xxtoja
12.07.06, 11:46
Brudziński na partię
Ale najtrudniej Jarosławowi Kaczyńskiemu będzie się rozstać z partią. Do tej
pory sam nadzorował komitet polityczny, radę polityczną i zarząd główny.
Spędzał w siedzibie PiS po kilkanaście godzin dziennie. - Przychodził
wczesnym rankiem, wyjeżdżał o 23 - mówi Joachim Brudziński, b. szef PiS w
Zachodniopomorskiem.
To on przejmie część obowiązków Kaczyńskiego. Jako prezes zarządu głównego i
sekretarz generalny PiS (to nowa funkcja) będzie odpowiadał za kampanię
samorządową i rozszerzenie struktur w terenie.
- Posłuszny Kaczyńskiemu i nie ma parcia na medialny rozgłos - mówi
szczeciński poseł PO Sławomir Nitras.
Brudziński od jesieni ub. roku jest prawą ręką Kaczyńskiego w sprawach
organizacyjnych. Jeździł z nim po Polsce. Zaskarbił sobie łaski jeszcze w
trakcie wyborów parlamentarnych - prezes zauważył jego zaangażowanie i po
wygranej PiS ściągnął do Warszawy.
Brudzińskiemu będzie pomagać Barbara Skrzypek, zaufana prezesa. Prowadzi
biuro prezydialne PiS i biuro poselskie Kaczyńskiego. Jest z nim od początku
lat 90. Przeszła do PC z kancelarii prezydenta Lecha Wałęsy, gdzie była
sekretarką.
Przez nią przechodzą wszystkie uchwały, dokumenty z posiedzeń zarządu i rady
politycznej. Kaczyński rozważał nawet, czy nie zrobić jej sekretarzem Rady
Ministrów. - Ale ktoś musi zajmować się obiegiem dokumentów w partii - mówi
polityk PiS. - Ona jest w tym doskonała.
...
jakie to przykre, że ten Brudziński nie ma parcia na medialny rozgłos.
jakie to przykre, że on niewinny jak ta dziewica
jakie to przykre, że ten facet nie ma odwagi aby walczyc o lepsze jutro dla
Szczecina, no tak on jest z gór i te jego hasła wyborcze to są tylko hasłami.
..
Zawalą go w tym PiSie robotą partyjną, że facet wogóle zapomni sąd faktycnie
jest, kto go wybrał na posła.