zagubione psy czyli dylematy TOZ

21.03.09, 20:32
www.gareon.netarteria.pl/index.php?id=art&id_txt=47

ponieważ z tekstu wynika, że do TOZ każdego dnia zgłaszają się
osoby, które zetknęły się z takimi psami, apel wystosowany przez TOZ
jest jak najbardziej na miejscu

szkoda tylko, że dochodzi do takich sytuacji
ale każda akcja rodzi reakcję, mam tylko nadzieje, że nie jest to
wynikiem nie przyjmowania przez schronisko psów od właścicieli
    • Gość: omennomen Re: zagubione psy czyli dylematy TOZ IP: *.chello.pl 22.03.09, 17:39
      Teraz biadolą, ale to dzięki nim do tego doszło, żenada!
      • ziege77 Re: zagubione psy czyli dylematy TOZ 22.03.09, 17:46
        coż najlepsze sa apele :) do mieszkańcó i wlaścicieli psów
        • Gość: sebriel Re: zagubione psy czyli dylematy TOZ IP: *.220.122.177.dsl.dynamic.eranet.pl 22.03.09, 20:50
          A co poza apelami można robić? Przecież chyba nie można stać na ulicy i łapać
          przechodniów, zaciągać do wetów i patrzeć jak czipują psy :D Mi do głowy poza
          apelami, ulotkami, i akcjami uświadamiającymi nic nie przychodzi do głowy? Ale
          może wy macie jakieś fajne pomysły?
          • Gość: nomenomen Re: zagubione psy czyli dylematy TOZ IP: *.chello.pl 22.03.09, 21:01
            Owszem, ale to dzięki TOZ nie są przyjmowane od właścicieli
            zwierzaki przez schronisko, jeżeli chcą się ich zrzec - więc apele
            to musztarda po obiedzie!
            • Gość: kasiek Re: zagubione psy czyli dylematy TOZ IP: *.chello.pl 23.03.09, 04:37
              zaproszą panią redaktor, ona napisze, a później okazuje się, że wszystkie
              działania to prowizorka, podobnie jak działania na wakacje, były tylko dwa
              zajęte adresy , aby tam w czasie wyjazdu umieścić psy.
            • Gość: D Re: zagubione psy czyli dylematy TOZ IP: *.moravia-it.pl 23.03.09, 14:36
              Nie wiem jak można oddawać psa do schroniska. Schronisko jest dla
              psów bezdomnych, a własciciel psa jak go nie chce lub nie moze mieć
              to niech znajdzie mu adopcję, odda w dobre ręce a nie skazuje na tak
              straszne miejsce jak schronisko i umywa ręce od odpowiedzialności za
              psa którego przyjmując pod swój dach zobowiązał się mieć i dbać o
              niego do końca psich dni. To nie zabawka ani przedmiot który można
              wrzucić do klatki w schronisku jak sie znudzi. Jest tyle innych
              opcji. Toz pomaga znaleźć dom adopcyjny. Ci dziwni ludzie oddający
              psy do schroniska, doprowadzą do tego że sami na starość trafią do
              podobnej placówki przeznaczonej dla starych niepotrzebnych ludzi...
    • esmeralda_2 Re: zagubione psy czyli dylematy TOZ 23.03.09, 05:06
      Dajmy na to ile osób czyta tą stronkę?
    • Gość: D Re: zagubione psy czyli dylematy TOZ IP: *.moravia-it.pl 23.03.09, 14:39
      TO jest wynikiem głupoty ludzi którzy wypuszczają psy bez opieki....
      Tylko na "chwilkę" bo im się d nie chce ruszyć sprzed TV by
      wyprowadzić psa...
      lub bezduszności tych co je wyrzucają. Oddanie psa do schroniska
      wcale nie jest mniej bezduszne jak wyrzucenie z domu.
      • e.zwierzolub Re: zagubione psy czyli dylematy TOZ 23.03.09, 14:48
        nie jest mniej bezduszne D, ale na ulicy porzucony pies może łatwo
        wpaść pod samochód, może być zaatakowany przez bandę zwyrodnialców
        • Gość: sebriel Re: zagubione psy czyli dylematy TOZ IP: *.220.104.9.dsl.dynamic.eranet.pl 23.03.09, 20:44
          A w schronisku może zostać zjedzony, zagryziony, zdechnąć z głodu,
          zaniedbania/inne. Bo schronisko jest przepełnione, zwierzęta nie mają warunków.
          I cierpią. I to zło i to zło. Co wybrać? Moim zdaniem właściciel powinien
          najlepiej NIE oddawać swojego przyjaciela. A jeśli już to niech da ogłoszenie w
          prasie, internecie, w schronisku, tozie.. Wszędzie gdzie tylko może. Bo
          właściciel który wyrzuca psa na bruk lub próbuje mimo wszystko próbuje dać go do
          schroniska, to nie właściciel. To bestia.
          • e.zwierzolub Re: zagubione psy czyli dylematy TOZ 23.03.09, 21:41
            sebriel nikt z nas nie twierdzi, że osoba która oddaje zwierzaka
            jest w porządku
            ale nie można też generalizować, w życiu różne sytuacje się zdarzają
            a ludzie są różni
            wpierw trzeba było zacząć od szeroko zakrojonej akcji edukacyjnej,
            bo przykro mi bardzo, ale obawiam się, że większość z takich ludzi z
            netu nie korzysta, nie wspominając o zaglądanie na stronę TOZ
            to co opisałaś(eś), że dzieje się w schronisku w cywilizowanym kraju
            nie powinno mieć miejsca, ale skoro w miejscu, które ma zająć się
            takimi zwierzakami dochodzi do takich sytuacji to czego wymagać od
            innych?
            edukacja i jeszcze raz edukacja!
            a tak na marginesie, nie wiem czy Pani Hermanowicz ze schroniska
            ucieszyłaby się, czytając Twoją wypowiedź na temat schroniska
            • Gość: sebriel Re: zagubione psy czyli dylematy TOZ IP: *.220.104.9.dsl.dynamic.eranet.pl 23.03.09, 21:49
              Może by się nie ucieszyła, ale nie można ukrywać że sytuacja w schronisku nie
              jest dobra. Schronisku trzeba jakoś pomóc- a ukrywanie sytuacji w niczym nie
              pomoże. Ja bym może zaczęła od zamieszczania na internecie wyraźniejszych zdjęć-
              to nie trwa długo( jak szukałam na stronie psa to się lekko załamałam- czasami
              widać tylko głowę czy ucho) a dużo daje. Może troszkę więcej akcji? Albo
              zamieszczać na internecie również zdjęcia kotów? Schronisko mogłoby postarać się
              o fundusze z Unii na akcję reklamową- uświadamiającą( Unia daje fundusze na
              takie sprawy) Tyle można zrobić. Tyle trzeba jeszcze zrobić.<smutny>
              • Gość: kasiek Re: zagubione psy czyli dylematy TOZ IP: *.chello.pl 23.03.09, 21:54
                Nie zapominaj, że to jest urząd, i byle o co trzeba z Zukiem załatwiać, na
                wszystko trzeba mieć zgodę przełożonych i działać ustalonym nieżyciowym torem
                • Gość: sebriel Re: zagubione psy czyli dylematy TOZ IP: *.220.104.9.dsl.dynamic.eranet.pl 23.03.09, 22:00
                  Czyli mówiąc w skrócie- myśleć z wyprzedzeniem. Zacząć zbieranie papierków rok
                  przed sukcesem. Ale coś TRZEBA zrobić. Nie można tłumaczyć się tym, że przepisy
                  wszystkiego zakazują.
                  • Gość: kasiek Re: zagubione psy czyli dylematy TOZ IP: *.chello.pl 24.03.09, 02:17
                    tutaj miałam na myśli utrudnianie w działaniu i nic więcej W schronisku, jak na
                    taką ilość i rodzaj psów dobra jest adopcja, co widać po ostatnim zmniejszeniu
                    się liczby psów w schronisku
Inne wątki na temat:
Pełna wersja