Dodaj do ulubionych

Powstaje ośrodek walki z szatanem

IP: *.Red-88-14-254.dynamicIP.rima-tde.net 16.12.07, 22:00
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • absztyfikant Powstaje ośrodek walki z szatanem 16.12.07, 22:02
      "GW" zaczyna przypominac gazetke parafialna. Obciach.
      • piotr33k2 Re: Powstaje ośrodek walki z szatanem 16.12.07, 23:13
        ze gazeta wyborcza o tym napisała to przecież nie oznacza że to
        ona zakłada ten ośrodek i nawet że popiera sens tego
        pomysłu ,raczej traktuje to jako swoiste zjawisko w naszej
        rzeczywistosci .
        • absztyfikant Re: Powstaje ośrodek walki z szatanem 16.12.07, 23:25
          Nie o to chodzi. Juz od dawna szczecinska "GW" bezrefleksyjnie
          drukuje tego typu teksty. Nie ma w tym oczywiscie nic zlego, ale
          pasuje to bardziej do "Kosciola nad Odra i Baltykiem" (czy ten
          periodyk kurii istnieje jeszcze?) niz do powaznej liberalnej
          gazety... :P
          • piotr33k2 Re: Powstaje ośrodek walki z szatanem 16.12.07, 23:35
            dodatki lokalne mają to do siebie ze sa raczej bezrefleksyjne a
            bardziej informacyjne .ten osrodek powstał pod szczecinem a nie
            rzeszowem ,może zresztą pod rzeszowem też powstał ale to nie ciekawa
            informacja dla szczecińskiego dodatku .
            • ksiadzmercedes Bardzo potrzebny jest ten ośrodek 17.12.07, 07:54
              Taki ośrodek jest nam bardzo potrzebny, było już parę udokumentowanych opętań
              m.in. radny Koziołek ze Stargardu i nasz Prezio, przyda mu się kontrolne
              odczynienie od czasu do czasu. Marian miał tylko chimerę tułaczkę a ile szkód
              narobiła.
              • Gość: nestor To wcale nie jest śmieszne !!! IP: 212.87.235.* 17.12.07, 09:11
                Puste gadki o "ciemnogrodzie, średniowieczu, obciachu" itp. czy inne kpiny mogą
                mówić tylko ci, którzy nie maja pojęcia o co chodzi. Być może swój ogląd
                rzeczywistości biorą wyłącznie z hollywoodzkich superprodukcji, lub znikąd, bo
                są np. zbyt młodzi.

                Opętanie, wymagające egzorcyzmów, nie zdarza się może zbyt często, ale jest to
                ogromny problem, za którym stoją ludzkie cierpienia. Widziałem w swoim życiu
                kilkoro ludzi opętanych - tego nie da się zapomnieć. Spotkałem też takich,
                którzy dostąpili uwolnienia.

                Typowe kanały, przez które zło może zawładnąć człowiekiem, to wróżbiarstwo,
                radiestezja, wywoływanie duchów (spirytyzm) czy tzw. bioenergoterapia (w
                większości jest zwykłym oszustwem, ale czasem stoją za tym złe moce). Nie
                lekceważcie tego - los ludzi opętanych przez szatana jest przerażający.
                • Gość: asdf Osoby skrzywdzone przez kościół katolicki!!! IP: *.asystent.ds.polsl.pl 17.12.07, 09:27
                  Takie osoby mają awersję do kościoła i Boga. Często nie zdają sobie
                  sprawy z rzeczywistej przyczyny swoich problemów, bo przecież ojciec-
                  nadgorliwy katolik tyranizuje swą rodzinę z miłości i dla dobra tej
                  rodziny. KK traci wiarygodność, bo przestał się zajmować
                  rzeczywistymi problemami ludzi i kłamie o Bogu.
                  • Gość: zet ciekawe ile kasuja za takie egsorcyzmy, moze to IP: *.echostar.pl 17.12.07, 10:33
                    jest dobry pomysl na biznes ? mysle, ze w ich odprawianiu nie byl bym gorszy od
                    takiego ksiadza(jesli chodzi o skutki).
                    • ksiadzmercedes a co z opętanymi przez Boga 17.12.07, 10:38
                      Wszak Ci są najgorsi i ich jest najwięcej.
                      • viornisko Re: a co z opętanymi przez Boga 17.12.07, 11:06
                        Najorsi sa ldzie glupi, ktorzy uwazaja sie za wyrocznie -
                        podpowiadam: to moze chodzic o ciebie..
                        • ksiadzmercedes Re: a co z opętanymi przez Boga 17.12.07, 11:12
                          w tym wszystkim zdecydowanie za dużo harego potera
                          • srpnov Brawo dla GW za tytuł:) 17.12.07, 12:15
                            • Gość: Robert Wilk. Opętanie jest oficjalną jednostką chorobową w psy IP: 195.177.83.* 17.12.07, 12:21
                              w psychiatrii.
                              W większości psychiatryków ksiądz egzorcysta to stały gość.
                              W niektórych jest nawet rezydentem.
                              Ale ponieważ poprawna politycznie medycyna
                              powinna byc za wszelka cenę ateistyczna, nie mówi się o tym
                              oficjalnie.
                              Takie lekarskie tabu.

                              • ejkuraczek Re: Opętanie jest oficjalną jednostką chorobową w 17.12.07, 13:53
                                Zgadza się. "Trojan" nawet wykłada na szczecinskiej Akedemii
                                medycznej.
                                Ciekawe,ze ci ,ktorzy zawsze krzycza w takich wypadkach o
                                ciemnogrodzie sami sa w tych tematach ciemni. I własnie oni zupłenie
                                naiwni i nieswiadomi sa potem klientami takich Trojanów...
                                O ile wiem to egzorcyzmy odprawa się za darmo, choc pewnie dłuzszy
                                pobyt w takim osrodku bedzie kosztował,przeciez pieniadze na
                                utrzymanie człowieka nie wyrastaja z ziemi.
                                Pozdrowienia i zyczenia powodzenia dla ks. Trojanowskiego.
                                • ksiadzmercedes Re: Opętanie jest oficjalną jednostką chorobową w 17.12.07, 20:02
                                  Zamiast walczyć z nami powinniście objąć nas ochroną. Ja i mój drogi Lucyfer
                                  mniej psocimy od waszego boga. Jak zabraknie Lucyfera to dopiero będzie burdel.
                                  Opozycja musi być!
                        • Gość: shithead Re: a co z opętanymi przez Boga IP: *.ppp.tiscali.fr 17.12.07, 11:14
                          Nie ma jak good news dla idiotow. Akiedy beda palili natosach za
                          czary?
                      • Gość: Agnostyk Re: a co z opętanymi przez Boga IP: *.chello.pl 18.12.07, 12:39
                        niestyty tych sie nie da zadnym egzorcyzmem uleczyc...
                    • Gość: Jola Re: ciekawe ile kasuja za takie egsorcyzmy, moze IP: *.globalconnect.pl 17.12.07, 17:25
                      o ile wiem, a zdaje sie wiecej od ciebie, za pomoc w uwalnianiu od zlych demonow nie bierze sie pieniedzy. Zdarzaja sie oczywiscie swieccy zajmujacy sie trgo typu "biznesem", ale nie jest to ani popierane rpzez Kościoł, ani skuteczne. ot, zwykłe oszustwo.
                      • Gość: yyyyy Re: ciekawe ile kasuja za takie egsorcyzmy, moze IP: 194.181.134.* 05.09.09, 11:41
                        Ludzie, napisane jest w Biblii jak to Jezusa każe apostołom wypędzać złe duchy
                        nie biorąc za to ani grosza, egzorcyzmy są darmowe
                        • swarozyc Oooo, tylko tego nam trzeba w Ciecinie! 05.09.09, 11:45
                          Materialne podstawy utrzymania zapewnia nam prężna gospodarka miejska...
                    • Gość: pot Re: ciekawe ile kasuja za takie egsorcyzmy, moze IP: *.globalconnect.pl 04.12.09, 09:40
                      dobry marketing (moze gazeta za darmo zrobi), troche kasy na
                      rozkrecenie i biznes jak sie patrzy
                • Gość: mk Re: To wcale nie jest śmieszne !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.07, 09:29
                  widać...
                • Gość: fanek Re: To wcale nie jest śmieszne !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.07, 09:32
                  "Dopóki ludzie będą słuchać bajki o Marysi i Jezusie, doputy my
                  księża, żyć będziemy w luksusie".
                  • viornisko Re: To wcale nie jest śmieszne !!! 17.12.07, 11:06
                    zalosny jestes
                    • swarozyc Predylekcja do myslenia magicznego 17.12.07, 11:09
                      Nawet 60 komunizmu i jego swieckiej szkoly nie wyplenilo sklonnosci
                      do zachowan nieracjonalnych i wiare w magie..
                      Choc w zasadzie to sie nie dziwie; komunizm tez byl przeciez
                      zabobonem...
                      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,4768148.html
                • Gość: bauc Re: To wcale nie jest śmieszne !!! IP: 141.228.106.* 17.12.07, 09:52
                  To pierwszy madry komentarz , ktory przeczytalem. Rzeczywistosc jest
                  taka, ze powraca sie do Kosciola dopiero wtedy, jak przypali.
                  Slyszalem kilka lat temu o mlodym mezczyznie, ktory przebywal dlugi
                  czas w szpitalu psychiatrycznym. Jego przypadek jednak byl tak
                  nietypowy, ze lekarze zastanawiali sie co naprawde mu jest. Ktos z
                  personelu, powiadomil Ksiedza, wezwano egzorcyste i okazalo sie, ze
                  tak naprawde to nie choroba psychiczna a opetanie. Dzieki temu,
                  prawdopodobnie uratowano mu zycie.
                • Gość: mka Re: To wcale nie jest śmieszne !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.07, 10:19
                  > Nie lekceważcie tego - los ludzi opętanych przez szatana jest
                  > przerażający.

                  Pewnie tak. Ale nie skuteczniejszy psychiatra od egzorcysty?
                  Zresztą do psychiatry najpierw wysłałbym egzorcystę...
                  • viornisko Re: To wcale nie jest śmieszne !!! 17.12.07, 11:08
                    Zwroc uwage, ze w teksice napisano, iz egzorcystom pomagaja
                    psychiatrzy
                  • Gość: kealafioris Re: To wcale nie jest śmieszne !!! IP: *.range81-151.btcentralplus.com 17.12.07, 22:49
                    ja jestm opętany przez Złego i jakoś wcale mi z tym nie jest ciężko.
                    wprost przeciwnie. mam awersje do wszystkiego co święte, ciągnie
                    mnie grzech, czasami tez mówię niezrozumiałymi językami. W efekcie
                    jestem bogaty wykształcony szczęśliwy nic mi nie brakuje.
                • Gość: fuzzy Re: To wcale nie jest śmieszne !!! IP: *.globalconnect.pl 17.12.07, 10:27
                  Jedyny sztan pętający umysły ludzi to kościół katolicki, pranie
                  mózgu już od najmłodszych lat. Myślcie Ludzie, myślcie, a
                  podstawowym pytaniem waszym niech będzie "DLACZEGO"!
                  • viornisko Re: To wcale nie jest śmieszne !!! 17.12.07, 11:08
                    Właśnie: dlaczego piszesz takie glupoty?
                • mohawk79 Re: To wcale nie jest śmieszne !!! 17.12.07, 10:40
                  ROTFL.
                • Gość: antropolog Re: To wcale nie jest śmieszne !!! IP: 84.203.168.* 17.12.07, 11:05
                  Gość portalu: nestor napisał(a):

                  > Puste gadki o "ciemnogrodzie, średniowieczu, obciachu" itp. czy inne kpiny mogą
                  > mówić tylko ci, którzy nie maja pojęcia o co chodzi. Być może swój ogląd
                  > rzeczywistości biorą wyłącznie z hollywoodzkich superprodukcji, lub znikąd, bo
                  > są np. zbyt młodzi.
                  >
                  > Opętanie, wymagające egzorcyzmów, nie zdarza się może zbyt często, ale jest to
                  > ogromny problem, za którym stoją ludzkie cierpienia. Widziałem w swoim życiu
                  > kilkoro ludzi opętanych - tego nie da się zapomnieć. Spotkałem też takich,
                  > którzy dostąpili uwolnienia.
                  >
                  > Typowe kanały, przez które zło może zawładnąć człowiekiem, to wróżbiarstwo,
                  > radiestezja, wywoływanie duchów (spirytyzm) czy tzw. bioenergoterapia (w
                  > większości jest zwykłym oszustwem, ale czasem stoją za tym złe moce). Nie
                  > lekceważcie tego - los ludzi opętanych przez szatana jest przerażający.

                  Polecam wszystkim ksiazke niejakiego Torreya "Czarownicy i psychiatrzy".
                  Generalni mowi o tym, ze wspolczesna nauka, w tym medycyna akademicka tez nosi
                  znamiona wiary. I ludziom wyroslym w takiej kulturze na powazne problemy
                  psychiczne moze pomoc psychiatra, poniewaz w ich systemie wartosci cenia
                  okreslone relacje przyczynowo-skutkowe. U ciawusa z buszu psychiatra akademicki
                  nie pomoze, poniewaz w jego swiatopogladzie problemy psychiczne biora sie w
                  zwiazku z wiara w demony oraz ewentualnie kiepskich relacji z nimi. Jemu z kolei
                  psychiatra nie pomoze, poniewaz to, co mu on powie nie ma sie nijak do tego, w
                  co on podswiadomie wierzy, jako podstawe swej "choroby".
                  Osoby opisane w artykule i powyzszym poscie ze wzgledu na swoja wiare realnie
                  potrzebuja egzorcyzmow, niezaleznie od tego, co my o tym myslimy.
                  • Gość: zet jednym slowem: ciemnogrod ;] IP: *.echostar.pl 17.12.07, 11:08
                    jw
                  • andreas.007 Re: To wcale nie jest śmieszne !!! 17.12.07, 12:01
                    Antropolog dokjladnie masz racje,
                    a w zasadzie racje ma autor ksiazki...

                    Nie wyobrazam sobie, co by miał mówic jakiemus "opetanemu"
                    psychiatra skoro nie operuja tymi samymi słowami,
                    a przynajmniej nie znacza to samo...

                    Czy ktos jest w stanie wytłumaczyc osobie z buszu
                    działanie internetu i komputera?
                  • Gość: kicia Re: To wcale nie jest śmieszne !!! IP: *.acn.waw.pl 18.12.07, 23:01
                    i to, co piszesz, ma sens. trzeba wierzyc, ze psychoterapeuta
                    pomoze. a to czy jest ksiedzem, czy wrozka lub szamanem to sprawa
                    drugorzedna.
                • wanda43 Re: To wcale nie jest śmieszne !!! 17.12.07, 11:21
                  >Typowe kanały, przez które zło może zawładnąć człowiekiem, to wróżbiarstwo,
                  >radiestezja, wywoływanie duchów (spirytyzm) czy tzw. bioenergoterapia (w
                  większości jest zwykłym oszustwem, ale czasem stoją za tym złe moce). >Nie
                  lekceważcie tego - los ludzi opętanych przez szatana jest przerażający.


                  Czlowieku, lecz ty sie na nogi. Mamy XXI wiek, a ty tu jak ze sredniowiecza
                  teksty walisz. Nie wiem, czy sie smiac, czy ci wspolczuc.
                • Gość: deamon-spreader Re: To wcale nie jest śmieszne !!! IP: *.ppp.tiscali.fr 17.12.07, 11:38
                  you must be real idiot
                • Gość: Agnostyk Re: To wcale nie jest śmieszne !!! IP: *.chello.pl 18.12.07, 12:36
                  buahaha radiestezja :)))) moze jeszcze masturbacja?:)
                • lyzwinski Niestety, to nie jest smieszne. 18.12.07, 19:10
                  Ty jestes smieszny. A raczej tragiczny.
        • Gość: szatany hahahah, ktory to mamy rok? AD 1278? IP: 81.144.219.* 17.12.07, 09:32
          Osrodek do walki z szatanem hahahahahhaha. Prawie sie poplakalem ze
          smiechu. Ks Torjanowski na zdjeciu... taki duzy chlop a taki
          glupi!!! Wez sie jeden z drugim za powazna robote a nie z sztatanme,
          walczyc. Psychole.
          • Gość: mka Re: hahahah, ktory to mamy rok? AD 1278? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.07, 10:25
            > Osrodek do walki z szatanem hahahahahhaha.
            (...)
            > Psychole.

            Od kiedy Sejm Najjaśniejszej Rzeczpospolitej zamówił mszę w intencji
            rychłego deszczu, już nic mnie nie zadziwi.
          • Gość: Iwona Re: hahahah, ktory to mamy rok? AD 1278? IP: *.tktelekom.pl 17.12.07, 10:35
            Psychole...? znam wielu dobrze wykształconych ludzi. Są wśród nich osoby głęboko
            wierzące. Są to ludzie nie tylko wykształceni i pracowici, ale też wyjątkowo
            silni, mocno stojący na ziemi, uczciwi, szanowani przez innych, ludzie stabilni
            i odważni. Można o nich powiedzieć, że prezentują sobą wszystko co w człowieku
            najlepsze.
            • Gość: Agnostyk Re: hahahah, ktory to mamy rok? AD 1278? IP: *.chello.pl 18.12.07, 13:02
              twoje argumenty przecza sobie osoby gleboko wiezace nie sa osobami silnymi psychicznie, z prostej przyczyny musza wiezyc w cos co im daje nadzieje, cala otoczka roznych sekt czy religii jak kto woli polega na dwaniu nadzieji i trzymaniu ludu w niewiedzy im ciemniejszy tym ladtwiej utrzymac nad nim wladze i zbierac pieniadze
              • swantevit Fajna zagrywka.. 18.12.07, 13:05
                Najpierw desant watykanski oglupia i ograbia katolakow a pozniej
                buduje im domy wariatow..
                Platne, oczywizda!
          • Gość: Racjosarkazm AD 2008? IP: *.ists.pl 17.12.07, 10:53
            Nie zmienia to faktu, że chronić się trzeba zarówno przed naturą jak i kulturą. Wychodząc natomiast poza kulturę wchodzi się w inną lub w określoną hybrydę. Nieuniknione jest w naturalnym uwięzieniu pomiędzy narodzinami a śmiercią istnienie kultury wychodzącej tym dwóm punktom naprzeciw. Jeżeli ktoś się więc masturbuje krucyfiksem, wydaje z siebie multum odgłosów i jego duch (tu juz obojętne czy epifenomen materii, czy nie) jest chory, nie przeszkadza mi, że przychodzi do niego ksiądz. Chyba, że psychiatra stanie się teologiem globalnym wieku XXI i lucyfer będzie dla niego ponadkulturowy, jak dla Stockhausena. To tyle, jeśli lubisz XXI-wieczne racjo i drażnią Cię bardziej romantyczne formy.
            • mat56 Racjosarkazm 17.12.07, 12:35
              1. 'Romantyczne' formy mnie draznia z tego prostego powodu ze
              zginely przez nie tysiace ludzi. Zabawa w 'uleczenie z szatana' juz
              dawno sie powinna skonczyc i powinnismy wyciagnac z niej nalezyte
              wnioski. Ok, moze sobie to wystepwoac w owym chrzesijanskim
              folklorze (w ksiegach), natmiast drazni mnie budowanie na te czesc
              jakiegokolwiek osrodka w XXIw, w Europie (za pieniadze osob tego
              swiadomych czy tez nieswiadomych).
              2. Nie wiem czy masturbowanie krucyfiskem (rzadkie)(ktore
              wpsomniales) moznaby w jakikolwiek sposob sklasyfikowac (pod jakim
              wzgledem... - choroba psychiczna???), dochodzi tutaj wiecej
              czynnikow? Czestotliwosc, miejsce, czas, czy ten akt jest dokonywany
              w kosciele, przy pelnych lawkach itd, itd... Ujme to inaczej,
              masturbacja kucyfiskem w miejscu publicznym nie rozni sie moim
              zdaniem od masturbacji (bez krucyfiksu) w tym samym miejscu. Nie
              wplatywalbym w to szatana. Dowodzi to tylko i wylacznie pewnemu
              skrzywieniu. Uwazam rowniez ze zaden ksiadz nie jest w stanie
              takowej osoby wyleczyc.
              3. Uwazasz ze zastepuje ksiedza psychiatra, ktory jest swoistym
              szamanem naszych czasow. Otoz psychiatria (mimo ze wadliwa) podparta
              jest pewna, sparwdzona metodologia oraz medycyna (rowniez lekami),
              zatem jest w pewnych przypadakch skuteczna. Napewno skuteczniejsza
              niz ksiadz i jego dziwne rytualy.
              • swarozyc Czas na modlitwe 17.12.07, 12:42
                Masturbacja czyli spotkania z Bogiem..
                Masturbacje z odrobina dobrej woli mozna by bylo porownac do mszy,
                oczywiscie swietej.
                Introit – prozaiczne wyjecie czlonka z majtek, pozbawione byc moze
                calej tej uroczystej oprawy jaka introit posiada w liturgii
                katolickiej, niezbedne jednak w samym akcie masturbacji.
                Biorac gada w reke nie wolno zapomniec o akcie pokuty - wiedzac jak
                niskie uczucia sklonily nas do oddawania sie masturbacji. Dlatego
                lekko przymykamy oczy i zarliwie myslimy o Bogu, mamroczac
                zdrowaski niezrozumiale dla otoczenia, nie bedac w ten sposob
                swiadomym ze wkraczamy w kolejna faze masturbacji jaka jest Kyrie.
                Widzac gada w calej swej rozciaglosci, grzechem byloby nie pochwalic
                Boga za jego laski
                Stad - Gloria in excelsis Deo, Chwała na wysokości Bogu, kolejna
                faza w drodze do Boga, ktora wlasnie zaliczylismy.
                Poprzez przygotowanie darow ofiarnych zblizamy sie nieublagalnie do
                najbardziej podnioslej i, co tu duzo mowic, przyjemnej czesci
                masturbacji jakim jest credo – wyznanie wiary, akt wienczacy nasze
                spotkanie z Bogiem, charakteryzujacy sie szybkim wzrostem napiecia
                tfu, seksualnego i niezrozumialym dla nas smiertelnych, tegoz
                spadkiem, polaczonym z ofiarowaniem..
                Wspomniane wczesniej „dary ofiarne” usuwamy z oltarza, nastepnie
                oddajemy sie lawabo – obmywaniem czlonkow(moze nie rytualnie, a
                prozaicznie)
                Modlitwa nad darami jest aktem konczacym masturbacje, pozwalalajacym
                nam rownoczesnie pomalu przejsc ze stanu transcendentnego do naszej
                szarej, nieciekawej rzeczywistosci w ktorej masturbacja ma swoje
                stale, niepodwazalne miejsce..
                PS Ze zrozumialych wzgledow nie wspomnialem tu o masturbacji kobiet,
                ale efekt koncowy i znaczenie religijne tejze jest tozsame z
                masturbacja meska.
                • mat56 swarozyc 17.12.07, 12:46
                  swarozyc hahahahahahah... niezly masz lot czlwoieku.
                  Usmialem sie 'po pachy'.

                  Pozdrawiam.
                  • swarozyc Re: swarozyc 17.12.07, 12:50
                    mat56 napisała:
                    swarozyc hahahahahahah... niezly masz lot czlwoieku.
                    > Usmialem sie 'po pachy'.
                    >Pozdrawiam.
                    '''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
                    Wiem, nie jedna mi to mowila... :-))
                    Busska!
                  • danutadom Re: swarozyc 31.12.10, 04:09
                    mat56 napisała:
                    at
                    > swarozyc hahahahahahah... niezly masz lot czlwoieku.
                    > Usmialem sie 'po pachy'.
                    >
                    > Pozdrawiam.
                    znów kompleks, a Tu Cię mam
              • mat56 racjosakrkazm 17.12.07, 13:04
                Jeszcze jedno:

                Twierdzac, ze nie masz mnic przeciwko zeby do osoby, ktora
                masturubje sie krucyfiksem przyszedl ksiadz, utrwalasz pewne
                niebezpieczne rozumowanie, gdzie osoba o podejrzeniu choroby
                psychicznej (mniejsza o geneze jej stanu) oddana jest woli ksiedza
                (zamiast lekarza).
                Jakis psychopata (nizej w postach, bodajze Andreas_007 czy cos
                tam...) twierdzi to samo, mowiac ze ksiadz wrecz tutaj pomaga
                ludziom. Dodatkowo ow PSYCHOPATA spytal mnie czy ja chcialbym w
                nocy na ulicy spotkac osobe 'opetana przez szatana'... Odpowiedz
                jest prosta - nie. Nie chcialbym rowniez spotakc tej samej osoby, w
                tych samych okolicznosciach, po tym jak byla leczona przez ksiedza.
                Chcialbym zeby osoba taka otodczona zostala opieka lekarska a nie
                poddana 'widzimisie' ksiedza.

                Prus napisal kiedys taka nowelke Antek... Gdyby siostra Antka
                trafila do lekarza to nie skonczylaby w piecu, spalona zywcem przez
                znachorke. Widzisz tutaj analogie, czy nie?
                • ejkuraczek Mat czy Tu umiesz czytac?? 17.12.07, 14:01
                  Chłopie czy Ty umiesz czytac? jest napisane,ze za egzorcyzmy mozna
                  się brac tylko po wykluczeniu choroby psychicznej. Takie przypadki
                  nie NIELECZALNE, a tacy pacjenci przebywaja w szpitalach wiele lat
                  zupełnie bez powodzenia w leczeniu.Dosc ciekawe ,ze im całkowice
                  choroba przechodzi po 1-2 egzorcyzmach. Rozmawiałam o tym z
                  doktoryzujacym sie psychitra ze szpitala na Bronia...zreszta
                  współpracujcym z ks. Trojnowskim.
                  Wiec nie chrzan głupot bo wychodzisz na ciemniaka.
                  • Gość: mat Re: Mat czy Tu umiesz czytac?? IP: 81.144.219.* 17.12.07, 14:14
                    Nie wiem czy jest sens tobie to wszystko tlumaczyc, czlowikeu...
                    Dyskwalifikuja cie tutaj dwie kwestie:
                    1) To ze rozmawiasz na tematy walki z sztanem z innymi ludzmi
                    2) Twoje zrodla: ks. Trojanowski i doktoryzujacy sie psychiatra...
                    hahhahahahahah ...zaraz pekne ze smiechu... hahahahahahahahaaha...
                    Nie dzwiota, ze nie zrozumiales mojego posta. Jestes zwyczajnie
                    slabo wyksztalconym czlowiekiem z kompleksem nizszosci i czapkujesz
                    dokrorom...
                    • ejkuraczek Re: Mat czy Tu umiesz czytac?? 18.12.07, 09:10
                      Widzem,ze swoja niewiedze chcesz zatudzowac przez kpine i sarkazm.
                      Co do kompleksu nizszosci jestes typowym przykładem mechanizmu
                      przeniesienia własnych słabosci na innych skoro wypowiadasz się na
                      forum na tematy zupełnie Ci nie znane . Czyzby jakies podswiadome
                      lęki?
          • Gość: Kuba Re: hahahah, ktory to mamy rok? AD 1278? IP: *.adsl.inetia.pl 17.12.07, 10:55
            Taki duży , a wcale nie jest taki głupi.Niech mi ktoś zarzuci iż Jankowski,
            Rydzyk jest głupu to go w pysk prasnę.To tylko interes.
          • viornisko Re: hahahah, ktory to mamy rok? AD 1278? 17.12.07, 11:10
            No wlasnie wez sie do roboty, zrob cos dla drugiego czlowieka...
            • milo_1 Re: hahahah, ktory to mamy rok? AD 1278? 17.12.07, 11:16
              viornisko napisał:

              > No wlasnie wez sie do roboty, zrob cos dla drugiego czlowieka...
              ________________________________

              Najlepiej usyp stos.....dla czarownic a później weź się za dyby i koło do łamania.......
              Szczegółowa instrukcja w "Mrokach średniowiecza"......
              www.bryk.pl/teksty/liceum/historia/%C5%9Bredniowiecze/9493-mroki_%C5%9Bredniowiecza_j%C3%B3zef_putek.html
            • mat56 viornisko 17.12.07, 12:23
              Wlasnie zalatwiam mojej kochanej babci tabletki, ktore wierze ze jej
              pomoga poniewaz jest to medycyna konwencjonalna i te tabletki byly
              testowane przez lata, dowodzac ze dzialaja.
              Ot, co robie dla innego czlowieka... Leposze to niz zalatwianie
              ksiedza w tzw. "odwiedziny". Co ciekawe moja babcia mieszka na wsi i
              jest gleboko wierzaca. Ksiadz jest dla niej wszystkim... ciekawe ze
              nie zwrocila sie o pomoc do niego...

              • Gość: kicia Re: viornisko IP: *.acn.waw.pl 18.12.07, 23:14
                to jest cos dziwnego w tym wszystkim. moja mama ma 90 lat.
                codziennie rano, wieczorem i w poludnie szykuje jej krocie tabletek
                przepisanych przez lekarza. jesli czuje sie dobrze to leci do
                kosciola dziekowac bogu. jesli cos jest nie tak to jest moja wina
                albo lekarza bo nie chce jej sluchac i przepisuje niewlasciwe
                tabletki.
          • ejkuraczek Re: hahahah, ktory to mamy rok? AD 1278? 17.12.07, 13:57
            Osrodek do walki z szatanem hahahahahhaha. Prawie sie poplakalem ze
            smiechu. Ks Torjanowski na zdjeciu... taki duzy chlop a taki
            glupi!!! Wez sie jeden z drugim za powazna robote a nie z sztatanme,
            walczyc. Psychole.

            No własnie na zdjeciu go zrobili na jakiegos nawiedzonego. No i on
            nie taki duzy chłop...ci,co go znaja wiedzą o co chodzi:)
            Uwazasz,ze Bóg zniknał wraz z pojawieniem sie komuterów i komórek??
            Sam się puknij w glace...
            • Gość: :O) Re: hahahah, ktory to mamy rok? AD 1278? IP: 81.144.219.* 17.12.07, 14:25
              Nie wiaze Boga z komputerami czy komorkami. Uwazam jednak ze ludzie
              (a przynajmniej wiekszosc) juz dawno zrozumieli ze biblia zostala
              napisana przez ludzi i dla ludzi, stad masz swiecka wladze w
              rozwinietych panstwach; natomiast w krajach dreczonych zacofaniem
              intelektualnym wiekszosci spoleczenstwa wladza duchowan nadal ma sie
              dobrze. Ciekawe ze w wiekszosc tych ostatnich krajow poza tym
              cechuje sie totalnym brakiem poszanowania praw czlowieka, no i
              oczywscie jest problem kpbiet - lktore tarktowane sa jak szmaty do
              rodzenia dzieci. Jakie to religijne... (mneisjza o rodzaj religii,
              scenariusz jest zawsze ten sam, chrzesciajnie tez juz przepraszali
              za krucjaty, inwizycje, tortury itd).
              Chcialbys zyc w kraju gdzie wladza slkupiona jest wokol
              duchowienstwa? Ja zdecydowanie nie.
              Przestan wiec pieprzyc o komorkach i komputerach - proces poznania
              zaczal sie bardzo dawno (w XVI w - dla przypomnienia).
              Sorry ale uwazam ze jstes skoncoznym debilem (ten i inne posty na
              tym forum) i kazdy argument z jakim wyjezdzasz bylby bardzo latwy
              do obalenia.
              • ejkuraczek Re: hahahah, ktory to mamy rok? AD 1278? 18.12.07, 09:18
                Gość portalu: :O) napisał(a):

                > Nie wiaze Boga z komputerami czy komorkami. Uwazam jednak ze
                ludzie
                > (a przynajmniej wiekszosc) juz dawno zrozumieli ze biblia zostala
                > napisana przez ludzi i dla ludzi,

                to bardzo katolickie myslenie.
                Chyba nie myslałes ,ze Biblia została napisana przez
                krasnoludki ,dla kosmitów?

                stad masz swiecka wladze w
                > rozwinietych panstwach; natomiast w krajach dreczonych zacofaniem
                > intelektualnym wiekszosci spoleczenstwa wladza duchowan nadal ma
                sie
                > dobrze.

                Chyba nie skonczyłes podstawówki. Jak myslisz skad Europa rózni się
                tak rozmowjem intelektualnym od innych panstw? czy przypadkiem nie
                zawdziecza tego własnie 1000 istnieniu na jej terytoriach
                chrzescijanstwa? Kto zakładał pierwsze szkoły, uniwersytety? Chłopie
                wracaj do szkoły...

                Ciekawe ze w wiekszosc tych ostatnich krajow poza tym
                > cechuje sie totalnym brakiem poszanowania praw czlowieka, no i
                > oczywscie jest problem kpbiet - lktore tarktowane sa jak szmaty do
                > rodzenia dzieci.

                Tak, zwłaszcza w krajach poganskich i fundamentalistycznie
                islamskich. Nie wspominajac o ateistycznych, gdzie nie szanuje się
                zadnego człowieka,nie tylko kobiet...

                Jakie to religijne... (mneisjza o rodzaj religii,
                > scenariusz jest zawsze ten sam, chrzesciajnie tez juz przepraszali
                > za krucjaty, inwizycje, tortury itd).

                Za inkwizycje tak, choc czemu rzady panstw nie przepraszają za
                inkwizycję swiecką? Czemu protestanci nie przepraszaja za ich
                inkwizycję? Chłpie Ty cos w ogóle wiesz o historii czy tylko
                tak "strzelasz slepakami"?
                > Chcialbys zyc w kraju gdzie wladza slkupiona jest wokol
                > duchowienstwa? Ja zdecydowanie nie.

                Tez nie.Dlatego ksieza katoliccy nie tworza poartii ani nie
                kandyduja do sejmu. Choc to tez obywatele RP. No ale skoro tak
                wybrali...
                > Przestan wiec pieprzyc o komorkach i komputerach - proces poznania
                > zaczal sie bardzo dawno (w XVI w - dla przypomnienia).
                > Sorry ale uwazam ze jstes skoncoznym debilem (ten i inne posty na
                > tym forum) i kazdy argument z jakim wyjezdzasz bylby bardzo latwy
                > do obalenia.

                jesli zdecydujesz sie na odrobine kultury osobistej to zapraszam do
                dyskusji,choby na privie..oj ciekawie bedzie widze;)
                ps. jestem kobietą.
          • Gość: znajoma x.T Re: hahahah, ktory to mamy rok? AD 1278? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.07, 17:21
            a w piekle są głównie ci, ktorzy w nie nie wierzyli.
          • hal-ina Re: hahahah, ktory to mamy rok? AD 1278? 18.12.07, 23:10
            tu chodzi pieniadze które moźna dostac,ten ksiądz chce tylko byc
            bogaty ..
      • Gość: fanek Re: Powstaje ośrodek walki z szatanem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.07, 09:30
        "Dopóki ludzie będą słuchać bajki o Marysi i Jezusie, doputy my
        księża, żyć będziemy w luksusie".
        • Gość: FAUST Re: Powstaje ośrodek walki z szatanem IP: *.dip.t-dialin.net 17.12.07, 09:33
          Jestem stanowczo przeciw
        • eti.gda Re: Powstaje ośrodek walki z szatanem 17.12.07, 12:11
          Gość portalu: fanek napisał(a):

          > "Dopóki ludzie będą słuchać bajki o Marysi i Jezusie, doputy my
          > księża, żyć będziemy w luksusie".

          "Ile korzyści przyniosła nam i naszym ludziom bajeczka o Chrystusie, wiadomo"
          (papież Leon X). To samo mawiał papież Aleksander VI, czyli Rodrygo Borgia.
          Podobno papież jest nieomylny w sprawach wiary i moralności?
          • ejkuraczek Re: Powstaje ośrodek walki z szatanem 17.12.07, 14:04

            > "Ile korzyści przyniosła nam i naszym ludziom bajeczka o
            Chrystusie, wiadomo"
            > (papież Leon X). To samo mawiał papież Aleksander VI, czyli
            Rodrygo Borgia.
            > Podobno papież jest nieomylny w sprawach wiary i moralnośc

            tiaa... tez czytałam te wypowiedzi... w "racjonaliscie" czyli
            gazetce dla idiotów i nieuków.
            Sprawdź jeszcze kiedy został wprowadzony dogmat o
            nieomylnosci,jakich spraw tyczy i w jaki sposób się go ogłasza.
            Co za ciemnota,jak rany...
            • Gość: baxylian Re: Powstaje ośrodek walki z szatanem IP: *.chello.pl 17.12.07, 22:51
              jak rany! a czy komentarz panny w jaki kolwiek sposób dyskredytuje komentowanego
              posta? wiecej logiki mniej teleologii
              • ejkuraczek Re: Powstaje ośrodek walki z szatanem 18.12.07, 09:20
                Gość portalu: baxylian napisał(a):

                > jak rany! a czy komentarz panny w jaki kolwiek sposób dyskredytuje
                komentowaneg
                > o
                > posta? wiecej logiki mniej teleologii

                Zeby posługiwac się logika w jakims temacie trzeba najpierw miec
                jaks wiedze w tym temacie.
                Bo z błednych tez wyciaga się błede wnioski.
                Widze ,ze kolega tez szwankuje z logika,o teologie nie pytam...
      • dybko2 Re: Powstaje ośrodek walki z szatanem 17.12.07, 10:31
        absztyfikant napisał:

        > "GW" zaczyna przypominac gazetke parafialna. Obciach.
        > Ty wiesz co czytasz , czy bawisz się w zgadywankę?
    • Gość: Savonarola Powstaje ośrodek walki z szatanem IP: *.globalconnect.pl 16.12.07, 22:02
      Średniowiecze wraca!!!
      • Gość: Gosiekkk Powstaje ośrodek walki z konkurencja IP: *.85-226-89.dsl.completel.net 17.12.07, 07:53
        Jak to - sredniowiecze wraca? Przeciez ono od dawna tu juz jest... Zadomowilo
        sie i tylko coraz bardziej rozsiada sie na kanapie...:-P
      • Gość: poszeklu Powinni szybko dostać dotacje z Unii Europejskiej IP: *.aster.pl 17.12.07, 07:59
        A swoją drogą, ten gość był duszpasterzem AKADEMICKIM!

        Hm, ja sam przed laty zacząłem proces odchodzenia od tej sekty
        dzięki duszpasterzowi akademickiemu: niezły był poyeb, mówię wam,
        dobry przypadek dla psychiatry. Widziałem wielu trzepniętych księży,
        ale ten był wyjątkowo odporny na rzeczywistość.
        • eti.gda Re: Powinni szybko dostać dotacje z Unii Europejs 17.12.07, 11:35
          Gość portalu: poszeklu napisał(a):

          > A swoją drogą, ten gość był duszpasterzem AKADEMICKIM!
          >
          > Hm, ja sam przed laty zacząłem proces odchodzenia od tej sekty
          > dzięki duszpasterzowi akademickiemu: niezły był poyeb, mówię wam,
          > dobry przypadek dla psychiatry. Widziałem wielu trzepniętych księży,
          > ale ten był wyjątkowo odporny na rzeczywistość.


          To teraz tacy są duszpasterze akademiccy? Za mich czasów pewien gdański
          dominikanin, o. Ludwik (jeśli jeszcze żyje, kto go zna, niech go pozdrowi ode
          mnie) dawał nam książki popierające teorię ewolucji, niejakiego o. Teilharda du
          Chardin. Czy jeszcze ktoś zna to nazwisko?
          • ejkuraczek Re: Powinni szybko dostać dotacje z Unii Europejs 17.12.07, 14:07
            Uno: Trojanowski jest a nie był duszpasterzem akademickim, wiec cos
            go słabo znasz,
            Duo: o.Ludwiczek to o. Ludwik Wisniewski zapewne, do niedawna w
            Szczecinie, od niedawna w Lublinie.
            ps. nauka nie udowodniła teorii o ewolucji i zapewne nigdy jej nie
            udowodni.
      • Gość: ateusz no prosze,do czego prowadzi milczenie w sprawie IP: *.adsl.alicedsl.de 17.12.07, 09:03
        watykanskich zboczkow..czuja sie juz w polsce tak pewnie(oglupili
        wiekszosc polakow),ze zaczynaja wracac do starych,wyprobowanych,
        sredniowiecznych metod..bardzo dobrze ,ze gazeta pisze takie
        rzeczy,bo jest to spolecznie porzadane i ostrzega przed apetytami
        zboczencow..
        • mohawk79 Re: no prosze,do czego prowadzi milczenie w spraw 17.12.07, 10:57
          Ostrzega? Pisanie bez cudzysłowu, bez zdystansowanych zwrotów w
          rodzaju "jak twierdzi ks. Trojanowski", "podobno", "zdaniem...",
          etc. o tych wszystkich "cudownościach" to ma być ostrzeganie?
          • Gość: ateusz Re: no prosze,do czego prowadzi milczenie w spraw IP: *.adsl.alicedsl.de 17.12.07, 11:25
            a malo"michniki adamy" uslyszeli obelg o swoim chrzescijanskim
            zydowstwie??.przeciez jezeli ktos pisze o takich rzeczach w XXI w to juz
            odwaga,bo negowanie racji kosciola to w polsce zbrodnia..pieknie by to bylo
            gdyby sprobowano napisac o celu tej sredniowiecznej krucjaty..(walki z szatanem)
    • Gość: exministrant ,,Oaza Maryi Królowej Światłości" taa światłości:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.07, 22:06
      ciemnogród się rozbudowuje cholera jasna. w Toruniu za ciasno?
      Obciach jakich mało dla regionu.
      • Gość: Lizak Re: ,,Oaza Maryi Królowej Światłości" taa światło IP: *.chelmnet.pl 17.12.07, 08:16
        A dlaczego? Co w tym obciachowego?
        • Gość: fanek Re: ,,Oaza Maryi Królowej Światłości" taa światło IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.07, 10:00
          Jak to co? Tylko ciemnocie można wciskać takie kity! A to? "Dopóki
          ludzie będą słuchać bajki o Marysi i Jezusie, doputy my księża, żyć
          będziemy w luksusie".
          • Gość: Iwona Re: ,,Oaza Maryi Królowej Światłości" taa światło IP: *.tktelekom.pl 17.12.07, 10:41
            zdziwiłbyś się. I przy okazji - ludzie mądrzy i dobrze wykształceni mają trochę
            pokory w sobie, czego i Tobie życzę.
      • Gość: fanek Re: ,,Oaza Maryi Królowej Światłości" taa światło IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.07, 09:58
        "Dopóki ludzie będą słuchać bajki o Marysi i Jezusie, doputy my
        księża, żyć będziemy w luksusie".
    • Gość: kmiot prlu w hollywood nawet film o tym zrobili IP: *.hsd1.or.comcast.net 16.12.07, 22:09
      taka roznica miedzy usa a polska, w usa robia film fabularny a polaki mysla ze to film dokumentalny, 100 lat temu ludzie uciekali w panice z kin widzac nadjezdzajaca lokomotywe. w polsce nadal uciekaja
    • absztyfikant Taaaak. Beda wypedzac diabla, a tymczasem... 16.12.07, 22:10
      Ostatnio sie okazalo, ze jezuci sie troche bawili z Eskomosami...

      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,4684984.html
      • Gość: kkk Re: Taaaak. Beda wypedzac diabla, a tymczasem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.07, 09:06
        może eskimosi byli opętani i mieli "awersję do sacrum" które proponowali im
        jezuici...
    • Gość: kmiot prlu kolego trojanowski IP: *.hsd1.or.comcast.net 16.12.07, 22:11
      a moze by tak zdobyc jakis zawod i isc do pracy kolego trojanowski?
      • Gość: Daniel Re: kolego trojanowski IP: 83.168.106.* 17.12.07, 00:18
        Ksiądz Trojanowski jest doktorem teologii kolego, pracował na to całe lata, więc
        polecam iść jego przykładem, a nie popijając piwo na murku zastanawiać się co
        zrobić aby świat był lepszy i piękniejszy oraz jak lepiej żyć. Więc Kmiotku
        kolego na święta życzę więcej dystansu do samego siebie.

        Pozdrawiam wszystkich.
        • boulihacker Re: kolego trojanowski 17.12.07, 00:48
          A doktoraty z Czarnej Magii też już rozdają?
          • Gość: kmiot prlu pieprzony pasozyt IP: *.hsd1.or.comcast.net 17.12.07, 03:04
            doktoryzowac sie mozna w kazdej dziedzinie, mozna z komiksow, zupy pomidorowej i historii siana w polsce. pan jak mu tam jest pasozytem spolecznym
            • andreas.007 który doktorat jest wazniejszy 17.12.07, 03:18
              Powiedz mi doktoryzowanie z czego jest wazniejsze...
              Z historii siana czy teologii,
              a moze psychologii czy raczej migotania swiatełek na choince?
              Juz wiem praktyczny - jak przymocowac pólke do sciany!

              Teologia jest nauka i wymaga wiedzy
              nie mniejszej, jak inne dziedziny!

              Ten człowiek pomaga ludziom.
              Nie jest juz w tej chwili wazne czy jest jakis szatan czy nie,
              sa ludzie, którzy maja problemy i on im pomaga!
              Takie osoby, z takimi problemami najczesciej laduja na psychiatrii,
              on im pomaga w inny sposób - najpewniej skutecznie,
              a gwarantuje Tobie, ze nieodplatnie!

              Ale moze wolałbys spotkac w nocy na ulicy
              takiego zagubionego człowieka, który jest opetany przez szatana?
              • e-4l Re: który doktorat jest wazniejszy 17.12.07, 07:21
                andreas.007 napisał: > Teologia jest nauka i wymaga wiedzy
                nie mniejszej, jak inne dziedziny!<
                Nauką, matołku?! Nauka to zupełnie co innego!
                • Gość: szmatan Re: który doktorat jest wazniejszy IP: 91.198.246.* 17.12.07, 08:47
                  teologia to nauka o takich właśnie szarlatanach.

                  egzorcyści to mogą sobie to studiować, ale porównałbym to do studenta
                  astronomii, który studiuje, aby lepiej układać horoskopy
                  • e-4l Re: który doktorat jest wazniejszy 17.12.07, 09:52
                    Ta nauka o szarlatanach to psychiatria nie teologia.
                  • eti.gda Re: który doktorat jest wazniejszy 17.12.07, 11:52
                    Gość portalu: szmatan napisał(a):

                    > teologia to nauka o takich właśnie szarlatanach.
                    >
                    > egzorcyści to mogą sobie to studiować, ale porównałbym to do studenta
                    > astronomii, który studiuje, aby lepiej układać horoskopy

                    A jak myślisz, co robił Kopernik ze swoją teorią? Umożliwiała mu ona stawianie
                    dokładniejszych horoskopów, podobnie jak Keplerowi (stawiał horoskopy
                    Wallensteinowi i samemu cesarzowi Rudolfowi II), Tycho de Brahe, i innym. A
                    Newton z zawodu był teologiem i pisał m. in. o topografii piekła. Te jego
                    wątpliwej wartości "dzieła" zajmują kilkakrotnie większą objętość, niż dzieła
                    dotyczące fizyki.
              • Gość: Oliveira Re: który doktorat jest wazniejszy IP: *.adsl.xs4all.nl 17.12.07, 08:45
                > Ten człowiek pomaga ludziom.
                > Nie jest juz w tej chwili wazne czy jest jakis szatan czy nie,
                > sa ludzie, którzy maja problemy i on im pomaga!
                Czarownica, która ostatnio wyniosła ludziom oszczędności, pewnie też się chlubi,
                że im pomaga. Uroki odczynia.
              • Gość: fanek Re: który doktorat jest wazniejszy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.07, 10:05
                Jeżeli masz chociaż resztkę oparów intelektu, to nie powinieneś
                wypisywac takich bzdur. No chyba, że piznęło ciebie w dekiel?
                A co na to? "Dopóki ludzie będą słuchać bajki o Marysi i Jezusie,
                doputy my księża, żyć będziemy w luksusie".
              • mat56 andreas.007 17.12.07, 12:43
                czlowieku.
                Na ulicy nie chcialbym o spotkac, poniewaz pewne przyadki powinny
                byc zamkneite w psychiatryku (i szatan nei ma z tym nic wpsolnego).
                NIEBEZPIECZNE rozwiazanie (dla tej osoby i otoczenia) to to, ktore
                ty proponujesz. Mianowicie osoba taka leczona jest przez ksiedza...
                Pozostawia sie taki przypadek do dyspozycji ksiedza i jego opinii na
                temat chorego...
                A czy ty chcialbys spotkac taka osobe w nocy na ulicy, ktora wlasnie
                jest 'po leczeniu' u ksiedza??? Ja zdecydowanie - nie.

                Tak wiec skoncz raz na zawsze z tymi glupotami i zrozum - Biblia to
                ksiazka napisana przez ludzi. Nie ma boga i nie ma szatana. Nie ma
                tez mikolaja i elfow.


                > Ale moze wolałbys spotkac w nocy na ulicy
                > takiego zagubionego człowieka, który jest opetany przez szatana?
                >
                >
                >
                >
            • vanilla.dream jesteś cham i prostak 17.12.07, 08:48

          • wlodek.piekut Re: kolego trojanowski 17.12.07, 08:33
            Tak ignorancie. Doktoraty z czarnej magii rozdaje wasz Harry Potter.
            Nie wiecie z czego sie nasmiewacie. Oby nigdy nie dotknal was pazur
            demona. Nie zycze nikomu tego.
            To wy zyjecie w sredniowieczu. Najwiekszym sukcesem zlego jest to,
            ze udalo sie mu was przekonac, ze on nie istnieje. PRawda jest
            jednak inna...
            • Gość: szmatan Re: kolego trojanowski IP: 91.198.246.* 17.12.07, 08:48
              a kaka demona?
              • Gość: Behemoth Nie śmiejmy się już! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.07, 09:14
                Proponuję zadać temu księdzu następujące pytania:

                1/ Golonkę masz pan, wichajster, czipsy dwa?
                2/ Mięso też byś zjadł?

                Bo kotek wie, że łyżwiarz odkopał prezent!
                • Gość: Abssinthe Re: Nie śmiejmy się już! IP: 193.128.166.* 17.12.07, 10:13
                  mexicans say, my scrotum lies!
              • Gość: Mieszkaniec RP Re: kolego trojanowski IP: *.chello.pl 23.12.07, 11:56
                Gdzie my żyjemy ? Mamy 21 wiek czy cofnelismy się do średniowiecza,
                fakt że każde otwarcie otwiera ' czarny ' ale z tym to lekka
                przesada !!!
            • Gość: Vyclef Re: kolego trojanowski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.07, 09:19
              Ja to bym chciał, żeby mnie taki demon opętał - przynajmniej mógłbym sobie
              więcej języków do CV wpisać ;D
              • eti.gda Re: kolego trojanowski 17.12.07, 12:04
                Gość portalu: Vyclef napisał(a):

                > Ja to bym chciał, żeby mnie taki demon opętał - przynajmniej mógłbym sobie
                > więcej języków do CV wpisać ;D

                Tylko te "języki", w których podobno mówią opętani, to najczęściej jakieś języki
                starożytne, martwe. Jaki pracodawca zatrudni kogoś, kto ma w CV wpisane:
                znajomość języków - sumeryjski, akadyjski, elamicki lub sanskryt? Większość i
                tak nigdy o takich językach nie słyszała, tak więc chyba wezwą karetkę z
                kaftanem bezpieczeństwa.
                • boulihacker Re: kolego trojanowski 20.12.07, 10:52
                  Karetka i kaftan jak najbardziej wskazane. Jeszcze się nie zdarzyło, żeby ktoś,
                  kto bełkocze w ataku psychotycznym mówił językiem, którego dotąd nie znał. Co
                  _wielokrotnie_ sprawdzano.
        • Gość: Pam Re: kolego trojanowski IP: *.pool.einsundeins.de 17.12.07, 07:47
          Biblia mowi ze szatan jest bogiem tego swiata, a ksieza wlasnie mu usluguja. On
          jest ich bogiem.
          • Gość: Daniel RE: Biblia mówi IP: 83.168.106.* 17.12.07, 10:03
            tak...? czyżby...? polecam dalsze analizy... hahahaha....
          • Gość: Iwona Re: kolego trojanowski IP: *.tktelekom.pl 17.12.07, 10:57
            a w którym miejscu? wiesz może...?
          • Gość: Daniel Re: kolego trojanowski IP: 83.168.106.* 18.12.07, 14:55
            Biblia owszem mówi tak, ale polecam analizę jej w kontekście całego rozdziału
            bądź jej księgi uwzględniając tło i zdarzenia historyczne. Jezus wprawdzie
            powiedział "bogami jesteście" cytując proroków i księgi starotestamentowe ale
            pytanie dlaczego. I polecam się zastanowić wszystkim Chrześcijanom i innym
            wyznaniom lub też i tym którzy się naśmiewają i nie wierzą w nic (uwzględniając
            również Świadków Jehowy - niech oni się zastanowią czyimi świadkami w pismach
            nowotestamentowych powinni być Jehowy [imienia czysto wymyślonego, w XIVw, czu
            Jezusa]).

            Pozdrawiam
        • Gość: basia172 Re: kolego trojanowski IP: *.chello.pl 17.12.07, 09:05
          Ho, ho, doktor teologii, nooo. W takim razie na pewno musi być światły i uczony. Zrobił doktorat z wiary w wymyślone bóstwo. Czy o czyni go mędrcem????!!!!!!!!
          • Gość: Daniel Re: kolego trojanowski IP: 83.168.106.* 17.12.07, 10:00
            Biorąc pod uwagę twoją ironię... A czy nie czyni?
        • Gość: fanek Re: kolego trojanowski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.07, 10:02
          "Dopóki ludzie będą słuchać bajki o Marysi i Jezusie, doputy my
          księża, żyć będziemy w luksusie".
    • Gość: sifiecki Powstaje ośrodek walki z szatanem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.07, 22:40
      Kmiotki i inne buraki akurat pasują do TKKŚ.
    • andreas.007 sa rzeczy, których nie potrafimy zrozumiec 16.12.07, 22:56
      sa na swiecie rzeczy, których nie potrafimy zrozumiec,
      ale czy to znaczy, ze to nieprawda - bez róznicy, jak je nazwiemy...

      Czy jest mozliwym, zebym nie słyszałem tego, co słyszy mój pies?
      Moze takze nie widze czegos...

      Czy jest to mozliwe, by rzeczy poruszaly sie pod górke?
      Podobno sa takie miejsca na Ziemi.

      Członek mojej rodziny był medium,
      podobno kontaktował sie z zaświatem...
      Znałem ta osobe, znałem osoby ja znajace,
      inteligentni ludzie, wykształceni - wierze im w kazde słowo.
      Jak by to nie nazwac - cos sie działo...

      Zapewne czarna dziura, to nie jest zaden szatan pochłaniajacy
      energie i materie... ale ja tego nie rozumiem,
      co sie dzieje z tym wszystkim, które pochłania?

      Nie znamy wszechswiata, nie rozumiemy, tlumaczymy po swojemu,
      ale jeszcze mniej wiemy o sobie, o swoim mózgu
      jego sile, zdolnosciach i ulomnosciach!


      Na psychiatrii w Zdrojach ludzie widzieli nie takie rzeczy...
      zapewne ludzkie gadanie dodsaje wiele, ale jak tlumaczyli
      sobie ludzie wybuch wulkanu czy meteoryt, ktorego upadek
      zmienił pogpde na naszej planecie...

      Tlumaczymy dookolna rzeczywistość, jak umiemy,
      a jezeli ktos z Was mysli, ze wszystko wie,
      ze wszystko da sie wyliczyc NASZĄ fizyka i matematyka,
      to jest w grubym błedzie, bo nie raz poprawiono tłumaczenie
      zjawisk fizycznych i nie raz przyjdzie nam je zmieniac!

      Jezeli myslicie, ze nasza nauka doskonale wszystko tłumaczy,
      jezeli myslicie, ze Wy wszystko rozumiecie, bo chodziliscie
      do szkoły i macie dyplom ukonczenia i moze jakis tytuł naukowy,
      to znaczy tylko, ze nie wiecie NIC!

      Sa na swiecie rzeczy, których nigdy nie zrozumiemy,
      a które nazywamy i tłumaczymy sobie tak, jak umimy... ;)

      Niech mi ktos wytlumaczy pojecie czasu.
      Czas, bywa ta sama minuta, godzina trwa i trwa,
      a bywa mamy odczucie, ze smigneła...w sekunde,
      czy tak konkretny element tej naszej fizyki, jak czas
      mozna wydłuzac i skracac... czym jest czas?

      A przypadki niby cudownych uleczen, cudów,
      to przepraszam, co to jest, bo nasza nauka
      nie umi sobie z tym poradzic... nasze wykształcenie nie radzi sobie!

      Jak trwoga, to do Boga!
      • absztyfikant ROTFL! /nt 16.12.07, 23:06

      • andreas.007 Re: sa rzeczy, których nie potrafimy zrozumiec 16.12.07, 23:10
        Czy mozna widziec prze sciane budynku?
        Kazdy normalny czlowiek powie, ze nie,
        a przeciez mozna...

        Jak myslicie, jak by sobie tłumaczyli internet
        jakies sto, dwiescie, trzysta lat temu...
        potrafilibyscie im to wytlumaczyc - potrafiliby zrozumiec?

        Podobno kazdy człowiek ma aure wokól siebie - "pole siłowe",
        nawet po odcieciu reki, ta aura - mierzona naszymi przyrzadami,
        pokazuje ze reka jest... znaczy jej aura!
        Wytlumaczycie mi to?

        W Korei zmutowano koty, białe koty,
        które w dzien sa normalnymi kotami,
        ale w nocy... świeca na pomaranczowo!
        Jak by Wam taki kot przebiegł droge w nocy,
        to co byscie opowiadali znajomym?

        Czy jezeli ja w nocy nie widze,
        to mozliwe, ze jakies inne stworzenie w nocy widzi?
        Nietoperz widzi.

        Jezeli my czegos nie rozumiemy,
        to znaczy, ze tego nie ma?
        • andreas.007 Re: sa rzeczy, których nie potrafimy zrozumiec 16.12.07, 23:16
          Niech mki zaden dureń nie mówi, Absztyfie,
          ze wie wszystko i rozumie, bo ma szkoły... ;))
          • absztyfikant Sababa, sababa 16.12.07, 23:19
            Nic sie nie martw, nie taki absztyf straszny jak go maluja:P
            • andreas.007 Re: Sababa, sababa 16.12.07, 23:50
              Absztyfie, a wiesz, ze naukowcy prowadza badania bodaj nad LSD,
              podobno po zazyciu LSD osiaga sie jakis stan uniesienia,
              to takie slowo, ale jakies uwznioslenie, kontakt z Bogiem jest!
              To nie ja wymysliłem - badania prowadza na studentach!
              Zreszta tu na forum kiedys dałem ten news.

              Podłaczajac do komputera rózne akcesoria
              zwiekszamy jego mozliwosci...
              Byc moze nasz mózg ma jakies mozliwosci,
              ktorych nie potrafimy wykorzystac, a poprzez cwiczenia
              czy jakis inny sposób mozna, to uaktywnic.
              Przeciez wykorzystujemy mózg tylko w kilku procentach!

              Frnkestein to niektorym wydaje sie jakąs bajka,
              a przeciez transplantacje jakie sie czyni
              czy inne metody modyfikacji genetycznej, to CUDA, jakies szatanskie!

              Niektórzy ludzie w pamieci wykonuja dzialania matematyczne
              na wielkich liczbach, jak myslicie - to prawda?
              • boulihacker Re: Sababa, sababa 17.12.07, 00:50
                Chłopie, nie promieniuj już własną niewiedzą, bo ani na LSD, ani na
                transplantacjach się nie znasz, a pierniczysz zdrowo jakby Ci mózg
                transplantowali na kwasie. Idź spać lepiej.
                • andreas.007 Re: Sababa, sababa 17.12.07, 01:01
                  Na LSD i transplantacjach rzeczywiscie sie nie znam...

                  "W każdej głowie" piszą Tony Buzan i Terence Dixon, "znajduje się
                  niezwykle wszechstronny instrument, zwarty, wydajny organ, a im
                  więcej się o nim dowiadujemy, tym bardziej nieskończone wydają się
                  jego możliwości". Cytując profesora Piotra Anochina, dodają: "Nie ma
                  jak dotąd człowieka, który potrafiłby wykorzystać cały potencjał
                  swego mózgu. Właśnie dlatego nie przyjmujemy do wiadomości żadnych
                  pesymistycznych ocen dotyczących ograniczeń ludzkiego mózgu. Ma on
                  nieograniczone możliwości".

                  Postaraj sie uzywac jednak mózgu, a nie tylko klawiatury... ;)
                  • andreas.007 nasz mózg to MY 17.12.07, 01:11
                    Polecam do
                    poczytaniaportalwiedzy.onet.pl/11947,105,1,1,biblioteka.html
              • e-4l Re: Sababa, sababa 17.12.07, 07:28
                andreas.007, skąd cię wypuścili trolu. Bredzisz jak na imieninach u ciotki po wódzie. Zmień forum, nie ośmieszaj się.
          • Gość: tsurani kolego, nie pij więcej IP: *.icpnet.pl 17.12.07, 07:37
            to naprawdę szkodzi, i nie wazne czy wierzysz w to, że w butelce
            siedzi Szatan, czy nie....
            • viornisko Re: kolego, nie pij więcej 17.12.07, 11:21
              na niewiele Cie stac wytlumacz zjawska o ktorych mowa.. Bo jezeli
              nie to jestes trolem, ktory krytyuje dla samej krytyki
              • Gość: szmatan Re: kolego, nie pij więcej IP: 91.198.246.* 17.12.07, 11:32
                ja mam wytłumaczenie na wszystko:

                en.wikipedia.org/wiki/Flying_spaghetti_monster
          • mohawk79 Re: sa rzeczy, których nie potrafimy zrozumiec 17.12.07, 11:15
            andreas.007 napisał:

            > Niech mki zaden dureń nie mówi, Absztyfie,
            > ze wie wszystko i rozumie, bo ma szkoły... ;))

            Co innego katabas po seminarium. Ten może mówić, że "wie wszystko i
            rozumie"....
        • Gość: JD Andreas zrozum... IP: *.ists.pl 17.12.07, 10:26
          "Jezeli my czegos nie rozumiemy, to znaczy, ze tego nie ma?"

          Wielu musi upaść na samo dno, żeby zobaczyć, gdzie są i jaką drogą
          idą.
          Ten "niedobry świat" jest jedynym miejscem które dał nam Dobry Bóg,
          w którym możemy się stać wolni z niewolników, bo tu mamy (krótki)
          czas. W wieczności czasu nie ma, więc tam już niczego nie da się
          naprawić.
      • Gość: DamaKier Re: sa rzeczy, których nie potrafimy zrozumiec IP: *.rdzaweoko.pl 16.12.07, 23:21
        Jednym słowem:
        "Czucie i wiara bardziej mówią do mnie niż mędrca szkiełko i oko" :)
        • andreas.007 Re: sa rzeczy, których nie potrafimy zrozumiec 16.12.07, 23:28
          Moim skromnym zdaniem po prostu wiarą tłumaczymy sobie,
          to czego nie potrafimy ogarnąć swoim
          nie wykorzytywanym w ponad 90 proc. mózgiem...
          Ale to nie znaczy, ze TYCH rzeczy nie ma.

          Nasza wiedza i nauka, staramy sie opisac,
          to wokół nas i w nas, ale przeciez uczymy sie,
          my znaczy ludzie, cały czas i poznajemy!
          • boulihacker Re: sa rzeczy, których nie potrafimy zrozumiec 17.12.07, 00:51
            Twój jest być może niewykorzystany nawet w 95%, ale innym tego nie wmawiaj.
      • lynxu Re: sa rzeczy, których nie potrafimy zrozumiec 16.12.07, 23:25
        Jeżeli ja czegoś nie rozumiem to stwierdzam tylko, że nauka jeszcze tego nie
        poznała, a nie że to Bóg, Szatan, Obcy czy magia. 1000 lat temu myślano, że
        Ziemia jest płaska i wyśmiewano za inne poglądy, czy nawet zabijano za nie...
        dziś wiemy, że nie jest. Teraz myślimy, że to demony a za kolejne 1000 lat
        dowiemy się, że to efekt uboczny rozwolnienia. Bywa...
        • andreas.007 Re: sa rzeczy, których nie potrafimy zrozumiec 16.12.07, 23:35
          Słuchaj, jak czegos nie rozumiemy, nie wiemy co to jest,
          to nie ma znaczenia, jak to nazwiemy, madrze czy głupio...
          bo słowa sa takze, a moze najbardziej umowne przeciez.

          Dla mnie szatanskim jest pomysł dotleniania pływakow naszych,
          przez co szybko regeneruja siły i maja wieksza moc,
          nie jest zakazane przepisami... ale podobno nieetyczne!
          Maja butle z czystym tlenem i sie szprycuja wziewnie.
          • andreas.007 Re: sa rzeczy, których nie potrafimy zrozumiec 17.12.07, 00:24
            Czy "energia potencjalna" brzmi madrzej od "szatana"?
            A przeciez jedengo i drugiego nie widac!

            Tylko wiemy, ze energia potencjalna, znaczy to co tak nazwalismy,
            na co skonstruowalismy wzór jakis i parametry,
            wiemy, ze jest - taka jak ją okreslilismy!

            A w ogole co to jest energia?
            Masz ja w akumulatorze, w bateryjce...
            nie widac tego przeciez.

            O "szatanie" nie wiemy nic...
            ;)
            • Gość: kiełbaska Re: sa rzeczy, których nie potrafimy zrozumiec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.07, 00:31
              Andreas przypomnę o niejakim Tesli, który ręki nie podawał nikomu
              nie chcąc naruszać swojego pola energetycznego przez przypadkowe
              liczne kontakty. A jego pracą, kiedy zmarł w skrajnej biedzie
              zainteresowały się takie różne agencje ze Stanów, a nazwisko i osoba
              tego "duchołapa" zostały uhonorowane poprzez uwiecznienie go w
              nazwie jednej z mierzalnych wielkości. Widać w fizyce sami
              egzorcyści i kiełbaski.
              • andreas.007 Re: sa rzeczy, których nie potrafimy zrozumiec 17.12.07, 00:40
                pole wytwarza byle lodówka w naszym domu,
                a co dopiero tak skomplkowana fabryka, jak ludzki organizm.
                Zachodzi w nas wiele procesów chemicznych, energetycznych,
                przemian, ktore wytwarzaja energie skumulowana w nas.
                Zjadamy pomidor czy kiełbaske i mamy energie.
                czemu nie ma takich samochodów albo agregatów w domu?

                Energie potrafia sie przyciagac, wzmacniac,
                ale i odpychac, byc szkodliwymi...

                W Japonii tego roku swiatełka na choinke
                zasilane sa... przez wegorze elektryczne!
                Ekologiczna energia.
                • boulihacker Re: sa rzeczy, których nie potrafimy zrozumiec 17.12.07, 00:53
                  Ty, naukowiec. Daj już spokój, wstyd wsi przynosisz.
            • opornik4 Re: sa rzeczy, których nie potrafimy zrozumiec 17.12.07, 00:32
              Mozna poeksperymentowac,tak jak ja to zrobilam - albo wybrac sie na
              Msze satanistyczna.
              Osobiscie jednak odradzam.Ten biedny ksiadz i bez tego bedzie mial
              co robic.
          • lynxu Re: sa rzeczy, których nie potrafimy zrozumiec 17.12.07, 03:47
            Próbujesz powiedzieć, że szatan nakłania sportowców do tego żeby szukali swojej
            przewagi w oszustwie? Ja to nazywam "pieniądze". Mennica państwowa je produkuje,
            być może to jest dzieło szatana? Może ale dla mnie pieniądz istnieje po to żeby
            ułatwić wymianę towarową bo barter jest stosunkowo trudną rzeczą.
            • eti.gda Re: sa rzeczy, których nie potrafimy zrozumiec 17.12.07, 11:23
              lynxu napisał:

              > Próbujesz powiedzieć, że szatan nakłania sportowców do tego żeby szukali swojej
              > przewagi w oszustwie? Ja to nazywam "pieniądze". Mennica państwowa je produkuje
              > ,
              > być może to jest dzieło szatana? Może ale dla mnie pieniądz istnieje po to żeby
              > ułatwić wymianę towarową bo barter jest stosunkowo trudną rzeczą.

              Zgadza się, że barter jest rzeczą trudną i niewygodną, ale nie zawsze tak było.
              Np gospodarka starożytnego Egiptu niemal do końca istnienia niepodległego
              Egiptu, czyli gdzieś do IV w. pne (do podbojów Aleksandra Wielkiego) opierała
              się na handlu wymiennym, chociaż wszystkie cywilizacje sąsiednie już dawno
              korzystały z wynalazku pieniądza.
            • andreas.007 Re: sa rzeczy, których nie potrafimy zrozumiec 17.12.07, 15:23
              lynxu napisał:

              > Próbujesz powiedzieć, że szatan nakłania sportowców do tego żeby
              szukali swojej
              > przewagi w oszustwie? Ja to nazywam "pieniądze". Mennica państwowa
              je produkuje
              > ,
              > być może to jest dzieło szatana? Może ale dla mnie pieniądz
              istnieje po to żeby
              > ułatwić wymianę towarową bo barter jest stosunkowo trudną rzeczą.
              ------------------------------------

              Próbuje tylko pokazac, ze na pierwszej olimpiadzie,
              gdyby zastosowano takie niezwykłe zwiekszenie mozliwosci organizmu,
              to byc moze uznano by to za cud albo sztuczke szatanska...

              Niektórzy oczywiscie nie wierzyliby,
              ze mozna w ten sposób zwiekszyc mozliwosci organizmu ludzkiego...
              wysmiewaliby i szydzili...
      • Gość: Savonarola Re: sa rzeczy, których nie potrafimy zrozumiec IP: *.globalconnect.pl 16.12.07, 23:48
        Rozum to najwiekszy dar Boga. Trzeba go sznować... i używać! Bzdury,
        które plotą od wieków tacy, jak ten klecha, to gwałt na dziele
        boskim.
        • swantevit Swar, ulzylo Ci ????????????????????????????????? ? 16.12.07, 23:50



          • absztyfikant Serwus Swar, ze soba gadasz? 16.12.07, 23:53
            W takim razie opetany jestes, trzeba cie do tego osrodka wyslac. Tam
            ci zrobia jesien sredniowiecza i szybko wyzdrowiejesz:PPPP
        • andreas.007 Re: sa rzeczy, których nie potrafimy zrozumiec 17.12.07, 00:03
          Kolego jeszczec raz...
          nie wiem, jak działa komputer i wiekszosc z nas nie wie
          (znaczy ja akurat troche wiem),
          ale potrafimy go uzyc, tak by przynosiło to nam korzysc.

          Wiele osob nie wie, jak działa skomplikowany mechanizm - auto,
          ale potrafi dojechac, tam gdzie potrzebuje.

          Nie wiemy co to jest ten "szatan",
          ale byc moze jakimis metodami potrafimy tym nawiedzonym pomóc?

          Byc moze ten szatan, to jest jakis kontakt,
          jakies widzenie i słyszenie rzeczy, ktorych normalnie nie odbieramy!
          Nie chce pisac, ze jest jakis swiat inny... niz ten nas.

          Pies słyszy i czuje, czego my nie słyszymy!
          Podobno w jakims hospicjum był kot, ktory wyczuwał jakos
          przychodził do ludzi, ktorzy niedługo potem umierali!
          Moze ten kot przynosił smierc, a moze cos czuł...
          czego my nie potrafimy zmierzyc!
          Zamykano drzwi, nie wpuszczano go do pokoju,
          a on strasznie sie wtedy awanturował!
          Raz tylko sie pomylił.
          • opornik4 Re: sa rzeczy, których nie potrafimy zrozumiec 17.12.07, 00:12
            andreas.007 napisał:

            > Podobno w jakims hospicjum był kot, ktory wyczuwał jakos
            > przychodził do ludzi, ktorzy niedługo potem umierali!
            > Moze ten kot przynosił smierc, a moze cos czuł...
            > czego my nie potrafimy zmierzyc!
            > Zamykano drzwi, nie wpuszczano go do pokoju,
            > a on strasznie sie wtedy awanturował!
            > Raz tylko sie pomylił.

            Z tym kotem to byla glosna historia.Staruszkowie dopadli go w koncu
            w piwnicy i..utlukli.
            Lecz umierac nie przestali.

          • eti.gda Re: sa rzeczy, których nie potrafimy zrozumiec 17.12.07, 11:10
            andreas.007 napisał:

            >
            > Pies słyszy i czuje, czego my nie słyszymy!
            > Podobno w jakims hospicjum był kot, ktory wyczuwał jakos
            > przychodził do ludzi, ktorzy niedługo potem umierali!
            > Moze ten kot przynosił smierc, a moze cos czuł...
            > czego my nie potrafimy zmierzyc!
            > Zamykano drzwi, nie wpuszczano go do pokoju,
            > a on strasznie sie wtedy awanturował!
            >Raz tylko sie pomylił.

            Ryby też mają przeczucia:
            Złapał rybak złotą rybkę, no i oczywiście rybka obiecuje spełnić trzy życzenia
            za uwolnienie. Ale rybak był skromny, powiedział, że niczego nie potrzebuje. W
            takim razie rybka obiecała, że może mu powiedzieć, co będzie robił po śmierci.
            Rybak, zaciekawiony, zgodził się. Rybka powiada:
            -Po śmierci pójdziesz do nieba, gdzie będziesz grał w piłkę nożną.
            -Ale ja nie umiem grać w piłkę nożną, nigdy nie grałem!
            -No to zacznij trenować, bo za tydzień rusza liga niebieska.








        • e-4l Re: sa rzeczy, których nie potrafimy zrozumiec 17.12.07, 09:58
          To może czas aby darczyńca się ujawnił, nieprawdaż?
        • eti.gda Re: sa rzeczy, których nie potrafimy zrozumiec 17.12.07, 11:01
          Gość portalu: Savonarola napisał(a):

          > Rozum to najwiekszy dar Boga. Trzeba go sznować... i używać! Bzdury,
          > które plotą od wieków tacy, jak ten klecha, to gwałt na dziele
          > boskim.

          "Nie należy wierzyć w nic, co byłoby sprzeczne z rozumem"(gaon Szemuel ben
          Chofni, Talmud)
      • ksiadzmercedes Re: sa rzeczy, których nie potrafimy zrozumiec 17.12.07, 07:59
        andreas.007 napisał:


        > Czy jest to mozliwe, by rzeczy poruszaly sie pod górke?
        > Podobno sa takie miejsca na Ziemi.

        Niektórzy mieli do szkoły pod górkę.
        • Gość: turysta Re: sa rzeczy, których nie potrafimy zrozumiec IP: 84.203.168.* 17.12.07, 11:15
          Jedno takie jest pod Karpaczem.
      • Gość: xx890 Czas to mój drogi paramter fizycznych równań. IP: *.ghnet.pl 17.12.07, 08:49
        Czas to mój drogi paramter fizycznych równań oraz ważne pojęcie w poezji. Nic
        więcej. Zresztą nie ma się czym podniecać. Pojęcia czasu nikt nigdy porządnie
        nie zdefiniował. I co? I nic - Cywilizacja trwa sobie w najlepsze.

        A już co ma z tym wszystkim wspólnego subiektywne odczucie tempa upływania czasu
        to naprawdę nie wiem. No masz rację - czasem 5 godzin mija nim się istota ludzka
        obejży, a czasem każda minuta się jej dłuży w nieskończoność. No i co z tego?
        Naprawdę sądzisz, że okryłeś jakąś niesamowitą sprzeczność, która wstrząśnie
        ludzkością?

        Na przyszłość radzę jednak nie mieszać teologii z nauką: albo jedno, albo
        drugie. Teologia oczywiście nauką nie jest, bo nie sposób sie doszukać tam
        metody naukowej. Słyszłeś o pojęciu dowodu? W przypadku matematyki jest to
        formalne rozumowanie; w fizyce jest to eksperyment; w historii źródła i zabytki;
        w medycynie badania kliniczne. I tak dalej. A co jest niby dowodem w tej całej
        teologii? Pewna poczytna książka zekranizowana przez Mela Gibsona? Przyznasz
        chyba, że to śmieszne.
        • andreas.007 Re: Czas to mój drogi paramter fizycznych równań. 17.12.07, 12:20
          Przeciez nasza nauka próbuje opisac to, co subiektywnie widzimy,
          bo ten swiat, który widzimy jest przeciez nasz subiektywny!
          Kot widzi inaczej niz człowiek.

          Tak wiec czas, który upływa bardzo subiektywnie
          nie jestesmy w stanie opisac konkretnym parametrem fizycznym,
          czyli nie zawsze znaczy, nie ma takiej samej wartości,
          a wiec nauka tez jest subiektywna.

          W przykładzie z czasem chodziło mi własnie o pokazanie
          tej własnie wzglednosci, ze nauka nie jestesmy w stanie
          opisac jeszcze wszystkiego!

          A to ze czegos nauka jeszcze nie nazwała, nie spróbowała opisac,
          to nie znaczy, ze tego nie ma!

          Jak zapytam sie Ciebie czy istnieje zycie poza Ziemia,
          to głupiec powie, ze nie ma...
          • Gość: xx890 Ja i tak sądze, że andreas to prowokacja IP: *.ghnet.pl 17.12.07, 14:20
            Ja i tak sądze, że andreas to prowokacja. Ale odpowiem.

            > Przeciez nasza nauka próbuje opisac to, co subiektywnie widzimy,
            > bo ten swiat, który widzimy jest przeciez nasz subiektywny!
            > Kot widzi inaczej niz człowiek.

            Nie, nasz świat subiektywny opisuje literatura piękna. Nauka w ogóle niczego nie
            "opisuje" (w każdym razie nie w tym sensie, w jakim Ty zdajesz się to pojmować),
            tylko stwarza modele, na podstawie których mozna czynić pożyteczne
            przewidywania. Nauka przewiduje zachowanie rzeczywistości, ale nie tłumaczy czym
            ona jest; ani dlaczego; ani po co. Na te pytania odpowiada religia, tyle tylko,
            że z tymi odpowiedziami nie za bardzo jest co robić. Tak czy inaczej Ty nie
            wiesz czym nauka jest, a czym nie.

            > Tak wiec czas, który upływa bardzo subiektywnie
            > nie jestesmy w stanie opisac konkretnym parametrem fizycznym,
            > czyli nie zawsze znaczy, nie ma takiej samej wartości,
            > a wiec nauka tez jest subiektywna.

            Czas upływa subiektywnie dla Ciebie, ale zegar wskaże to samo. Nie wiem o co Ci
            chodzi.

            > A to ze czegos nauka jeszcze nie nazwała, nie spróbowała opisac,
            > to nie znaczy, ze tego nie ma!

            Ale znaczy, że powinno się o tym póki co milczeć.

            > Jak zapytam sie Ciebie czy istnieje zycie poza Ziemia,
            > to głupiec powie, ze nie ma...

            A inny głupiec powie, że jest. Mądry zaś powie: "A skąd ja to u diabła mam
            wiedzieć?".
            • andreas.007 Re: Ja i tak sądze, że andreas to prowokacja 17.12.07, 14:59
              Mylisz sie nauka opisuje tylko rzeczywistosc nas otaczjaca,
              poprzez nauke staramy sie sobie wytłumaczyc mechanizm działania,
              zrozumiec to wszystko, a potem dopiero wykorzystujac nauke
              mozemy przewidywac czy wymuszac oczekiwane korzysci.

              Powiedzmy prognoza pogody na jutro.
              Mozemy przewidywac pogode na jutro
              tylko i wyłacznie wtedy, gdy opiszemy, czyli zrozumiemy
              mechnizm działania tejze...

              Był czas, gdy pogode na jutro zapowiadali górale,
              czy osoby z reumatyzmem, ale nigdy nie milczelismy na ten temat,
              choc był czas, ze tego nie rozumiano przeciez!

              Milczenie, jak wiesz zapewne nawet z naszej historii,
              powiem nawet przemilczywanie - prowadzi tylko do problemów...

              Mój drogi jak myslisz co jest obiektywne a co subiektywne?

              Podobno wzorzezc kilograma w Sevres pod Paryzem
              nie wazy juz kilogram... ;))
              To wiadomosc obiektywna...

              Prosze oto definicje sekundy:
              Sekunda (łac. secunda - następna, najbliższa) - jednostka czasu,
              jednostka podstawowa większości układów jednostek miar np. SI, MKS,
              CGS - oznaczana s. Termin sekunda pochodzi od łacińskiego wyrażenia
              pars minuta secunda (druga mała część). Jest to czas równy 9 192 631
              770 okresów promieniowania odpowiadającego przejściu między dwoma
              poziomami F = 3 i F = 4 struktury nadsubtelnej stanu podstawowego
              2S1/2 atomu cezu 133Cs (powyższa definicja odnosi się do atomu cezu
              w spoczynku, w temperaturze 0 K). Definicja ta, obowiązująca od 1967
              r., została ustalona przez Międzynarodowy Układ Jednostek Miar.
              Poprzednio sekundę definiowano jako 1/31 556 925,9747 część roku
              zwrotnikowego 1900 lub 1/86400 część doby"

              Zauwaz jakie to wszystko zmienne jest,
              rok zwrotnikowy i jego część...
              Podobno Ziemia kreci sie wolniej, zwalnia
              na rok traci sekunde z obrotu, czy jakos tak.
              Czyli rok trwa krócej z roku na rok...

              Do tej definicji po 1967 sie nie odnosze,
              bo jej nie rozumie... ;))
              Ale podejrzewam, ze wraz ze zmiana warunków
              zmienia sie i to... bo czy jak połoze cos na stole,
              to jest to w stanie spoczynku?
              Przeciez Ziemia sie kreci!

              A taki cez w stanie spoczynku, przy wolniej krecacej sie Ziemi,
              nie jest tym samym stanem spoczynku jak 100 lat temu,
              a i nie bedzie tym samym za 100 lat!

              czy jakos tak... taka teoria wzglednosci... wszystkiego!
              • andreas.007 Re: Ja i tak sądze, że andreas to prowokacja 17.12.07, 15:11
                Tak, kilogram nie wazy juz kilogram,
                sekunda nie jest juz sekunda,
                wódka tez juz tak nie smakuje...

                W zwiazku z tym, ze Ziemia wolniej sie kreci,
                przesadziłem to jest wolniej o jakas czesc sekundy na rok,
                to równiez siła odsrodkowa jest tez mniejsza,
                a wiec wszystko STOPNIOWO sie zmienia!!

                Jak słucham o tych kontynentach co sie porozjezdzały,
                to tez nie chce mi sie wierzyc i mam ochote napisac,
                ze to jakies bzdury z tymi kontynentami...
                ale naukowcy dowodza, ze niby tak sie DZIEJE...

                Opisali to i zrozumieli,
                a teraz moga przewidywac co bedzie, z grubsza.
              • Gość: xx890 Re: Ja i tak sądze, że andreas to prowokacja IP: *.ghnet.pl 17.12.07, 15:26
                > Mylisz sie nauka opisuje tylko rzeczywistosc nas otaczjaca,
                > poprzez nauke staramy sie sobie wytłumaczyc mechanizm działania,
                > zrozumiec to wszystko, a potem dopiero wykorzystujac nauke
                > mozemy przewidywac czy wymuszac oczekiwane korzysci.

                To Ty się mylisz, bo nie zrozumiałeś o czym mówiłem. O to chodzi, że "wszystkiego" nie zrozumiemy. Na przykład grawitacja: tak naprawdę nie wiemy co to jest, nie znamy natury grawitacji, nie wiemy "z czego jest zrobiona" i "dlaczego tak jest". Ale możemy przewidywać jej zachowanie. Podobnie jest z energią. Nie wiemy czym tak naprawde jest energia. Mamy jej definicję, wiemy, że jest zawsze zachowana - nie ginie i nie tworzy się z niczego. Ale nie wiemy czym tak naprawdę jest. Zrozum, że to są wszystko modele, przybliżenia, a nie rzeczywistość.

                > bo jej nie rozumie... ;))

                Kto jej nie rozumie? Masz problemy z polską gramatyką.

                > A taki cez w stanie spoczynku, przy wolniej krecacej sie Ziemi,
                > nie jest tym samym stanem spoczynku jak 100 lat temu,
                > a i nie bedzie tym samym za 100 lat!
                >
                > czy jakos tak... taka teoria wzglednosci... wszystkiego!

                Feynman kiedyś napisał ciekawy tekst o filozofach kawiarnianych i teorii względności. Naprawdę polecam.

                A co do tych wcześniejszych wynurzeń, to upajasz się jakimiś definicjami, ale nic z tego nie wynika. Wzorzec nie waży juz kilograma, zresztą w ogóle inaczej się już definiuje kilogram. Ale co z tego? To tylko jednostka.

                I najlepsze na koniec. Skąd Ci się u diabła wzięło, że zegar atomowy bada drgania cezu względem ruchu Ziemi?!? Zwariowałeś? Chłopie, puknij się w głowę, a potem się bierz za fizyke.
                • andreas.007 Re: Ja i tak sądze, że andreas to prowokacja 17.12.07, 15:40
                  Nasza wymiana zdan, bo przeciez nie mysli schodzi na ulice...

                  Otóz cez musi byc w stanie spoczynku,
                  a czy jak ja stoje w pociagu to jestem w stanie spoczynku?

                  Zmieniaja sie warunki nas otaczajace...
                  zapewne takze i siła grawitacji maleje.

                  Jak juz pokazałem definicja sekundy sprzed 1967 roku
                  musiała ulec zmianie, zapewne i ta definicja sie zmieni...

                  Jezeli nasze wzorce zmieniaja sie,
                  to nie ma nic do czego mozna by sie odnieść.

                  Próbuje pokazac, ze nie ma nic stałego
                  zadnego odnosnika, który pozwoliłby nam
                  powiedziec o czyms, ze jest albo nie ma...

                  Ty autorytatywnie twierdzisz,
                  ze czegos co nazywaja "szatanem" nie ma,
                  a ja powiem, ze nie ma sekundy...
                  • andreas.007 Re: Ja i tak sądze, że andreas to prowokacja 17.12.07, 15:42
                    To jak z ta energia o której piszesz,
                    wiemy ze cos jest nazywamy to energia,
                    a moglibysmy szatanem...

                    Wiemy, ze cos jest, ale nie wiemy co?
                    • andreas.007 Re: Ja i tak sądze, że andreas to prowokacja 17.12.07, 16:05
                      Wyobrax sobie, ze podchodzi grono ludzi do brzegu rzeki,
                      patrzy na drugi brzeg, ale nic nie widza, bo to daleko...
                      A jeden mówi, ze widzi!

                      Pozostali nie widza...

                      I co wierzyc mu, ze widzi i słuchac co mówi,
                      czy raczej cos nasypac mu do oczu, zeby widział tak jak my?


                      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44789
                      Możesz mnie nie zrozumieć, ale prosze nie zrozum mnie źle! (J.
                      Kleyff)
                  • Gość: xx890 Re: Ja i tak sądze, że andreas to prowokacja IP: *.ghnet.pl 17.12.07, 16:11
                    > Otóz cez musi byc w stanie spoczynku,
                    > a czy jak ja stoje w pociagu to jestem w stanie spoczynku?

                    Względem pociągu tak, względem swojego fiuta (wybacz, sam zacząłeś o stawaniu i
                    spoczynku) również, względem torów nie.

                    > Zmieniaja sie warunki nas otaczajace...
                    > zapewne takze i siła grawitacji maleje.

                    Zapewne? Jakby fizyce na tej zasadzie kreowali teorie to... Nie wiem czemu
                    mialaby maleć. Bo tak sobie wymysliłeś? Bo "takie masz poglądy"?

                    > Jezeli nasze wzorce zmieniaja sie,
                    > to nie ma nic do czego mozna by sie odnieść.

                    Tak? A jeżeli mamy coraz dokładniejsze zegary to w związku z tym też nie mamy do
                    czego się odnieść? Zrozum, że to są umowne jednostki. Zresztą i tak masz
                    niepewność pomiaru. Nowe jednostki wyniknęły z tego, że mamy możliwość coraz
                    dokladniejszego pomiaru.

                    > Ty autorytatywnie twierdzisz,
                    > ze czegos co nazywaja "szatanem" nie ma,
                    > a ja powiem, ze nie ma sekundy...

                    Mylenie pojęć. Co w ogóle znaczy, że sekunda JEST? Sekunda to jest pojęcie,
                    ściśle zdefiniowane, ale pojęcie, konkretnie jednostka czasu. Masz dokładny
                    przepis jak uzyskać sekundę. A ja nie pisałem, że szatana nie ma, tylko co
                    najwyżej napisałem, że nie wiem co oznacza zdanie "szatan jest". Żeby nadać
                    zdaniu wartość PRAWDA/FAŁSZ, to to musi być zdanie logiczne. Jak mi powiesz co
                    to jest szatan i w jakim sensie istnieje, to mogę spróbować "autorytatywnie" się
                    wypowiedzieć, czy istnieje czy nie.
                    • andreas.007 Re: Ja i tak sądze, że andreas to prowokacja 17.12.07, 16:27
                      a powiesz mi od kiedy jest sekunda scisle i precyzyjnie okreslona,
                      dopiero od 1967 roku?
                      Przeciez okreslono, ze sekunda to część roku zwrotnikowego,
                      a co to znaczy okreslic precyzyjniej częśc roku,
                      szczególnie gdy zmieniaja sie obroty ciał niebieskich,
                      a wiec i zmienia sekunda...
                      Stworzono nowa definicje,
                      tak samo jak kilogram nie jest juz tym kilogramem!

                      Nauka, to jest to co wymyslił sobie człowiek,
                      wzorujac sie na naturze, ale to ulega zmianie,
                      a człowiek nie rozumie wszystkiego,
                      a to ze wiekszość nie widzi drugiego brzegu,
                      nie znaczy, ze nie ma drugiego brzegu...

                      Pozwole sobie tylko zauwazyc, ze wielu odkrywców
                      było uwazanych za szalenców,
                      bo inni nie widzieli...
                      zanim dostrzegli, ze to prawda!

                      Nie ma nic precyzyjnie i scisle okreslonego.

                      Mam kolege, który przechodzac pod kablami wysokiego napiecia
                      czuje normalnie ból głowy, czyli wyczuwa pole,
                      jakie wytwarzaja przewody energetyczne...
                      ja nie wyczuwam, Ty tez, to znaczy, ze on kłamie?

                      Inny znajomy mówi mi o zmianie cisnienia, ze czuje...
                      Ja nie czuje, wielu znajomych nie czuje,
                      to znaczy, ze on kłamie?

                      Ktos mówi o szatanie, nie istotne co pod tym rozumie,
                      moze ruchy maszyny czasu, moze słyszy mysli innych -
                      ja nie spotkałem sie z tym, Ty tez i wielu innych tez nie,
                      ale czy to znaczy, ze....
      • Gość: szmatan Re: sa rzeczy, których nie potrafimy zrozumiec IP: 91.198.246.* 17.12.07, 08:49
        > Czy jest to mozliwe, by rzeczy poruszaly sie pod górke?
        > Podobno sa takie miejsca na Ziemi.

        ja potrafię jeździć pod górkę rowerem :D
      • Gość: basia172 Re: sa rzeczy, których nie potrafimy zrozumiec IP: *.chello.pl 17.12.07, 09:10
        Racja, skoro twój pies słyszy to czego ty nie słyszysz to bóg istnieje.

        • andreas.007 Re: sa rzeczy, których nie potrafimy zrozumiec 17.12.07, 12:12
          To ze mój pies słyszy w zakresie,
          jakim ja nie słysze, to znaczy,
          ze jak czegos nie słysze czy nie widze, to nie znaczy ze nie ma...

          Znaczy tylko, ze nasz zakres rozumienia, postrzegania,
          jest bardzo ograniczony!

          Zwiekszamy swoje mozliwosci przez rózne urzadzenia,
          ale przeciez nie jestesmy w stanie,
          a przynajmniej nie jeszcze "widziec i słyszec" wszystko
          czego nie słyszymy i nie widzimy....
          Bo nawet nie wiemy czego nie widzimy i nie słyszymy przeciez!

          To znaczy, ze sa rzeczy, których nie widzimy i nie słyszymy!

          Ale co ja bede wymyslał,
          co jakis czas wybucha euforia w swiecie naukowym,
          bo cos odkryli, a czego wczesniej nie wiedzieli...
      • Gość: fuzzy Re: sa rzeczy, których nie potrafimy zrozumiec IP: *.globalconnect.pl 17.12.07, 10:53
        Teraz to sobie zaprzeczasz, bo albo naprawdę wierzysz w boga i cuda
        niewidy, albo podciągasz egzorcyzmy pod rodzaj seansu
        psychiatrycznego? Poza tym najbardziej naukowe stwierdzenie to "
        wiem, że nic nie wiem...".
        Tak, to prawda uderzył piorun a Ludzie wymyślili boga(
        jakiegokolwiek), bo to chyba Kant powiedział, że gduby nie było boga
        to ludzie i tak by go wymyślili. To, że czegoś nie rozumiemy nie
        znaczy, że jest boskie nadnaturalne... Skąd i Dlaczego? Pytania
        które tworzą ludzkość, okres zarazy katolickiej w średniowieczu,
        niszczenie dzieł i palenie Wielkich Ludzi, bo osmielili się być
        opętani ( mieli wstret do kościoła i sacrum? zadawali niewygodne
        pytania ?) to najgorsze co mogło Ludzi spotkać. Przypadkowa
        przegrana bitwa nad brzegami Tybru w Rzymie i przypadkowe
        dopasowanie idei chrześcijaństwa do porządku politycznego.
        • andreas.007 mózg nasz ma mozliwosci wielkie 17.12.07, 12:44
          Czy ja napisałem cos w tekscie o mojej wierze czy nie wierze?

          Tak dokładnie napisałem w moich postach,
          to co napisałes, a to co przytoczyłes...

          Kazda społecznosc wytwarza i przydziela ludziom okreslone role.
          W kazdym jest lekarz, wojskowy, policjant, przywódca... ksiadz!
          Zauwaz w kazdej grupie, w buszu takze!

          Dalej zauwaz, ze niezaleznie od siebie, bez wzajemnego kontaktu
          społecznosci "tworzyły" jakiegos swojego Boga, nazywajac to róznie.

          Albo wiec nasz mózg przystosowany do zycia grupowego - tworzenia ról,
          tworzy takze pojecie Boga, dla niezrozumiałych rzeczy,
          albo cos w tym jest....

          Bo czymze jest wiara w cuda,
          co to sa cuda?

          Czy gdybym mógł sie cofnac w czasie z zapasem lekarstw,
          czyz nie zostałbym uznany za swietego, cudotwórce?

          Czy gdyby ktos tam watpił w moje leczenie ludzi
          twierdzac, ze to jakis przypadek, to miałby racje,
          czy po prostu nie był w stanie zrozumiec,
          ze tak samo, jak jedzac czosnek, który działa leczniczo,
          tak samo mozna zjeśc konglomerat chemiczny,
          ktory stosownie wpłynie na nasz organizam.

          Wiara czyni cuda,
          wiara, czyli sami siebie podobno tez mozemy sie leczyc,
          czyz to nie jest cud?

          Nasz mózg ma niezbadane mozliwosci,
          nie jest wazne jak to cos nazwiemy szatan czy jednostka chorobowa,
          wiem jedno, gdybym 500 lat temu opowiadał o internecie,
          na pewno uznany byłbym za wariata albo czarownika i spalony!

          Wiem jedno lekarz, fizyk czy matematyk
          nie jest w stanie wszystkiego wyjasnic i zaradzic naszym problemom!

          Wyhodowanie kota białego, jak niedawno stało sie w Korei,
          który w nocy swieci na pomaranczowo uznane byłoby za szatanstwo,
          bo wszystko czego nie rozumiemy wrzucamy do jednego worka...
          ale to nie znaczy ze to nie jest mozliwe.
      • czar_namamba srali muchi bedzie wiosna... 17.12.07, 13:15
        a kto zrobi osrodek walki z glupota?
    • Gość: kuba Powstaje ośrodek walki z szatanem IP: *.bb.online.no 16.12.07, 23:23
      Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kasę. Za parę lat gościu będzie domagał
      się dofinansowania z budżetówki. ;-)
      • Gość: kiełbaska GW: Egzorcysta na cud potrzebny! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.07, 23:43
        Jak Polska zasługuje na cud to musi być przygotowana na egzorcyzmy.
        Ma kiełbaskę to musi mieć i klientów.
    • opornik4 Powstaje ośrodek walki z szatanem 16.12.07, 23:57
      Tez kiedys w takie bzdety nie wierzylam.Na slowo egzorcyzm,smiechem
      wybuchalam.Do czasu - doswiadczylam istnienia swiata duchowego
      w zyciu,przy okazji moich bliskich porazilo.
      Opowiesc bedzie troche dluga,ale krocej opisac sie nie dalo - kto ma
      cierpliwosc,przeczyta.

      Bywalam juz wtedy w Carlsberskim Osrodku Oazowym.
      Stali mieszkancy:ks.Franciszek Blachnicki(zalozyciel Oaz w Polsce i
      Centrum Ewangelizacyjnego
      w Niemczech),Wspolnota zenska i czterech mlodych ksiezy.
      Fajni ludzie,myslalam - tyle,ze jacys dziwni,jakby z innego swiata.
      Modlacy sie kilka razy dziennie,zero bluzgow,a poglady na swiat
      zupelnie nierealne.
      Mowili,ze trescia ich zycia jest Bog. Odbilo im,czy co?
      Przygladalam im sie z zaciekawieniem polaczonym z politowaniem.
      Biedni ludzie,pomyslalam - marnowac mlodosc dla bzdetow?
      Doszlam do wniosku,ze to nie moja sprawa.
      Kazdy uklada sobie zycie,jak mu sie podoba.
      Mimo wszystko dobrze sie u nich czulam - lubilam tam bywac.

      Pewnego dnia (u siebie,w domu)- czytalam Legendy
      Goralskie:takie,tam - Boruta,Rokita..
      Pomyslalam - sprobuje, moze to dziala.
      Wykombinowalam warunek, po ludzku niemozliwy do spelnienia.
      Poczekalam do godz 24:00 i zaczelam.
      Postawilam na stoliku zapalona swiece i zawolalam - jezeli
      jestes,pokaz sie Lucyferze.
      Nic,zadnej reakcji .
      Powtorzylam.
      W tym momencie w glowie , pojawil sie jakby blysk - medalik
      przeszkadza.
      Faktycznie,mialam na szyi medalik jeszcze od chrztu. Nosilam przez
      sentyment,jako rodzinna pamiatke.
      Zerwalam,i rzucilam na podloge..swieca zgasla.
      O,kurde - chyba cos sie dzieje,fajnie jest,tylko nie widac nikogo.
      No nic,dobra , niech i tak bedzie.
      Zaczelam perrore - zapisze ci moja dusze (swoja droga,po cholere ci
      ona)jezeli dostane...
      Nic,ponudzilam sie jeszcze chwile,zgasilam swiece i poszlam spac.
      Nastepnego dnia,pojechalam do Carlsberga.
      Spotkalam ks.Kazika i opowiedzialam o mojej przygodzie.
      Ksiadz zbladl - zaproponowal egzorcyzmy.
      Stuknij sie w glowke - powiedzialam,mamy XX w. nie sredniowiecze.
      Pobylam z nimi troche i wkurzona wrocilam do domu.
      W nocy,kontynuowalam to nieco dziwne spotkanie - tym razem swieca
      nie zgasla.
      Moze,to trzeba inaczej - pomyslalam.
      Wzielam dlugopis (wiem,powinno byc gesie pioro,ale nie
      mialam),kartke papieru.
      Zaczelam pisac cyrograf:wymienilam czego chce,a jako dowod, iz
      zostalam wysluchana - dolozylam dwa warunki do spelnienia
      natychmiast.
      Nastepnego dnia mam wygrac z mezem (drugi) w szachy,gralam bardzo
      slabo;
      w najblizszym czasie - dostac duza sume pieniedzy (10 tys.marek,juz
      mnie zadowolalo),
      wtedy podpisze kwit wlasna krwia.

      Rano,sklonilam meza do gry - wygralam.
      Hm,hm - to chyba dziala.Zaczyna mi sie podobac.

      Po poludniu,przyszla kolezanka mojej coreczki.
      Zabrala ja do siebie.
      Po uplywie kilku minut,przybiegla rozdygotana -Jowita wpadla pod
      samochod,wydusila.
      Poszlismy tam z mezem - zdarzenie mialo miejsce ok.300 m.od naszego
      bloku.
      Kierowca,mlody chlopak (dzien wczesniej zrobil prawko),nie jechal
      szybko - ale nie mial
      szans,dziecko zbieglo z nasypu kolejowego prosto pod maske.
      Poczatkowo wydawalo sie,ze to nic groznego,mala nie krwawila.
      Po 5 min.bylo pogotowie.Pojechalismy do szpitala.
      Przeswietlenie pokazalo pekniecie czaszki,ale dziecko bylo przytomne.
      Przewiezli ja na sale.Po pewnym czasie "odjechala".
      Zrobil sie szum,kazali czekac nam na korytarzu.Dopiero wtedy
      zaczelam sie bac.Decyzja - corka zostanie zawieziona do Kliniki
      Specjalistycznej, na odzial IOM,stan jest ciezki.
      My musielismy zostac - w miedzy czasie przyjechala Policja.
      Krotkie przesluchanie kierowcy,pozniej rozmowa z nami.
      Dali nam jakies formularze do wypelnienia - mielismy ubiegac sie o
      odszkodowanie.
      Wedlug niemieckich przepisow,wina kierowcy byla bezsporna.
      Maz zostal jeszcze,dopelnic formalnosci, ja poszlam do domu.
      I wtedy (to bylo, jak przeblysk w glowie) uslaszalam:umowy
      dotrzymalem, pieniadze dostaniesz, czekam.
      Zatkalo mnie,wrzasnelam;"nie!" Na cala ulice,mijajacy mnie
      przechodnie patrzyli ze zdziwieniem.
      " Ty,gnoju,ty bandyto,bydlaku..."
      Wpadlam do mieszkania,chwycilam telefon,z trudem wykrecilam numer do
      Carlsberga.
      Odebral ks.Kazimierz.
      - Kazik,stalo sie cos strasznego.Jowita miala wypadek,prosze modlcie
      sie, ja przeciez nie umiem.
      Nie wiem czy minela godzina.Ksiadz Franciszek (we Wspolnocie
      nazywany Ojcem) przyslal auto i zabrano nas do Osrodka.
      Pobieglam prosto do Kaplicy.
      Ze wszystkich sil,calm swym jestestwem - wyrzekalam sie Lucyfera i
      jego mocy.
      Powiedzialam -" Boze,jezeli Ty naprawde jestes,ratuj prosze moje
      dziecko.
      Glupia jestem,wiem - ale ja naprawde nie wiedzialam,iz moja zabawa
      moze byc grozna.To mialy byc tylko takie jaja."
      Nastepnie poszlam do domu Wspolnoty.Ojciec rozmawial ze szpitalem.
      Stan corki byl krytyczny. Kerspintommograf pokazal cztery wewnetrzne
      pekniecia czaszki.
      Lekarz powiedzial,robimy wszystko,co w naszej mocy.
      Ks.Kazimierz rozumial co jest grane (nie wiedzialam jak,ale czytalam
      to w jego oczach),
      ze to efekt moich wyglupow - nie uslyszalam jednak slowa
      wyrzutu,wrecz przeciwnie,
      duzo serdecznosci.
      Zaplakalam z zalu,dopiero gdy sie polozylam spac.
      Rano - telefonat ze szpitala,dziecko odzyskalo przytomnosc - wola
      mame.
      Ktorys z ksiezy (nie pomietam juz,kto)pojechal z nami do Kliniki.
      Mala byla mizerna,ale pojawila sie szansa, iz bedzie zyla.
      Zostal z nia maz,byli w szpitalu prawie miesiac,dziewczynka musiala
      na nowo uczyc sie jesc ,mowic,
      chodzic - miala wtedy 8 lat.
      Przez caly ten czas mieszkalam w Osrodku - dalam niezle domownikom w
      kosc.
      Po powrocie "moich" z Kliniki,mielismy jeszcze jakis czas zostac w
      Carlsbergu.
      Pojechalam do mieszkania po troche maneli.
      Byl poczatek grudnia,snieg - przed blokiem,na krzaku kwitla
      piekna,czerwona roza.
      Jeden tylko kwiat,wiedzialam,ze to dla mnie - od Tego,ktorego
      jeszcze nie znam.

      • piotr33k2 Re: Powstaje ośrodek walki z szatanem 17.12.07, 00:20
        tak tak, urzekla nas wszystkich twoja historia,a mną jeszcze na
        dodatek wstrząsneła, he he.
        • andreas.007 Pan Tusk 17.12.07, 00:32
          Przed wyborami pan Tusk był w programie Teraz MY,
          zapytano o jego plan w przypadku przegranej przez PO.
          Powiedział, ze nie mysli o tym i nie planuje czegos takiego,
          bo jako sportowiec przekonał sie, ze jak "planuje sie", mysli sie,
          powiem przewiduje sie przegrana, to sie przegrywa...

          A przeciez wydawaloby sie, ze jakies myslenie pana Tuska,
          na kilka dni przed wyborami nie moze zmienic wyniku wyborów!
          Pan Tusk wierzy, ze jednak cos w tym jest... ;)
          Nawet poprał to swoim doswiadczeniem.
          I PO wygrało... moze podpisał cyrograf?
          • boulihacker Re: Pan Tusk 17.12.07, 00:56
            No więc już niech będzie. Oto medal z ziemniaka za najwięcej bredniokomentów pod
            jednym artykułem. A teraz już się oddal, pliiiiz.
            • Gość: kmiot prlu w miedzyczasie zmarlo milion dzieci IP: *.hsd1.or.comcast.net 17.12.07, 03:17
              tepa babo, przjdz sie po szpitalach i zobacz umierajace dzieci, czy ich rodzice rowniez zapisali swoje dusze komus tam? trzasnal bym cie z otwartej na otrzezwienie tepa babo!
              • Gość: tolerancyjna Re: w miedzyczasie zmarlo milion dzieci IP: 194.42.116.* 17.12.07, 08:41
                Poraża mnie totalny brak szacunku do tego, że ktoś może wierzyć w coś innego niż
                Wy, "naukowcy". To przerażające, że niektórzy podobno-wykształceni mają taki
                brak kultury i tolerancji wobec innych poglądów i wierzeń.
                Nie wiesz, co przeżył ktoś inny. Nie znasz odpowiedzi na wszystkie pytania. To
                czemu się madrujesz? Trochę pokory, NIGDY nie masz pewności, kto NAPRAWDE ma
                rację....
                • morte_macabre Re: w miedzyczasie zmarlo milion dzieci 17.12.07, 08:50
                  > Poraża mnie totalny brak szacunku do tego, że ktoś może wierzyć w coś innego niż
                  > Wy, "naukowcy". To przerażające, że niektórzy podobno-wykształceni mają taki
                  > brak kultury i tolerancji wobec innych poglądów i wierzeń.
                  Poraża mnie totalny brak szacunku do tego, że ktoś może wierzyć że 2+2=5. To przerażające, że niektórzy podobno-wykształceni mają taki brak kultury i tolerancji wobec innych poglądów i wierzeń.
                  • Gość: tolerancyjna Re: w miedzyczasie zmarlo milion dzieci IP: 194.42.116.* 17.12.07, 09:15
                    Z tego wynika, że przyjmujesz wyłącznie system dziesiętny. A może w jakimś innym
                    systemie liczbowym 2 + 2 rzeczywiście równa się 5?

                    Prawdziwą mądrość przynosi nie to, co wiemy na pewno, ale nieustanna gotowość do
                    tego, że możesz się mylić.
                    • boulihacker Re: w miedzyczasie zmarlo milion dzieci 17.12.07, 09:47
                      A więc na systemach liczenia też się "znasz". A teraz już won, gusła czynić czy
                      co tam potrafisz.
                      • aga.p13 jak to facetom pada na mozg 17.12.07, 10:53
                        Moze to ten celibat im pada na glowizne. Wezcie sie nieroby do pracy i
                        nie robcie cyrku. Silne dorosle chlopy a takie durne.
                    • e-4l Re: w miedzyczasie zmarlo milion dzieci 17.12.07, 09:49
                      Jest kilka systemów liczbowych ale w ŻADNYM nigdy 2+2 nie równa się pięć! To nie jest mądrość to zdrowie umysłowe. Nie bredz więcej kobieto tolerancyjna!
                      • Gość: szmatan Re: w miedzyczasie zmarlo milion dzieci IP: 91.198.246.* 17.12.07, 11:45
                        systemów liczbowych jest nieskończoność - tyle ile liczb całkowitych
                    • Gość: hsw567 Z tego wynika, że jesteś ignorantem. IP: *.ghnet.pl 17.12.07, 09:49
                      Z tego wynika, że jesteś ignorantem. Czemu nie uważałaś na matematyce w szkole?
                      System liczbowy to tylko zapis liczb, graficzna reprezentacja. W każdym systemie
                      2+2=4, tylko np. w dwójkowym będzie to troche inaczej wyglądać (o tak:
                      10+10=100). To tylko symbole. Oczywiscie można wymyslać sztuczki, np. 7+1=1. I
                      to jest prawda, gdy umówimy się, że liczby oznaczają kolejne dni tygodnia. Ale
                      po pierwsze: Twoja sztuczka akurat była nietrafiona, błędna i głupia. A po
                      drugie: co niby z takich sztuczek wynika? Wiadomo co gość ma na mysli mówiąc, że
                      2+2=4. Nie wiem po co udajesz mądrzejszą niż jesteś.
                      • Gość: tolerancyjna Re: Z tego wynika, że jesteś ignorantem. IP: 194.42.116.* 17.12.07, 11:09
                        Nie udaję mądrzejszej. Zdanie o systemach liczbowych to metafora - jak się można
                        domyślić - której celem było ukazanie, że NIE ZAWSZE nauka jest najważniejsza i
                        że choćbyśmy byli najmądrzejsi to NIE WIEMY WSZYSTKIEGO.
                        Ważny jest szacunek do innego człowieka i jego potrzeb, wierzeń i poglądów -
                        czego niestety często brakuje osobom wypowiadającym się na tym forum.
                        Rzeczywistości niematerialnej nie widzimy, ale kto wie, czy nie jest ona faktem?...
                        • Gość: hsw567 Re: Z tego wynika, że jesteś ignorantem. IP: *.ghnet.pl 17.12.07, 12:20
                          Fajna metafora, tylko nietrafiona. Wyjasniłem, czemu - szkoda żeś się nie
                          odniosła do tego. A że nie wiemy wszystkiego? No nie, nie wiemy wszystkiego. Też
                          mi z tym ciężko. Ale czy aby napewno pomysły typu reinkarnacja, kreacjonizm,
                          czarna magia, opętanie przez szatana i inne tego pokroju przybliżają nas do tej
                          wiedzy? No nie nazbyt.

                          Co do szacunku do drugiego człowieka i jego poglądów - zgoda, szlachetna idea.
                          Ale człowiek jest istotą ułomną i jeśli słyszy o lecznicy dla opętanych przez
                          szatana w środku Europy w XXI wieku, to może nie dać rady się powstrzymać od
                          złosliwego komentarza. Czesław Miłosz, wielki poeta, spopularyzował określenie
                          "ciemnogród". Trafne, nieprawdaż? A że nieco złośliwe? Tym lepiej :)

                          Zresztą rzeczą znaną jest, że ludzie niekonsekwentni nie są obdarzani nadmiernym
                          szacunkiem. Skoro ktoś odrzuca naukę, to konsekwencja wymaga odrzucenia również
                          jej dobrodziejstw. Człowiek może dla przykładu bredzić, że teoria względności to
                          "tylko nieudowodniona teoria, która prowadzi do relatywizmu moralnego" (sic!),
                          ale niech w takim razie nie korzysta z telefonu komórkowego. Bądźcie
                          konsekwentni! Ja nie wierzę w Boga i uważam religię za mniej lub bardziej
                          szkodliwą (w zależności do miejsca i momentu historycznego) bzdurę, więc
                          odrzucam jej dobrodziejstwa. KONSEKWENCJA.

                          O "rzeczywistości niematerialnej": dla mnie to oksymoron, a te są, poza
                          literaturą piękną, gdzie stanowią ważny środek wyrazu artystycznego,
                          niedopuszczalne. Zabawa słowem to rzecz poetów, moja panno. W nauce natomiast,
                          aby przyporządkować którąś z dwóch wartości logicznych, najpierw trzeba upewnić
                          się, że w ogole da się to zrobić. W szczególności musimy wpierw wiedzieć o czym
                          w ogóle mówimy. Są zdania prawdziwe, są zdania fałszywe, ale są też zdania w
                          ogóle nielogiczne (wbrew nawykom z mowy potocznej zdanie fałszywe JEST zdaniem
                          logicznym). To tyle :)
                          • Gość: tolerancyjna Re: Z tego wynika, że jesteś ignorantem. IP: 194.42.116.* 17.12.07, 15:59
                            Dla Ciebie "rzeczywistość niematerialna" jest oksymoronem. Rozumiem i szanuję
                            to. Ale szanuję też osoby, które są przekonane o istnieniu tej rzeczywistości i
                            którym potrzebny jest egzorcysta do uwolnienia od dręczących ich problemów.
                            Uważam że mają do tego prawo.
                            • Gość: hsw567 Re: Z tego wynika, że jesteś ignorantem. IP: *.ghnet.pl 17.12.07, 16:58
                              Dla mnie? Nie.. to jest oksymoron z definicji.

                              Oksymoron - figura retoryczna. Tworzy się go poprzez zestawienie wyrazów o
                              przeciwstawnych, kłócących ze sobą znaczeniach.

                              "Rzeczywistość niematerialna". Rzeczywistośc to coś rzeczywistego, istniejącego.
                              A coś niematerialnego to coś nierzeczywistego. Jak na mój gust czyni to zadość
                              powyższej definicji. Tzn. żeby była jasność: są rzeczy niematerialne, które
                              istnieją (np. czas), ale jak rozumiem mówimy o jakichś nadprzyrodzonych rzeczach
                              typu złe moce i tak dalej.

                              "Uważam, że mają do tego prawo" - znów mylisz poglądy z faktami. Oni MAJĄ do
                              tego prawo niezależnie od tego, co Ty albo ja "uważamy" na ten temat. Nikt im
                              zresztą prawa takiego nie odbiera, w każdym razie ja byłbym ostatnią osobą. Co
                              nie zmienia faktu, że klinika dla osób opętanych przez szatana w środku Europy w
                              XXI wieku to paranoia. Ale prawo nic tu nie ma do rzeczy. Ja tylko mówię, że
                              rozumiem ludzi, którym puściły nerwy, gdy o tym usłyszeli, bo rzeczywiscie to
                              nie jest normalne.
                              • Gość: tolerancyjna Re: Z tego wynika, że jesteś ignorantem. IP: 194.42.116.* 18.12.07, 10:26
                                Nie zgadzam się z Tobą, ponieważ "materialne" i "rzeczywiste" jednak nie są
                                pojęciami przeciwstawnymi. Materialne - to coś, co stworzone jest z materii, a
                                rzeczywiste - to co faktycznie istnieje. Jak sam zauważyłeś, istnieją rzeczy
                                niematerialne, tj. czas, temperatura czy energia, a właściwie, to czy ludzki
                                rozum jest materialny? Rozum to nie to samo co mózg, nie widzimy go, a jednak
                                istnieje?

                                Widzimy jedynie efekty rzeczy niematerialnych. Dlaczego więc opętanie nie może
                                być rzeczywistym efektem jakiegoś niematerialnego zdarzenia?
                                Mimo że jest to kwestia naukowo niezbadana, nie uważam tego za paranoję. Jeśli
                                ktoś ma problem z uwolnieniem się od "czegoś?-jakkolwiek to nazwiemy", a
                                egzorcysta może mu w tym pomóc, dlaczego nie?
                              • Gość: moi Re: Z tego wynika, że jesteś ignorantem. IP: *.acn.waw.pl 18.12.07, 10:42
                                Fale radiowe tez nie sa materialne, ergo - nie istnieja :P
                                • Gość: fizol_psychol Re: Z tego wynika, że jesteś ignorantem. IP: 217.98.20.* 18.12.07, 11:38
                                  Fale radiowe sa jak najbardziej materialne, wynika to z ekwiwalentnosci masy i
                                  energii ew. inaczej mówiąc dyalizmu korpuskularno-falowego. Swiatło może być
                                  analizowana jako fala elektromagnetyczna albo probabilistyczny rozkład fotonów
                                  (cząstek) w przestrzeni, podobnie każda inne promieniowanie magnetyczne zarówno
                                  mniejszych (np. fale radiowe) jak i większych (np. promienie X) częstotliwościach.
          • eti.gda Re: Pan Tusk 17.12.07, 11:17
            andreas.007 napisał:

            > Przed wyborami pan Tusk był w programie Teraz MY,
            > zapytano o jego plan w przypadku przegranej przez PO.
            > Powiedział, ze nie mysli o tym i nie planuje czegos takiego,
            > bo jako sportowiec przekonał sie, ze jak "planuje sie", mysli sie,
            > powiem przewiduje sie przegrana, to sie przegrywa...
            >
            > A przeciez wydawaloby sie, ze jakies myslenie pana Tuska,
            > na kilka dni przed wyborami nie moze zmienic wyniku wyborów!
            > Pan Tusk wierzy, ze jednak cos w tym jest... ;)
            > Nawet poprał to swoim doswiadczeniem.
            > I PO wygrało... moze podpisał cyrograf?
            >
            >
            >
            >
            No to szatan wygrał, bo z kolei zwolennicy PiS byli zawiedzeni, bo "tak się
            modlili", jak powiedziała w RM jakaś moherowa babcia, a Bóg ich nie wysłuchał.
            Ale to nieprawda, Bóg ich wysłuchał, tylko odpowiedział "nie".
            • andreas.007 Re: Pan Tusk 17.12.07, 14:10
              zostalismy poddani kolejnej próbie... ;)
      • Gość: :O) opornik - wziales juz tabletki??? IP: 81.144.219.* 17.12.07, 09:37
        Wziales juz tabletki? Nie jestes przypadkiem zreformowanym
        heroinista? Przyadki shizofrenii w rodzinie? Mial ktos hyzia? Moze
        tato albo mama? Miales sytuacje, w ktorych np. nago beigales z
        krzyzem po swojej wsi?
      • mohawk79 Re: Powstaje ośrodek walki z szatanem 17.12.07, 11:19
        opornik4 napisała:

        > Opowiesc bedzie troche dluga,ale krocej opisac sie nie dalo - kto
        ma
        > cierpliwosc,przeczyta.

        Być może krócej się nie dało. Ale na pewno można to było napisać w
        elegantszej, bardziej zwartej i czytelnej formie.
        • Gość: izz Re: Powstaje ośrodek walki z szatanem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.07, 12:22
          nie dołuj nastoletniej pisarki. Nie jest to takie złe, może tylko trochę zbyt
          stereotypowe.
      • Gość: An. Re: Powstaje ośrodek walki z szatanem IP: *.eranet.pl 17.12.07, 11:45
        Nie wiem dlaczego ludzi wierzących postrzega się (w tym kraju?) jako tzw.
        średniowiecze. Wszystkich wrzuca się do jednego wora pt" moherowe berety".

        Dlaczego piszecie z takim sączącym jadem i sarkazmem?
        Naprawdę uważacie, że to jedynie warte oplucia? Zero refleksji?
        Może czasem warto zgłębić temat, rozszerzyć nieco swoje horyzonty?..

        Wiem o czym pisze Piotr i opornik4.
        Uważam, że taki ośrodek jest potrzebny.
        Tyle ode mnie.


      • Gość: izz Re: Powstaje ośrodek walki z szatanem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.07, 12:12
        Jesteś piętnastoletnią gotką?
    • ksks3 "Wielebne głupstwo" w natarciu 17.12.07, 07:02
      Może jednak nie takie "głupstwo" skoro potrafi zarobić na
      ciemnocie!
    • Gość: miś Jak czytam te krytyki to leże i płacze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.07, 07:17
      Ateisci, czy też może bardziej nowocześnie, światła lewica laicka :):) z guru
      Adasiem to jednak matoły! Potwierdza sie ze są całkowicie ograniczeni!!! Są
      zamknięci w jednym świecie, nie wiem czy nadawali by się do średniowiecza! Ich
      niby rozwój intelektualny to kompromitacja! O czyms takim jak opętanie przez
      szatana słyszał każdy student psychiatrii, psychologi, nawet niewierzący! Jak ta
      Polska ma się rozwijac jak ludzie sa tacy niedouczeni? Człowiek bez zycia
      duchowego, jak widac na załączonych postach, jest beznadziejnie nietolerancyjny,
      niedemokratyczny, typowy rasista!
      • ksks3 Re: Jak czytam te krytyki to leże i płacze 17.12.07, 07:29
        Gość portalu: miś napisał(a):

        > Ateisci, czy też może bardziej nowocześnie, światła lewica
        laicka :):) z guru
        > Adasiem to jednak matoły! Potwierdza sie ze są całkowicie
        ograniczeni!!! Są
        > zamknięci w jednym świecie, nie wiem czy nadawali by się do
        średniowiecza! Ich
        > niby rozwój intelektualny to kompromitacja! O czyms takim jak
        opętanie przez
        > szatana słyszał każdy student psychiatrii, psychologi, nawet
        niewierzący! Jak t
        > a
        > Polska ma się rozwijac jak ludzie sa tacy niedouczeni? Człowiek
        bez zycia
        > duchowego, jak widac na załączonych postach, jest beznadziejnie
        nietolerancyjny
        > ,
        > niedemokratyczny, typowy rasista!
        //// w poprzednim wcieleniu byłeś zapewne szamanem ////
      • Gość: tsurani jak juz leżysz i płaczesz IP: *.icpnet.pl 17.12.07, 07:38
        to weź jeszcze szmatkę i umyj podłogę. Chociaż jedną rzecz zrobisz z
        pożytkiem
        • eti.gda Re: jak juz leżysz i płaczesz 17.12.07, 11:26
          Gość portalu: tsurani napisał(a):

          > to weź jeszcze szmatkę i umyj podłogę. Chociaż jedną rzecz zrobisz z
          > pożytkiem

          Leżeć i płakać to lepsze niż leżeć i kwiczeć.
      • e-4l Re: Jak czytam te krytyki to leże i płacze 17.12.07, 07:44
        Misiu, żal mi ciebie. Radzę raczej forum wymiany myśli u ojca sromotnika bazwstydnego, jeśli takowe jest.
      • sowa_46 Re: Jak czytam te krytyki to leże i płacze 17.12.07, 07:51
        Gość portalu: miś napisał(a):

        > Ateisci, czy też może bardziej nowocześnie, światła lewica
        laicka :):) z guru
        > Adasiem to jednak matoły! Potwierdza sie ze są całkowicie
        ograniczeni!!! Są
        > zamknięci w jednym świecie, nie wiem czy nadawali by się do
        średniowiecza! Ich
        > niby rozwój intelektualny to kompromitacja! O czyms takim jak
        opętanie przez
        > szatana słyszał każdy student psychiatrii, psychologi, nawet
        niewierzący! Jak t
        > a
        > Polska ma się rozwijac jak ludzie sa tacy niedouczeni? Człowiek
        bez zycia
        > duchowego, jak widac na załączonych postach, jest beznadziejnie
        nietolerancyjny
        > ,
        > niedemokratyczny, typowy rasista!

        Ty też chyba jesteś opętany bo piszesz z błędami. A tak przy okazji
        jak spotkasz się z szatanem to powiedz mu, że może mnie w doopę
        pocałować.
      • Gość: rebjot Re: Jak czytam te krytyki to leże i płacze IP: *.crowley.pl 17.12.07, 08:38
        O czyms takim jak opętanie przez
        > szatana słyszał każdy student psychiatrii, psychologi, nawet
        niewierzący!
        Powiedz mi Łaskawco, jak człowiek niewierzący interpretuje przypadek
        opętania przez szatana?
        • Gość: szmatan Re: Jak czytam te krytyki to leże i płacze IP: 91.198.246.* 17.12.07, 11:44
          coś jak placebo.
          dla świadomości chorego jest to całkiem rzeczywiste, dopiero jak przyjdzie
          klecha i dzwoneczkami obdzwoni, kadzidełkami odkazi i święte obrazki pokaże to
          demon czmychnie
        • eti.gda Re: Jak czytam te krytyki to leże i płacze 17.12.07, 11:46
          Gość portalu: rebjot napisał(a):

          > O czyms takim jak opętanie przez
          > > szatana słyszał każdy student psychiatrii, psychologi, nawet
          > niewierzący!
          > Powiedz mi Łaskawco, jak człowiek niewierzący interpretuje przypadek
          > opętania przez szatana?


          "Oj, dana dana,
          Nie ma szatana,
          A świat realny jest poznawalny, oj dana.
          Życie jest formą istnienia białka,
          Tylko coś czasem w kominie załka,
          Czasem coś liźnie,
          Czasem coś gwiźnie,
          coś się pokaże w samej bieliźnie, oj dana..."

          Agnieszka Osiecka, z piosenki STS)
          • Gość: miś Maiłem jednak racje!! Czerwone matolstwo jak czego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.07, 14:36
            nie rozumie, czegos nie widziało to dla nich to nie istnieje! A już na pewno jak
            jest związane z Kościołem, bo gdyby to jeszcze dotyczyło "naszych starszych
            braci w wierze" to może byłoby inaczej! Czysty ciemnogród
    • plorg Powstaje ośrodek walki z szatanem 17.12.07, 07:19
      "Ośrodek Pomocy Duchowej ,,Oaza Maryi Królowej Światłości" powstaje
      na skraju..."
      ---------------------------------
      Doczytalem do tego miejsca... To mowi samo za siebie i wystarczy za
      komentarz.
    • Gość: sx będą zwalczać Rydzyka...??? IP: *.szczecin.mm.pl 17.12.07, 07:22
    • Gość: HighAlt Uwaga Szatan czy experymenty CIA na Polakach?? IP: *.bos.east.verizon.net 17.12.07, 07:22
      Polska, jeden z nielicznych krajow, niepodpisala Europejskiej Karty Praw
      czlowieka i byc moze wrescie szydlo wyszlo z worka i wiemy dlaczego...

      BEZZGODNE BADANIA RZĄDU STANÓW ZJEDNOCZONYCH NAD FALAMI MÓZGOWYMI I OSOBOWOŚCIĄ

      "Jestem ofiarą ciągle trwających eksperymentów kontroli umysłu, prowadzonych
      przez Rząd Stanów Zjednoczonych od 1989 roku. Chciałabym oszczędzić wielu
      ofiarom bólu, którego doznałam, poprzez opowiedzenie mojego zeznania w ramach
      informacji o pochodzeniu i o historii rządowego programu testowania broni, a
      szczególnie o eksperymentach z radioaktywnością."

      www.objawienia.pl/leary/mc/1cheryl.htm
      Ten Ksadz najprawdopodobniej zostal podstawiony przez zboczonych agentow CIA i
      marionetek w Polskich sluzbach - psudoksadz...

      Polacy nie powinni sie godzic na tego typu ekserymentach na naszych rodakach..
    • Gość: antyPiAowiec Powinni tam wysłać cały PiS !!!!! IP: *.bg.us.edu.pl 17.12.07, 07:25
      Powinni tam wysłać cały PiS!!!!!
    • Gość: Kurczak Powstaje ośrodek walki z szatanem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.07, 07:28
      Od lat jestem zdeklarowaną ateistką, choć ze sporą wiedzą
      religioznawczą (religijną?). Nie wiem, czy ten ośrodek nie będzie
      kolejnym pomysłem KK na wyciąganie pieniędzy. Chciałabym wierzyć, że
      nie.
      Przyznam jednak, że pomysł jest dobry. Niezależnie od tego, czy
      nazwiemy to coś "szatanem", "demonami", "opętaniem" czy jeszcze
      inaczej, to się zdarza. Zabawy z okultyzmem wszelkiej maści,
      eksperymenty z przywoływaniem czegoś tam (duchów, demonów czy jak to
      zwał), a także pragnienie rzeczy, za które jesteśmy w stanie oddać
      swoją duszę i ciało, nie prowadzą do niczego dobrego. Czasem kończą
      się źle zdiagnozowane w psychiatryku, a czasem u egzorcysty.
      • plorg Re: Powstaje ośrodek walki z szatanem 17.12.07, 07:48
        Gość portalu: Kurczak napisał(a):

        > Od lat jestem zdeklarowaną ateistką, choć ze sporą wiedzą
        > religioznawczą (religijną?). Nie wiem, czy ten ośrodek nie będzie
        > kolejnym pomysłem KK na wyciąganie pieniędzy. Chciałabym wierzyć,
        > że nie.
        ----------------------------------
        Czy osoba ze spora wiedza religioznawcza moze napisac taki tekst:

        "Przyznam jednak, że pomysł jest dobry." ???
        • Gość: Kurczak Re: Powstaje ośrodek walki z szatanem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.07, 08:53
          plorg napisał:
          > ----------------------------------
          > Czy osoba ze spora wiedza religioznawcza moze napisac taki tekst:
          >
          > "Przyznam jednak, że pomysł jest dobry." ???

          Wiesz, jak na razie nikt nie wymyślił nic lepszego na właśnie takie
          zjawiska. Można to nazwać "egzorcyzmem", "wypędzaniem złego
          ducha", "odczynianiem uroku", czymkolwiek. Jestem ostrożna w
          nazywaniu tego rodzaju zjawisk. Nie wierząc w istnienie Boga ani
          żadnych jego "przeciwników" (szatana itd.), jestem przekonana, że
          jest bardzo niewielki odsetek takich przypadków, których współczesna
          psychiatria nie jest w stanie wytłumaczyć i wyleczyć, zaś dobrze
          dają sobie radę z nimi ci, którzy sami się nazywają "egzorcystami".
          A więc istnieje coś, czego nie potrafimy racjonalnie wyjaśnić...
          jeszcze. Zapewne któregoś dnia w końcu znajdzie się racjonalna
          odpowiedź na pytanie, czym jest to, co nazywamy "opętaniem". Dlatego
          napisałam, że to dobry pomysł - póki nie ma lepszych rozwiązań.
          • plorg Re: Powstaje ośrodek walki z szatanem 17.12.07, 10:22
            Ja pisze o "sporej wiedzy religioznawczej", a nie o istnieniu badz
            nieistnieniu zjawisk, ktorych nie rozumiemy tudziez o ich
            racjonalnym wyjasnianiu.

            Z biblijnego punktu widzenia nazwa Osrodka Pomocy Duchowej "Oaza
            Maryi Królowej Światłości", brzmi jak groteskowy zart.
            • Gość: Kurczak Re: Powstaje ośrodek walki z szatanem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.07, 12:02
              Plorg, nie bardzo rozumiem w takim razie. Możesz rozwinąć, o co
              konkretnie Ci chodzi?
              • plorg Re: Powstaje ośrodek walki z szatanem 17.12.07, 14:54
                Nie bede robil tu wykladow teologicznych. Polecam dwa filmy:

                www.alberto.pl/film/Objawienia1.wmv (64MB)
                www.alberto.pl/film/Objawienia2.wmv (62MB)

                Albo przejrzyj portal: www.alberto.pl/ w celu poszerzenia
                wiedzy religioznawczej :-)
      • Gość: H56 niech sobie w Toruniu u Rydzyka diabła wypędzają IP: *.chello.pl 17.12.07, 07:49
        trzeba gonić tych czarodzieji, bo wstyd przynoszą. Wyjdzie na to ,ze
        największa ciemnota teraz w zachodniopomorskim mieszka, bo wierzy w
        diabła /Rokita przecież w Krakowie mieszka/. Czarownicy za sutą
        opłatą będą kadzidłami złe moce wypędzać.
        • Gość: Kurczak Re: niech sobie w Toruniu u Rydzyka diabła wypędz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.07, 08:55
          Może Cię to zaciekawi, że Jan Paweł II był jednym z lepszych
          egzorcystów... Trzeba mu przyznać że siłę charakteru i wiarę miał
          niezłomną, choć sama nie identyfikuję się z jego wyznaniem (ani z
          żadnym innym - dodam dla porządku)
    • Gość: tsurani żenada - pisanie o opętaniach jako faktach IP: *.icpnet.pl 17.12.07, 07:34
      Wyborcza tym artykułem osiągnęła poziom Super Expressu
      • Gość: Gosiekkk A tam, żenada - "a to Polska wlasnie"... IP: *.85-226-89.dsl.completel.net 17.12.07, 07:58
        Poza tym to troche nie tak... SuperExpress pisze raczej o "cudownych" zrodelkach
        oraz matkach rzekomo boskich ktore ukazaly sie na szybie po potraktowaniu
        powierzchni plynem do mycia itp... - poganski kraj, poganskie obyczaje. :-P
    • sowa_46 Powraca ciemnogród 17.12.07, 07:44
      Tylko w zacofanym kraju może dojść do takich idiotyzmów. Mamy miliony
      "moherów" i w tym tkwi potęga ciemnogrodu. PO zapowiadało cuda i te
      niewątpliwie nadchodzą, niektórym nieźle wali w dekiel a może
      nawąchali się kleju?????

      Prawdopodobnie w najbliższej przyszłości Łojciec Rydzyk wskrzesi
      świętą inkwizycję i cofniemy się o kilka wieków, co nie jest takie
      dziwne kiedy obserwujemy jak polak z polakiem potrafi korzystać z
      dobrodziejstw wolności, żrąc się przy każdej możliwej okazji.

      Jeszcze trochę a banda facetów w kiecach zacznie mówić temu
      ciemnonarodowi kto tu rządzi. Ja pościągałbym te kiece i urządziłbym
      tym nierobom publiczną chłostę, powiesiłbym na parę godzin do góry
      kulosami to może resztki oleju niektórym spłynęłyby do łbów a jak
      nie to trudno.
      Co za pie..ik, przed wojną nie do pomyślenia!!!!!!!!!
      • Gość: Gosiekkk Re: Powraca ciemnogród IP: *.85-226-89.dsl.completel.net 17.12.07, 08:00
        Nienienie, to nie tak. Ciemnogrod juz powrocil ladnych pare latek temu...

        A Inkwizycji nie trzeba wskrzeszac. Ta szacowna instytucja dalej istnieje pod
        postacia Kongregacji ds Nauki i Wiary... :-)
        • Gość: Iwona Re: Powraca ciemnogród IP: *.tktelekom.pl 17.12.07, 11:27
          szybciej niż inkwizycji należy się spodziewać obozów koncentracyjnych dla
          katolików. Dziwne, że tak wielu z tych, którzy ośmieszają ludzi wierzących jest
          przekonanych, że to katolicy są nietolerancyjni.
          • Gość: Gosiekkk Re: Powraca ciemnogród IP: *.85-226-89.dsl.completel.net 17.12.07, 18:00
            > szybciej niż inkwizycji należy się spodziewać obozów koncentracyjnych >dla
            katolików.

            No, skoro tak uwazasz, Iwonko, to jako prawdziwie wierzaca osobka powinnas sie
            cieszyc, bo otrzymasz palme meczenstwa... ROTFL!

            Poza tym - wracajac do tematu - dziwi mnie, choc moze nie powinno, ze katoliczka
            nie ma pojecia o tym, ze Kongregacja do Spraw Nauki i Wiary wywodzi sie w
            prostej linii ze Swietego Officjum. Jezeli nie wierzysz, sama sie dowiedz.
            Myslenie nie boli. I kiedy pisalam to w pierwszym poscie, nie chodzilo mi o
            szeroko juz pewnie na forum skomentowane "dobrodziejstwa" sredniowiecznego
            okresu dzialalnosci Officjum, ale o sama strukture jako taka. Naucz sie czytac
            ze zrozumieniem...
      • eti.gda Re: Powraca ciemnogród 17.12.07, 11:27
        sowa_46 napisał:

        > Tylko w zacofanym kraju może dojść do takich idiotyzmów. Mamy miliony
        > "moherów" i w tym tkwi potęga ciemnogrodu. PO zapowiadało cuda i te
        > niewątpliwie nadchodzą, niektórym nieźle wali w dekiel a może
        > nawąchali się kleju?????
        >
        > Prawdopodobnie w najbliższej przyszłości Łojciec Rydzyk wskrzesi
        > świętą inkwizycję i cofniemy się o kilka wieków, co nie jest takie
        > dziwne kiedy obserwujemy jak polak z polakiem potrafi korzystać z
        > dobrodziejstw wolności, żrąc się przy każdej możliwej okazji.
        >
        > Jeszcze trochę a banda facetów w kiecach zacznie mówić temu
        > ciemnonarodowi kto tu rządzi. Ja pościągałbym te kiece i urządziłbym
        > tym nierobom publiczną chłostę, powiesiłbym na parę godzin do góry
        > kulosami to może resztki oleju niektórym spłynęłyby do łbów a jak
        > nie to trudno.
        > Co za pie..ik, przed wojną nie do pomyślenia!!!!!!!!!

        Ciemnogród "powraca"? A kiedy go u nas nie było?
    • obywatelx5 nazwyam się E. Szatan i pojade z tym do strasburga 17.12.07, 07:45
      • eti.gda Re: nazwyam się E. Szatan i pojade z tym do stras 17.12.07, 11:28

        Naprawdę masz takie nazwisko? Ja nie znam nikogo o tym nazwisku, ale znam
        gościa, który nazywa się "Szatanik". To taki mały szatan?
    • Gość: Paweł Re: Powstaje ośrodek walki z szatanem IP: 80.48.71.* 17.12.07, 07:48
      Hmm, czy szef ośrodka w ramach swojej działalności nie zechciałby przebadać jednego z byłych premierów oraz jego kota? Powiadają, że szatan często ukrywa się pod postacią kota :P, a i zewnętrzne symptomy opętania od czasu do czasu widać w zachowaniu pana expremiera.
      • sowa_46 Re: Powstaje ośrodek walki z szatanem 17.12.07, 07:54
        Gość portalu: Paweł napisał(a):

        > Hmm, czy szef ośrodka w ramach swojej działalności nie zechciałby
        przebadać jed
        > nego z byłych premierów oraz jego kota? Powiadają, że szatan
        często ukrywa się
        > pod postacią kota :P, a i zewnętrzne symptomy opętania od czasu do
        czasu widać

        To chyba nie sztan, doskwiera mu raczej kompleks kurdupla.
        > w zachowaniu pana expremiera.
    • Gość: gast Powstaje ośrodek walki z szatanem IP: *.aster.pl 17.12.07, 07:56
      ..Bardzo ciekawe wiadomości dzisiaj rano GW nadaje, a może to Gość
      Niedzielny?....Rydzyk, Jankowski, lekcje religi, ...no i news
      dnia!!!!..info z pierwszej lini walki z szatanem....litości!!!
      • Gość: szatan na trzeźwo: IP: *.elblag.dialog.net.pl 17.12.07, 08:12
        we wszechswiecie, tym który widac jest około 100 miliardów gromad
        galaktyk, w kazdej gromadzie cos koło miliarda galaktyk, w kazdej
        galaktyce cos koła 100 miliardów gwiazd,
        a ja prosty szatan uwiaziąlem sie na panią sąsiadkę z czwartego
        pietra, ulica szeroka 2 a, i co dziennie rano przestawiam jej
        szkankę na parapet.
        eh ludzie pycha przez was przemawia skoro sadzicie, ze ja drugi po
        bogu, nie mam nic innego w głowie ino żeby was opętywać. macie
        poprostu na..e we łbach.
    • bloody_rabbit Państwo powinno się temu przyjrzeć 17.12.07, 08:09
      Zanim kogoś egzorcyści nie zamęczą/doprowadzą do choroby psychicznej.

      KK korci, żeby wrócić do starych dobrych czasów. To może jeszcze palenie wiedźm
      na stosie?
      • sowa_46 Re: Państwo powinno się temu przyjrzeć 17.12.07, 08:54
        To chyba niezły pomysł.

        Oddam w dzierżawę wielki stos:
        moc przerobowa - cztery wiedźmy na godzinę
        zużycie energetyczne - niskie (jeden kubik drewna na dobę)
        okres dzierżawy - 99 lat
        płatność - z góry za 5 lat
        dotacja z UE - tak
        klientela własna i powierzona
    • Gość: książe ciemności Rydzyk odwiedzi ten ośrodek?? IP: 212.160.172.* 17.12.07, 08:25

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka