Gość: JACEK
IP: *.houston.rr.com
03.10.03, 23:15
Za komuny ZOMO i Milicja na nieszczescie byla
instrumentem w walce politycznej ale tak obok ,obok
nawet wewnetrznych przewalek, dzialali calkiem calkiem.
Wiem ze zaraz sie tu dzialacze opozycyjni(szczegolnie
ci pod ksywka na forum)rozezla i przywolaja zmory
przeszlosci ale............olac ,ja nie o tym.
Pamietam ze mozna bylo pozna noca isc po miescie i czuc
sie w miare bezpiecznym,jak kto "NIEBIESKIEGO
MILICJANTA"obluzgal po pijaku,to zara mial wpier....ol
i izbe wytrzezwien i kolegium.
Po polskim "otwarciu na swiat" ze wszystkimi tego
konsekwencjami jak narkotyki i wzrost przestepczosci,
mysle sobie ze tylko ZOMO by sobie poradzilo z holota!!!
Nawet na stadionach z chuliganokibicami w szalikach!!
;-)))