Dodaj do ulubionych

"Heroiczne macieżyństwo"

09.03.04, 08:54
Co powiecie na to:
serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1954412.html
Obserwuj wątek
    • nauma Re: "Heroiczne macieżyństwo" 09.03.04, 12:17
      Czytałem... Włosy dęba stają.
      Panowie uniemożliwiający zabieg powinni być w takiej sytuacji zobowiązani na
      łożenie dziecka, a także pozostałych dzieci tej pani.
      Żyjemy w państwie, w którym niezywkle dowcipnie została zdefiniowana polityka
      prorodzinna: "róbcie jak najwięcej dzieci, zarżnijcie się przy tym, niech
      przedarzy się wiele tragedii, ale nas g***o to obchodzi".
      • mike_mike Re: "Heroiczne macieżyństwo" 09.03.04, 12:19
        nauma napisał:

        > Czytałem... Włosy dęba stają.
        > Panowie uniemożliwiający zabieg powinni być w takiej sytuacji zobowiązani na
        > łożenie dziecka, a także pozostałych dzieci tej pani.
        > Żyjemy w państwie, w którym niezywkle dowcipnie została zdefiniowana polityka
        > prorodzinna: "róbcie jak najwięcej dzieci, zarżnijcie się przy tym, niech
        > przedarzy się wiele tragedii, ale nas g***o to obchodzi".

        Z punktu widzenia ginekologów sprawa wygląda troszkę odmiennie. Legalnie
        odmawiają przeprowadzenia aborcji, równoczesnie wręczając wizytówkę swojego
        prywatnego gabinetu... Podwójna moralność?
      • grrrrw Re: "Heroiczne macieżyństwo" 10.03.04, 21:14
        Dziwne, a nie przypadkiem panowie, którzy sa ojcami tych dzieci. Samotnie
        wychowuje dzieci, korzysta w funduszu alimentacyjnego, a zawiodła prezerwatywa.
        To jak to jest ?
    • a000000 Re: "Heroiczne macierzyństwo" 09.03.04, 12:40
      No cóż. Nie wydaje mi się, aby nauka w sierocińcu kończyła się na szkole
      podstawowej. Nie wydaje mi się, aby dziewczyna wychowująca sie w sierocińcu nie
      była uświadomiona seksualnie, chociażby w zakresie stosowania prezerwatyw. Nie
      wydaje mi się, aby jakakolwiek kobieta bała się lekarzowi powiedzieć, że jest w
      ciąży, skoro po pomoc w tej sprawie do niego przyszła.
      Wydaje mi się, że gdyby miała co włożyć do koperty, znalazłoby się wiele
      medycznych powodów do przerwania ciąży.
      Nie wydaje mi się, że gdy biedna, chora od dawna mniej niż 28 letnia kobieta
      (teraz ma 28 lat) rodzi trzecie dziecko, lekarz w szpitalu nie przeprowadzi z
      nią poważnej rozmowy. A teraz czwarte dziecko, poprzednie są chore i mężulek
      tradycyjnie dał dyla. Gdzie ona mieszka? Co na to sąsiadki?

      Zapalenie zakrzepowe żył jest bardzo poważną chorobą, ale jest zaleczalne. Nie
      wiem, jak to mam rozumieć, że miała już jedną operację i nikt nie prowadzi
      dalszego intensywnego leczenia. Ona do końca życia będzie będzie musiała brać
      prochy, albo utną jej nogi. Na mój mały babski rozumek, warunki do przerwania
      ustawowego ciąży są oczywiste i każdy lekarz o tym wie. Może jest już za późno
      i stąd reakcja medyków.
      Na jakiej podstawie autor artykułu twierdzi, że w Polsce podwiązanie (lub w
      ostateczności resekcja) jajowodów z przyczyn zdrowotnych jest nielegalne? Na
      pewno jest niedopuszczalne w świetle zasad Kościoła Katolickiego, ale nie w
      świetle polskiego prawa.
      Swoją drogą, jest to bardzo wkurzające, gdy facet - mąż udaje głupa i nie widzi
      w jakim stanie zdrowotnym i finansowym znajduje się jego rodzina. Nie uwierzę,
      że nigdy nie słyszał o prezerwatywach i dniach płodnych. Chociażby od kolesiów
      od piwka, jeśli i on też nie ma rodziny. Bezmyślne zwierzę. (nie reaguj mike,
      to nie o Tobie).
      • mike_mike Re: "Heroiczne macierzyństwo" 09.03.04, 12:43
        a000000 napisała:

        > No cóż. Nie wydaje mi się, aby nauka w sierocińcu kończyła się na szkole
        > podstawowej. Nie wydaje mi się, aby dziewczyna wychowująca sie w sierocińcu
        nie
        >
        > była uświadomiona seksualnie, chociażby w zakresie stosowania prezerwatyw.
        Nie
        >
        > wydaje mi się, aby jakakolwiek kobieta bała się lekarzowi powiedzieć, że jest
        w
        >
        > ciąży, skoro po pomoc w tej sprawie do niego przyszła.
        > Wydaje mi się, że gdyby miała co włożyć do koperty, znalazłoby się wiele
        > medycznych powodów do przerwania ciąży.
        > Nie wydaje mi się, że gdy biedna, chora od dawna mniej niż 28 letnia kobieta
        > (teraz ma 28 lat) rodzi trzecie dziecko, lekarz w szpitalu nie przeprowadzi z
        > nią poważnej rozmowy. A teraz czwarte dziecko, poprzednie są chore i mężulek
        > tradycyjnie dał dyla. Gdzie ona mieszka? Co na to sąsiadki?
        >
        > Zapalenie zakrzepowe żył jest bardzo poważną chorobą, ale jest zaleczalne.
        Nie
        > wiem, jak to mam rozumieć, że miała już jedną operację i nikt nie prowadzi
        > dalszego intensywnego leczenia. Ona do końca życia będzie będzie musiała brać
        > prochy, albo utną jej nogi. Na mój mały babski rozumek, warunki do przerwania
        > ustawowego ciąży są oczywiste i każdy lekarz o tym wie. Może jest już za
        późno
        > i stąd reakcja medyków.
        > Na jakiej podstawie autor artykułu twierdzi, że w Polsce podwiązanie (lub w
        > ostateczności resekcja) jajowodów z przyczyn zdrowotnych jest nielegalne? Na
        > pewno jest niedopuszczalne w świetle zasad Kościoła Katolickiego, ale nie w
        > świetle polskiego prawa.
        > Swoją drogą, jest to bardzo wkurzające, gdy facet - mąż udaje głupa i nie
        widzi
        >
        > w jakim stanie zdrowotnym i finansowym znajduje się jego rodzina. Nie
        uwierzę,
        > że nigdy nie słyszał o prezerwatywach i dniach płodnych. Chociażby od
        kolesiów
        > od piwka, jeśli i on też nie ma rodziny. Bezmyślne zwierzę. (nie reaguj mike,
        > to nie o Tobie).

        Wydaje mi się A00000 (nie obraź się), że nie zauważasz natury problemu...
        • a000000 Re: "Heroiczne macierzyństwo" 09.03.04, 13:24
          mike_mike napisał:

          > Wydaje mi się A00000 (nie obraź się), że nie zauważasz natury problemu...

          Być może. Oświeć mnie.
          • mike_mike Re: "Heroiczne macierzyństwo" 09.03.04, 13:39
            a000000 napisała:

            > mike_mike napisał:
            >
            > > Wydaje mi się A00000 (nie obraź się), że nie zauważasz natury problemu...
            >
            > Być może. Oświeć mnie.

            Nalezy zacząć od tego, że popełniasz błąd negując istnienie w tym kraju, aż tak
            prostych ludzi.... Lew Starowicz swojego czasu opowiadał o kobiecie (po którymś
            tam dziecku chciała coś zrobić, żeby nie rodzić więcej), otóż zapytana o to,
            czy stosuje jakąś antykoncepcję - powiedziała, że tak - po każdym stosunku
            oddaje mocz.

            • arcykr Re: "Heroiczne macierzyństwo" 13.03.04, 13:32
              mike_mike napisał:

              > Nalezy zacząć od tego, że popełniasz błąd negując istnienie w tym kraju, aż
              tak prostych ludzi....
              To ich trzeba oswiecic.
    • mamalgosia macierzyństwo rzecz jasna przez rz 09.03.04, 13:27
      Powiem szczerze, że nie widzę żadnego heroizmu. Zapalenie żył to nie aż taka
      tragedia, ja osobiście cierpię na cięższą chorobę. W momencie jej nasilenia po
      prostu nie zachodziłam w ciążę, bo uważałam, ze jest to ryzykowne. Skoro ta
      pani uznała, ze chce mieć kolejne dziecko, chociaż ma w domu juz trójkę i
      jeszcze ma zapalenie żył, to jej sprawa, nie widzę też powodu (naumo), żeby
      lekarze mieli wychowywać jej dzieci i płacić za jej nieodpowiedzialność.
      Oczywiście nie mówię o lekarzach, którzy państwowo odmawiają aborcji, a
      prywatnie chętnie wykonają, nie chcę poruszać kwestii moralności niektórych
      lekarzy
      • nauma Re: macierzyństwo rzecz jasna przez rz 09.03.04, 13:31
        Mamalgosiu, wydaje mi się, że podwójna moralność wielu lekarzy (oczywiście nie
        wszystkich) jest sprawą oczywistą - w tym sensie tacy lekarze powinni łożyć na
        utrzymanie tych, których "państwowo" olali, ale prywatnie to już chcieli leczyć.
        A co do nieodpowiedzialności i dialogu a000000 i mike - cóż, te same pytania,
        co a000000, nasunęły się także i mi. Albo artykuł źle jest napisany, albo babka
        sama zawaliła sprawę, wspólnie z tatusiem.
      • mike_mike Re: macierzyństwo rzecz jasna przez rz 09.03.04, 13:40
        mamalgosia napisała:

        > Powiem szczerze, że nie widzę żadnego heroizmu. Zapalenie żył to nie aż taka
        > tragedia, ja osobiście cierpię na cięższą chorobę. W momencie jej nasilenia
        po
        > prostu nie zachodziłam w ciążę, bo uważałam, ze jest to ryzykowne. Skoro ta
        > pani uznała, ze chce mieć kolejne dziecko, chociaż ma w domu juz trójkę i
        > jeszcze ma zapalenie żył, to jej sprawa, nie widzę też powodu (naumo), żeby
        > lekarze mieli wychowywać jej dzieci i płacić za jej nieodpowiedzialność.
        > Oczywiście nie mówię o lekarzach, którzy państwowo odmawiają aborcji, a
        > prywatnie chętnie wykonają, nie chcę poruszać kwestii moralności niektórych
        > lekarzy


        Zaraz, zaraz. Ta pani uznała, że chce mieć kolejne????
        • mamalgosia mike 09.03.04, 13:44
          no tak, skoro doprowadziła do poczęcia dziecka, to znaczy, że nie jest
          odpowiedzialna, a za brak odpowiedzialności się płaci. Jak już napisałam: w
          okresie gdy byłam najbardziej chora, nie decydowałam się na dziecko. Ale jeśli
          bym to jednak zrobiła, to mogłabym mieć żal tylko do siebie (jeszcze
          ewentualnie do ojca dziecka), a nie do całego świata
          • mike_mike Re: mike 09.03.04, 13:52
            mamalgosia napisała:

            > no tak, skoro doprowadziła do poczęcia dziecka, to znaczy, że nie jest
            > odpowiedzialna, a za brak odpowiedzialności się płaci. Jak już napisałam: w
            > okresie gdy byłam najbardziej chora, nie decydowałam się na dziecko. Ale
            jeśli
            > bym to jednak zrobiła, to mogłabym mieć żal tylko do siebie (jeszcze
            > ewentualnie do ojca dziecka), a nie do całego świata

            A nie przysżło Ci do głowy, że do poczęcia dziecka doprowadził, jej mąż czy
            konkubent? Nie widzisz, ze w niektórych środowiskach w Polsce, kobieta nie
            decyduje kiedy współżyje? Słyszy (autentyczny cytat) "robierz się, będziesz
            używana", jeśli powie nie, to ma szczęscie, jeśkli skończy się na podbitym oku.
            A co z pomocą państwa które ponosi rzeczywistą odpowiedzialność, za ogrom
            ciemnoty w tym narodzie.
            Czy nie widzisz, że kobiecie która jest całkowicie podporządkowana męzowi z ww.
            powodów kalendarzyk małżeński (jak zwał, wiesz o czym mówię) w niczym nie
            pomoże?
            • mamalgosia Re: mike 09.03.04, 14:07
              Na pewno sytuacja każdej osoby jest inna, nic nie wiemy o tej kobiecie. Sądzę
              innych po sobie - ja bym nie była z facetem, który by mnie zmuszał do
              współżycia (lub do czegokolwiek)
              • mike_mike Re: mike 09.03.04, 14:19
                mamalgosia napisała:

                > Na pewno sytuacja każdej osoby jest inna, nic nie wiemy o tej kobiecie. Sądzę
                > innych po sobie - ja bym nie była z facetem, który by mnie zmuszał do
                > współżycia (lub do czegokolwiek)

                Wiesz co mamałgosiu, nie obraź się, ale Twoja wrażliwość społeczna jest na
                poziomie bliskim zeru. Po osboie deklarującej przynależność do KK można byoby
                oczekiwać czegoś więcej...
                • a000000 Re: mike 09.03.04, 15:18
                  mike_mike napisał:

                  > Wiesz co mamałgosiu, nie obraź się, ale Twoja wrażliwość społeczna jest na
                  > poziomie bliskim zeru. Po osboie deklarującej przynależność do KK można byoby
                  > oczekiwać czegoś więcej...

                  I po co mike atakujesz socjotechnicznie? Mądrość życiową nazywasz brakiem
                  wrażliwości społecznej? Abyśmy, my, katoliczki, poczuły się paskudnie?
                  Osoby chore powinny się zastanowić zanim pójdą z facetem do łóżka. Człowiek ma
                  rozum i powinien go używać. Kiedyś była dyskusja na temat powściągliwości
                  seksualnej i antykoncepcji. ROZUM panowie, rozum trzeba włączyć do życia, a nie
                  tylko instynkty i usprawiedliwienie dla swojej niefrasobliwości. A może ta
                  pani i jej nieodpowiedzialny facet wierzą w bociany? A teraz winny jest cały
                  świat. Twierdzisz mike, że w narodzie panuje ciemnota. Zgadzam się, w stosunku
                  do ludzi starych. Nie uwierzę, że 28 latka nigdy nie słyszała, że współżycie
                  seksualne może doprowadzić do niechcianej ciąży. Dzieci wychowywane
                  w domu dziecka są dostatecznie wyedukowane w dziedzinie seksu, aby nie zdawać
                  sobie sprawy co, jak i kiedy. Proszę ciemnoty mi nie wciskać.
                  • mike_mike Re: mike 09.03.04, 15:31
                    a000000 napisała:

                    > mike_mike napisał:
                    >
                    > > Wiesz co mamałgosiu, nie obraź się, ale Twoja wrażliwość społeczna jest na
                    >
                    > > poziomie bliskim zeru. Po osboie deklarującej przynależność do KK można by
                    > oby
                    > > oczekiwać czegoś więcej...
                    >
                    > I po co mike atakujesz socjotechnicznie? Mądrość życiową nazywasz brakiem
                    > wrażliwości społecznej? Abyśmy, my, katoliczki, poczuły się paskudnie?
                    > Osoby chore powinny się zastanowić zanim pójdą z facetem do łóżka. Człowiek
                    ma
                    > rozum i powinien go używać. Kiedyś była dyskusja na temat powściągliwości
                    > seksualnej i antykoncepcji. ROZUM panowie, rozum trzeba włączyć do życia, a
                    nie
                    >
                    > tylko instynkty i usprawiedliwienie dla swojej niefrasobliwości. A może ta
                    > pani i jej nieodpowiedzialny facet wierzą w bociany? A teraz winny jest cały
                    > świat. Twierdzisz mike, że w narodzie panuje ciemnota. Zgadzam się, w
                    stosunku
                    > do ludzi starych. Nie uwierzę, że 28 latka nigdy nie słyszała, że współżycie
                    > seksualne może doprowadzić do niechcianej ciąży. Dzieci wychowywane
                    > w domu dziecka są dostatecznie wyedukowane w dziedzinie seksu, aby nie zdawać
                    > sobie sprawy co, jak i kiedy. Proszę ciemnoty mi nie wciskać.

                    Mało Ty o świecie wiesz, a przynajmniej mało widziałaś. Ja swojego czasu z
                    racji zawodowych sporo widziałem i musze powiedzieć, że gdybyś w swoim życiu
                    miała do czynienia ze zjwiskami z którymi ja się spotykałem, to
                    wywróciłoby "Twój świat do góry nogami".
                    Wassz problem (Twój i Mamałgosi) polega na tym, że macie w swoich głowach
                    skonstruowany model świata, model oparty jak sądze o własne doświadczenia, może
                    i ksiądz swoimi kazaniami się dołożył do tej misternej konstrukcji. Nie
                    dopuszczacie niestety do tego modelu prawdy....
                    • mike_mike Dodam jeszcze, 09.03.04, 15:33
                      że od katolika oczekiwałbym zrozumienia dla takiej osoby, a nie oskarżeń pod
                      jej adresem.
                      • mike_mike Ale widać... 09.03.04, 15:36
                        ... Wy chętnie określacie się mianem Chrześcijan, zachowując się jak zwykli
                        przeciętni, ślepi na ludzką krzywdę ateiści. Interesuje Was tylko i wyłacznie
                        (to samo co dostojników kościoła), aborcja, antykoncepcja, konkordat.
                        Myślę, że mam już dosyć tego forum.
                        • a000000 Re: Ale widać... 09.03.04, 16:10
                          Mike, dla mnie Twoja reakcja jest bardzo przykra. Czy sądzisz, że ja muszę się
                          zawsze z Tobą zgadzać, a jak powiem swoje, odmienne zdanie, to Ty od razu się
                          obrażasz i masz dosyć? Jeśli masz doświadczenia zadające mi kłam, podziel się.
                          Jak czlowiek dorosły, nie dziecko ze swoimi zabawkami w piaskownicy. Powiedz,
                          dlaczego powinnam usprawiedliwiać głupie i nieodpowiedzialne zachowania. Bardzo
                          mi żal takich, jak ta pani, ludzi. Nawet żałuję tego nieodpowiedzialnego
                          faceta, bo przyjdzie mu żyć w konflikcie z własnym sumieniem (zakładam, że
                          takowe ma). Ale to nie znaczy, że ludzie mogą się bawić na mój, podatnika,
                          koszt. W tej całej sprawie największą cenę zapłacą dzieci, bo prawdopodobnie
                          trafią do sierocinca. Ich matka zdaje się, doprowadzi swoje zdrowie na skraj
                          przepaści, co zniszczy jej zdolność do sprawowania opieki.
                          Gdy rozum śpi, budzą się upiory.
                          • kochanica.francuza Ej, ludzie! - o wszystkim w kupie 09.03.04, 17:13
                            Mamałgosia nie ma racji - wśród marginesu, bywa, istotnie nikt kobiety o zdanie
                            nie pyta. Na prezerwatywy ich nie stać albo facio woli wydać na wódkę ew.
                            jabola.

                            Mikemu polecam dorwanie gdzieś utworu "Swiat bez kobiet" Agnieszki Graff -
                            opisane tam są fajniejsze przypadki, np. kobieta chodziła w ciąży, choc groziło
                            jej to utratą wzroku; inna - choć urodziła dziecko chore na rzadka chorobę
                            (powodowała ona niedorozwój kończyn i miała się pojawic także u drugiego
                            dziecka; trzeciego przypadku nie pamiętam). Do dorwania w bibliotece
                            feministycznej na Pięknej, bodaj 66, nie wiem, czy jest w necie.

                            Oczywiście, oba w/w wymienione przypadki zideologizowal Pospieszalski.
                            Wyciagnął skądciś babę, która mimo całkowitej ślepoty (sztuczne gałki oczne)
                            zaadaptowała dzieci.
                            Cześć jej i chwała, ale to był JEJ wybór. SAMA dzieci nie miała. A poza tym,
                            tak heroiczna postawa jest oczywiście godna pochwały i pochylenia czoła, ale
                            tak heroiczna, że nie można jej stawiać za wzór. Nie można - nie każdy jest
                            bohaterem. Nie każdemu zaleca się życie w klasztoerze z klauzurą milczenia, bo
                            to nie dla każdego. Podobnie jak wychowywanie dzieci , prawie nie widząc.
                            jeśli ta kobieta będzie obwiniała dziecko o utratę wzroku?

                            Obawiam się, ze podwiązanie jajowodów rzeczywiście jest nielegalne, a pani
                            należy do tych, których nie stać na wyjazd w tym celu.

                            Przypadek pani z chorym dzieckiem zasypano opowieściami o idealnej polskiej
                            pomocy społecznej(dobra pomoc społeczna w Polsce jest to pewien oksymoron, tak
                            jak np. chudy grubas).

                            • a000000 Re: Ej, ludzie! - o wszystkim w kupie 09.03.04, 17:41
                              kochanica.francuza napisała:

                              > Mamałgosia nie ma racji - wśród marginesu, bywa, istotnie nikt kobiety o
                              zdanie
                              >
                              > nie pyta. Na prezerwatywy ich nie stać albo facio woli wydać na wódkę ew.
                              > jabola.


                              Tak Kochanico. Bywają przypadki niewiarygodne. Bywa ciemnota tak ogromna, że
                              granicząca z niedorozwojem umysłowym. Bywa okrucieństwo i zezwierzęcenie
                              facetów godne kary śmierci. Należy ludzi EDUKOWAĆ. W artykule w pewnym momencie
                              jest wypowiedź, że aborcja mogłaby pogorszyć ogólny stan zdrowia tej pani.
                              Pamiętaj, że tendencja do zakrzepów jest nie tylko w kończynach, ale w całym
                              organiźmie. Może juz za późno, bo prawo postawiło granicę wiekową, może do
                              terminu porodu ta pani będzie miała na tyle farmakologicznie rozrzedzoną krew,
                              że zagrożenie będzie mniejsze? Artykuł o tym nie mówi.
                              Ta cała historia przypomina mi człowieka, który nigdy nie dbał o swoje zęby, a
                              gdy te mu zaczęły wypadać, obwinia lekarza, że ten nie potrafi spowodować
                              odrostu nowych. Lekarze to nie cudotwórcy. O zdrowie my sami musimy dbać.


                              >


                              > jej to utratą wzroku; inna - choć urodziła dziecko chore na rzadka chorobę
                              > (powodowała ona niedorozwój kończyn i miała się pojawic także u drugiego
                              > dziecka;

                              To pokazywali w TV - następne urodziło się bez kończyn.



                              > Oczywiście, oba w/w wymienione przypadki zideologizowal Pospieszalski.
                              > Wyciagnął skądciś babę, która mimo całkowitej ślepoty (sztuczne gałki oczne)
                              > zaadaptowała dzieci.

                              Skrajna głupota i egoizm. Dziecko to nie laleczka do kochania. To człowiek,
                              którego należy przygotować do samodzielnego życia, a nie sługa na wypadek
                              choroby czy starości. Kto niewidomej powierzył dziecko do wychowania????



                              > Obawiam się, ze podwiązanie jajowodów rzeczywiście jest nielegalne, a pani
                              > należy do tych, których nie stać na wyjazd w tym celu.

                              No nie wiem. Prawo międzynarodowe sankcjonuje taki sposób, gdy w grę wchodzi
                              zdrowie lub życie.

                              >
                              > Przypadek pani z chorym dzieckiem zasypano opowieściami o idealnej polskiej
                              > pomocy społecznej(dobra pomoc społeczna w Polsce jest to pewien oksymoron,
                              tak
                              > jak np. chudy grubas).

                              Znam kobietę, która samotnie wychowuje dziecko z porażeniem mózgowym. Uzyskanie
                              jakiejkolwiek pomocy z tej właśnie instytucji graniczy z cudem i jest drogą
                              przez mękę. Tyle tylko, że tej pani pomagamy na ile możemy, bo w chwili gdy się
                              dowiedziała o niesprawności dziecka, zrezygnowała z dotychczasowego, dość
                              frywolnego życia, i poświęciła się całkowicie dziecku. Aż ją podziwiam. Nawet
                              zerwała skutecznie z nałogami.
                              >
                              • kochanica.francuza Re: Ej, ludzie! - o wszystkim w kupie 09.03.04, 17:52
                                a000000 napisała:

                                > kochanica.francuza napisała:
                                >
                                > > Mamałgosia nie ma racji - wśród marginesu, bywa, istotnie nikt kobiety o
                                > zdanie
                                > >
                                > > nie pyta. Na prezerwatywy ich nie stać albo facio woli wydać na wódkę ew.
                                > > jabola.
                                >
                                >
                                >
                                >
                                >. Dziecko to nie laleczka do kochania. To człowiek,
                                > którego należy przygotować do samodzielnego życia, a nie sługa na wypadek
                                > choroby czy starości. Kto niewidomej powierzył dziecko do wychowania????
                                >
                                > Ośrodek adopcyjny - zapewne.
                                >
                                > > >
                                > No nie wiem. Prawo międzynarodowe sankcjonuje taki sposób, gdy w grę wchodzi
                                > zdrowie lub życie.


                                > frywolnego życia, i poświęciła się całkowicie dziecku.

                                Co skreśliłam, z tym się zgadzam, całkowicie lub częściowo (pogadamy jeszcze o
                                zakrzepicy - inna sprawa to pacjenci źle zdiagnozowani), ale co to jest DOSC
                                FRYWOLNE ZYCIE?
                                To znaczy, ze nie pomagałabys jej np. gdyby raz w tygodniu wychodziła spotkac
                                się z przyjaciółką?
                                Jedynie wtedy, gdy murem 24 h/dobe i 7 dni wtygodniu siedzi przy dziecku ?
                                • a000000 Re: Ej, ludzie! - o wszystkim w kupie 10.03.04, 10:04
                                  kochanica.francuza napisała:

                                  > Co skreśliłam, z tym się zgadzam, całkowicie lub częściowo (pogadamy jeszcze
                                  o
                                  > zakrzepicy - inna sprawa to pacjenci źle zdiagnozowani), ale co to jest DOSC
                                  > FRYWOLNE ZYCIE?

                                  Wychodziła z domu na kilka dni i spędzała je z przygodnie poznanymi facetami na
                                  libacjach i pijaństwie. Notorycznie, głucha na wszelkie napomnienia. Nawet
                                  rodzina się od niej odwróciła. Wiesz kochanico, na takie zachowanie jest w
                                  naszym słownictwie wyraz, który jest adekwatny. Pewnie nie wiesz, jak wygląda
                                  pijana, zmęczona i brudna kobieta. A była taka śliczna!
                                  Gdy zaszła w ciążę, oczywiście sprawca się wypiął. Zapewne domyślasz się co
                                  poradziła rodzinka. A w niej wtedy zaszła jakaś przemiana. Urodziła, wychowuje,
                                  nigdy już nie szukała przygodnych kontaktów, zerwała z alkoholem, nawet rzuciła
                                  papierosy, zaczęła chodzić szczerze do kościoła. Bardzo ją lubię i szanuję. Nie
                                  sztuka upaść, sztuka się podnieść.

                                  > To znaczy, ze nie pomagałabys jej np. gdyby raz w tygodniu wychodziła spotkac
                                  > się z przyjaciółką?
                                  > Jedynie wtedy, gdy murem 24 h/dobe i 7 dni wtygodniu siedzi przy dziecku ?


                                  Ależ skąd!!! Otoczenie umożliwia jej spotykanie z koleżankami, nawet ostatnio
                                  na tydzień wyjechała do koleżanki za granicę, dziecko jest wożone na kolonie
                                  dla niepełnosprawnych, a gdy idzie na trzy godziny do pracy, znajomi zostają z
                                  jej dzieckiem. Rodzina nadal jej nie zna. Bo może trzeba by pomóc?
                              • mamalgosia a000 09.03.04, 18:50
                                nie znam historii niewidomej kobiety, która zaadoptowała dzieci. Ale czy
                                uważasz, że osoba niewidoma nie może być dobrym rodzicem? (zakładam, że nie
                                była równocześnie np. psychopatką:) )
                                • a000000 Re: a000 10.03.04, 10:11
                                  mamalgosia napisała:

                                  > nie znam historii niewidomej kobiety, która zaadoptowała dzieci. Ale czy
                                  > uważasz, że osoba niewidoma nie może być dobrym rodzicem? (zakładam, że nie
                                  > była równocześnie np. psychopatką:) )

                                  Może być bardzo dobrym rodzicem. Nic się nie poradzi, gdy nagle w skutek
                                  choroby czy wypadku matka traci wzrok. Mamałgosiu, masz dziecko więc wiesz ile
                                  wychowanie wymaga wysiłku i wyrzeczeń. Dlatego ludziom niewidomym, którzy sami
                                  potrzebują pomocy, nie dawałabym do adopcji dziecka. (bo mowa o niewidomej
                                  która adoptowała dziecko).
                            • arcykr Re: Ej, ludzie! - o wszystkim w kupie 13.03.04, 13:41
                              kochanica.francuza napisała:

                              Podobnie jak wychowywanie dzieci , prawie nie widząc.
                              > jeśli ta kobieta będzie obwiniała dziecko o utratę wzroku?
                              Moze oddac do adopcji.
                              • kochanica.francuza Re: Ej, ludzie! - o wszystkim w kupie 15.03.04, 18:11
                                arcykr napisał:

                                > kochanica.francuza napisała:
                                >
                                > Podobnie jak wychowywanie dzieci , prawie nie widząc.
                                > > jeśli ta kobieta będzie obwiniała dziecko o utratę wzroku?
                                > Moze oddac do adopcji.
                                A wtedy ją oskarżą o brak miłości, niekobiecość etc.
                                • arcykr Re: Ej, ludzie! - o wszystkim w kupie 21.03.04, 12:30
                                  kochanica.francuza napisała:

                                  > arcykr napisał:
                                  > A wtedy ją oskarżą o brak miłości, niekobiecość etc.
                                  Lepsze to niz dzieciobojstwo.
                                  • kochanica.francuza Re: Ej, ludzie! - o wszystkim w kupie 22.03.04, 20:52
                                    arcykr napisał:

                                    > kochanica.francuza napisała:
                                    >
                                    > > arcykr napisał:
                                    > > A wtedy ją oskarżą o brak miłości, niekobiecość etc.
                                    > Lepsze to niz dzieciobojstwo.
                                    Powiedz to tym ludziom, którzy napiętnują i niszczą matki zrzekajace się dzieci.
                                    • arcykr Re: Ej, ludzie! - o wszystkim w kupie 27.03.04, 11:11
                                      kochanica.francuza napisała:

                                      > Powiedz to tym ludziom, którzy napiętnują i niszczą matki zrzekajace się
                                      dzieci.
                                      Ty tez.
                          • mamalgosia mike i a0000 09.03.04, 18:43
                            hasło mike`a do a0000 "mało Ty o świecie wiesz" zagięło mnie:))))
                            • a000000 Re: mike i a0000 10.03.04, 10:23
                              mamalgosia napisała:

                              > hasło mike`a do a0000 "mało Ty o świecie wiesz" zagięło mnie:))))

                              Wiesz mamałgosiu, nadmierna pewność siebie i zjedzenie wszystkich rozumów
                              świata jest cechą ludzi młodych. Wiadomość Sokratesowa, że - wiem, że nic nie
                              wiem - przychodzi z wiekiem.
                              • mamalgosia Re: mike i a0000 10.03.04, 13:31
                                acha, czyli powinnyśmy się cieszyć, że tak mało o świecie wiemy? (co prawda
                                mike napisał to do Ciebie, ale utożsamiam się z Twoimi wypowiedziami, więc
                                sądzę, że ze mną jest tak samo)
                              • arcykr Re: mike i a0000 13.03.04, 13:43
                                a000000 napisała:

                                > Wiesz mamałgosiu, nadmierna pewność siebie i zjedzenie wszystkich rozumów
                                > świata jest cechą ludzi młodych.
                                A moze raczej ateistow nienawidzacych religii i religijnych ludzi?
                                • a000000 Re: mike i a0000 14.03.04, 20:58
                                  arcykr napisał:

                                  > A moze raczej ateistow nienawidzacych religii i religijnych ludzi?

                                  Nie arcy, wydaje mi się, że jest to cecha ludzi młodych , niezależnie od
                                  światopoglądu. Człowiek im dłużej żyje tym bardziej do niego dociera mizeria
                                  jego wiedzy. Ateistów też to dopada. Im więcej poznajesz świata, tym bardziej
                                  on Cię przytłacza. Im więcej pobierasz nauk, tym większa Twoja świadomość, jak
                                  jeszcze dużo przed Tobą. Tak to już jest z wiedzą. Myślisz, że to już
                                  najmniejsze i ostateczne drzwi z napisem koniec, otwierasz - a tam następna
                                  przestrzeń kosmiczna do poznania.
                        • arcykr Re: Ale widać... 13.03.04, 13:38
                          mike_mike napisał:

                          Interesuje Was tylko i wyłacznie
                          > (to samo co dostojników kościoła), aborcja, antykoncepcja, konkordat.
                          A skad ty wiesz, czym jeszcze one sie interesuja?

                          > Myślę, że mam już dosyć tego forum.
                          To nie bede mial z toba wiecej do czynienia. :-)
                      • arcykr Re: Dodam jeszcze, 13.03.04, 13:36
                        mike_mike napisał:

                        > że od katolika oczekiwałbym zrozumienia dla takiej osoby, a nie oskarżeń pod
                        > jej adresem.
                        Poblazanie dla grzechu nie ma nic wspolnego z prawdziwym milosierdziem.
                  • mamalgosia a000 09.03.04, 18:41
                    nie spodziewałam się po Tobie tak stanowczej opinii. raczej tonujesz swoje
                    wypowiedzi, dziękuję, ze tym razem postąpiłaś inaczej
                • mamalgosia Re: mike 09.03.04, 18:39
                  nie spodziewam się, ze ocenisz mnie na więcej niż zero, niemniej jednak i
                  Chrystus miał przeciwników. A uważasz, że powinnam trwać z osobnikiem, który by
                  mnie do czegoś zmuszał? Wiesz, feministką nie jestem, ale to już przesada
                  • kochanica.francuza Re: mike 09.03.04, 18:43
                    mamalgosia napisała:

                    > nie spodziewam się, ze ocenisz mnie na więcej niż zero, niemniej jednak i
                    > Chrystus miał przeciwników
                    Nie każdy, kto ma przeciwników, jest Chrystusem.
                    A uważasz, że powinnam trwać z osobnikiem, który by
                    >
                    > mnie do czegoś zmuszał?
                    Mamałgosiu, on miał na mysli, ze w niektórych środowiskach kobiety mają
                    wyłącznie TAKICH osobników do wyboru.
                    Dlaczego odbierasz to personalnie?
                    • mamalgosia Re: mike 09.03.04, 18:54
                      a kto im każe tkwić w takim środowisku? Trzeba próbować szukać dla siebie
                      czegoś lepszego. Czy uważasz, że gdy nie spotkasz tego, którego pokochasz i
                      który będzie Ci odpowiadał światopoglądowo, to weźmiesz sobie pierwszego
                      lepszego?
                      Przyznam, ze nie rozumiem takiego rozmieniania się na drobne
                      • kochanica.francuza Re: mike 09.03.04, 19:04
                        mamalgosia napisała:

                        > a kto im każe tkwić w takim środowisku? Trzeba próbować szukać dla siebie
                        > czegoś lepszego.

                        Taaa, łatwo powiedzieć. A kto kaze kobietom bitym byc bitymi ? Wyuczona
                        bezradność, zinternalizowane poczucie klęski i przemożna, chorobliwa obawa,
                        że "innego świata nie będzie", że nie dadzą sobie rady.
                        Dziękuj Bogu, ze się na takie środowisko nie załapałaś ( przez urodzenie) i
                        módl się za te kobiety, zamiast wypisywac glupoty.
                      • a000000 Re: mike 10.03.04, 11:34
                        mamalgosia napisała:

                        > a kto im każe tkwić w takim środowisku? Trzeba próbować szukać dla siebie
                        > czegoś lepszego. Czy uważasz, że gdy nie spotkasz tego, którego pokochasz i
                        > który będzie Ci odpowiadał światopoglądowo, to weźmiesz sobie pierwszego
                        > lepszego?
                        > Przyznam, ze nie rozumiem takiego rozmieniania się na drobne



                        Mamałgosiu, słyszałaś o syndromie kata i ofiary? Dlaczego Rosjanie kochali
                        swego kata Stalina? Dlaczego historia nazywa "wielkimi" ludzi bezwzględnych,
                        wręcz psychopatycznych? Czytałam kiedyś życiorys Bolesława Chrobrego. Nauczają
                        nas, że to był bardzo wielki i zasłużony dla naszej państwowości król. Ale jako
                        człowiek to był potwór i satyr.
                        Często jest tak, że upokorzana i maltretowana kobieta nie znajduje w sobie tyle
                        sił, aby się uwolnić i siedzi w swym psychicznym więzieniu pomimo szeroko
                        otwartych drzwi na wolność.
                        A powracając do kobiety z artykułu. Sierociniec - a więc najprawdopodobniej
                        rodzina patologiczna, nawet babcia czy ciocia sie nie zdobyły lub nie nadawały
                        do opieki nad dzieckiem. Wykształcenie podstawowe - czyli ograniczenie
                        umysłowe, bo sierociniec wysyła dzieci zdolne do szkół. I jakie mamy efekty?
                        28-letnia dziewczyna, troje chorych dzieci, czwarte w drodze, mąż w sinej dali,
                        choroba tak zaniedbana, że wkrótce ja uniepełnosprawni. Żla mi jej, nawet żal
                        mi faceta, którego sytuacja na tyle przerosła, że potrafił jedynie schować
                        głowę w piasek. A żal mi go, bo sumienie, jeśli je wsześniej nie utopi w
                        alkoholu, dopadnie go. A najbardziej żal mi dzieci, bo one płacą cenę najwyższą.
                        Ale nie mogę się zgodzić z ogólnym przesłaniem artykułu, że winna temu stanowi
                        rzeczy jest ustawa aborcyjna. Nie mogę głupoty ludzkiej "łatać" morderstwem, za
                        które uważam aborcję. Myśleć trzeba wcześniej. Nie uwierzę, że dziewczyna
                        wychowana w sierocińcu jest seksualną analfabetką i wierzy w bociany. Teraz
                        wie, że nie powinna urodzić czwartego dziecka, a wcześniej, jak była operowana
                        i puchły jej nogi tego nie wiedziała????? na co liczyła? Na cud, czy na państwo
                        (czyli podatników), które ma obowiązek myślec za takich, bo im się
                        wszystko "należy"????
    • mamalgosia wrażliwość 10.03.04, 13:28
      Przemyślałam sobie słowa mike`a. no i jest tak: on broni (i słusznie, bo
      każdego człowieka trzeba bronić) kobiety, która wpadła w kłopoty. Jest ona
      jednak dorosłą osobą, powinna być odpowiedzialna, no i umie się sama bronić
      (tzn. powinna się przynajmniej starać). W tym wątku ja bronię jej dziecka,
      które samo się bronić nie potrafi. Jeśli wrażliwość społeczna (cokolwiek to
      oznacza, bo ja takiego wyrażenia jeszcze nie słyszałam) oznacza obrone
      silniejszych, to cieszę się, ze nie jestem wrażliwa w oczach mike`a
      • a000000 Re: wrażliwość 10.03.04, 13:35
        W ogóle sprawa jest jakaś śmierdząca. Kobieta idzie do lekarza po
        zaświadczenie, że jej stan zdrowia wymaga dokonania aborcji i nie mówi
        lekarzowi, że jest w ciąży????
        • kochanica.francuza A ze sterylizacją to chyba jest tak 10.03.04, 17:34
          prawnie - wyjątkowo dozwolona, praktycznie - nie do przeprowadzenia.
          Moja M. zreferowała mi wczoraj historię pewnej góralki, która jako żywo była
          płodna i rozmnazała się, czego efektem było 10 lub 11 dzieci. Parę z nich było
          upośledzonych umysłowo z powodu skrajnego alkoholizmu ich tatusia ( w pewnym
          stadium alkoholikowi zmienia się DNA, w co trudno uwierzyć, ale tak jest).

          Tatuś dzieci - nie wiem, czy był całkiem bezrobotny,czy pracował dorywczo.

          KOBIECIE ODMOWIONO STERYLIZACJI.
          • a000000 Re: A ze sterylizacją to chyba jest tak 10.03.04, 21:48
            kochanica.francuza napisała:

            > KOBIECIE ODMOWIONO STERYLIZACJI.

            I słusznie. To facet stanowi zagrożenie dla swego potomstwa i to on powinien
            być sterylizowany.
            • nauma Re: A ze sterylizacją to chyba jest tak 11.03.04, 12:49
              W polskim g***o wartym prawie sterylizacja facetów jest zabroniona...
              • a000000 Re: A ze sterylizacją to chyba jest tak 11.03.04, 13:47
                nauma napisał:

                > W polskim g***o wartym prawie sterylizacja facetów jest zabroniona...

                No to masz Naumo rację. Polskie prawo jest g...o warte. A gdzie jest
                równouprawnienie? Czyżby prawo naruszało Ustawę Zasadniczą?
                • kochanica.francuza Re: A ze sterylizacją to chyba jest tak 11.03.04, 20:36
                  a000000 napisała:

                  > nauma napisał:
                  >
                  > > W polskim g***o wartym prawie sterylizacja facetów jest zabroniona...
                  >
                  > No to masz Naumo rację. Polskie prawo jest g...o warte. A gdzie jest
                  > równouprawnienie? Czyżby prawo naruszało Ustawę Zasadniczą?

                  To być może. Wydaje mi się, że osławiony wyrok , jakoby łapanie za krocze nie
                  stanowi molestowania, też stoi w sprzeczności z w/w - a mianowicie, ciało
                  człowieka jest jego dobrem osobistym.
                  Jeżeli mój kolega z pracy zechce użyć swego dobra osobistego do macania, to
                  prawo dozwala mu , zakładając, że nikt się nie zgodzi, macać ściane lub siebie
                  samego.
                  Hehe.
                  • a000000 Re: A ze sterylizacją to chyba jest tak 12.03.04, 11:18
                    kochanica.francuza napisała:

                    > To być może. Wydaje mi się, że osławiony wyrok , jakoby łapanie za krocze nie
                    > stanowi molestowania, też stoi w sprzeczności z w/w - a mianowicie, ciało
                    > człowieka jest jego dobrem osobistym.

                    Sąd uzasadnił, że nic się złego nie stało, bo poszkodowana była ubrana w
                    spodnie!!!!! Ojejku! ludziska trzymajcie mnie!!


                    > Jeżeli mój kolega z pracy zechce użyć swego dobra osobistego do macania,

                    to ode mnie dostanie w ryj.

                    • kochanica.francuza Re: A ze sterylizacją to chyba jest tak 15.03.04, 18:15
                      .
                      >

                      >
                      >
                      > > Jeżeli mój kolega z pracy zechce użyć swego dobra osobistego do macania,
                      >
                      > to ode mnie dostanie w ryj.
                      Ryj nie jest strefą intymną, więc nie będzie to molestowanie.;-)
                      • a000000 Re: A ze sterylizacją to chyba jest tak 16.03.04, 10:47
                        kochanica.francuza napisała:


                        > Ryj nie jest strefą intymną, więc nie będzie to molestowanie.;-)

                        No i własnie o to chodzi. Nie będzie mógł mnie oskarżyć o molestowanie.
            • kacha31 Droga A000000 11.03.04, 14:21
              Twoje stwierdzenie, ze slusznie ze odmowiono sterylizacji tej kobiecie brzmi
              szalenie brutalnie. Gdy postawisz sie w sytuacji tej kobiety (a zakladamy ze
              prawda jest co napisano o tej goralce) to Kosciol rowniez zezwoli na jej
              sterylizacje. O takich przypadkach slyszalam. I mysle, ze owszem musimy bronic
              tych, ktorzy sie sami nie obronia (jak nienarodzone dzieci), ale trzeba myslec
              tez o tych ktorzy zyja, a wiec np o tych dzieciach ktore juz sie narodzily i
              beda mialy mame wariatke, bo nie dosc ze to juz szalona praca - dziesiecioro
              dzieci - to jeszcze nieodpowiedzialny facet. Kosciol jakkolwiek pozostaje
              niezmienny w sprawie antykoncepcji, ale tez nie narzuca ciezarow noe do
              udzwigniecia. Zapewne jawnie o tym sie nie mowi, bo ludzie pewnie by tego
              naduzywali. Az strach pomyslec, co ta biedna kobieta z dziesieciorgiem dzieci
              ma robic. Zycie niestety czasem jest bardziej skomplikowane, niz nam sie
              wydaje, a zwlaszcza tam, gdzie pojawily juz sie dzieci.
              • a000000 Re: Droga A000000 11.03.04, 14:41
                kacha31 napisała:

                > Twoje stwierdzenie, ze slusznie ze odmowiono sterylizacji tej kobiecie brzmi
                > szalenie brutalnie.

                Niewątpliwie kobieta ta ma "piekło" na ziemi. I należałoby jej jakoś ulżyć.
                Tylko dlaczego to ona ma być okaleczona, skoro jest całkowicie zdrową i
                niewinną ofiarą? A facet naprawdę stanowi zagrożenie dla swego potomstwa ( nie
                tylko z tą kobietą), bo to on w skutek alkoholizmu płodzi chore potomstwo.
                Czy teraz moja wypowiedź brzmi choć troszkę mniej brutalnie?
                • kacha31 Re: Droga A000000 11.03.04, 15:28
                  Droga A0000000
                  Zastanowiac by sie mozna czy ktos jej zaproponowal wlasnie taka alternatywe:
                  nie nie mozemy pani podwiazac jajnikow, ale pani meza mozemy uczynic
                  nieplodnym. To by byla uwazam konkretna pomoc. Takiego czegos jednak sie nie
                  praktykuje jak wiemy dlatego uwazam, ze nie powinno jej sie odmowic tego
                  zabiegu. I dlatego uwazam, ze zabrzmialo to brutalnie, co napisalas. Dodam
                  jeszcze ze (oczywiscie nie znam Ciebie) kiedys mialam bardzo jasno sprecyzowane
                  poglady, gdzie nie bylo szarych kolorow, byl tylko albo bialy albo czarny, ale
                  jakos z wiekiem zmienilam zdanie. Sa sytuacje wyjatkowe, gdzie wlasciwie tylko
                  gdy sie ich doswiadczy mozna zrozumiec jak trudnymi one sa. Byc moze Ty masz
                  jeszcze wieksze doswiadczenie zyciowe i moze tez jestes szalenie silna osoba,
                  ktora szalenie dobrze radzi sobie z trudnosciami w zyciu i dlatego poradzilabys
                  sobie o wiele lepiej w sytuacji tej kobiety. Ja nawet nie podejmuje sie sobie
                  tego wyobrazic. Trojka zdrowych dzieci i normalny maz to wcale nie takie latwe
                  zycie - zycie mi pokazuje i dlatego mam wiele wspolczucia dla tej goralki.
                  Jak juz napisalam znam takie przypadki, gdzie podwiazanie jajnikow bylo jedynym
                  rozwiazaniem z punktu widzenia Kosciola.
                  • a000000 Re: Droga A000000 11.03.04, 16:20
                    kacha31 napisała:


                    i dlatego mam wiele wspolczucia dla tej goralki.
                    > Jak juz napisalam znam takie przypadki, gdzie podwiazanie jajnikow bylo
                    jedynym rozwiazaniem z punktu widzenia Kosciola.

                    O tak. Dla tej góralki i tysiąca innych anonimowych męczennic. Dlatego
                    karałabym facetów. Dlaczego taka kobieta, która haruje 24 godz/dobę żeby
                    oporządzić 10 dzieci, część niepełnosprawnych, ma jeszcze przeżywać stresy
                    związane z zabiegiem ginekologicznym, który w końcu nie jest obojętny dla
                    gospodarki hormonalnej kobiety? Dlaczego kobieta ma ponosić ciężary spowodowane
                    głupotą męża? Czy nie czas najwyższy temu się przeciwstawić? Kościół dopuszcza
                    okaleczenie kobiety, prawo dopuszcza okaleczenie kobiety! A facet łazi i
                    beztrosko płodzi niepełnosprawnych. Dosyć, do licha! Mam bardzo wiele
                    współczucia dla położenia takich kobiet, ale nie ma we mnie śladu zgody na
                    proponowane rozwiązania prawne takiej sytuacji. Sprawcą jest facet i to on ma
                    być ukarany. Jego należy sterylizować. Jak uważasz, czy unieczynnienie pracy
                    jajników nie wpłynie na gospodarkę hormonalną kobiety? Co? będzie sobie
                    plasterki nalepiała? Czy nie jest to uprzedmiotowienie kobiety?
            • kochanica.francuza Re: A ze sterylizacją to chyba jest tak 11.03.04, 20:34
              a000000 napisała:

              > kochanica.francuza napisała:
              >
              > > KOBIECIE ODMOWIONO STERYLIZACJI.
              >
              > I słusznie. To facet stanowi zagrożenie dla swego potomstwa i to on powinien
              > być sterylizowany.
              Nawet gdyby w polskim słusznie podsumowanym przez naumę prawie sterylizacja
              facetów nie byla zabroniona, to niby jak, a000000, to widzisz? Facet jest soba
              zachwycony, żłopie jabole albo już nic o bożym świecie nie wie (kojarzy, ze
              obok jest baba, której można użyc).

              Siłą? Faceta? Po pierwsze , to wbrew prawu, a po drugie, jaki krzyk by się
              podniósł w naszym fallocentrycznym kraju! Dziennikarze zwietrzyliby sensację i,
              chytrze pomijając główne okoliczności sprawy, narobiliby szumu, ze faceta
              wysterylizowano siłą, ach panowie, nie znamy dnia ani godziny, jak tak można,
              co za faszystowski kraj!

              No przecież on się nie zgłosi.
              • arcykr Re: A ze sterylizacją to chyba jest tak 13.03.04, 13:46
                kochanica.francuza napisała:

                > Siłą? Faceta? Po pierwsze , to wbrew prawu, a po drugie, jaki krzyk by się
                > podniósł w naszym fallocentrycznym kraju!
                Niby czemu fallocentrycznym?
                • kochanica.francuza Re: A ze sterylizacją to chyba jest tak 15.03.04, 18:13
                  arcykr napisał:

                  > kochanica.francuza napisała:
                  >
                  > > Siłą? Faceta? Po pierwsze , to wbrew prawu, a po drugie, jaki krzyk by się
                  >
                  > > podniósł w naszym fallocentrycznym kraju!
                  > Niby czemu fallocentrycznym?
                  Arcy! W jakim ty świecie żyjesz?
                  • arcykr Re: A ze sterylizacją to chyba jest tak 21.03.04, 12:27
                    kochanica.francuza napisała:

                    Po pierwsze , to wbrew prawu, a po drugie, jaki krzyk b
                    > y się
                    > >
                    > > > podniósł w naszym fallocentrycznym kraju!
                    > > Niby czemu fallocentrycznym?
                    > Arcy! W jakim ty świecie żyjesz?
                    Mozesz sie wysilic na rzeczowa odpowiedz?
                    • kochanica.francuza Re: A ze sterylizacją to chyba jest tak 22.03.04, 21:41
                      arcykr napisał:

                      > kochanica.francuza napisała:
                      >
                      > Po pierwsze , to wbrew prawu, a po drugie, jaki krzyk b
                      > > y się
                      > > >
                      > > > > podniósł w naszym fallocentrycznym kraju!
                      > > > Niby czemu fallocentrycznym?
                      > > Arcy! W jakim ty świecie żyjesz?
                      > Mozesz sie wysilic na rzeczowa odpowiedz?
                      Nie mogę. To ty się wysil na odrobinę orientacji spolecznej.
                      • arcykr Re: A ze sterylizacją to chyba jest tak 23.03.04, 08:23
                        kochanica.francuza napisała:

                        > Nie mogę. To ty się wysil na odrobinę orientacji spolecznej.
                        W odniesieniu do ktorego spoleczenstwa?
                        • kochanica.francuza Re: A ze sterylizacją to chyba jest tak 24.03.04, 19:08
                          arcykr napisał:

                          > kochanica.francuza napisała:
                          >
                          > > Nie mogę. To ty się wysil na odrobinę orientacji spolecznej.
                          > W odniesieniu do ktorego spoleczenstwa?
                          Polskiego. I generalnie, do świata w ogóle i różnych jego społeczeństw.
                          • arcykr Re: A ze sterylizacją to chyba jest tak 27.03.04, 11:10
                            kochanica.francuza napisała:

                            > > > Nie mogę. To ty się wysil na odrobinę orientacji spolecznej.
                            > > W odniesieniu do ktorego spoleczenstwa?
                            > Polskiego.
                            To by bylo teraz trudne.

                            I generalnie, do świata w ogóle i różnych jego społeczeństw.
                            A za miare tej orientacji uznasz, czy zgadzam sie z toba?
      • kochanica.francuza Re: wrażliwość 10.03.04, 17:30
        mamalgosia napisała:

        > Przemyślałam sobie słowa mike`a. no i jest tak: on broni (i słusznie, bo
        > każdego człowieka trzeba bronić) kobiety, która wpadła w kłopoty. Jest ona
        > jednak dorosłą osobą, powinna być odpowiedzialna, no i umie się sama bronić
        > (tzn. powinna się przynajmniej starać).
        No własnie - jest osobą dorosłą DE IURE, nie DE FACTO!!!
        To ci usiłujemy wytłumaczyć w tym wątalu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka