Dodaj do ulubionych

Wyspy Międzyodrza - co po nas?

05.07.09, 15:21
Wyspa Grodzka, udostępniona ogółowi mieszkańców, pełniłaby dwojaką
funkcję - naturalnej sceny dla widzów zgromadzonych na Wałach
Chrobrego oraz jako miejsce, skąd podziwiać by można same Wały.
Przecież my, mieszkańcy Szczecina tak naprawdę widujemy je tylko
wjeżdżając do miasta Trasą Zamkową. Kilkadziesiąt sekund na
kontemplację o ile nie siedzi się akurat za kierownicą. Może
wreszcie będzie można posiedzieć na ławce na przeciwległym brzegu
Odry, napić się kawy w jakimś ogródku, popatrzeć na wzniesione na
skarpach monumentalne gmachy, potem leniwie pospacerować wzdłuz
nabrzeży pełnych jachtów, by zakończyć wieczór wizytą w operze.
Tylko kiedy? W 2050?
Obserwuj wątek
    • wizytka1 Re: Wyspy Międzyodrza - co po nas? 08.07.09, 10:37
      Powiem - lepiej w 2050 r. (choć nie doczekam) niż wcale.

      Ile to ja już ostatnio myślę o tym ? Ile małych pragnień mam. Ile
      zdjęć napstrykałam w wątku "w stronę wody" na naszym FotoForum ?
      Od dłuższego już czasu próbuję rozpaczliwie popływać po naszej
      Odrze. Ale nie pół godziny, nie godzinę i nie dwie.
      Powiedzmy dwa dni, trzy, tydzień .. np od Szczecina do Berlina.
      Dlaczego nie ? Przypłynął właśnie stateczek z turystami z Berlina.
      Dlaczego my nie mielibyśmy popłynąć do nich i zakończyć zwiedzanie
      np wizytą w ich wspaniałej operze lub na piwie, jak kto woli :)
      Retoryczne pytanie.
      Jedyne co mi się udało , to ubiegłoroczny, króciutki, ale bardzo
      miły rejs lodołamaczem Kuna po Odrze zachodniej,oraz
      tegoroczny "rejs" Zawiszą Czarnym w kierunku zalewu
      (nieporozumienie).
      O rejsach po porcie nie wspomnę.
      Jak ja, urodzona w Szczecinie,świadoma miejsca i jego historii ,
      osoba nie związana z żeglarstwem, mogę poznać Odrę ?
      Jak ja mam się odwrócić ku niej, ku kanałom, śluzom, krajobrazom ?
      Jak mam pokazać dorastającym już synom miejsca, z których powinni
      być dumni ?
      • exman Re: Wyspy Międzyodrza - co po nas? 08.07.09, 10:58
        Kochani, tu potrzebny jest zryw obywatelski, jesli sami się za to
        nie zabierzemy, to nie mamy co liczyć na rządzących Szczecinem, bo
        ci akurat traktują to miasto wyłącznie jako bankomat. Dzieki Bogu i
        partii młodość spędziłem na Odrze i mam chociaż wspaniałe
        wspomnienia. Pozdrawiam serdecznie.
    • andreas.007 Skonczmy z tymi wizjami, a przejdzmy do konkretów 08.07.09, 11:34
      Wizje, to nie wszystko... to nawet nic.
      Tak, twórcy Tarasów Hakena mieli plan,
      ale ZREALIZOWALI SWOJE POMYSŁY - zapewne nie wszystkie...

      Michael Jackson tez zobaczywszy Warszawe miał wizje,
      wizje placu rozrywki dla dzieci z polskimi postaciami bajkowymi,
      ale czy tego potrzebujemy?

      Przeciez chyba nie bedziemy sie przescigac w wizjach
      jakim kto widzi Szczecin za lat 50, moze 70...
      ale w projektach, ktore moga byc zrealizowane za lat 5-10!

      To nie o wizje chodzi, bo wizje, to ma ktos na haju,
      ale o konkretne projekty, ktore mozna zrealizowac!

      Gadanie o wizjach jest ucieczka do przodu przed wyborami,
      bo to nic innego jak robienie głupa z ludzi,
      ktorym sie wciska kity, a nie zobacza tego nigdy...

      Moze zamiast wizji po prostu cos zaprojektujmy,
      spróbujmy znaleźć inwestora i ewentualne źródła finansowania,
      po czym zabierzmy sie po prostu do roboty realizujac swoje plany!


      Na razie mamy dobry czas do zrobienie projektów,
      mozemy sie spierac i nie musimy sie bac, ze czas nas goni!
      BO NIE MAMY KASY NA NIC!

      Smieszy mnie, gdy na sesji rady przy uchwalaniu planu
      zarówno radni, jak i zarzad miasta na uwagi inwestora,
      jako ~kontrargument mówia, że to strata 4 miesiecy,
      gdyby chcieli uwzglednic te uwagi - PYTAM,
      a dokad pan Ksyfek sie tak spieszy, bo na razie wszystko
      raczej jest zwijane, to chyba mamy te 4 miesiace...
      bo nie wierze, by za 4 miesiace ruszyło cokolwiek tam!

      Prosze bardzo mamy cos o pieniadzach jakie zarobi Szczecin:
      radio.szczecin.pl/index.php?idp=0&idx=37669
      - Gdy stocznie ruszą to gminy dostaną ogromne pieniądze z udziału
      we wpływach z podatku dochodowego od osób fizycznych. Skoro 99
      procent pracowników stoczni pracuje w Szczecinie i Gdyni, to te
      miasta skorzystają na tych wpływach.

      ---


      Tak wiec skoro zapowiadany jest wielki zarobek, gdy stocznie rusza,
      to znaczy, ze na razie jest wielka strata, ze stoczni nie ma!

      Mamy wiec czas, bo nie mamy pieniedzy,
      mamy czas na zrobienie nie wizji, ale planów....
      ale konkretnych planów i znalezienie źródeł finansowania,
      tak by cos powstalo za 5 lat, moze 10, a nie za 50!

      TAKA JEST KOLEJ DZIALANIA W BIZNESIE,
      a pan Ksyfek przeciez twierdzi, ze Szczecin to firma,
      a wiec nie wizje, a plany i finansowanie!
    • Gość: port macierzysty Wyspy Międzyodrza - co po nas? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.09, 09:23
      Jestem za powrotem miasta nad rzekę, ale w sposob realny i na dziś.
      To miasto ma obecnie zbyt wiele bieżących problemów by rzucać niemal
      wszystkie środki na realizacje wizji 2050. Ponadto nikt jej z nikim
      (mam na mysli mieszkancow) w tym mieście nie konsultował. Moim
      zadniem, projekt jest zbyt wybiórczy i odrealniony by mógł być w
      takiej formie jak obecna realizowany.
      • c-moon wiary brak.... 13.07.09, 11:00
        ...w zapał,rozsądek,wyobraźnię,mądrość,pasję....we wszystko czego trzeba,by
        zrealizować myśl o ożywieniu Rzeki. o przywrócenie Rzece Miasta i odwrotnie.
        wystarczy popatrzeć na martwe,puste i zaniedbane nabrzeże Wałów. jeśli kolejni
        "włodarze" Szczecina znają Rzekę wyłącznie z rautów odbywających się
        okazjonalnie na jednostkach pływających z "okazji", to jakże daleko są oni od
        spojrzenia łaskawszym okiem na przyszłość mariażu Wody z Miastem?
        • andreas.007 Re: wiary brak.... 13.07.09, 11:15
          a wiara czyni cuda!
          ;)

          Pytanie czy miasto potrzebuje tej rzeki?
          Woda przyciąga, ale jeżeli stworzone są mozliowosci
          korzystania z tejże i proszę bardzo
          tam gdzie można poplywac, polezakowac itp. nad woda,
          to miejsca te żyją i przyciągają ludzi.

          Ta rzeka w tym miejscunbyla raczej rzeka pracująca,
          a wiec pobliskie zakłady, barki i niezbyt czysto...
          zmiana oblicza rzeki, tej rzeki,
          to nie tylko zbudowanie mieszkań i kafejki,
          to musi być ciąg wydarzeń, decyzji także tych
          z dziedziny ochrony środowiska -
          wymaga to dużo pracy i nakładów.

          Wiara to nie wszystko, choć na początek...
          ;)
          • wizytka1 Re: wiary brak.... 14.07.09, 08:52
            Niedawno odbyły się Dni Odry.
            Fakt, pogoda troszkę szwankowała.
            Jedyny, podobno bardzo udany pomysł, to koncert na betonowcu.
            Szkoda, że nie znalazłam nigdzie informacji, że statki wycieczkowe
            bedą tam także i że bilety można będzie kupić. No cóż, przegapiłam.
            Moja strata.
            Ale pozostałe atrakcje ... Były żagłowki (4-5 ?) , były zawody
            trwające dwa dni chyba, po parę godzin dnia każdego. Pływali,
            zawracali, skręcali. Osób na nabrzezu kilkanaście, jeden namiot, dwa
            balony promujące pływające ogrody, kilka tojtojek i to już chyba
            wszystko.
            Nastepnęgo dnia można było zwiedzać zabytkowe jednostki, były między
            innymi "Kuna", "Andreas" ... Ok , fajnie. Tylko, jakos tak bez
            polotu, jakoś szaro, smutno, buro troszkę. Widziałam dwie niemieckie
            jednostki akurat jak przybijały do nabrzeża. Czy jeżeli to święto
            Odry mamy, jeżeli na zaproszenie przypłynęli ... to może ktoś ich
            przywitać powinien, kwiatki jakieś, flaszka, gryf szczeciński na
            pamiątkę, uścisk ręki prezesa chociaż...
            Fajnie te żagłowki wyglądały, ale ja dyletantka jestem, nic a nic
            nie znam sie na żeglarstwie. Może ktoś chociaż przez mikrofon
            powiedział by co to oni teraz robią, jak to się fachowo nazywa, jak
            żagle się nazywają, jak linki , za którą trzeba pociągnąć ... nie
            musiałby przecież przez te długie godziny gadać, ale od czasu do
            czasu. A na żaglówkach ... oni tak jakby bardziej dla siebie
            pływali, sędziowie nie byli wcale zainteresowani "cywilami",
            zawodnicy tym bardziej. Po prostu nie było tam nikogo kto zachęciłby
            taką babę jak ja , aby w przyszłym roku też przyszła.
            Może kilka osób z naszych jacht-klubów, z linkami np różnymi, może
            nauka wiązania węzłów, taka zabawa, może, żagiel jakiś luzem,
            pokazać jaki ciężki, mocny .... Może szanty jakieś, może krzesełek
            parę, ławek wzdłuż nabrzeża, może dla dzieci baloniki chociaż ...

            • Gość: e.beata Re: wiary brak.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.09, 11:07
              masz rację wizytko. Dni Odry byłyby naprawdę miłą imprezą gdyby je
              ktoś zorganizował a nie odwalił robotę. Nawet nie tzreba byłoby
              wielkich kosztów dodatkowych ponosić. Ale zabrakło dobrych chęci,
              pomysłów.... a moze mniejsi rangą urzędnicy nawet je mieli
              tylko... ? właśnie ... albo atmosfera jest taka ze boją się
              wychylić, albo nie chce się brac na barki więcej pracy, obowiązków
              bo po co? pensja ta sama... albo kierownictwo bez polotu, oklapnięte
              zniecheca do jakiejkolwiek aktywności.
              a ponieważ jak wiemy wszystko zależy od przywódcy... a takiego nie
              ma to nie dziwne sflaczałe dni rzeki. Pzreciez sztab tego miasta nic
              dla niego nie robi. Mieszkańców ma za nic. Dba wyłącznie o własne
              d... Zapomnieli chyba że poparcie jednak zależy od tych meczących
              szczecinian. A przy takiej stagnacji jaka jest w tym mieście
              naprawdę niewiele trzeba by uwieść mieszkańców. O wiele mniej niż
              musiałaby zrobić konkurencja prezydenta Gdyni, czy Wrocławia.
    • leoncja_uk Wyspy Międzyodrza - co po nas? 18.07.09, 14:16
      dni odry to byla porazka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka