felix_edmundowicz
16.12.06, 18:57
17 grudnia 1970 r. spod stoczni w stronę centrum Szczecina ruszył pochód
robotników wzburzonych drastycznymi podwyżkami cen żywności. Manifestanci
liczyli na spotkanie z władzami partii. Gdy do tego nie doszło, podpalili
Komitet Wojewódzki PZPR (obecna siedziba Pekao SA na pl. Żołnierza). Pod
Komendą Wojewódzką Milicji Obywatelskiej przy ul. Małopolskiej żołnierze i
milicjanci otworzyli ogień. W ciągu dwudniowych zamieszek zginęło 16 osób, a
110 było rannych (68 od kul).
pl.wikipedia.org/wiki/Grudzie%C5%84_1970
To nasza historia , która pomogła zmienić ten kraj. Lech Wałęsa mówi że dzięki
następnemu strajkowi w Warskim w styczniu 1971r. zrozumiał , że robotnicy nie
mogą się dać sprowokować i wyjść poza teren zakładu pracy.
To dało owoce w 1980 r. Pomyśleć że w najgorszej sytuacji są i robotnicy i
uczestnicy protestów także w 1981r. gdzie ZOMOwcy przypalali papierosy na
ciele demonstranta i walili pałą po głowie , leży obecnie sparaliżowany z
lichym zasiłkiem pielęgnacyjnym,a przecieże to tylko jeden z przykładów. Za to
SLDmani rozjeżdżają się eleganckimi samochodami,będą beneficjentami przemian
ustrojowych,SBecy i ZOMOwcy i PZPRowcy mają sowite i waloryzowane emerytury i
dorabiają czy jako szefowie firm ochroniarskich czy w innym biznesie.
Czy tak miało to wyglądać?