Dodaj do ulubionych

Arcybiskup Wielgus prosi o wybaczenie....

05.01.07, 18:32
przyznał sie, prosi o wybaczenie za uwikłanie sie i zaprzeczanie,
oddaje sie do dyspozycji Papieza!
Obserwuj wątek
    • Gość: Indisnin Kolaborant i kapuś główką Katolandu w Polsce??? IP: *.chello.pl 05.01.07, 19:15
      To wstyd aż huczy na cały świat.Kończ waść i wstydu oszczędź prawdziwym
      katolom.Ministrów odwołują,rządy upadają,ludzi sądzą a ten typek ma czelnośc
      pchać się do koryta????A fuj......
      • andreas.007 Re: Kolaborant i kapuś główką Katolandu w Polsce? 05.01.07, 19:21
        uwikłanie sie w we współprace jestem w stanie powiedzmy zrozumiec...
        wzgledami nie wiem paszport, lekarstwa dla matki chorej, strach...

        Ale zaprzeczanie, to juz ponizej godności drobnego oszusta!

        Skrucha godna kapłana, ale czy wybaczenie bedzie awansem?
        • Gość: morfeusz Re: Kolaborant i kapuś główką Katolandu w Polsce? IP: *.chello.pl 05.01.07, 20:08
          To największa paranoja w kraju. Ojciec Rydzyk walczy jak lew w obronie
          Wielgusa , robi to pierwszy raz razem z gazeta wyborczą, niedługo
          Rydzyk i Michnik przebaczą sobie i nastąpi pojednanie.
          Stasińskiemu juz pewnie odpuścił wszystkie grzechy za jego nazwanie szmatą
          gazetę polską.
          • Gość: Klecha I poszedł ogier do końca nie poddał się IP: *.chello.pl 05.01.07, 22:59
            powinni jego przy tym ingresie obrzucić przed kościołem jajami i
            pomidorami.Niech najpierw sam sie nauczy jak zyć(ale na to już jemu za późno)
            albo niech nosa nie wychyla pod publiczkę.Wstyd prawdziwym katolikom przynosi
            boży ogierek
          • piotr33k2 Re: Kolaborant i kapuś główką Katolandu w Polsce? 05.01.07, 23:08
            dziwna to jakas obrona wielgusa przez wyborczą jak wszystkie najwazniejsze i
            dostepne papiery na niego opublikowali razem w wywiadem który udzielił a w
            którym wypadł nad wyraz mało przekonywująco .
            • Gość: Lorentz z fundamentalnie istotnych wyroków sądowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.07, 07:26
              Negatywne treści na temat Adama Michnika […] oraz Agory SA są sprzeczne z
              zasadami współżycia społecznego”.
              Wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie (26 IX 05 r., sygn. III C 1225)
    • Gość: czarna żaba Re: Arcybiskup Wielgus prosi o wybaczenie.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.07, 00:33
      Kawał drania i tyle.
      • piotr33k2 Re: Arcybiskup Wielgus prosi o wybaczenie.... 06.01.07, 00:40
        miałby chociaz troche przyzwoitosci i sam zrezygnował.
    • beatrix13 Wielgus przeprasza i oddaje się decyzji papieża 06.01.07, 00:40
      co za hipokryta,
      wiadomo,że B16 nie będzie miał nic przeciw ingresowi,
      sam ma niejasną przeszłość w Hitlerjugend,
      no,a Glemp,cóż,wcześniej czy później prawda wyjdzie na jaw,
      KK stracił autorytet moralny doszczętnie
    • Gość: Szczacz Prawda B-16 w Hitlerjugend,Wielgus-Arcykapuś.. IP: *.chello.pl 06.01.07, 07:46
      ot dobrali się przywódcy kościoła na początku XXI wieku...Boże ogierki
      prawda...i co my jako katole mamy teraz chodzić dalej do kościoła i słuchać tych
      capów zakłamanych,którzy mieszają prawdę z kłamstwem i nie mogą jednego od
      drugiego odróżnić???Nie wstyd panu panie Wielgus??????Jedni siedzieli za odmowę
      wspólpracy,byli szykanowani nie poddali się a ta kanalia lekko na wszystko się
      zgodziła i jest cacy.A w d..pę nie chciało się kilka pałek dostać???? Ciekawe
      zresztą jakie panienki posuwał (tak jak pisze w materiałach operacyjnych) - może
      znajdzie się jakaś Anetka bis Krawczyk,która przyzna się że bzykała się 30 late
      temu jak jeszcze mógł z Wielgą a najlepiej dziada na testy DNA
      wysłać,,,,hahahah..ot byłby ubaw........
      • zona.pijaka Re: Prawda B-16 w Hitlerjugend,Wielgus-Arcykapuś. 06.01.07, 09:26
        Witam w sąsiednim poście poświęconemu waszemu świętemu oburzeniu. I jak tam, po
        śniadanku? Wpie..liście już kiełbaski z zamordowanych świnek, a których
        morderstwa wcale Wam nie przeszkadza. Same święto..e, uczciwe katole, bez
        jakiejkolwiek skazy w swoim życiu - tą ciemnotę wciskajcie sobie sami - nie
        mnie. Małostkowa zawiść i zazdrość przed czyjąś karierą - ot co...
        • Gość: J23 Re: Prawda B-16 w Hitlerjugend,Wielgus-Arcykapuś. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.07, 10:36
          Dla chleba Panie, dla chleba !
        • Gość: bruner Re: Prawda B-16 w Hitlerjugend,Wielgus-Arcykapuś. IP: *.chello.pl 06.01.07, 10:43
          "ot co..."
          ot, co... głupia ci.o - do podstawówki
    • Gość: Alb Pijaczko..zawiśc zawiścią, prawda prawdą.. IP: *.chello.pl 06.01.07, 10:25
      i gdybym mnie gdzieś tam posadzili to też by porządnie zlustrowali...i nikt nie
      mówi,że my porządni katole...mówimy o tym w jakim gów..ienku jest Wielgus i spółka
    • henio56 oddaje sie do dyspozycji Papieza ! 06.01.07, 10:47
      no proszę, jaki dyspozycyjny, he,he
      • Gość: czarna żaba Re: oddaje sie do dyspozycji Papieza ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.07, 14:14
        Lepszy papież od PZPR, któremu służyłeś całe życie.
        • Gość: andreas Re: oddaje sie do dyspozycji Papieza ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.07, 14:18
          ale niestety zarówno Henryk, jak i arcybiskup słuzyli
          tym samym zwierzchnikom....

          To jest straszne...

          Nie ma takiego człowieka, którego nie mozna złamac czy skusic?
          • Gość: czarna żaba Re: oddaje sie do dyspozycji Papieza ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.07, 14:26
            Złamać można prawie każdego. Tylko kto jest w stanie przyznać się, że został
            złamany?
            • Gość: andreas Re: oddaje sie do dyspozycji Papieza ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.07, 14:31
              Gość portalu: czarna żaba napisał(a):

              > Złamać można prawie każdego. Tylko kto jest w stanie przyznać się, że został
              > złamany?
              ....................... albo skuszony!

              Czasami łamanie przychodzi łatwiej niz kuszenie....

              Czy przyznaje sie dobry człowiek do grzechu
              czy zły?
              • swantevit sw 06.01.07, 14:41
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=54660206&a=54660206
                • beatrix13 ks. Popiełuszko a arcybiskup Wielgus 06.01.07, 16:51
                  pierwszy miał kręgosłup moralny i zapłacił najwyższą cenę,
                  drugi zeszmacił się za niezłą cenę;

                  poza wyznaiem skruchy Wielgus powinien zrezygnować z ingresu i usunąć się w
                  cień,
                  ale gdzież ,ktoś,kto dla kariery kapował innych zrobiłby to?
                  limuzyny i zaszczyty nęcą
          • Gość: H56 Re: oddaje sie do dyspozycji Papieza ! IP: *.comnet.krakow.pl 06.01.07, 17:03
            andreas, Ty mów za siebie. Nie byłem ,nie jestem i nie bedę osoba dyspozycyjną.
            Tak mają urodzeni na poczatku kwietnia, w dodatku w niedzielę.
            Piję na pochybel wszystkim klechom,komuchom i ich sługusom.
            • Gość: czarna żaba Re: oddaje sie do dyspozycji Papieza ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.07, 17:16
              Tak, to widać, żeś pijany :) Zapewne w "bezpiece" pracowałeś dla Amerykanów :)))
            • Gość: andreas ale IP: 217.116.110.* 07.01.07, 19:56
              no bez obrazy, nie powiesz chyba, ze słuzby mundurowe
              nie sa i nie były dyspozycyjne...

              To nic przeciez osobistego!

              I juz nawet nie chodzi li tylko o miejsce pracy,
              ale i zadania...
        • Gość: Moche Re: oddaje sie do dyspozycji Papieza ! IP: 217.116.110.* 06.01.07, 17:27
          Jak widać PZPRowi służyli rózni ludzie. Internetowi gawędziarze i święto..i
          moraliści. Szef KPN i szef warszawskich katoli. Ciekawe czy w twojej teczce nie
          znalazłoby się coś ciekawego? Zauważyłem, że bardzo często kapłani lustracji
          okazują się być zwykłymi gnidami. Papież lustracji (Prezes) też miał
          sfałszowaną teczkę...
    • Gość: Moche Re: Arcybiskup Wielgus prosi o wybaczenie.... IP: 217.116.110.* 06.01.07, 11:25
      Papież wybaczy:) Sam ma nieciekawe wsponienia. Mam nadzieje, że to ostatecznie
      zakończy temat lustracji. Kapłani tej dziwnej lustracyjnej religii dostaną po
      nosie i skończy się ten szał. Bo skoro biskupowi nie przeszkadza współpraca z
      SB, to dlaczego ma przeszkadzać nauczycielowi, czy adwokatowi.
      • Gość: hejJa Re: Arcybiskup Wielgus prosi o wybaczenie.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.07, 11:40
        a co taki inny biskup miał zrobić jak faszystowskie gestapo za zgodę na wyjazd
        do Rzymu chciało popis o wspłpracy lub poparcia dla III Rzeszy. Biskuip chciał
        sie dowiedzieć i dokształcić w Rzymie musiał podpisać.
    • Gość: Chenio 65 a biskup Petz też poprosił o wybaczenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.07, 18:12
      Siedlisko szatana ten kościółek
      • Gość: czarna żaba Ile? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.07, 19:41
        Ile bierzesz za jeden wpis wielonikowcu? :)))
        • Gość: czarna żaba Re: Ile? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.07, 00:25
          No właśnie
          • Gość: czarna żaba Re: Ile? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.07, 01:03
            Widzę, że skończyły ci się pomysły na nicki :)))
            • Gość: czarna żaba Re: Ile? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.07, 01:50
              No odezwij się bałwanie skoro juz podszywasz sie pode mnie :-)
    • Gość: aniołek ost Kanalia SBecka przy władzy kościelnej IP: *.chello.pl 06.01.07, 21:11
      ...wywalić capa na zesłanie...komunista i aparatczyk kościelny wstyd przynosi
      kosciołowi a własciwie pseudo-katolom gdyż Wielgi to nawet za katola porządnego
      nieuważam....pseudo-katol i nic więcej
      • piotr33k2 Re: Kanalia SBecka przy władzy kościelnej 09.01.07, 23:25
        glemp mówi że był przymuszony krzykiem wrzaskiem itd. do czego sie pytam, żeby
        paszport dostać?ani matki ani ojca nikt mu zabić nie zamierzał ,nie tacy jak
        wtedy on byli faktycznie szantażowani i sie nie dali a ten kariere musiał na
        zachodzie robić bo inaczej by sie nie spełnił ,jaki on biedny jakie desperackie
        wybory musiał dokonywać (he he) ,obłuda i fałsz do samego końca.
    • absztyfikant Znalazlem "Swarozyca" na Oslej Lawce - cytuje 07.01.07, 04:14
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=396&w=54660206

      Jednym z podstawowych narzedzi pracy operacyjnej SB byla zawsze agentura.
      Przemiany ekonomiczne w latach 70., otwarcie na wspolprace z Zachodem w
      zamian za oficjalne przyjecie nalozonych przez konferencje KBWE w Helsinkach
      zobowiazan w kwestii przestrzegania praw czlowieka, paradoksalnie nastepowaly
      z rozbudowa instytucjonalnego i ideologicznego monopolu PZPR, w czym do
      dzisiaj widzi sie niezbedna cene na zgode Moskwy na gierkowska liberalizacje.
      Trudniej jednak (w czasach gdy Gierkowi stawia sie pomniki) zauwazyc inne
      zjawisko: przemiany lat 70. staly sie czynnikiem stymulujacym takze
      rozbudowe „policyjnej Rzeczpospolitej Ludowej” i zwiekszenie kontroli nad
      spoleczenstwem. Wyrazem tego byl dynamiczny wzrost liczby agentury
      pozyskiwanej przez SB. Powstanie jawnych struktur opozycji, przelom
      sierpniowy i burzliwa dekada lat 80. zintensyfikowaly tylko to zjawisko.
      Rozmiary sieci agenturalnej wyraznie wzrastaly od polowy lat 70., osiagajac w
      1976 r. ponad 20 tys TW, zwiekszajac sie srednio rocznie o 30% i osiagajac w
      1984 r. ponad 69 tys, a w 1988 prawdopodobnie ok 100 tys TW.
      Wynagradzaniu tej armii kapusiow sluzyl tzw. Fundusz operacyjny.

      W latach 70. nie stosowano (lub stosowano rzadko) fizycznych metod rozprawy z
      przeciwnikami politycznymi. Dzialania SB koncentrowaly sie na operacyjnej
      kontroli i dezintegracji wybranych srodowisk i osob. Podstawowym celem pracy
      sieci agentury bylo zbieranie informacji,a jej elita uzywana byla do zadan
      ofensywnych; dezinformacji,rozbijania grup opozycyjnych – czyli „uprzedzania”
      i „zapobiegania” zjawiskom uznanym przez SB i jej mocodawcow z partii
      komunistycznej za niebezpieczne dla systemu.

      Co wtedy sklanialo do podjecia wspolpracy z SB? Mozna odpowiedziec, ze to, co
      zawsze bylo wykorzystywane przez wszelkie policje polityczne. W omawianym
      jednak okresie , brutalne srodki przymusu, stosowane zwlaszcza w latach 40.-
      50. odgrywaly znacznie mniejsza role. Nadal z pewnoscia istotny byl szantaz,
      jednak, jak sie zdaje, a co nawet dla historyka jest szczegolnie
      przygnebiajace, najczesciej motywem wspolpracy byla chec wzmocnienia wlasnej
      pozycji na drodze kariery. Olbrzymia czesc tajnych wspolpracownikow SB w
      liberalnej epoce Gierka zgadzala sie na wspolprace dla osobistych korzysci –
      w tym jak najbardziej wymiernych – za pieniadze po prostu.
      Jak wskazuja oficjalne statystyki MSW w latach 70., a takze 80. wsrod
      pozyskiwanej agentury rosl wyraznie udzial osob wspolpracujacych, jak to
      oficjalnie okreslano „z pobudek patriotycznych” lub „obywatelskich”. Z
      wewnetrznych sprawozdan MSW wynika, ze w latach 70. i 80. wiekszosc TW
      zwerbowano na podstawie „wspolodpowiedzialnosci obywatelskiej”. W praktyce
      oznaczalo to dobrowolna wspolprace, w zamian za ktora oczekiwano nie tylko
      wynagrodzenia, ale i wsparcia ze strony policji politycznej i innych
      instytucji systemu w robieniu kariery w warunkach poznego PRL. W 1980
      r. „pozyskano” w ten sposob 64,6% nowych TW, w 1981 r. juz 87%, a np. W 1989
      r. w pionie II az 95,5% nowych TW. Bylo to odwrocenie sytuacji z lat 40., gdy
      70-80% agentow werbowano przy uzyciu materialow kompromitujacych (w 1981 r.
      pozyskano tak zaledwie 2,3%, a w 1982 r. 3% nowych TW) Dane te stoja w
      jaskrawej sprzecznosci z rozpowszechnionym do tej pory obrazem zlamanego i
      zaszczutego czlowieka, ktory zostaje konfidentem jedynie pod brutalnym
      naciskiem czy przy uzyciu przez bezpieke szantazu. Tak wiec zlamanych lub
      szantazowanych zastapili w ostatnich dekadach PRL, glownie ambitni
      karierowicze.

      Wydaje sie wrecz, ze dla wielu osob nieraz dobrowolne przyjecie oferty
      donoszenia na swoich bliskich i znajomych bylo elementem zyciowej strategii,
      podobnie jak wstepowanie do PZPR, sposobem „ustawienia sie” na przyszlosc,
      odniesienia „sukcesu” w warunkach PRL. Jak swiadczy wiele faktow zwiazanych
      chocby z procedurami lustracyjnymi w III RP, a takze wbrew oficjalnym
      przepisom wewnetrzym SB (np. Zarzadzenie 006/70) nieraz przyjecie czerwonej
      legitymacji partyjnej laczono z podjeciem wspolpracy z SB jako tzw. „kontakt
      operacyjny” lub w postaci wspolpracy z wywiadem badz kontrwywiadem, przy
      okazji wyjazdow zagranicznych. *

      *Henryk Glebocki „Policja tajna przy robocie”, Wydawnictwo Arkana Krakow 2005,

      Dodajac do powyzszego obrazu „aktywnosci obywatelskiej” katolika polskiego,
      ostatnimi laty naglasniane masowe donoszenie na siebie Polakow w czasie
      okupacji niemieckiej, ktorego zwalczanie badz ograniczanie wiazalo gros sil
      AK...
      (Pomijam tu swiadome i celowe donoszenie do Gestapo przez PPR i jej agendy na
      członkow niekomunistycznego podziemia zbrojnego)
      • swantevit Kapus polski cz 2 07.01.07, 20:43
        W związku z tematem naszych rozważań nie można pominąć wypowiedzi Józefa
        Piłsudskiego, który powiedział o swoich rodakach: "...przyglądałem się bacznie,
        szukając ustawicznie stwierdzenia lub osłabienia prawdy, którą dotychczas, tzn.
        do roku 1918, spotykałem. Prawdy, że naród polski jest słaby wewnętrznie, (...)
        i dlatego łatwo służy obcym, dlatego nie widzi wstrętu do służby obcemu - a nie
        dla siebie jedynie - że zatem jest mniej wartościowy w porównaniu z innymi
        narodami, u których tego nie znajduję."8)
        Los oszczędził Piłsudskiemu widoku klęski wrześniowej i ohydy masowego
        donosicielstwa rodaków na rodaków do władz okupanta. Istnieje pokaźna liczba
        publikacji powojennych na ten temat, są raporty i dokumenty władz Polski
        Podziemnej, są liczne relacje ustne poszczególnych świadków. Cytuję dokumenty:
        Z raportu Komendy Okręgu Lubelskiego AK z 30 I 1942 roku: "Służalcy niemieccy:
        cały szereg podanych nazwisk świadczy o współpracy, przeważnie Polaków z
        Gestapo i policją niemiecką. Między nazwiskami są żony oficerów polskich."9)
        Sprawozdanie komendanta rejonu Zamość AK z 1 IX 1943: "Na terenie rejonu
        stwierdzono wielu szpiclów, przeważnie rekrutujących się z młodzieży
        gimnazjum."10) W styczniu 1944 komendant rejonu Biłgoraj donosił do Komendy
        Obwodu: "Gestapo rekrutuje swój wywiad przeważnie spośród miejscowych młodych
        panieniek."11) W rozkazie Obwodu Krasnystaw z 24 VI 1944 podana jest taka
        informacja: "W ostatnich dniach Gestapo wysłało w teren dużą ilość
        inteligentnych szpiclów celem dostarczenia dokładnych wiadomości co do spraw
        wojskowych i politycznych w naszym obwodzie. (...) Będą zachowywali się jak
        bardzo dobrzy Polacy, pragnący walki z okupantem i odrodzenia niepodległości
        Polski."12)
        Inteligentów do szpiclowania dostarczyła Niemcom inteligencja polska. To
        Lubelskie. W Krakowskiem widział to samo prof. Wyka: "Lichota materiału
        ludzkiego, oto codzienne, paskudne doświadczenie tych okolic. (...) Od
        pierwszych dni wkroczenia Niemców obserwujesz tę plagę, nie możesz się z nią
        oswoić i nie umiesz wytłumaczyć jej przyczyny. Fakty zaś są takie - wybieram
        skromną cząstkę z obfitego łańcucha: oto żona biegnie na komendę niemiecką ze
        skargą na swojego męża, że ten posiada broń, że słucha radia, że obraża
        Hitlera. Następuje rewizja, wszystko na szczęście okazuje się kłamstwem. (...)
        Oto baba wiejska przybiega z wieścią, że proboszcz miejscowy oddał wprawdzie
        stary aparat radiowy, ale nowy ma schowany w łóżku i stale słucha radia. Oto
        inna baba wnosi dokładnie napisane pismo, że sołtys miejscowy wie o ukrywaniu
        się we wsi działaczy śląskich, którzy mieszkają u takich a takich gospodarzy -
        z nazwiskami. Oto dawny zarządca lasów, zgłaszając się do współpracy z
        okupantami, przedstawia im ludzi niepewnych spośród dotychczasowego zarządu
        dóbr. Oto żaden kupiec, który najcenniejsze towary przed ucieczką dobrze
        zamurował, nie znalazł swojego dobytku, bo ten sam mistrz kielni, który
        murował, pobiegł i pokazał, gdzie należy odmurować.
        Wszystkie klasy, wszystkie warstwy zgodnie współpracują. Inteligent, który
        ongiś przeczytał Mein Kampf, rzemieślnik, chłop (...) Niemcy to widzą - w
        geście, w psim spojrzeniu, w lizusowskim i obleśnym uśmiechu, w ogniu do
        papierosa, który na wyścigi wylatuje z kilku naraz kieszeni... (...) Tak
        zachowuje się wieś, tak miejski żółtek na sklepiku z trzema półkami, tak
        inteligent prowincjonalny. Te same anarchiczne, rozsadzające wady charakteru
        szlachty polskiej powtarzają się wśród ludu, miasteczkowego i miejskiego
        prostactwa i inteligencji tych okolic. Czyżby charakter narodowy, szczególnie
        jego niedostatek, był trwalszym od historii i odradzał się w warstwach, które z
        pozoru powinny być wolne od tych niedostatków, albowiem historycznie w nich nie
        uczestniczyły? Ci ludzie na swoim maleńkim podwórku czynią to samo, co magnaci
        osiemnastowieczni odwołujący się do cudzych potęg, potulni wobec nich,
        anarchiczni wobec władzy własnej."13)
        Tak, to prawda, że warstwy nieszlacheckie w herbowej anarchii nie
        uczestniczyły. Uczestniczyły natomiast, i to jak najbardziej, w postaci surowca
        w perpetuum mobile katolickiej wytwórni charakterów, która miała monopol na
        produkt. Ten produkt - to katolik, a w lepszym gatunku: polakatolik, mógł mieć
        wszelkie przymioty prócz godności narodowej czy w ogóle godności ludzkiej.
        Jeden taki specimen pozwolę sobie zaprezentować Czytelnikom na podstawie
        opowiadania pani K., którą poznałem po wojnie we Wrocławiu.
        Małżeństwo K. mieszkało przed wojną w Inowrocławiu. W czasie okupacji zostało
        stamtąd wysiedlone przez Niemców i osiadło w Krakowie. Pan K., człowiek rzutki,
        rychło urządził się w tym mieście i wysiedleni żyli względnie dostatnio jak na
        warunki okupacyjne. W domu, w którym zamieszkali, mieszkała o piętro niżej wraz
        z córką wdowa po sędzi. Córka, pracownica jakiegoś biura niemieckiego, za
        popełnione tam nadużycia odsiadywała wyrok w więzieniu. Samotna wdowa, nazwijmy
        ją Anna Kłodnicka, była katoliczką bardzo pobożną, codziennie chodziła na mszę,
        często przystępowała do komunii. Była też częstym gościem u pani K., która
        pomagała materialnie ubogiej sąsiadce. Pewnego dnia zjawia się u pani K.
        Niemiec z Kripo (Kriminalpolizei), robi rewizję i nie znalazłszy czego szukał
        poleca rewidowanej zgłosić się do biura Kripo przy ul. Na Szlaku. Gdy po
        godzinie pani K. zgłosiła się tam, Niemiec, ten sam co ją rewidował, pokazuje
        jej jakiś papier: "Lesen Sie, bitte." Był to donos, że pani K. handluje złotem
        i biżuterią. Donos podpisała Anna Kłodnicka! Otóż gdy profesor Wyka, naukowiec,
        stwierdza lichotę obserwowanego przez siebie materiału ludzkiego i decyduje się
        na skojarzenie tej lichoty z charakterem narodowym, to można by się dziwić -
        dlaczego zatrzymał się przed dalszym logicznym ogniwem skojarzeń i nie dotarł
        do wytwórni charakterów w Polsce, do katolicyzmu. Można by - gdyby ktoś
        zapomniał, że temat katolicyzmu jako genezy charakteru narodowego jest w Polsce
        absolutnym tabu, o którym już wyżej była mowa.
    • Gość: Jesienna Pani I powieźli ogierka bożego...następnego też powiozą IP: *.chello.pl 07.01.07, 19:29
      teraz każdy będzie się bał podjąć godności bo większość pasibrzuchów
      współpracowała...więc jak się pojawi nowy kandydat to pięknie się media na nim
      przejadą...
    • Gość: Niedoinwestowany Piękny prezent dla anty - katoli na Nowy Rok... IP: *.chello.pl 07.01.07, 19:32
      tyle lat na to czekałem....i tu taki prezent od Katolandu...aż przyjemnie było
      słuchać jak Katoland po dup..isku...zbiera od kilku dni...coś
      pięknego.....trzeba żyć i cieszyć się chwilą...!!!!!Na następne umoczenie d...y
      może trzeba trochę trzeba będzie poczekać.....hahahah...chociaż umoczenie moze
      przyjść szybciej niż człek się spodziewa...
    • masakra_teksanska hehe, owieczki zeżarły pasterza swego :)) n/t 07.01.07, 19:37

    • Gość: INP Kolejny agent w środku kościoła i opozycji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.07, 05:49
      obok Lecha Wałęsy
      wiadomosci.onet.pl/1460738,11,item.html
    • Gość: Klecha Oj sypią się nam katole od góry do dołu...tzn dół IP: *.chello.pl 08.01.07, 20:36
      już od dawna jest rozsypany moralnie,,,,,większość uważa się za katoli a rżnie
      sie przed ślubem ile wejdzie,mieszka bez ślubu ale na nabożeństwa chodzi...dużo
      nie trzeba aby rozsypać ten ledwo sklejony domek z kart....
      • andreas.007 Re: Oj sypią się nam katole od góry do dołu...tzn 09.01.07, 01:50
        Gość portalu: Klecha napisał(a):

        > już od dawna jest rozsypany moralnie,,,,,większość uważa się za katoli a rżnie
        > sie przed ślubem ile wejdzie,mieszka bez ślubu ale na nabożeństwa
        chodzi...dużo
        > nie trzeba aby rozsypać ten ledwo sklejony domek z kart....
        .................................


        grzech jest nieodłącznym elementem wiary,
        tak jak wybaczenie i rozgrzeszenie!

        Piszesz, ze
        "dużo nie trzeba aby rozsypać ten ledwo sklejony domek z kart...."
        na razie tysiace lat nie starczyło!

        Natomiast w tym czasie nie jedna swiecka idea padła z hukiem!

        Powiem wiecej ludzi swietych naprawde jak na lekarstwo,
        a Ty pewnie takich oczekujesz...
        za to grzesznych mamy w wyborze!

        Ja takze grzesznik jestem... i zły człowiek,
        ale myslisz, ze z tego powodu wiara katolicka padnie?
        A moze własnie dlatego nie, własnie dlatego... przetrwa!
        Bo jest własnie dla takich jak ja!
        Świeci sobie poradzą!
    • Gość: Lorentz nie wybaczam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.07, 03:36
      Dz": plan "akcji Prymas" - biskupi w służbie SB
      SB chciała pozyskać najważniejszych hierarchów do swoich celów
      AFP
      "Dziennik": Ramzes, Profesor, Apollo, Wacław, Pisarz, Franciszek, Stolnik,
      Bolesław, Bernat, Pasterz, Władysław oraz Tadeusz - to kryptonimy biskupów, z
      których pomocą SB chciała wpłynąć na wybór następcy prymasa Stefana
      Wyszyńskiego.
      Pseudonimy 12 biskupów zostały wymienione w tajnym dokumencie MSW z 30 stycznia
      1978 r., do którego dotarł "Dziennik". Ten dokument to plan pracy IV
      departamentu MSW, który zajmował się "ogniwami kierowniczymi kościoła".

      Jak podaje "Dziennik", w 1978 r. oficerowie SB przygotowywali się na śmierć
      kardynała Stefana Wyszyńskiego, prymasa Polski i metropolity warszawsko-
      gnieźnieńskiego. Bezpieka przewidywała, że wtedy nastąpi rozdzielenie diecezji.
      Wytypowano zatem kilku duchownych, mających największe szanse na godność
      arcybiskupa gnieźnieńskiego oraz kilku innych, którzy mogliby objąć metropolię
      warszawską. Wśród tych pierwszych znaleźli się bp Zbigniew Kraszewski, ks. dr
      Józef Glemp oraz bp Jan Michalski, z kolei wśród tych drugich największe szanse
      mieli według SB kardynał Karol Wojtyła i biskup Bronisław Dąbrowski (wówczas
      sekretarz Episkopatu Polski).

      Bezpieka rozpoczęła działania, które miały zapewnić jej wpływ na obsadę
      najwyższych stanowisk kościelnych - czytamy w "Dzienniku". Jednych namawiano do
      dialogu z tajnymi służbami PRL, innych usiłowano skompromitować.

      • Gość: Andrzej Szczecińsk Katolicyzm moralnie dawno już upadł IP: 217.153.73.* 09.01.07, 07:00
        a to ,że stoi kosciół czy kościoły jako budowle albo instytucje to już
        gratka.Zobaczcie ilu katoli w ogóle wierzy w pierdoły swojego
        kościoła?Nieważne,że mowią,że wierzą - zobaczcie co robią - i tu wcale nie
        chodzi o to,ze jest grzech czy go nie ma - wiadomo,że grzeszni ludzie sa i
        będąale o samo podejście do grzechu....można z grzechem walczyć,można
        tolerować,można sie nim rozkoszować...i chyba sa tutaj jakies różnice.....a
        Wielga to tylko wypadek przy pracy kościoła...takich agentów jest pełno pośród
        nich...nie dziwota
    • Gość: anddzioczka Czyżby Dziwiszowatek zaczynał już płynąć... IP: *.chello.pl 09.01.07, 17:05
      już kolesia z katedry z Wawelu mu sprzątnęli...a ta jego nerwowość w ostatnich
      dniach zaczyna być intrygująca...poczekajmy.....
    • Gość: kompromitacja! Re: Arcybiskup Wielgus prosi o wybaczenie.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.07, 19:06
      Wielgus, Poetz, śliwiński - iwlka kompromitacja chwalebnej 1000-letniej historii
      koscioła w polsce. I to wszystko zdarzyło się w ostatnich 10 latach.
      • Gość: Sprzedawca Jaj To kiedy zamawiacie jaja na obrzucenie.... IP: *.chello.pl 10.01.07, 17:31
        arcykapusiów i spółki zbukami..........hahaha.....3 palety od firmy
        gratis....hahhahaha....na oczyszczeni kościoła będzie sie to nazywać...hahahah
    • Gość: inka27 Poproszę paletę..termin ustali kler - potrzebne IP: *.chello.pl 10.01.07, 22:22
      mi będą przy następnym ingresie- jaką głupią nazwę wymyślili tego
      przedstawienia...Pozdrawiam Sprzedawców jaj
      • Gość: czarna żaba Re: Poproszę paletę..termin ustali kler - potrzeb IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 00:45
        Ooooo witamy młodzież weszpolską :) Poznaję po metodach walki :)
        • Gość: Jajka-nie Kiszczak -dzięki Ci serecznie,że teczek tych .... IP: 217.153.73.* 11.01.07, 07:01
          chamów i kłamców nie wyczyściłeś.....brawo!!!!!.....Wyobraźcie sobie jak teraz
          by udawali świętoszków i mówili ile wycierpieli za komuny od SB....a
          tak....du...ko...umoczone....i siedzą i boją sie nochala wystawić stare capiska
    • Gość: mAJKA Żyto podobno też nieźle umoczony... IP: *.chello.pl 14.01.07, 09:22
      Rzepa na pierwszej stronie podaje,że Żyto też był niezlym konfodentem...zresztą
      posłuchać jego głosu to już wszystko jasne.....Żyto znaczy się Życiński...hahah
    • Gość: Generał Kiszczak Drobiazg...to jeszcze nie koniec na klechów... IP: *.chello.pl 14.01.07, 18:57
      mamy jeszcze trochę w zanadrzu na to towarzystwo...
    • Gość: Mundek I cio naród arcykapusiowi wybaczył już??? IP: *.chello.pl 17.01.07, 10:24
      Czy czekamy na innego w kolejce do odstrzału...........

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka