IP: 89.242.95.* 05.01.07, 11:22
W Tesco pracuję od kilku miesięcy. Przyjechałam wraz z mężem i inną
'dokwaterowaną' parką. Tesco, do jakiego trafiłam już było częściowo
spolszczone, co mnie na początku cieszyło, bo mogliśmy liczyć na dobre rady
doświadczonych kolegów. Jednak gdy koledzy zorientowali się, że nowa ekipa
lepiej radzi sobie z angielskim i menadzerowie/ inni pracownicy chętniej z
nami rozmawiają stsounki się ochłodziły. Nastąpiło powolne izolowanie się i
próby 'pojednania' towarzystwa nie przynosiły skutku. Szalę przeważył transfer
mojego męża na stanowisko kierowcy (bo jak się dowiedzieliśmy poprzednia ekipa
też takie przenosiny miała w planie). Pracuję na dziale Health&Beauty z jednym
z 'tych' Polaków i atmosfera w pracy mnie stresuje, koleś 'uprzyjemnia' mi
pracę jak tylko może.. ale nie chcę opuszczać Tesco i dać im satysfakcję.
Dlaczego jest taka zawiść wśród rodaków jak komuś coś się udaje?
Obserwuj wątek
    • harrisongs Re: zawiść 05.01.07, 11:48
      Hm .Pewnie dlatego że Tobi się udało a im nie. Oni nie mają najwyraźniej konkretnych planów na przyszłość i do tej pory wystarczało im to co mieli aż w końcu zjawiliście się Wy. Mam nadzieję że tam szanse w uzyskaniu jakiegokolwiek awansu są równe (polak vs polak). Nie przejmuj się i rób swoje. Pozdrawiam.
    • Gość: tomek tak juz polska natura IP: *.stb.ubr01.shef.blueyonder.co.uk 05.01.07, 12:05
      Witam serdecznie. Ludzka zawisc jest naturalna cecha, do ktorej mysle ze trzeba
      sie przyzwyczaic. W moim Tesco jest podobna sytuacja. Koledzy sa rowniez
      zazdrosni o nadgodziny i dobre stosunki ze wspolpracownikami. Taka natura. Ja
      jednak bardzo chetnie zapraszam wszystkich kolegow na tak upragnione przez nich
      nadgodziny wtedy temat sie konczy bo ktoz zechcialby pracowac ze mna na frozen
      food. To tylko takie gadanie poza oczami ale ja proponuje traktowac to luznie.
      Pozdrawiam serdecznie!
    • e-vil Re: zawiść 05.01.07, 12:16
      Myślę, że na zawiść Polaków jesteś bardziej wyczulona, bo nie dostrzegasz takich
      przejawów od innych, ale ta cecha ludzka uderza w człowieka niezależnie od
      narodowości.. wystarczy znaleźć czuły punkt.

      U niektórych zawiść pojawi się jak np kupisz sobie samochód, u niektórych jak
      pochwali Ciebie szef, a jeszcze u innych jak dostaniesz większą pensję. Wszystko
      zależy od tego kogo co boli.

      Co do rodaków, to myślę, że za granicą szczególnie przewrażliwieni są na punkcie
      wszelkiej konkurencji i stąd takie odczucia. Sprawiając komuś przykrość czują
      się lepiej, jakby równoważąc sobie kompleksy. Nie twierdzę, że wszyscy posiadają
      te cechy, ale mimo wszystko człowiek dąży do tego, by mu było lepiej i boli go
      jak to jemu się nie udaje.

      Życzę powodzenia, zwłaszcza wśród tych niesprzyjających warunków.
      • Gość: Autor Re: zawiść IP: 89.242.5.* 06.01.07, 10:57
        Myślę, że to taka polska cecha narodowa.
        A z drugiej strony, ja np. nie widzę powodu, dla którego mam się próbować na
        siłę zaprzyjaźniać z kimś tylko dlatego że jest Polakiem/Polką. Po prostu są
        osoby, z którymi nigdy się nie będzie miało wspólnych zainteresowań ani tematów,
        więc po prostu nie chce mi się na siłę podtrzymywać znajomości. Ale życze
        wszystkim jak najlepiej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka