Dodaj do ulubionych

Peat! przypnij to w końcu ku przestrodze naiwnych!

26.12.06, 16:58
Wiele razy na tym Forum poruszane były tematy dotyczące opłat za pośrednictwo
w poszukiwaniu pracy za granicą.
Pytania, ostrzeżenia, skargi...
Wiem, że wielu oddałoby ostatnie grosiki i zapożyczyło się na setki zł., by
mieć poczucie bezpieczeństwa w wyprawie po lepsze jutro poza granicami RP.
Ale wiedzą to także wszelkiej maści naciągacze, ludzie "nie przegrani" w
Polsce, którzy żerują, i to jak widzę: nadal skutecznie na malowaniu miraży
ludziom mniej zdecydowanym.
A prawda przecież jest taka prosta:
Żaden legalnie działający pośrednik z certyfikatem Ministerstwa Pracy, (a
tylko takie Agencje są w pełni wiarygodne), nie ma prawa do pobierania
jakichkolwiek opłat od poszukującego pracy.
OPŁATY WNOSI PRACODAWCA ZLECAJĄCY Agencjom Pracy WYSZUKANIE ODPOWIEDNICH
PRACOWNIKÓW.

Przyznam że dziwi mnie trochę fakt, że nie ma na tym Forum pod patronatem
(jakby nie było), tak poważnej gazety jak Gazeta.pl., stałej informacji na ten
temat.

A do wszystkich poszukujących: google, google, google!!!!!

podaję na tacy:
www.kraz.praca.gov.pl/StronaGlowna.aspx
Obserwuj wątek
    • Gość: apollo77 Re: Peat! przypnij to w końcu ku przestrodze naiw IP: *.nott.adsl.ntlworld.com 26.12.06, 17:38
      Zgadzam sie z powyzszym, nalezy ostroznie szukac posrednikow.
      Nie zgodze sie jednak ze stwierdzeniem ze kazdy posrednik z wpisem w rejestrze
      jest w pelni wiarygodny. Mnie osobiscie orżnnela firma ktorej przedstawicielka
      pokazywala mi certyfikat Min. Pracy. A wtedy jeszcze myslalem, że wpis w
      rejestrze oraz posiadany certyfikat swiadczy o rzetelnosci i uczciwosci agencji.
      Zeby bylo malo, firma po przekrecie zmienila adres, a w rejestrze Min.Pracy
      dalej widniala pod starym adresem... Wniosek z tego wysnulem taki, ze
      Ministerstwo wydaje certyfikaty ale dalszej dzialalnosci tych posrednikow juz
      raczej nie sprawdza.
      Certyfikat radze raczej traktowac jako lekkie zwiekszenie wiarygodnosci danego
      posrednika, ale polegalbym bardziej na tym, czy zadaja jakichs pieniedzy jeszcze
      przed wyjazdem.
      Prosta rada - jesli chca pieniedzy (no chyba ze za przejazd) - nie angazowac sie
      w to
      • kaffelek Re: Peat! przypnij to w końcu ku przestrodze naiw 26.12.06, 18:55
        Gość portalu: apollo77 napisał(a):

        > Zgadzam sie z powyzszym, nalezy ostroznie szukac posrednikow.
        > Nie zgodze sie jednak ze stwierdzeniem ze kazdy posrednik z wpisem w rejestrze
        > jest w pelni wiarygodny. Mnie osobiscie orżnnela firma ktorej przedstawicielka
        > pokazywala mi certyfikat Min. Pracy. A wtedy jeszcze myslalem, że wpis w
        > rejestrze oraz posiadany certyfikat swiadczy o rzetelnosci i uczciwosci agencji
        > .
        > Zeby bylo malo, firma po przekrecie zmienila adres, a w rejestrze Min.Pracy
        > dalej widniala pod starym adresem... Wniosek z tego wysnulem taki, ze
        > Ministerstwo wydaje certyfikaty ale dalszej dzialalnosci tych posrednikow juz
        > raczej nie sprawdza.

        Tak. Ale Agencje takie MUSZĄ liczyć się z konsekwencjami w przypadku skarg:
        1. cofnięcie funduszy o które mogą się ubiegać w ramach programu o
        przeciwdziałaniu bezrobociu,
        2. cofnięciu zezwolenia na prowadzenie takiej działalności,
        3. kary pieniężne (wysokie)

        Czyli że jeśli dany delikwent zostanie przez takową agencję oszukany - ma
        możliwości "zrobienia koło pióra". W przypadku firmy typu "krzak", gdzie jedynym
        kontaktem jest numer tel kom., w przypadku oszukania, (a w tym przypadku jest to
        regułą), może pisać...na Berdyczów.

        > Certyfikat radze raczej traktowac jako lekkie zwiekszenie wiarygodnosci danego
        > posrednika, ale polegalbym bardziej na tym, czy zadaja jakichs pieniedzy jeszcz
        > e
        > przed wyjazdem.

        Oczywiście. Ale tyle już tutaj pisałem: nie mogą przyjmować żadnych opłat.
        Ciekawostka: czytałem o Agencji Pracy, która nie chciała wykonać ksero
        dokumentów ubiegającym się o pracę. Na uwagę, że przecież nikt nie chce za darmo
        i zapłaci te 20gr., padła odpowiedź, że wtedy będzie to działalność zarobkowa
        Agencji niezgodna z uzyskanym certyfikatem i z tego powodu mogą go stracić.

        > Prosta rada - jesli chca pieniedzy (no chyba ze za przejazd) - nie angazowac si
        > e
        > w to

        Bez wyjątków- nawet za przejazd. Patrz jak wyżej(ciekawostka).

        I toć cały czas klikam: chcą jakiejkolwiek kasy? - lepiej już jechać w ciemno:
        efekt "zatrudnienia" taki sam, a nie płaci się za usługę wprowadzenia w kanał.

        pozdrawiam

    • Gość: eno Re: Peat! przypnij to w końcu ku przestrodze naiw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.06, 23:00
      "A do wszystkich poszukujących: google, google, google!!!!!" - a myślisz, że
      gdzie ludzie znajdują sobie tych oszustów?...;)
      • Gość: profes79 Re: Peat! przypnij to w końcu ku przestrodze naiw IP: 81.144.141.* 26.12.06, 23:12
        Tak, ale czesto wrzucajac w google nazwe firmy-krzaka, nazwisko lub numer
        telefonu mozna znalezc calkiem ciekawe rzeczy. Chocby dyskusje na forum.
        Przyklad? Wrzuc w google Metrix pl kutno i matrix pl kutno - zobaczysz co
        wyskoczy.
      • kaffelek Re: Peat! przypnij to w końcu ku przestrodze naiw 27.12.06, 10:25
        Gość portalu: eno napisał(a):

        > "A do wszystkich poszukujących: google, google, google!!!!!" - a myślisz, że
        > gdzie ludzie znajdują sobie tych oszustów?...;)
        ========

        Fakt. Złotego środka nie ma...
        Sam jednak trafiłem za pomocą netu na pewną agencję w grudniu ub.r. pod
        Wrocławiem (starałem się odszukać, ale niestety: albo za dużo zjedzonego masła,
        albo po prostu wiek - nie pamiętam właściwego hasła do google), gdzie
        organizowane było spotkanie z pracodawcą ze Szwajcarii. Nie skorzystałem wtedy z
        tego, ale poznałem działanie uczciwej Agencji.
        Warunki pracy i płacy przedstawione bezpośrednio i osobiście przez Szwajcara,
        żadnych opłat dla Agencji, a to, co pisałem wcześniej, usłyszałem bezpośrednio
        od właścicielki Agencji z którą sobie szczerze i miło porozmawiałem.

        zasada jest jedna - nie łapać za haczyk z wątpliwą przynętą.
        A nawet jeśli przynęta jest bardzo smakowita, trzeba myśleć o haczyku...

        pozdrawiam
    • wrodarczyk.witold Nie płać za pośrednictwo ani w PL ani w UK 28.12.06, 01:24
      Pozwolę sobie uzupełnić informacje:

      Pobieranie opłat w Polsce:
      www.jobland.pl/aktualnosci/akt.php?id=363

      Pobieranie opłat w UK:
      www.jobland.pl/aktualnosci/akt.php?id=364
      • Gość: Mwaruwari Ja chciałbym powiedziec znacznie więcej IP: *.autocom.pl 28.12.06, 13:02
        Po pierwsze dziwi mnie troche postepowanie Pana Torfowego. Jego obecność tutaj
        wydaje się być marginalna, żeby nie powiedziec niezauwazalna. Chyba nie za
        bardzo o to forum dba, czego najjaskrawszym dowodem jest fakt przyczepienia tego
        watku dopiero na prosbe. Owszem, pewnym usprawiedliwieniem jest to, ze pewnie
        "praca" opiekuna forum nie wiaze sie z zadnymi wymiernymi gratyfikacjami, a
        wtedy motywacja spadne z czasem własciwie w kazdym przypadku.

        Po drugie: czesci z Was znany jest pewnie eksperyment autorstwa bodajze Salomona
        Asha, ktory to kiedys (w latach 50tych chyba) wyslal z zachodniego wybrzeza USA
        list. Własciwie to dal, a nie wyslal, proszac osobe, ktorej go dal, by
        przekazala go nastepnej, a ta nastepnej. Ash chcial wiedziec ilu potrzeba osob,
        by przesylka dotarla do adresata w miesice polozonym kilka tysiecy kilometrow na
        wschod. Okazalo sie, ze jest ich 6. Juz w dobie internetu, niektore media na
        podstawie eksperymentu Asha wlasnie, glosily, ze 6 osob wystarczy, by wyslany
        mail okrazyl caly swiat.

        I w koncu - co najwazniejsze - po trzecie: forum to jest jedynie mikroswiatem, o
        ktorym wiekszosc ludzi wybierajacych sie do pracy nie ma pojecia. Czesc z tych
        ludzi placi takim "posrednikom" swoimi, czesto ciezko zarobionymi pieniedzmi,
        lub tez nawet pieniedzmi pozyczonymi. Mozemy sobie wyobrazic co dzieje sie, gdy
        zamiast obiecanej pracy przychodzi rozczarowanie, a nawet rozpacz. Wiecej:
        zakladam, ze ogromna wiekszosc z tych oszukanych ludzi po prostu nie ma pojecia
        dokad zwrocic sie o pomoc. Czesc z bywalcow tego forum napisze, ze sami sa sobie
        winni. Bedzie to calkowita nieprawda. Konkluzja jest oczywista: przestroga na
        forum mozna pomoc tylko niewielkiej ilosci ludzi.


        Moja propozycja:

        Chcialbym zrobic rzecz nastepujaca: niech zbierze sie grupa osob (powiedzmy
        niech bedzie ich 4-6), niech jedna osoba napisze cos w rodzaju tekstu
        ostrzegajacego przed pochopnym dawaniem pieniedzy posrednikom. Niech kolejna
        osoba doda Coś od siebie, potem kolejna. Na koncu niech wszystkie zaakceptuja
        ten tekst. Potem kazdy z nas wysle go do wszystkich swoich znajomych z prosba o
        to by rozeslali go dalej. Mysle, ze w ten sposob mozna w znacznie wiekszym
        stopniu zapobiec temu zlodziejstwu, ktore dzieje sie byc moze na bardzo szeroka
        skale. Owszem, ktos powie, ze taki przekaz nie dojdzie do wsi, czy mniejszych
        miast. Moze tak, moze nie. Moze byc tak, ze potencjalni oszukani klienci
        posrednikow nie mieli nigdy do czynienia z internetem, ale maja oni dzieci,
        ktore juz konta mailowe posiadaja. Moga tez miec znajomych, ktorzy takie konta maja.


        oczywiscie nie mozna w takim pismie napisac jednoznacznie, ze ta czy ta firma to
        oszusci. Ale wystarczy zastapic to adnotacja, ze wiaza sie z nimi bardzo powazne
        kontrowersje. Dopisac, ze najprawdopodobniej to ich przedstawiciele pisza
        pochlebne opinie na forach, zeby spowodowac zamieszanie w glowie kogos, kto nie
        ma pojecia o calym tym procederze, a na jakies forum trafia. Wystarczy napisac
        jaki jest mechanizm dzialania, tak by wyciagnac z nieborakow jakies pieniadze i
        czego konkretnie sie wystrzegac.

        I na koniec do towarzsyza Peata: dziwi mnie twoja indolencja. Takie watki jak
        ten, czy watki dotyczace podstawowych rzeczy takich jak NIN, Home Office,
        podatki, transport po uk, powinny byc tutaj napisane w krotkiej, przejrzystej
        postaci i przyczepione na stałe. Podczas gdy Ty, z przyczyn niewiadomych, czesc
        z takich watkow pusciles w odmety, jak - nie przymierzajac - spuszcza sie wode w
        wc. Moze rozwaz zrzeczenie sie opieki nad forum na rzecz kogos, kto sobie lepiej
        da z tym rade (nie mysle tu bynajmniej o sobie) ?

        Reasumujac: czy ktos zechce sie przylaczyc do mojego pomyslu ? Ponad wszystko
        nie cierpie zlodziejstwa i cwaniactwa dokonywanych na ludziach, ktorzy komus
        zaufali i uwierzyli.
        • Gość: eno Re: Ja chciałbym powiedziec znacznie więcej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.06, 14:33
          Nie chciałbym cię gasić, ale apele "prześlij to do wszystkich znajomych" kasuję
          nie czytając i robi tak wiele osób.
          Pomysł sam w sobie jest niezły, chciałbym drobną modyfikację zaproponować:
          napiszcie (piszę "wy", bo to wy jesteście ci doświadczeni:) )i zwróćcie się z
          prośbą do gazety o publikację na pierwszej stronie portalu, a może i w wydaniu
          papierowym. A jak już opublikują, to rozesłanie mailem też nie zaszkodzi.
        • aznar33 Re: Ja chciałbym powiedziec znacznie więcej 28.12.06, 20:32
          > Potem kazdy z nas wysle go do wszystkich swoich znajomych z prosba o
          > to by rozeslali go dalej.

          Czy to czasem nie jest spam?
          ;)

          > I na koniec do towarzsyza Peata: dziwi mnie twoja indolencja.

          Nie przesadzaj. Ostre słowa i być może zbyt krzywdzące dla kogoś, kto nie
          pobiera gratyfikacji za spędzony czas na forum.

          Pozdrawiam
      • kaffelek Re: Nie płać za pośrednictwo ani w PL ani w UK 29.12.06, 10:55
        Ten tytuł powinien początkować ten wątek, ale stało się.

        Napisałem trochę wkurzony po przeczytaniu pytań-zapytań dotyczących jakiegoś
        Matrixa czy Metrixa... jak zwał tak zwał, ale jeszcze jeden z tych "nie
        przegranych", bo jak już nieraz tu pisano: to emigranci są przegrani i dlatego
        wyjeżdżają.
        Cwaniactwo wkurza mnie jednak totalnie. Nie należę do ludzi nie zaradnych,
        jednak też zwiałem z tego (K)raju nad Wisłą. Jednym z powodów był właśnie
        przesyt napotykanego cwaniactwa na mojej drodze.
        To fakt, wolny rynek jest dla ludzi twardych, bez sentymentów, jednak wszystko
        ma swoje granice. Obdzieranie ludzi z ostatnich lub często pożyczonych
        pieniędzy, a następnie obdzieranie ich ze złudzeń to już nieludzki cynizm.

        Dlatego cieszę się, że moj apel do Peata został zauważony, że uzyskałem Wasze
        wsparcie.
        Trzeba ostrzegać ludzi zdesperowanych, nie widzących żadnych perspektyw bytu w RP...
        Wiem, że nie ostrzeżemy wszystkich.
        Sorry, Mwaruwari, ale mnie też wydaje się że Twój pomysł jest trochę utopijny.
        Ale jeśli ostrzeżemy kilka osób z tych kilku tysięcy(?), też możemy sobie
        powiedzieć, że zrobiliśmy co było w naszej mocy, że nie zostaliśmy obojętni.
        Informacje przepływają różnymi drogami. Należy mieć nadzieję, że każda z tych
        osób, która dowie się na tym Forum jak nie dać się wprowadzić w kanał, przekaże
        to swoim znajomym. A to już wiele.

        Pozdrawiam
    • Gość: Urzednik Zgłaszajcie to do wojewódzkich urzędów pracy! IP: 81.138.22.* 29.12.06, 10:57
      Lista wojewódzkich urzędów pracy jest na www.praca.gov.pl . Jeśli jakiś
      pośrednik żąda opłat, należy to zgłosić urzędowi. Zrobią kontrolę, i jak
      rzeczywiście tak jest, to agencja dostaje grzywnę i może również utracić
      certyfikat.

      To najlepszy sposób, żeby to ukrócić... nawet jeśli sami wiemy, że nie wolno
      brać kasy za pośrednictwo i odrzucamy takie oferty, możemy w ten sposób
      uchronić innych... nie wszyscy mają Internet i czytają gazety !!
      • Gość: Urzednik tzn na kraz.praca.gov.pl IP: 81.138.22.* 29.12.06, 11:12
        Lista urzędów jest oczywiście na http:/kraz.praca.gov.pl
        przepraszam za pomyłkę.
    • nogownik Re: Peat! przypnij to w końcu ku przestrodze naiw 02.01.07, 18:10
      Czesc! Planuje niebawem wyjechac do UK w poszukiwaniu pracy. Nie wiem, czy dobrze zrozumialem informacje o agencjach posrednictwa w UK: nie moga one pobierac zadnych prowizji od moich zarobkow za znalezienie mi pracy?
      Czy pomysl z zapewnieneim sobie lokum w Anglii, przyjazd z pewna iloscia gotowki i szukanie pracy na wlasna reke, jest dobry?
      Prosze o odpowiedz.
      • kaffelek Re: Peat! przypnij to w końcu ku przestrodze naiw 02.01.07, 19:54
        nogownik napisał:

        > Czesc! Planuje niebawem wyjechac do UK w poszukiwaniu pracy. Nie wiem, czy dobr
        > ze zrozumialem informacje o agencjach posrednictwa w UK: nie moga one pobierac
        > zadnych prowizji od moich zarobkow za znalezienie mi pracy?
        > Czy pomysl z zapewnieneim sobie lokum w Anglii, przyjazd z pewna iloscia gotowk
        > i i szukanie pracy na wlasna reke, jest dobry?
        > Prosze o odpowiedz.
        =======

        Bez zapewnienia sobie pracy jeszcze w Polsce - na pewno ryzykowne.
        Ale być może źle odczytałeś intencje tego postu: nie chodzi o zniechęcanie do
        korzystania z usług agencji pracy, ale o poinformowanie tych, którzy tego nie
        wiedzą, że za TEGO RODZAJU USłUGI NIE POBIERA SIę OPłAT.
        Szukanie pracy "na własną rękę" na pewno jest ryzykowne, (z jednej strony), z
        drugiej zaś - chyba lepsze to niż czekać na łatwiznę w znalezieniu pracy w
        nieskończoność.
        Nie namawiam do jednego ani drugiego.
        Post napisałem, bo (powtarzam się) krew mnie zalewa gdy widzę i czytam jak hieny
        żerują na zdesperowanych ludziach.

        Pozdrawiam
        • nogownik Re: Peat! przypnij to w końcu ku przestrodze naiw 04.01.07, 12:22
          Dziekuje za odpowiedz. Mimo wszystko najbardziej przemawia do mnie wizja wyjazdu na wlasna reke. Pieniedzy starczy mi, lekko liczac, na 6 miesiecy. Pol roku jest chyba wystarczajacym okresem na znalezienie jakiejs pracy fizycznej?
          Pozdrowienia!

          Nogownik
          • kaffelek Re: Peat! przypnij to w końcu ku przestrodze naiw 04.01.07, 14:28
            nogownik napisał:

            > Dziekuje za odpowiedz. Mimo wszystko najbardziej przemawia do mnie wizja wyjazd
            > u na wlasna reke. Pieniedzy starczy mi, lekko liczac, na 6 miesiecy. Pol roku j
            > est chyba wystarczajacym okresem na znalezienie jakiejs pracy fizycznej?
            > Pozdrowienia!
            >
            > Nogownik

            =====
            Chłopie!!!! Takiego orła, który szukałby pracy przez pół roku to chyba w całej
            Irlandii nie znajdziesz... ale zawsze może być ten pierwszy... (żart)
            To zależy od Twoich oczekiwań i wymagań. Znam takich, co w dwa tygodnie znaleźli
            trzecią pracę, ale i takich, którzy trzy tygodnie szukali bez efektu.
            To zależy TYLKO od Ciebie i Twojego szczęścia, bo trochę trzeba go mieć.
            Ja konkretnej pracy (w moim zawodzie) szukałem dwa tygodnie, mając w tym czasie
            inne propozycje, ale zawziąłem się i nie łapałem się "łotewer".
            Zabezpieczenie finansowe na pewno w tym przypadku pomaga. Powodzenia

            Pozdrawiam
    • Gość: Hawajski Re: Peat! przypnij to w końcu ku przestrodze naiw IP: *.crowley.pl 07.01.07, 14:13
      A co jesli firma chce ciągnać kase z obu stron...
      Niedawno wysłalem cv do jednej z takich firm.
      Do siedziby mialem pare godzin jazdy samochodem - a ogłoszenie znalazłem w
      poniedziałkowej wyborczej.
      panienka stamatąd zadzwoniła do mnie ...popytała i zaprosiła na rozmowę.
      Na miejscu okazało sie że czeka mnie rozmowa z angielskim pracodawcą...-więc
      pogadałem i powiedziano że odezwą się za kilka dni.
      Było tam jeszcze kilkunastu takich jak ja.
      Najlepsze zaczeło sie po fakcie. Zaproszono mnie do osobnego biura i zacżeto
      mnie obsypywać ankietami.
      Najpierw pytania były zrozumiałe-np...czy piję w pracy i czy mam świadomość że
      za to można stracić zatrudnienie, stan cywlny i takie tam.
      Potem jednak podsunięto mi zaobowiązanie do tego ....że powinienem być do ich
      dyspozycji przez conajmniej 3 miesiące i stawiać sie na ich każde wezwanie - co
      nie za bardzo mi sie podobało z uwago na fakt że za każdym razem to jakieś 200
      km w jedną stronę.
      Ale najlepsza była umowa z agencją - otóż żeby wogóle dali mi podpisania umowę z
      anglikami musiałbym najpierw podpisać umowę z tą firmą na kwotę 850 PLN za
      'tłumaczenie dokumentów". Powiedzialem że nie podpiszę bo wysłąlem im swoje CV w
      wersji polskiej i nagielskiej - a pozostałe dokukenty przetłumacze u tłumacza
      na własny koszt. Wydało mi się to stanowczo zbyt wygórowaną ceną jak za
      tłumaczenie 1 stony maszynopisu.
      Ponadto firma nie zapewniała nic-ani mieszkania, ani odbióru z lotniska ani
      transportu. Te rzeczy mały być płatne osobno lub we własnym zakresie.

      • kaffelek Re: Peat! przypnij to w końcu ku przestrodze naiw 07.01.07, 15:33
        Gość portalu: Hawajski napisał(a):

        > A co jesli firma chce ciągnać kase z obu stron...
        > Niedawno wysłalem cv do jednej z takich firm.
        > Do siedziby mialem pare godzin jazdy samochodem - a ogłoszenie znalazłem w
        > poniedziałkowej wyborczej.
        > panienka stamatąd zadzwoniła do mnie ...popytała i zaprosiła na rozmowę.
        > Na miejscu okazało sie że czeka mnie rozmowa z angielskim pracodawcą...-więc
        > pogadałem i powiedziano że odezwą się za kilka dni.
        > Było tam jeszcze kilkunastu takich jak ja.
        > Najlepsze zaczeło sie po fakcie. Zaproszono mnie do osobnego biura i zacżeto
        > mnie obsypywać ankietami.
        > Najpierw pytania były zrozumiałe-np...czy piję w pracy i czy mam świadomość że
        > za to można stracić zatrudnienie, stan cywlny i takie tam.
        > Potem jednak podsunięto mi zaobowiązanie do tego ....że powinienem być do ich
        > dyspozycji przez conajmniej 3 miesiące i stawiać sie na ich każde wezwanie - co
        > nie za bardzo mi sie podobało z uwago na fakt że za każdym razem to jakieś 200
        > km w jedną stronę.
        > Ale najlepsza była umowa z agencją - otóż żeby wogóle dali mi podpisania umowę
        > z
        > anglikami musiałbym najpierw podpisać umowę z tą firmą na kwotę 850 PLN za
        > 'tłumaczenie dokumentów". Powiedzialem że nie podpiszę bo wysłąlem im swoje CV
        > w
        > wersji polskiej i nagielskiej - a pozostałe dokukenty przetłumacze u tłumacza
        > na własny koszt. Wydało mi się to stanowczo zbyt wygórowaną ceną jak za
        > tłumaczenie 1 stony maszynopisu.
        > Ponadto firma nie zapewniała nic-ani mieszkania, ani odbióru z lotniska ani
        > transportu. Te rzeczy mały być płatne osobno lub we własnym zakresie.
        >
        =======
        Ot i klasyczny przykład "sprzedaży wiązanej". Najpierw stwarzanie klimatu że
        wszystko jest ok., kontakt z pracodawcą zagranicznym(?) face&face, bez żadnych
        warunków finansowych, ale wiadomo, że dokumenty trzeba ew. pracodawcy
        przedstawić, trzeba je więc przetłumaczyć...
        Agencja jako dodatkową działalność prowadzi tłumaczenie przysięgłe(?), (tak się
        domyślam), bo tylko takie jest wiarygodne za granicą, więc i pobieranie opłat
        wydaje się usprawiedliwione.
        Ale jakie dokumenty???!!!
        CV, świadectwa, (ale to dotyczy raczej ludzi po uczelniach wyższych),
        ewentualnie jakieś uprawnienia... co jeszcze?... brak mi pomysłów...
        CV napisałem sobie sam, na podstawie wzoru ze stronki eures, i słownika, bo mój
        angielski,... nie mam się czym chwalić...
        Będąc zapobiegliwym sporządziłem sobie referencje "pracodawców" w Polsce,
        rzetelne, bez bajerów, ale mocne. I dałem do tłumacza przysięgłego za....75 PLN.
        To, ze nie nadawały się one nawet do klopa, (papier za twardy) to druga strona
        medalu. Po prostu Irlandczycy nie byli tym zainteresowani. Ich interesują
        referencje pracodawcy w IRL, i sam tego doświadczyłem, jak mocny jest to atut.
        A wystarczyło tylko zatelefonować do poprzedniego pracodawcy.
        Magia papierków i pieczątek w IRL nie działa, jak zdążyłem się przekonać.

        Może pachnie to don kichoterią, ale wszelkie takie działania powinny być od razu
        zgłaszane do organu wydającego certyfikat, (patrz I-szy post). Jeśli działają
        uczciwie, a tłumaczenia traktują jako dodatkowe zarobkowanie, to na zasadach
        wolnego rynku można przecież samemu poszukać tańszego tłumacza, prawda?
        Jakie wtedy będą efekty dalszych kontaktów z taką agencją?
        Można się domyśleć.
        Ale sam sobie wtedy odbierzesz nadzieję, złudzenia... i o TO w tym "byznesie"
        chodzi.

        Pozdrawiam
        • Gość: Hawajski Re: Peat! przypnij to w końcu ku przestrodze naiw IP: *.crowley.pl 07.01.07, 18:49
          Żle się domysliłes ... Otóż ta firma zajmuje sie - oprócz pośrednictwa pracy
          także komisem samochodowym oraz ochroną mienia i sprzątaniem.
          Nie mogłem o tym wiedzieć niestety zanim sie tam nie pojawiłem ....
          A byłem tam tylko raz ...chyba na całe szczęscie.
          Pisze to tylko dlatego żeby przestec innych przed tego typu agencjami.
          Pozbyłem sie złudzeń i nadal szukam pracy....
          • Gość: arcybiskup Re: Peat! przypnij to w końcu ku przestrodze naiw IP: *.aster.pl 08.01.07, 01:26
            Agencja może pobierać opłaty za tłumaczenie ale w wysokości faktycznie
            poniesionych kosztów. Czyli muszą w razie kontroli pokazać, że rzeczywiście
            tyle kosztowało ich tłumaczenie... Oczywiście jest to lipa, nawet jak pokażą
            fakturę, że tyle zapłacili tłumaczowi. Inspektor który tego nie zakwestionuje
            jest idiotą.

            Sprawdź w www.kraz.praca.gov.pl czy jest zarejestrowana.
            Napisz list do wojewódzkiego urzedu pracy, najlepiej załącz ksero umowy, ze
            pobiera opłaty nielegalnie, bo powyżej faktycznych kosztów. Jak nie ma jej w
            rejestrze to jeszcze dopisz, że prowadzą działalność bez rejestracji.

            Zgłoś też nazwę agencji na www.oszukany.pl - niech inni się też
            dowiedzą.
    • Gość: MakPrzemek PILNE-Matrix.Pl Kutno IP: 80.51.159.* 21.02.07, 19:27
      Mam pytanie czy ktoś jest z Kutna i może mi coś więcej powiedzieć o firmie
      Metrix.Pl z tego miasta. Są zarejestrowani jako Agencja zatrudnienia do pracy
      za granicą ale chciałbym się dowiedzieć czegoś więcej jesli ktos mial z nimi
      jakis kontakt. Z góry dzieki.
      • Gość: MakPrzemek Metrix Kutno-Elżbieta Oleszkiewicz IP: 80.51.159.* 24.02.07, 12:39
        Czesc. Mam pyatnie czy ktos z Kutna moze sprawdzic dla mnie firme Metrix i
        pania Elzbiete Oleszkiewicz. Ja mieszkam daleko od Kutna kolo Sandomierza. Wiem
        ze firma ma adres, NIP, REGON. Ale chcialbym dowiedziec sie czy naprawde
        organizuja wyjazdy do Aglii do fabryk i czy ktos juz z nimi gdzies pojechal
        albo mial jakis kontakt osobisty. Moj namiar to leonardodicaprio@interia.pl
        lub makprzemek@wp.pl Za wszelkie informacje z gory dzieki. Pozdrawiam
        mieszkancow Kutna.
        • Gość: Skaner Re: Metrix Kutno-Elżbieta Oleszkiewicz IP: *.aster.pl 25.02.07, 23:35
          Metrix to klasyka, wpisz w google
          metrix kutno
          i poczytaj... firma istnieje z całą pewnością, inaczej nie byłoby tyle o niej
          pisane... niestety wyłącznie źle. Wejdź na
          www.oszukany.pl/
          i poczytaj.
          JA ich nie znam, ale wygląda na straszną lipę...
          Chcą kasy od ciebie? Ile? Za co?
          • Gość: MakPrzemek Re: Metrix Kutno-Elżbieta Oleszkiewicz IP: 80.51.159.* 26.02.07, 22:13
            Czesc. Dzieki za informacje. Tak biora 800 zł za posrednictwo tzn. tlumaczenie
            dokumentow, zalatwienie formalnosci na miejscu itp. Wyjazd jest juz we wlasnym
            zakresie lub przez nich za ok. 400-500 zł. Jesli chodzi o kase to bylem w
            zeszlym roku przez podobna firme z Jasła w Anglii na farmie. Tez brali za
            posrednictwo 700 zł, lecz okazalo sie ze nie jest lipna firma i wszystko na
            miejscu sie zgadzalo. Skaner jesli jestes z Kutna lub ktos inny to mam prosbe
            sprawdz dla mnie ta firme jak mozesz w ich biurze. Moj namiar
            leonardodicaprio@interia.pl Dzieki za info.
            • Gość: Skaner Re: Metrix Kutno-Elżbieta Oleszkiewicz IP: *.aster.pl 26.02.07, 23:19
              Nie, nie jestem z Kutna.

              Kasy nie mogą pobierać, o tym piszę się od dawna. Poczytaj np.:
              www.jobland.pl/aktualnosci/akt.php?id=363
              Za tłumaczenie 800zł to lekka lipa. Za tyle to można małą książkę
              przetłumaczyć.
              Nie twierdzę, że tej roboty Ci nie załatwią, bo może tak jest ale o tej firmie
              nie najlepiej piszą. Istnieją na pewno.

              www.gbritain.net/forum/viewtopic.php?p=13104&sid=311448da0d4150eecab02fdd006faf6e

              www.szkocja.net/forum/messageview.aspx?Id=30894&Start=1
              forum.2p.pl/read.php?f=56&i=4998&t=4998
              www.oszukany.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=96&Itemid=42
              www.ang.pl/czy_ktos_zna_biuro_konsultingu_metrix_27730.html
              Wszystko OK tylko działają nielegalnie, biorą kasę... więcej w google, wpisz

              metrix kutno
              itd...
      • Gość: yiuy Re: PILNE-Matrix.Pl Kutno IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.07, 14:21
        8687687
    • nona77 Re: Peat! przypnij to w końcu ku przestrodze naiw 02.04.07, 21:44
      To chyba nie jest do końca wiarygodne źródło. W tym rejestrze zarejestrowana
      jest m.in. firma OSKAR, o której niepochlebne zdanie ma wielu ludzi. Otwarcie
      nazywają ją oszustem.
    • Gość: LUSI Re: Peat! przypnij to w końcu ku przestrodze naiw IP: 91.150.166.* 12.04.07, 15:39
      ZGADZAM SIĘ; UWAGA NA FIRMĘ <<CONTRAKT 2002> CZĘSTOCHOWA UL. KIĘDRZYŃSKA
      134/10.FIRMA TA ZA POŚREDNICTWO POBIERA PIENIĄDZE I OSZUKUJE .OSOBOM KTÓRE
      ZOSTAŁY OSZUKANE PREZ TĄ FIRMĘ MOGĘ PODAĆ ADRES WŁAŚCIELKI FIRMY-KONTAKT NA TEJ
      STRONIE
    • taylor13 Re: Peat! przypnij to w końcu ku przestrodze naiw 10.05.07, 02:10
      Witaj kaffelek!
      Z tego co zdążyłam się zorientować, jesteś expertem w sprawach pracy za
      granica, dlatego chciałam Cię zapytać o to, co sądzisz na temat wyjazdów na tzw
      praktyki zawodowe do UK i USA? Organizująca je firma pobiera opłaty za
      zorganizowanie zakwaterwania przy praodawcy oraz za formalności związanie z
      rejestracja w urzędach czy tez znalezienie odpowiadającego oczekiwaniom klienta
      pracodawcy. Organizują tez kursy językowe i szkolenia przed wyjazdami. Wiem co
      myslisz na temat agencji pobierających opłaty, ale to wygląda na jakąś szkołę
      językową pośrednicząca jednocześnie w organizowaniu pracy, więc moze tacy moga
      pobierac opłaty??? To się nazywa WORKUK. Gdybys znalazł chwilkę to przejrzyj
      ich stronke i napisz co sadzisz, proszę.
      www.workuk.plPozdrawiam
      • Gość: Serwatko Re: Peat! przypnij to w końcu ku przestrodze naiw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.07, 22:07
        Strzeżonego Pan Bóg strzeże.
        • Gość: tomek Re: Peat! przypnij to w końcu ku przestrodze naiw IP: 86.27.146.* 24.05.07, 18:27
          jed3n wielki pic z tym pobeiranem oplat, niby maja jakies zezwolenia an
          prowadzenei tego typu dzialalnosci a i tak pobeiraj oplaty, i to mocno
          wygorowane, idz i zglos to na policje czy do Urzedu Pracy, nawet sie nikt tym
          nie zajmie, zeby policja w polsce sie zajela najpierw musisz zaplacic czyli byc
          oszukanym, zdaje sie ze kwoty ponizej 25O pln to nawet nie jest pprzestepstowo
          zeby wymiar sprawiedliwosci sie tym zajmowal;
          w UP sam widzialem cala mase ofert od cwaniaczkow ktorzy maja odpwiednei
          zezwolenia a i tak im trzeba zaplacic za posrednictwo; najlepsza metoda jest
          wogole nei korzystac, a wiec nie placic, wtedy sami pozwijaja swoje interesy;
    • sylwek07 matrix kutno 05.08.07, 14:26
      www.ang.pl/Uwaga_na_firmy_z_kutna_Wschodnia_Europa_matrix_41159.html
      www.ang.pl/METRIX_quot_z_Kutna_kto_przez_to_biuro_wyjechal_31295.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka