Dodaj do ulubionych

Pacjent się zagubił. Szpital jeszcze bardziej

05.09.09, 12:57
Za ten wyczyn, szpital w nagrodę powinien wstąpić do prestiżowego klubu
szpitali imienia JP 2...
Obserwuj wątek
    • Gość: alga Re: Pacjent się zagubił. Szpital jeszcze bardziej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.09, 13:28
      Przecież to jest szpital. Tam pracują bogowie w kitlach i święte-ubogie-za-mało-zarabiające-pielęgniarki. Nie można oczekiwać od bogów, którzy posiedli wiedzę tajemną i jej strzegą, że będą trząść się nad każdym pacjentem. Od pielęgniarek też już niczego wymagać nie można, bo i tak się przepracowują potwornie i niemalże za darmo. Bywałam w szpitalach i widziałam jak tyrają. Tak, że trudno się zleconych leków przeciwbólowych doprosić. Ludzkiego traktowania także. No więc jak czasu i chęci nie wystarczy na chorych leżących, to co się będą tymi do wypisu przejmować.

      Jak ja już się napatrzyłam na beztroskę, z jaką siostrzyczki unieszczęśliwiają zależnych od nich ludzi. Nie jestem obiektywna z całą pewnością.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Pacjent się zagubił. Szpital jeszcze bardziej 05.09.09, 13:33
      Mnie zastanawia dlaczego w takich sytuacjach WSZYSCY decydenci są niedostępni,
      na urlopach, chorzy, wyjechali, zatrzasnęli się w kotłowni i nikt nie może nic
      powiedzieć.
      • andreas.007 Re: Pacjent się zagubił. Szpital jeszcze bardziej 05.09.09, 14:35
        a co maja powiedziec... najprosciej byłoby przeprosic,
        ale nikt nie czuje sie winny, bo wszystko odbyło sie
        zgodnie ze standardami wielkich szpitali, gdzie pacjent,
        to jednostka chorobowa i nie ma czasu na fanaberie...
        nie bedziemy przeciez dopłacali do małych szpitali,
        gdzie byc moze pielegniarka zajełaby sie człowiekiem.

        Likwidujemy szpitale małe...
        • swarozyc Andy, to nie jest kwestia wielkosci 05.09.09, 14:40
          szpitala, tylko panującego systemu wartosci...
          ja lezałem niedawno w wielkim molochu u siebie we wsi, ale personel byl bez zarzutu
          Jak wypisywano dziadkow to dzwonili do rodziny, wzglednie do socjalu. Osoby
          zamiejscowe odwozono karetka..
          • andreas.007 Re: Andy, to nie jest kwestia wielkosci 05.09.09, 14:51
            Opisujesz system, ktory ma juz wypracowane pewne schematy dzialania
            nadto wynagrodzenie jest powiedzmy godziwe, a nikt nie rozlicza
            nikogo z wysłania karetki bez potrzeby, bo paliwo kosztuje...
            zas pielegniarka nie gania po szpitalu z wywieszonym jezykiem.

            Przepraszam, tam rozwój nastepował stopniowo
            zas my idziemy na skróty niszczac co jest,
            a na szybcika budujac nowe, ale nieznane...
            czyli nikt nie wie o co chodzi!

            W tamtym systemie takze polski personel sprawdza sie.

            Kolega był nkiedawno w fabryce okien, wielkiej,
            ale jak opowiadał widac było dosłownie, jak firma sie rozwijała...
            nie zburzono wszystko i zaczeto od nowa, ale rozbudowywano...
            rozwijano sie zachowujac standardy małej firmy -
            w której klient był i jest najwazniejszy!

            A u nas, jak za komuny - burzy sie...
            a pewne tradycje, standardy ludzkiego zachowania
            nie da sie odtworzyc piszac regulamin zachowan!
            • abccbaabccba Re: Andy, to nie jest kwestia wielkosci 06.09.09, 14:06
              > nadto wynagrodzenie jest powiedzmy godziwe, a nikt nie rozlicza
              Mylisz dwa pojęcia: Polaków i personel medyczny wykształcony na
              polskich uczelniach - mylisz z - pracownikami polskich szpitali.

              Ten twój "polski personel" jak jest już np. w Anglii i tam pracuje -
              to nie ma go tu, w Polsce. I tam pracują ci trochę lepsi - a tu
              zostają popłuczyny, resztki, niedobitki jakieś. Przecież to oczywiste
              - problem nie w "polskich genach" - ale selekcji na tym lepszych i
              tych gorszych (leczących na kontraktach z NFZ).


              • Gość: j Re: Andy, to nie jest kwestia wielkosci IP: *.chello.pl 06.09.09, 18:11
                a ty osobistość idealna a reszta jak piszesz popłuczyny ,niedobitki itp....
                • andreas.007 Polskich lekarzy najwiecej na Wyspach! 06.09.09, 18:56
                  wiadomosci.onet.pl/2038162,11,item.html
                  1,8 tys. polskich lekarzy zarejestrowanych jest w brytyjskim spisie
                  lekarzy (General Medical Register). Polacy są najliczniejszą grupą w
                  ogólnej liczbie ponad 5 tys. lekarzy z nowych państw UE - donosi
                  tygodnik "Sunday Telegraph".
                  ===============

                  Tak wiec wyjezdzaja polscy lekarze...
                  • Gość: j Re: Polskich lekarzy najwiecej na Wyspach! IP: *.chello.pl 06.09.09, 19:08
                    owszem wyjeżdzają,ale to nie znaczy ,że można obrażać pozostałych w kraju.
                    • andreas.007 Re: Polskich lekarzy najwiecej na Wyspach! 06.09.09, 19:12
                      to ze wyjezdzaja i tam na Wyspach znajduja prace
                      swiadczy dobrze o nich i tych co zostali -
                      bo dobrze swiadczy o umiejetnosciach i standardach polskich lekarzy!

                      Natomiast źle swiadczy o naszym systemie...
                      bowiem to polskich lekarzy jest tam najwiecej,
                      a wiec w Polsce nie czuja sie docenieni!
                      • Gość: zula Re: Polskich lekarzy najwiecej na Wyspach! IP: *.tvkdiana.pl 06.09.09, 21:47
                        Polskich lekarzy jest w Anglii najwięcej spośród krajów byłego bloku
                        wschodniego. Najwięcej, bo ok. 60 tys. jest lekarzy spoza UE - naucz
                        sę czytać ze zrozumieniem i nie ekscytuj się tak, bo 1500 osób to
                        bardzo mało.
                        • Gość: Roger Re: Polskich lekarzy najwiecej na Wyspach! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.09, 23:58
                          > Polskich lekarzy jest w Anglii najwięcej spośród krajów byłego bloku
                          > wschodniego. Najwięcej, bo ok. 60 tys. jest lekarzy spoza UE - naucz
                          > sę czytać ze zrozumieniem i nie ekscytuj się tak, bo 1500 osób to
                          > bardzo mało.

                          Policzmy:w polsce jest CZYNNYCH ZAWODOWO 80k lekarzy.Do samej Anglii wyjechalo
                          1,5k-czyli,2%.Tyle,ze-o czym juz nei ma w artykule-anglia to zasadniczo sredni
                          kierunek jezeli chodzi o emigracje medyczna-lepsze sa niemcy /szybka
                          specjalizacja/,skandynawia /wieksze pieniadze/,czy wreszcie USA-poza
                          europa.Policz ich wszystkich-i dopiero wtedy zaczniemy rozmawiac o skali problemu.
    • andreas.007 To jest masówka i przerób... 05.09.09, 14:32
      Tworzymy ze wzgledów ekonomicznych fabryki,
      gdzie liczy sie masówka i przerób, a likwidujemy szpitale,
      w których pacjent jest człowiekiem, a nie jednostka chorobowa...

      A to po prostu efekt takiego podejscia!

      Musimy wybierac - albo efekty ekonomiczne, a wtedy masówka...
      albo chcemy szpitali, gdzie ptraktuja nas jak pacjenta?

      Likwidujac małe szpitale sami sobie szykujemy taki los.
      • Gość: twarda wazelina Re: To jest masówka i przerób... IP: 94.254.184.* 05.09.09, 15:09
        Ale osobę odpowiedzialna chyba można ustalić , ktoś bezpośrednio wziął dziadka
        za piżamę dał kopa i powiedział wypierd... Ciekawe jak nie jest z tego miata,
        trafił na dworzec i wsiadł do pociągu. Dobrze ,że nie zginął.
        Wyrzucenie człowieka ciężko chorego ze szpitala i narażenie go na utratę zdrowia
        i życia ma chyba jakiś paragraf.
        Osoba która do tego dopuściła nie nadaje się do pracy z ludźmi , bo jest
        zagrożeniem dla innych .( jakby tak mamusie Krzyska potraktowano)
        W jednym szpitalu łamią dzieciakowi nogi w drugim wyrzucają człowieka na ulicę
        Czy ktoś poniesie za to konsekwencje. Czy Szczecin w dobie zmian strukturalnych
        w szpitalach ma zostać nazwany Trupiarnią.
        • andreas.007 Re: To jest masówka i przerób... 05.09.09, 15:27
          Mozna, a nawet powinno.

          Tylko czy winna konkretna osobe,
          a moze winnego takiego dzialania szpitala,
          a moze winny jest odpowiedzialny za cały taki system -
          jak sam sugerujesz, gdzie to nie sa przypadki jednostkowe...

          Lekarz wydał dyspozycje, pielegniarka wykonała...
          ochroniarz na bramce wypuscił goscia ubranego w pidzame,
          gosciu przeszedł przez miasto, dostał sie na dworzec,
          wsiadł do pociagu...NIKOGO TO NIE ZAINTERESOWAŁO!


          Nikgo, a przeciez spotkał po drodze róznych ludzi...
          • andreas.007 Re: To jest masówka i przerób... 05.09.09, 15:29
            Kiedys widziałem goscia w pidzamie,
            który szedł po przejsciu na Bramie Portowej...

            Moze ten pan w pidzamie przeszedł takze koło Ciebie...
            • Gość: twarda wazelina Re: To jest masówka i przerób... IP: 94.254.184.* 05.09.09, 15:39
              To się nazywa Bezprawie w imieniu prawa. Taki System to pozostałość po
              komunistach przez Stalina nazwany statystyką .
              W ramach tego systemu i prawa, konduktorzy i sokiści ustalili adres pasażera na
              gapę i wystawią mandat ze skierowaniem sprawy do sądu grodzkiego.
              • andreas.007 Re: To jest masówka i przerób... 05.09.09, 15:41
                własnie zauważ, ze dopiero kontroler biletów zainteresował sie
                gosciem nie tyle w pidzamie i kapciach, ale BEZ BILETU!
                • karol64 Re: To jest masówka i przerób... 07.09.09, 11:29
                  andreas.007 napisał:

                  > własnie zauważ, ze dopiero kontroler biletów zainteresował sie
                  > gosciem nie tyle w pidzamie i kapciach, ale BEZ BILETU!

                  Widocznie już tyle rzeczy w życiu widział, że piżama i kapcie nie były niczym
                  nadzwyczajnym.
            • Gość: j Re: To jest masówka i przerób... IP: *.chello.pl 05.09.09, 19:01
              widziałes i co zrobiles?
          • man_sapiens Re: To jest masówka i przerób... 05.09.09, 18:18
            > Tylko czy winna konkretna osobe,
            > a moze winnego takiego dzialania szpitala,
            > a moze winny jest odpowiedzialny za cały taki system -

            Co za bzdura. Nic i nigdy nie zwalnia lekarza od myślenia. "Były takie
            procedury"? To takie same tłumaczenie jak "Wykonywałem tylko rozkazy". Procedury
            bywają złe, może ich wcale nie być a jeżeli są , to na pewno nie mogą
            przewidzieć wszystkich możliwych sytuacji.
            Lekarz, który wypisał tego pacjenta powinien mieć wielkie kłopoty. Proces
            cywilny o soczyste odszkodowanie, co najmniej naganę od pracodawcy a izba
            lekarska, jeżeli choć odrobinę dba o reputację, to powinna mu popędzić kota.
            Chyba, że zawód lekarza ma się nie różnić niczym od zawody sprzedawcy kartofli.
            Odpowiedzialność rejestratorki to kolejna sprawa. Ochroniarz (gdzie są w
            szpitalach ochroniarze?) zobaczył pacjenta wychodzącego przed szpital - nic
            dziwnego, że nie zareagował. Pasażerowie lub policjanci na dworcu chyba jakoś
            zareagowali, skoro facet znalazł się.
            • andreas.007 Re: To jest masówka i przerób... 05.09.09, 18:31
              Czytaj artykuł dokładnie...

              Lekarz wypisał pacjenta - bo uznał, ze nalezy wypisac.
              Nie wiem, pielegniarka jakos zakomunikowała to pacjentowi...
              Pacjent w pidzamie i kapciach opuscił szpital.
              Przeszedł ze szpitala po miescie - trudno powiedziec dokad,
              na pewno doszedł w takim stroju do dworca, a tam wsiadł do pociagu...

              - Kierownik pociągu zgłosił nam pasażera bez biletu. Mężczyzna
              nie wiedział, skąd i dokąd jedzie. Nie było z nim kontaktu.
              Przekazaliśmy go policji i ta mu pomogła - mówi Włodzimierz Ganczar
              ze Straży Ochrony Kolei w Szczecinie.


              Został, ze tak powiem ZATRZYMANY, bo jechał bez biletu!

              NIKT SIE GOSCIEM NIE ZAINTERESOWAŁ...
              moze nawet mijałes go na ulicy i pomyslałes,
              ze jakis swir... albo narkoman?

              Nie rozumiesz, ze nikt nie zareagował...
              na człowieka potrzebujacego pomocy!

              Pielegniarka powie, ze powiedziała pacjentowi, ze go wypisuja,
              a pacjent gdzies znikł... jak musiała wyjsc na chwile,
              bo inny pacjent z trójki potrzebował cos, a jeszcze po drodze
              musiała cos tam...

              Kto zwolniony został z myslenia?

              Lekarz - ma myslec, co sie stanie z pacjentem jak go wypisze?
              Pielegniarka, ma sie martwic co sie dzieje...
              a moze inni lekarze, a co z innymi pacjentami,
              a co z osobami, ktore widzialy - bo były takie,
              widziały, jak pacjent w pidzamie i kapciach wychodzi...
              najpierw z budynku, potem terenu szpitala, potem idzie ulicami...
              wreszcie dochodzi na dworzec, wsiada do jakiegos pociagu, jedzie i...
              konduktor stwierdza, ze nie ma biletu!
              • andreas.007 Re: To jest masówka i przerób... 05.09.09, 18:40
                oczywiscie, ze mozna, a na pewno jest zapisane
                w ramach obowiazków lekarza, pielegniarki
                ludzkie traktowanie pacjenta...
                ale skoro nie traktujemy tak drugiego człowieka na ulicy...
                NA ULICY, GDZIE TAKIEGO CZŁOWIEKA SPOTYKAMY,
                to przepraszam czy taki zapis to ureguluje -
                ze jeden człowiek ma traktowac po ludzku drugiego?

                Nie, to nie jest kwestia ZAKRESU OBOWIAZKÓW!

                To wykracza daleko poza zakres obowiazków i regulamin,
                to jest tym co mozna nazwac kultura, humanizmem, człowieczenstwem,
                to mozna w ludziach zniszczyc łatwo,
                ale nie da sie przeniesc wraz z meblami i zapisem regulaminu!
                • andreas.007 Re: To jest masówka i przerób... 05.09.09, 18:44
                  myslisz, ze jak ukarze sie, a powinno oczywiscie -
                  dajmy na to lekarza czy pielegniarke,
                  to sprawa bedzie załtawiona i wszyscy sa juz oczyszczeni?

                  Nie czujesz, ze to gdzies jest poza regulaminem...
                  nie czujesz, ze Ty takze na ulicy nie zwracasz uwagi
                  na takie osoby... jak ukarac tych, co widzieli tego czlowieka,
                  a nie zainteresowali sie - czy samo ukaranie zalatwiloby sprawe?
          • Gość: j Re: To jest masówka i przerób... IP: *.chello.pl 05.09.09, 19:00
            jakie banialuki piszesz!lekarz wrecza wypis pacjentowi,nie pelegniarka.piszesz
            tutaj duzo i nierealnie.
            • andreas.007 Re: To jest masówka i przerób... 05.09.09, 19:15
              a to wszystko wyjasnia... lekarz,
              bo pielegniarka nie ma tego w obowiazkach -
              zainteresowania sie pacjentem wypisywanym?
              Dziekuje.
          • olias Re: To jest masówka i przerób... 06.09.09, 08:11
            winni są ludzie. nawet my, tolerując takie zachowanie ponosimy swoją
            część winy. żeby ją zmazać musimy wpisywać tu że "to jest chamstwem,
            cham jest chamem'. musimy to pisać, bo za jakiś czas chamem będzie
            ktoś kto takiego wpisu dokona. a ci ze szpitala będą tylko "dobrymi
            ludźmi"
            • andreas.007 Re: To jest masówka i przerób... 06.09.09, 14:24
              myślisz, ze to się tak da, ze w szpitalu personel
              będzie w ramach obowiązku ludzki, a poza ludzie mogą być
              wobec siebie nieludzcy...
              Nie da się tak!

              Dlaczego lekarz czy pielęgniarka ma być ludzki,
              a kierowca autobusu już nie musi?
              A urzędnik, sprzedawca, hydraulik...

              Przecież od kierowcy autobusu tez zależy życie wielu!
      • Gość: :( Re: To jest masówka i przerób... IP: *.btsnet.pl 06.09.09, 16:10
        To wszystko nieważne najważniejsza kasa. Standardy medyczne są
        zachowane tylko pacjenci umierają lub giną:(. Ale wszystko cacy!
        Najważniejsze żeby księgowym się słupki zgadzały!:(
        • Gość: kk Re: To jest masówka i przerób... IP: *.szczecin.mm.pl 06.09.09, 18:42
          Cacy jest też wtedy, gdy standardy medyczne są łamane i pacjenci umierają albo
          są trwale uszkodzeni, mamy przykład z małym Patrykiem z Unii Lubelskiej, gdzie
          nie zachowywali podstawowych standardów opieki pooperacyjnej. Dziecko ma
          uszkodzony mózg i winnych do tej pory nie ma.

    • alex-alexander Pacjent się zagubił. Szpital jeszcze bardziej 05.09.09, 16:29
      W Polsce to normalne. Jestesmy schamialym krajem
      • olias Re: Pacjent się zagubił. Szpital jeszcze bardziej 06.09.09, 08:05
        to nie jest kwestia schamienia. owszem chamów coraz więcej. ale w
        państwie prawa cham wie co mu wolno a za co idzie siedzieć. w
        szpitalu było kilku chamów którzy zdecydowali, lub co najmniej nie
        sprzeciwili się. choć sprawa była absurdalna. cham w innym panstwei
        bałby się pomyśleć o czymś takim. w PL cham wie że jest bezkarny.
        Korporacja lekarska obroni go, a korporacja prawnicza nie będzie
        naciskać. PL to państwo korporacji. kto jest poza nimi nie ma
        żadnych praw. Może za jakiś czas będzie się wydawać zezwolenia
        na "używanie" ludzi spoza korporacji do zabaw, polowań, testów
        medycznych itp?
    • jowita81 Pacjent się zagubił. Szpital jeszcze bardziej 05.09.09, 16:55
      Niestety magia "bożka pieniądza" przesłoniła to co
      najważniejsze...człowieka.Liczy się tylko koszyk świadczeń i punkty za usługi
      medyczne.
      • andreas.007 Re: Pacjent się zagubił. Szpital jeszcze bardziej 05.09.09, 23:12
        niektórzt lekarze z polecenia swoich szefów
        ograniczaja liczbe badan, bo badania kosztuja,
        a to sa koszty...

        Tak wiec lekarz patrzy na pacjenta, jak na przychód,
        ale musi ograniczac z nim zwiazane wydatki...
        a w pewnym momencie koncza sie limity i dziekujemy...
        wiecej nie przyjmujemy, bo nie ma limitów!
      • Gość: aw Re: Pacjent się zagubił. Szpital jeszcze bardziej IP: *.sileman.net.pl 06.09.09, 12:39
        a może tu chodziło o inny "koszyk"- po prostu nie napełniony przez rodzinę, która wyobrażźała sobie, że zabieg bez tego się odbędzie!! Oj lekarze, lekarze, najbardziej zdeprawowana grupo zawodowa!@!!!!
      • Gość: antek Re: Pacjent się zagubił. Szpital jeszcze bardziej IP: 195.187.250.* 06.09.09, 18:51
        ..a ty co? mniszką jesteś? to pracuj sobie za darmo siostro miłosierdzia.
    • swarozyc Kwadratura kola.. 05.09.09, 19:05
      slabi(moralnie) ludzie - slabe panstwo i jego instytucje
      doly spoleczne nie chca/nie potrafia reagowac na zlo, a gora nie jest
      zainteresowana aby panstwo funkcjonowalo nalezycie, swiadomie, badz nieswiadomie
      Nie ma Judymow i Silaczek...
      Komunizm i wojna zabili czlowieka w Polaku..
    • e.kruk pacjent się zagubił 05.09.09, 20:47
      Wspomnienie bolesne... Rok temu zderzyłam się z bezdusznoscią osób
      pracujacych na tym oddziale: od pielęgniarek ( większości) do
      ordynatora włącznie. Mojej ciężko chorej Mamie ordynator ( pierwszy
      dzień po urlopie na Antypodach)oznajmił: "Pani do amputacji" (nogi).
      Bez wyjaśnienia przyczyn. Bez komentarza.Bez żadnego ludzkiego
      odruchu. Kiedy Mama w szoku jęknęła "Ja się zabiję" usłyszała: "Pani
      do wypisu". Mama zadzwoniła po córki, które na plecach wyniosły Ją
      ze szpitala. Mama nie mogła chodzić.Córki w panice załatwiały wózek
      do wożenia chorych, chodzik,nie zdążyły załatwić specjalnego łózka.
      Za dwa dni Pogotowie odwiozło tracącą przytomność Mamę do Szpitala
      na Arkońską, gdzie dokonano amputacji. Mama zmarła w wyniku zatoru
      tętniczego, który był wynikiem ZBYT PÓŹNO PRZEPROWADZONEJ OPERACJI.
      Gdyby parę dni wcześniej lekarze z chirurgii naczyniowej na
      Pomorzanach zobyli się na ludzki odruch porozmawiania z chorą...Ale
      się NIE ZDOBYLI.
      • Gość: giegie Re: pacjent się zagubił IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.09, 21:34
        to naprawdę wzruszające ale czy ty nie mogłaś porozmawiać ze swoją
        Mamą tylko zachowałaś się jak ciemna chłopka ?
        • olias Re: pacjent się zagubił 06.09.09, 08:16
          może ja jestem taki ciemny chłop. jakiś mało istotny głupi, ciemny
          chłop. zwróć jednak uwagę że to ja płacę podatki z których wypłaca
          się pensje lekarzom, pielęgniarkom, policjantom, pracownikom wymiaru
          sprawiedliwości ....
          może ja jestem ciemny chłop. ale to ja płace i ja (powinienem)
          wymagać. a jak się lekarzowi nie podoba to won - cała europa czeka
          na niego (tylko że tam za takie traktowanie pacjenta pójdzie do celi
          jako kryminalista.
          • Gość: j Re: pacjent się zagubił IP: *.chello.pl 06.09.09, 09:45
            jakie traktowanie?nie chciała sie leczyć to ją corki wytargały.
        • e.kruk Re: pacjent się zagubił 06.09.09, 14:05
          Przeprowadziłam z Mamą wiele rozmów, nie wierzyła mi, że jest to
          jedyne wyjście. Czekała na ORDYNATORA, Alfę i Omegę, na rozmowę z
          nim, była kiedyś jego prywatną pacjentką, jak i zresztą też innej
          pani doktor z tego oddziału. Nawiasem mówiąc ta pani doktor też nie
          podeszła do mojej Mamy w czasie jej pobytu w szpitalu, w celu
          przygotowania pacjentki ( psychicznego ) do odjęcia nogi, mimo, że
          ją o to prosiłam. Miała przyjść na moją prośbę, czekałyśmy godzinę,
          w końcu poszłam jej szukać. Już jej nie było, poszła do domu,
          zapomniała...
          Nie obrazi mnie nic, nie musisz wyzywać mnie od ciemnej chłopki, nie
          będę już wchodziła na to forum. Zrobiłam wszystko, żeby Mamie
          wyjaśnić konsekwencje wszelkich decyzji. Chciałam tylko zwrócić
          uwagę na podejście lekarzy do pacjenta na tym oddziale. Pacjent jest
          CZŁOWIEKIEM, a do tego płaci podatki, ma prawo do informacji na
          temat swojego stanu zdrowia i dlaczego takie a nie inne decyzje
          zostają podjęte na jego temat. Uważam, że w tak drastycznej sytuacji
          KTOŚ z lekarzy powinien był z nią lub z rodziną porozmawiać. Tak się
          nie stało.
          • abccbaabccba Re: pacjent się zagubił 06.09.09, 14:37
            Tam jest wyjątkowy bajzel. Panie z rejestracji (ibidem, czyli
            przychodnia "naczyniowa") aby znaleźć jedną kartę potrzebują około
            godziny czasu. W karcie brak informacji o tym, jaki lekarz postawił
            diagnozę. Pacjenci z nowotworami pomieszani ze sklerotykami -
            większość stoi, tłok straszny. Udają że robią USG - nie potrafią
            zauważyć zakrzepów. Raz potrafią nawet sensownie leczyć i podniecają
            się że "ciężki przypadek" - aby potem, w oparciu o te same wyniki
            mówić że "samo przejdzie" bo to "nic takiego" (na łapówki czekają?)

            W przypadku jaki opisujesz nie zastanowili się czy dana osoba jest
            naprawdę świadoma zagrożeń - a i nie potrafili nic więcej niż
            amputować. Ba! Jestem prawie pewien, że gdyby mieli te wszystkie
            amputacje przeprowadzać - toby nie dali rady - ile dziennie można?
            Więc uwalenie pacjenta pod jakimkolwiek pozorem jest im na rękę.

            Fajnie też wygląda ostry dyżur - dyżur dyżurem ale aby zostać
            zdiagnozowanym to trzeba poczekać... bywa że i pięć godzin. I co
            śmieszne - nikt za to nie odpowie - bo nawet nie jest się wtedy
            pacjentem szpitala.

            I drobiazg - to jest szpital kliniczny. To jest miejsce w którym
            kształci się studentów. Więc potem nie dziwcie się, że polska
            medycyna taka czy siaka - przecież tych studentów uczy się od małego
            pogardy dla słabych, dla pacjentów.
            • Gość: Roger Jasne.Zwalic wszystko na lekarzy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.09, 00:04
              A jakos nikt nie spytal,co mial do roboty tego dnia ten lekarz.A pewnie mial to
              co zwykle:wypelnic 7 przebiegow,5 przyjec na oddzial,6 wypisow,zrobic 6
              operacji,zbadac 10ciu pacjentow.Logicznym byloby zatrudnienie sekretarki,ktora
              cala papierkowa robote by robila-tak,jak w cywilizowanym kraju.Ale
              nie-sekretarce trzeba zaplacic,a poczciwy doktorek,jak zaleja go papiery,to w
              koncu zostanie przeciez po pracy i tym tez sie zajmie-ale za darmo...

              Wszystko macie ludzie na wlasne zyczenie.Zachcialo sie darmowej sluzby
              zdrowia-to macie,coscie chcieli.
      • Gość: j Re: pacjent się zagubił IP: *.chello.pl 06.09.09, 09:43
        a ty co zrobiłaś?wytargałas mamę i już?to twoja wina.
    • robot_humano Żyje? To za drzwi!! 05.09.09, 22:55
      Trzeba trzymać standardy medyczne bo inacej wpadnie NFZ i tak z nami potańcuje, że się życia odechce.
      • Gość: by tak wygląda reforma PO/PSL służby zdrowia IP: *.adsl.inetia.pl 06.09.09, 09:48
        realizowana przez frontmenkę Kopaczową i machera Grzegorka, za którą wziętkę PObrała POkrzywdzona i POrzucona przez wstrrętną agenturę jarkacza Sawicka.
        • Gość: ewka Re: tak wygląda reforma PO/PSL służby zdrowia IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 06.09.09, 11:08
          winne jest po pis i wszyscy swięci - przeciez ktos musi byc prawda?

          Gdzie byli mieszkańcy szczecina kiedy ten człowiek przeszedł przez
          całe miasto? Miał czapkę niewidkę? Jak to możliwe, że nikt się nie
          zainteresował człowiekiem w piżamie i w kapciach?
          Jechałam ostatnio Jagiellońską i przez ulicę próbował przejść pan z
          białą laską - krążył między samochodami - nikt z przechodzących mu
          nie pomógł.
          Prawda jest taka, że jesteśmy niestety chamskim i nieczułym
          społeczeństwem.
          - żeby w Szczecinie wyjechać z podporządkowanej trzeba trafić na
          Niemca.
          - kierowcy przepuszczający pieszych na przejściu to ok 1 %
          - podczas 2 ciąż 1 raz jakaś pani z kolejki przepuściła mnie
          pierwszą

          jeśli nie zaczniemy od siebie - codziennych małych gestów,
          życzliwości i uśmiechu na codzień niedługo nie będzie społeczeństwa
    • plosiak Pacjent się zagubił. Szpital jeszcze bardziej 06.09.09, 11:24
      Jedyna sensowna możliwość to zawiadomić Prokuraturę o możliwości popełnienia
      przestępstwa. Prokuratura z urzędu będzie musiała ustalić, KTO był
      odpowiedzialny za tę decyzję, kto ją podjął itd.
    • irza50 Pacjent się zagubił. Szpital jeszcze bardziej 06.09.09, 13:27
      Ten szpital jest zagubiony już od dawna! Kilkanaście lat temu
      podobnie potraktowano mojego ojca. Został przywieziony karetką
      pogotowia w nocy z piątku na sobotę z podejrzeniem zakrzepowego
      zapalenia żył (silny ból nogi), a w poniedziałek rano wypisano go
      nie wykonując żadnych badań i bez diagnozy! Ojciec nie miał
      pieniędzy, ale miał ubranie i zdrową głowę. Z Pomorzan na Niebuszewo
      wrócił pieszo.
      • Gość: j Re: Pacjent się zagubił. Szpital jeszcze bardziej IP: *.chello.pl 06.09.09, 14:07
        a ty od czasu z piatku na sobotę do poniedziałku sie ojcem nie zainteresowałaś:)?
    • grogreg "standardy medyczne zostały zachowane" 06.09.09, 17:50
      Jeśli już o standardach to myślę, że mamy tu standardowe narażenia zdrowa i
      życia pacjenta. Sprawa jak najbardziej do zbadania przez prokuraturę.

      Zawsze można zrzucić winę na system. Jednak nawet za najlepszy zestawem zasad
      są ludzie którzy je stosują i to od nich najwięcej zależy.
      • andreas.007 Re: "standardy medyczne zostały zachowane" 06.09.09, 18:27
        alez trzeba znaleźć osobe, która dopusciła do tego,
        wyciagnąc konsekwencje...

        Niemniej jednak trudno oczekiwac, by lekarze czy pielegniarki
        prezentowali na terenie szpitala w ramach zakresu obowiazków
        ludzkie podejscie i zainteresowanie, a wychodzac na ulice
        stawali sie tacy, jak pozostali czyli nieczuli i obojetni!

        Wymagamy od lekarz, od pielegniarek ludzkiego podejscia,
        a czemu nie wymagac tego od kierowcy autobusu...

        Zauwaz, ze gdy mowa o wynagrodzeniu, to podnosza sie głosy,
        ze lekarze czy pielegniarki, to taki sam zawód jak kazdy,
        ale okazuje sie, ze jednak nie... ze oprócz jakiej techniki
        wymagamy zainteresowania, ludzkiego podejscia!

        Pamietaj, ze ta osoba przeszła przez miasto,
        doszła do dworca, wsiadła do pociagu i w czasie podrózy
        dopiero kontroler biletów wysadził goscia w Stargardzie,
        bo nie miał biletu... nikt nie zainteresował sie,
        nikt nie wykazał zainteresowania starsza osoba w pidzamie i kapciach,
        czemu tak sie stało, ze nikt nie wykazał ludzkiego podejscia?
        • grogreg Re: "standardy medyczne zostały zachowane" 06.09.09, 20:08
          Ale ja się z Tobą całkowicie zgadzam.
          Szeroko rozumiane człowieczeństwo powinno dotyczyć nas wszystkich. I to nie
          tylko w życiu zawodowym ale i prywatnym.
          Ale są jednak zawody szczególne gdzie jednak się wymaga więcej. Dziwną specyfiką
          naszego kraju jest to, że zawody te są kiepsko wynagradzane. Jednak nikt nikogo
          nie zmusza do pracy jako pielęgniarka, lekarz, nauczyciel czy policjant.
          • swarozyc Re: "standardy medyczne zostały zachowane" 06.09.09, 20:14
            grogreg napisa Jednak nikt nikogo nie zmusza do pracy jako pielęgniarka,
            lekarz, nauczyciel czy policjant.
            ''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
            i slusznie. Dlatego duzy odsetek populacji trudni sie zlodziejstwem, ku...twem
            i "przewodnictwem duchowym"...
            o politykach nie zapominajac..
          • andreas.007 Re: "standardy medyczne zostały zachowane" 06.09.09, 20:23
            Nikt nikogo w Polsce nie zmusza do bycia lekarzem czy pielegniarka -
            masz racje dlatego na Wyspach najwiecej jest polskich lekarzy
            z nowych krajów Unii!
            wiadomosci.onet.pl/2038162,11,item.html
            Bo skoro chca pracowac w tym zawodzie,
            a w Polsce nie docenia sie ich to wyjezdzaja...


            "1,8 tys. polskich lekarzy zarejestrowanych jest w brytyjskim spisie
            lekarzy (General Medical Register). Polacy są najliczniejszą grupą w
            ogólnej liczbie ponad 5 tys. lekarzy z nowych państw UE - donosi
            tygodnik "Sunday Telegraph".
            "
            • andreas.007 Re: "standardy medyczne zostały zachowane" 06.09.09, 20:26
              Zreszta byc moze sie nie orientujesz, ale niedawno był artykuł,
              ze pielegniarek zaczyna bardzo brakowac...
              nikogo sie nie zmusza, nie daje satysfakcjonujacego wynagrodzenia,
              to nie szpital, ale rodzina musi zadbac o opieke pielegniarska,
              bo w szpitalach brakuje... niedługo zabraknie takze lekarzy!

              W zwiazku z tym, ze nikogo sie nie zmusza,
              to do polskiego szpitala chory bedzie musial sie stawic
              ze swoim lekarzem i swoja pielegniarka...
              taki system!
        • Gość: aga Re: "standardy medyczne zostały zachowane" IP: 188.33.59.* 06.09.09, 20:30
          Nie sprowadzaj tego wydarzenia do granic absurdu.
          Kierowca autobusu nie jest zawodem zaufania społecznego. owszem fajnie jeśli nie
          będzie chamem tylko człowiekiem uprzejmym, i na przykład chwilę zaczeka na
          przystanku ale zasadniczo niczyje życie ani zdrowie od jego i jego wiedzy nie
          zależy. W przeciwieństwie do lekarzy, którzy mieli odpowiednią wiedzę do tego,
          aby ocenić stan psychiczny/fizyczny tego człowieka pozwalający lub nie na
          wypuszczenie go na ulicę. To jest kwestia profesjonalizmu.
          Zresztą mam raczej podejrzenia, że szpital tego pacjenta "zgubił". Co jest tylko
          dowodem na to, że nie ma w nim żadnych procedur bezpieczeństwa. Ot, nasz swojski
          rodzimy bur..el
          • andreas.007 Re: "standardy medyczne zostały zachowane" 06.09.09, 20:40
            Otóz profesje kierowcy autobusu przytoczyłem nie bez kozery
            albowiem gdy toczyła sie dyskusja o wynagrodzeniu lekarzy,
            to wlasnie to był argument, ze od kierowcy autobusu
            takze zalezy zycie wielu ludzi - moze spowodowac wypadek...

            Skoro temu zawodowi stawiamy szczególne warunki, wysokie,
            to powinnismy zapewnic szczególnie wysokie wynagrodzenie,
            a wtedy nie beda tak nagminnie wyjezdzali...
            wtedy tez lekarze beda mieli czas na zajecie sie pacjentem,
            a nie pracowanie na kilku etatach i w zasadzie pacjentowi
            mozna poswiecic piec góra pietnascie minut,
            a i tak sie czlowiek spóźni na dyzur czy do przychodni...

            Jestem za tym by wymagania wobec lekarzy były wysokie,
            ale za wysokie wynagrodzenie - znacznie wyzsze niz kierowcy autobusu!
            • andreas.007 a najwazniejsze nie usprawiedliwiam 06.09.09, 20:47
              nie usprawiedliwiam, ale staram sie znaleźć wytłumaczenie,
              bo znalezienie przyczyny, nie tylko winnego, ale przyczyny
              pomoze nam uniknac takiego kolejnego przypadku!

              Szukajmy przyczyny, a nie walczmy tylko ze skutkiem!
    • lepszawina Bezkarność – całkowita bezkarność !!! 06.09.09, 20:22
      Nikt za nic nie odpowiada !!!
      • asocjacja_w Re: Bezkarność – całkowita bezkarność !!! 06.09.09, 20:33
        Państwo między Wisłą a Bugiem
        To tylko Rząd i Sejm reszta jest
        puszczona samopas , i tu kłania
        się Owsiak –czyli róbta co chceta
        liczy się tylko kasa kto ma kasę i
        układy ten jest bezkarny !!!
        • lepszawina Re: Bezkarność – całkowita bezkarność !!! 06.09.09, 20:46
          W moim zakładzie pracy za najdrobniejszy
          błąd wylatuje się z pracy a nawet jak pan
          prezes przechodzi i się nie uśmiechniesz
          i nisko nie schylisz głowy to już nie pracujesz
          A w szpitalach to mają fajnie !
          • andreas.007 Re: Bezkarność – całkowita bezkarność !!! 06.09.09, 20:52
            widzisz gdybys był fachowcem z wykształceniem, kompetentnym,
            to prezes by sie Tobie kłaniał i dziekował, ze pracujesz u niego,
            bo trudno by mu było Ciebie zastapic, gdybys zdecydował sie wyjechac
            powiedzmy na Wyspy, gdzie zarobisz wiecej za mniej pracy!

            A tak, to na Twoje miejsce znajdzie byle kogo...
            i musisz sie kłaniac i usmiechac do prezesa!
            • Gość: -.- Re: Bezkarność – całkowita bezkarność !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.09, 21:06
              Witam

              Bingo-odpowiedź w dobrym stylu SzP A007.

              ;))
              -.-
            • Gość: zula Re: Bezkarność – całkowita bezkarność !!! IP: *.tvkdiana.pl 06.09.09, 21:42
              Nie wiem dlaczego z takim uporem piszesz o wyjeżdżających "na wyspy"
              tysiącach lekarzy - jest ich tam 1500, a na wiosnę w tym roku LEP
              zdawało ok. 3 tys. osób. Należy raczej obawiać się, że nie wszyscy
              znajdą pracę w kraju. Emigrując trzeba znać język kraju emigracji,
              bo pacjent nie przychodzi do lekarza z tłumaczem, a na medycynie z
              językami krucho. Moje doświadczenia szpitalne z niewielkiego miasta
              są takie, że lekarzy jest aż nadto, lecz mądrych, kompetentnych,
              uprzejmych lekarzy jest jak na lekarstwo i tu jest pies pogrzebany.
              • andreas.007 Re: Bezkarność – całkowita bezkarność !!! 06.09.09, 21:50
                To naprawde masz dobrze, bo w Szczecinie zapisanie sie
                na wizyte u specjalisty to miesiace, a czasami kilkanascie czekania.
                Takie mamy kolejki....

                Pielegniarek juz bardzo brakuje.
    • do100jnik ale do podwyżek to "służba zdrowia" jest pierwsza 06.09.09, 21:50
    • tia666 to moze byc hit sezonu 06.09.09, 23:33
      wypuscili goscia w Polske w pidzamie w kapciach nie kontaktujący
      "...Chce wiedzieć, czy pacjent był czy nie był w stanie sam sobie poradzić..."
      trza bylo zamontowac na gosciu kamery, mikrofony i rzucic transmisje do jedynki
      zorganizowac telekonkurs z pytaniem " Quo vadis pacjencie"?!?!?!?!?!
    • bronimir Normalka. 07.09.09, 07:21
      Dwa lata temu wypuszczono mnie ze szpitala, dwie godziny po narkozie o 24 w
      nocy, w papierowych ciuchach operacyjnych. Dobrze że mieszkam obok, choć drogę
      która trwa normalnie 10 min pokonałem w 2 godziny. Swoje ubranie odebrałem jak
      zgłosiłem się na zmianę opatrunku.
      • Gość: j Re: Normalka. IP: *.chello.pl 07.09.09, 07:50
        wypuszczono?pewnie sam ucielkes a tu bzdury opisujesz:)
        • Gość: Bartosan Re: Normalka. IP: *.ee.titech.ac.jp 07.09.09, 08:20
          Pani/Pan "j", pracownica/pracownik enefzetowskiej "sluzby zdrowia", wypelniajac
          sumiennie swe obowiazki i polecenia, dzielnie odpiera wszelkie zarzuty dotyczace
          jednostki na Pomorzanach.
          • Gość: j Re: Normalka. IP: *.chello.pl 07.09.09, 12:11
            no pewnie a co:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka