Gość: snow
IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl
26.08.03, 15:24
tak. jestem pesymista jezeli chodzi o szanse Szczecina. I to pomimo tego, ze
moj dobry znajomy slepo wierzy w wielka szanse Szczecina... Jego koronnym
argumentem jest teza, ze "ludziom nic sie nie chce robic dla naszego
miasta". Moze i chlopak ma racje... ale zastanawiam sie dlaczego wlasnie JA
mam COS robic dla miasta, skoro w kazdym innym duzym miescie to MIASTO robi
wiele dla MNIE. Hm... Za trzy miesiace koncze studia, mysle o otwarciu
wlasnego "biznesu". Tyle, ze boje sie o to, czy w Szczecinie
znajde "klientow"... czy nie lepiej, tak jak to robia inni po prostu uciec?
I byc moze to "pojscie na latwizne"... ale, do cholery, czy to akurat JA mam
byc ta nieszczesna "silaczka" ???? Dla kogo mam otwierac moja "firme
uslugowa" skoro wszyscy z odrobina oleju w glowie stad uciekna? Chyba po
prostu pomysle o szukaniu "mojej malej ojczyzny" gdzie indziej...