Kto jest winny śmierci noworodka

IP: *.globalconnect.pl 06.02.07, 23:42
panie Przybysz zanim Pan zacznie oskarżać na lamach gazety kogokolwiek, prosze poczekac na wynik dochodzenia. Dla formalnosci nie jestes zwiazany ani zawodowo ani prywatnie ze szpitalem na unii lubelskiej. Po prostu denerwuja mnie takie komentarze. wiem, ze Polak zna sie i na prawie i na medycynie i na polityce. Ale niech to zostanie w czterech scianach domu. Oczywiscie wspolczuje smierci dziecka.
    • op_par Re: Kto jest winny śmierci noworodka - bezduszność 07.02.07, 11:34
      Słuszna rada! Śledztwo potrwa dwa lata, dowody znikną albo się ich nie da zebrać.
      Kobieta w KLINICE!!!! a nie w jakimś szpitaliku~podzędnym, jest pod solidną???
      opieką naukowców i po paru dniach wypisana zdrowa?. Potem z głupoty swojej i
      męża traci dziecko w Zdrojach?
      Wyobrażam sobie jak by się w gazetach iw TV wymądrzali gdyby to nie u nich się
      zdarzyło!
      Wkurza to że niektórzy lekarze w nosie mają higienę i swoich pacjentów,
      tylko kasę przed oczami i nic więcej.
      • Gość: Kinga Re: Kto jest winny śmierci noworodka - bezdusznoś IP: *.chello.pl 07.02.07, 13:32
        • Gość: Kinga Re: Kto jest winny śmierci noworodka - bezdusznoś IP: *.chello.pl 07.02.07, 14:06
          Jak można powiedzieć, że lekarze mają w nosie higienę? Musieliby chyba być
          samobójcami... Przecież ciągle stykając się ze szczepami bakterii szpitalnych
          mielibyśmy epidemię sepsy wśród personelu medycznego. Przeciwko tym ciągle
          zmieniającym się bakteriom nie wytwarza się odporność. Gratuluję wiary w służbę
          zdrowia i w lekarzy...Szkoda, że zła opinia o niektórych przypadkach
          nagłaśnianych w mediach kładzie się cieniem na całym środowisku. Przecież mamy
          tylu wspaniałych lekarzy, ale niedługo nie będzie o czym mówić bo coraz więcej
          osób niedocenianych u nas będących w trudnej sytuacji materialnej!!! wyjedzie z
          kraju do innych państw gdzie są cenionymi fachowcami, ciekawe czy zdaniem
          mojego poprzednika tam też higienę mają w nosie... Higiena na oddziałach
          szpitalnych zależy od całego personelu medycznego, ale również od samych
          chorych a także odwiedzających je osób. Uszanujmy to wszyscy.
          • Gość: zmęczony patologia samoregulacji społeczności IP: *.sysnet.pl 10.02.07, 11:33
            To niech Ci "wspaniali" w końcu wykopią ze swojego towarzystwa wzajemnej adoracji tych półgłówków (niekiedy z habilitacją), którzy uważają, że rękawiczki i brak dotykania pacjenta mają ich chronić a nie odwrotnie...

            Jak zaczniecie pozbawiać dożywotnio prawa wykonywania zawodu - to może uwierzę, że te dęte deklaracje o wspaniałym środowisku i nielicznych czarnych owcach są prawdziwe. Póki co widzę dokładnie co innego...
      • Gość: zmęczony w szczecińskich szpitalach brud i smród IP: *.sysnet.pl 07.02.07, 13:41
        Brud i smród w szczecińskich szpitalach to powszechność i to obciąża wszystkich lekarzy ze "środowiska". Może się palanty wezmą w końcu za higienę albo Sanepid zacznie zamykać oddziały... jakby te państwowe "prywatne" kliniczki nie były nastawione na wyprowadzanie pieniędzy - wystarczyłaby połowa tych łóżek, które są i nie dochodziłoby do morderczych zakażeń z brudu i głupoty...
        • Gość: Kinga Re: w szczecińskich szpitalach brud i smród IP: *.chello.pl 07.02.07, 14:09
          Lekarze nie po to odbywają ciężkie i trudne (najdłużej trwające studia, żeby
          potem na Twoje żądanie " niech się palanty wezmą do roboty" latać ze ścierą po
          oddziale szpitalnym. Takie pretensje to do decydentów na "górze", którzy ciągle
          mają za mało pieniędzy na leczenie, ale premie dla pracowników NFZ są takie, że
          niejeden lekarz marzy o takich poborach.
          • op_par W szczecińskich szpitalach bezmyślność i 07.02.07, 15:08
            spoufalanie się z aseptyką. Ręce myją porządnie tylko studenci, inni jako tako
            - liczą na rękawiczki. Pan profesor jest czysty z racji tytułu i może chodzić w
            brudnych butach i odzieży z dworu po najczystszym oddziale.
            Ksiądz kapelan niesie "pociechę" w tej samej sutannie przez wszystkie oddziały
            szpitala i zakaźne i operacyjne, ale on może, bo chroni go przed doczepianiem
            do sutanny "bakterii szczepów szpitalnych KINGI" Duch Święty.
            Lekarze i siostry nie chorują , bo przebywając w tym brudzie i niechlujstwie
            nabrali odporności. Pozdrowienia dla rzecznika Lekarzy "kindze"
            • Gość: Kinga Re: W szczecińskich szpitalach bezmyślność i IP: *.chello.pl 07.02.07, 15:30
              Twój beznadziejny komentarz nie jest w stanie mnie dotknąć...Największe
              awantury na oddziałach szpitalnych robi rodzina tych, którzy leżą na czystych
              oddziałach i nie pozwala się im do nich wejść. A to, że zasypują "całusami"
              swoich bliskich niosąc tym samym bakterie to nieważne!!! Poczytaj sobie trochę
              o bakteriach szpitalnych a dopiero potem zabieraj głos. Lekarze nie są
              samobójcami i zależy im też na własnym zdrowiu a Ty sugerujesz, że są
              niechlujami. Musiałabyś zobaczyć kartki na drzwiach szpitalnych sal jak
              personel medyczny doprasza się, aby pacjenci się myli, na sali brzydko pachnie
              ( żeby nie powiedzieć gorzej) nierzadko zdarza się sytuacja, że nie biorą
              kąpieli przynajmniej raz dziennie, ale potem jak rana ropieje to lekarz dotknął
              takiego delikwenta brudnymi rękami. Takim ludziom oczywiście też należy się
              pomoc, ale aby było dobrze potrzebna jest współpraca wszystkich a nie wytykanie
              lekarzom, że są brudni. Miałam dużo szczęścia i nie spotkałam w swoim życiu
              brudnego lekarza i wszystkim życzę tego samego, ale od Waszych komentarzy robi
              się słabo. Najpierw jeden każe brać się za porządek lekarzom - najlepiej niech
              latają z mopem po oddziale a potem sterylnie czystymi rękami niech pomagają
              pacjentom. Zastanówcie się tu trzeba uzdrowić cały system opieki medycznej tak
              aby było wystarczająco dużo środków finansowych na środki higieniczne, na
              remonty oddziałów szpitalnych, na płacę dla salowych i innych osób personelu
              medycznego to wszystkim żyłoby się łatwiej i zdrowiej...Sama wiem, że w
              Szczecinie są oddziały na których spokojnie można by było kręcić relacje z
              działań wojennych w Kabulu bo jest brudno, tynk odpada od ścian, ale nikt nie
              jest mi w stanie wmówić, że to jest wina lekarzy. Trzeba być palantem żeby
              uznać, że miło im się w takich warunkach pracuje. Każdy chciałby pracować na
              oddziale zbliżonym wyglądem do schludnych i wypieszczonych sal bankowych, ale
              na to nie ma pieniędzy i oczywiście według Was to jest winą lekarzy...
              Pozdrawiam.
              • malgosiek2 Re: W szczecińskich szpitalach bezmyślność i 07.02.07, 15:59
                Kinga daj spokój tych ludzi nic nie przekona.
                Mają klapki na oczach i widzą tylko to co chcą.
                Nie warto z tego powodu się denerwować,bo nie ma po co i dla kogo.
                Ich nic nie przekona.
                Oduściłam już jakiekolwiek komentarze,bo jak grochem o ścianę wiedzą swoje.
                Pzdr.Gosia
                • Gość: ? Re: W szczecińskich szpitalach bezmyślność i IP: *.sysnet.pl 07.02.07, 17:07
                  > Oduściłam już jakiekolwiek komentarze,bo jak grochem o ścianę wiedzą swoje.
                  > Pzdr.Gosia

                  to po co dalej komentujesz ?
                  • Gość: zmęczon grypa a posocznica i zgorzel gazowa IP: *.sysnet.pl 07.02.07, 21:29
                    Patałachy w fartuchach myślą, że zgorzel albo posocznice łatwiej złapać u siebie w domu niż w szpitalu? Patałachy nie znają się na epidemiologii czy nie chcą się znać? Rodzina w najgorszym razie przyniesie grypę... większość śmiertelnych zakażeń to bezmyślność personelu medycznego.
    • Gość: jotta Re: Kto jest winny śmierci noworodka IP: 195.33.69.* 07.02.07, 16:00
      Coś chyba zgubiliście w tej awanturze.
      Tym ludziom umarła Córka.

      [*]
      • Gość: czytacz Re: Kto jest winny śmierci noworodka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.07, 16:55
        Robieniem niepotrzebnej afery zycia jej nie zwroca. W mediach nie pracuje zaden
        dr.Frankenstein ,ktory zwroci jej zycie. Codziennie gina setki ludzi z powodu
        papiersow ,narkotykow i innych glupot i jest ok a jak jednostka zejdzie na
        bardzo trudny przypadek to lekarze winni ZASTANOWCIE SIE!!!
    • op_par Re: Kto jest winny śmierci noworodka 07.02.07, 17:13
      Strazsne gdy dyskusja schodzi na boczne tory. Źle gdy się odpowiada obok tego
      co się widzi. Może jak by nie było społecznego przyzwolenia to nie byłoby
      oddziałów takich jak opisywane wyżej prze kingę i bronione przez drugą osobę.
      Kto godzi się na pracę w takich warunkach jest tak samo winien jak ten co nie
      myje rąk i na wizycie - widziane na własne oczy - bez mycia rąk bada kilka osób
      na sali!
      Podpisujący się jako KINGA tak broni i tak jest zorientowana w syyuacji_
      • Gość: Kinga Re: Kto jest winny śmierci noworodka IP: *.chello.pl 07.02.07, 21:00
        Pamiętam, że zmarło dziecko i bardzo współczuję jego rodzicom. Zdarzyła się w
        ich życiu straszna tragedia. Powinny istnieć miejsca instytucje (?) pomagające
        w takich chwilach najbliższym przetrwać ten trudny okres i wspomagające ich
        powrót do w miarę normalnego życia (o ile to w ogóle jest możliwe). Ale
        roztrząsanie tego na łamach prasy nic nie da. Ja w zeszłym roku miałam do
        czynienia z dziennikarzami i dopóki była sensacja dotąd się sprawą
        interesowali, a kiedy wyszło, że problem jest trudny dali sobie spokój.
        Natomias komentarz op -par, że nie powinni lekarze pracować w miejscach, gdzie
        warunki są trudne bo bez ogólnego przyzwolenia podobne sytuacje nie miałyby
        miejsca to życzę powodzenia bo na niewielu oddziełach w Szczecinie znalazłaby
        pomoc w razie ciężkiej choroby. A przepraszam, czy to coś złego, że dobrze się
        orientuję w służbie zdrowia? Swego czasu miałam z nią dużo do czynienia a moim
        marzeniem jest brać udział w organizowaniu nowego systemu opieki zdrowotnej
        chociaż to walka z wiatrakami ze względu na ciągły brak pieniędzy... i to na
        tyle. U nas wszyscy wiedzą jak ma to wszystko wyglądać , ale na wiele działań
        nie ma przyzwolenia odgórnego. Jak wielokrotnie już pisałam trzeba pracy nas
        wszystkich a nie wzbudzania i karmienia się sensacją. Poczekajmy na wyniki
        dochodzenia i opinię specjalistów.
    • Gość: tojasiński Kto jest winny śmierci noworodka IP: *.chello.pl 07.02.07, 21:25
      Nie wiem jak można się zarazić sepsą, ale raczej wykluczyłbym możliwość, że
      matka zaraziła się sama bo niby jak?... Badanie inwazyjne jest w takiej
      sytuacji najbardziej podejrzane więc nie dziwię się rodzicom, że oskarżają
      miejsce, gdzie była ostatnio taka możliwość. Sprawa oskarżenia i dowodów to już
      inna sprawa. Faktcznie nie powinniśmy uważać lekarzy z UL za winnych, dopóki
      nie uzna tak niezawisły (miejmy nadzieję) sąd. Radzę więc wykazać odrobinę
      współczucia rodzicom, chwilę zadumy nad kruchością życia zamiast strzelać do
      rzutek z armaty...
      • Gość: zmęczony winni - niewinni IP: *.sysnet.pl 07.02.07, 21:33
        To jest skutek dziesiątków lat zamiatania (dosłownie i w przenośni) problemu pod dywan. Lekarze nie zapracowali na opinię niewinnych - wszelkie fakty przeczą twierdzeniu, że jest czysto i aseptycznie w szpitalach.

        Lekarzom tak się antybiotyki na mózg rzuciły, że zapomnieli jak szmata do wycierania brudów wygląda - i nie chodzi o to, że oni nie wycierają butów ani nie myją rąk - lecz o to, że mają w dupie swoją prace i nie dopilnowują personelu.... ale jak mają dyskutowac z pielęgniarkami, których nie ma? Bo na ich podwyżki już nie starczyło?
        • Gość: :) Re: winni - niewinni IP: *.it-g.pl 07.02.07, 23:36
          Zmęczony ma rację. Ochrona pacjentów naszej służby zdrowia przed zakażeniami
          wewnątrzszpitalnymi jest poniżej wszelkiej krytyki. Zapominamy, że na oddziałach
          szpitalnych i w przychodniach jako pacjenci przebywają najczęściej osoby chore o
          obniżonej odporności. Tymczasem chorych kładzie się w wieloosobowych salach
          gdzie zarażają się wzajemnie. Wpuszcza się do nich ich rodziny z miasta bez
          wcześniejszego sprawdzenia czy nie są nosicielami jakichś bakterii lub wirusów.
          Nawet na oddziały porodowe gdzie są całkowicie bezbronne noworodki wpuszcza się
          całe tabuny mężów babć, ciotek z wałówką i kwiatami zawierającymi choroby z
          połowy świata. A personel szpitalny - przechodzi z sali do sali bez żadnej
          dezynfekcji nawet nie kąpiąc się przed zmianą sali i nie zmieniając odzieży.
          Czyni się tak nawet na oddziałach zakaźnych i gruźliczych. I ten sam personel i
          goście odwiedzający mogą swobodnie opuścić szpital bez żadnej kwarantanny
          roznosząc szpitalne zarazki w tramwajach, na ulicach itd.
          Podobnie w przychodniach - na jednej poczekalni obok siebie siedzi chory z
          grypą, inny z zapaleniem płuc i jeszcze niemowlę do szczepienia. A po wyjściu
          takiego chorego z gabinetu lekarz nawet nie dezynfekuje gabinetu tylko od razu
          prosi następnego. A przecież wystarczyłoby zmyć podłogę i meble środkiem
          dezynfekcyjnym i na godzinkę włączyć lampę bakteriobójczą. Ztesztą i sam lekarz
          opluty dzień wcześniej podczas badania gardła chorego z anginą jak idiota pcha
          się do pracy zamiast spokojnie wyleczyć się w domu. Zresztą dotyczy to całego
          personelu medycznego....A sanepid to wszystko toleruje.....
    • Gość: zmęczony a wiecie co najgorsze? Że oni to w d... mają.. IP: *.sysnet.pl 07.02.07, 23:44
      I będą mieć w głębokim poważaniu. Każdy będzie twierdził, że to nie jego biżuteria na rękach, nie jego zegarek na ręce, nie jego nie umyte ręce, nie jego wina, że nie zamknął urągającego higienie oddziału, nie jego wina, że salowa ma oszczędzać na czystości, nie jego wina, że maszyna do czyszczenia nie działa a robotnicy kują ściany 3 metry od sali intensywnej opieki...
      ... nigdzie nie ma tu winnych. Morderca na mordercy, tylko nikt nigdy nie jest winny tym 40 000 zakażeń szpitalnych...
      • Gość: zmęczony pavulon IP: *.sysnet.pl 07.02.07, 23:45
        Zniknięcia pół wiadra pavulonu też nikt nie zauważył... i nikt nie zapytał o to. Wrrrr....
    • Gość: zmęczony niedouczeni lub kłamliwi dupowłazi profesorscy IP: *.sysnet.pl 08.02.07, 18:31
      Polecam bardzo poczytną książkę "W oczekiwaniu na dziecko. Poradnik dla przyszłych matek i ojców". Heidi Murkoff i in. Wyd. VI poszerzone, Rebis 2003 (rekomendowane i konsultowane z prof. Zbigniewem Słomko), gdzie na stronie 287 czytamy o PACIORKOWCACH GRUPY B "Jednak u noworodka, który może się nim zarazić podczas porodu, mogą stać się przyczyną poważnych infekcji" i dalej można przeczytać, że rutynowo leczy się kobiety z zagrożoną ciążą oraz wszystkie, które już rodziły a były nosicielami. Pisze też, że są to rutynowe badania!!!

      Więc Ci wszyscy dupowłazowi asystenci niedouczonego i kryjącego się środowiska "lekarskiego", niech zaczną najpierw stosować europejskie standardy leczenia a dopiero pieprzą na forum głodne kawałki...
      Sanepid razem na równi z medykami odpowiada za zaniedbania w szczecińskim szpitalnictwie - tak samo wciskanie kitu ludziom i pisanie durnych oświadczeń przez Dyrektorów brudnych i zagrzybionych szpitali nie pomoże - niech się lepiej zabierze jedno nadęte z drugim za sprzątanie - będzie jakaś korzyść z zatrudniania. Po co ludziom kłamstwa wciskać?
      • Gość: Matka [...] IP: *.chello.pl 08.02.07, 19:31
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: zmęczony Re: niedouczeni lub kłamliwi dupowłazi profesorsc IP: *.sysnet.pl 08.02.07, 19:45
          Te, sfrustrowana. W sąsiednim wątku jeszcze mi błędy ortograficzne wytykałaś. Czyżbyś należała do lekarskiej sitwy, że próbujesz deprecjonować książki? Może warto coś od studiów przeczytać?
          • Gość: Matka Re: niedouczeni lub kłamliwi dupowłazi profesorsc IP: *.chello.pl 09.02.07, 16:23
            Gościu ciężko sfrustrowany to jesteś Ty. Nie lubisz nikogo i jesteś ciężko
            zmęczony a z Twoich wypowiedz sączy się jad. Cytowaną książkę posiadam, ale nie
            sądzę aby była kopalnią wiedzy dla profesjonalistów. W naszym kraju wszyscy
            chcą się znać na wszystkim. Ta książka jest naspisana dla kobiet, które
            spodziewają się dziecka i nie można jej inaczej traktować.
            • Gość: zmęczony Matka, przestań spamować forum IP: *.sysnet.pl 09.02.07, 16:35
              Przestań swoje anse do mnie pisać sfrustrowana lekarko...

              Może warto byłoby wydać specjalny podręcznik obrazkowy dla lekarzy "jak myć ręce i pilnować sprzątania" Proponuje, by każdy lekarz na Unii nosił przez tydzień na plecach przylepioną jedną kartkę... może się czego nauczy...

              Choć jak znam życie, będą udawać, że i tego nie widzą lub są ponad to...
              • Gość: Matka Re: Matka, przestań spamować forum IP: *.chello.pl 09.02.07, 19:27
                Nie jestem lekarzem...to po pierwsze, ale skoro Ty jesteś wszechwiedzący...To
                Ciebie sfrustrowany, zmęczony (chyba lenistwem) człowieku komentarze innych
                wyprowadzają z równowagi.I tu widać, że masz jakieś problemy ze sobą.
                Ciekawe, kto dałby się dotknąć i zbadać brudnemu lekarzowi? Ja na pewno nie.
                Każdy może być nosicielem bakterii i o tym nie wiedzieć. Tak to już jest, że
                podobne sytuacje wychodzą przy okazji innych zdarzeń np. przy obniżeniu
                odporności...Nie wiemy jak było w przypadku tej nieszczęśliwej i ciężko
                doświadczonej kobiety i jej zmarłej córeczki - dlatego trzeba wszystko zbadać i
                sprawdzić. Rzetelnie! Przestanę już odpowiadać na Twoje komentarze bo niestety
                nie jesteś partnerem do rozmowy... a trzeba też czasami przyjąć racje innych.
                Na przyszłość życzę, abyś w razie pobytu w szpitalu (którego nie życzę) spotkał
                na swojej drodze dobrych lekarzy, wybitnych specjalistów i może wówczas zrobi
                Ci się trochę wstyd po tym co piszesz...chociaż nie liczę na to sączący jadem
                człowieku.
              • Gość: mariner Re: Matka, przestań spamować forum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.07, 20:12
                Mozna jeszcze do wszystkich zeby myli d.... Przynajmniej od czasu do czasu.
                Moglbym zacytowac stary kawal o skerotycznej babcj ktora moczu nie mogla oddac.
                Proponuje popytac jakiejs pielegniarki jacy pacjeci i pacjetki trafiaja do
                szpitala.
                • Gość: zmęczony pobrudzone rączki??? IP: *.sysnet.pl 09.02.07, 22:55
                  Przepraszam a Ty masz jakieś problemy? Lekarze, pacjenci i salowe pracują z wydzielinami ciała. Ciało nie jest sterylne i czyste i nigdy nie będzie. Jeśli w szpitalu jest czysto i łatwy dostęp do łazienek - to minimum wysiłku wystarczy by uzyskać od pacjenta odpowiednią czystośc. Jak ktoś niczym w dowcipie bada pacjenta nie dotykając go (a iluż jest takich pseudolekarzy w Polsce i szczecińskich szpitalach) to powinien pomyśleć niczym Ci mordercy z pogotowia w Łodzi o zmianie zawodu na prace biurowe...
                  • Gość: mariner Re: pobrudzone rączki??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.07, 11:02
                    Ja mam problemy ? chyba ty ze soba.Nie mowimy tu przeciez o chorych obloznie i
                    nieprzytomnych, higiena tych zajmuje sie personel.Mowimy o
                    nprmalnych,przytomnych ludeziach, ktorzy nie znaja lub nie przestrzegaja
                    podstawowych zasad higieny.Przejedz sie czasem tramwajem lub autobusem.Smrodu
                    niemytych cial perfumami sie nie zamaskuje.
                    • Gość: zmęczony Re: pobrudzone rączki??? IP: *.sysnet.pl 10.02.07, 11:30
                      To co, może tych nieumytym nie należ nieść pomocy? Margines społeczny mający niekiedy zbyt mało pieniędzy na zwykłe utrzymanie, jedzenie ma się myć? Kiedyś w Szczecinie były dotowane łaźnie miejskie... ale je zlikwidowano.

                      Problem w tym, że na niektórych izbach przyjęć nawet dobrych pryszniców nie ma...
                      • Gość: mariner Re: pobrudzone rączki??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.07, 12:30
                        A znasz przypadek kedy takim odmowiono ? Ja nie pisze o marginesie tylko o tzw
                        "przecietnym obywatelu".Masz obok watek jak zaczela sie "picowac" kobieta
                        przed kolejnymi wizytami u stomatologa i jakie zdziwienie wywolalo to u meza.
                        a moze po prostu zrobilo jej sie wstyd i poczula sie niezrecznie w obecnosci
                        domytego stomatologa ? Znam wiele krajow na calym swiecie wiekszosc znacznie
                        biedniejszych od Polski ale zadko spotykalem sie tam z takim brakiem troski o
                        osobista higiene jak u nas.Mydlo duzo nie kosztuje.
                        • Gość: zmęczony Re: pobrudzone rączki??? IP: *.sysnet.pl 10.02.07, 12:54
                          jeszcze trzeba mieć na ciepłą wodę... i trzeba mieć ŁAZIENKĘ. ale faktycznie, dla chcącego i śnieg na podwórku...

                          a co do brudnych rączek, to proponuje, żebyś poczytał jak poświęcają swe życie i zdrowie niektórzy lekarze ratując kloszardów... zupełnie inaczej im idzie z senatorami i mafiozami - ci są zawsze czyści przecież.
                          • Gość: mariner Re: pobrudzone rączki??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.07, 15:20
                            Mozna miec lazienke w marmurach kosmetykow za setki i byc brudasem.Mozna nie
                            miec lazienki i myc sie 2 razy dziennie w zimnej wodzie szarym mydlem.
                            O lekarzach czytac nie musze, robilem kedys kurs medyczny i troche czasu
                            spedzilem na Izbie Przyjec pozyteczne doswiadczenie, mocno zmienia punkt
                            widzenia i poglady.Moze tak bys sprobowal ?
                            • Gość: zmęczony Re: pobrudzone rączki??? IP: *.sysnet.pl 10.02.07, 15:32
                              Zdarzało mi się z drugiej strony spędzać kilka godzin na kilku Izbach Przyjęć, najczęściej pilnowałem się, żeby się do czegoś brudnego nie przylepić albo nie zostać podeptanym przez bezmyślność spławiających lekarzy... Żadna z Izb Przyjęć na której byłem nie spełnia minimum sanitarnego...
                              • Gość: bb [...] IP: *.globalconnect.pl 10.02.07, 17:52
                                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja