Gość: SHP
IP: jednosci:* / 192.168.0.*
17.09.03, 17:28
"Moim zdaniem rozwiązaniem problemu byłoby włączanie przez
motorniczego obu kierunkowskazów w momencie rozpoczęcia
hamowania i ustanowienie przepisu, że "migającego" tramwaju nie
wolno wyprzedzać".
Nie rozumiem, przecież tramwaj ma światła stopu, a skoro hamuje,
to nie bez powodu.
Najlepszym wyjściem będą progi spowalniające wysuwające się z
pod jezdni w chwili, gdy tramwaj dojeżdża do przystanku. Ehh, ta
moja bujna wyobraźnia ;)
POzdro
Tomek