Dodaj do ulubionych

Rozkręćmy to forum:))

28.04.07, 16:05
Niech to forum nie będzie tylko infomacyjne o szkołach, prawach itp, rozkręćmy
je troszkę...:) Dziewczyny, chłopaki, rodzice, którzy mają czas, piszmy
troszkę więcej !!!:) Pozdrawiam:) Agata.
Ps. Piszę to dlatego, że mam to forum od dawna w ulubionych, ale zniechęca
mnie to, że jest tu zawsze taki mały ruch...... Sama też obiecuję więcej
pisać, też o normalnych rzeczach i bzdurach;)
Obserwuj wątek
    • monika_irl Re: Rozkręćmy to forum:)) 28.04.07, 17:04
      Agatka chyba niestety nie masz co na to liczyc :/
      na forum udziela się tylko parę osób reszta tylko podczytuje z ukrycia i szuka
      informacji nie dając nic od siebie. Przykre.
    • annie_pl Re: Rozkręćmy to forum:)) 28.04.07, 21:13
      Agatka sprobujemy :)))
      Ja glosuje za, ale rzeczywiscie jest tak napisalam Monika...ale coz nie ma co pesymistycznie patrzec, a nuz sie uda.

      Pozdrawiam
      • pelach Re: Rozkręćmy to forum:)) 28.04.07, 22:21
        No dawajcie dziewczyny! Zdrowie!!! Ja przy "Tyskim" siedzę,a Wy? tak o "suchym
        pysku"? Jak Wam sobota mija?
        • annie_pl Re: Rozkręćmy to forum:)) 28.04.07, 22:30
          A my przy domowej roboty naleweczce.... mhm pycha :)))
          • monika_irl Re: Rozkręćmy to forum:)) 28.04.07, 22:33
            ja przy białym winku :))
            • ania.b5 Re: Rozkręćmy to forum:)) 29.04.07, 00:41
              Ja pozeram melona,pije tyskie(tez:)) jednym okiem ogladam jasminum na canal+ a
              drugim podczytuje najswiezsze odpowiedzi na forum. W miedzyczasie rozmawiam z
              mezem i przytakuje jego wedkarskim opowiesciom:)To znaczy zachwycam sie 8
              kilogramowymi szczupakami:)
              • pelach Re: Rozkręćmy to forum:)) 29.04.07, 00:52
                ania.b5 wcale bym się nie zdziwiła, jak nasi "chłopcy" znaliby się właśnie
                dzięki szczupakom i wędkowaniu...ale by były jaja ;-) Mój już się spać położył,
                bo o 7.00 wyruszają w czterech!!! Zrobiłam mu kanapki i sałatkę - mam nadzieję,
                że coś złapie - żeby miał dobry humor jak wróci - bo nie zamierzam się
                "szczypać" z zakupami jutro - muszę sobie kupić jakąś spódniczkę na wiosnę-lato,
                bo nic nie mam tylko spodnie ;-( Zdrówko!!! Mi się Tyskie skończyło i wciągam
                Budweiser'a!!!
              • pelach Re: Rozkręćmy to forum:)) 29.04.07, 00:53
                aha!!! A jeśli chodzi o szczupaki, to u nas to opowieści o szczupakach tez są
                tylko nie na kg tylko na cm!!!
                • ania.b5 Re: Rozkręćmy to forum:)) 29.04.07, 09:59
                  Ahh wyobraz sobie pelach ze nie dopilam tyskiego i padlam na twarz..Tylko na
                  sekundke sie na sofie wyciagnelam:))Za to dzisiaj piekny dzien, ty pewnie
                  kupisz jakas wystrzalowa kiecke(a dorzuc sobie do tego buty, torebke, zakiet i
                  ze 2 bluzki-przeciez do czegos musisz ja nosic!:)) a ja sie moze wybiore tez
                  za jakas szmatką dla siebie i Moni, nienawidze tego-szczerze mówiąc, ale nie
                  mam co na tyłek włozyc:))
                  • annie_pl Re: Rozkręćmy to forum:)) 29.04.07, 11:40
                    Ja tez sie dzis na zakupy wybieram, maz z kolegami na basen, ja tez powinnam, ale mam tesciowa i nie cche jej zostawiac samej w domu (niezle mam wytlumaczenie na zakupowe szalenstwo, co:))

                    W przeciwienstwie do Ciebie Ani luuuuubie kupowac;))) Kiedys jak nie bylo mnie stac to nie bardzo, ale teraz lubie czasem w ramach nieco ograniczonego rozsadku zaszalec :)))


                    Pozdro i udanych zakupow :D
                  • annie_pl Re: Rozkręćmy to forum:)) 29.04.07, 11:40
                    Ja tez sie dzis na zakupy wybieram, maz z kolegami na basen, ja tez powinnam, ale mam tesciowa i nie cche jej zostawiac samej w domu (niezle mam wytlumaczenie na zakupowe szalenstwo, co:))

                    W przeciwienstwie do Ciebie Ani luuuuubie kupowac;))) Kiedys jak nie bylo mnie stac to nie bardzo, ale teraz lubie czasem w ramach nieco ograniczonego rozsadku zaszalec :)))


                    Pozdro i udanych zakupow :D
                    • annie_pl Re: Rozkręćmy to forum:)) 29.04.07, 11:42
                      nie wiem jak to sie stalo ze sie dwa razy wyslallo:(

                      Poprosze kogos madrego o wywalenie niepotrzebnego posta
    • imszulc Re: Rozkręćmy to forum:)) 29.04.07, 11:53
      jestem za! chociaż z czasem różnie bywa to staram się tu zerknąć kilka razy
      dziennie, pozdrawiam
      • ania.b5 Re: Rozkręćmy to forum:)) 29.04.07, 16:34
        A ja im wiecej rzeczy mam do kupienia tym bardziej tego nie lubie:) Lubie potem
        juz, po wszystkim ogladac co kupilam, ale wolalabym kogos innego po te szmatki
        wysylac:)Nie cierpie tlumow, szperania po polkach, przymierzania miliona
        rzeczy...Bez wzgledu na to czy mam do wydania 30 czy 300 e:) A szykuja mi sie
        wlasnie wielkie zakupy szmatowe - ktos chetny zrobic je za mnie??:))))
        • annie_pl Re: Rozkręćmy to forum:)) 30.04.07, 15:01
          Jaaaaaaaaaaaaaaaa chetnieeeee ;))))))))))

          Z wczorajszych zakupow doopa blada, Robert z kolegami poszedl na boisko pograc w pilke. Wrocili po ok 15 min niosac jednego kaleke, ktory se po raz 6 bodajze skrecil kolano. Noga zostala lodem oblozona, opatrunek (prawie) fachowy wykonany - przypominam o mojej harcerskiej przeszlosci, ale ciolek uparl sie jechac na pogotowie. Wiec wsadzilam go do auta, a ze on angielski to zna...znaczy sie wie ze jest taki jezyk, wiec mialam zajeb...niedziele na poczekalni szpitala w Naas.
          Oczywiscie zgodnie z oczekiwaniami (i doswiaczeniem) zrobiono mu RTG, ktore nie wykazalo nic, noga owszem spuchnieta, ale przeciez jesli ktos srednio 2 razy do roku ma powtarzajacy sie problem z kolanem to wie doskonale co sie dzieje. Facet juz w aucie mi powiedzial, ze kaza mu pewnie lodem przykladac, usztywniac i cwiczyc kolano.
          No coz dokladnie przewidzial to co Pan Doktor przekazal nam, kazal dodatkowo umowic sie z fizjoterapeuta i 10 maja zglosic sie na rezonans magnetyczny, poniewaz nie podoba mu sie czestotliwosc powtarzania kontuzji.
          W drodze powrotnej dowiedzialam sie ze kolega nie zamierza ani isc na wspomniany rezonans ani do fizjo no bo przeciez to bedzie kosztowalo majatek.
          Zaproponowalismy mu zeby polecial do Polski, gdzie znamy swietnego profesora ortopedii, ktory jest wspolwlascicielem kliniki w Lodzi i on na pewno mu pomoze... coz pomysl nie spotkal sie z akceptacja osoby zainteresowanej, wiec domyslcie sie jak bardzo eksplodowalam w srodku.
          A niestety nie jestem osoba cierpliwa, oj nie jestem. Ale musze powiedziec ze i tak ostatnio zrobilam sie jakos bardziej dojrzala ( nie wiem czy to zblizajace sie wielkimi krokami przejscie przez SFTREFE MROKU, jak mowia moi przyjaciele) i udalo mi sie zachowac komentarz dla siebie. Ale szczerze mowiac mialam ochote rzucic sie na niego z pazurami. To po to ja zmarnowalam sobie niedziele, siedzac w poczekalni (jedyny plus ze wzielam ze soba ksiazke)zeby on nic dalej z ta kontuzja nie robil...echhhh ignorancja innych mnie dobija. O slowie dziekuje nawet nie myslalam - i slusznie, bo nie padlo.
          Chetnie pomagam innym, naprawde, jesli tylko moge to zawsze, ale nieslychanie mnie wqrwiaja sytuacje takie wczoraj.
          echhhhh a mialam poszalec z karta kredytowa.
          Do tego musialam odwolac wizyte znajomych, z ktorymi nie widzielismy sie dobrze ponad miesiac...echhhh wrrrrr
          • olliesmum Re: Rozkręćmy to forum:)) 30.04.07, 16:13
            Ja bym to potraktowala jako dobry uczynek i od razu lepiej sie poczula! :))
            W koncu kolega sie dowiedzial, ze nie ma zlamanej nogi, a to chyba wazne, zas
            Tobie tylko przepadly zakupy, wiec sie rozchmurz :))).
            Milego dnia i tygodnia zycze :)
          • imszulc współczuje 30.04.07, 17:28
            ja też bywam czasem "Matką Teresą" a później tego żałuje, nie zawsze ale bywa,
            że szczerze żałuję, że komuś pomogłam

            może następny weekend będziesz miała lepszy :-)
            • olliesmum Re: współczuje 30.04.07, 17:37
              A ja uwazam, ze pomaga sie dla idei, nie dla czyjejs wdziecznosci. Po prostu
              czuje sie dobrze, jak moge komus pomoc, tak mnie wychowano i dobrze mi z
              tym :)).
              • imszulc Re: współczuje 30.04.07, 22:01
                całkowicie się Gosiu z Tobą zgadzam, pod warunkiem że ktoś rzeczywiście
                potrzebuje pomocy a nie jelenia do wykorzystywania :-)
                • annie_pl Re: współczuje 30.04.07, 22:11
                  imszulc napisała:

                  > całkowicie się Gosiu z Tobą zgadzam, pod warunkiem że ktoś rzeczywiście
                  > potrzebuje pomocy a nie jelenia do wykorzystywania :-)


                  My z przyjaciolka mamy duze doopy....a wiecie czemu??? bo jak ktos ma dobre serce to musi miec tez odpowiednio duza zeby bylo potem w co kopac;)).


                  Smutne ale prawdziwe niestety, wielokrotnie osoby ktorym pomagalam zupelnie nie chcac niczego w zamian, wystarczyloby zeby potem nie obrabiano mi wspomnianej duzej:)))odwracaly sie plecami, ale wciaz chetnie pomagam. Szkoda tylko ze kolega moj nie chce isc dalej do lekarza, za kilka tygodni znow bedzie niepotrzebnie cierpial.

                  A z innej beczki:

                  Wlasnie ogladamy walnietego Szymona i zastanawiamy sie kiedy w koncu nasi panowie blizniacy sie do niego dobiora....faceci sa zupelnie pozbawieni poczucia humoru a Majewski ich wcale nie oszczedza...:)))) I dobrze:D:D:D
                • olliesmum Re: współczuje 30.04.07, 22:57
                  Ja tez nie pomagam wszystkim czy na sile :). Ale jak juz pomoge, to nie zaluje.
                  Natomiast odmowilam nieraz "pomocy", jesli chodzilo rzeczywiscie o
                  wykorzystywanie mojej osoby przez osobnikow, ktorzy albo sami mogli sobie
                  poradzic, albo do ktorych czulam antypatie...albo ktorych bym sie obawiala.
                  • annie_pl Re: współczuje 30.04.07, 23:07
                    Mhm asertywnosc to wciaz cos czego sie ucze i czesto jest tylko pustym zwrotem:(
                    Nie radze sobie z wyrzutami sumienia,jesli moge komus pomoc, a z roznych wzgledow musze odmowic, zwykle to konczy sie tym ze odrzucam swoje racje, a potem niestety zdarza sie ze zaluje.
                    No coz...bywa.
                    Moj maz wciaz wierzy ze zona sie kiedys zreformuje i przestanie wspomagac caly swiat ;))).
                    Zwykle to on potem musi sluchac co mysle o sobie w takich sytuacjach hehhehe, bo oczywiscie potem gdy moje serce obraca sie w d...hihih sama siebie obwiniam i obiecuje sobie ze nigdy ale to nigdy wiecej nie dam sie wykorzystac, na co moj Robert...
                    taaaa do nastepnego razu ;)))
                    • zabelka24 Re: współczuje 01.05.07, 01:15
                      ech mogłabym się podpisać pod tym nogami i "ręcami" ;)
    • zabelka24 Re: Rozkręćmy to forum:)) 30.04.07, 17:18
      A ja caly weekend w lozku spedzilam :(, koszmarnie zawalone zatoki mialam,
      musialam w piatek z pracy sie zwolnic, wiec o piwku nie bylo mowy buuuuu
      Dzis juz lepiej, ale dalej na lekach jade, a juz za 4 dni lece do Szczecina po
      moja corcie :) ech nie moge sie doczekac ...
      • maja92 Re: Rozkręćmy to forum:)) 30.04.07, 17:38
        Zabelka - fajnie ze bedziesz widziala coreczke!!
        Serce Ci sie rozchmurzy;-)))

        A ja spedzilam weekend piszac prace na temat industrial relations w Irlandii.
        Moge isc strajkowac! Jestem wyuczona w collecive barganing i national pay
        agreements;-)))

        Kurcze pogoda taka piekna byla, a ja przed kompem...buuu...
        ale odgryze sie w przyszly weekend - mam nadzieje;-))
        • marge.s a ja chcialam przeprosic ! 01.05.07, 02:34
          wszystkie dziewczyny i tak bardzo Ciebie Gosiu (olliesmum) !!!!
          Tak mi pomoglyscie kiedy Was potrzebowalam a ja kompletnie zamilklam.
          I tak bardzo chcialam przyjsc do POSKu Gosiu i sie spotkac ale nie moglam sie
          pozbierac. Nawet nie wiesz Gosiu jak mnie ucieszylo Twoje zaproszenie - BARDZO
          DZIEKUJE !

          U mnie juz z kazdym dniem lepiej, docieralysmy sie z coreczka intensywnie i
          nadal docieramy :) - ucze sie byc mama !
          Kompletnie nie mialam czasu na kompa, sterta prasowania nadal czeka w kolejce,
          lazienka krzyczy z brudu ;) ale powoli nadganiam.

          Uwielbiam to forum :) i potrafilam przesiadywac przy nim godzinami ... teraz
          troszke mi tego brakuje - ale wroce do formy ;)
          Lisa ma juz poltora miesica - jak ten czas leci !! pamietacie jak nie moglam sie
          doczekac kiedy wezme moje malenstwo w ramiona ? a teraz moje malenstwo wazy juz
          5,100 kg ;)

          A to nasze najswiezsze zdjecie:

          img407.imageshack.us/img407/3692/lisa6weeks054ep7.jpg
          wykorzystalam chwile nocna po karmieniu by sie do Was odezwac ... teraz zmykam
          spac !
          Pozdrawiam Was wszystkie goraco !
          I chcialabym powiedziec do zobaczenia :)
          • imszulc Re: a ja chcialam przeprosic ! 01.05.07, 09:20
            śliczne maleństwo! Ty też wyglądasz jakbyś wróciła do formy.
            Moja rada: OLAĆ PRASOWANIE! :-) ja tak robie od 2 lat i dużo czasu przez to
            zyskałam :-) prasuje tylko to co naprawdę wygląda jak psu z gardła wyciągnięte
            albo coś co naprawdę powinno być wyprasowane, np. męża koszule do pracy (na
            szczęście często nosi kamizelki to prasuje tylko rękawy i kołnierzyk :-))
            ubranek dla maleństwa w ogóle nie prasowałam, moim zdaniem wystarczy jak są
            wyprane, Agacie przez to nic się nie stało :-)
            Trzymaj się ciepło,pozdrawiam
            Iwona
            • maja92 Re: a ja chcialam przeprosic ! 01.05.07, 10:58
              Gosia - nie ma co przepraszac - wiadomo very busy woman jestes;-)))
              Ja bym Ci radzila jak Iwona - odposc sobie to prasowanie.
              Ja tez prasowalam jak szalona gdy Remi sie urodzil, ale odposcilam sobie za
              drugim razem, bo juz szukalam lepszej metody na zagospodarowanie mojego czasu...
              Mlodemu nic sie nie stalo z braku prasowania;-))))

              Iwona, ja kiedys mezowi kupilam takie koszule, ktore wywiesza sie mokre i nie
              trzeba prasowac - rewelacja;-))))
              • imszulc Re: a ja chcialam przeprosic ! 01.05.07, 11:04
                dzięki, wiem o tych koszulach, mamy kilka z M&S ale kołnierzyk i tak jakoś mam
                potrzebę wyprasować :-)
                wszystko staram się tak wieszać, żeby nie trzeba było prasować, leń straszny
                jestem :-) suszarki przestałam używać, bo mi się wydaje, że rzeczy są bardziej
                wymiętolone niż po rozwieszeniu, w dodatku niektóre sie kurczą

                kurcze, Agata mi sie zasmarkała :-/ wywaliłam ją wczoraj na dwór i chyba za
                cienko była ubrana; słoneczko było ale wiatr był zimny no i cieknie jej teraz z
                nosa, wrrr
          • olliesmum Re: a ja chcialam przeprosic ! 01.05.07, 11:56
            Gosiu,
            Absolutnie nie masz za co przepraszac! My wszystkie mamy to juz za soba i
            doskonale rozumiemy jak to jest, gdy ma sie takie malenstwo, ktore absolutnie
            Cie pochlania... A swoja droga, przecudna ta mala, schrupalabym ja na
            miejscu! :)) Sliczna jest i az ochota bierze na dzieci, gdy sie na takie cudo
            patrzy! Sedecznie raz jeszcze gratuluje!!
            Po tych komentarzach mam nadzieje, ze nadal bedziesz miala ochote sie ze mna
            spotkac i ze nie bedziesz sie bala, ze Ci teTwoje cuda schrupie! ;)

            Co do prasowania, to sie zgadzam, mozesz sobie je odpuscis, no chyba ze masz
            ochote. A mojego meza to juz dawno nauczylam samego prasowac koszule (tradycja
            rodzinna, hehe!) i swietnie daje sobie rade! Zuch, no nie ? ;)

            A w ogole swietnie i Ty na tym zdjeciu wygladasz! To kiedy spotkamy sie na
            kawke i pogaduszki? Chcesz, to napisz na priva czy i keidy CI odpowiada. :))

            Pa, pozdrawiam i zycze milego dnia! Czyz ta pogoda nie jest cudna? Zaczelam juz
            mowic good morning do obcych z tej radosci! :))))

          • annie_pl Re: a ja chcialam przeprosic ! 01.05.07, 13:20
            Gosia,
            czy Ty dziewczyno z konia spadlas?? Czemu przepraszasz?? Zgadzam sie z dziewczynami w 100% ze nie absolutnie nie masz za co!

            A swoja droga zastanawialam sie ostatnio jak ci maciezynstwo idzie:))

            Coreczke masz cudna po prostu i jesli tylko cokolwiek z niej zostanie po tym jak ciocia Gosia sie dobierze to ja sie w kolejce do chrupania ustawiam;))))
            Sama tez super wygladasz, szczesciarz z tego twojego meza, takie dwie dziewczyny w domu teraz ze hoho:)))

            Pewnie dziewczyny maja racje co do prasowania, ja NIE CIERPIE tego robic!!!
            Charakter pracy mam niestety taki ze musze jakos w niej wygladac, wiec prasowania nie unikne, niestety. Na sczescie Robercisko nie nosi do pracy koszul, a poza tym...jest u mnie tesciowa.
            Tesciowa cudno kobieta prasuje moje i Roberta ciuchy chetnie :))
            Przed jej przyjazdem uzbieraly sie 2 duze kosze pelne prasowania.
            Dobrze ze lubie zakupy bo inaczej nie mialabym w czym chodzic heheheh.

            Pozdrawiam
            • suesslein Re: a ja chcialam przeprosic ! 01.05.07, 13:31
              Hej Gosiu,

              nie przepraszaj, nie strsuje sie niepoprasowanym praniem, nie obiecuj za wiele,
              nie oczekuj za wiele od siebie- slowem, po prostu wyluzuj i ciesz sie mala, bo
              one tak szybko rosna, a potem to juz inna radosc Cie czeka:)

              Ja osobiscie bardzo lubie prasowac, jest to dla mnie swoiste odstresowanie sie-
              jestem wtedy sama ze soba, ale rozumiem ludzi, ktorzy nie lubia prasowania.
              Kazdy ma cos tam, czego nie lubi robic.

              Tak jak dziewczyny juz doradzaly, poskladaj sobie pranie na biezaco i prasuj
              tylko to, co konieczne. Podobno jest to mozliwe- ja nigdy nie probowalam. hihihi

              a poza tym cisz sie dzieciaczkiem, piekna pogoda i zyciem nowo upieczonej Mamy:)


              slonecznie pozdrawiam
              renia
              • ania2425 Re: a ja chcialam przeprosic ! 01.05.07, 13:53
                Gosiu,
                Dziwczyny maja racje, nie zadreczaj sie balaganem w domu, sterta prania i
                prasowania, zamiast tego idz z coreczka na spacer i miej sprzatanie w d....:)))
                Pamietam jak ja sama po urodzeniu dziecka chcialam byc Matka Idealna i
                sterczalam do pozna w nocy przy desce do prasowania, albo w kuchni. Ale
                przyszedl taki moment ze powiedzialam basta, dziecku roznicy nie robi czy
                zaloze jej odprasowane spodenki czy lekko wygniecione. Ucierpial na tym lekko
                moj maz, bo naszych ciuchow (moich i jego) tez nie prasowalam. Jak mi sie
                zaczal zalic ze kumple w pracy dali mu nowa ksywke "non iron" to sie zlitowalam
                i teraz chociaz jemu koszule prasuje :DDD
                Ale robie tylko minimum minimum to najbardziej niezbedne i dobrze mi z tym, a
                to jest chyba najwazniejsze :)
                pozdr!
              • maja92 Re: a ja chcialam przeprosic ! 01.05.07, 14:11
                suesslein napisała:

                > Ja osobiscie bardzo lubie prasowac, jest to dla mnie swoiste odstresowanie
                sie-

                *****************

                Ja uwielbiam zmywanie naczyn jako kuracje odstresowujaca...
                dlatego jeszcze nie mamy zmywarki do naczyn...lubie sobie postac przed zlewem,
                patrzec w ogrod przez okno...
                • annie_pl Re: a ja chcialam przeprosic ! 01.05.07, 14:20
                  Ja lubie bardzo gotowac...Biore sobie wtedy laptopa do kuchni, stawiam na blacie, zakaldam sluchawki i nadrabiam zaleglosci w filmach :)))
                  Kiedys nie bardzo lubilam gotowac, i bylam bardzo szczupla...teraz niestety lubie jesc to co ugotuje:))) Sama jestem swoim najwiekszym wrogiem;)))
                  • imszulc Re: a ja chcialam przeprosic ! 01.05.07, 15:32
                    o! to, to! ja też lubię gotować! i piec ciasta też lubię :-) a potem je jeść :-)
                    • ania2425 Re: a ja chcialam przeprosic ! 01.05.07, 16:14
                      oj ja gotowania nie cierpie wrrrrrrrrrrrr
                      to juz wole stac przy tej desce do prasowania ;))
                      • dzoaann następny fajny wątek:) 01.05.07, 19:56
                        Taki ludzki, a nie informacyjny:))
                        • pelach Re: następny fajny wątek:) 01.05.07, 20:00
                          ...a ja dzisiaj kupiłam sobie spódniczkę i ładne butki :-) a miałam iść tylko po
                          zakupy na obiad - niedobra ze mnie dziewczynka, będę musiała być milutka dla
                          męża jak wróci z pracy i zobaczy te fatałaszki (bo pasek i bluzkę jeszcze sobie
                          dobrałam do tej spódniczki i butów) hihihihihi
                          • dzoaann Re: następny fajny wątek:) 01.05.07, 20:07
                            się od razu ubierz i uśmiechnij pięknie, to mu dech zaprze i się nie odezwie na
                            temat rozrzutności:)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka