Dodaj do ulubionych

okruszek nadziei

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.07, 20:54
Wracam tramwajem z pracy. Na Placu Rodła jak zwykle tłoczno. Wszystkie
miejsca zajęte. Sporo osob stojących. Na Pl. Grunwaldzkim wsiada starsza
pani.Słysze radosne, miłe i młode - proszę. Odwracam głowę. Chłopiec około 10-
11 lat, plecak wypchany, reklamówka, kurtka (ciepło :) )a w ręku, nie do
wiary ! Książka. On czytał w tramwaju książkę. Taki mały blondasek :) Pani
usiadła zmęczona i podziękowała. Chłopiec przesunąl się z całym majdanem pod
ścianę i nadal czytał.
Uradował serce Wizytki.
Uśmiechnęłam sie do niego szeroko, ale chyba nie zauważył zatopiony w
lekturze. Zatopiony w lekturze ... :)
Obserwuj wątek
    • diabelek771 Re: okruszek nadziei 07.03.07, 22:14
      I tak wyrośnie na podłego dresa :(
      • swantevit Re: okruszek nadziei 07.03.07, 22:18
        zeby sie tylko nie zbiesil i nie zostal ministrantem..
        • Gość: belfer Re: okruszek nadziei IP: *.sysnet.pl 07.03.07, 22:20
          jak się wykształci to emigruje do Szwecji.
    • Gość: DamaKier Re: okruszek nadziei IP: *.tpnet.pl 07.03.07, 22:35
      Już sobie pomyślałam, że wiosna idzie ( również w metaforycznym znaczeniu),
      kiedy przeczytałam wpisy pod postem i trochę mnie ściągnęło, ale nic to,
      an wizytka, ani ja, ani ten sympatyczny chłopak się nie damy - będzie wiosna! :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka