aneczkas6
12.11.14, 17:45
W tym roku po raz pierwszy musiałam dopłacać do ogrzewania - 200 zł. Wynajmuję je 6 lat i w zeszłym roku było na licznikach tyle samo co obecnie, ale wtedy nie było dopłaty. Właścicielce panie ze spółdzielni wytłumaczyły, że wszyscy lokatorzy płacą za klatki schodowe, otwarte okna na klatkach podczas mrozów, czyli te 200 zł. jest za klatki schodowe. Dzisiaj sprawdziłam kaloryfery na korytarzach, połowa ma urwane pokrętła i grzeją one na maksa a drzwi i okna oczywiście pootwierane, niektóre okna powybijane, w niektórych przez rok brakowało klamek, mimo, że zgłaszałam to wielokrotnie, dopiero miesiąc temu zostały zamontowane. Płacimy również za ogrzewanie w łazience, gdzie nie ma licznika. We wrześniu były montowane nowe rury do kaloryferów na korytarzach, zaczynam podejrzewać, że może za nie płacimy? Nie do końca wierzę spółdzielni. Wkurza mnie a sytuacja, na mieszkanie oddaję pół pensji, z roku na rok coraz więcej, ale nic nie da się zrobić.