Dodaj do ulubionych

Co mam począć......

IP: *.interecho.com / *.interecho.com 29.08.05, 10:58
zakochałam sie,ale jest pewien problem....mam męża i dzieci.Jest mi strasznie
ciężko.Nie mogę żyć pracować i myśleć racjonalnie.Poratujcie mnie choćby
dobrym słowem.Pozdrawiam gorąco wszystkich
Obserwuj wątek
    • eirinn Re: Co mam począć...... 29.08.05, 11:27
      Oj, to ciężko... też przerabiałam :( Jakoś mija, naprawdę, tylko trzeba
      naprawdę mocno zacisnąć zęby. I jeszcze mieć kogoś zaufanego, komu się można
      wypłakać.
    • Gość: psycholog Re: Co mam począć...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.05, 11:43
      pocznij dziecko. najlepiej z kochankiem
      • Gość: piotruś Re: Co mam począć...... IP: *.okocim.com.pl 29.08.05, 12:07
        mąż dziecko - trzymaj sie to co ważniejsze w życiu a nie myślisz o ...
    • Gość: play Re: Co mam począć...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.05, 12:11
      Spróbuj rozpisać sobie na kartce plusy, minusy i pasywa tej sytuacji. Jakoś
      łatwiej, racjonalniej widzi się wówczas niektóre sprawy. Nie podejmuj żadnej
      decyzji i nie rób nic, co może ci zamknąć drogę powrotną. Czy to jest miłość ?
      Pewna jesteś ? Czy może tylko zauroczneie i inne takie tam...bzzzz ? Okaże się
      bardzo szybko.
      • eirinn Re: Co mam począć...... 29.08.05, 12:21
        Jak już pisałam, ja też to przerabiałam. Po iluś tam latach stałego związku
        człowiek uwikłany w codzienność, w taki dzień świstaka, jest bardzo podatny na
        różne zauroczenia. Trzeba przez to przejść, jak przez różne choroby w
        dzieciństwie. Tylko trzeba sobie uzmysłowić, że dla mojej własnej chwili
        szczęścia mogę unieszczęśliwić sporo innych ludzi. A pewności, że ten drugi
        układ będzie jakiś trwały, nie ma żadnej. Poza tym, ktoś kiedyś powiedział, że
        najpiękniejsze są te niespełnione romanse. Pozostają po nich same miłe
        wspomnienia, zero rozczarowań. I nikogo się nie rani.
        • Gość: **** Re: Co mam począć...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.05, 12:36
          eirinn- pięknie powiedziane
          "Łatwiej zakochać się, nie kochając, niż odkochać kiedy się kocha"/Francois de
          la Rochefoucauld/
          ja oczywiście też to przerobiłam
          powodzenia w podejmowaniu trudnych decyzji- a jestem pewna, ze nie będziełatwo!
        • Gość: kajka Re: Co mam począć...... IP: *.interecho.com / *.interecho.com 29.08.05, 12:41
          Dziękuję Ci kochana i wszystkim ,ktorzy poważnie mnie potraktowali.Wiem,ze to
          miłość On szaleje jak ja.Miotamy się bardzo.Oczywiście do niczego jeszcze nie
          doszło,ala ja chce z Nim byc.Nie widzę wad tego ewentualnego związku bo miłośc
          pozbawiła mnie racjonalnego myslenie.Ratujcie,bo tonę!
          • Gość: **** Re: Co mam począć...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.05, 13:05
            no właśnie- aż tak Ci zle z mężem? a co z dziećmi?
            najważniejsze jednak, żebyś była szczęsliwa, nie ślepo zakochana czy twardo
            trwająca przy mężu ale szczęśliwa! czy będziesz szczęśliwa jak Twoje dzieci
            będą nieszczęśliwe i zagubione? zawiłe jest to życie strasznie! jeszcze raz
            trzymam za Ciebie kciuki i napisz jaką decyzję podejełaś.
    • Gość: ktoś Re: Co mam począć...... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 29.08.05, 12:48
      porozmawiaj o tym z mężem , może on też mysli o kimś innym i bedzie problem z
      głowy
      • eirinn Re: Co mam począć...... 29.08.05, 13:03
        A czy On też jest z kim innym? Jeśli nie, to nawet nie rozumie przez co Ty
        przechodzisz. Jeśli tak, to zastanówcie się, czy po prostu nie trafiła na
        siebie para ludzi nieco znudzonych obecnymi związkami. Zrób sobie rachunek -
        ile możesz na tym zyskać, ile stracić. Pamiętaj, zdradzony mąż nie będzie miał
        litości, czy jesteś w stanie narazić dzieci na koszmarną walkę o opiekę nad
        nimi? Niestety, prawdziwa dojrzałość polega na tym, że człowiek potrafi w
        pewnym momencie zapomnieć o własnych potrzebach. Bo rozumiem, że mężowi nie
        masz nic do zarzucenia? Tylko tyle, że zaczęłaś się przy nim nieco nudzić?
        • Gość: kajka Re: Co mam począć...... IP: *.interecho.com / *.interecho.com 29.08.05, 13:38
          Nie!Nie nie zaczęłam sie nudzic przy mężu, tylko całe 20!lat po slubie jestem
          nieszczęsliwa,ale trwam w tym związku i nigdy męża nie zdradziłam(a okazji
          miałam mnóstwo).Najpierw bardzo go kochałam,potem byłam dla dobra dzieci,a
          teraz dzieci sa dorosłe a ja dalej trwam w tym marażmie.I dodam jeszcze tylko
          tyle,ze mój mąż zdradza mnie nagminnie(100%pewnosci)ale wciąż zapewnia ,ze mnie
          kocha i beze mnie nie umial by żyć.Szkoda mi Go.Co ja mam biedna zrobic????
          • sid15 Re: Co mam począć...... 29.08.05, 14:06
            Jeżeli wiesz na 100%,że cię zdradza to nie zastanawiaj się i daj sobie nową
            szansę w życiu.Ty już go i tak nie kochasz.A jeśli okaże się ,że trwając w
            beznadziejnym związku ominie cię coś pięknego,to nigdy sobie tego nie
            darujesz.Zresztą nie masz w tym układzie nic do stracenia.Skoro ty mu tyle razy
            wybaczałaś,to będzie miał okazję też wykazać się swoją szlachetnością.Nie
            pozbawiaj go tej szansy,próbując jednocześnie ile są warte jego zapewnienia.
            • Gość: Ania Re: Co mam począć...... IP: *.zchpolice.com 29.08.05, 14:25
              Lepiej grzeszyć i później żałować, że się zgrzeszyło. Niz po latach żałować, że
              się nie zgrzeszyło.
              • Gość: XXL Re: Co mam począć...... IP: 212.14.58.* 29.08.05, 14:26
                Aniu świeta prawda, puki co trzeba pić,pi.....lić nie żałować bieda musi
                pofolgować ha,ha
            • Gość: Ania Re: Co mam począć...... IP: *.zchpolice.com 29.08.05, 14:26
              W życiu piękne są tylko chwile, skoro dzieci juz dorosłe, mąż Cię zdradza,
              skorzystaj z tego, że los Ci daje taką chwile.
          • Gość: eri Re: Co mam począć...... IP: *.chello.pl 29.08.05, 17:46
            idż na całość!!!jeśli z taką pewnością piszesz że mąż Cię zdradza!!!
            • Gość: eri Re: Co mam począć...... IP: *.chello.pl 29.08.05, 17:48
              jeśli to tylko zauroczenie to minie a zdradzony mąż dopiero doceni żonę !!!
    • Gość: XXL Re: Co mam począć...... IP: 212.14.58.* 29.08.05, 13:42
      poczni dziecko z kochankiem jako owoc waszej miłości,wszak zakazany ale
      owoc :))))))
      • ja_aska Re: Co mam począć...... 29.08.05, 14:51
        idź do łóżka z kochankiem i baw się dobrze. potem już bedziesz sama wiedziała.
        • Gość: kasandra1 Re: Co mam począć...... IP: 83.168.104.* 29.08.05, 15:28
          Ty sie kobieto nawet nie zastanawiaj, bo bedziesz nie tylko biedna, ale i
          glupIA. z tego co piszesz, to mąż jest beznadziejnym patafianem (gdybym
          wiedziala, ze facey mnie zdradzil, to nawet by mnie dzieci nie powstrzymaly,
          wylecialby z domu od razu, lapiac swoje rzeczy w locie. Przerobilam, nie
          zaluje. Tego kwiata pol swiata)zdradza, ale twierdzi, ze kocha, Jakie to
          wzruszajace...chyba sie rozplacze. Nad czym ty sie zastanawiasz. Lec, baw sie
          dobrze i nie marnuj juz dluzej zycia.

          Pozdrawiam
        • blackexit Re: Co mam począć...... 29.08.05, 21:11
          ja_aska napisała:

          > idź do łóżka z kochankiem i baw się dobrze.

          moze bys to sobie wziela na stopke? pozdrawiam black
          • ja_aska bleki 30.08.05, 12:54
            a co masz na myśli?
    • sith11 Re: Co mam począć...... 29.08.05, 15:46
      Nad czym Ty się zastanawiasz. Lepsze dwa dni kolorowe niż dwa lata szare :) Po jaką cholerę ludziom żona czy mąż? Zawsze kończy się tak samo - dzieci dom NUUDA!
    • kay36 Re: oj głupia ty oj głupia. 29.08.05, 18:22
      Kajka jesteś dziwna pytając sie co masz począć, jeżeli facet zdradza i płacze
      nie moge bez ciebie żyć- woła, Sorry pomyśl, a jak cię zdradzał jak byłaś w
      ciąży, a jak cie zdradzał cały czas. Teraz to jest jego wygoda, bo mu na to
      pozwoliłaś, przyzwyczajenie wolnego cłopczyka, którego chołubisz i pozwalasz
      sie zdradzać, to tkwij dalej w kłamstwie, chyba, że lubisz to, bo jestes
      właścicielką samca, a ta dalsza twoja droga jest w niepewności, czy mnie ten
      drugi kochanek poślubi. Boisz sie starcic swoje złudzenia, a może ten twój
      mężuś po prostu wpadł z toba i dlatego się ożenił, a może miałaś pieniądze. Cóż
      jedno można stwierdzić, nie zaspakajałąs go w seksie, bo może ciebie głowa
      bolała jak mu się chciało. Może nie chce abys odeszła, bo mu zrujnujesz jego
      egoizm. Jestes zdradzona żona i na to mu pozwalałaś, a teraz ty masz problem,
      bo sie zakochałaś. Lepiej porób sobie badania na różne wirusy i bakterie.
      Szkoda zdrowia.
      • Gość: kajka Re: oj głupia ty oj głupia. IP: *.interecho.com / *.interecho.com 29.08.05, 20:21
        Wszystkim z calego serca dziekuje.Kazda wypowiedz przeczytalam z uwaga i nie
        dziwie się,że niektóre wypowiedzi mnie krzywdza albo cos tam
        domniemuja.Przeciez nie znacie dokładnie mojej historii.Jestem na rozdrożu ,a
        moje sumienie nie pozwala mi zrobić coś dla siebie,bo uważam,że potem poczuci
        winy mnie zabije i zabije moja nowa miłośc
        • eirinn Re: oj głupia ty oj głupia. 29.08.05, 20:41
          A może powinnaś zrobić sobie sobie wakacje i wyjechać gdzieś, choćby na
          tydzień? Spojrzeć na siebie samą i obydwa związki z pewnego dystansu? Ja mam
          taki sam staż małżeński jak Ty, więc wiem dokładnie jak człowiek się miota
          między poczuciem lojalności a pragnieniem szczęścia. Ja też walczyłam o moją
          rodzinę kiedy mój mąż przeżywał swoją "przygodę", i wygrałam, dlatego teraz nie
          mogłabym tak bez wyrzutów sumienia tego porzucić.
    • blackexit stuk puk 29.08.05, 20:52
      nie wiem czy to nie glupi zart ale o ile twoje malzenstwo jest calkiem normalne
      albo rokuje jakies szanse to znajdz sciane rozpedz sie i przyp... powinno
      pomoc. pozdrawiam black
    • felix_edmundowicz kajka 29.08.05, 20:55
      dzięki kajka za gorące pozdrowienia
      natomiast co do twego problemu to dziwię się że poruszasz tak oczywistą rzecz
      że zakochałaś się w swoim mężu i masz z nim dzieci.
      wiem że jest to u kobiet cecha nietypowa,ale zaręczam ci że można z tym żyć i
      to dobrze!
      też cię gorąco pozdrawiam kajko
    • Gość: poloneZ Ja, facet Ci to mówię.. IP: 83.168.106.* 29.08.05, 20:55
      Głupoty doradzają Tobie ci co mówią:"lepiej dwa dni szczęścia niż dwa lata
      szarości". Zaprawdę powiadam Ci-głupota to ostatnia. Radzę tak: wyjedź do
      rodziny, daleko np do Hajnówki. Sama. Pobądź sama z sobą, pogadaj sama z sobą,
      zapytaj się siebie, rozważ to z sobą. Popłacz zdrowo.
      Odwlekaj jakąkolwiek decyzję-na tydzień, na dwa, na miesiąc, na potem.....
      Zaufaj swojemu zdrowemu rozsądkowi ale na trzeźwo.
      Znam takie sytuacje.
      Po szybkiej decycji pozostaje jeno kac, płacz i zgrzytanie zębów.
    • menel1 Re: Co mam począć...... 29.08.05, 20:57
      bachora.
      • eirinn Re: Co mam począć...... 29.08.05, 21:02
        Menel, bardzo to odkrywcze i niezwykle dowcipne.
        Widzisz, nie tylko ja doradzam Ci samotny wyjazd. Tylko może rodzina to nie
        najlepszy pomysł, zwłaszcza jak będziesz chciała porządnie przepłakać cały
        dzień albo i dwa. Jedź tam, skąd nie masz żadnych wspomnień, żeby nic Cię nie
        rozpraszało.
        • menel1 Re: Co mam począć...... 29.08.05, 21:04
          Nie zapomnij tylko wibratora!
          • Gość: poloneZ Re: Co mam począć...... IP: 83.168.106.* 29.08.05, 21:12
            Menel, przestań myślec bo się zmęczysz
            • menel1 Re: Co mam począć...... 29.08.05, 21:17
              Gość portalu: poloneZ napisał(a):

              > Menel, przestań myślec bo się zmęczysz

              Pomagam jak mogę!
              • eirinn Re: Co mam począć...... 29.08.05, 21:18
                Ale nie możesz, więc się nie trudź!
                • menel1 Re: Co mam począć...... 29.08.05, 21:23
                  Chce sie troche pogimnastykowac przed snem.
    • Gość: :) Re: Kajka, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.05, 23:08
      Cokolwiek masz zrobić, musisz to zrobić sama. Nie szukaj rad. Nie znamy całości historii, a nawet gdybyśmy ją znali, nie możemy radzić. To twoje życie. Ty decydujesz, Ty ponosisz konsekwencje.
      Masz moje dobre słowo: niech ci się ułoży. Jak najlepiej.
      :)
      • Gość: **** Re: Kajka, IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 29.08.05, 23:28
        do poprzedniej wypowiedzi dodam jeszcze ze jakakolwiek podejmiesz decyzje
        bedziesz cierpiala, a przeciez masz byc szczesliwa- wiem to z wlasnego
        doswiadczenia
        z calego serca zycze ci szczescia
    • Gość: anntime Re: Co mam począć...... IP: *.pl / *.smsnet.pl 29.08.05, 23:40
      Trzymam kciuki za pomyślne rozwiązanie Twojego problemu...
      ale uważaj byś nie wyszła z tego układu najgorzej,ktos musi ucierpieć,ale życze
      Ci bys nie była to Ty.Pozdrawiam.
    • Gość: ian Re: Co mam począć...... IP: 83.168.104.* 29.08.05, 23:45
      Trudne...Ale musisz mocno przemyslec.Wchodzisz w nieznaną wodę,zostawiasz krzywdę...Nie tylko swoją krzywdę.Taką, która bedzie krzyczeć po nocach.Nie tylko po Twoich nocach...Przemyśl czy warto;urok pryśnie i dzisiejsze wiersze obrócą sie w codzienną prozę.Pozostaną krzywdy...
      • Gość: kajak Re: Co mam począć...... IP: *.interecho.com / *.interecho.com 30.08.05, 12:26
        No i właśnie takie szczere i mądre wypowiedzi utwierdzają mnie w przekonaniu,że
        mam swój egoizm zostawić na boku i dla dobra reszty rodziny nigdy nie spróbować
        szczęscia ktore moze na mnie gdzieś czeka.Jestescie kochani,ze zaangażowaliście
        się w mój wielki problem.Piszcie proszę czytam to z uwaga i bardzo mi wasza
        życzliwosc pomaga.Dziekuje.Jestem nieszczęśliwa
    • Gość: kajka Re: Co mam począć...... IP: *.interecho.com / *.interecho.com 30.08.05, 12:45
      z tego stresu zamiast kajka napisalam kajak
      • Gość: XXL :) IP: 212.14.58.* 30.08.05, 12:47
        też ładnie a może być czółno,kanoe,kanadyjaka etc :)))
    • Gość: andreas ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.05, 12:48
      żyjemy nie dla innych tylko dla siebie,
      nawet jak dla innych, to tez dla siebie...

      najgorsze, jak sie - w naszym mniemaniu - poswięcamy!
      Najgorsze dla nas i jeszcze gorsze dla tych dla których sie poswiecamy!

      Ale.. nikt za Ciebie decyzji nie podejmie...
      Ty decyzje podejmiesz może juz podjęłaś? Teraz tylko sie szarpiesz!
      Każda decyzja, która podejmiesz będzie dobra...
      bo każda bedzie Twoja decyzją i znaczy, że Ty tak chciałaś...
      a chcesz zeby dla Ciebie było najlepiej!

      Jak Tobie bedzie dobrze, to i Twoim bliskim tez będzie dobrze!

      Czasami mysle, że ludzie nieszczęśliwi tak kieruja swoim zyciem....
      by byc nieszczęśliwymi!
      Czyli jest w ich życiu de facto jak chcą...

    • Gość: play Re: Co mam począć...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.05, 12:59
      A tak w ogóle, to trochę dziwne, ze zapodajesz swoj wątek na ogólnym forum,
      przecież istnieje takie forum GW jak "romantica" i tam trenują takie problemy
      codziennie, wpadnij...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka