Zacz@towani...

IP: 212.244.77.* 04.01.02, 14:02
Witam Wszystkich z Nowym, lepszym Rokiem!!!
Ciekawa jestem,czy ogladaliście wczoraj fajowy program w
dwójce "Zacz@towani"?.Przyznaje ,że kiedyś często siedziałam w czacie
(zwłaszcza w GW)i dobrych rezultatów to nie miało. Na szczęście(!) zablokowali
nam czaty w pracy. A Wy cztujecie? Jesli tak to gdzie?
    • stettiner Re: Zacz@towani... 04.01.02, 14:19
      Jeśli chodzi o mnie to jest tak: na czartach w ogole nie bywam, nie używam i
      nie stosuję. Za to notorycznie nałogowo plotkuję na gg i tlenie (icq nie daje
      mi się niestety zamontować) :)))))
      • stettiner Re: Zacz@towani... 04.01.02, 14:24
        Aha, a programu nie oglądałam, ale pewnie TV jak zwykle kłamie ;)
    • Gość: JACEK Re: Zacz@towani... IP: 64.9.159.* 04.01.02, 15:22
      Ja caly czas czatuje na Yahoo, Yahoo messenger jest bardzo wygodny i szybki o wiele lepszy niz MSN czy AOL
      audio dobre, troche slabe video ( wystarczajace) i duzo zabawy POLECAM
    • aleksandraali Re: Zacz@towani... 06.01.02, 22:30
      Nie oglądałam „Zacz@towanych”. Chyba dlatego, że bałam się, iż przedstawi on
      subiektywny punkt widzenia!!
      Bardzo często spotykam się bowiem z opinią, że ludzie rozmawiający na czatach,
      wybierają wirtualną przestrzeń, gdyż boją się rzeczywistości. Chcą ukryć swoje
      wady, wygląd zewnętrzny, pozbyć się kompleksów, udawać kogoś takiego, kim
      chcieli by być ( a niestety nie są). Internet, a szczególnie czat daje im
      możliwość transformacji w wymażoną przez siebie postać i nawiązanie nowych
      znajomości, z czym mogli by mieć problem w rzeczywistym, niewirtualnym świecie.
      Uważam, że tego typu opinie są zbyt uogólnione, często mylne i wielokrotnie
      krzywdzące!!
      (choć nie ukrywam, że czasem jest w nich także dużo prawdy)
      Myślę, że bywalców czatów można podzielić na kilka grup. Ludzi, którzy dla
      zabawy stają się młodymi, wolnymi, przystojnymi, niebieskookimi blondynami
      kochającymi poezję – choć na co dzień walczą z nadwagą i mają na utrzymaniu
      rodzinę. Inni w wolnej chwili w pracy chcą pogadać z kimś dla umilenia czasu. A
      są i tacy, którzy internetu używają do „polowania” na coraz to nowych
      znajomych, z którymi później spotykają się w weekendy. Ale oczywiście są
      i „zwykli bywalcy czatów” :::::)))
      Oczywiście to też bardzo ogólny podział, i wszystkich korzystających z
      wirtualnych pogawędek z innych powodów przepraszam.

      Ja osobiście czatują wyłącznie na Gazecie. Zwykle „O wszystkim”. Wydaje mi się,
      że tam jest najmniej ludzi „przypadkowych” , rozwijają się ciekawe rozmowy i
      nawiązują przyjaźnie! (Sama tego doświadczyłam! Po prostu traktuję internet jak
      każde inne miejsce, gdzie można spotkać zarówno nudnych, jak i ciekawych ludzi
      i nawiązać z nimi znajomość. A swoja drogą to historia mojej przyjaźni z czatu
      Gazety jest bardzo ciekawa........!!
      Ps. Jestem skłonna podzielić się historią, jeśli tylko kogoś to zainteresuje.)

      Pozdrawiam wszystkich zarówno zwolenników jak i przeciwników!!!!!!!!

Pełna wersja