28.12.11, 10:58
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • bnch Re: Menu dnia 28.12.11, 12:18
      Ta potrawa jest równie banalna, co pyszna. Jedna uwaga - w oryginalnym przepisie jest, co wynika z nazwy potrawy, inna ostra papryczka, którą też czasem można w Polsce kupić. Warto z niej skorzystać.
      • tombanger Re: Menu dnia 29.12.11, 16:30
        1. Olej w tym daniu jest najwazniejszy. Ciezko jest u nas znalezc dobry bez goryczki. Mialem ostatnio duzo wiecej szczescia do greckich niz wloskich czy hiszpanskich.
        2. Makaron - polecam razowy. Potrafi calkowicie zmienic potrawe. Moim zdaniem jest duzo ciekawiej.
        3. Sol daję do oliwy podsmazajac czosnek, pieprz na koncu jak potrawa jest na talerzu.
        4. Uwielbiam do tego dania dodac na samym koncu jak juz wyladuje na talerzu, nasza polska surowa wedzona poledwice pokrojona w paseczki
        5. I sporo parmezanu :)
    • Gość: kamil_26 Menu dnia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.11, 15:02
      niedawno wróciłem z włoch i naprawdę polecam, sam mam zamiar siętego nauczyć i przygotować, oczy-wiście posypuje się parmezanem na konieci natka pietruszki o ile sie nie mylę i naprawde dobre i proste!
      • Gość: 7*7 Re: Menu dnia IP: *.pool.mediaWays.net 28.12.11, 16:06
        Z parmezanem wcale nie tak oczywiste, sprawa smaku. Pietruszke wrzucam w ostaniej fazie przygotowywania sosu, gdy patelnia jest jeszcze goraca, a juz poza palnikiem.
        Prezzemolo wystepuje chyba w kazdej potrawie na Polwyspie Apeninskim.
    • Gość: piotr Re: Menu dnia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.11, 15:48


      jest jeszcze opcja z bułką tartą
      spagetti po ugotowaniu ( al dente) na patelnię z oliwą, czosnkiem i ostrą papryką
      mieszać posypać bułką tartą
      ( zajadałem się tak przez 3 lata) niestety wątroba powiedziała dość czosnku
      czosnek pokrojony na drobno( nie rozgnieciony) i zeszkliwiony nie przysmażony
      mniam, mniam
    • Gość: asfsgsgsg Re: Menu dnia IP: *.sta.asta-net.com.pl 28.12.11, 22:56
      Troll nie troll, ale w jednym ma racje - takie dania nie nadaja sie na impreze sylwestrowa. Nie dlatego, ze tluste - bo popularna golonka tez jest tlusta i jakos nikt nie wybrzydza. Ale spaghetti po prostu kiepsko sie je na zakrapianej alkoholem imprezie (pomijam fakt, ze naprawde niewiele osob potrafi "ladnie" jesc dlugi makaron). Istnieje grozba, ze ludzie uplamia tym tluszczem siebie nawzajem i wszystko dookola. Jesli podawac makarony, to lepiej takie ktore da sie spozyc bez wygibasow. Z reszta ja jestem zwolennikiem szwedzkiego stolu i drobnych przekasek, bo w Sylwestrze nie chodzi o to zeby sie objadac jak na weselu, tylko troche potanczyc, pogadac, pobyc z ludzmi...
      • Gość: ziom Re: Menu dnia IP: *.warszawa.vectranet.pl 29.12.11, 01:14
        nie wszystko tłuszcz co pływa po wodzie ;) tłuszcze roślinne są inaczej trawione niż zwierzęce. Hmmm, trawione są tak samo ale inaczej w perspektywie czasu ;) dlatego golonka będzie w brzuszku 3,4 godziny a buła nasączona oliwą (z oliwek...) wyjdzie wcześniej.
        Poza tym, mam jeszcze rację w tym, że jak się upaćkamy pieprzem czejen ;) sry papryczkami to mazanie wodą spowoduję rozleglejszą reakcję błony śluzowej. Można zalać to oczywiście... oliwą (z oliwek) albo wódą... osobiście wolę przesmarować oko mlekiem :P
        Na bibę szwedzki stół to bardzo dobry pomysł, może nie każdy ma do dyspozycji podgrzewacze ale stół z przekąskami to dobry pomysł. Zwłaszcza, że po kilku godzinach nie ma znaczenia jak te przekąski wyglądają ;)
    • Gość: ziom Re: Menu dnia IP: *.warszawa.vectranet.pl 29.12.11, 01:02
      trollololo, w czym troluje niby? Jak organizuję michę dla gości (a michę lubię robić) to uwzględniam raz charakter imprezy;
      dwa osoby które przyjdą;
      trzy komplet dań;
      porę dnia a nawet porę roku.
      Co do trawienia, olej (nawet ten z oliwek) ma to do siebie, że robi coś z kiszeczkami i trawienie jest miód - śluz się robi. Zakładając, że robisz imprezę, która trwa dłużej niż 2 godziny daruj sobie makaron topiony w oliwie.
      trolowanie to to, że wytykam błąd 'oliwa z oliwek'? Dla Twej wiedzy oliwa to OLEJ z OLIWEK. Jak idziesz do sklepu to prosisz oliwę (olej z oliwek) i masło (z mleka), no wiem, że kupujesz jeszcze oliwę z palmy i masło ze słonecznika...
      • ciotka_ltd Trolujesz, Ziom. I sie nie wykrecaj. 30.12.11, 02:58
        1) Co do permanentnego gwaltu na jezyku polskim w gazeta.pl - calkowita zgoda.
        2) Niemniej.... KTO ci powiedzial, ze to ma byc danie na Sylwestra? To Menu Dnia - sprawdz sobie date...
        3) Przy ostrych paryczkach tez zdanie podzielam - gdy nas jakies wegierskie czy azjatyckie danie 'zatka' z powodu ostrych papryczek, to NIGDY nie zapijac woda, ZAWSZE popijac mlekiem (a jeszcze lepiej smietana). Rada stosuje sie i do przemywania podraznionych miejsc...
        3) I maslo tez sie robi ze smietany! Mleko to sobie mozesz ubijac na maslo do zafajdanej smierci.
        Chyba ze mamy w Polsce znow jakis wyrob maslopodobny... ;)
        4) Temat malo apetyczny, ale dobra oliwa z pierwszego tloczenia nie pedzi, choc zapewne to kwestia przyzyczajenia zoladka (mnie raczej pogoni golonka).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka