Gość: jednorazowa
IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl
16.11.02, 08:28
Pan Marek Koćmiel w dzisiejszej Wybiórczej - Szczecin analizuje przyczyny
zarówno klęsk , jak i sukcesów w świeżo minionych wyborach samorządowych
różnych ugrupowań i kandydatów.
Przeczytałam z zainteresowaniem.
Postawiłabym jednak wstępnie i na gorąco następujące wnioski i pytania do
Pana Koćmiela :
1. Dlaczego w swojej analizie wyborcę traktuje instrumentalnie? Czy to nie
jest przyczyna kryzysu w polskiej polityce. Z artykułu aż tchnie faktami z
zakresu dobrych i złych haseł wyborczych, dobrych i złych reklamówek,
metodach walki wyborczej, marketing, PR itp.
Wogóle nie ma analizy porównawczej programów wyborczych i ich przystawania
do obecnych potrzeb społecznych. Czyżby Pan Koćmiel uważał, że program jest
rzeczą wtórną. Jeżeli tak, to to jest właśnie głowny problem dzisiejszych
partii politycznych w Szczecinie. Zajmują się tylko stworzeniem marketingu i
wirtualności wyborczej.
2. Jeżeli jest Pan Panie Marku takim specjalistą od PR to proszę powiedzieć
dlaczego pański wizerunek jest w mediach taki kiepski, a jaki był jako
polityka urzędującego to wolę tutaj nie opisywać, gdyż odnoszę się do
pańskiej wypowiedzi jednak z sympatią.
3. Jeżeli potrafi Pan przeanalizować czyjeś klęski to niech Pan
przeanalizuje w związku z tym klęskę Unii Wolności i Pańską jako polityka.
Nie tylko na czyiś, ale na własnych błędach również należy się uczyć. Ja
przynajmniej tak bym Panu proponowała : więcej pokory w stosunku do własnej
postawy i własnych błędów. Mniej cynizmu i marketingu, a więcej też ucziwości
i wyrazistości wobec wyborców. Chyba, że to u Unitów jest naturalne. Nie
robią błędów w ogóle i są genialni. No więc są w niebycie z woli wyborców !