Gość: mordyfikator
IP: 194.158.57.*
05.07.07, 16:54
pewnie znajdzie sie ktos z doswiadczeniem w temacie.
latam dosc czesto(europa) i rzadko kiedy moj bagaz nie ginie ale do tej pory
po maksymalnie kilku dniach zawsze sie znajdowal tym razem jednak nie ma
raczej juz szans na jego odzyskanie.
w zwiazku z tym, ze odszkodowania mozna domagac sie od dowolnego przewoznika
realizujacego lot (w moim przypadku w gre wchodzi trojka : LOT, Lufthansa i
Air Malta) mam pytanie czy ktos z Was przechodzil juz te gehenne i z jakim
efektem? ktora z w/w linii najbardziej po ludzku traktuje takie sprawy?
wartosc bagazu w zasadzie osiagala gorna przewidziana w takim wypadku granice
odpowiedzialnosci przewoznika czyli 1,000 SDR - jakie moga byc szanse na
uzyskanie maksymalnej kwoty? z oczywistych wzgledow nie wszystko bedzie mozna
udokumentowac paragonami etc.