Gość: M.
IP: 80.48.235.*
15.04.03, 18:55
To wszystko zaczyna przypominac afere Rywina i boje sie, ze
zarowno rywingate jak i sosnowskigate nigdy nie zostana
rozwiazane a cala sprawa "rozejdzie sie po kosciach". Na czasy,
w ktorych tyluly naukowe zdobywac sie bedzie rzeczywista praca
naukowa dlugo jeszcze poczekamy. A kto na tej aferze ucierpi?
Oczywiscie my - studenci.