Gość: preemption
IP: *.ipt.aol.com
21.04.06, 11:58
Nie można kierować się w życiu tylko sentymentami. Trzeba być realistą.
Szczecin to miasto mojego dzieciństwa. Będzie zawsze budziło u mnie ciepłe
skojarzenia. Tylko w tym mieście człowiek po studiach nie ma żadnych
perspektyw. Jestem po politologii i ekonomii. Znam bardzo dobrze dwa języki
obce. Mam świadomość, że mimo tych umiejętności nie znajdę żadnej dobrej
pracy w tym mieście. Dodatkowo z różnych względów (m.in. partykularnych
interesów) konsekwentnie blokowany jest rozwój miasta. Chcę wrócić do Polski.
Wiem już, że na pewno nie będzie to Szczecin. Mam nadzieję, że odnajdę swoje
miejsce we Wrocławiu, Krakowie, Poznaniu lub Warszawie.