Dodaj do ulubionych

Czy forum zapomniało Grudzień 1970 ?

16.12.06, 18:57
17 grudnia 1970 r. spod stoczni w stronę centrum Szczecina ruszył pochód
robotników wzburzonych drastycznymi podwyżkami cen żywności. Manifestanci
liczyli na spotkanie z władzami partii. Gdy do tego nie doszło, podpalili
Komitet Wojewódzki PZPR (obecna siedziba Pekao SA na pl. Żołnierza). Pod
Komendą Wojewódzką Milicji Obywatelskiej przy ul. Małopolskiej żołnierze i
milicjanci otworzyli ogień. W ciągu dwudniowych zamieszek zginęło 16 osób, a
110 było rannych (68 od kul).
pl.wikipedia.org/wiki/Grudzie%C5%84_1970
To nasza historia , która pomogła zmienić ten kraj. Lech Wałęsa mówi że dzięki
następnemu strajkowi w Warskim w styczniu 1971r. zrozumiał , że robotnicy nie
mogą się dać sprowokować i wyjść poza teren zakładu pracy.
To dało owoce w 1980 r. Pomyśleć że w najgorszej sytuacji są i robotnicy i
uczestnicy protestów także w 1981r. gdzie ZOMOwcy przypalali papierosy na
ciele demonstranta i walili pałą po głowie , leży obecnie sparaliżowany z
lichym zasiłkiem pielęgnacyjnym,a przecieże to tylko jeden z przykładów. Za to
SLDmani rozjeżdżają się eleganckimi samochodami,będą beneficjentami przemian
ustrojowych,SBecy i ZOMOwcy i PZPRowcy mają sowite i waloryzowane emerytury i
dorabiają czy jako szefowie firm ochroniarskich czy w innym biznesie.
Czy tak miało to wyglądać?
Obserwuj wątek
    • absztyfikant Re: Czy forum zapomniało Grudzień 1970 ? 16.12.06, 19:00
      www.mlodzisocjalisci.pl/spiewnik/midi/tonietak.mp3
    • absztyfikant Re: Czy forum zapomniało Grudzień 1970 ? 16.12.06, 19:01
      To inaczej miało być, przyjaciele,
      To nie o to walczyliśmy, burząc mur,
      Z naszych marzeń pozostało tak niewiele,
      Nie ma pracy, nie ma chleba, próżny trud!

      Utopione w słowach troski i nadzieje
      Wybrzmiewają echem wśród spuszczonych głów.
      Czy chcieliśmy właśnie tego, przyjaciele?
      Nie poddamy się! Już czas zawołać znów..

      Że to inaczej miało być, przyjaciele...

      Czy naprawdę aż tak wiele nam potrzeba?
      Pięść zaciska się, znów czekać każą nam!
      Chleba i pracy chcemy! Pracy i chleba!
      Dość czekania! Pięścią w stół uderzyć czas!

      Bo to inaczej miało być, przyjaciele...
    • Gość: komuch Re: piszecie przez lustro IP: *.agro.ar.szczecin.pl 17.12.06, 08:40
      Za to
      Pis-mani rozjeżdżają się eleganckimi samochodami,będą beneficjentami przemian
      ustrojowych,pis-dowaci mają sowite i waloryzowane emerytury i
      dorabiają czy jako szefowie firm państw-spółek=1000000000zł /m-c......
      Czy dzisiaj jeżeli w SŁUSZNYM proteście przeciwko DRASTYCZNYM podwyzkom i
      niesprawiedliwości społecznej,za miliony głodnych i bezrobotnych....:spalę pis-
      dowate komitety ,palantom dam przez łeb kilofem górniczym.....-to też będe
      bohaterem???
      • wicker.man73 do komucha 17.12.06, 08:57
        a jak podpalę pseudouczelnie AR, i takie pasożyty jak ty przestaną pić z budżetu za pseudopracę - to będę bohaterem?
        • Gość: absolwent AR Re: do komucha IP: *.chello.pl 17.12.06, 11:05
          Nie dyskutuj z nim. Niech się sam nakręca tą swoją nienawiścią. To jego życie,
          jego wybór.
      • andreas.007 ot takie drobiazgi 17.12.06, 14:53
        chyba nie pamietasz juz, ze wtedy nie mogłes wypowiedziec
        swoich powiedzmy wątpliwosci...

        A dzis mozesz nawet na forum ogłosić swoje nagie mysli
        czy rozterki, a nawet możesz przekląc...
        Mozesz sie zorganizować, zebrac, załozyć stowarzyszenie,
        ba nawet napisać pisda albo kaczoland...
        i nie zakatuja Ciebie ani Twojej rodziny!!!
        A za podpalenie odpowiesz normalnie, a nie skatuja Ciebie
        i syn Twój nadal bedzie mógł studiowac i wyjechac do Irlandii,
        jak mu sie tu nie podoba!!!

        Wtedy nawet z sasiadem nie mogłes ponarzekac,
        bo dzielni funkcjoinariusze by Ciebie z roboty wywalili
        albo na ciele skrzywdzili!

        Pewnie nie pamietasz...
        A moze to Ty to czyniłeś?
        • Gość: Pułkownik Re: ot takie drobiazgi IP: *.saton.pl 17.12.06, 17:51
          Zło, niezlaeżnie od ustroju w którym jest czynione, zasługuje na potępienie.
          Złem jest każda krzywda ludzka. Dyskusja obraca się zatem wokół tematu, która
          ze stron sporu (w różnych epokach historycznych) uczyniła tego zła więcej -
          opozycja, czy władza?
    • beatrix13 Re: Czy forum zapomniało Grudzień 1970 ? 17.12.06, 18:02
      może nie tyle zapomniało,co nie pamięta,
      bo ze średniej wieku forum wynika,że 1970 r. to czasy prehistoryczne,
      znane z przekazów,nie autopsji
      • Gość: babinicz Re: Czy forum zapomniało Grudzień 1970 ? IP: *.stargard.mm.pl 17.12.06, 23:26
        Daleki jestem, żeby powiesic na gałęzi ( o której pisał kiedyś Noblista)
        czerwonych aparatczyków, morderców z LWP, SB i MO bez precesu. Ale konieczny
        jest solidny, uczciwy proces zbrodniarzy komunistycznych i niewątpliwie należy
        im odebrać przywileje emerytalne. Pamiętajcie, że część z nich pracuje jeszcze
        w bankach, na uczelniach (WUML-owcy), w urzędach (wydziały zarządzania
        kryzysowego), w firmach ochroniarskich, etc.
        • Gość: pieszy Re: Czy forum zapomniało Grudzień 1970 ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.06, 23:36
          naród zapomniał (prezydent krzystek wczoraj obchodził dzisiejszą rocznicę), bo
          i po co się trudzić gdy połowa chwali jaruzela i jego stan, a zdecydowana
          większość relatywizuje okres prlu? po co przypominać grudzień, który dla wielu
          jest tylko przecinkiem w komunistycznym trwaniu.
        • Gość: Pułkownik Re: Czy forum zapomniało Grudzień 1970 ? IP: *.saton.pl 17.12.06, 23:41
          Jestem byłym żołnierzem LWP, oficerem i to co słyszę z ust podobnych Tobie jeżą
          włos na głowie. Żądza odwetu całkowicie was zaślepiła. Nie rozumiecie, że
          ludzie są różni, nie można wszystkich wrzucać do jednego wora (mówić o PZPR,
          LWP, MO, SB jako organizacjach zbrodniczych, tylko dlatego, że niektórzy
          funkcjonariusze, czy sekretarze dopuszczali się niegodziwości itp.). Idąc tym
          tropem należałoby nazwać organizacją zbrodniczą Kościół kat., "Solidarność" i
          kogo tam jeszcze. Tu też nie sami święci działali. Pamiętaj o tym. Trafiali się
          źli ludzie, zarówno po stronie władzy, jak i opozycji. Ich można rozliczyć,
          choć szczerze wątpię czy to się uda. Niemniej jednak większość tych ludzi
          dobrze przysłużyła się Polsce - takiej, jaka ona wówczas była. Generał Wojciech
          Jaruzelski należy do nich zapewne. Mżonki o wolności w 1980, czy 1981 r. w
          dzisiejszym rozumieniu tego słowa lepiej zostawić w spokoju, bo nie mogło być o
          niej mowy. Nie w panującym układzie geopolitycznym, nie w warunkach świata
          dwubiegunowego.
          • Gość: andreas Re: Czy forum zapomniało Grudzień 1970 ? IP: 217.116.110.* 18.12.06, 00:01
            kazdy polityk powinien umiec odróżnic krzyku od realnego zagrozenia!

            Zdaje sobie sprawe, że partyjni towariszcze generała
            lubili sobie na niego pokrzyczeć,
            ze pozwala na takie niegodziwosci jak Solidarność....
            I nawet powiem Tobie, to była ich polityka!

            Po co mieli sie angazować i narazać swoja opinie i ludzi,
            jak mieli tu swojego generała (odnaczyli go jako jedynego),
            który był i zrobił całą robote za nich!

            Dobrze, ze Niemcy nie mieli swoich w Polsce,
            bo moze tez w 1939 przejeliby Polske i ktos by mówił o zagrozeniu,
            jak sie przeciez okazało realnym...

            Tylko metoda Niemiecka skuteczna była na kilka lat,
            a Sowiecka na kilkadziesia a nawet powiem do dzis pokutuje!

            A swoja droga jestem, ciekaw, jak by Rosjanie jednak musieli wkroczyc,
            choc nie musieli bo byli....
            to czy pan generał by bronił ich czy nas?
            Moze by uniknąc przelewu kazał byzłozyc naszej armii broń?
            jak juz mamy dywagowac co by było gdyby....

            Podpisujesz sie Pułkownik,
            to pewnie wiesz, ze Wojna Jaruzelska była przygotowywana duzo wcześniej...
            i raczej był prowokowany niedostatek i chaos!
            Do sklepów specjalnie ograniczano dostawy a niektórzy działacze
            sterowani wykrzykiwali o wieszaniu komunistów!

            Wojsko miało bowiem magazyny pełne dóbr, których brakowało na rynku!

            Nie,nie odwet przeze mnie przemawia, ale sprawiedliwośc i prawda!

            Czy to były zbrodnicze organizacje,
            czy byli uczciwi ...?
            Byli, ale dokładnie wiedzieli w czym robia!
            • Gość: Pułkownik Re: Czy forum zapomniało Grudzień 1970 ? IP: *.saton.pl 18.12.06, 00:41
              Ciężko momentami zrozumieć Twoje rozumowanie andreas. Brak logicznej ciągłości
              w Twoich zdaniach.

              Po pierwsze, co się działo w otoczeniu Generała znają tylko Ci, którzy w tym
              otoczeniu funkcjonowali. Ani ja, ani Ty, ani Paczkowski, ani Dudek tego nie
              wiedzą.

              Po drugie, pytania w rodzaju "co by było gdyby..." w dochodzeniu do Prawdy nie
              mają ŻADNEJ wartości. Liczy się prawda materialna, a nie czyjeś domysły czy
              spekulacje. Co by zrobił Generał, gdyby wkroczyli Rosjanie - podejrzewam, że
              nikt tego nie wie, nawet on sam. Mogę jednak być pewny, znając jego życiorys,
              że byłaby to dla niego największa tragedia życiowa, jaka tylko mogła mu się
              przytrafić.

              Co do planów wprowadzenia stanu wojennego. W jednostach mówiło się o tym już w
              marcu 1981 r. i nie jest to niczym nadzwyczajnym. Po prostu nie znasz specyfiki
              działania wojska (niezależnie czy to będzie LWP, czy armia amerykańska). W
              każdej armii tworzy się w czasie pokoju plany na wypadek "W", plany
              mobilizacji, militaryzacji itp. Sytuacja w kraju była tak napięta, że musiano
              się liczyć z najgorszym - zamieszkami na wielką skalę. Po prostu nie można było
              dopuścić do dalszego pogłębiania się chaosu i anarchii, bezrządu. Przypominam,
              że stan wojenny miał m.in. za zadanie powstrzymanie wesołej twórczości różnego
              rodzaju lokalnych kacyków partyjnych, nie tylko pogromienie konfrontacyjnych
              zapędów w łonie "S".

              Jeśli twierdzisz, że braki zaopatrzeniowe były sztucznie wytworzone przez
              władze, dla uzasadnienia wprowadzenia stanu wojennego, to mogę jedynie
              powiedzieć, że z taką brednią nie spotkałem się nawet w wykonaniu
              nienawistników z IPN. Kryzys był i to jest fakt, przyczyny tkwiły w
              niewłaściwej metodzie gospodarowania przez ekipę Gierka w latach 1970. -
              zadłużanie państwa, sławetne gierkowskie długi. A żądania związkowych watażków -
              jeśli zostałyby spełnione (tylko te, dotyczące aspektu ekonomicznego),
              spowodowałyby jedynie pogłębienie tego kryzysu. Za co, pytam ządali zwiększenia
              płac wszystkim jak leci o 2000 zł? Czy stoczniowcy zaczęli pracować wydajniej,
              przestali kraść na zakładach co się dało? Nie jestem ekonomistą, ale bacznie
              obserwuję bieżącą sytuację w kraju i widzę, że Polska znów się zadłuża -
              sprywatyzowano rzekomo nic nie warte ruiny posocjalistyczne - pieniądze ze
              sprzedaży których zasilały budżet w ciągu ostatniego piętnastolecia, a teraz co?

              O wieszaniu komunistów nie wykrzykiwali żadni tam prowokatorzy, choć i tacy
              byli, ale "klasa robotnicza", podburzona przez przywódców i napojona przez nich
              wódką. To proza życia, wielkie słowa o bohaterstwie jak zwykle w polskiej
              historii są na wyrost. Ale są potrzebne, żeby stworzyć legendę, którą żarliwie
              podtrzymują i wierzą w nią ludzie o wąskich horyzontach myślowych.

              Nie masz na szczęście monopolu na Prawdę i Sprawiedliwość, choć wydaje się
              takim jak Ty, że właśnie tak jest, czujecie swą moralną wyższość. Ja mam czyste
              sumienie, dobrze spełniałem swój żołnierski obowiązek, nie wstydzę się niczego.
              Jestem dumny, że służyłem Polsce tak, jak umiałem najlepiej. Stań przede mną i
              powiedz, że jestem zbrodniarzem, bo służyłem w ludowym Wojsku. Dobrze
              wiedziałem, jakie to wojsko, wybrałem świadomie, z poczucia patriotyzmu i
              miłości do Ojczyzny.

              Co było prawdą, a co fałszem rozsądzą przyszłe pokolenia, i to one przyznają
              rację nam lub nie. Nadejdzie ten czas, gdy opadną emocje, gdyż po prostu nas,
              pokolenia żyjącego w Polsce Ludowej, już nie będzie.
              • Gość: gosc niedzielny Re: Czy forum zapomniało Grudzień 1970 ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.06, 01:34
                Forum nie zapomnialo,bylem zlozylem kwiaty.Tylko wstyd mowic ile osób bylo na
                uroczystosci.Chyba wszyscy byli w markietach,tylko skad i dlaczego powstaly
                merkety?Ech szkoda gadac.Miasto bez tozsamosci.
              • Gość: andreas Re: Czy forum zapomniało Grudzień 1970 ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.06, 01:56
                przepraszam masz racje, moje zdania...
                czasami mysl urwe nie dokoncze lub jakos symbolicznie zakoncze,
                ale nie nadaje sie to do dyskusji rzeczowej...
                ale umówmy sie na forum, gdzie rzucamy kilka zdań czasami kilka wyrazów
                nie da sie wyrazic wszystko co chcemy!

                To zdanie o wieszaniu komunistów, widocznie Tobie nie jest znane,
                wypowiedział własnie nasz były prezydent pan Jurczyk w tamtym czasie...
                a nie ""klasa robotnicza", podburzona przez przywódców i napojona przez nich"!

                Nie mam nic wspólnego z Prawem i Sprawiedliwoscia
                i nie mam zadnego monopolu, lecz tylko prawo do mojej opinii
                i swojego zdania!
                Takie tez mam!

                Byc moze Ty masz czyste sumienie, wykonywałes tylko rozkazy!
                Mój tata był w LWP (nawet w sztabie) i nie miał takiego poczucia...

                Te powiedzmy idiotyzmy o zaopatrzeniu w tamtych czasach
                byc moze nie słyszałes, bo byłes w wojsku, ale tak sie mówiło!
                Ja juz tu pisałem, robiłem interesy w wojakami w tamtych czasach,
                którzy z magazynów wynosili towary brakujace na rynku!
                Za wino...
                Było tego do bólu!

                Twój ton wyrażania opnii, wyrazy jakich uzywasz swiadcza dobitnie
                o szkole i przeszkoleniu czy praniu jakie przeszedłes,
                przepraszam nie chce Ciebie urazic, ale:

                "Mogę jednak być pewny, znając jego życiorys,
                > że byłaby to dla niego największa tragedia życiowa, jaka tylko mogła mu się
                > przytrafić."
                jaka tragedia, to przepraszam on Polak czy nie?


                "Po prostu nie można było
                >
                > dopuścić do dalszego pogłębiania się chaosu i anarchii, bezrządu.
                Przypominam,
                > że stan wojenny miał m.in. za zadanie powstrzymanie wesołej twórczości
                różnego
                > rodzaju lokalnych kacyków partyjnych, nie tylko pogromienie konfrontacyjnych
                > zapędów w łonie "S"."

                Wybacz ale to zdanie typowego kacyka partyjnego z tamtych czasów!
                Chaos, anarchia, konfrontacja, bezrzad - to słowa klucze ze słownika generała!
                Pełna indoktrynacja!
                Tak przypomina mi sie mundurowy dziennik TV...


                "A żądania związkowych watażków
                > -
                > jeśli zostałyby spełnione (tylko te, dotyczące aspektu ekonomicznego),
                > spowodowałyby jedynie pogłębienie tego kryzysu. Za co, pytam ządali
                zwiększenia
                >
                > płac wszystkim jak leci o 2000 zł? Czy stoczniowcy zaczęli pracować
                wydajniej,
                > przestali kraść na zakładach co się dało? "

                Kolejne zdania i kolejna powtórka z dziennika TV w mundurze!
                "zwiazkowi watazki", że robotnicy kradna i dlatego jest tak źle,
                nieuzasadnione żądnia....!
                Naprawde wierzysz,
                ze to przez złodziejstwo robotników i watazków zwiazkowych?



                A to zdanie to juz jest ukoronowamiem:

                "O wieszaniu komunistów nie wykrzykiwali żadni tam prowokatorzy, choć i tacy
                > byli, ale "klasa robotnicza", podburzona przez przywódców i napojona przez
                nich
                >
                > wódką."

                Zauwaz, ze z jednej strony piszesz o robotnikach co kradna,
                a maja żądania...
                a z drugiej o klasie robotniczej podburzanej i napojonej wódka
                przez przywódców jakichs!!!

                Kradna, ale to uczciwi robotnicy upijani....dziwne sprzeczne,
                bo wyuczone, a własciwie wbite do głowy!

                To jest własnie ten bełkot indoktrynacyjny,
                któremu ewidentnie uległeś!
                Nowomowa!

                Byc moze dlatego, ze jestes nauczony na prostych żołnierskich słowach
                nie potrafisz zrozumiec jakis wywodów i nazywasz je brednia, po prostu!

                Pokolenia juz wydaja wyroki...
                Jak dasz rade posłuchaj...

                To nie było tak, ze pijani robotnicy rzucali się
                na nie wiadomo skad przybyłe i po co brygady ZOMO!
                Ale strzelano do robotników, którzy szli do Stoczni!!!

                Ja Ciebie nie przekonam,
                nie jestem w stanie zbyt głebokie to tkwi w Tobie:
                "Ja mam czyste
                >
                > sumienie, dobrze spełniałem swój żołnierski obowiązek, nie wstydzę się
                niczego.
                >
                > Jestem dumny, że służyłem Polsce tak, jak umiałem najlepiej. Stań przede mną
                i
                > powiedz, że jestem zbrodniarzem, bo służyłem w ludowym Wojsku. Dobrze
                > wiedziałem, jakie to wojsko, wybrałem świadomie, z poczucia patriotyzmu i
                > miłości do Ojczyzny. "

                Wybacz prawdopodobnie nikt i nic nie jest w stanie Ciebie przekonać!

                Mój tata był w LWP,
                był w KBW i znam to troche z innej strony,
                takze opowiadania o panu generale...
                ale cos w tym jest, masz racje, ze miałby generał problem gdyby ....
                Rosjanie wkroczyli nie wiedziałby, po której stronie stanąć!

                To tez swiadczy, co napisałes podejrzewam szczerze,
                o szkole jaka przeszedł on i jemu podobni oficerowie!

                KBW jak pamietasz kontrolowało zarówno mundurowych, jak i cywili!
                Pan generał takze był pod stała kontrola!

                Ale oni nawet nie mogli przez chwile myslec inaczej,
                to jest ta specyfika, o której wspominasz,
                wojsko nie moze myslec ...
                ma słuchac i wykonywac rozkazy!

                To zostaje niestety na zawsze!

                Przepraszam nie chciałem Ciebie urazic,
                to swiadczy tylko o skutecznosci tej szkoły!
                Podejrzewam, ze wielu oficerów UB czy SB, ktrzy bili i prześladowali ludzi
                tez jest przekonanych o wykonywanym obowiazku wobec ojczyzny!


                I jeszcze raz podkreslam,
                nie mam monopolu ani na racje ani na nic...
                Myle sie czesto i całe zycie sie ucze i poznaje...

                Takze z Twojej wypowiedzi wiele sie dowiedziałem!
                Ale jestem tylko człowiekiem, ułomnym i omylnym
                i czesto kieruje sie moimi subiektywnymi odczuciami...

                A prawdy nie ma jednej, bo kazdy z nas oceni to subiektywnie
                i każdy ma inne wartosci i cele!
                • Gość: Pułkownik Re: Czy forum zapomniało Grudzień 1970 ? IP: *.saton.pl 18.12.06, 07:13
                  Andreas, widzę, że przez mój post nie dał Ci spać…

                  Jeśli sam przyznajesz, że nie nadajesz się do rzeczowej dyskusji (co zresztą od
                  razu widać), to po co w ogóle zabierasz głos i robisz z siebie durnia? Staram
                  się używać argumentów, mówię to, czego byłem sam świadkiem, będąc komisarzem
                  wojskowym pewnego zakładu, uczestnicząc w patrolach TGO, rozmawiając z ludźmi.

                  Ja o Tobie nie mówię, że uległeś czyjejkolwiek indoktrynacji, np.
                  kaczystowskich przydupasów, więc bądź tak miły i nie klep, jakiej indoktrynacji
                  ja uległem. Nie znasz mnie. A bełkotem prędzej można nazwać Twoje niespójne i
                  nielogiczne wypowiedzi, niż moje.

                  Język którym się posługuję, oddaje w pełni rozkład państwa, w jakim znalazło
                  się ono w 1980 i 1981 r. Przejawiał się on notorycznym wysuwaniem przez
                  związkowych watażków (pozwól, że będę używał tego określenia, lubię je)
                  szaleńczych i niemożliwych do spełnienia żądań, grożeniem strajkiem,
                  działalnością dywersyjną (śmieszne? a jak nazwiesz przecinanie kabli
                  telefonicznych, sabotowanie poczty itp.?), bezhołowiem panującym na niskich
                  szczeblach partyjnych.

                  Sądzisz, że cechą szczególną danego ustroju są konkretne słowa. Nie jest tak.
                  Słowa są uniwersalne. Dziś język czasów PRL z powodzeniem zaadaptowali do
                  własnych potrzeb rządzący. Ci sami, którzy krzyczą, że trzeba rozliczyć,
                  zlustrować, pozbawić, zabrać, ukarać, osądzić. Mówią o układach, spiskach, łże-
                  elitach, wykształciuchach. Mnie to bardzo przypomina mroczne czasy początkowego
                  okresu stalinizmu w Polsce (w swej formie werbalnej), kiedy wróg też czaił się
                  za każdym rogiem, wszędzie byli szpiedzy, zaplute karły reakcji, potencjalni
                  zdrajcy i sługusy imperializmu zachodnioniemieckiego oraz amerykańskiego. Po
                  prostu paranoja. Dziś jest to samo, tylko NRF i USA zmieniono na PRL i ZSRR.
                  Braciom mniejszym pomyliły się czasy. Widać indoktrynacja była na tyle
                  skuteczna, że w ich podświadomości ówczesne metody przechowały się wyśmienicie
                  i dziś uzewnętrzniły.

                  W przeciwieństwie do Ciebie patrzę szeroko, umiem myśleć i wyciągać wnioski z
                  historii tak bliskiej, jak i bardzo odległej. Ty tylko ślepo powielasz wbijane
                  od 17 lat narodowi do głów ogólniki na temat różnych aspektów funkcjonowania
                  Polski Ludowej. Ale, jak zapewne widzisz, że nawet ta, używając języka nowomowy
                  kaczystowskiej "wściekła propaganda kłamstw", nie robi póki co większego
                  wrażenia na "ciemnym ludzie" - jak nazwał Polaków klasyk propagandy PiSuarowego
                  obozu niejaki Kurski. Nadal większość uważa podjęte w stanie wojennym decyzje
                  za słuszne.

                  Gdyby nie stan wojenny, doszłoby do rozlewu krwi na skalę większą niż w 1970 r.
                  Niezależnie od tego czy by wkroczyli, czy nie. Zasięg konfliktu był
                  nieporównanie większy. Obejmował praktycznie cały kraj. Pamiętam nastroje wśród
                  społeczeństwa, większość chciała wreszcie porządku, spokoju, skończenia z tym
                  burdelem.

                  Piszesz, że nie kradli, że nie pili. Tymczasem złodziejstwo i alkoholizm
                  kwitły. Kradli wszystko, od paliwa, przez części zamienne, surowce produkcyjne,
                  materiały budowlane po artykuły biurowe. Sam Wałęsa w jednej z książek
                  przyznał, że zajumał opony z POM-u, oczywiście w ramach walki z komuną! Bohater!

                  Socjalizm w swych założeniach był wspaniałym ustrojem, gwarantującym wszystkim
                  równość i sprawiedliwość - odwieczne dwa postulaty każdej rewolucji, także
                  solidarnościowego buntu. Jednak założenia te były czystą utopią, w
                  rzeczywistości bowiem okazał się ustrojem niewydolnym ekonomicznie, nie
                  przystającym do charakteru istoty ludzkiej. Człowiek z założenia jest egoistą,
                  dążącym do posiadania, gromadzenia. Tylko nieliczni są zdolni do dzielenia się
                  z kimś, kto nie należy do rodziny lub bliskiego kręgu znajomych, przyjaciół
                  (dlaczego tak nie lubimy płacić podatków?) - chociaż dzielić się to jak
                  najbardziej po chrześcijańsku, a przecież rzekomo 95% społeczeństwa to
                  katolicy!

                  PRL gwarantowała zbytnie bezpieczeństwo socjalne, praktycznie wszystkim
                  zapewniała pracę - realizowana była polityka pełnego zatrudnienia. Własność
                  społeczna (wspólna) i brak groźby bezrobocia, degenerowały ludzi. Sprzyjały
                  złodziejstwu, oszustwom, przekrętom, lekceważeniu obowiązków w pracy, niskiej
                  wydajności. To nie socjalizm jednak wytworzył w nas te przywary, jak usiłują
                  pleść co niektórzy! To nasze narodowe cechy wykształcone przez wieki -
                  przypomnij sobie jakie stosunki panowały w czasach szlacheckich. Lepiej
                  zachachmęcić, niż zapracować. Okraść złego pana. Obecnie, tacy delikwenci
                  zostaliby (w sektorze prywatnym) wyrzuceni z pracy na zbity pysk z dnia na
                  dzień. I dzieje się tak! U mnie w osiedlowym sklepie komplet sprzedawczyń
                  zmienia się średnio raz na 2 miesiące! Na jaw zawsze wychodzi większe, czy
                  mniejsze manko! Te młode dziewczyny wychowały się w tzw. III RP, jak
                  wytłumaczysz tę skłonność do złodziejstwa? Komuna nauczyła, z którą nie miały
                  nic do czynienia?

                  Dziś, w dobie kapitalizmu, związki zawodowe są skarlałe, ich przywódcy
                  przypominają dawnych partyjnych kacyków, opływają w dostatki, a robotnicy jak
                  byli biedni, tak są. Jednak większość w równym stopniu siedzi cicho jak mysz
                  kościelna, w obawie o utratę roboty. Zapytaj ich, kiedy żyło się lepiej -
                  odpowiedzą, że w PRL-u! I głosują na PiS. Kurski wie, co mówi.

                  Piszesz o swoim ojcu. Skoro nie miał poczucia, to po co wstępował do wojska?
                  Nikt przecież siłą go nie ciągnął. Nie wiedział co to KBW??? Zresztą, jeśli
                  służył w tej formacji, to posługując się językiem dzisiejszych rozliczeń, można
                  go spokojnie sądzić za przynależność do wyjątkowo perfidnej, zdradzieckiej i
                  zbrodniczej organizacji na moskiewskim żołdzie, gnębiącej wolnościowe
                  podziemie. Jak byś się zachował? Bronił ojca, czy go wydał w ręce PiSowskich
                  katów i ich popleczników rządnych komuszej krwi?

                  Czyste sumienie w moim wypadku nie ma nic wspólnego z "czystym sumieniem" w
                  rodzaju nazistowskich oprawców sądzonych w Norymberdze, którzy mieli na rękach
                  krew milionów ofiar, pozbawionych życia z pełną perfidią, wg skrupulatnie
                  opracowanego i metodycznie realizowanego planu. Rozkazy wykonywałem jak
                  żołnierz, ale też zgadzałem się z tymi rozkazami, gdyż w moim mniemaniu były
                  słuszne. Wiedziałem też, jakie z nich wynikają konsekwencje. Czyli, wbrew temu,
                  co o mnie piszesz - myślałem.

                  Wojciech Jaruzelski jest Polakiem, ale nie prawdziwym Polakiem, jak Ty. Jego
                  tragedia mogłaby polegać na konieczności dokonania wyboru: albo palnąć sobie w
                  łeb, albo starać się załagodzić skutki interwencji wojsk sojuszniczych. O
                  przyłączeniu się do „S”, czy zbrojnemu przeciwstawieniu się sojusznikom nie
                  mówię, gdyż wg mnie nie wchodziło to w ogóle w rachubę. Tłumaczył „dlaczego?”
                  nie będę, może bez tego jakoś pojmiesz…

                  "Zauwaz, ze z jednej strony piszesz o robotnikach co kradną, a maja żądania...
                  a z drugiej o klasie robotniczej podburzanej i napojonej wódka przez przywódców
                  jakichś!!!" - gdzie tu sprzeczność?

                  "Kradna, ale to uczciwi robotnicy upijani....dziwne sprzeczne, bo wyuczone, a
                  własciwie wbite do głowy!" - gdzie napisałem, że UCZCIWI robotnicy? Jeśli
                  kradną, to nie mogą być uczciwi! Chłopie, osłabiasz mnie.

                  "Pokolenia juz wydaja wyroki... Jak dasz rade posłuchaj...
                  To nie było tak, ze pijani robotnicy rzucali się na nie wiadomo skad przybyłe i
                  po co brygady ZOMO! Ale strzelano do robotników, którzy szli do Stoczni!!!" -
                  daję radę już 17 lat, dam radę i ten jeden raz. Ty jesteś tym pokoleniem?
                  Napisałem już, że obiektywne wyroki wydadzą nasi potomkowie, nie skażeni tymi
                  wydarzeniami.

                  Zgoda, strzelano, ale powiedz, skąd i po co w ogóle to ZOMO tam było? Bez
                  powodu? Czy dlatego, że oszalały tłum dopuszczał się od kilku dni chuligańskich
                  burd - podpalania komitetów, demolowania sklepów, z których wynoszono masowo
                  wódkę (nie pili robotnicy?), własność prywatna też ucierpiała - najzwyczajniej
                  rozbijano zaparkowane na ulicach samochody. Jak to nazwie
                  • Gość: andreas zwyciestwo propagandy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.06, 12:10
                    "Piszesz, że nie kradli, że nie pili. Tymczasem złodziejstwo i alkoholizm
                    kwitły. Kradli wszystko, od paliwa, przez części zamienne, surowce produkcyjne,
                    materiały budowlane po artykuły biurowe. Sam Wałęsa w jednej z książek
                    przyznał, że zajumał opony z POM-u, oczywiście w ramach walki z komuną!
                    Bohater!"

                    Jeszcze raz nie sposób z Toba dyskutować,
                    poniewaz masz wbite do głowy
                    młotem ówczesnej propagandy dośc skutecznie schematy...

                    Takim samym schematem jest, ze policja i wojsko,
                    to organizacja zbrodnicza była!
                    Spokojnie moge powiedziec,
                    co zauważyłes, ze policja zajmowała sie wyłapywaniem politycznych,
                    a nie łapaniem przestepców i złodziei!
                    Stad kwitło zauwazone przez Ciebie złodziejstwo...
                    To było swiadomoe działanie!!!

                    Posługujesz sie schematami propagandowymi...
                    i nie próbuje Ciebie przekonac, bo nie mozna tego dokonac!

                    Jetem wprost zachwycony, ze tak długo przetrwał nawet ten język
                    tamtejszych mundurowych dzienników TV,
                    powiem wiecej i ludzie widze nie tylko posługuja sie tym jezykiem,
                    ale wierza w te fakty medialne i schematy!

                    Czołem!
                  • Gość: andreas dlaczego? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.06, 12:23
                    "Zgoda, strzelano, ale powiedz, skąd i po co w ogóle to ZOMO tam było? Bez
                    powodu? Czy dlatego, że oszalały tłum dopuszczał się od kilku dni chuligańskich
                    burd - podpalania komitetów, demolowania sklepów, z których wynoszono masowo
                    wódkę (nie pili robotnicy?), własność prywatna też ucierpiała - najzwyczajniej
                    rozbijano zaparkowane na ulicach samochody. Jak to nazwie."

                    Nie wiesz czemu robotnicy wychodzili na ulice?
                    Bo ich nikt nie chciał słuchać,
                    nie chciano z nimi rozmawiac....
                    oni nie chcieli walczyc z socjalizmem,
                    ale chcieli by policja zajeła sie zodziejami,
                    a ówczesni managerowi gospodarka, a nie polityka!!!
                    Ale pozwalano robotnikom kraśc,
                    bo sami kradni na wielka skale!

                    Bo nazywano ich zapijaczonymi złodziejami, tak jak Ty to czynisz!

                    Bo na rozmowy z robotnikami wysyłano takich ZOMOwców,
                    napakowanych propagandowymi kłamstwami i bredniami!!!

                    Ja pamietam jak strajk na uczelni zrobilismy,
                    to jakas starsza pani podbiegła do drzwi uczelni i napluła...
                    Ona nawet nie wiedziała o co chodzi!!!

                    To był klimat dla takich jak Ty, uformowanych,
                    moze Ty konkretnie nie pałowałeś,
                    ale swiadomośc masz tych osób!

                    Ówczesni gospodarze nie radzili sobie z gospodarka,
                    bo ich robota były słodkie przemówienia
                    i manipulowanie swiadomoscia i faktami!

                  • Gość: andreas mój tata był winien tez IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.06, 12:39
                    "Piszesz o swoim ojcu. Skoro nie miał poczucia, to po co wstępował do wojska?
                    Nikt przecież siłą go nie ciągnął. Nie wiedział co to KBW??? Zresztą, jeśli
                    służył w tej formacji, to posługując się językiem dzisiejszych rozliczeń, można
                    go spokojnie sądzić za przynależność do wyjątkowo perfidnej, zdradzieckiej i
                    zbrodniczej organizacji na moskiewskim żołdzie, gnębiącej wolnościowe
                    podziemie. Jak byś się zachował? Bronił ojca, czy go wydał w ręce PiSowskich
                    katów i ich popleczników rządnych komuszej krwi?"

                    Gdyby nie Twój jezyk, to watpiłbym,
                    żeś wojskowy...

                    Był młody i napakowany ideami, walczył z Niemcami,
                    a wstapił do LWP, a nie do KBW!
                    Powinienes wiedzieć, ze nie było, jak jest moze teraz,
                    ze żołnierz sobie wybiera przydział!

                    Dano go do szkoły wojskowej, uczyniono oficerem i dostał przydział!
                    Nie badź dzieckiem, wyboru nie miał...
                    Miał taki sam jak Ty, ale nie...
                    bo chciał sie zwolnic, ale jak moze wiesz z tych jednostek
                    nie mozna było!

                    Dopiero wykorzystujac w 1956 próbe rozwiazania KBW
                    przeszedł do rezerwy!

                    Ale był swiadomy kłamstw jakie wciskano i celów jakie chciano osiagnąć!
                    Nie dał sie ogłupic!

                    I moge Tobie powiedziec, ze było to panstwo policyjne,
                    bo wszyscy byli pod ciagłą kontrolą, nawet pan generał...
                    nawet mój tata i jego przełozeni....

                    Czy był winny?
                    Był, zrobił nie jedno zło,
                    moze nie miał tyle siły by sie przeciwstawic,
                    ale miał, na tyle by dośc wcześnie sie wycofac....
                    powtarzam w 1956 juz był cywilem!

                    Wczesnie zrozumiał komu słuzy,
                    w przeciwieństwie do niektórych,
                    którzy do dzis nie maja tej swiadomosci!!!

                  • Gość: qqqqqqqqqqqqqqq Re: Czy forum zapomniało Grudzień 1970 ? IP: 217.96.27.* 18.12.06, 20:21
                    ty to chyba jeste s emerytowanym SBEKIEM

                    jak ciebie czytam to pluje
                    czytam i pluje

                    ze tez taka franca ma czelnosc jeszce sie chwa;lic swoim pochodzenie


                    ku.. , ile ty masz kacapioe emerytury?
                    co ty ku.. zrobiles dla tego kraju?
                    ile palowan masz na koncie

                    tfu.........
                • Gość: Pułkownik Re: Czy forum zapomniało Grudzień 1970 ? IP: *.saton.pl 18.12.06, 07:15
                  Zgoda, strzelano, ale powiedz, skąd i po co w ogóle to ZOMO tam było? Bez
                  powodu? Czy dlatego, że oszalały tłum dopuszczał się od kilku dni chuligańskich
                  burd - podpalania komitetów, demolowania sklepów, z których wynoszono masowo
                  wódkę (nie pili robotnicy?), własność prywatna też ucierpiała - najzwyczajniej
                  rozbijano zaparkowane na ulicach samochody. Jak to nazwiesz? Bohaterski tłum
                  walczy z władzą? Pytam się, co robiły w tym tłumie osoby w wieku 13-15 lat? Nie
                  powinny być w tym czasie w szkole? Czy może była to nadzwyczaj świadoma
                  politycznie patriotyczna młodzież? Dlaczego średnia wieku oscylowała wokół 23
                  lat? Starszych było mało, zresztą, jak i dziś na stadionowych zadymach.

                  Strzały na początku oddawano w powietrze ŚLEPĄ AMUNICJĄ. Jednak tłuszcza szybko
                  się pokapowała, że to pic i nic im nie mogą zrobić, to ruszyła na wojsko i
                  schowane za jego plecami ZOMO. Wielokrotne wezwania i ostrzeżenia skutkowały
                  salwami śmiechu, dochodziło do grożenia śmiercią (w tym członkom rodzin
                  milicjantów), rozbrajania żołnierzy (co jest niedopuszczalne!). Nawet przejęto
                  czołg, którym jeżdżono dopóki nie skończyło się paliwo. Siły porządkowe i
                  wojsko wielokrotnie musiały się wycofywać pod naporem rozjuszonego, agresywnego
                  tłumu. Trzeba było przedsięwziąć bardziej skuteczne środki oddziaływania.
                  Wydano amunicję ostrą. NIE MUSIAŁO BYĆ ŻADNEGO ROZKAZU. Regulamin Służby
                  Garnizonowej i Wartowniczej Sił Zbrojnych PRL w punkcie 186.1 zezwalał na
                  użycie broni w następujących przypadkach:
                  - w obronie własnej i w obronie innych żołnierzy warty lub patrolu - dla
                  odparcia bezpośredniego zamachu zagrażającego ich życiu;
                  - w obronie życia innej osoby;
                  - w celu odparcia bezpośredniego zamachu na:
                  --
                  • Gość: Swiadek Panie pulkownik daj se Pan spokoj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.06, 08:02
                    Panie pulkownik daj se Pan spokoj. Rozmawiasz Pan z dziecmi, ktorzy nic nie
                    widzieli i karmja sie opowiesciami. Owszem, bylem, widzialem. Mialem w 70 - tym
                    lat nascie. Komuny nigdy nie lubilem, sluchalem raczej Radia WE.
                    Ale w grudniu to byly wybryki chuliganskie a stoczniowcy poszli pod gmach KW
                    PZPR z lomami i inna biala bronia. Wszyscy rozbijali sklepy i kradli na potege
                    glownie wode. Q..rcze ... bochaterzy narodowi. Pelno bylo tam zwyklych zuli.
                    Przeciez nikt normalny by sie nie pchal tam gdzie moze oberwac. Oprocz glupich
                    i ciekawskich dieciakow jak ja, czy owczesnych zuli i gitowcow.

                    W walkach braly udzial regularne jednostki wojska i niezle ich poturbowano. Sam
                    spotkalem tych sympatycznych chlopcow jak lezalem na jesieni 71 w szpitalu. Ich
                    kolegow rozniesiono bosakami przeciwpozarowymi. Tlum byl szalony i nie wiem jak
                    sie z tego wszystkiego wydostalem. Pamietam ludzi spadajacych z dachow. Nie
                    popieram przemocy i walk ZOMO, sam oberwalem kilka razy. Ostatni raz w 82 w
                    Warszawie. Ale jak czytam o grudniu 70 glupie posty to nawet nie chce mi sie
                    stukac po glowie. Glupota sieje sie sama jak zawsze ktos mnie uczyl. Z drugiej
                    strony gdyby nie ZOMO, to podejrzewam ze morderstw i niekontrolowanej przemocy
                    byloby o niebo wiecej. Tlum byl nieobliczalny.
                    Najchetniej wyslalbym w czasie dzisiejszych idiotow piszacych idioyczne posty
                    na spotkanie z "pokojowym tlumem" z grudnia 70.

                    He he, mielismy tez i zdobycze. Kolega od razu zalapal sie z tlumem na Pl.
                    Lotnikow na Pewex. Komu dzisiaj stawiac pomniki? W przyszlosci pewnie mlodzi
                    idioci beda stawic dzisiejszym szalikowcom i skinom, jako bohaterom narodowym.
                    Andreas zapoznaj sie z tym towarzystwem szalikowo-skinowym, to bedziesz mial
                    wyobrazenie o bohaterach z grudnia 70.
                    Robotnicy byli oczywiscie wsciekli na wladze. Moj ojciec pracowal w porcie,
                    ktory dzis jest martwy, i zabronil mi mieszania sie do spraw. Byl wsciekly na
                    komune etc. ale zarabial bardzo pozadnie. Ale to co sie dzialo w miescie po
                    wyjsciu stocznioowcow, budzi moje glebokie watpliwosci do dzisiaj.
                    • Gość: EA Historio, historio, cóżeś Ty za pani... IP: 85.219.206.* 18.12.06, 09:43
                      Gość portalu: Swiadek napisał(a):

                      > He he, mielismy tez i zdobycze. Kolega od razu zalapal sie z tlumem na Pl.
                      > Lotnikow na Pewex.

                      Twierdzisz że podobni tobie stanowili wtedy większość ? Co chcieliście ukraśc z
                      budynku KW PZPR? Nie prościej było po prostu rabować sklepy i darować sobie
                      komitet ?

                      A wracając do rzeczywistości: cały czas dyskusja skupia się na skutkach
                      wydarzeń czy ich przebiegu. Zasadniczy problem jednak tkwi w przyczynach tych
                      wydarzeń ! Bo to że przebieg wydarzeń Grudnia'70 był włąśnie taki wpłynęło na
                      zachowanie się strajkujących w sierpniu 80. Tam też był pijany motłoch ? Tam też
                      rabowano sklepy ?

                      A wracając do przyczyn: niestety, ale tzw. władza ludowa nie miała nigdy
                      legitymizacji narodu. Została przyniesiona na bagnetach, wszelkie legalne
                      demokratyczne ośrodki władzy administracyjnej zostały po prostu zlikwidowane w
                      dużej mierze rękami "przyjaciół" radzieckich, ale i polskimi rękami również.
                      Okupacja niemiecka została zastąpiona okupacją sowiecką aż do 1989 roku. Co
                      więcej, partie komunistyczne zostały uznane za zbrodnicze (nie w Polsce!
                      Dlaczego ?) ale i w Polsce istnieje zakaz ich działalności.
                      Tłumaczenie że ten dzielno-biedny żołnierz czy milicjant, w sile plutonu, w
                      obronie własnej musiał używać broni jest niczym innym jak odwracaniem kota
                      ogonem i próbą usprawiedliwienia faktu zabójstwa. Szczytowym przykładem są tutaj
                      ZOMOwcy z Wujka. Jak postępowali z bronią ?
                      Jeśli chodzi o oficerów LWP to ich przykłady doskonale pokazują postacie z
                      PRLowskiego świecznika: Kiszczak, Siwicki czy Jaruzelski. Całe życie wysługiwali
                      się obcej władzy i ideologii (okupantowi sowieckiemu). Przez dziesięciolecia
                      byli namiestnikami obcej Polsce władzy! To nie są obrońcy narodu, to są obrońcy
                      komunizmu w Polsce !!! A że jakoś muszą się usprawiedliwiać to dziwne nie jest
                      że szukają jakiejś przykrywki...
                      Można tak długo polemizować z wypowiedziami ex-oficerów LWP... niestety, lata
                      indoktrynacji politycznej zrobiły wam krzywdę nie do odwrócenia...

                      • Gość: komuch Re: liczby IP: *.agro.ar.szczecin.pl 18.12.06, 10:44
                        "władza ludowa nie miała nigdy
                        legitymizacji narodu. Została przyniesiona na bagnetach"-?????obecna ma
                        legitymizacje paru ogłupionych palantów zwanych ??NARODEM!
                        • Gość: EA Naród czyli ogłupione palanty IP: 85.219.206.* 18.12.06, 11:59
                          Tak, wiemy, wiemy... tyle że te "ogłupione palanty" przez lata walczyły z
                          przedstawicielami władzy radzieckiej w Polsce... a tylko jednostki świadome,
                          członkowie PZPR, stawiały dzielny opór tak "ogłupionym palantom" jak i np.
                          "zaplutym karłom reakcji"...
                      • Gość: Swiadek Re: Historio, historio, cóżeś Ty za pani... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.06, 19:08
                        > Gość portalu: Swiadek napisał(a):
                        >
                        > > He he, mielismy tez i zdobycze. Kolega od razu zalapal sie z tlumem na Pl
                        > .
                        > > Lotnikow na Pewex.
                        >
                        > Twierdzisz że podobni tobie stanowili wtedy większość ? Co chcieliście ukraśc
                        > z
                        > budynku KW PZPR? Nie prościej było po prostu rabować sklepy i darować sobie
                        > komitet ?
                        >
                        > A wracając do rzeczywistości: cały czas dyskusja skupia się na skutkach
                        > wydarzeń czy ich przebiegu. Zasadniczy problem jednak tkwi w przyczynach tych
                        > wydarzeń ! Bo to że przebieg wydarzeń Grudnia'70 był włąśnie taki wpłynęło na
                        > zachowanie się strajkujących w sierpniu 80. Tam też był pijany motłoch ? Tam
                        te
                        > ż
                        > rabowano sklepy ?
                        >

                        Albo nie umiesz czytac postow albo masz z gory ustalona opinie. Nie bylem
                        inicjatorem rozroby i kradziezy oraz pladrowania. To byl tlum doroslych zuli,
                        plus wsciekli stoczniowcy, ktorych mozna bylo sie bac. Ja bylem prawie
                        dzieckiem z porzadnej rodziny, ktore niepopatrznie znalazlo sie w tamtym
                        miesjcu i miotalo by sie wydostac. Nasze lupy byly bardziej przypadkowe niz
                        przemyslane pladrowanie. Jestes kompletnym idiota/ka insynujac cos takiego i
                        debilem nie umiejscym czytac po polsku. Niestety. I nie plec ze grudzien 70,
                        mial cos wspolnego z sierpniem 80. Nie mial nic. Oprocz Jurczyka, ktory
                        wspolpracowal z SB po 70.

                        Sierpien 80, bardziej ma wspolnego z czerwcem 76, kiedy powstala jakas
                        zorganizowana opozycja z KoRem, ROBCIO-em etc. Wiec daruj sobie kiepskie
                        analizy. Laczenie tych dwoch wydarzen '70 i '80 jest raczej propagandowa klisza
                        prawicy po 89. Bralem udzial w jednym i drugim wydarzeniu i byly zupelnie inne,
                        choc nasuwaly sie wtedy w kregach wolnosciwych takie skojarzenia. Ale nie bylo
                        to nic poza skojarzeniem. Co najwyzej we lbach Jurczyko - podobnych mozna snuc
                        takie dyrdymaly.

                        Mieszanie wydarzen z grudnia w Szczecinie z Wujkiem wskazuje na zaciemnienie
                        umyslwoe i mlody wiek. Tylko sfaszyzowany mlodzieniec moze plesc bezkarnie
                        takie bzdury. Jak sie ma 18 lat to ma sie jeszcze przed soba wiele nauki
                        dziecko. Bylem czlonkiem najbardziej znienawidzonej przez komune organizacji.
                        Nie mielismy szans na wyplyniecie nawet w okresie sierpien 80 i grudzien 81.
                        Ale nienawisc niegdy nie przycmila mi myslenia. Ani tez nie sklonila do
                        opowiadania bzdur o grudniu '70. Czego nie moge powiedziec o innych, ktorzy
                        manipuluja tym w kolko. Podobnie jak ty.
                        • Gość: EA Re: Historio, historio, cóżeś Ty za pani... IP: 85.219.206.* 18.12.06, 19:21
                          Gość portalu: Swiadek napisał(a):

                          > Jestes kompletnym idiota/ka insynujac cos takiego i
                          > debilem nie umiejscym czytac po polsku.

                          > Mieszanie wydarzen z grudnia w Szczecinie z Wujkiem wskazuje na zaciemnienie
                          > umyslwoe i mlody wiek.

                          > Tylko sfaszyzowany mlodzieniec moze plesc bezkarnie takie bzdury.

                          > Bylem czlonkiem najbardziej znienawidzonej przez komune organizacji.
                          > Nie mielismy szans na wyplyniecie nawet w okresie sierpien 80 i grudzien 81.

                          Taa... można wiedzieć jaka organizacja antykomunistyczna zawierała w swych
                          szeregach takich wysublimowanych członków ?

                          • Gość: Swiadek Re: Historio, historio, cóżeś Ty za pani... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.06, 20:49
                            Wysublimowane to sa te posty, ktore sa pelne bredni i zerowej wiedzy. Chyba
                            jedynie czerpanej od manipulantow. Organizacja sie zblaznila szybko po 89, a
                            szefowi udowodniono wspolprace ze sluzbami w jakims tam okresie. Sama
                            organizacja byla najbardziej trendy i sztandarowa po 78. Teraz juz chyba kazdy
                            wie co to bylo.

                            Oblewalismy z kolegami powstanie KPN w dzien po jej narodzinach poniewaz moj
                            starszy kolega byl w 4-ce rady politycznej. W 81 w czerwcu zostalem czlonkiem
                            KPN razem z innym kolega z ktorym bylismy na pl. Zolnierza w '70 roku. KPN bylo
                            najbardziej radyklalne w swoich pogladach w tym czasie. Dalekie od KOR i
                            innych. Pozniej po 89, to tylko zenada i wstyd. Zreszta nie bylem juz
                            czlonkiem.

                            Widzialem grudzien 70 w Szczecinie i slysze o tym wiele klamstw -dosc
                            pospolitych klamstw. W Gdyni wydaje sie bylo nieco inaczej poniewaz otwarto
                            ogien do robotnikow idacych do stoczni na poranna zmiane. W Szczecinie
                            robotnicy sami poszli pod komitet UZBROJENI w łomy etc. To fakt. I to bylo juz
                            prowokujace. Ludzie okradali sklepy z wódy glownie itp. Do komitetu wpadli
                            oszalali i głównie to niszczyli. Zreszta to bylo zbiorowe szlenstwo i
                            oslepienie. Tylko że doroslych - nie takich dzieciaków jak ja i moi koledzy. Co
                            przez to zyskali ci "dorośli"?
                            Gowniażeria głownie zabawiala sie w wyskakiwanie przed skoty i rzucanie
                            kamieni. Jeden nie zdazyl uskoczyc przed skotem. masakra. Q...wa jakos ci
                            dorosli ktorzy tam byli nas nie przegonili. Tak samo sa winni smierci tego
                            smarkacza, bo nie sądzzeby przeżył jak i durna komuna.

                            Co do moejej subtelnosci - jesli kots mi insynuje ze kilkunastoletni chlopak
                            bez zadnych inklinacji kryminalnych ktory jest swiadkiem rabunkow, ktorych sam
                            nie dokonuje i bierze udzial w zadymie ulicznej oszalalego tlumu wbrew swojej
                            woli i z czystego przypadku to jest po prostu glupim impertynentem i
                            wychowankiem propagandowych niedorzecznosci polskich po '89.
                            Cytat:
                            " He he, mielismy tez i zdobycze. Kolega od razu zalapal sie z tlumem na Pl.
                            > Lotnikow na Pewex.

                            Twierdzisz że podobni tobie stanowili wtedy większość ? Co chcieliście ukraśc z
                            budynku KW PZPR? Nie prościej było po prostu rabować sklepy i darować sobie"

                            Moje he he jest bardzo gorzkie w tym miejscu i niczym sie nie chwale. Po prosu
                            podnislem cos z ziemi, bo szybko doskoczyli tam zomowcy i jak zlodzieje
                            wybiegali ze sklepu to pogubili troche rzeczy. Bohaterzy narodowi. Nic tylko
                            cholera te pomniki stawiac. Za 30 lat postawiom szalikowcom i skinom.

                            To jakas bzdura kompletna. I nieporozumienie. Ludzie okradali sklepy z wódy
                            glownie. na piekarnie jakos nikt nie napadl. Oczywiscie pewex etc tez poszly na
                            zab zuli, ale stoczniowcy jakos nie bronili sklepow. Wiekszosc wtedy w centrum
                            miasta zachowywala sie jak kryminalisci. W kazdym kraju by ich pogoniono. Nie
                            tylko w komunistycznej Polsce. Trzeba patrzec na to trzezwo z nie wylacznie
                            przez pryzmat nienawiści do komuny. Slepota jest slepotą.

                            Na temat wydarzen z grudnia 70 roku mialem wyrobione zdanie od grudnia 70 roku
                            i jakos mi sie nie zmienilo, mimo niecheci do komuny. Natomiast przez te 36 lat
                            widzialem wiele zaklamania na ten temat. I niebotycznej glupoty. Tylko mlodym,
                            naiwnym i niedoswiadczonym mozna taki kit wciskac.
                    • Gość: pieszy Re: Panie pulkownik daj se Pan spokoj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.06, 09:46
                      po co mówic o grudniu, skoro apologeci socjalizmu przytaczają strzępy historii
                      wyrwane z całego obrazu sowieckiego zaboru i krępowania narodu rękoma swoich
                      kacyków z komunistycznych partii, milicji, wszelakich służb bezpieczeństwa czy
                      wojska tzw polskiego z radzieckim marszałkiem na czele (jaszcze za moich czasów
                      w jednostce wisiał pean "marszałek rokossowski narszałkiem dwóch narodów!") -
                      przecież to sprawa podobna do jedwabnego, czyje ręce dokonały masakry a kto za
                      to odpowiada przecież wiemy, a logika przeciwników polskiej racji stanu
                      mówi "to polacy byli zbrodniarzami". tutaj obecni pułkownik czy świadek to
                      właśnie ten odłam polskiego zmanipulowanego społeczeństwa, który mówi byli
                      bandyci więc wyłapmy ich i osądzmy, a ja mówię NIE - osądzmy twórców tamtych
                      zdarzeń, nie ludzi ulicy, fabryk, szkół i przedszkoli, ale tych którzy
                      stworzyli przyczyny, że musiano wychodzić na ulice w walce o byt, o wolność,
                      wolność, której utrwalacze władzy sowieckiej w polsce mówili NIE - oni nadal
                      dzielą wolnośc na wolność socjalistyczną i wolność, podobnie jest z ekonomią i
                      innymi, tak też jest z polską, a polska jest jedna i mamy prawo do prawdy i to
                      nie prawdy socjalistycznej
                      • Gość: swiadek Do pieszego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.06, 10:46
                        Sam jestes czlwiecze zmanipulowany, a jak wisialy peany o Roksosowskim to
                        Ciebie jeszcze na swiecie chlopcze nie bylo. To pokolenie mialo bogobojny
                        stosunek do telefonu, a o internecie nawet nic nie wiedza. Wiec sam nie
                        manipuluj. Nie jestem zadnym apologetą socjalizmu ale nie znosze klamstw,
                        wynoszacych pod niebiosa zwykly uliczny bandytyzm, który sam widziałem.
                        Grudzien 70 nie byl wystapieniem przeciw socjalizmowi i porządkowi sowieckiemu,
                        kto tak mowi to po prostu klamie. Bezczelnie klamie i manipuluje.

                        Tak jak to czyni Jurczyk, ktory w spocie wyborczym przy grobie swojego syna
                        mowi ze stracil rodzine w walce o wolnosc. Adam Jurczyk nie znosil ojca ktory
                        go zostawil z matka, jak byl jeszcze dzieckiem i wiele mi o tatusiu opowiadal.
                        Nic dobrego.

                        Wybuch niezadowolenia w grudniu byl niekontrolowany i zamienil sie w
                        niebezpieczna manifestacje, ktora pociagnela ofiary - niepotrzebne. Robotnicy
                        poszli z lomami wyrazac swoje niezadowolenie. I chodzilo o koryto i o
                        pieniadze, nie o socjalizm. Jawnych antysocjalistycznych postaw w grudniu 70,
                        bylo bardzo malo. Nie opowiadaj wiec glupot kretynie, bo mowisz do kogos kto
                        komuny nie znosil. Ale prostackie klamstwa na temat tamtego okresu sa glupim
                        falszem, ktorym teraz karmi sie ludzi.

                        Jesli chcesz osadzac wszystkich za owczesny porzadek swiata, to na lawie
                        oskarzonych powinni usiasc przywodcy Ameryki i Europy Zachodniej obok Stalina,
                        bo sami sie zgodzili na ten stalinowski porzadek.
                      • Gość: Oficer Re: Panie pulkownik daj se Pan spokoj IP: *.sgh.waw.pl 18.12.06, 16:56
                        Miałem zamiar nie reagować, ale czytając Pana post można dojść do wniosku, że
                        ideologia, jak to określił Pan L. Wałęsa, " głupoli od Rydzyka" dotarła nawet
                        na forum takiego medium jakim jest gazeta wyborcza. Pan, Panie " pieszy" chyba
                        cierpi na jakieś traumatyczne przeżycia z dzieciństwa. Każdy normalny człowiek,
                        nawet zwolennik pis-u, lpr czy samoobrony stara się w swojej wypowiedzi zawrzeć
                        choćby strzępki faktów dotyczących danego tematu. U Pana natomiast ( chciałoby
                        się powiedzieć Obywatelu, bo z Panami zrobiliśmy porządek w 1945) występuje
                        klasyczny przerost formy nad treścią, a właściwie jej brakiem. Jest to jedynie
                        słowotok, który nic nie wnosi oprócz śliny i żółci, którą Pan pluje. Niech pan
                        najpierw " odłączy się " od radia maryja i naszego dziennika, a zacznie czytać
                        normalną prasę. To prawda, że na początku może Pan mieć problem ze zrozumieniem
                        treści, gdyż artykuły pisane są zazwyczaj przy użyciu bogatszego słownictwa niż
                        tego używanego w " katonarodowych periodykach", ale gwarantuję, że z czasem
                        będzie tylko lepiej, o ile będzie się Pan chciał intelektualnie rozwijać, a nie
                        pozostać na poziomie Abderyty. Życzę Panu wytrwałości to może wtedy zdoła Pan
                        udowodnić, że nie jest Pan przypadkiem beznadziejnym. Warto może zacząć od
                        czytania encyklopedii, albo słownika wyrazów obcych.
                        • Gość: pieszy panowie, przepraszam, obywatele Oficer i swiadek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.06, 20:16
                          jaden wyzywa od kretynów i zarzuca mi kłamstwo co do rokossowskiego, drugi wie,
                          że moim ulubionym radiem jest radio ojca rydzyka, a lekturą dziennik,
                          jednocześnie obaj pozują na sprawiedliwych. obywatele! wiem, pozostało w was
                          przeświadczenie, że tylko wy wiecie, a ja myszę się do wszystkiego przyznać.
                          przypominam! czasy się zmieniły. warto wymienić encyklopedię na nowszą, mieć
                          więcej szacunku dla społeczeństwa i starać się zrozumieć, że są tacy którzy
                          zakładają, że rozmowę prowadzą osoby mające pewną wiedzę i nie potrzebują
                          udowadniać swojego imienia i nazwiska. czy jest dla was nadzieja?

                          (czy gdybym świadka nazwał kretynem, jak on mnie to czuł bym się lepiej, może
                          dobrym i mądrym jak on? chyba jednak nie. dlaczego? to proste bo nie jestem
                          kretynem. i tyle)

                          (jak to jest, że najwięcej żółci leją ci , którzy innym to zarzucają, a
                          pozostając zasklepionymi jak większość oficerów minionej epoki, innym zarzucaja
                          właśnie owo zasklepienie? dziwne? ale pamietam taki stary wojskowy dowcip (może
                          ubecki, mniejsza o to) - co to jest lufa? - pada pytanie na egzaminie. - to
                          dziura o b l a n a m e t a l e m. - co to jest głowa? - ...
                          • Gość: Swiadek Re: panowie, przepraszam, obywatele Oficer i swia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.06, 21:20
                            No sorry kolego ponioslo mnie. Ale czy nie probowales wmowic, ze widziales te
                            plakaty o Rokossowskim jak byles w wojsku? Jesli sie myle - zwracam honor. Ale
                            mieszanie czasow stalinowskich, ktoryh ja w ogole nie znam bo jestem z polowy
                            lat 50-tych, z okresem Gomulki czy Gierka to pomylka. Nie lubilem szczerze
                            komuny, ale jeszcze nie odebralo mi rozumu żeby wszystko ze sobą mieszać.
                            Jedyny strach jaki rzeczywiscie pamietam za komuny to wydarzenia z 68 roku.
                            Wojsko, cale kolumny wojska ciagnacego w gotowosci bojowej. Wtedy byly Czechy.
                            I po raz pierwszy widzialem wojsko w gotowosci polowej i w chełmach frontowych
                            z kamuflażem. Na tym koniec rzeczywistego lęku za komuny. SB-ecja mnie
                            rozśmieszała raczej, choć na przesłuchaniu byłem we wrześniu 79 roku i wcale
                            nie bylo mi do śmiechu. Lapy lataly same, trudno to opanowac. SB-ek dal
                            papierosa i kawe. Pozniej juz jakos poszlo lepiej i klamalem jak sie dalo.

                            Za to widzialem wielu farbowanych antykomunistow. Nie bylem koniunkturalista
                            jak wszyscy dookola. Ci zrobili sie antykomunistyczni po sierpniu 80. Wszyscy
                            moi koledzy w latach 70 tych na studiach nalezeli do ZSMP. Q..wa wszyscy co do
                            jednego. Jezdzili na darmowe obozy, chlali, łajdaczyli sie, i oczywiście dobrze
                            im z tym było i szczerze mówiąc nie mialem im tego za złe. Brali tez całkiem
                            niezłe stypendia. Bezzwrotne. Organizacja pomagała. Ale mnie to nie
                            interesowało i jak przyszliśmy na studia to aktywisci ZSMP wszystkich
                            zapisywali do tej organizacji. mnie ona zawsze brzydziła i byłem JEDYNYM na
                            roku, ktory sie tam nie znalazl. Mimo delikatnych naciskow, bo nie moge
                            powiedziec, ze byly mocne.

                            Jak powstalo NZS nagle wszyscy - no prawie wszyscy się tam znaleźli! I nagle
                            zrobili się z nich antykomuniści! Oczom nie wierzyłem. Jak komuna się zaczęla
                            walić to szybko zmienili barwy. Jak to nazwać? Prostytucja? Sprzedawanie
                            własnej dupy? A jeszcze rok wcześniej jak wyrażałem swoje poglądy o komunie to
                            partrzyli na mnie jak na wroga ludu. Brakowłao tylko by mi powiedzieli: zamknij
                            ryja. Nikt z tych ludzi nie był zmanipulowany. Wszyscy byli świadomi i
                            wiedzieli co robią i byli świadomymi, a nie oszukanymi członkami ZSMP.
                            Przywódcy NZS - byli wcześniej aktywnymi członkami ZSMP. Dzisiaj dalej slysze
                            od tych ludzi rózne antykomunistyczne ujadania i jakąś chorą propagandę o
                            grudniu choć większośc z nich nie mieszkala wtedy w Szczecinie, bo tu
                            przyjezdzali na studia z Pyrzyc i okolic etc. O q..wa dzisiaj sa to zacni
                            świadkowie wydarzen grudniowych - autentyk! podobnie jak mlodzierz, ktora
                            urodzila sie po 70 ale dzisiaj opowiada frazesy jak członkowie nieslawnej ZSMP,
                            ktorzy wlazili w zadek komuszej wladzy. Komu dzisiaj wlaza krzykacze i w czyj
                            zad? Dziwna ta natura ludzka, i do dzisiaj nie jestem w stanie jej zrozumieć.

                            > jaden wyzywa od kretynów i zarzuca mi kłamstwo co do rokossowskiego, drugi
                            wie, ........... etc.
                            >
                            Za kretyna przepraszam, ale uwierz mi - widzialem juz tyle klamstw, ze strony
                            komuny, a pozniej antykomuny, głownie dość farbowanej, albo nie mającej w ogole
                            pojecia o tamtych czasach bo za młodej, że czasami po prostu nie wytrzymuję.
                            jak ludzie śmią wciskać innym kit? Jak np. wcześniej wspominany Jurczyk? Kogo
                            usiłują oszukać? Świadkow? Takich jak ja? A co ja wtedy robilem? Z komuna sie
                            bratalem czy co. Wbrew przeciwnie.
                            • andreas.007 bohaterowie 20.12.06, 02:36
                              "Jak powstalo NZS nagle wszyscy - no prawie wszyscy się tam znaleźli! I nagle
                              > zrobili się z nich antykomuniści! Oczom nie wierzyłem. Jak komuna się zaczęla
                              > walić to szybko zmienili barwy. Jak to nazwać?"
                              =================================

                              Nie, tak nazwac nie mozna chyba...
                              Ludzie sie bali, a niektórzy - nawet do dzis, co ukazuja posty -
                              dali sie zmanipulowac i wierza w ta propagande PZPRowska!

                              Przejrzeli na oczy... i tyle!
                              Nabrali odwagi by wypowiedziec co mysleli!

                              Nie wszyscy jestesmy bohaterami, jest Was tylko kilku...
                              ale bohater bez tłumu za plecami nic nie znaczy!!!
                              My stoimy za Wami i jestesmy Wasza siła,
                              bez Was nie ma nas, bez nas Wy nie istnielibyscie....
                              • Gość: Swiadek Re: bohaterowie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.06, 08:31
                                > Nie, tak nazwac nie mozna chyba...
                                > Ludzie sie bali, a niektórzy - nawet do dzis, co ukazuja posty -
                                > dali sie zmanipulowac i wierza w ta propagande PZPRowska!
                                >

                                Taaa, widzialem jak sie bali. Wystarczylo cos powiedziec powazniejszego przed
                                sierpniem 80 zeby koledzy i kolezanki mnie strofowali. Dzisiaj tez widac po
                                dawnych aparatczykach PZPR jak sie wyzywaja w LPR i PiSie, i geby maja pelne
                                frazesow o strasznej komunie. A w kosciele wielu byly ex partyjnych bonzow,
                                ktorzy glosili chetnie poglady materialistyczne i dialektyczne wykazujac
                                zacofanie kosciola. Po prostu strach sie nie bac....

                                Ci ludzie jak im bylo wygodnie to w tylek wlazili wladzom panstwowym i
                                partyjnym sprzed 89, a teraz q....wa pouczaja innych. Daj sobie spokoj stary.
                                To jest po prostu jak szmalcownictwo, biorac przyklad z historii....

                                Kilku moich kolegow bylych ZSMP-owcow, chetnych i swiadomych dzisiaj zajmuje
                                wazne stanowiska we wladzach i partiach - a jakze antykomunistycznych, ale
                                niewiele sie zmienili od tamtego czasu. Maja ten sam stosunek do zycia i
                                wygody. Dla nich obojetnie komu wlaza. Wazne zeby kupa byla ciepla, miekka i
                                smaczna... No coz taki to typ ludzi.

                                Mi sie zrobilo autentycznie niedobrze jak chlopcy z Solidarnosci mieli pierwsze
                                biura i pojawil sie szmal. Od razu zaczely sie jakies ciemne machloje wokol
                                tego. Adam Jurczyk po prostu dostawal obrzydzenia na to wszystko i odmowil
                                pelnienia jakichkolwiek funkcji mimo tego ze zostal czlonkiem S.

                                Po prostu natura ludzka jest nieobliczalna a historia to prostytutka i
                                klamczucha. Dzisiaj usiluje sie nam wmowic "historyczna prawde". Mozna to
                                wmawiac tylko ludziom zaklamanym albo mlodym, ktorzy nie byli swiadkami.
                                • Gość: EA Re: bohaterowie IP: 85.219.206.* 20.12.06, 09:12
                                  Gość portalu: Swiadek napisał(a):

                                  > Kilku moich kolegow bylych ZSMP-owcow, chetnych i swiadomych dzisiaj zajmuje
                                  > wazne stanowiska we wladzach i partiach - a jakze antykomunistycznych, ale
                                  > niewiele sie zmienili od tamtego czasu. Maja ten sam stosunek do zycia i
                                  > wygody. Dla nich obojetnie komu wlaza. Wazne zeby kupa byla ciepla, miekka i
                                  > smaczna... No coz taki to typ ludzi.

                                  Powiem krótku : ten typ tak ma... chodzi po prostu o naturę człowieka... tak
                                  się składa że daleko nam do ideałów, a i lata sowietyzacji narodu zrobiły
                                  swoje... zaniknęły gdzieś pewne wartości moralne... i przysłowiowo jak niektórym
                                  naplujesz w twarz to powiedzą że deszcz pada... ale to wcale nie zmienia postaci
                                  rzeczy jeśli chodzi o Grudzien'70... to nie szczecinscy żule organizowali
                                  demonstrację do której przyłączyli się robotnicy ze stoczni... a tak swoją
                                  drogą polecam film "Pamiętnik znaleziony w garbie"... i końcowe słowa starego
                                  Lubaszenki na wysypisku śmieci "Co oni z tą Polską zrobili"... chciałoby się
                                  skomentować: i kto to mówi...
                                  • Gość: andreas Re: bohaterowie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.06, 10:46
                                    zawsze znajda sie tacy, którzy stana w kazdym szeregu,
                                    gdzie rozdaja ordery czy koperty... nie ma znaczenia kto i za co!

                                    Nie mozna sie gniewać czy obrazac na ludzi,
                                    sa jacy jesteśmy!

                                    Zawsze powtarzam i nie ma to znaczenia
                                    czy tyczy pożywienia czy honorów
                                    jestesmy tylko zwierzetami i kieruje nami odruch....
                                    to tylko Natura!

                                    Nie wszyscy jestesmy bohaterami gotowymi na smierć za ideały
                                    niektórzy walcza tylko o przetrwanie czy komfort...
                                  • Gość: Swiadek Re: bohaterowie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.06, 12:29
                                    > rzeczy jeśli chodzi o Grudzien'70... to nie szczecinscy żule organizowali
                                    > demonstrację do której przyłączyli się robotnicy ze stoczni...

                                    No prosze, czyli byles/bylas tak jak ja w grudniu '70 na Pl. Zolnierza i
                                    rowniez widziales co sie dzialo jak rozumiem tak? Odpowiedz. Bo jesli znasz
                                    tylko z ksiazek i opowiadan tvp to daj sobie spokoj.
                                    Robotnicy owzem podszli z wlasnej inicjatywy pod KW, ale szybko sciagnal tam
                                    tlum ktory pozniej zachowywal sie nieobliczalnie. Kradzeze to byla normalka i
                                    jakos ci swieci robotnicy nie przegonili zulerii. Ten niby polityczno -
                                    powstanczy zryw szybko zamienil sie w zwykly szaber .....
                                    • Gość: EA Re: bohaterowie IP: 85.219.206.* 20.12.06, 18:09
                                      Gość portalu: Swiadek napisał(a):

                                      > > rzeczy jeśli chodzi o Grudzien'70... to nie szczecinscy żule organizowali
                                      > > demonstrację do której przyłączyli się robotnicy ze stoczni...
                                      >
                                      >
                                      > Robotnicy owzem podszli z wlasnej inicjatywy pod KW, ale szybko sciagnal tam
                                      > tlum ktory pozniej zachowywal sie nieobliczalnie.

                                      Więc może przestaniesz w końcu rozróżniać pobudki jakimi kierowali się
                                      robotnicy stoczniowi od zachowanie nieobliczalnego tłumu później... pisałem juz
                                      raz, napiszę ponownie: przestań zajmować się zachowaniem meneli w trakcie
                                      rozruchów a zacznij analizować przyczyny...

                                      > Kradzieze to byla normalka i jakos ci swieci robotnicy nie przegonili zulerii.
                                      > Ten niby polityczno powstanczy zryw szybko zamienil sie w zwykly szaber ...

                                      Po części tak było z uwagi na obecność żuli... nikt tego nie kwestionuje... jak
                                      już pisałem wcześniej: doświadczenia Grudnia'70 zaowocowały w Sierpniu'80
                                      właśnie w ten sposób że nie wypuszczono strajkujących na ulicę w obawie o brak
                                      kontroli tłumu i nieobliczalność jego zachowań... a to że rozkradziono Pewex
                                      niech ci nie zasłania całego obrazu, zwłaszcza przyczyn... skupiasz się na
                                      drugorzędnych detalach, jakimi to póżniej raczyła naród propaganda komunistyczna...
                                      • Gość: Swiadek Re: bohaterowie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.06, 11:33
                                        > Po części tak było z uwagi na obecność żuli... nikt tego nie kwestionuje... ja
                                        > k
                                        > już pisałem wcześniej: doświadczenia Grudnia'70 zaowocowały w Sierpniu'80

                                        Taaa zaowocowaly. Jedno z drugim nie mialo nic wspolnego. Sierpien '80 mial
                                        dobrych doradcow - nie roibotnikow. To wynik 76 i dalszych ruchow opozycyjnych.
                                        Takich w '70 i po nie bylo! Moze jakies szczatkowe. Ale nie bylo na pewno.

                                        Tak wiec sam jestes owocem '80 wtedy dlugo wylaczano swiatlo i byl wyz. Tylko
                                        nie wiedzial co bylo wczesniej.
                                    • Gość: EA Grudzien'70: przebieg wydarzeń IP: 85.219.206.* 20.12.06, 18:58
                                      "17 grudnia 1970 roku na wieść o ogłoszeniu przez ówczesne władze państwowe
                                      podwyżek cen żywności, w Stoczni im. Adolfa Warskiego (obecnie Stocznia
                                      Szczecińska Nowa) zaczął się strajk. Stoczniowcy wyszli na ulice. Stopniowo
                                      dołączali do nich pracownicy innych zakładów oraz mieszkańcy Szczecina.
                                      Protestujący przeszli do centrum miasta pod gmach Komitetu Wojewódzkiego PZPR.
                                      Wczesnym popołudniem zgromadziło się tam ok. 20 tys. osób. Protestujący chcieli
                                      rozmawiać z przedstawicielami KW PZPR, jednak ich żądania nie zostały spełnione.
                                      Rozgoryczeni manifestanci podpalili gmach Komitetu. W odpowiedzi milicja i
                                      wojsko zaczęły strzelać w kierunku tłumu."

                                      Po co więc ciskasz się z tymi żulami okradającymi sklepy ?
                                      Chcesz się usprawiedliwić czy jak ?

                                      Z innej strony internetowej:

                                      "Nauka Grudnia

                                      Zastanawia się, jakie znaczenie miały tamte wydarzenia dla historii
                                      demokratycznej Polski.

                                      – Był to wyraźny sygnał dla władzy, że ludzie nie są stadem baranów, którym
                                      można dowolnie kręcić. Społeczeństwo poczuło się silne. Wtedy widać było
                                      poczucie wspólnoty. Czuliśmy, że jesteśmy razem, wszyscy przeciwko temu, co się
                                      dzieje.

                                      Sądzi, że we współczesnej historii naszego kraju były dwa ważne momenty –
                                      Grudzień 1970 r. i Sierpień 1980 r. Dzięki tamtej tragedii, w Sierpniu 1980 r.
                                      opozycjoniści zrozumieli, jak trzeba z władzą walczyć, jak się organizować.
                                      Dlatego w Sierpniu nikt nie wyszedł na ulice. Robotnicy zamknęli się w zakładach
                                      pracy. Nie tak jak w Grudniu."


                                      Następny hormonogram wydarzeń:

                                      "12 grudnia 1970

                                      Rząd ogłasza podwyżkę cen detalicznych artykułów spożywczych i przemysłowych.
                                      Podwyżka ta staje się bezpośrednią przyczyną tzw. „wydarzeń grudniowych”.

                                      14 grudnia 1970

                                      Strajk w Stoczni Gdańskiej. Żądanie zniesienia podwyżek.

                                      15 grudnia 1970

                                      Robotnicy wzburzeni arogancją władzy na ich protesty przeciwko podwyżką cen z 12
                                      grudnia podpalają w Gdańsku budynki Komitetu Wojewódzkiego PZPR i Wojewódzkiej
                                      Rady Związków Zawodowych. Władysław Gomułka wydaje rozkaz użycia broni. Wojsko i
                                      milicja strzelają do demonstrantów. Ginie co najmniej 5 osób.

                                      16 grudnia 1970

                                      Robotnicy w odpowiedzi na apel Kociołka wracają do pracy. Wojsko strzela do
                                      robotników zebranych przed bramą Stoczni Gdańskiej. Walki uliczne w Tczewie,
                                      Pruszczu Gdańskim i Elblągu. Wieczorem w gdańskiej TV przemawia I sekretarz KW
                                      PZPR w Gdańsku Stanisław Kociołek nawołując robotników do powrotu do pracy
                                      (zobacz: zapis dźwiękowy).

                                      17 grudnia 1970

                                      Stoczniowcy w Gdyni odpowiedzi na apel Stanisława Kociołka, wracają do pracy.
                                      Koło stacji PKP Gdynia Stocznia ogień do stoczniowców otwiera wojsko. Jest wielu
                                      zabitych.
                                      Koło Dworca Głównego w Gdańsku dochodzi do walk ulicznych.
                                      Początek strajku stoczni w Szczecinie.
                                      Zamieszki w Słupsku.
                                      W telewizji wystąpienie premiera Józefa Cyrankiewicza obciążające robotników
                                      winą za wydarzenia.

                                      18 grudnia 1970

                                      Wojsko strzela do demonstrantów w Elblągu.

                                      20 grudnia 1970

                                      VII Plenum KC PZPR. Od władzy odsunięty zostaje Władysław Gomułka. Z KC także
                                      usunięto Bolesława Jaszczuka, Zenona Kliszkę, Mariana Spychalskiego i Ryszarda
                                      Strzeleckiego. I Sekretarzem KC PZPR zostaje Edward Gierek. Do Biura
                                      Politycznego wchodzą m.in. Edward Babiuch, Piotr Jaroszewicz, Mieczysław Moczar,
                                      Stefan Olszowski i Józef Szydlak.

                                      22 grudnia 1970

                                      Zakończenie strajku w Szczecinie."

                                      Dalej będziesz się upierał przy żulowskim charakterze wydarzeń grudniowych
                                      widzianym jako całość ? Moim zdaniem po prostu obrażasz ofiary...
                                      • Gość: Swiadek Grudzien'70: przebieg wydarzeń IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.06, 19:57
                                        Zuleria i oszalaly tlum rzadzili pod KW. Calosc nie oceniam calkowicie zle, ale
                                        te walki pod KW i komenda byly do tylka i niepotrzebne. Nie cytuj mi tu Wiki,
                                        bo to nie jest jakas wyricznia grecka. To pisza ludzie i tak jak chca pisac.
                                        Wskazywalem, ze strajki ze stycznia 71 byly o wiele sensowniejsze i bez glupich
                                        prowokacji ze strony stoczniowcow i innych robotnikow.

                                        Co do przylaczenia sie innych zakladow do pochodu stoczniowcow to ciekaw jestem
                                        jakie? To ze dzieci braly w tym udzial, takie jak ja i mlodsze znacznie, to
                                        q..wa doroslym stoczniowcom nie jestem jakos w stanie zapomniec do dzisiaj bo
                                        widzialem autentyczny horror wiec nie dyrdymal bez sensu.
                                        Ograbianie sklepow lecialo w calym centrum wiec nie wybielaj sytuacji, bo to
                                        glupota i dobre zyczenia bez pokrycia. Incsynuowanie ze to ja robilem to
                                        zwyczajne chamstwo. Stoczniwocy, ktorzy "pokojowo" sie zachowywali jakos na to
                                        nie reagowali.
                                        > Rozgoryczeni manifestanci podpalili gmach Komitetu. W odpowiedzi milicja i
                                        > wojsko zaczęły strzelać w kierunku tłumu."

                                        Po pierwsze nie od razu zaczeli strzelac, jakis czas wojo stalo na skotach i
                                        nic nie robilo. A kw juz sie palilo.

                                        Ja jestem tez dzisiaj czasami rozgoryczony. Nie udaje mi sie porozmawiac z
                                        odpowiedzialnymi za moje utrapienia urzednikami. Chyba sobie pojde i podpale to
                                        i owo. Pewnie zostane bohaterem i w Wiki za 30 lat napisza o bohaterskim
                                        szczecinianinie. Ciekaw jestem czy pojdziesz ze mna? Mozemy sie umowic na
                                        sluszny protest i jeszcze sluszniejsze podpalanie.

                                        > Dalej będziesz się upierał przy żulowskim charakterze wydarzeń grudniowych
                                        > widzianym jako całość ?

                                        Abo co? Co mi zrobisz madralo z Wiki?

                                        To przy czym sie upieram to nie "zulowskim" - [gdzies sie uczyl/a polskiego?]
                                        charakterze jako calosc, ale jako wieksza czesc - tak. Wydarzenia i ofiary wg
                                        mnie przycmily rzeczywisty protest robotnikow, ktorzy niepotrzebnie zrobili
                                        niekontrolowana zawieruche.
                                        Osiagniecia skuteczniejsze byly, ale miesiac pozniej. W czasie spokojnych i
                                        bardziej przemyslanych strajkow. Robotnicy cholera jakos sie nigdy nie
                                        przyznali, ze swoja niekontrolowana agresja przyczynili sie do zamieszek i
                                        ofiar.

                                        > Protestujący chcieli
                                        > rozmawiać z przedstawicielami KW PZPR, jednak ich żądania nie zostały
                                        > spełnione

                                        szczerze mowiac to ja nie wiem czy "przedstawiciele KW PZPR" chcieli rozmawiac
                                        czy nie. I malo mnie to obchodzi. Ale patrrac trzezwo dzisiaj na ich miejscu
                                        z "protestujacymi" tez nie chcialbym rozmawiac, ze zwyklego strachu. Oni mieli
                                        lomy i inne ciezkie narzedzia zamiast mikrofonow, by sobie porozmawiac o swoich
                                        utrapieniach.

                                        Cos mi sie zdaje ze w W-wce tez ostatnimi laty wladze nawet prawicowe wysylaly
                                        zomo do robotnikow-gornikow - tych co bardziej krewkich. Wiesz ze Warszawiacy
                                        kleli jak szewce na te rozruby? I to calkiem sluszne rozroby. kurcze komuchy
                                        sie w Warszawce poukrywaly.

                                        Co wiecej ja bylem po tej stronie gdzie byli protestujacy i mnie to wtedy
                                        odpowiadalo. Moja ocena zmienila sie z czasem i dorastaniem, choc jeszcze w
                                        grudniu i na pewno w styczniu mialem wrazenie, ze tlum doroslych byl zajebiscie
                                        agresywny i lekko poza kontrola.
                                        I w cale nie byl prowokowany na poczatek jakimis spektakularnymi akcjami
                                        zomowcow. Pozniej to juz oczywicie tak, wystarczylo ze sie pokazali, ale
                                        stopien agresji i nienawisci siegnal zenitu i to byla masakra i slepe emocje.

                                        Wczesniej sami sie nakrecali i wrzeszczeli. Co ty myslisz ze jak oni sie do
                                        tego kw wlamali w bialych rekawicach? Bez narzedzi? Nie rob sobie ze mnie jaj i
                                        nie insynuj klamstw czy kryminalnych sklonnosci bo to implikuje ze zuleria
                                        wtedy tam panujaca to bylem ja. Wylacznie. Tam wszedzie na zdjeciach widac
                                        takiego drobnego chudego chlopca z podstawowki co podpala kw, rzuca przez okna
                                        telewizorami etc. nieprawdaz?! po czym jeszcze okrada sklepy i wodke plus pewex
                                        etc.

                                        > Moim zdaniem po prostu obrażasz ofiary...

                                        Taaa... ofiary byly i sam je widzialem. Ty chyba nie... I twierdzisz ze je
                                        obrazam??? nawet nie bede tego komentowal.
                                        Ofiary obrazaja wg mnie hieny, ktore dzisiaj usiluja odcinac na tym grudniu '70
                                        jakies swoje profity. To sa prawdziwe hieny. Nie ja uczestnik i swiadek.
                                        najwyzej wezcie sobie Panstwo takich jak ja usuncie, bo niestety powiedza
                                        prawde, o ile maja odwage nie beczec jak barany.
                                        Wydarzenia pod kw i na pl Zolnierza uwazam za tragiczna pomylke prostestujacych
                                        robotnikow. Miesiac pozniej tego nie powtorzyli, na szczescie. Ciekaw jestem
                                        czy oni sami mieliby na tyle odwagi by spojrzec w twarz ofiarom? Lub ich
                                        rodzinom?
                                        Szczegolnie jesli to byly jeszcze dzieciaki, ktorymi NIKT sie q..wa wtedy nie
                                        zainteresowal tylko pozowlono im w tej zabawie doroslych sie rowniez bawic.
                                        Pamietam rozmowy w tym czasie. Do ojca przychodzili koledzy i zywo komentowano
                                        strajki i wydarzenia. Stary byl na strajku. Raz tylko wpadl rozgoraczkowany do
                                        domu.
                                        Rozmowy pozniej o ofiarach i wydarzeniach pod kw konczyly sie milczeniem, choc
                                        portowcy chyba tam nie poszli o ile pamietam.
                                        Mysle ze wowczas bardziej sobie zdawali sprawe z tego co sie stalo. Dlatego juz
                                        nie powtorzyli tej samej glupoty. Swojej glupoty.
                                        A nad ofiarami mozna tylko plakac i modlic sie. Nie uprawiac polityke hien - to
                                        jest jakies nieslychanie obrzydliwe.

                                        Ofiary obrazaja tez manipulatorzy... jak za komuny... Nic sie w tym kraju nie
                                        chce zmienic widac.
                                      • Gość: Swiadek Re: Grudzien'70: przebieg wydarzeń IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.06, 11:41
                                        > Sądzi, że we współczesnej historii naszego kraju były dwa ważne momenty –
                                        > Grudzień 1970 r. i Sierpień 1980 r. Dzięki tamtej tragedii, w Sierpniu 1980 r.
                                        > opozycjoniści zrozumieli, jak trzeba z władzą walczyć, jak się organizować.
                                        > Dlatego w Sierpniu nikt nie wyszedł na ulice. Robotnicy zamknęli się w
                                        zakładac
                                        > h
                                        > pracy. Nie tak jak w Grudniu."
                                        >

                                        Kto sadzi? Co to za uogolnienia??? To jakis semantyczny belkot. Skad to
                                        wziales/wzielas? Dyskusja trwala od 76 roku jak to zrobic. 80' to byl mniej lub
                                        bardziej udany eksperyment opozycji. Chyba udany, nie bylo krwi i ofiar.

                                        > Robotnicy zamknęli się w zakładac
                                        > h
                                        > pracy. Nie tak jak w Grudniu."

                                        No wlasnie! I jakos robotnicy NIGDY nikogo nie przeprosili za to co sie stalo.
                                        Owszem rzadano wylacznie od komuchow by przepraszali. A ROBOTNICY to moga bledy
                                        robic tak? Czy komus przyszlo do glowy by pomyslec nad tym. Pisze wylacznie o
                                        Szczecinie, nie o Gdyni, tametj sytuacji w ogole nie widzialem i nie znam.
                  • Gość: andreas strzelajacy do robotników - bohaterami? IP: 217.116.110.* 18.12.06, 14:49
                    ze strzelajacych do robotników czynisz bohaterów,
                    ktorzy i tak mogli wybic wszystkich, ale mieli litość...
                    i zabili i tak malutko!

                    Mój drogi w czasie Wojny Jaruzelskiej podziemie tez miało plany
                    porwań ot pana Wiesława, doradcy generała...
                    mieli plany zemsty oko za oko...
                    ale byli madrzy i tego nie uczynili!
                    Bo to wtedy i propaganda sowiecka działajaca w polskich mundurach
                    wykorzystała by niemiłosiernie i doprowadziłoby do ostrzejszych
                    działan w stylu sowieckim...

                    Ale pomysl, czy zdrajcy podczas okupacji niemieckiej
                    działali w obronie Polski?

                    Polska była pod okupacja sowiecka, czy tego nie wiedziałes...

                    Wolnośc ograniczała sie do sklepów monopolowych,
                    co sam zauwazyłeś!
                    • Gość: komuch do nikąd IP: *.agro.ar.szczecin.pl 18.12.06, 15:02
                      jak zwykle tok tej dyskusji prowadzi do wniosku:jako że samochody morduja i
                      zabijaja około 100 polaków tygodniowo,wiec trzeba je rozliczyc i wszystkie
                      zlikwidowac!
                      • Gość: andreas raczej donikąd! IP: *.orange.pl 18.12.06, 18:11
                        ach te uczelnie, poziom spada...
                  • Gość: tfu Re: Czy forum zapomniało Grudzień 1970 ? IP: 217.96.27.* 18.12.06, 20:22
                    szalom ubeku
    • Gość: andreas nie wierzgaj nogami jak Ciebie gwałce... IP: 217.116.110.* 19.12.06, 14:54
      nie wierzgaj nogami, jak Ciebie gwałce,
      bo bedzie bardziej bolało...

      To z ksiązki W@ojna Jaruzelska

      Ale pieknie oddaje niektóre posty z tego watku!

      Winnismy lezeć i spokojnie patrzec,
      jak nas pie.. w dupe, bo to w naszym interesie...
      a jak kto sie rzuca to boli!
      • Gość: andreas errata IP: 217.116.110.* 19.12.06, 14:55
        Gerzgorz Musiał "Dziennik Wojny Jaruselskiej"
    • Gość: komuch podpal komitet wojewódzki PIS-u ?? IP: *.agro.ar.szczecin.pl 20.12.06, 11:05
      zobaczysz kto bedzie :bohaterem,kto chuliganem-przestepcą,kto trzymajacy za
      mordę władcą??
      • andreas.007 dzisiaj łatwiej byc krzykaczem niezadowolonym! 20.12.06, 11:19
        juz raz Tobie człowieku pisałem,
        ze wtedy nie mogłeś nawet ze sasiadem ponarzekac,
        bo zaraz mogli wywalic Ciebie z pracy...
        A teraz mozesz na forum napisać, co chcesz...
        kaczoland, pisda... no wymysl!

        Nie widzisz człowieku róznicy!

        Teraz jak to napiszesz i pluniesz, to i tak Twój syn skończy studia
        i jak sie mu nie podoba tu, to moze wyjechac do Irlandii!!!!!

        Kiedys ktos kto narzeka na system czy rzad
        byłby wstępnie na scieżce zdrowia obtłuczony
        - sa procesy o to w Szczecinie -
        a potem miałby do konca zycia problemy on i jego rodzina,
        a o paszporcie bracie to zapomnij!

        Ci ludzie, którzy wyszli na ulice nie chcieli obalac ustroju,
        domagali sie swoich praw i zainteresowania gospodarka,
        a nie pierdzenia politycznego!

        A na rozmowy ówczesny rzad wysyłał ZOMO!

        Dzisiaj, przeciez to czynili niedawno młodzi lewacy,
        mozna rzucać jakami w okna "komitetów",
        kiedys za to zgniłbys we więźniu....

        Dzisiaj mozesz byc bohaterem na forum czy na wiecu...
        dzisiaj łatwiej i bezpieczniej drzec morde...
        kiedys Komuchu siedziałes cicho i szanowałeś swoja czerwona książeczke!
        • Gość: Swiadek Re: dzisiaj łatwiej byc krzykaczem niezadowolonym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.06, 12:52
          adreas 007 sorry, ale ile ty masz lat? Bo cos zdaje mi sie ze co najwyzej
          jestes po przyspieszonych kursach poitycznych MW.

          > juz raz Tobie człowieku pisałem,
          > ze wtedy nie mogłeś nawet ze sasiadem ponarzekac,
          > bo zaraz mogli wywalic Ciebie z pracy...

          Co Ty chlopie opowiadasz?! To sa jakies dyrdymaly. Gdyby to bylo tak
          powszechne to KOR i inne , nie wmowiac juz o KPN nigdy by nie powstaly, a
          nawet jesli to ich zywot bylby krotki.
          Z sasiadami rozmawialo sie o wszystkim. A tematy polityczne byly na porzadku
          diennym. Jakos nie pamietam nwet jednego z nich, ktory by stracil prace.
          Oczywiscie poglady byly rozne. Wolnosciwe byly uwazane za skrajne i malo kto je
          lubil.
          Czynni opozycjonisci w wiekszosci byli ludzmi ktorzy pracowali i prowadzili
          jednoczesnie dzialalnosc opozycyjna. oczywiscie zdarzaly sie represje.
          Natomiast zwyklli ludzie gadali co chcieli. Nawet tego Laskowika puszczali w tv
          mimo wyraznych podtekstow antyrzadowych. Co Ty probujesz insynuowac? Juz
          malujesz rzeczywistosc, kotrej nie bylo.

          Po 1974 po konferencji KBWE w Helsinkach rzad musial uwazac na to co robi.
          Konsul Szwecji w Szczecinie calkiem swobodnie spotykal sie z opozycja. Nie
          opowiadaj klamstw o tym ze zwykli ludzie z pracy wylatywali etc. Nie myl
          konformizmu i wygody z owczesna rzeczywistoscia.

          Po 76 zycie opozycyjne w kraju bylo bardzo aktywne i ciekawe. A bibula
          przed '80 jakos krazyla i widywalo sie ja u roznych znajomych. Solzenicym
          wydany przez KULTURE byl na porzadku dziennym.

          Ja wczesniej pisalem o ZSMP i o tych, ktorzy robili kariere, wtedy i dzisiaj.
          Mniejsza lub wieksza. Tanie wycieczki z Juwentusem, darmowe pobyty albo za
          grosze w Zakopcu, sex i chlanie prawie za darmo. Dzisiaj ci sami ludzie dopieli
          swego i zrobili kariery. Niektorzy koledzy sa bardzo znani i medialni. Bali
          sie? Pewnie tak jak dzisiaj, ze nie dostana profitow.
          Q...wa przeciez na roku bylem rarogiem, bo wszyscy wyladowali miekko w ZSMP! Ci
          ludzie sie nie bali tylko slinili do tego co da sie chapnac. Albo byli po
          prostu glupi. Bo ideowca widzialem moze 1 - moze 2. I koniec. A co z reszta?
          Jak patrze na twarze dzisiejszych poczatkujacych i zaawansowanych polityklow,
          to am wrazenie ze juz widzialem gdzies podobne twarze i typy. Chyba w tv w
          latach 70-tych na zlotach i zjazdach ZSMP.
          Wtedy przodowal Jaskiernia, matko co to byl za typ! Teraz podobni ludzie z
          podobna obluda pluja na komune i patrza ile im za to kapnie do kiesy! Albo
          wygaduja glupoty o grudniu '70 byc moze tez licza ze ktos im za to cuś da? Albo
          pochwali???
          • Gość: andreas Re: dzisiaj łatwiej byc krzykaczem niezadowolonym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.06, 13:04
            miasta.gazeta.pl/szczecin/1,34939,3803701.html
            Sorry kolego mam pewnie lat wiecej niz TY!
            Znam tez kolegów, których włóczono po wiezieniach,
            którym podrzucano opakowania z Drobimexu, by ich posadzac o kradziez...
            znam takich co byli bici...


            Byc moze byli tacy, których nie bito...
            jak mieli dobrego oficera prowadzacego!

            Wiesz co to jest wentyl bezpieczenstwa...

            Mój drogi zawsze taki wentyl musi byc!

            Co mam Tobie pisac ja poczytaj sobie ksiazki i wspomnienia ludzi!

            Wydaje mi sie, ze pod przybraniem jakiegos działacza,
            skryw sie normalny komuch czy nawet UBek lub SBek,
            który próbuje wciskac ludziom ciemnote,
            ze wolnośc była i miodem i mlekiem płynaca kraina,
            a Ci wszyscy "działacze" to komunisci,
            którym posadek nie starczyło....

            Wydaje sie to dobra szkoła, stara szkoła...

            Do ludzi strzelali idacych do pracy, a Ty nie pamietasz...
            Jak nie pamietasz to sobie poczytaj wspomnienia ludzi!
            Siegnij do notatek...

            • Gość: andreas Re: dzisiaj łatwiej byc krzykaczem niezadowolonym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.06, 13:38
              i jeszcze Tobie powiem, ze ja zadnym bohaterem nie byłem!
              Wprawdzie na uczelni zakładalismy NZS, ale nie byłem bohaterem...

              Ale miałem do czynienia później z mediami i nie przypominam sobie,
              dziennikarza o innych pogladach niz przewodnia siła narodu!
              Byli oczywiscie na ostatnich stronach jednego tygodnika felietonisci,
              w Twoim stylu piszacy!
              Był Tygodnik Powszechny... ale to właśnie wentyle!

              Natomiast ja usłyszałem z ust naczelnego
              po wstepnym uzgodnieniu warunków na stanowisko powiedzmy wazne,
              że niestety nie jestem członkiem PZPR i KW nie wyraził zgody!!!
              Nie byłem represjonowany, ale miałem ograniczenia...
              I to mój drogi po Wojnie Jaruzelskiej!

              A powtarzam ja tam tylko w NZSie i pomogałem przy zjazdach "S".
              a jedynym przewinieniem był brak legitymacji czerwonej!
              • Gość: Swiadek Re: dzisiaj łatwiej byc krzykaczem niezadowolonym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.06, 14:51
                > i jeszcze Tobie powiem, ze ja zadnym bohaterem nie byłem!
                > Wprawdzie na uczelni zakładalismy NZS, ale nie byłem bohaterem...
                >


                andreas - Ciebie chyba nie pytalem ile masz lat tylko andreas-a 007, chyba ze
                to ta sama osoba. Chyba lepiej cytowac wczesniejsze wypowiedzi i autora, bo juz
                nie wiem kto do kogo pisze. Lapie sie tylko po nazwach postow.

                No OK byles w NZS-ie, ktory byl zabawny dla mnie - wierze ze niektorym sie
                podobal. choc wczeniej ZSMP tez im sie podobalo i nagle stali sie zajebiscie
                pryncypialni. Ja pierdziele jak mnie q...wa zaczeli nagle pouczac! Choc
                wczesniej na wspomnienie o RWE robili sie bladzi. Przeciez to jakas
                gowniarzeria kompletna byla.
                Co do naczelnych z PZPR etc. to dzisiaj tez ich mamy z podobna sq..wiona
                mentalnoscia. Jeszcze wiekszych fiutow. Tez do dzisiaj mam kontakt z takimi
                ludzmi, bo zdarza sie ze sie ocieram o media - z musu nie z checi. Dalej
                naczelni w mediach publicznych sa wyznaczani przez partie polityczne. Co sie
                zmienilo? Otoczka? Tresc? To ze mozemy cos powiedziec na forum? Nie rob sobie
                stary jaj.

                Nie kaz mi tez czytac czyis wspomnien bo mam swoje. A gdzie Ty wtedy byles - w
                Szczecinie? pod stocznia Warskiego?
                Przywodca tego stoczniowego strajku zaczal szybko wspolpracowac z SB, po tym
                jak dostal w domu kilka razy w pysk w pizamie. Nawet nie musieli go bardzo
                prosic. Pozniej szefowal "S", ktorej pomagales w organizowaniu zjazdu, a
                pozniej po 89 dalej rozwijal kariere polityczna i Straz Miejska zajmowala sie
                pilnowaniem jego domku z kart. I strasznie sie zoladkowal by stawiac pomniki
                grudnia '70. Oprocz jaj to jakas paranoidalna hipokryzja.

                Strajki trwaly po grudniu. W styczniu stanelo na chwile POLMO etc.jak pamietam -
                bo od razu tam pobieglem. Stary byl w pracy wiec sie nie dowiedzial.

                Ale juz zadnemu idiocie na szczescie nie przyszlo do glowy by lezc do miasta i
                wywolywac awanture, w ktorej mogli ginac zupelnie niepotrzebnie niewinni
                ludzie. Zreszta te strajki ze stycznia wiecej chyba robotnikom daly niz
                zamiechy w grudniu.
                Gierek chcial miec chyba wtedy swiety spokoj. To juz nie moje wspomnienia, a ze
                wspomnien partyjniakow.

                Co do strzelania pod stocznia do idacych do pracy stoczniowcow, to w tej chwili
                zadzwonilem do dwoch osob lepiej znajacych ode mnie te wydarzenia, w tym do
                znajomego stoczniowca - jego komentarz do mojego pytania: co Ty, Tobie w glowe
                strzelili, a nie pod stocznia. Ja tez za cholere nie moge sobie przypomniec
                strzalow do stoczniowcow idacych do pracy w Szczecinie, komus sie pomylilo z
                Gdynia. A tam rzeczywiscie byla inna sytuacja. Wynika z tego ze strzelanine w
                Szczecinie widzialem cala, czyli tam gdzie byla - pod komenda i pod KW. Wiec
                bez manipulacji prosze.
                Stoczniowcow widzialem w akcji w srodmiesciu owczesnego Szczecina. O tym juz
                pisalem i nie bede powtarzal co widzialem i co o tym mysle.

                • Gość: andreas Re: dzisiaj łatwiej byc krzykaczem niezadowolonym IP: 217.116.110.* 20.12.06, 16:30
                  andreas i andreas.007 to ja ten sam!
                  Tylko juz w Polsce jest jakis andreas i trzeba było nadac numer,
                  dlatego staram sie tez nadawac tytuły, co by łapac intencje!

                  Nie wiem dlaczego tak stale kojarzysz NZS z ZSMP,
                  chyba mylisz ZSP, SZSP potem ZSP z ZSMP raczej,
                  bo tu ta zaleznośc była raczej!
                  Ja nie znałem nikogo w NZS co by z ZSMP był albo PZPR!

                  Twoja dobra znajomośc i czeste powoływanie sie na ZSMP sugeruje,
                  że w temacie ZSMP jestes dobrze poinformowany....

                  Dokładnie tez wiesz, a odżegnujesz sie od wspominek czyichs,
                  a wolisz własne wspomnienia i przyjaciół, to dokładny opis
                  jak pana Jurczyka namawiali do współpracy i ze był w pidżamie,
                  moze jeszcze pamietasz jakiego koloru....
                  znaczy przed uderzeniem w twarz?

                  Jak by Tobie powiedziec, kolesi brano do budynku UB
                  przywiazywano do łózka na kilka dni... bez bicia, wiesz jaki efekt!
                  A niedawno CBŚ przesłuchiwało kolege przez 3 dni
                  bez rozgraniczenia noc-dzień, wiesz jak to działa, bez bicia...
                  Zastraszenie lepiej działa niz uderzenie!

                  W tej książce Grzegorza Musiała "Dziennik Wojny Jaruzelskiej"
                  pisze autor o wystrzałach w Zatoce Czerwonych Swiń,
                  dzielnica zamieszkała przez ówczesnych działaczy PZPR,
                  słyszano tam wystrzały...
                  korków szampana jak ogłoszono Stan Wojenny!
                  Pewnie wiez jakie to szampany a moze Champinion!

                  Pytasz, gdzie byłem wtedy...
                  pisałem, ze bohaterem nie byłem!
                  Ale niektórzy moga pamietac, bo byli tam gdzie stało ZOMO!

                  Ja rozumiem, ze niektórym wówczas było dobrze i nie narzekali!
                  Wiem, te sklepy za firankami!
                  Jeszcze kilka lat temu byłem na Litwie i tez był sklep-stołówka zakładowa
                  i normalny bufet dla pracowników,
                  a za zamknietymi drzwiami ciepełko i wypas prawdziwy na kanapach!
                  Naprawde tam bylem i jadłem!

                  I Ci którzy jedli za drzwiami byli zadowoleni,
                  a niezadowlenie tych przy bufecie było dla nich niezrozumiałe,
                  ba wrecz wrogie i niszczycielsko-destrukcyjne!
                  Ba siedział tam tez ze mna doradca know-how z Niemiec bodaj
                  i tez był zadowolony!

                  Tak wiec wspomnienia i zadowolenie zalezy tylko od miejsca
                  w którym sie akurat znajdujemy...
                  tym bardziej gdy w dupe moze byc zimno lub ciepło,
                  a wszystko zalezy tylko od naszej decyzji!
                  • Gość: Swiadek Re: dzisiaj łatwiej byc krzykaczem niezadowolonym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.06, 16:55
                    Sluchaj no koles. Jestes dosc obrzydliwym typem jak widze. Jesli zarzucasz mi
                    sb itp. - to powiedz mi gnojku w twarz. Jak widze masz odwage szczekac jak
                    Ciebie parchu nikt nie widzi.
                    NIe znalem nikogo na studiach kto nie byl w prokomunistycznej organizacji
                    studenckiej. W tym wszyscy pozniejsi dzialacze NZS-u. Ciekawe czy jakis wyjatek
                    by sie znalazl.

                    O Jurczyku wiedzial niejeden, ale najwiecej Adam -jego syn, a moj mlodszy
                    kolega. Nie ukrywal nic o ojcu szczegolnie jak zostal wyniesionyy na stolki po
                    sierpniu '80.

                    Jestes wylacznie insynuatorem i powielasz ten sam schemat ktory mieli sb-ecy za
                    komuny. Dezinfoirmacja jest najlepsza bronia. Najlepiej antykomuniste oskarzyc
                    o komunizm. Co za przewrotnosc i skur .......... stwo. Wyjatkowa z ciebie
                    swolocz. Szkoda ze nie ma ciebie blizej. Huknalbym cie w ten durny leb. Koniec
                    rozmowy z Toba idioto.
                    I ty chcesz obchodzic rocznice grudnia '70? Widac po tobie Golumie jeden, jakie
                    hieny sie wokol tego zebraly.
                    • Gość: andreas Re: dzisiaj łatwiej byc krzykaczem niezadowolonym IP: 217.116.110.* 20.12.06, 17:18
                      nie obrazam Ciebie, jak Ty to czynisz...

                      Przemoc, jakie to znajome metody,
                      za morde i pokazac kto rzadzi... proste i skuteczne!
                      Przypie..c to mina zrzednie i sie odechce!

                      Dezinformacje to Ty skutecznie uprawiasz,
                      udajesz swojego po czym sprytnie odwracasz kota ogonem!
                      To Twoja akurat metoda!

                      A mnie tylko zastanawiaja Twoje dobre informacje w temacie...

                      Najpierw był tu Pułkownik w temacie obeznany ze strony LWP,
                      teraz Ty obeznany w temacie jakby w opozycji,
                      ale próbujacy powiedziec, ze wszyscy opozycjonosci to postPZPRowcy...
                      i gnojki, bo ówczesne SB pozwalało na wszystko!

                      A bohaterem nie jestem, ale strachliwy tez nie!
                      Nie boje sie byle, bo nie ma silnych,
                      a jak mawiał znajomy cytujac:
                      mafiosi zyja krótko!

                      Jezeli moje wnioski nie są słuszne, to bardzo Ciebie przepraszam,
                      ale powiniens sie zastanowic nad tym co piszesz!

                      Nie wiem jaka to Twoja uczelnia,
                      ale jak ja studiowałem to tak nie było,
                      tym bardziej że ZSP równiez działało i miało członków!
                      Co jest kolejnym manipulowamiem z Twojej strony!

                      Natomiast Twoje twierdzenie, ze wszyscy działacze NZS i Solidarnosci,
                      to układowcy postPZPRowscy to dopiero jest sku..synstwo i insynuacja,
                      tym podlejsza, ze czyniona z pozycji niby opozycjonisty....

                      Ja na pewno nie byłem bohaterem,
                      ale Ty tez nie powinienes takim sie poczuwac
                      i masz jeszcze dalej do Grudnia!
                      Mysle, ze skonczymy na tym....
                      • Gość: Swiadek Przewrotny ten adreas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.06, 18:31
                        Posluchaj antybohaterze z NZS-u.
                        Nie twierdze ze cala "S" i opozycja pozniejsza byla w PZPR i jej przybudowkach.
                        Znalem nawet kilku porzadnych gosci z tamtej strony, chocby Fiszbach.
                        Wbrew twoim insynuajca zastanawiam sie nad tym co pisze i nie insynuuj w kolko
                        moja afiliacje z komuna i jej debilami. Te debile nie zniknely i maja dzisiaj
                        inne barwy jedynie. Z prawa i z lewa i tez sa dzis antykomunistami. A jakze! ha
                        ha ha ha i tez obchodza grudzien '70! A jakze!!!
                        Widze ze chcialbys duzo wiedziec i zbierasz info o mnie. Prosze bardzo:
                        Moja uczelnia WSP. Ale tez dzialalem na Politechnice i sytuacja byla taka sama.
                        Dokladnie taka sama. Ciekawe na jakiej Ty byles skoro nikt tam nie byl w
                        komunistycznej przybudowce. W jakims podziemiu czy co? W NZS-ie nie bylo PZPR-
                        owcow. Co Ty mi tu wciskasz ze leje jakies idiotyczne i nielogiczne insynuacje!
                        Sam czytaj co piszes.
                        A w "S" niejeden byl ex-PZPR bo wielu wtedy rzucalo legitymacje wiec nie chrzan
                        i nie lej wody. Walesa i jemu podobni nie byli w PZPR ale wielu dzialaczy "S"
                        owszem bylo i wcale tego nie ukrywali wiec do diaska nie maluj im aureoli skoro
                        sami tego nigdy nie robili.
                        Dzisiaj jest wiecej takich co do samego konca prawie siedzieli w PZPR i nagle
                        sa prawicowo-norodowo-koscielni.
                        A "S" nie byla swieta. Wiec nie insynuuj ze sie tu dziewice obnaza. Sam ruch
                        spoleczny na poczatku i pierwszy odruch byl bardzo fajny i szybko sie
                        zebzdzilo.

                        Ty nie byles bohaterem, twoja sprawaa wcale nie prosilem o takie deklaracje sam
                        je napisales, a gdzie ja napisalem o sobie do cholery ze bylem bohaterem
                        kretaczu????!!!! To ze sie nie balem za bardzo, nie ma nic wspolnego z zadnym
                        bohaterstwem.

                        Jesli klamiesz o grudniu '70, bo o tym tu piszemy, to sobie klam dzieciom w
                        przedszkolu i nie wciskaj kitu komus kto to widzial. I widzial tez jak ci
                        ludzie - robnotnicy zmadrzeli i miesiac pozniej juz nie latali pod komitet i go
                        nie podpalali nie wiadomo po co. jakos nikomu wtedy do lba nie strzelil tak
                        kretynski pomysl. I nikt nie prowokowal lomami ZOMO-wcow i wojska na ulicach.

                        Dla ciebie prawda, to tylko to jak sie beczy jak baran w takt obowiazujacej
                        wlasnie prawdy, chocby byla gowno prawda lub pol prawda.
                        Na wszystkie moje argumenty i fakty albo mnie oskarzasz o wspolprace z sb, to
                        wyjatkowa podlosc, albo insynujesz jakies kompletne brednie pod moim adresem.
                        Najwyrazniej brakuje Ci wiedzy i i uczciwosci.

                        Jakos niekt nie obchodzi rocznicy strajkow ze stycznia 71. Czy to nie jest
                        dziwne, ze wszystkie hieny chca obchodzic tylko ten grudzien '70? A co
                        styczen '71 jest be, bo sie krew nie lala i nie okradziono sklepow monopolowych
                        i nie podpalono kw?! Przeciez wtedy znacznie madrzej robotnicy postapili i
                        wladze bardziej sie z nimi liczyky.
                        Dlaczego nie obchodzimy dnia Madrosci Robotnikow Szczecina Styczen '71?
                        • Gość: andreas Re: Przewrotny ten adreas IP: 217.116.110.* 20.12.06, 22:29
                          z wymienionych uczelni to pewnie sie znamy...

                          Moze zrobiłem bład, bo w moich insynuacjach
                          nie ograniczyłem sie do Grudnia, ani do Szczecina!
                          Spowodowała to dyskusja z Pułkownikiem, który rozszerzył temat
                          o watazki, alkoholizm i złodziejstwo robotników i Wojne Jaruzelska!

                          Zresztą Ty tez nawiazujac do NZS wspominasz chyba te czasy a nie 1970?

                          Napisałem to pare postów wyzej...
                          Nie wszyscy sa bohaterami, ale Ci potrzebuja tłumu za plecami!
                          I dalej to podtrzymuje,
                          ten tłum, to własnie Ci do których masz pretensje,
                          że powiedzmy postepowali koniunkturalnie!

                          Idealisci tez pija, potrzebuja cos załatwic, zjeść...
                          tez maja rodziny, które musza z czegos życ!
                          Nie dziw sie wiec, że jezdzili z Almaturem jako członkowie SZSP,
                          bo tylko tak mieli szanse, majac legitymacje miedzynarodowe,
                          a jak złozyło sie, to wzieli legitymacje NZSu.

                          Nie jestem kretaczem, ale bede bronił dobre imie tego tłumu!

                          Ja stałem zupelnie z boku,
                          ja mam swój slad i droge - niezalezna od SZSP, ZSP czy NZS!

                          Słyszałem takie zdanie o Arabach,
                          ze wiekszośc to normalni ludzie, którzy chca zyc, robic interesy
                          i mieć swiety spokój!!!
                          Tacy sami jak my!
                          Ludzie chca pracowac, dorabiac sie, cieszyc i byc zdrowymi,
                          tylko niewielka grupa ma tendencje czy aspiracje bohateryzowania,
                          poswiecania sie czy nawet hamletyzowania... taka natura !

                          Nie wymagaj, by ludzie codziennie zdobywali Cytadele i podpalali Komitet,
                          tym bardziej, ze oni chcieli podwyżki i gospodarza (managera firmy),
                          a nie dupków z układu, a postulaty tzw. polityczne,
                          zawsze dopisywano potem!

                          To nie były zamachy na ustrój, a raczej na kase!
                          Dopiero dopisywane postulaty zmieniały charakter...
                          ale to potem!

                          Jak bys nieco złagodził swoje opinie,
                          to jestem gotów sie z Toba zgodzic!

                          Powiem tak, ja nie bohater, ja nie wystawiałem sie na pały,
                          ot jak gó..arz biegałem po ulicach czy delegatom dawałem dokumenty,
                          ale jestem wdzieczny tym którzy dostali pała czy byli represjonowani,
                          bo takze dzieki nim moge teraz cieszyc sie
                          z wolnosci i paszportu w kieszeni!

                          Nie zapomne tego, jak na uczelni do wypisanych postulatów
                          dopisano zdaje dwa czy trzy "polityczne"!
                          Nie zapomne, jak po drugim dniu, gdy wiadomo było,
                          ze naszych postulatów nie spełni sie, Miedzyzakładowy Komitet Strajkowy
                          ustami bodaj pana Jurczyka prosił bysmy zakonczyli strajk...
                          Czulismy sie, jak dziwka!

                          Ale moze to tak trzeba było...
                          Moze to tak było pisane i nie kazdy musiał byc bohaterem,
                          z siniakami czy zyciorysem przesladowanego...
                          Ludzie chca normalności i tylko tyle i wyłącznie tyle!
                          I nie mozna miec do nikogo o to pretensji
                          czy robic z tego jakis argument do jakiejs tezy nie napisanej...

                          Te łomy, co piszesz, to juz wspomniałem,
                          jak w Kurierze pan MC dał fotke 4 prety i dwa łańcuchy,
                          z dopiskiem "Co nam szykowali?", ale to już Wojna Jaruzelska....
                          bo Grudzień'70, to ja przesiedziałem przy RWE z mamą!
                          A ulice znam tylko z opowiadań taty,
                          który wyłapywał i gonił rozbijajacych sklepy - jako cywil!


                          Przepraszam jezeli uraziłem,
                          ale na pewno mnie nie przestraszyłes...

                          A zamieszanie zapewne powstało z pomieszania
                          tamtych dni z ZSMP, ZSP i NZS i Wojna Jaruzelska i LWP ....
                          do którego tez sie dołozyłes!
                          • Gość: andreas Re: Przewrotny ten adreas IP: 217.116.110.* 20.12.06, 22:33
                            a i co sam zawuwazyłes z kazdym powiedzmy strajkiem,
                            z kazdym rokiem były to madrzejsze posuniecia!

                            Pierwsze były po prostu zwykłymi rozróbami, skokiem na kase,
                            ale nastepne juz nabierały konkretnego kształtu
                            i tylko dzieki tej szkole życia i doswiadczeniu
                            jestesmy tu a nie gdzie indziej!

                            Taka szkoła i chyba wiesz, ze Twoje pierwsze poczynania
                            w pierwszej klasie tez miały swój udział w dyplomie!
                            • Gość: andreas a czy 12clat później było ostrzej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.06, 00:58
                              a czy myslisz, ze w 1970 łagodniej traktowano ludzi
                              niz 12 lat później...
                              "Nikomu nie postawiono do tej pory zarzutów w śledztwie dotyczącym brutalnego
                              tłumienia manifestacji ulicznych, do których doszło w Szczecinie na początku
                              maja 1982 r. Zatrzymano wtedy przeszło sześćset osób. Część z nich była
                              katowana już w komendzie MO. Jolanta Jędrzejewska, prokurator IPN, która w tej
                              sprawie przesłuchała już kilkudziesięciu świadków, próbuje odnaleźć osoby z
                              kierownictwa MO, które dały przyzwolenie na bicie zatrzymanych. Okazuje się
                              jednak, że większość milicyjnych dokumentów z tamtego okresu już nie istnieje."

                              Ja mysle, ze raczej nie!
                              Ale jak nie ma wiekszosci dokumentów z 1982,
                              to z 1970 to pewnie nawet kalendarza nie ma!
                              • Gość: andreas a dzieciom bedę to opowiadał, żadnych bajek! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.06, 01:09
                                za Głosem:
                                (...) "Główne obchody 36. rocznicy wydarzeń grudniowych odbyły się na pl.
                                Solidarności przed pomnikiem "Anioła Wolności", upamiętniającym tragiczne
                                wydarzenia. Tu bowiem, przed ówczesnym gmachem Komendy Wojewódzkiej Milicji
                                Obywatelskiej, padły strzały w kierunku stoczniowców.

                                Wśród zaproszonych gości był marszałek Sejmu Marek Jurek.
                                - Nie byłoby Sierpnia 80 bez Grudnia 70 w Szczecinie. Nie byłoby też
                                niepodległej Polski, odzyskanej w roku 1989 - mówił marszałek.



                                Podczas uroczystości na pl. Solidarności odbył się Apel Poległych. Odczytano
                                nazwiska szesnastu osób, które zginęły w grudniu 1970 roku na ulicach
                                Szczecina. Policjanci oddali salwę honorową.

                                - W grudniowej tragedii zginął mój bliski znajomy - mówiła Zofia Ptasznik. -
                                Dlatego nie mogło mnie tu zabraknąć. Przychodzę zawsze, gdy obchodzona jest
                                rocznica wydarzeń Grudnia 70.

                                Stoczniowcy przeszli następnie do katedry, gdzie odprawiono mszę świętą w
                                intencji ofiar. Obchody zakończył koncert "Melodie Świata" w hali
                                Szczecińskiego Domu Sportu."
                                • Gość: andreas Re: a dzieciom bedę to opowiadał, żadnych bajek! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.06, 01:15
                                  ja tylko pamietam, ze tam była taka łódż rybacka... 5 metrowa,
                                  bawilismy sie tam!
                                  A podobno uzyto ją jako tarana i to ognistego,
                                  ale stanowiska ckm nie zdobyli!
                                • Gość: Swiadek Re: a dzieciom bedę to opowiadał, żadnych bajek! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.06, 07:58
                                  Taaa Glos.... W tamntych czasach pisal inaczej co nieco i mial na gorze strony
                                  PROLETARIUSZE WSZYSTKICH KRAJOW LACZCIE SIE!
                                  Widac obchody znowu przyciagnely hieny i dalej bzdurza. W grudniu '70 nie bylo
                                  mowy o sierpniu '80.
                                  Na sierpien mial wplyw okres Gierka i i rok '76, a nie grudzien '70.

                                  W grudniu '70 Ci sami robotnicy chcieli socjalizmu, wiec nie pitol za GLOSEM i
                                  politykami ktorzy dzisiaj wioda wypasione zycie na grobach tych ofiar. Stary
                                  czy ty nie widzisz jaka to hipokryzja ? To tak a propos obrazanie ofiar, ktos
                                  tu wczesniej pisal...

                                  A co Ty chcesz dzieciom opowiadac? Kurka przciez jak zakladales NZS to juz
                                  chlopie powinienes byc niedaleko emerytury. Moje bachory sa juz dorosle. Co Ty
                                  jeszcze dzieci nie masz??? To predziutko predziutko, czas juz mknie stary!

                                  Chyba ze NZS ci sie snil w brzuchu mamy? Ile ty masz lat chlopie? Juz sie o to
                                  pytalem ale jakos przemilczales ten watek.
                                  A poza tym na jakiej uczelni laskawco byles bo w Szczecinie wybor nieduzy byl
                                  wowczas. Jeszcze AR i WSM, i to chyba koniec. Chyba ze pominalem te tajne
                                  partyjne szkoly za rozowymi firankami! Ja pierdziele ale sie ludziom po lbach
                                  tluka jakies freudowskie marzenia niespelnione ....

                                  To ostatnie traktuj jak zart. To tylko dla rozluznienia dyskusji.
                                  Czółko!
                                • Gość: Sfiadek Re: a dzieciom bedę to opowiadał, żadnych bajek! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.06, 11:57
                                  > Wśród zaproszonych gości był marszałek Sejmu Marek Jurek.
                                  > - Nie byłoby Sierpnia 80 bez Grudnia 70 w Szczecinie. Nie byłoby też
                                  > niepodległej Polski, odzyskanej w roku 1989 - mówił marszałek.
                                  >
                                  >

                                  Glupi ten Marek Jurek w 89 to nam Ruskie pozwolili, a dokladnie pan Gorbaczow.
                                  Jakby sie sowiety nie zawalili to bysmy wolnosci zazywalli na Sybirze. To sa te
                                  manipulacje politykow. Rozumiem Walese, on zawsze cieprpial na mitomanie i
                                  twierdzi ze obalil komune. No trudno Lechu taki jest i kazdy o tym wie. Ale
                                  dzisiaj marszalek Sejmu wali takie megalomanskie glupoty! Nic dziwnego ze ten
                                  nraoid jest glupi i dalej moze nawet glupiec. Klamstwo staje sie prawda
                                  historyczna! Nieslychane!!!

                                  Andi glupi jestse z ta masturbacja wolnoscia i UE i jak to mozna wyjezdzac. Ile
                                  Ty nasz lat? Bo nie mozesz dobijac do 50-tki. W tym wieku dzieciaku to sie juz
                                  nie jezdzi po Europie a czlowieka trapia choroby i brak checi do brykania.

                                  A propos milionow co to nie mogly wyjechac za komuny - kolejne klamstwo. Gierek
                                  pozwolil wymieniac 150 dolkow rocznie i mozna bylo wyjechac. Min. niemieckie
                                  prawo bylo strasznie fajne bo mozna bylo od reki dostac studencka wize nawet w
                                  wieku 50 lat i pracowac legalnie 3 miesiace na tej studenckiej wizie . Pozniej
                                  to zniesli, bo tylu Polakow wjechalo! Nie znam nikogo, kto nie dostalby
                                  paszportu, kto chcial. Byly tez lapowki dal sb-kow wiec nie bujaj chlopie.
                                  Nawet kilku przylapali i wywalili z sb.
                                  Oj dzieciak z Ciebie straszny, albo panienaka, bo z formy pisania i piszczenia
                                  to ja mysle ze Ty jestes dziewczynka jednak.

                                  Serdecznosci i pokoj bo ida swieta!!!
                          • Gość: Swiadek Re: Przewrotny ten adreas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.06, 11:25
                            Kurka napisalem odpowiedz na Twoj arcyciekawy post. Wzbudzil we mnie wiele
                            refleksji i pamiec. A tu wnuki trza bylo zawiezc do szkoly i do przedszkola -
                            nie pojmuje dlaczego dzisiaj smarkaczy nalezy wozic saochodami do szkol - chyba
                            przez tych karatekow pedofilii ganiajacych po Sz. i polujacych na szczenieta.
                            Co za czasy chore!!!
                            No wiec jak je, znaczy sie wnuki, zawiozlem do budy to moja Stara wylaczyla moj
                            comp.!!! Andreas ozen sie prosze, zobaczysz co te baby potrafia! Kasowac moj
                            niewyslany post! Wiem ze kobiecina nic nie wie o kompach, ale po co sie kurka w
                            ogole do nich dotyka?!

                            Pulkownik , bo o nim pisales, ciekawa persona. Widac ze wojak i trep, KU CHWALE
                            OJCZYZNY OBYWATELU TREP!!!
                            No wiec on napisal cytujac Ciebie....

                            > Spowodowała to dyskusja z Pułkownikiem, który rozszerzył temat
                            > o watazki, alkoholizm i złodziejstwo robotników i Wojne Jaruzelska!
                            >

                            Watazki byly owszem, teraz poszukuje ich czesto IPN. I maja jakies metne
                            papiery. Ale to malo interesujace.
                            Watek "alkoholizm i złodziejstwo robotników" jest ciekawszy. Co Ty myslisz ze
                            robotnicy to byly dziewice, modlace sie i pracujace w moralnie pruderyjno-
                            purystycznych brygadach???
                            Chlopie Ty zes chyba w komunie nie zyl, albo gdzies na jakims totalnym zadupiu
                            i miales za sasiadke krowe w oborce. To rzeczywiscie wowczas mozna bylo snic o
                            wspanialym robotniczym narodzie. Ja tez tak mieszkalem pierwsze 6 miesiecy
                            stanu wojennego. Rzeczywiscie nawet zapominalem jaka jest rzeczywistosc
                            dookola. Czasami.
                            Wracajac do robotnikow, to nie pili, ale chlali. Byly zaklady gdzie niektorzy
                            zarabiali krocie, jak spawacze w stoczni i tam lecial akord i nikt nie pil
                            nawet. Ale to byl robotniczy margines.

                            W '80 roku juz po sierpniu jak sie zmienil program tv byl jeden taki program w
                            godzinach duzej ogladalnosci chyba o 18.00 bodajze we wtorki, o alkoholizmie.
                            Ten program wladza szybko zdjela, poniewaz nie chciala sie ani przyznawac ani
                            zajmowac pijanym spoleczenstwem. Taka byla troche wstydliwa, poza tym chyba
                            wladza sama chlala troszke.
                            Ten program byl wstrzasajacy. Mielismy w tym czasie w prl-u 4 do 5 mln
                            alkoholikow i tyle samo pijanych codziennie. To ja sie pytam Ciebie Andreas kto
                            chlal? Emeryci? Dzieci? Kobiety na macierzynskim?
                            Obawiam sie ze odpowiedz brzmi - wiekszosc doroslych i pracujacych w tym
                            glownie mezczyzni. Czyli kto? Robotnicy musieli byc na pierwszym miejscu w
                            statystykach procentowych. W biurach pili co nieco mniej.
                            Sam pracowalem fizycznie od 74 roku. W roznych miejscach nie mowiac o
                            obowiazkowych praktykach. Wowczas rzad wysylal nas studentow do praktyki u
                            robotnikow. Ja pierdziele stary to co sie dzialo - to byly fajne jaja i zabawa.
                            Praca owszem, nawet probowalem.... z marnym skutiem. Chlopcy codziennie cos
                            organizowali. W porcie u starego co chwile byly wypadki glowny powod - alkohol.
                            robotnicy wpadali pod wozki widlowe, byli przygniatani pakami etc.

                            No wiec co - robotnicy dziwice? Co Ty piszesz dziecko?! A kradzierze? W komunie
                            wszyscy kradli - zaraz jakas podstarzala panna mi napisze - Ty śfinio! ja nigdy
                            nie kradlam etc etc. Same cnoty i dziewice w PRL-u żyły. Jasne. Nikt nic sobie
                            na lewo nie załatwiał, nie wynosił etc etc. Jakos dziwnie nie potrafia ci
                            robotnicy, nie wszyscy pewnie, przestac. Moi znajomi, ktorzy maja firmy ujmuja
                            sobie lata z zycia stresem okradajacych ich robotnikow. A to materialy gina a
                            to narzedzia. Przeciez komuny juz nie ma. I co sekta robotnikow to dalej
                            chodzaca swieta cnota walczaca z komuna?

                            Zmiana tematu.
                            Piszesz

                            > ten tłum, to własnie Ci do których masz pretensje,
                            > że powiedzmy postepowali koniunkturalnie!
                            >

                            Nie mam do nikogo pretensji. Koniunkturalizm - OK. Rozumiem ludzkie pragnienia,
                            kazdy je ma, ja tez. Lubie nowe kompy i samochody. Jestem nawet w stanie
                            docenic przeciwnika i oddac mu czesc. Nawet komuniscie czy faszyscie.
                            Ale.....

                            Jak pamietam to sprzedawanie wlasnej dupy komunie, a pozniej sprzedawanie jej
                            narodowo-katolickiej prawicy, przeciw ktorej jako takiej nic nie mam, oraz
                            gloszenie teraz hasel antykomunistycznych, potepianie komuny etc. oraz
                            podkreslanie udzialem w chorych rocznicach etc. to tego nie akceptuje. To juz
                            nie jest koniunkturalizm. To jest prostytucja, z..y i spaczony charakter, to
                            jest ta sama histeria jak w NZS-ie ktora nagle byla anty, a wczesniej ci sami
                            ludzie byli PRO i Z TEGO Q......WA KORZYSTALI - to jest chore. Na wskroś. I
                            taka jest dzisiaj Polska ... chora, robiona rękami takich ludzi. Obojętnie z
                            ktorej strony lewej czy prawej.

                            > Nie jestem kretaczem, ale bede bronił dobre imie tego tłumu!

                            Buahahahahahahahah
                            To sobie bron harcerzyku! Ale jaja, chcialbym by ci ludzie mogli Ciebie
                            zobaczyc, ciekaw jestem czy tez by wybuchneli smniechem teraz. Nie widziales
                            ich nie slyszales, nie wiesz co robili. Ale bedziesz bronil! Jak wlasnej
                            cnoty!!! Hurrraaa ......... glupoty siac nie trzeba sama sie sieje.

                            No Ty nie mozesz cholera miec 47 czy 48 lat. Przeciez ludzie w takim wieku i z
                            doswiadczeniem zyciowym takich glupot nie wypisuja. Szczegolnie wyksztalceni i
                            inteligentni. Ty Andi, ile Ty chłopie masz lat???


                            Watek, ktory mnie zainteresowal.
                            Teraz Twoj Tata. Szanuje Twojego ojca, wlasnie dlatego ze jest ojcem. Ja tez
                            mam pare dzieci i kilkoro rozwydrzonych wnuczat, ktore kocham, bo co mam zrobic?
                            Dzisiaj jednego nieletniego wnuka namawialem na piwo, a on konus jeden, Co Ty
                            Dziadek?! Piwo? Ja nie lubię piwa! Takie to teraz dzieci niegrzeczne.
                            Do rzeczy:
                            > A ulice znam tylko z opowiadań taty,
                            > który wyłapywał i gonił rozbijajacych sklepy - jako cywil!
                            >

                            Cos Ty naprawde? To gdzie ten twoj Tata pracowal? Jak w sluzbach to rozumiem,
                            ale jako cywil, nie po cywilu tylko cywil?!!!!!!! Chyba musialby oszalec, albo
                            nigdy bys juz swojego Ojca nie zobaczyl.
                            Przeciez by go zlinczowali! Stary Twoj musial Cie bujnac jak nic. Jesli zyje to
                            spytaj go jak to bylo. Jesli bylo inaczej to prosze nie miej pretensji do
                            niego. Jestem w stanie zrozumiec. A u Was w domu nie bylo nagle wiecej butelek
                            i wedlin? Moze Szanowny Rodzic je tak zabezpieczyl przed tlumem???
                            Sorry, nie chce byc zlosliwy, troche chce mi sie tylko smiac, jak czytam co
                            napisales o tacie, ktorego nie chce obrazac. Naprwade szanuje twoje synowskie
                            uczucia. Sorry Andi, moze Ty jestes dziewczyna? A ja tu cigle jak do faceta???

                            OK. Co do grudnia - nie musisz mi wierzyc. Dobrze ze siedziales w domu.
                            Niedobrze tylko ze masz krzywy obraz tego. Nie pamietam Kuriera z tego czasu,
                            ale lomy i inne narzedzia pamietam bo je widzialem jak trzymali w dloniach, a
                            ja z respektu trzymalem sie od tych Panow Robotnikow i Stoczniowcow na
                            bezpieczna odleglosc - naprawde budzili respekt. Zreszta wiekszosc musiala byc
                            pod komenda, ktora brano szturmem i podpalono.
                            To tak a propos strzalow pod komenda i pokojowych rozmow robotnikow.

                            > Nie dziw sie wiec, że jezdzili z Almaturem jako członkowie SZSP,
                            > bo tylko tak mieli szanse, majac legitymacje miedzynarodowe,
                            > a jak złozyło sie, to wzieli legitymacje NZSu.
                            >

                            Nie nie dziwie sie. Nigdzie tego nie napisalem wiec nie wmawiaj mi dziecka w
                            brzuch. Lapanie szans - to jest ok. Ale pozniej Ci sami ludzie od szans
                            probowali mnie politycznie ustawiac! Jak chcesz uczyc kogos cnoty to sam
                            najpierw sie jej naucz.

                            > Nie zapomne tego, jak na uczelni do wypisanych postulatów
                            > dopisano zdaje dwa czy trzy "polityczne"!
                            > Nie zapomne, jak po drugim dniu, gdy wiadomo było,
                            > ze naszych postulatów nie spełni sie, Miedzyzakładowy Komitet Strajkowy
                            > ustami bodaj pana Jurczyka prosił bysmy zakonczyli strajk...
                            > Czulismy sie, jak dziwka!
                            >
                            No wiesz. Wielki Prezydent Sz. nie dostal by premii z komendy jakby przepuscil
                            te Wasze smieszne postulaty.

                            > Czulismy sie, jak dziwka!

                            Zaczynam czuc do Ciebie szczery szacunek, bo ja sam mialem takie
                          • Gość: Swiadek Re: Przewrotny ten adreas cd. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.06, 11:28
                            Andi sorry napisalem za duzo tu cd.

                            > Czulismy sie, jak dziwka!

                            Zaczynam czuc do Ciebie szczery szacunek, bo ja sam mialem takie odczucia wobez
                            NZS-u od poczatku. Tu nie bylo nawet cezury czasowej. Tu z dnia na dzien
                            beneficjenci komuny, bywalcy hotelow Juventusu, adresaci stypendiow nagle stali
                            sie strasznie antykomunistyczni i pryncypialni. Ci sami ludzie nagabywali mnie
                            wczesniej zebym sie zapisal do tego ZSMP czy ZSMS, jak to sie cholera nazywalo?!
                            I nagle do mnie startuja, zebym sie do NZS-u zapisal! Co za przewrotnosc!
                            Wczesniej mnie SB-cja scigala, mieli mniena widelcu od '76 pewnie, brala sobie
                            na przesluchania, wyciagala teczki moich kolegow i przyjaciol, ch.. wie nawet
                            ktory z nich kablowal, a te gnoje ze swoim sprostytuoawnym charakterm zaczeli
                            mnie namawiac na antykomunizm i NZS.

                            Odpowiedz byla krotka - spie ... dalac.
                            To juz powiem Ci wole Pulkownika, bo normalny. Jebniety w leb komuch, ale nie
                            klamie i nie kombinuje, ma otwrta przylbice, moze i glupi trep, ale jakies ma
                            resztki szacunku wobec siebie i jestem w stanie go zrozumiec. I uszanowac.
                            Chyba ze ktos se robi tu jaja i wsadza kij w morowisko i niejest tam zadnym
                            pulkownikiem. Te robaki z NZS byli naszpikowani kapusiami. Dwoch spotkalem w 84
                            na komendzie. ALe byly jaja. Ktos pomylil pokoje i mnie wsadzil nie do tego a
                            oni wpadli do kolegi.

                            Ale kapus OK, taka ma robote. Bardziej mnie razila ta kompletna glupota
                            wiekszosci szeregowych czlonkow wczesniej wypelniajacych szeregi komunistycznej
                            przybudowki.

                            > Ludzie chca normalności i tylko tyle i wyłącznie tyle!

                            Taaa, chca. Zgadzam sie.. Kazdy chce. Tylko dlatego, ze istnialo i dalej
                            szaleje polityczne zaklamanie to tej normalnosci nie mamy. Kup gazete i wlacz
                            radio.

                            Trzym sie Stary i koniec rozmowy bo rodzina mnie wypieprzy na dwor, ida swieta
                            a ja olewam prawce domowe i mecze sie pisaniem do Ciebie.
                            Stary wyluzuj i Wesolych Swiat!!!
                            • Gość: andreas Re: Przewrotny ten adreas cd. IP: *.orange.pl 21.12.06, 14:57
                              rzucasz strasznie ad personam,
                              domyslasz sie, bo pokazałem, ze tez umim,
                              wziąć kazde Twoje zdanie przeanalizowac i wrzucic Tobie...
                              wierz mi to łatwe!

                              Juz zreszta napisałem swoje wnioski... z Twoich postów!
                              teraz Ty to czynisz juz kilka postów!

                              Wiesz, co nie chce mi sie,
                              masz swoje zdanie i madrośc najwieksza i wszystko wiesz,
                              a wiesz kto wtedy wszystko wiedział...
                              skoro od bohaterów sie odcinasz....

                              Ja Ciebie akurat nie polubiłem,
                              bo strasznieś pewny swoich racji i madrosci...
                              wrecz nadmuchany jak balon słusznoscia!

                              A jak kto ma inne zdanie,
                              to w morde lac az zmieknie w pidżamie...

                              Poza tym straszny z Ciebie malkontent, podejrzewam,
                              ze tylko narzekac potrafisz, bo to najłatwiej byc niezadowolnym!
                              Wszedzie widzisz tylko ku.. i złodzieje,
                              głupków co bredza albo tepych trepów...
                              Ty najmadrzejszy gratuluje samopoczucia
                              i Świat zycze Tobie radosnych...
                              i Twojej rodzinie!

                              Czółko
                              • Gość: Swiadek Re: Przewrotny ten adreas cd. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.06, 15:53
                                A ja Ciebie Andi mimo wszystko lubie i dla mnie to bylo ciekawe. Na co dzien o
                                takich sprawach w ogole sie nie mysli.

                                Za ad personam powinienem przeprosic. I to szczerze bez blagi. Wiec
                                SERDECZNIE PRZEPRASZAM.
                                To bylo wylacznie w kontekscie rozbawienia jakie budzily we mnie niektore
                                teksty.

                                Co do mojej pewnosci, no to chyba kazdy z nas wypowiadajac swoje zdanie ma
                                pewnosc swoich racyi. Nieprawdaz? Inaczj zamiast sie odzywac to trza by bylo
                                prosic o pouczenie. Rzucam na stol to co wiem i tego bronie. I sie po prostu
                                nie boje! Nie balem sie komuny i SB to mam sie bac opinii na forum! To dopiero
                                bylyby jajca!!!
                                Albo mam cos do powiedzenia, albo siedze cicho i czytam-slucham. Ale nie dam
                                sobie wmowic zwyklych zmanipulowanych politycznymi wiatrami klamstw. Inaczej
                                czulbym sie jak to napisales - jak dziwka.

                                Malkontent? No jasne powinienem sie onanizowac ta wspaniala Polska, ktora daje
                                mi paszport i pozwala emigrowac! Dobry Pan ...... Moj Skarbieeeee, jaki dobry
                                ten Pan! Nie bije, jakos mnie nie zgwalcil - jak w Samoobronie, ani teczka nie
                                zalatwil -jak w Pisie czy o Wermaht nie oskarzyl, w afere nie wciagnal - jak w
                                SLD, ale mam szczescie do tego jeszcze! No super kraj.

                                Masz racje malkontenctwo powinno byc calkowicie zakazane!!! Powinnismy
                                wprowadzic cenzure, jestem za! To byl super argument!
                                • andreas.007 a nie niech tam 22.12.06, 15:00
                                  Wiesz teraz Ciebie zacząłem i ja lubiec,
                                  Wigilia i ludzie zaczynaja mówic ludzkim jezykiem!

                                  Jedyne co mnie zastanowiło,
                                  ja tez poza forum na tematy tutejsze nie rozmawiam,
                                  mianowicie bardzo wyraźnie zaznaczasz role ZSMP i NZS.
                                  Ja studiowałem na Politechnice i na WSP, a i Uniwersytet,
                                  nie tylko w Szczecinie zaliczyłem,
                                  i na zadnej uczelni nie widziałem ZSMP
                                  raczej SZSP i ZSP oraz NZS.

                                  Naprawde na uczelniach chyba nie było ZSMP,
                                  no dla mnie niezauważalna.... na uczelniach!
                                  ZSMP raczej chyba była wśród pracujacych czy wojskowych!

                                  Nawet gazety ITD była organem SZSP czy ZSP,
                                  a Razem było właśnie ZSMP, jak sie nie myle!
                                  I to innne srodowiska były,
                                  a Ty piszesz ze ZSMPowcy wpisywali sie do NZS,
                                  chyba SZSPowcy?

                                  Powiem tak, nie jest swietnie - zgadzam sie,
                                  ale jestesmy na dobrej drodze, która musimy pokonac,
                                  "pokonac" - rozumiejąc dowolnie!
                                  Bylismy jakis czas w czasowstrzymywaczu,
                                  ale teraz musimy uaktywnic czasozdwajacz!

                                  Życzenia Tobie składam i podziekowania,
                                  bo kazdy głos nawet ad personam, a szczególnie w kontrze
                                  daje mi cos do myslenia,
                                  nie tylko o mnie, ale i o dookolnej rzeczywistości,
                                  która nie tylko ja właściwie nie czytam,
                                  ale i medrcy tego swiata maja problemy...

                                  W kazdym razie jedziemy na tym samym wózku!
                                  mam nadzieje, ze zajedziemy duzo dalej...
                                  • praszczur1 Re: a nie niech tam 22.12.06, 15:03
                                    Aby Ci tego wózka nie wykoleili bo sobie tyłek stłuczesz niepoprawny optymisto.
                                    • Gość: andreas Re: a nie niech tam IP: 217.116.110.* 22.12.06, 15:15
                                      nie jestem optimista,
                                      ale nie pesymista...
                                      powiedziałbym raczej realista!

                                      Moze z mozliwosciami jasnowidzenia...

                                      Ja przyznam, zyłem jak paczek w masle, cwaniaczek...
                                      teraz dostaje po tyłku, ale sie mi należało!

                                      Byle z górki, to i na tyłku łatwiej!
                                  • Gość: Swiadek Re: a nie niech tam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.06, 20:56
                                    Tak, Ty masz racje, ale mnie te nazwy sie pokickaly, bo za mojej pamieci te
                                    przybudowki partyjne zmienialy kilka razy nazwe. Za mlodu zapamietalem ZMP i
                                    ZMW. I z tym nie mialem problemu, a po Gomulce to zaczeli cos z tymi nazwami
                                    kombinowac.
                                    A ze nie bylem czlonkiem zadnej z tych organizacji, to juz przestalem je
                                    rozrozniac. Zdecydowanie ZSMP to byla chyba wieksza swolocz. Jaskiernia na
                                    pewno byl w latach 70-tych tym, bo pamietam ze sciagneli jakies fajne programy
                                    w tv, zeby pokazywac zjazd tych mlodych i Jaskiernia za Gierka byl szefem tego.

                                    Od razu mi podpadl za ten moj program na ktory kurde czekalem. A strasznie
                                    wlazil w tylek ten facet gosciom z PZPR, co bylo zabawne, bo tam jeszcze bylo
                                    troche towarzyszy, ktorzy juz przed wojna dzialali, a to byly niezle dinozaury
                                    i smieszne nawet jak na tamte czasy. Cos w rodzaju RM tylko w lustrzanym
                                    wydaniu, ale frazeologia jakby ta sama.
                                    Mi chodzilo o ten koniunkturalizm z SZSP oczywiscie. Wczesniej to sie jeszcze
                                    jakos tak inaczej nazywalo chyba ZSMS? i jeszcze jakos inaczej po drosze. Kurde
                                    nie pamietam, a nie chce mi sie teraz szperac po internecie.

                                    Trzym sie i
                                    Wesołych Świąt!
      • Gość: EA Re: podpal komitet wojewódzki PIS-u ?? IP: 85.219.206.* 20.12.06, 11:24
        Jak się uchowałeś na Akademii Rolniczej ? Więcej was tam takich ?
        Ciekawym jaka kadra wykłada na AR-ce...
        • Gość: komuch EA-tutaj mnie uczą IP: *.agro.ar.szczecin.pl 20.12.06, 13:04
          ze ten kto podpala to bandyta,ten co zamierza sie łomem na funkcjonariusza
          polskiego to chuligan ,a ci co takich skuwają i wala pałami:to cięzko pracujacy
          bohaterzy .A np ci co zbieraja się by uchwalac non stop podwyżki ,-to ukochani
          wybrańcy narodu.Czyli nic nowego...,powtórka z rozrywki
          • Gość: EA Re: EA-tutaj mnie uczą IP: 85.219.206.* 20.12.06, 14:10
            Gość portalu: komuch napisał(a):

            > ze ten kto podpala to bandyta,

            Ja podpaliłem wczoraj masę drewna na działce... jestem bandytą ?

            > ten co zamierza sie łomem na funkcjonariusza polskiego to chuligan

            Walnąłem sztachetą pijanego ZOMOwca jak napastował dziewczynę... jestem chuliganem ?

            > a ci co takich skuwają i wala pałami:to cięzko pracujacy bohaterzy

            Jak ludzie (mężczyźni, kobiety, dzieci) wychodzili z katedry szczecińskiej po
            mszy w latach okupacji sowieckiej to grupa nieoznakowanych funkcjonariuszy ORMO
            zaczęłą ich pałować i skuwać... to jest bohaterstwo ?


            > A np ci co zbieraja się by uchwalac non stop podwyżki ,-to ukochani
            > wybrańcy narodu.

            Kim są "ci którzy się zbierają i non-stop uchwalają podwyżki" ? Ciekawym bo
            ostatnio podnieśli mi cenę drewna kominkowego...
            Ostatnio zauważyłem też że ktoś obniża ceny telewizorów LCD... ale to pewno
            komuniści...

            Btw. gdzie zdałeś maturę ? Już pytałem: jak ma wyglądać Polska wg ciebie:
            (ustrój, sojusze, ekonomia) ? Dowiem się ?

            • Gość: komuch Re: EA-dowiesz się IP: *.agro.ar.szczecin.pl 20.12.06, 14:22
              Nareszczie mamy upragniony ,wywalczony łomami kapitalizm. Garstka bogatych
              bedzie jeszcze bogatsza,a resztę biedoty mami się iż otrzymaja państwo
              solidarne?? Ja wiem że otrzymają....-w niebie!!
            • Gość: komuch Re: EA:jak ma wyglądać Polska wg ciebie: IP: *.agro.ar.szczecin.pl 20.12.06, 14:40
              EA-dobre pytanie? najlepiej spytac każdego z tych 2 mln co wyjechali do
              Angli,Irlandii lub te 90 % młodzieży,które w ankietach:"tylko wyjazd z tego
              cyrku". Jezeli chodzi o mnie to zyczył bym sobie żeby ta obecna polska raz na
              zawsze odp.....sie ode mnie i od mojej rodziny,dzieci.
              • Gość: andreas nie do pomyslenia IP: 217.116.110.* 20.12.06, 16:40
                Gość portalu: komuch napisał(a):

                > EA-dobre pytanie? najlepiej spytac każdego z tych 2 mln co wyjechali do
                > Angli,Irlandii lub te 90 % młodzieży,które w ankietach:"tylko wyjazd z tego
                > cyrku". Jezeli chodzi o mnie to zyczył bym sobie żeby ta obecna polska raz na
                > zawsze odp.....sie ode mnie i od mojej rodziny,dzieci.
                ==================================



                a moze spytac tych milionów ludzi,
                którym za komuny paszportu nie dali i nie mogli wyjeżdżać za granice?

                Tych co ja znam co wyjechali, to ponad połowa ma zamiar wrócic tu!
                Ba, moi znajomi nawet mieszkania nie chca w Polsce
                nikomu wynajac ani sprzedac,
                a wyjeżdżaja legalnie pracowac całą rodzina!

                Chłopie jestesy w Unii!!!
                Lubisz ciepełko jedziesz do Hiszpanii,
                wolisz snieg - Norwegia czeka!
                Wolnośc bracie, ja wiem dla komucha to nie do pomyślenia!

                Powinno sie zakazać!!!

                Taka para czytałem o nich reportaz mieli szmal
                i chcieli otworzyc restauracje...
                wyobraź sobie wzieli mape i mysleli gdzie...
                wybrali Cypr!
                Wspaniała wyspa miłosci....

                Taka ku.. wolnośc...
                wybierasz SAM, a nie komisarz czy sekretarz z rekomendacji SB...
                Mozesz pracowac i mieszkac, gdzie chcesz!

                Wiem, nie do pomyslenia!
                • andreas.007 Re: nie do pomyslenia 20.12.06, 17:54
                  ach i dodam, iz Ci moi znajomi, którzy wyjechali,
                  to mieli w Szczecinie prace!
                  Jeden pracował za 1200-1400 zł,
                  a drugi miał własna firme!

                  Wyjechali do Irlandii i Norwegii do legalnej pracy,
                  bo tam zarabiaja wiecej po prostu!

                  I przy otwartych granicach trzeba sie liczyc z migracja
                  w celach zarobkowych!

                  Znam tez kolegów co jezdżą do Anglii i ciezko pracuja fizycznie,
                  zarabiaja przez 4 miesiace ze 50 tysiecy,
                  suma wolna od opodatkowania!
                  Juz od kilku lat!

                  Znam tez takich co kupili domki tuz przy granicy z Niemcami,
                  ale po stronie Niemieckiej, a w Szczecinie maja firmy i pracuja!

                  To jest wolność właśnie!
              • Gość: EA Re: EA:jak ma wyglądać Polska wg ciebie: IP: 85.219.206.* 20.12.06, 17:19
                Gość portalu: komuch napisał(a):

                > Jezeli chodzi o mnie to zyczył bym sobie żeby ta obecna polska raz na
                > zawsze odp.....sie ode mnie i od mojej rodziny,dzieci.

                ... powiedział szczerze, zatroskany losem ludu pracującego miast i wsi,
                prawdziwy komunista z Akademii Rolniczej...

                P.S. Polska, w sensie kraju w którym żyjemy, pisze się z dużej litery...
                podobnie jak i inne nazwy krajów... ile jest 2 + 2 nie chce mi się już tłumaczyć...

                EOT
    • Gość: ghandi jaki Grudzień 1970 ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.06, 19:38
      powinno się powstrzymywać od czynienia przemocy wszelkim istotom żywym (nie
      tylko ludziom), tymczasem żrąc mięso zgadzamy się na holocaust niewinnych
      istot, zamykanych w fabrykach śmierci i wyżynanych bezlitośnie, byście mogli
      wsyrac to wszytsko z uśmiechem rozkoszy na czerwonych, diabelskich mordach-
      banda hipokrytów!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka