gaelic04
19.01.08, 18:59
Przeglądając stare przedwojenne roczniki gazet zapamiętałem dowcip który
polecam prof. Filarowi ,żeby się nie martwił o to iż opuścił na tydzień swoich
felietonowych wielbicieli. Profesorze to przysłowiowy pryszcz!To taki
przedwojenny dowcip z brodą. cyt. z pamięci :
Pogawędkę ucinają sobie dwaj Polacy wyznania mojżeszowego będący już po
śledziku i kilku głębszych.Izaak! ja mieć duży problem, musisz mi coś
doradzić, pomóc!Moja Salcia śmierdzi potem. Na to jego kompan.Szlomo! ty jest
szczęśliwy człowiek!
To ja mam problem nie ty! Moja śmierdzi i przed i po tem!