Gość: mizia
IP: *.szc.vectranet.pl
09.06.07, 23:00
Byłam dziś na zakupach w Galaxy w Realu. Po tej wizycie postanowiłam,że nigdy
tam już nie zrobię zakupów. Spotkały mnie tam trzy niemiłe zdarzenia.
Pierwsze, gdy wzięłam z półki mały soczek jabłkowy w kartoniku ze słomką.
Otworzyłam go w sklepie żeby moja córcia się napiła i całe szczęście, że sama
wypiłam pierwszy łyk. Soczek był sfermentowany. Nie wiem jakim cudem, nie
widziałam żeby był otwarty. Drugie zdarzenie miało miejsce na półce ze spodami
biszkoptowymi do ciast. Wzięłam do ręki jeden ze spodów, był twardy jak kamień
a data ważności na spodzie była do..... 07.05.07!!!No a trzecie zdarzenie
niemiłe, to oczywiście kolejki. Zrezygnowałam ze stania do kasy, bo pewnie
stałabym aż do zamknięcia sklepu. Ludzie!!! Zróbmy jakiś bojkot tego sklepu,
czy co???!!!