Gość: Ania
IP: *.dynamic.mm.pl
31.03.11, 23:10
Mam pytanie ponieważ naprawdę nie rozumiem tej kwestii. Ostatnio przy odprawie moja 8 letnia córeczka przechodziła przez bramkę i jej zapikało. Przestraszona nie chciała się poddać kontroli osobistej. Po chwili przez bramkę przeszłam ja i nic nie zapiszczało. Zostałam poproszona abym przekonała córkę do kontroli. Ona zaczęła płakać w końcu pani celnik powiedziała, ze w porządku, zamiast córki ja będę poddana kontroli. Córce sie upiekło a ja przeszłam rewizję choć nie zapikała bramka. Oczywiscie nic nie znaleźli a na moje pytanie o zasadność rewizji otrzymałam wymijające odpowiedzi. Może Wy wiecie dlaczego tak się stało??Przeciez koniec końców mojej córce naprawdę mogłam coś dać do schowania niedozwolonego, przecież bramka zapiszczała! Dobrze, ze mojej córce oszczędzono tych wrażen ale nie rozumiem tego ponieważ wychodzi na to, ze jest jakaś luka w zabezpieczeniach na lotnisku..