Dodaj do ulubionych

problem z byłym pracodawcą

23.10.10, 16:59
Przyjechałam do UK pół roku temu ,bo pilnie potrzebowałam pieniędzy.Szybko znalazłam pracę jako sprzątaczka w firmie która zajmuje sie sprzątaniem mieszkań, firmę tę wraz z mężem prowadzi polka.jestem self-employed, więc nie było problemów i szybko dostałam zajęcie na pełen etat,czyli 8 godzin pon-pt.Jedna z moich klientek dowiedziawszy się za ile pracuję ( 5.80 na godzinę) złapała sie za głowę i powiedziała że jak odejdę z firmy to ona pomoże mi znaleźć innych klientów za wiele większe pieniądze, no i odeszłam,a wraz ze mną większosć moich klientów,którzy mnie polubili i nie chcieli kolejnych zmian,bo firma na moje miejsce podesłałaby inną dziewczynę. I tu zaczęły sie moje kłopoty. kilka dni pózniej mąż mojej szefowej,zapewne sledząc mnie( jechał za mną samochodem-poznałam go)"dopadł" mnie na ulicy kategorycznie żądając oddania kluczy do mieszkań klientów. kluczy oczywiście nie oddałam, bo oni odeszli z firmy razem ze mną,dlaczego więc miałabym te klucze oddawac? On się strasznie wściekł, wyzwał mnie i powiedział że on tak tego nie zostawi i że nie z takimi sobie radził. Zaczęłam dostawac psychotyczne sms-y o takiej mniej więcej treści:" ty dziwko,ty szmato ,jesteś nikim,moja żona dała ci pracę a ty się odwdzięczasz? albo: to się stanie jeszcze w tym roku......tik tak...tik tak...zegar tyka,a może to sie stanie wcześniej? kto wie.....zawsze ogądaj się za siebie bo nigdy nic nie wiadomo.Powiedziałam o tych sms-ach moim klientom,a oni poradzili niezwłocznie udac się na policję. Nie poszłam,bo po tygodniu smsy przestały przychodzić. minał juz miesiąc,ale ciągle mnie to gryzie.Może powinam była pójśc na policję i chociaż to zgłosić? Ciągle myslę o jego groźbach. Smsy zachowałam w telefonie jako dowód. Może kogoś spotkała podobna historia? może ktoś chciałby mi coś poradzić? Ania
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka