kann2
17.11.09, 12:02
Bił, dusił i znęcał się nad konkubiną
Zarzut znęcania się psychicznego i fizycznego nad osobą najbliższą
usłyszał 42-letni Mariusz T. Mężczyzna od kilku miesięcy wszczynał
awantury podczas, których ubliżał konkubinie, dusił ją, bił rękoma
po ciele i groził pozbawieniem życia.
W czerwcu prokurator, na wniosek wolskich policjantów, skierował do
sądu rejonowego akt oskarżenia przeciwko 42-letniemu Mariuszowi T.
Mężczyzna znęcał się fizycznie i psychicznie nad osobą najbliższą.
Wówczas podejrzany dobrowolnie poddał się karze 6 miesięcy
pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata oraz zobowiązał się
nie nadużywać alkoholu.
Kilka miesięcy później Mariusz T. ponownie zaczął znęcać się nad
konkubiną: ubliżał, popychał, szarpał za ubranie i włosy, a także
bił rękoma po ciele i groził pozbawieniem życia. Mężczyzna, gdy
wytrzeźwiał (w organizmie miał ponad 2 promile alkoholu) usłyszał
kolejny zarzut znęcania się psychicznego i fizycznego nad osobą
najbliższą.
Prokurator postanowił o zastosowaniu wobec Mariusza T. środka
zapobiegawczego w postaci dozoru policji i zakaz zbliżania się do
konkubiny. Sprawa trafi do sądu.
wiadomosci.onet.pl/2682,2079312,wydarzenie_lokalne.html
Dwie rzeczy mnie dziwią:
1. Dlaczego konkubina jest traktowana przez prawo jako
osoba "najbliższa"?
2. Dlaczego owa konkubina nie poszła sobie od złego konkubenta? Kora
niedawno ubolewała nad żoną, która nie chciała odejść od męża, który
ją bił. A tu?