Dodaj do ulubionych

Miejsce w Szczecinie na kino artystyczne/ambitne?

IP: 213.155.180.* 15.04.07, 04:33
Witam,

Jak myślicie, jak wielu odbiorców znalazłoby się w Szczecinie na taką formę kina?

Co sądzicie o pomyśle stworzenia takiego miejsca w Szczecinie, gdzie nie tylko
będzie można zobaczyć nowe produkcje tego typu (zarówno polskie jak i
zagraniczne), ale również te starsze... które niestety oglądamy albo na
komputerach albo w małym gronie w domu na DVD?

Czy może nic z tego i musimy się godzić na hollywoodzką masówkę zalewającą nas
z multipleksów?

Albo prościej, czy Ty, byłabyś/byłbyś zainteresowanym takim miejscem?

ps.
Do czepialskich, tak wiem mamy Pionier, ale on prezentuje te nowsze filmy. A
jest przecież jeszcze tyle nieznanych, które uważam warto pokazać.. chociażby
młodszemu bratu :)

Gorąco pozdrawiam w te ciepłe dni :)

Gniewko
Obserwuj wątek
    • Gość: XX Re: Miejsce w Szczecinie na kino artystyczne/ambi IP: *.globalconnect.pl 15.04.07, 10:32
      Marze o czyms takim. Starzy mistrzowie, Fellini, Rosellini, Tarkowski, David
      Mamet. Nawet sie tym bliżej interesowałem. Bariera są dydtrybutorzy, którzy
      wypożyczą kopię ale za dużą kasę, przy tym ubezpieczenie kopii jest droższe niż
      ona sama. Ponadto stawiaja wymóg: podstawa ekranu, rodzaj sprzętu do
      wyświetlania i licencja operatora projektora. Jak by nie patrzeć - zawsze
      wyjdzie na to, że może to byc tylko kino. Za projekcję w salce (np. w 13
      Muzach) z DVD za pomoca rzutnika grożą potężne konsekwencje ze strony
      dystrybutora (iti, Gutek, etc). No moje naiwne pytanie, dlaczego - padła
      odpowiedź, że "nieprofesjonalne" wyświetlanie szkodzi dziełu i naraża na szwank
      prace reżyserów i aktorów (!). I tu koło się zamyka. Jak w Paragrafie 22. Nie
      wytrzymałem i pogadałe z sekretarką jednego z nich. Oczywiście, że chodzi o
      kasę. Oni nie są zainteresowani dystrybucją dla niszowych elit. A "na dziko"
      zbyt chyba kosztownie.
      • beatrix13 Re: Miejsce w Szczecinie na kino artystyczne/ambi 15.04.07, 22:52
        byłabym zainteresowana repertuarem innym od innych i bezwzględnym zakazem
        ciamkania i siorbania w kinie
        • andreas.007 Re: Miejsce w Szczecinie na kino artystyczne/ambi 15.04.07, 23:07
          "ciamkanie i siorbanie" wystepuje na filmach
          dla których zostało to stworzone i jest niedłacznym elementem...

          Nie wyobrazam sobie ogladania filmu o Jamesie Bondzie
          bez "ciamkania i siorbania"....

          Natomiast nie byłoby to mozliwe "ciamkanie i siorbanie"
          na filmie "Wielka cisza"...

          Wszystko ma swój cel i miejsce... poniekad nawet ja!
          • andreas.007 Re: Miejsce w Szczecinie na kino artystyczne/ambi 15.04.07, 23:09
            nie mozna wymagac, by na dyskotece ludzie słuchali uwaznie muzy
            albo na koncercie w filcharmonii szaleli popijając...
            • beatrix13 Re: Miejsce w Szczecinie na kino artystyczne/ambi 15.04.07, 23:13
              mnie przeszkadza w odbiorze nawet Bonda ciamkający obok popcorn,
              jestem ze starej szkoły kinowej ,kiedy nie wypadało jeśc i pić w kinie
              • andreas.007 Re: Miejsce w Szczecinie na kino artystyczne/ambi 15.04.07, 23:18
                Bea to chodź do kin, gdzie tak jest nadal...
                a te nowej generacji z kilkoma salami,
                to jest co innego...

                Kiedys kino było jak teatr, a teraz te mega kina to jak supermarket!
                Ale przeciez sa nadal małe sklepiki z zaprzyjaźniona sprzedawczynia...

                To nie sa te same kina i nie te same filmy...
                poza tym inna widownia na kazdy film!
                • maciej.popielarz pomysł 17.04.07, 11:59
                  Przyszedł mi do głowy taki pomysł że skoro głównym problemem są finanse można:

                  1) uzależnić wyświetlanie danego filmu od potencjalnej widowni i co więcej
                  połączyć to z przedpłatą za bilet. W momencie osiągnięcia odpowiedniej liczby
                  widzów film szedł by do wyświetlenia, jeśli nie - pieniądze były by zwracane
                  bądź wpłacający mógł by je zadeklarować na inny film.

                  2) organizować seanse komercyjne pod publiczkę i z zysków finansować projekcje
                  ambitniejszych dzieł, czy np. komercyjne seanse zamknięte (do tego wskazane by
                  było jednak własne kino)

                  3) wyświetlać reklamy przed filmem (niestety) - to też parę groszy

                  4) pozyskać nawet drobnych sponsorów

                  5) się postarać o dotacje z Miasta, Urzędu Marszałkowskiego lub inną dotację z
                  funduszy unijnych.

                  6) jest jeszcze kilka metod dofinansowania takiego przedsięwazięcia

                  Co do miejsca projekcji - proponował bym dogadanie się z kinem Pałacowym lub
                  Pionierem.

                  Trzeba by Też powołać stowarzyszenie które by to wszystko obsługiwało.

                  PS. Proponuję zebrać grupę inicjatywną i zrobić burzę mózgów.
              • eryk2 Re: Miejsce w Szczecinie na kino artystyczne/ambi 15.04.07, 23:19
                Bond to świętość! Creme de creme - i nie wolno ciamkać! Co
                innego "Rysie", "Piły" i inne (jadł ktoś cos na "Pile"? ;-) ).
                • andreas.007 Re: Miejsce w Szczecinie na kino artystyczne/ambi 15.04.07, 23:25
                  po prostu sa filmy, na których spokojnie moze umknąc fragment filmu
                  i absolutnie nie zmieni to odbioru
                  ani nie wpłynie na zrozumienie sensu jakiegos...
                  Moim zdaniem James Bond do takich nalezy...
                  i to jest własnie czas na "ciamkanie i siorbanie"!
                • beatrix13 Re: Miejsce w Szczecinie na kino artystyczne/ambi 15.04.07, 23:27
                  jakie Piły? szkoda na bilet na taki badziew,
                  byłam zniesmaczona ciamkającym grubasem ,który nachos zgarniał sos z
                  plastykowej tacki na "Duchach Goi" ,po czym w momencie egzekucji na głos przez
                  telefon rozmawaiła,
                  zabić takiego to mało:)
                  • eryk2 Re: Miejsce w Szczecinie na kino artystyczne/ambi 15.04.07, 23:52
                    Byłem na "Duchach Goi" w ostatnim dniu projekcji - na sali dosłownie
                    kilkanaście osób. Ale "gadacze", niestety, też byli... Nie ma reguły - bo
                    na "Labiryncie Fauna" byłem przy widowni pełnej na 30%, w drugim tygodniu
                    grania i było wszystko: popcorn, gadanie przez telefon, odbieranie smsów
                    dosłownie w momencie pointy filmu...
    • masaladosa Re: Miejsce w Szczecinie na kino artystyczne/ambi 15.04.07, 21:48
      doskonaly pomysl-od dawna marze o czyms takim w szczecinie
      retrospektywy festiwale przedpremiery przeglady kinematografii roznych krajow
      to wszystko powinno w takim kinie byc

      mdosa
    • andreas.007 nie marzmy ale głosujmy nogami! 15.04.07, 22:44
      kiedys pamietam był Dyskusyjny Klub Filmowy,
      był w Kontrastach, ale i w Delfinie...
      przed kazda projekcja fachowe słowo wstepne!
      Pamietam chadzałem dwa razy w tygodniu!
      • andreas.007 Re: nie marzmy ale głosujmy nogami! 15.04.07, 22:47
        ja dokładnie nie pamiuetam, ale bodaj były dwa sense dwa razy w tygodniu...
        sala wypełniona po brzegi - przeciez Ci ludzie jeszcze zyja,
        pewnie by dalej chodzili...
        • albert_c Re: nie marzmy ale głosujmy nogami! 15.04.07, 23:13
          ja chodzilem do Kontrastow na takie dobre ambitne kino!
          pamietam te wstepy swietej pamieci Dolanda Paszkiewicza, to bylo COS
          • eryk2 To jeszcze mnie dopiszcie! 15.04.07, 23:17
            Piszę się na to - w Wawie pokazują np. filmy przedwojenne (nieme) albo klasykę
            sprzed półwiecza... Do tego jakieś fachowe wstępy "szaleńców bożych",
            zapalonych jak śp. Doland, którzy widzieli "Dr Mabuse" dwadzieścia razy i
            powiedzą, na co należy zwrócic uwagę podczas projekcji... Fellini w kinie i
            Fellini na DVD (nawet przy 42" ekranie telewizora) - to dwa różne filmy
            (dlatego żałuję, że Bergman był w "Pionierze" tylko w Kiniarni).
            • andreas.007 Re: To jeszcze mnie dopiszcie! 15.04.07, 23:33
              tak tez dobrze pamietam pana Dolanda Paszkiewicza...

              W Delfinie dla mnie swoistym "zwierzakiem kinowym" był Jerzy Koralewski!
    • dariusz.matecki Re: Miejsce w Szczecinie na kino artystyczne/ambi 15.04.07, 23:58
      Jeśli o bardzo stare filmy, które można już legalnie rozpowszechniać to do nich
      wystarczy laptop - projektor - jakieś nagłosnienie - salka - co więcej?:P
      • andreas.007 a po co? 16.04.07, 00:04
        a jak myslisz po co jest teatr czy kino?
        A po co sa wystepy zespołów - wystarczy dobry sprzet audio?
        • xxtoja Re: a po co? 16.04.07, 00:13
          ale niestety ma rację, z tego względu, że były nad tym próba zastanowienia sie
          i rozmowa z J Koralewskim, który odradził, bo za kosztowne. Pionier by to
          robił, ale taśm nie ma.Tak więc zostają tylko nowe technologie
          • andreas.007 Re: a po co? 16.04.07, 00:18
            pana Jurka cenie za to w czym jest dobry - to perfekcjonista,
            ale on przeciez nigdy nie prowadził swojego biznesu...
            na pewno nie jest ekonomistą?

            Pamietaj jeszcze o jednym - trzeba znaleźć sponsora!
            DKF były sponsorowane!!!!
        • Gość: jack daniels Kino dla znawców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.07, 00:21
          Dwadziescia jeden lat temu takim zapaleńcem był /i mam nadzieję nadal jest/
          Remigiusz Drozdzyński - trzeci w trójcy takich fachowców jak śp. Doland czy
          Jerzy Koralewski. Był w Zamku przy ówczesnym kinie klub filmowy, p. Remigiusz
          dzieki pracy w przedsiębiorstwie rozp. filmów i osobistym znajomościom robił
          przedpremierowe pokazy filmów. Gdy klub w Zamku zaprzestał działaności -
          p.Remigiusz prowadził ciekawe prelekcje przedfilmowe w Delfinie. Jak skończyło
          to kinow sasiedztwie multipleksu - wiemy wszyscy. Ekran i zapowiadajacy przed
          nim znawca X Muzy egzystuja obecnie w Policach.
          Zebranie kilku chetnych z KASĄ, co chciałoby wskrzesić ideę DKFów berdzie
          trudne :-(
          • andreas.007 Re: Kino dla znawców 16.04.07, 00:47
            słuchaj znajomy zajmuje sie spiningiem
            jest nawet jakas druzyna i szukaja sponsorów...
            To samo tutaj - nalezy znaleźć sponsora!

            Czy moze lepiej reklamodawce!

            Moze sa jakies dotacje - było nie bylo, to kultura!
      • Gość: Vlad.H. Ogranicz sie do profanowania polityki IP: 80.53.41.* 16.04.07, 00:19
        a kulture zostaw w spokoju...
    • grogreg A Pionier to pies? 16.04.07, 00:50

      • Gość: Gniewko Miejsce w Szczecinie na kino artystyczne/ambitne? IP: 213.155.180.* 16.04.07, 01:47
        Niezmiernie się cieszę z Waszego zainteresowania tematem, a jeszcze bardziej z
        obecności ludzi którzy "pamiętają" :)

        Wierzę, że nie ma rzeczy niemożliwych do zrealizowania - czasem to tylko kwestia
        czasu (i/lub pieniędzy). Rok, dwa - ale nie ma powodów dla których miałoby się
        nie udać :)

        Teraz jest czas i chwila, by np. powiedzieć czego byśmy oczekiwali po takiej
        inicjatywie. Część można wyczytać z Waszych postów o wspominkach. Może jest
        jeszcze coś na co warto zwrócić uwagę?

        Sukces multipleksów i to co zrobiły/robią z ambitnym widzem wcale nie oznacza,
        że tak łatwo musimy się poddawać tej machinie. Myślę, że to dobry czas na działanie!

        Do grogreg:
        Ja mam bardziej na myśli pokazy dzieł mistrzów, których przykłady tu już padły
        (Fellini, Rosellini, Tarkowski, David Mamet, Bergman, Orson Wells, czy też
        Wajda, Kieślowski...). Oraz o stworzenie atmosfery, gdzie swobodnie można
        przedyskutować to co się obejrzało, lub posłuchać co sądzą o tym inni :)

        Pytanie i do doświadczonych kinomaniaków, oraz do początkujących:
        Czego byście oczekiwali po takich projekcjach/spotkaniach?

        ps.
        Jak dobrze mniemam w kinie Delfin nic się nie dzieje (czyt. nikt go nie kupił).
        Myślicie, że szanse na "odzyskanie" Delfina (na nasz pomysł) są spore?
        Czy ktoś z Was ma jakieś informacje nt. stanu i przyszłości tego kina?

        Sądzę, że o takich "przeciwności" jak finanse, sponsorzy itp. Można się
        pomartwić, gdy już będziemy wiedzieć, czego chcemy i będziemy zdeterminowani -
        wtedy łatwiej jest realizować nawet najwznioślejsze cele :)

        Pozdrawiam, serdecznie :)

        Gniewko
        • Gość: andreas im wiecej kin - tym wiecej kinomanów! IP: *.centertel.pl 16.04.07, 02:07
          im wiecej bedzie takich propozycji - tym wiecej bedzie kinomanów!
          To sie wzajemnie nakręca...
          Musi byc jednak osoba zakrecona w tym temacie!
          • grogreg Re: im wiecej kin - tym wiecej kinomanów! 16.04.07, 22:59
            To popyt nakreca podaz, nie odwrotnie.
            • Gość: andreas Re: im wiecej kin - tym wiecej kinomanów! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.07, 00:43
              powiem Tobie, ze tak myslał dyrektor pola w Amberze,
              gdy powstawało Binowo!
              Wyobraź sobie, ze powstanie pola w Binowie spowodowało przyrost golfistów,
              a po chwilowym moze spadku zainteresowanie Amberem - wzrost i tam!

              Po prostu wykreowało Binowo golfistów,
              a Ci zapragneli odmiany i jezdża takze do Ambera!
              Obecnie i tam i tu jest pełny parking!

              Popyt, podaz...

              Kiedys zanosiło sie, ze padnie moja konkurencja!
              poinformowałem o tym wspólnika z Niemiec ucieszony!
              A ten sie zasmucił...
              powiedział, ze konkurencja nakreca biznes!

              Wierz mi im wiecej kin - tym wiecej kinomanów!
        • klara996 Re: Miejsce w Szczecinie na kino artystyczne/ambi 16.04.07, 15:20
          Gość portalu: Gniewko napisał(a):
          ps.
          > Jak dobrze mniemam w kinie Delfin nic się nie dzieje (czyt. nikt go nie
          kupił).
          > Myślicie, że szanse na "odzyskanie" Delfina (na nasz pomysł) są spore?
          > Czy ktoś z Was ma jakieś informacje nt. stanu i przyszłości tego kina?
          >
          "sejmik już ten lokal zagospodarował, z resztą tam nic nie ma i niestety jest
          za mało miejsca, aby zrobić wygodne małe kino studyjne.Pamietacie jak się
          wchodziło do projektorowni i te nieszczęsne toalety
          • grogreg Kontrasty? 16.04.07, 23:00

    • Gość: Zbędnydlaregionu Re: Miejsce w Szczecinie na kino artystyczne/ambi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.07, 17:53
      Sądzę, że coś takiego nie spotka wystarczającej ilości w miarę stałych
      klientów, przy mojej całej życzliwości dla Twojego pomysłu czy inicjatywy.
      Myślę , że to taka forumowa podróż sentymentalna ale należy pogodzić się z tym,
      że to se nie vrati. Szansę dla tego sentymentu daje jedynie rynek telewizji
      tematycznej czego dowodem jest chociażby Kino Polska itp
      • Gość: Gniewko Re: Miejsce w Szczecinie na kino artystyczne/ambi IP: *.btsnet.pl 16.04.07, 18:25
        Właśnie w tym rzecz, Zbędnydlaregionu. Kino Polska (lub TVP Kultura) daje szanse
        na takie kino (choć "La Strady" to ja tam nie widziałem :P). Ale to telewizja...
        czy chciałbyś oglądać Hamleta, albo Sen nocy letniej siedząc samemu w domu na
        kanapie? Czy może w grupie znajomych i tuż po spektaklu przedyskutować te emocje
        które są w Tobie żywe - jakie w Tobie wywołał?

        Historia kina Delfin jest mi już znana. Trafiłem na archiwum posiedzenia sejmiku
        wojewódzkiego - obiekt został przeznaczony do przebudowy.

        Ale czas nas nie goni - z pewnością znajdzie się (albo kino) albo jakiś ośrodek
        kultury akademickiej, które by nas wsparło w pomyśle i działaniach.

        Ważne jest tylko, czy rzeczywiśćie tego chcemy i czy będą chetni. Bo jeśli po
        pierwszych dwóch projekcjach ludzi ma ubywać... sami rozumiecie.

        ps.
        Nie ma nic złego w podróży sentymentalnej jeśli wyrośnie z niej coś dla potomnych ;)

        Gorąco pozdrawiam, Gniewko
        • Gość: andreas nie zgadzam sie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.07, 18:35
          na jednym z pierwszych koncertów Rolling Stonesów
          na scenie było ich szesciu, a na widowni troje...
          Jeden Stones zadzwonił do managera czy maja grac...
          GRAĆ - odpowiedział manager!
          Po koncercie wyszli na widownie i pytali o ocene!
          Poprosili by kazdy przyprowadził na kolejny koncert 3 innych!
          Za tydzień było juz 27 osób... a dziś...

          To nie tylko podróz sentymentalna na forum...

          Ludzie maja juz dośc konsumpcji - szukaja uczuć!

          Projekt na pewno moze uzyskac wsparcie takze finansowe...

          Koncert dinozaurów polskiego i nie tylko rocka tez maja pełne widpownie,
          a to tez przeciez podróz sentymentalna
          • Gość: Zbędnydlaregionu Andreas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.07, 19:22
            >Ludzie maja juz dośc konsumpcji - szukaja uczuć
            Są tacy ludzie owszem ale to nie powód aby twierdzic to o ludziach w ogóle.To
            podobnie jak ponoć ludzie nie cierpią hipermarketów bo szkodzą polskiej
            gospodarce a windy w Galaxy ledwo wytrzymuja obciążenie i natężenie ruchu..
            Istnieje duża różnicy między tym co ludzie postulują (mówią) a tym za co ludzie
            płacą.
            Połowa z nich rezygnuje z tych wymarzonych wrażeń jak ma zapłacić. Z różnych
            powodów. Może chęci były słabe,determinacja słaba, może cena za wysoka. W
            dzisiejszym kinie liczy się ilość razy cena i tyle.
            Kino studyjne bez wątpienia może powstać ale przynajmniej w dniu dzisiejszym
            nie na zasadzie własnego wolnorynkowego rozrachunku.
            Fundacja Rozwoju czy jakos tam Kinematografii ma kasę z ukrytych podatków ale
            wolą dzielić ja między siebie zamiast finansować takie kina studyjne. Życie !
        • Gość: Zbędnydlaregionu Re: Miejsce w Szczecinie na kino artystyczne/ambi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.07, 19:17
          Alez ja popieram podróże sentymentalne. Sam czasami podróżuję :-)
          Mam tylko przekonanie, że to będzie już inaczej i pozostana jednak podóże
          sentymentalne.
          • wodolot2 Re: Miejsce w Szczecinie na kino artystyczne/ambi 16.04.07, 22:45
            Myslę że inicjatorom tego pomysłu nie chodzi o "podróże sentymentalne", jest
            dużo produkcji tzw. małym budżecie o czym po prostu trudno się dowiedzieć. Od
            tej komercyjnej (wcześniej, testowanej na "szczurach" - czy to kupią ) papki,
            chce się
            rzygać. Sporo jest też mało znanych produkcji "klasyków", takie przeglądy
            tematyczne...
        • eryk2 Re: Miejsce w Szczecinie na kino artystyczne/ambi 17.04.07, 00:25
          Ale czas nas nie goni - z pewnością znajdzie się (albo kino) albo jakiś ośrodek
          > kultury akademickiej, które by nas wsparło w pomyśle i działaniach.

          "Dom Marynarza", znajdujący się dzisiaj w gestii Uniwersytetu Szczecińskiego.
          Scena jest, krzesła są, gorzej z aparaturą...

          A co do potrzeb takich projekcji - Bożena Janicka, nestorka polskich krytyków
          filmowych, nie ma w domu telewizora. Wychodzi z założenia, że filmy ogląda się
          w KINIE. Popieram ją np. co do Greeneway'a - "Kontrakt rysownika", "Brzuch
          architekta", "Dzieciątko...", "Kucharz, złodziej..." NIE NADAJĄ SIĘ na mały
          ekran. To zbrodnia - emisja w mieszkaniu.
    • beatrix13 Re: Miejsce w Szczecinie na kino artystyczne/ambi 16.04.07, 22:50
      www.enemef.pl/index.php?strona=maraton&miasto=szcz
      w multipleksach tez bywaja rodzynki
      • Gość: gość spokojny dość tylu "miłośników" ambitnego kina... IP: *.chello.pl 17.04.07, 00:13
        ... w jednym miejscu się zebrało!!! no,no!
        a w Pionierze pustawo..... zobaczcie na repertuar tego znakomitego kina.
        porównajcie z możliwościami (technicznymi,repertuarowymi itp) a potem montujcie
        kino o podobnym przecież profilu..... na pewno OBA zdechną śmiercią naturalną.
        lubicie kino inne niż popcornowe? zapraszam do Pioniera i tam pogadajcie z
        Szefami o repertuarze.!
        • Gość: andreas Re: tylu "miłośników" ambitnego kina... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.07, 00:50
          nic nie zdechnie...
          Wielka Cisze zaliczyłem w Pionierze i nie był to pierwszy dzień,
          a raczej koncówka... a sala pełna!
          • xxtoja Re: tylu "miłośników" ambitnego kina... 17.04.07, 10:57
            z tego co wiem kino Pionier jest otwarte na takie propozycje i zbedne jest
            tworzeie nowego. teraz człowiek nie przyjdzie aby usiąść na byle jakich
            fotelach, a to kosztuje. w Pionierze gdyby chciało towarzystwo chodzić do
            takiego kina, (a propo golf to jest inna bajka i trudno to porównywać popyt a
            podaż, bo to jest zwiazane z biznesem i innym poziomem)a Pionier jest jednym
            najstarszym kinem to by mogło sobie tam chadzac i dać oferte co by chciało, a
            nie jakieś smęty i dewagacje.
            • Gość: andreas Re: tylu "miłośników" ambitnego kina... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.07, 14:43
              tak samo wraz z przybywaniem operatorów sieci komorkowych
              przybywa takze ich klientów...

              Alez mozna by mnozyc przykładów!

              Bodaj w Hambirgu jest taka ulica.... ze sklepami z lampami, osiwtleniami!
              I na niej same sklepy z tymi lampami!
              Zzden nie bankrutuje a odwrotnie!

              Konkurencje spowoduje wieksze zaangazowanie i reklamy,
              a co za tym idzie wzrost zainteresowania -
              to jest po prostu taki mechanizm!

              Co ja tu tłumacze, tak sie dzieje ze wszystkim...
              • xxtoja Re: tylu "miłośników" ambitnego kina... 17.04.07, 15:26
                andre nie opowiadaj, a jak rynek nasycony to co się dzieje. Ile ludzi jest
                zainteresowanym takim tematem, może jest, ale kesz. pamietaj też, że ludzie co
                robią pieniadze nie maja czasu na takie chwile. Masz na przykład działalność
                Stopklatki. czy wiesz co oni robią. mozna naprawdę fajne rzeczy robić, ale
                artyści chcą pieniąąąąądze, a mecenatu kultury w szczecinie nie ma. Prosze a co
                z Domkiem Grabarza, tam też jest miejsce i otoczenie piękne aby robic chociazby
                performanse.KULTURY w Szczecinie nie ma.
                • Gość: andreas Re: tylu "miłośników" ambitnego kina... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.07, 15:35
                  ja nic nie opowiadam, to nie jest teoria to PRAKTYKA!!
                  Co Ty uwazasz, ze jedno kino to nasycenie rynku???
                  Bzdura!

                  No wybacz nie chce mi sie juz mnozyc przykładów,
                  ale zobacz nawet te multikina...
                  mamy Helios i Galaxy i jak powstanie kolejne,
                  tez beda chetni i pustkami nie beda swieciły!!

                  No, nie wiem , jak ma Tobie to zobrazowac lepiej...

                  To tak jak by ktos twierdził, ze po co tyle marek aut,
                  wystarczy jedna marka auta... po co mnozyc....
                  bedzie taniej i ekonomiczniej!


                  Bzdura!

                  Wiecej marek i sprzedawców - wiecej odbiorców!
                  • andreas.007 Re: tylu "miłośników" ambitnego kina... 17.04.07, 16:02
                    powiedz jeszcze, ze powinna byc jedna gazeta,
                    bo rynek jest nasycony.... ;)))
                    • Gość: andreas Re: tylu "miłośników" ambitnego kina... IP: *.centertel.pl 17.04.07, 17:33
                      a ile restauracji uwazasz za nasycenie - JEDNA, DWIE?
                      • xxtoja Re: tylu "miłośników" ambitnego kina... 17.04.07, 18:47
                        to jest zupełnie inny biznes.To możesz mi wytłumaczyć dlaczego kino kosmos,
                        delfin, coloseum upadły madralo!
                        • andreas.007 Re: tylu "miłośników" ambitnego kina... 17.04.07, 18:55
                          oczywiscie, ze moge!

                          Bo nie były prywatne, ale obsadzane po znajomosci
                          osobami myslacymi tak jak Ty, ze to nie jest biznes...

                          Gdyby tak mysleli Ci, którzy otwieraja nowe restauracje,
                          to by nie otwierali...
                          • xxtoja Re: tylu "miłośników" ambitnego kina... 17.04.07, 19:00
                            tak szczególnie kino delfin, przeciez byl prywatny a tak marnie skończył.
                            zastanów się nad tym, kino Bałtyk też było prywatne i właściciele przeszli na
                            inny biznes. Tak przecież to było zjawisko w całej Polsce.
                            • andreas.007 Re: tylu "miłośników" ambitnego kina... 17.04.07, 19:06
                              nie wiem co chcesz udowodnic, ze kino to nie jest biznes?
                              Pomysl troche - podajesz przykłady bankrutów...
                              ale zobacz ile kin powstało!

                              zawsze tak jest, ze słabi wypadaja...
                              • xxtoja Re: tylu "miłośników" ambitnego kina... 17.04.07, 19:08
                                ale jakie kina powstały. Byłes w Poznaniu w tym wielkim kinie. jaki komfort
                                oglądania
                              • andreas.007 Re: tylu "miłośników" ambitnego kina... 17.04.07, 19:08
                                zawsze tak jest, ze jednym biznes wychodzi,
                                a inni bankrutuja...

                                Nie wiem od czego to zalezy, mam swoja teorie,
                                ale nie wiem...

                                Tak jest!

                                jedni zamykaja restauracje, a inni otwieraja kilka i maja szmal!
                                • andreas.007 Re: tylu "miłośników" ambitnego kina... 17.04.07, 19:15
                                  zobacz ile jest warsztatów samochodowych...
                                  jedni zamykaja, a inni wzbogacaja sie,
                                  a stale powstaja nowe!

                                  Biznes - taka moja teoria - to takie zwierzatko,
                                  jeden weźmie i sie łasi, rosnie, rozwija...
                                  a drugiego pokąsa i rany zostawi na całe zycie!
                                • xxtoja Re: tylu "miłośników" ambitnego kina... 17.04.07, 19:16
                                  no własnie mówisz o sieci. To wszystko w zależności od nasycenia rynku. Co do
                                  knajp masz przykład Kazimierza w Krakowie, tam one ciągle się zmieniają a
                                  prosperują tylko te które są w środowisku modne i wcale tam sie dobrze nie je.
                                  kino jest biznesem specyficznym. trzeba dobrze sie po nim poruszać, a i
                                  konkurencja jest dużą. Chociażby w pokazywaniu atrakcyjnych filmów. A te stare"
                                  filmy sa trudne do zdobycie i się nie opłaca bo licencja na nie jest droga.
                                  • andreas.007 Re: tylu "miłośników" ambitnego kina... 17.04.07, 19:24
                                    wiesz dlaczego sie nie dorozumiemy nigdy?

                                    Bo ja nigdy nie pracowałem od do jakiejs godziny!
                                    zawsze wolny zawód, zawsze moje pieniadze zalezały od mojej pracy,
                                    nigdy nie byłem - no krótko na studiach dorabiałem -
                                    nigdy nie byłem na etacie!!!

                                    zawsze miałem nienormowany czas pracy i wynagrodzenie zalezne od mojej pracy
                                    albo byłem na własnym rozrachunku...
                                    A Ty pewnie zupełnie na odwrót!

                                    Nigdy nie miałe gwarancji pensji, zawsze zalezne było od tego co zrobie!

                                    Zupełnie inne mamy doswiadczenie zyciowe...

                                    Ja widze biznes, jako samodzielne dzieło kogos kto ma cel,
                                    a nie tego kto ma pensje!
                                    • xxtoja Re: tylu "miłośników" ambitnego kina... 17.04.07, 19:27
                                      tak???? nie bierz mnie pod włos, bo ja akurat jestem człowiekiem niezależnym.
                                      a ja za bardzo tobie nie wierzę, bo jezeli chce się wejść na rynek to
                                      przeprowadza sie badania czy warto. dlatego pisałam o nasyceniu rynku.
                                      • andreas.007 Re: tylu "miłośników" ambitnego kina... 17.04.07, 19:42
                                        jedno kino takie na pewno nie nasyciło tego rynku!
                                        Policz ile osób chodzi w ogóle do kina,
                                        policz ile do Pionierka...
                                        i sie zastanów!!

                                        Jest ten rynek po prostu nie wykorzystany!!
                                        cała masa ludzi do przejecia - trzeba umiec po nich siegnąc!

                                        Moi znajomi lubia filmy, stare takze,
                                        a nie chodza w ogóle do kina...
                                        a Ty mowisz o nasyceniu rynku?

                                        Rynek jest do wziecia i nikt go na razie nawet nie uszczknął!

                                        Zobacz jakie kolejki sa w multipleksach....

                                        Koncze Ty masz etat,
                                        a moje wynagrodzenie zalezy od mojej inicjatywy...
                                        to jest ta róznica!
                                        • andreas.007 Re: tylu "miłośników" ambitnego kina... 17.04.07, 19:46
                                          wielki koncern produkujacy obuwie wysłał do Afryki konsultantów
                                          no badania rynku robił...
                                          Jeden stwierdził, ze nic tu po nich, bo ludzie chodza na bosaka!
                                          A drugi stwierdził, ze to rynek do wziecia, bo chodza na bosaka!

                                          Jak CocaCola wchodzi na rynek to nie rezygnuje,
                                          bo sprzedaja oranzade i rynek nasycony...
                                          • xxtoja Re: tylu "miłośników" ambitnego kina... 17.04.07, 19:50
                                            kurcze ale przedtem robi badania, nie takie, że ktos widzi tylko pyta sie ludzi
                                            co chcą.Każda szanujaca się firma to robi, tylko w Polsce w umysłach ludzkich
                                            zascianek.
                                            • andreas.007 Re: tylu "miłośników" ambitnego kina... 17.04.07, 19:55
                                              bo wiesz co Ty zrobisz badania i zrezygnujesz,
                                              i bedziesz liczyła kazdy grosz na zlepienie zderzaka...
                                              a ktos zainwestuje in kupi sobie nowe auto z salonu!

                                              badania rynku moze robic wielki koncern,
                                              ktory potrzebuje dla siebie kilkanascie procent rynku czy kilkadziesiat,
                                              a nie JEDNO KINO!

                                              Musisz odróznic działanie koncernu od prywatnej inicjatywy...
                                              miejsce na jedno kino, restauracje czy warsztat zawsze sie znajdzie,
                                              a na przejecie 20-30 rynku, to trzeba badania!
                                              • xxtoja Re: tylu "miłośników" ambitnego kina... 17.04.07, 20:00
                                                badania rynku tez może zrobić mała firemka, a tymbardziej takie kino też. a tak
                                                przecież pisałes o wielkiej firmie
                                        • xxtoja Re: tylu "miłośników" ambitnego kina... 17.04.07, 19:48
                                          andreas.007 napisał:
                                          > Koncze Ty masz etat,
                                          > a moje wynagrodzenie zalezy od mojej inicjatywy...
                                          > to jest ta róznica!
                                          ..
                                          Ty chyba czytasz pomiedzy wierszami.
                                          ja pisalam o badanich rynku, a Ty swoje
                                          ja pisałam, że nie mam etatu i jestem niezalezna, a Ty swoje.
                                          wiesz zadna kobieta by z Tobą nie wytrymała, bo Ty swoje ..........
                                          • andreas.007 Re: tylu "miłośników" ambitnego kina... 17.04.07, 19:51
                                            bo dla mnie nie ma rzeczy niemozliwych!
                                            jak jeden prawnik powiedział mi, ze to nie jest mozliwe,
                                            to zmieniłem prawnika i wygrałem!
                                            • xxtoja Re: tylu "miłośników" ambitnego kina... 17.04.07, 19:53
                                              prawnicy są różni, a jak Ci źle doradzi to czy odda pieniadze. a tamten oddał
                                              Ci.
                                              • andreas.007 Re: tylu "miłośników" ambitnego kina... 17.04.07, 19:57
                                                co miał mi oddac, ja mi nie zapłaciłem,
                                                jak powiedział, ze nie jest mozliwe...
                                                a drugi wygrał, zrobił dokladnie tak jak chciałem!
                                                • xxtoja Re: tylu "miłośników" ambitnego kina... 17.04.07, 20:02
                                                  no tak porady nie udzielił i nie było keszu. Pytam sie bo ostatnio zapłaciłam
                                                  za poradę, a ona sie okazała niewypałem i mi forsy zal/
    • andreas.007 Re: Miejsce w Szczecinie na kino artystyczne/ambi 17.04.07, 21:57
      Muzeum Sztuki Nowoczesnej Metropolitan w NY
      swój budzet ma tylko w 26 proc. od państwa
      pozostałe kwoty pozyskuje ze sponsoringu lub zarabia z biletów i inych!
    • Gość: m115 Re: Miejsce w Szczecinie na kino artystyczne/ambi IP: 83.168.106.* 02.09.07, 01:42
      istnieje w szczecinie takie kino kameralne . prezentujace kino
      artystyczne jak i klasyke swiatowego kina oraz film we wszelkich
      jego formach .. Kinoteatr Pod Złotym Leszczem . - Stowarzyszenie
      Twórców i Producentów Sztuki - wielkopolska 27 .
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka