Luton - odbior wozka z samolotu

IP: *.chello.pl 14.12.07, 18:25
Witam, niedlugo lece do Luton z dzieckiem, i zastanawiam sie gdzie bede
odbierac wozek - przy schodach samolotu czy moze dopiero z bagazem, jako bagaz
niewymiarowy? Tak bylo jak lecialam do Warszawy - podjechalam wozkiem pod
schody samolotu i dopiero tam zostawilam wozek, ale odebralam go dopiero z
bagazem co oznaczalo kilkadziesiat minut czekania z ciezkim tobolkiem na reku:-)

I jeszcze jedno - czy podjezdzajac wozkiem pod schody samolotu po prostu
wyciagacie dziecko z wozka i nie skladacie go, czy moze jednak skladacie? Moj
wozek jest troche fikusny wiec nie wiem czy obsluga da rade go zlozyc, ale z
drugiej strony jade tym razem sama z dzieckiem no i nie wiem co mialabym z nim
zrobic na czas skladania wozka, czterech rak niestety nie mam:(
Dzieki za podpowiedzi
    • myniek1 Re: Luton - odbior wozka z samolotu 14.12.07, 18:39
      W Luton wózek odbierzesz dopiero na taśmie bo wszystko musi przejść
      przez szczegółową kontrolę - takie angielskie przepisy. Raczej złóż
      go sama albo poproś kogoś z pasażerów, obsługa może go uszkodzić
      przypadkiem skoro jest fikuśny.
      W Warszawie różnie bywa - czasem wózki są pod samolotem, czasem na
      taśmie zalezy jak trafisz.
      Którmi liniami lecisz?
    • Gość: zuza Re: Luton - odbior wozka z samolotu IP: *.aster.pl 16.12.07, 23:07
      Fikuśny wózek, niefrasobliwa mama. Kobietko, zadzwoń do linii,
      którą lecisz to uzyskasz konkretną informację. Ja lecąc z maluchem
      nie opierałabym się na opiniach internautów, którzy lecieli na inne
      lotnisko, inną linią, albo w ogóle mają tylko teoretyczne
      informacje.
      Mnie nie zdarzyło się, żebym oddając wózek stewardesie w samolocie
      odbierała go z taśmy i do głowy by mi nie przyszła taka możliwość.
      Ale może leciałam inną linią, na inne lotnisko...
      • myniek1 Re: Luton - odbior wozka z samolotu 30.12.07, 13:02
        > Mnie nie zdarzyło się, żebym oddając wózek stewardesie w samolocie
        > odbierała go z taśmy i do głowy by mi nie przyszła taka możliwość.
        > Ale może leciałam inną linią, na inne lotnisko...

        A no widzisz, w Luton na pewno nie ma wózków pod samolotem.
        Zdziwiona? Każdy wózek musi być prześwietlony po kątem kontroli
        bezpieczeństwa. Niech ci przyjdzie do głowy taka możliwość ja
        będziesz tam leciała.

        > Fikuśny wózek, niefrasobliwa mama. Kobietko, zadzwoń do linii,
        > którą lecisz to uzyskasz konkretną informację. Ja lecąc z maluchem
        > nie opierałabym się na opiniach internautów, którzy lecieli na
        inne
        > lotnisko, inną linią, albo w ogóle mają tylko teoretyczne
        > informacje.

        Dlaczego niefrasobliwa mama? Kto pyta nie błądzi. Na tym forum piszą
        nie tylko "przypadkowi" pasażerowie "albo w ogóle mają tylko
        teoretyczne informacje" - również pracownicy linii lotniczuych.
        Zapewniam cię, ze panienka na infolinii danej linii lotniczej będzie
        wiedziała mniej o takich szczegółach niż pax, który wcześniej na to
        lotnisko leciał lub stwea która była tam 1000 razy.

        Odrobinkę wyrozumiałości dla ludzi z Nowym Rokiem ci życzę.
Pełna wersja