Dodaj do ulubionych

Najwazniejsze w zyciu

IP: *.de 19.07.07, 00:58
Co waszym zdaniem jest w zyciu najwazniejsze? Po co zyc?
Obserwuj wątek
    • ratpole Re: Najwazniejszy w zyciu jest pursuit of happines 19.07.07, 02:29
      Gość portalu: Budda napisał(a):

      > Co waszym zdaniem jest w zyciu najwazniejsze? Po co zyc?

      Zycie jako takie ogolnie nie ma najmniejszego sensu. Przynajmniej my go nie
      jestesmy w stanie dostrzec. Ale skoro juz Stworca nas stworzyl w sobie wiadomych
      celach to dal kazdemu instynkt samozachowawczy, zeby mu sie zabawki za szybko
      nie popsuly. Ten instynkt kaze nam zyc mimo, ze nie wiemy po co. W zwiazku z
      tym, ze kazdy z nas ma pewna ilosc czasu do zabicia na tym ziemskim lez padole,
      zanim wroci tam skad przyszedl, ludzkosc wymysla rozne sposoby na tego czasu
      skuteczne zabicie. Wydaje sie, ze najlepszym wymyslonym jest tzw. pogon za
      szczesciem. I tu uwaga: pogon musi byc ciagla, bo tylko taka pozwala skutecznie,
      jak wspomniano wyzej, zabic czas. Cos jak chomik w klatce, ktory biega w swoim
      kolku, jest zwawy i ma apetyt. Jak tylko przestanie biegac to znaczy, ze wkrotce
      umrze. Podobnie, kiedy czlowiekowi goniacemu szczescie wyda sie, ze oto wlasnie
      je osiagnal, wkrotce jest znowu nieszczesliwy, bo rozczarowal sie szczesciem
      dopiero co zlapanym. Nalezy wiec stawiac sobie przed soba cele-zadania, usilowac
      je osiagnac i w przypadku powodzenia, natychmiast wyznaczac sobie kolejny cel. W
      ten sposob mozna calkiem produktywnie i w miare satysfakcjonujaco przezyc zycie,
      a w chwilach zwatpienia rzucic czasem okiem na stos zdechlych chomikow
      • psychoguru Na wyzszym poziomie niz rat 19.07.07, 07:35
        ratpole napisał:

        > Gość portalu: Budda napisał(a):
        > > Co waszym zdaniem jest w zyciu najwazniejsze? Po co zyc?
        > Zycie jako takie ogolnie nie ma najmniejszego sensu.
        >Przynajmniej my go nie jestesmy w stanie dostrzec. Ale skoro juz Stworca nas
        >stworzyl w sobie wiadomych celach to dal kazdemu instynkt samozachowawczy,
        >zeby mu sie zabawki za szybko nie popsuly. Ten instynkt kaze nam zyc mimo, ze
        >nie wiemy po co.

        Rozwazania na ten temat trzeba prowadzic na wyzszym poziomie zeby nie wpasc w
        pulapki rat.

        Przed dyskusja o sensie jest pytanie o takich co zadaja takie pytania i staraja
        sie z mozgownicy wydobyc jakies odpowiedzi na nie. Bardzo czesto, szczegolnie
        jesli rozwazanie problemu sensu powtarza sie uporczywie, jest to objawem
        nieprawidlowosciach w nastrojeniu systemow w mozgu. Mozna po tym miedzy innymi
        rozpoznac objawy depresji czyli nastrojenia obnizajacego aktywnosc i
        generujacego sygnaly wycofanie z aktywnosci.

        Dlatego zanim zacznie sie odpowiadac na pytanie o sens trzeba koniecznie
        zapytac pytajacych o ich stan psychiczny (jak czesto pojawiaja sie w mozgu
        rozwazania o sensie zycia, w jakich okolicznosciach, od kiedy), aktywnosc
        zyciowa, plany na przyszlosc. A to dla wyeliminowania dosc czesto spotykanej
        sytuacji w ktorej otoczenie nie rozpoznalo wczesnie rozwijajacej sie u kogos
        depresji i jest zaskoczone gdy objawi sie z pelna sila. Bo najczestszym
        zewnetrznym wczesnym objawem depresji jest kierowane do otoczenia pytania o
        sens, w roznej formie. Jezeli ktos sygnalizuje takie objawy, i jesli sie one
        powtarzaja to zamiast wdawac sie w dyskusje nalezy kierowac uwage na ocene
        wlasnego stanu psychicznego i ewentualnie kontakt ze specjalista.

        Ale co w przypadku jesli ktos jest znakomitym nastroju psychicznym i mimo to
        szuka odpowiedzi na pytanie o sens zycia? Tutaj wlasnie objawia sie wlasciwy
        sens tego pytania. Otoz praktycznie zawsze jest tak ze u ludzi w znakomitym
        nastroju psychicznym pytanie o sens zycia nie pojawia sie w mozgu. A jesli sie
        w ogole pojawia to przelotnie i w formie refleksji typu "zycie jest wspanialym
        doswiadczeniem". Dlatego u ludzi z prawidlowym nastrojeniem mozgu pytanie o
        sens jest bez sensu bo aktywnosc zyciowa jest o wiele istotniejsza.

        Ale jesli ktos o tym wszystkim wie, jest w doskonalym nastroju a mimo to
        pragnie zglebic pytanie o sens zycia? Wtedy to pytanie ma charakter naukowy,
        trzeba sie najpierw zapoznac co na ten temat ludzie juz wymyslili i zbadali w
        psychiatrii, psychologii, filozofii. A potem juz mozna myslec samodzielnie.
        Tylko ze malo komu chce sie takie rzeczy studiowac bo jest calkiem mozolne i
        niewdzieczne zajecie:)

        >W zwiazku z ym, ze kazdy z nas ma pewna ilosc czasu do zabicia na tym ziemskim
        lez padole,
        > zanim wroci tam skad przyszedl, ludzkosc wymysla rozne sposoby na tego czasu
        > skuteczne zabicie. Wydaje sie, ze najlepszym wymyslonym jest tzw. pogon za
        > szczesciem. I tu uwaga: pogon musi byc ciagla, bo tylko taka pozwala
        skutecznie
        > ,
        > jak wspomniano wyzej, zabic czas. Cos jak chomik w klatce, ktory biega w swoim
        > kolku, jest zwawy i ma apetyt. Jak tylko przestanie biegac to znaczy, ze

        W tym rozumowaniu brakuje bardzo waznego elementu. Mianowicie tego ze zarowno u
        chomikow jak i ludzi sterowanie procesami zyciowymi zwiazanymi z dzialaniem w
        otoczeniu odbywa sie w mozgu. Chomiki jak i inne zwierzeta maja mozgi
        realizujace zaprogramowana dzialania co sie nazywa instynktami. Ludzkie mozgi
        sa znacznie bardziej skomplikowane bo moga sie przeprogramowywac na podstawie
        oceny sytuacji z otoczenia i stanu wewnetrznego. Ale ich dzialanie jest tez w
        duzym stopni sterowane zaprogramowanymi systemami (np. instynkty u ludzi tez
        sa) tylko ze sa one sprytnie ukryte ponizej poziomu swiadomego.

        Mozna to zilustrowac na przykladzie pytania o sens zycia. Ludzie nie zdaja
        sobie sprawy ze bardziej podstawowe od tego pytania jest pytanie skad pytanie o
        sens pojawia sie w ich mozgach? Ludziom wydaje sie ze w mozgu pytania pojawiaja
        sie po prostu znikad albo w jakis cudowny sposob. Tak oczywiscie nie jest.

        Pytania pojawiaja sie uruchamiane przez dzialajacy w mozgu ponizej poziomu
        swiadomosci system oceny aktywnosci zyciowej. Pytanie o sens zycia pojawia
        zwykle gdy ten podswiadomy system generuje sygnaly negatywnej oceny. Stad przy
        glebszej analizie okazuje sie ze ludzie pytajacy o sens maja juz zwykle w
        glowie gotowy zarys odpowiedzi: zycie jest bez sensu. Ta odpowiedz w bardziej
        zaawansowanym stadium powoduje zaprogramowanie logicznej odpowiedzi w postaci
        programu dzialania systemu aktywnosci zyciowej: skoro zycie jest bez sensu to
        nalezy z nim skonczyc. Ale jak widac ta odpowiedz nie jest wynikiem
        "swiadomego" rozumowania tylko negatywnych sygnalow plynacych z systemu oceny
        aktywnosci zyciowej. Te sygnaly moga byc dosc latwo skorygowane przez
        specjaliste chemicznie lub przez terapie.
        • ratpole Piekny wyklad panie doktorze 19.07.07, 08:32
          psychoguru napisała:

          Nic nie zrozumialem, ale odechcialo mi sie juz pytac o cokolwiek hehe
          Czy pan doktor jest pewien, ze nie cierpi na depresje?
          • Gość: trelemorele Re: Piekny wyklad panie doktorze IP: 62.189.241.* 19.07.07, 10:14
            nie wiem po co zyje :)
            podobno kilak wrednych aminokwasow zmowilo sie milioy lat w jakiejsc kaluzy, ze
            tak sie beda wymieniac informacjami zeby przezyc. IO zrobily sobie nas ;) My
            sie tu pocimy a one sieda, smieja sie i pija piwsko nab basenem.... ;)

            dzizz, co za temat??!!! ;)
            • Gość: bird i'th'and Re: Piekny wyklad panie doktorze IP: *.cable.ubr09.live.blueyonder.co.uk 19.07.07, 11:05
              just one bad acid trip..
              still good time though
        • Gość: Jaro Re: Na wyzszym poziomie niz rat IP: *.md.uwcm.ac.uk 19.07.07, 11:34
          Trudno sie nie zgoodzic z psychoguru. Jednak czasem pytanie o sens zycia
          pojawia sie nie tyle jako sygnal alarmowy gdy zycie "jest bez sensu", co jako
          mechanizm adaptacyjny pozwalajacy lepsze dostosowanie do otoczenia lub zmiane
          tego otoczenia. Wielu migrantow zadalo sobie to pytanie w PL i wyjechalo do UK.
          Podobnie, wiele osob w UK zada sobie to pytanie i cos zmieni w swoim zyciu, np.
          zacznie sie doksztalcac, zalozy rodzine itp. Bez zadania sobie tego pytania
          rzeczywiscie ludzie zachowuja sie jak chomiki. Ludzie, po chwili refleksji,
          zmieniaja kolowrotek :)
          • Gość: kris Re: Na wyzszym poziomie niz rat IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.07, 12:23
            najlepiej żyć :
            - dla kogoś (miłości, osoby ukochanej czy dzieci)
            - dla poszukiwania własnego Graala
          • psychoguru Nieco inna sprawa 19.07.07, 23:35
            Gość portalu: Jaro napisał(a):

            > Trudno sie nie zgoodzic z psychoguru. Jednak czasem pytanie o sens zycia
            > pojawia sie nie tyle jako sygnal alarmowy gdy zycie "jest bez sensu", co jako
            > mechanizm adaptacyjny pozwalajacy lepsze dostosowanie do otoczenia lub zmiane
            > tego otoczenia. Wielu migrantow zadalo sobie to pytanie w PL i wyjechalo do
            UK.
            > Podobnie, wiele osob w UK zada sobie to pytanie i cos zmieni w swoim zyciu,
            > np. zacznie sie doksztalcac, zalozy rodzine itp. Bez zadania sobie tego
            > pytania rzeczywiscie ludzie zachowuja sie jak chomiki. Ludzie, po chwili
            > refleksji, zmieniaja kolowrotek :)

            Tutaj mamy nieco delikatniejsza kwestie. Pytanie o sens zycia nalezy rozumiec,
            i autor tego pytania Budda mial to na mysli, jako pytanie o zycie w calosci.
            W uproszczeniu jest to mniej wiecej stawianie sprawy jako wyboru zyc-nie zyc.

            Wielu ludzi, tak jak i ty, postrzega to pytanie w sensie wyboru rodzaju
            aktywnosci zyciowej. A wiec np. jesli bedac w IRL straca prace i nie moga
            znalezc odpowiadajacej im innej to powrot do RP uzasadniaja "takie zycie nie
            mialo sensu". A scislej chodzilo im przeciez "tylko" o to ze tego rodzaju
            aktywnosc zyciowa (wlasciwie jej brak) byla bez sensu.

            Te rzeczy moga sie oczywiscie splątać co czasem prowadzi do duzych problemow.
            Na przyklad ktos traci prace a efektem jest depresja i mysli samobojcze. Jest
            to rzecz jasna spowodowane zakloconym przeplywem informacji w mozgu w postaci
            zbyt silnego oddzialywania sygnalow zewnetrznych na podstawowe nastrojenie
            psychiki.
    • bonzee33 sex and drugs and rock 'n' roll (n/txt ;-) 19.07.07, 13:14
      • Gość: Lola Do Ratpole IP: 81.168.112.* 19.07.07, 13:50
        A moze wujek Simon udzieli Ci odpowiedzi - w koncu jestes jego fanem...

        Ja polecam Tatarkiewicza - wszystkie burakiz Renkiem Graboskim na czele go
        czytuja...
        • ratpole Re: Do Ratpole 19.07.07, 14:02
          Gość portalu: Lola napisał(a):

          > A moze wujek Simon udzieli Ci odpowiedzi - w koncu jestes jego fanem...

          A on wie po co zyje? Cool, nie dosc, ze smart to jeszcze wise

          > Ja polecam Tatarkiewicza - wszystkie burakiz Renkiem Graboskim na czele go
          > czytuja...

          Dziecko, widze, ze ty z gatunku tych, za ktorych musza myslec inni jak
          Tatarkiewicze, Papieze, Ojce Rydzyki.
          Najlepiej nie zabieraj jeszcze glosu w powaznych sprawach. Dorosnij najpierw
          • Gość: Lola Re: Do Ratpole IP: 81.168.112.* 19.07.07, 14:42
            jezeli wrzucasz Tatarkiewicza i Ojca Rydzyka do jednego worka - to gratulacje,
            wysublimowany jestes tak jak ta oferta zrobienia laski buuuu
            • ratpole Re: Do Ratpole 19.07.07, 14:44
              Gość portalu: Lola napisał(a):

              > jezeli wrzucasz Tatarkiewicza i Ojca Rydzyka do jednego worka - to gratulacje,
              > wysublimowany jestes tak jak ta oferta zrobienia laski buuuu

              Wiesz co? Ja cie chyba jednak poprosze o fotke. Moze byc w sztucznym cylindrze.
              Pozwol mi ocenic twoja finezja i fantazje na podstawie czegos bardziej
              namacalnego niz twoje wlasne deklaracje. W koncu towar, zeby kupic trzeba pomacac
              • Gość: Lola Re: Do Ratpole IP: 81.168.112.* 19.07.07, 17:36
                ale po Ci to zdjecie?
                Przeciez juz mnie zakwalifikowales do kilku kategorii i odpowiednio
                podsumowales: prostytutka, burak, zona Renka Grabowskiego, wsiok, pewnie
                pasztet.

                mi naprawde nie zlezy na szukaniu aprobaty spolecznej, po prostu siedzi
                czlowiek w pracy przed kompem i lubi sobie ludzi powkurzac glupimi wywodami,
                takie to juz zycie biurwy
    • korkix78 Gonienie zajaczka :> 19.07.07, 17:12

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka