Dodaj do ulubionych

Jakie zasługi dla ludzi ma kościół w ost.2000lat ?

26.08.10, 10:03
Czekam na listę.
Obserwuj wątek
    • lauriane Re: Jakie zasługi dla ludzi ma kościół w ost.2000 26.08.10, 10:05
      henry.rollins napisał:

      > Czekam na listę.
      L. Ty sobie czekaj, a ja zapytam jakich on nie ma ?
      J.C.
      • obraza.uczuc.religijnych Re: Jakie zasługi dla ludzi ma kościół w ost.2000 26.08.10, 10:08
        To sobie Jureczku pytaj, a tymczasem kolega pytał jakie on ma.
      • venus99 Re: Jakie zasługi dla ludzi ma kościół w ost.2000 26.08.10, 10:09
        bogiem a prawdą-żadnych nie ma.to ostoja ciemnoty,głupoty i wyzysku
        milionów ludzi(ale jest faktem,że pokornie się na to godzą).
      • prawieemeryt Re:L.ty sobie czekaj a ja zapytam jakich on nie ma 26.08.10, 11:20
        nie ma żadnych.
    • ferrari.dubienieckich Re: Jakie zasługi dla ludzi ma kościół w ost.2000 26.08.10, 10:06
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,8296550,Wladze_brytyjskie_i_Kosciol_katolicki_kryly_ksiedza.html
    • wujaszek_joe sprzedaż złudzeń 26.08.10, 10:13
      Niektórym to bardzo pomaga
    • opun-cja3 powszechna demokracja - wystarczy 26.08.10, 10:15
      • ferrari.dubienieckich Re: powszechna demokracja - wystarczy 26.08.10, 10:19
        Masz na mysli zniszczenie pierwszej demokracji?
    • wos9 Wskazał im jedynie słuszny cel wydawania pieniędzy 26.08.10, 10:23
      To mało?

      henry.rollins napisał:

      > Czekam na listę.
    • henry.rollins Re: Jakie zasługi dla ludzi ma kościół w ost.2000 26.08.10, 11:00
      Właśnie włączyłem trwam i tam występuje jakiś spasiony ksiądz i biskup czytający
      z kartki. Zatelefonował też pan Stanisław z Niemiec, który zaproponował, aby
      usunąć pomnik Poniatowskiego a w to miejsce postawić duży granitowy krzyż.
      • lauriane Re: Jakie zasługi dla ludzi ma kościół w ost.2000 26.08.10, 11:06
        henry.rollins napisał:

        > Właśnie włączyłem trwam i tam występuje jakiś spasiony ksiądz i
        biskup czytając
        > y
        > z kartki. Zatelefonował też pan Stanisław z Niemiec, który
        zaproponował, aby
        > usunąć pomnik Poniatowskiego a w to miejsce postawić duży
        granitowy krzyż.
        L. A dlaczego nie mowisz o p. Zdzislawie z Francji, ktory proponuje
        wyburzenie palacu i wzniesieniu 96 krzyzy ?
        J.C.
        • obraza.uczuc.religijnych Re: Jakie zasługi dla ludzi ma kościół w ost.2000 26.08.10, 11:08
          Bo po co bardziej ośmieszać prawdupoli?
          • lauriane Re: Jakie zasługi dla ludzi ma kościół w ost.2000 26.08.10, 11:19
            obraza.uczuc.religijnych napisał:

            > Bo po co bardziej ośmieszać prawdupoli?
            L. Nie wiedzialem, ze Henry uchodzi za prawdupola....
            A tak nawiasem etymologia to prawdu + pola ? (prawdu to jakis
            dialekt?)
            J.C.
    • wanda43 Re: Jakie zasługi dla ludzi ma kościół w ost.2000 26.08.10, 11:31
      Jesli masz na mysli kosciol rzymsko-katolicki, to nie ma on 2000 lat, lecz nie
      spelna 1000. Powstal po schizmie wschodniej w 1054r. Samo chrzescijanstwo
      zostalo zalegalizowane na soborze nicejskim w bodaj 325r. Wczesniej byla to
      sekta szerząca sie glownie wsrod biedoty.
    • zzasadami Kilka wybranych 26.08.10, 12:15
      - Przechowanie myśli (głównie filozofii,medycyny) starożytności
      - Mecenat artystyczny
      - Samodzielna twórczość artystyczna
      - Odbarbaryzowanie obyczajów
      - Moralność (trwanie przy 10 przykazaniach)
      - Szkolnictwo (do XVIII/XIX W.)
      Cdn.
      • feel_good_inc Re: Kilka wybranych 26.08.10, 12:41
        zzasadami napisał:
        > - Przechowanie myśli (głównie filozofii,medycyny) starożytności

        Niszczenie myśli starożytności niezgodnych z linią part... znaczy kościoła.

        > - Mecenat artystyczny

        Korzystanie ze zdobytych przez ucisk bogactw celem upiększenia własnych siedzib.

        > - Samodzielna twórczość artystyczna

        Która stanowi co najwyżej tło dla twórców, których musieli opłacać, ponieważ zamulenie umysłu nie sprzyja kreatywności.

        > - Odbarbaryzowanie obyczajów

        Cofnięcie ludzkości w rozwoju o 10 wieków.

        > - Moralność (trwanie przy 10 przykazaniach)

        Aktywne wspieranie stron w wojnach, organizowanie krucjat, molestowania seksualne, fizyczne i psychiczne dzieci i dorosłych, korzystanie z pracy niewolniczej, kłamstwa, knowania, ludobójstwa na pogańskiej ludności tubylczej, udział w światowej polityce...

        > - Szkolnictwo (do XVIII/XIX W.)

        Monopolizacja szkolnictwa celem indoktrynacji w duchu jedynie słusznej linii part... znaczy kościoła.
        • zzasadami Precyzuję: Przechowanie mysli starozytności 26.08.10, 12:59
          Odpowiedziałem wprost na pytanie zawarte w tytule wątku.
          Precyzuję.
          Dzieki Kościołowi przetrwało wiele wybitnych dzieł starożytnych.
          Filozofia: Platon, Sokrates, Arystoteles,
          Literatura: Iliada, Odyseja, Eneida, Pieśni Horacego
          Historia: Polibiusz, Tukidydes, Tacyt
          Prawo: Kodeks Justyniana.
          Medycyna: Hipokrates
          Uwaga - tylko przykładowe wyliczenie.
          "Niszczenie myśli starożytności niezgodnych z linią part... znaczy"
          kościoła.
          Ja sprecyzowałem. Proszę o to samo.
          • karbat Re: Precyzuję: Przechowanie mysli starozytności 26.08.10, 13:17
            zzasadami napisał:

            > Odpowiedziałem wprost na pytanie zawarte w tytule wątku.
            > Precyzuję.
            > Dzieki Kościołowi przetrwało wiele wybitnych dzieł starożytnych.
            > Filozofia: Platon, Sokrates, Arystoteles,
            > Literatura: Iliada, Odyseja, Eneida, Pieśni Horacego
            > Historia: Polibiusz, Tukidydes, Tacyt
            > Medycyna: Hipokrates

            Lzesz , klamiesz jak typowy katol dopisujacy sobie zaslug .
            Wyzej wymienione texty zostaly zachowane dla ludzkosci dzieki
            muzulmanom .To oni zachowali dla ludzkosci , przed utrata tych
            textow .
            Katole wowczas nie znaly arabskiego ani greki .
            Pozniej , Zydzi majacy kontakty na calym swiecie tlumaczyli je na
            lacine (pld Hiszpanii- tygiel kultur , wymiana mysli , tolerancji) ,
            katoliki je kopiowaly w mniejszym stopniu tlumaczyli z biegiem czasu
            tlumaczyli coraz wiecej .

            Wklad muzulmanow ( pld Hiszpanii ) na rozwoj kultury w Europie ...
            jest dla katoli dzis szokiem ,nie mniejszym niz go przezywali
            wowczas .
            • zzasadami Re: Precyzuję: Przechowanie mysli starozytności 26.08.10, 14:45
              1. Była, była sobie schizma (1054). Od tego czasu mozemy mowić o kościele rzymskokatolickim i grekoprawosławnym.
              2. Sszał Ty o czyms takim jak Cesartwo Bizantyjskie, gdzie aktywna role kulturalna spełniał kosciół chrzescijański (od 1054 grekoprawosławny)?
            • zzasadami Przechowanie mysli starozytności 26.08.10, 14:52
              Była , była sobie schizma (1054).
              Do jej czasu istniał (przynajmniej w teorii) jeden kościół chrześcijański. Po schizmie: kościół rzymskokatolicki i kościół grekoprawosławny związany z Cesarstwem Bizantyjskim (słyszał Ty o czyms takim?)
            • ojca Re: Precyzuję: Przechowanie mysli starozytności 27.08.10, 13:48

              W średniowieczu nauka arabska stałą wyżej od nauki europejskiej (chociaż
              większość wybitnych arabskich matematyków było Persami)od arabów uczono się
              matematyki.

              Jeżeli chodzi o starożytnych filozofów to zauważ, że pomiędzy starożytna Grecją
              ,a średniowieczem było jeszcze Cesarstwo Rzymskie i wiele dzieł filozofów było
              już przetłumaczonych na łacinę. Dzieła te szczególnie benedyktyni powielali i
              przepisywali.
        • zzasadami Teraz ja chce konkretyzacji. 26.08.10, 14:10
          - "ze zdobytych przez ucisk bogactw" Co rozumiesz przez "ucisk". sprecyzuj.
          - "Która stanowi co najwyżej tło dla twórców, których musieli opłacać"
          Abelard,Bernard z Claivaux,nasi: Gall, Mistrz Wincenty (fragmenty liryki własnej lub prozy rymicznej), Fra Angelico, Fra Filippo Lippi - żeby poprzestać na kilku twórcach. Jeśli oni Twoim zdaniem są tłem, to dla kogo?
          - "Cofnięcie ludzkości w rozwoju o 10 wieków." Ejże! Czyzby wyłącznie nienawiść przez Ciebie przemawiała? Jakieś uzasadnienie?
          -" Aktywne wspieranie stron w wojnach, organizowanie krucjat, molestowania seksualne, fizyczne i psychiczne dzieci i dorosłych, korzystanie z pracy niewolniczej,kłamstwa, knowania, ludobójstwa na pogańskiej ludności tubylczej, udział w światowej polityce..."
          Jeżeli udział w światowej, regionalnej i krajowej polityce mozna uznac za pewien zarzut, to pozostałe sa jak na razie tylko Twoimi pomówieniami. Do czasu jak coś konkretnego nie napiszesz.
          - "Monopolizacja szkolnictwa celem indoktrynacji w duchu jedynie słusznej linii part... znaczy kościoła." Taka Twoja frywolna intelektualnie twórczośc artysty ludowego?
          • calun_torunski i po co klamiesz ??? 26.08.10, 19:17
            > - "ze zdobytych przez ucisk bogactw" Co rozumiesz przez "ucisk".
            > sprecyzuj.

            indeks ksiag zakazanych - obejmujacych m in dzielo Kopernika i jego
            apolopetow, zakaz dokonywania sekcji zwlok, zakaz wykorzystywania
            instrumentow astronomicznych, przymusowe chrystianizacjia Zydow lub
            ich wypedzenia, morderstwa hugenotow, zabojstwo Lyszczynskiego,


            > - "Która stanowi co najwyżej tło dla twórców, których musieli
            opłacać"
            > Abelard,Bernard z Claivaux,
            czyli Goebbels wypraw krzyzowych
            nasi: Gall, Mistrz Wincenty (fragmenty liryki własne
            > j lub prozy rymicznej), Fra Angelico, Fra Filippo Lippi - żeby
            poprzestać na ki
            > lku twórcach. Jeśli oni Twoim zdaniem są tłem, to dla kogo?

            dla tych zmuszonych do milczenia - lub tych, ktoryz mogli rozwinac
            swoj talent pod opieka mecenasow walczacych z panstwem koscielnym

            > - "Cofnięcie ludzkości w rozwoju o 10 wieków." Ejże! Czyzby
            wyłącznie nienawiść
            > przez Ciebie przemawiała? Jakieś uzasadnienie?

            matematyka europejska osiagnela poziom matematyki greckiej dopiero
            ok XVII wieku - a wiec nie 10 a 16 wiekow

            > -" Aktywne wspieranie stron w wojnach, organizowanie krucjat,
            molestowania seks
            > ualne, fizyczne i psychiczne dzieci i dorosłych, korzystanie z
            pracy niewolnicz
            > ej,kłamstwa, knowania, ludobójstwa na pogańskiej ludności
            tubylczej, udział w ś
            > wiatowej polityce..."

            tu jeszcze trzeba dodac zbrodnie kastrowania chlopcow

            > Jeżeli udział w światowej, regionalnej i krajowej polityce mozna
            uznac za pewie
            > n zarzut, to pozostałe sa jak na razie tylko Twoimi pomówieniami.
            Do czasu jak
            > coś konkretnego nie napiszesz.
            > - "Monopolizacja szkolnictwa celem indoktrynacji w duchu jedynie
            słusznej linii
            > part... znaczy kościoła." Taka Twoja frywolna intelektualnie
            twórczośc artysty
            > ludowego?

            ale taka jest smutna prawda - komunisci tez przypisuja sobie wselkie
            swoich czasow zaslugi
      • wanda43 Re: Kilka wybranych 27.08.10, 09:51
        Po legalizacji przez Konstantyna sekty chrzescijan, to oni przejeli role
        przesladowcy i kata. To oni niszczyli, palili dziela medrcow starozytnosci.
        Wszystko po to, by zamulic, zafalszowac. Na szczescie nie wszystko udalo im sie
        zniszczyc. I tak bylo przez wieki.
        • zzasadami Re: Kilka wybranych 27.08.10, 10:46
          Przesadzasz:"to oni przejeli role przesladowcy i kata. To oni niszczyli, palili dziela medrcow starozytnosci."
          Bezzasadnie uogólniasz:"I tak bylo przez wieki."
          • karbat Re: Kilka wybranych 27.08.10, 11:21
            zzasadami napisał:

            >Przesadzasz:"to oni przejeli role przesladowcy i kata. To oni
            >niszczyli,palili dziela medrcow starozytnosci."

            w czym Wanda przesadza twierdzac , ze oni przejeli role przesladowcy
            i kata , ze niszczyli , dziela medrcow starozytnoci !

            Im wiecej swiatla wnosimy w historie
            kosciola katolikow , tym jest .... ciemniej .






            • zzasadami Re: Kilka wybranych 27.08.10, 13:13
              Chrześcijaństwo stało sie religią państwową dopiero za Teodozjusza.Szczególnie jego edykt z 391 stał sie uciążliwy dla pogan.Na chrześcijaństwo nawracano się raczej nie pod wpływem przymusu.Przykładowo Galijscy wieśniacy ("pagani") przekonani zostali przez św. Marcina z Tours.
              Z kolei przejście od pogaństwa do chrześcijaństwa w wyższych klasach ilustrują losy św. Augustyna.
            • zzasadami Chrystus Pan! 27.08.10, 14:55
              1. Przy nawracaniu sie niebagatelną role odgrywała niezwykła moc przyciagajaca chrześcijaństwa, jego atrakcyjność. Tylko ono dawało (daje) kompletną wizję swiata i odpowiadało (odpowiada) najgłębiej na nurtujące człowieka pytania natury metafizycznej.
              2. Przykładem takiego porzucenia bożków i nakierowania sie ku nauce Jezusa jest nawrócenie się Germanów mających Rzym u stóp,z jego rozbitymi strukturami państwowymi i kościelnymi. Co prawda poczatkowo wybrali popularny, błędowierczy arianizm, ale niebawem powrócili do owczarni Pana.
              • krytykantka07 Re: Chrystus Pan! 27.08.10, 15:02
                zzasadami napisał:

                > 1. Przy nawracaniu sie niebagatelną role odgrywała niezwykła moc przyciagajaca
                > chrześcijaństwa, jego atrakcyjność.

                Raczej granie na emocjach!

                > Tylko ono dawało (daje) kompletną wizję swi> ata i odpowiadało (odpowiada)
                najgłębiej na nurtujące człowieka pytania natury
                > metafizycznej.

                Dawało łatwy wstęp do nieba...

                > 2. Przykładem takiego porzucenia bożków i nakierowania sie ku nauce Jezusa
                jest > nawrócenie się Germanów mających Rzym u stóp,z jego rozbitymi
                strukturami pańs> twowymi i kościelnymi.

                Chyba nie zgadnę w co Germanowie uwierzyli...

                > Co prawda poczatkowo wybrali popularny, błędowierczy ari> anizm, ale niebawem
                powrócili do owczarni Pana.

                Owczarnia Pana, której nigdy nie było...
                Jezus by się przestraszył gdyby zobaczył co stało się z Jego nauką.
                • zzasadami Re: Chrystus Pan! 27.08.10, 15:17
                  "Chyba nie zgadnę w co Germanowie uwierzyli..." W coś podobnego, co tak obżałowani przez Ciebie nasi pogańscy przodkowie.Inne nieco nazwy (jakieś Wotany, Walhalle, Thory) i może bardziej rozbudowana mitologia.
                  "Dawało łatwy wstęp do nieba..." Czy aby tak łatwy w owych czasach? Czy nauczanie w początkach średniowiecza było podobne jak obecnie? Chyba nie. Przecie tak się wyśmiewa na tym forum diabły, męki piekielne, siarke i kadzie z płonaca smołą.Na tych półdzikich nordyków czy Słowian to działało.
                  "Jezus by się przestraszył gdyby zobaczył co stało się z Jego nauką." Każdy niech mówi za siebie, nie za innych :)
                  • karbat Re: Chrystus Pan! 27.08.10, 17:47
                    zzasadami napisał:
                    > 2. Przykładem takiego porzucenia bożków i nakierowania sie ku
                    >nauce Jezusa jest nawrócenie się Germanów mających Rzym u stóp,z
                    >jego rozbitymi strukturami państwowymi i kościelnymi. Co prawda
                    >poczatkowo wybrali popularny, błędowierczy arianizm, ale niebawem
                    >powrócili do owczarni Pana.

                    nie pieprz katoliku o tym o czym nie masz pojecia .
                    Jak Germanie byli nawracani - mordowani , poczytaj sobie o niejakim
                    Karolu Wielkim i jego nawracaniu Germanow .
                    Mozesz sobie zwiedzic upamietnione miejsca w Germanii w ktorych
                    ten bandyta w wierze wyrzynal w pien cale plemiona germanskie .

                    Saksonczyczy do dzis pamietaja jego mordy , kazde dziecko o tym wie
                    dokladnie w Niemczech o ile uwazalo na lekcjach historii ,
                    religioznawstwa .
                    • zzasadami Sw. Franciszek 27.08.10, 18:20
                      "nie pieprz katoliku o tym o czym nie masz pojecia ." Miarka się przebrała karbat! Św. Franciszek by tego Twojego bełkotu nie wytrzymał. Czytaj uważnie nieuku mój post. O czym piszę:"Przykładem takiego porzucenia bożków i nakierowania sie ku nauce Jezusa jest nawrócenie się Germanów mających Rzym u stóp,z jego rozbitymi strukturami państwowymi i kościelnymi. Co prawda poczatkowo wybrali popularny, błędowierczy arianizm, ale niebawem powrócili do owczarni Pana." Rok 476,476,476 Powtórz nieuku!! Longobardowie, Ostro i Wizygoci, Frankowie Saliccy itp.779 początek podboju Sasów. Widzisz nieuku różnicę!?
                      • karbat Re: Sw. Franciszek 27.08.10, 19:31
                        zzasadami napisał:
                        > Czytaj uważnie nieuku mój post. O czym piszę:"Przykładem takiego
                        >porzucenia bożków i nakierowania sie ku nauce Jezusa jest
                        >nawrócenie się Germanów mających Rzym u stóp,z jego rozbitymi
                        >strukturami państwowymi i kościelnymi. Co prawda poczatkowo
                        >wybrali popularny, błędowierczy arianizm, ale niebawem powrócili do
                        >owczarni Pana." Rok 476,476,476 Powtórz nieuku!! Longobardowie,
                        Ostro i Wizygoci, Frankowie Saliccy itp.779 początek podboju Sasów.
                        >Widzisz nieuku różnicę!?

                        parafianie patafianie , NIE ISTNIEJE do tej pory monograficzne
                        przedstawienie historii chrzescijanstwa Germanow . Mozemy mowic o ;

                        -rozprzestrzenianiu sie ( Gotach ) GOTO - ARIANSKIM chrzesciajnizmie
                        od 4 do 6 w. ne .
                        -rozprzestrzenianiu sie chrzescijanstwa w krolewstwie Frankow od
                        5-go do 9 w. ne. i wsrod anglosasow od konca 6 do 7 w. ne.
                        -rozpowszenianie sie chrzescijanstwa na polnocy Europy w 10 i 11 w.
                        ne .
                        zapamietaj to sobie i wbij to sobie do twojej katolickiej glowki !

                        >Co prawda poczatkowo wybrali popularny, błędowierczy arianizm, ale
                        niebawem powrócili do owczarni Pana."

                        widzisz w co wierzyly wowczas niektore plemiona germanskie ,
                        zanim im nawet tych wierzen nie wybito z glowy !.

                        widzisz tylko 700 lat !!! - zajmowalo narzucenie tego atrakcyjnego
                        boga katolikow ludom germanskim .
                        Tego dziela misyjnego - nawracania z mieczem w reku nie dokonczyl
                        nawet Karol Wielki mordujac i dziesiatkujac fryzyjczykow i
                        saksonczykow !
                        • zzasadami Re: Sw. Franciszek 27.08.10, 20:36
                          Sprecyzowałem.Frankowie Saliccy, Wizygoci, Ostrogoci i Longobardowie.Stojąc nad zrujnowanym Rzymem (aha - przenośnia)jego zniszczonymi strukturami pańatwowymi i kościelnymi (strukturami - istnieli jeszcze poszczególni biskupi, duchowni, zakony)sami porzucili swych bozków. - podkreślam, zebyś zrozumiał o jaki okres historyczny mi chodził!

                          Reszta Nie należy nieuku do mojego postu!!! Chyba dotarło?!
                          Gdybym chciał pisać o nawróceniu wszystkich Germanów zaznaczyłbym to. - Podkreslam, żeby dotarło!
                          • karbat Re: Sw. Franciszek 27.08.10, 21:13
                            skrecie w wierze , - to napisales w pierwszym swym wpisie , a nie o
                            Ostgotach ! ;

                            > zzasadami napisał:
                            > > 2. Przykładem takiego porzucenia bożków i nakierowania sie ku
                            > >nauce Jezusa jest nawrócenie się Germanów mających Rzym u stóp,z
                            > >jego rozbitymi strukturami państwowymi i kościelnymi. Co prawda
                            > >poczatkowo wybrali popularny, błędowierczy arianizm, ale niebawem
                            > >powrócili do owczarni Pana.

                            kato -parobku w wierze , PISZESZ O GERMANACH !!!!!!!

                            potem jak ci napisalem o Germanach jak ich chrzczono- wybijao ,
                            zaczynasz bredzic o Ostgotach .

                            > Ostrogoci Stojąc nad zrujnowanym Rzymem (aha - przenośnia)jego
                            zniszczonymi strukturami pańatwowymi i kościelnymi (strukturami -
                            istnieli jeszcze poszczególni biskupi, duchown
                            > i, zakony)sami porzucili swych bozków. -

                            476 - Ostgoci wowczas nie wierzyli w wiare katoli i nie przyjeli
                            wiary katoli . przyjeli falszywa wiare ! z punktu widzenia Rzymu .

                            > Reszta Nie należy nieuku do mojego postu!!! Chyba dotarło?!
                            > Gdybym chciał pisać o nawróceniu wszystkich Germanów zaznaczyłbym
                            to -

                            przeczytaj swoj pierwszy wpis ... przytoczylem powyzej ! , piszesz
                            TYLKO o Germanach .
                            Podkreslam, żeby dotarło! , jestes cynicznym skretem - draniem ,
                            normalnym katolem i NIC wiecej !.
                            • zzasadami Koniec. 27.08.10, 22:21
                              "2. Przykładem takiego porzucenia bożków i nakierowania sie ku nauce Jezusa jest nawrócenie się Germanów mających Rzym u stóp,z jego rozbitymi strukturami państwowymi i kościelnymi. Co prawda poczatkowo wybrali popularny, błędowierczy arianizm, ale niebawem powrócili do owczarni Pana." To fragment mojego postu.
                              "kato -parobku w wierze , PISZESZ O GERMANACH !!!!!!!" - Czy piszę o WSZYSTKICH Germanach, czy tylko o tych, którzy przyczynili się do upadku Rzymu, bądz przybyli w te okolice (Italia) niezabawem po upadku Cesarstwa Zachodniego?! Czy Normanowie, Sasi i inni Germanowie byli wtedy tam?! Skoro NIE BYLI to o nich NIE PISZĘ! Jak tego nie zrozumiesz...
                              Koniec.
                  • krytykantka07 Re: Chrystus Pan! 28.08.10, 08:59
                    zzasadami napisał:

                    > "Chyba nie zgadnę w co Germanowie uwierzyli..." W coś podobnego, co tak
                    obżałow> ani przez Ciebie nasi pogańscy przodkowie.Inne nieco nazwy (jakieś
                    Wotany, Walh> alle, Thory) i może bardziej rozbudowana mitologia.

                    Zastanawiałam się w co Germanowie uwierzyli, a nie w co wierzyli do tej pory ;).
                    Co ich przekonało do nowej religii...

                    > "Dawało łatwy wstęp do nieba..." Czy aby tak łatwy w owych czasach? Czy
                    nauczan> ie w początkach średniowiecza było podobne jak obecnie? Chyba nie.
                    Przecie tak > się wyśmiewa na tym forum diabły, męki piekielne, siarke i kadzie
                    z płonaca smo> łą.Na tych półdzikich nordyków czy Słowian to działało.

                    O widzisz ;).
                    Sam potwierdzasz, że działało coś, czego w swoim okrucieństwie nawet Germanowie
                    nie wymyślili: męki piekielne...
                    Nie każdy jak widać miał tak bujną wyobraźnie jak ci, co głosili miłość Boga do
                    Jego stworzenia.
                    Nawet " piekło " Germanów w porównaniu z tymi cudami opisanymi przez
                    natchnionych głosicieli dobrej nowiny wydawało się wczasami ;).
                    Ale była i nadzieja dostania się do nieba...

                    > "Jezus by się przestraszył gdyby zobaczył co stało się z Jego nauką." Każdy
                    nie> ch mówi za siebie, nie za innych :)

                    Mogę mówić za Jezusa bo myślę sercem.
                    On myślał sercem i kochał wszystkich ludzi.
                    Dlatego nikogo nie straszył, bo wiedział, że pojęcie winy i kary to ciąg zdarzeń
                    i za to ludzie uwikłani w ten ciąg odpowiadać nie mogą.
                    Natomiast ci, co wykorzystują talenty dane od Boga, aby ulżyć ich doli
                    rozwijając się, stworzą niebo na ziemi...
                    Tymczasem talenty dane od Boga wykorzystywane było do wymyślania jak straszyć
                    ludzi i do wykonywania narzędzi zbrodni, aby nieść dobrą nowinę...
                    • zzasadami Ciąg zdarzeń? 28.08.10, 09:45
                      1. O.K. - moje niedopatrzenie.
                      2. Po prostu chrescijaństwo było (i jest) najatrakcyjniejsze intelektualnie i metafizycznie (bo jest prawdziwe).
                      3"bo wiedział, że pojęcie winy i kary to ciąg zdarzeń i za to ludzie uwikłani w ten ciąg odpowiadać nie mogą." - Gdyby tak było jak piszesz zostałbym ateistą. Twoje twierdzenie odbiera człowiekowi nie tylko wolną wolę, ale i odziera go z godnosci ludzkiej, z człowieczeństwa. Kamień spada, bo to rzeczywiscie ciąg zdarzeń, kot zjada mysz bo to rzeczywiście ciag zdarzeń.
                      • krytykantka07 Re: Ciąg zdarzeń? 28.08.10, 09:55
                        zzasadami napisał:

                        > 2. Po prostu chrescijaństwo było (i jest) najatrakcyjniejsze intelektualnie i
                        m> etafizycznie (bo jest prawdziwe).

                        Nie przyjacielu.
                        Dlatego, że ludzie nie rozumieją nauki Jezusa.
                        Gdyby rozumieli to wiedzieliby, że czegoś takiego jak zorganizowana religia być
                        nie może, bo to już kreuje wybrańców tejże religii i absolutnie oni nie są
                        zobowiązani wykorzystywać talenty dla dobra ludzkości...
                        Jezus wprowadzał anarchię, bo każdy tak samo jest wybrany przez Boga.

                        > 3"bo wiedział, że pojęcie winy i kary to ciąg zdarzeń i za to ludzie uwikłani
                        w > ten ciąg odpowiadać nie mogą." - Gdyby tak było jak piszesz zostałbym ateistą.

                        Nie, zostałbyś wyznawcą Jezusa kochającym wszystkich ludzi tak jak ja ;).
                        Nie myliłbyś przyczyn ze skutkami...

                        > Twoje twierdzenie odbiera człowiekowi nie tylko wolną wolę, ale i odziera go
                        z > godnosci ludzkiej, z człowieczeństwa.

                        Wolna wola juz dawno została człowiekowi odebrana.
                        I dlatego wykorzystanie zdolności tych najzdolniejszych czyli niemarnowanie
                        talentów danych od Boga spowodowałoby, że człowiek miałby wolną wolę.

                        Na ile można mówić o wolnej woli skoro błędy przodków rzutują na dzieci?

                        > Kamień spada, bo to rzeczywiscie ciąg zd> arzeń, kot zjada mysz bo to
                        rzeczywiście ciag zdarzeń.

                        Mówmy o ludziach i łańcuchu przyczyn i skutków ;).
                        Zwierzęta zostawmy, bo to ciąg zdarzeń zaplanowany przez stwórcę ;).
                        • zzasadami Determinizm 28.08.10, 16:59
                          Determinizm.
                          Etyka jako nauka o moralności możliwa jest wyłącznie dlatego, że ludzie obdarzeni są wolną wolą. Wybór powoduje możliwość analizy naszych zachowań w kontekście sprawiedliwości, wolności, równości, dobra itd. No, ale jeżeli wszystko jest zdeterminowane nie ma sensu rozważać tego, ze można było zrobić coś inaczej. Nie ma sensu mówienie, że ktoś postąpił źle. Podobnie jak irracjonalne jest twierdzenie, że zdeterminowany siłą grawitacji kamień spadając na ziemie uczynił dobrze lub niedobrze. Kamień nie wybiera, jest skazany (zdeterminowany) na prawa fizyki. „Kamień determinowany nie może postępować źle, podobnie jak w stu procentach zdeterminowany człowiek, gdyż obydwa obiekty są skazane na jakiś rezultat. Nihilistyczne i relatywistyczne implikacje tego faktu są jasne” [M. Machaj, Jan Paweł II mówił o wolności, Opcja na Prawo, 5/2005, s. 7 ]
                          • krytykantka07 Re: Determinizm 28.08.10, 17:25
                            zzasadami napisał:

                            > Etyka jako nauka o moralności możliwa jest wyłącznie dlatego, że ludzie
                            obdarze> ni są wolną wolą.

                            Ależ przyjacielu ludzie dzięki temu, że są ze sobą powiązani wcale nie są
                            obdarzeni wolną wolą.
                            Nie mają wyboru.
                            Jaki ja miałam wybór, aby urodzić się kobietą?
                            Żadnego.
                            A nie wszystko dozwolone jest dla kobiet.
                            Księdzem być nie mogę, a mogłabym może i papieżem zostać ;).
                            Myślisz, że bóg stworzył internet po to, abym mogła pisać w nim kazania i głosić
                            moją religię?
                            Nawet ja tyle pychy nie mam ;).
                            Jaki miałam wybór, aby urodzić się w takiej, a nie innej rodzinie i w takich a
                            nie innych czasach?
                            Też żadnego.
                            Podobnie jak Jezus nie miał.
                            Przyszedł na świat jako człowiek w określonym czasie...
                            To coś oznacza?

                            > Wybór powoduje możliwość analizy naszych zachowań w kontekści
                            > e sprawiedliwości, wolności, równości, dobra itd. No, ale jeżeli wszystko jest
                            > zdeterminowane nie ma sensu rozważać tego, ze można było zrobić coś inaczej.

                            Wybór o ile nasza analiza jest pełna.
                            A dobrze wiemy, że tak nie jest, skoro przyczyny ze skutkami się mylą możnym
                            tego świata...
                            I oczywiście wtedy nic nie jest zdeterminowane.
                            Natomiast my możemy z każdej sytuacji wyciągnąć dla siebie korzyści.
                            I wcale wyboru nie mamy.
                            Musimy sytuację, która jest naszym udziałem zaaprobować.
                            Tego uczył Jezus.

                            > Ni> e ma sensu mówienie, że ktoś postąpił źle.

                            Nie ma sensu, gdy okoliczności zmusiły go do tego.
                            A za okolicznościami zawsze stoją inni ludzie.
                            To też Jezus tłumaczył na przykładzie nierządnicy.
                            Ona nie miała wyboru i własnej woli...

                            > Podobnie jak irracjonalne jest twier> dzenie, że zdeterminowany siłą
                            grawitacji kamień spadając na ziemie uczynił dob> rze lub niedobrze. Kamień nie
                            wybiera, jest skazany (zdeterminowany) na prawa f> izyki. „Kamień determinowany
                            nie może postępować źle, podobnie jak w stu > procentach zdeterminowany
                            człowiek, gdyż obydwa obiekty są skazane na jakiś rez> ultat. Nihilistyczne i
                            relatywistyczne implikacje tego faktu są jasne” [M> . Machaj, Jan Paweł II mówił
                            o wolności, Opcja na Prawo, 5/2005, s. 7 ]

                            Żadną miarą bym kamienia do człowieka nie porównała.
                            Ty to jednak zdolny jesteś ;).
                            JP II mógł sobie mówić o wolności, której tak naprawdę u innych widzieć nie chciał.
                            Gdybyż choć kobietą był to mógłby sobie o wolności gadać.
                            A tymczasem nie udowodnił nawet jaka jest zasługa faceta w tym, że kobietą się
                            nie urodził...
                            Dopóki to nie zostanie przystępnie wyjaśnione, to wszelkie ględzenie o wolności,
                            służy tylko oszukiwaniu ludzi.
                            • zzasadami Re: Determinizm 29.08.10, 11:40
                              Własnie tu tkwi różnica miedzy nami. Ja zakładam wolną wolę mozliwość wyboru (oczywiście podlegamy np. prawom fizyki, biologii) to implikuje moralność z mozliwościa wartościowania.
                              Ty jako deterministka nie zakładasz istnienia moralności i oceny. Stąd Twoje (szokujące mnie do tej pory) stwierdzenia, że nie kaci są winni tylko ofiary. Teraz rozumiem. Kaci są zdeterminowani swa rolą katów, a ofiary ofiar i w miarę szybko, bez zbędnych wahań (bo katom spieszy sie do mordowania nastepnej ofiary)powinni połozyc głowę ("Sprawniej, sprawniej!!") pod przysłowiowy topór.
                              • krytykantka07 Re: Determinizm 31.08.10, 09:27
                                zzasadami napisał:

                                > Własnie tu tkwi różnica miedzy nami.
                                Ja zakładam wolną wolę mozliwość wyboru (o > czywiście podlegamy np. prawom
                                fizyki, biologii) to implikuje moralność z mozli> wościa wartościowania.

                                Zakładasz zatem coś, co prawdą nie jest.
                                Ludzie są ze sobą połączeni i to już wskazuje na to, że nie mają wolnej woli.
                                Nie mają wyboru.
                                Jaki masz wpływ na to, kto będzie rządził w Polsce?
                                I jaki masz wpływ na to jak rządził będzie?
                                Jaki masz wpływ na to czy jego rządy nie odbiją się na tych, którzy z kolei mają
                                wpływ na Twoje życie?

                                > Ty jako deterministka nie zakładasz istnienia moralności i oceny.

                                Żarty sobie stroisz?
                                Zakładam brak istnienia oceny moralności, skoro człowiek ma nikły a nawet żaden
                                wpływ na swój los.
                                I nie ma nikogo, kto mógłby go oceniać.
                                Nikt nie ma prawa oceniać innego człowieka.
                                O tym Jezus mówił tym, co kamienować chcieli cudzołożnicę.

                                > Stąd Twoje (s> zokujące mnie do tej pory) stwierdzenia, że nie kaci są winni
                                tylko ofiary. Ter> az rozumiem.

                                Chyba nie bardzo.
                                Kaci są silniejsi, a ofiary słabsze, czyli to ofiary mają nie drażnić katów.
                                Ta sama relacja jest w układzie bóg - człowiek.
                                I to ludziom Jezus tłumaczył.
                                Nikt do tej pory nie pojął.
                                Bóg nie karze nikogo dlatego, że ma władzę nad człowiekiem.
                                Nic, co jest udziałem człowieka nie pochodzi od Boga.
                                To, co Ty zrozumiałeś z tego, co ja napisałam głoszą religie.
                                Wszystkie oprócz religii głoszonej przez Jezusa...

                                > Kaci są zdeterminowani swa rolą katów, a ofiary ofiar i w miarę sz> ybko, bez
                                zbędnych wahań (bo katom spieszy sie do mordowania nastepnej ofiary)p> owinni
                                połozyc głowę ("Sprawniej, sprawniej!!") pod przysłowiowy topór.

                                To głoszą religie i ideologie.
                                Posłuszeństwo silniejszym.
                                Co mają zrobić słabsi gdy chcą oszczędzić zdrowie lub życie?
                                Psychopaci osaczają swoje ofiary i wmawiają im poczucie winy.
                                A jeśli one chcą z nimi walczyć to jak to się kończy?
                                Chcąc walczyć z silniejszym od siebie trzeba go zabić.
                                Czyli przejąć rolę kata.
                                Kaci są zdeterminowani swoją rolą katów, bo na ich życie mieli wpływ ludzie,
                                którzy im taką rolę wyznaczyli...
                                • zzasadami Determinizm 2 02.09.10, 14:07
                                  1. " Nie mają wyboru." Oczywiście, że mają: chociażby moga wierzyć, lub nie wierzyć w Boga.
                                  2. "Jaki masz wpływ na to, kto będzie rządził w Polsce?" Mieszasz wolna wolę z niedoskonałóściami systemu demokratycznego.
                                  3. "Kaci są silniejsi, a ofiary słabsze, czyli to ofiary mają nie drażnić katów." Czyli potwierdzasz moją diagnozę Twoich poglądów.
                                  4. "Kaci są zdeterminowani swoją rolą katów, bo na ich życie mieli wpływ ludzie, którzy im taką rolę wyznaczyli..." Ciekawe kto wyznaczył rolę wielokrotnego zabójcy takiemu Marchwickiemu?
                                  5. "To głoszą religie" Gdzie tak głosi np. religia katolicka?
                                  • krytykantka07 Re: Determinizm 2 02.09.10, 21:56
                                    zzasadami napisał:

                                    > 1. " Nie mają wyboru." Oczywiście, że mają: chociażby moga wierzyć, lub nie wie
                                    > rzyć w Boga.

                                    A w jakiego Boga?
                                    I co niby miałoby z tej ich wiary wynikać?
                                    Lataliby do kościoła, aby kler mógł nimi manipulować i dzięki nim mógł mówić o
                                    swoich zasługach?
                                    Zresztą choćby nawet i do kościoła chodzili to i tak automatycznie nie oznacza
                                    to, że byliby lepszymi ludźmi.
                                    Tylko by udawali...
                                    A nawet mogliby być jeszcze gorsi niż bez kościoła, bo uwierzyliby w swoje
                                    wybraństwo.
                                    W połączeniu z cechami psychopatów byłaby to mieszanka wybuchowa ;).

                                    > 2. "Jaki masz wpływ na to, kto będzie rządził w Polsce?" Mieszasz wolna wolę z
                                    > niedoskonałóściami systemu demokratycznego.

                                    Ależ system demokratyczny już opiera się na woli większości.
                                    A co z wolą mniejszości?
                                    Zarówno większość jak i mniejszość musi się w tym systemie odnaleźć, a to
                                    absolutnie nie oznacza, że pojedynczy człowiek ma wtedy wolną wolę.

                                    > 3. "Kaci są silniejsi, a ofiary słabsze, czyli to ofiary mają nie drażnić katów
                                    > ." Czyli potwierdzasz moją diagnozę Twoich poglądów.

                                    Nie wiem o jakiej diagnozie mowa.
                                    Ale już od jakiegoś czasu tłumaczę Ci co znaczyły słowa faryzeusza z Tarsu: "
                                    żony bądźcie posłuszne mężom waszym, bo mąż jest głową żony jak Chrystus głową
                                    Kościoła "
                                    A skoro w stosunku do najbliższych sobie istot można było takich rad używać i
                                    karać za nieposłuszeństwo to co mówić o wrogach?
                                    Czyli ofiary miały być posłuszne katom, aby kaci za nieposłuszeństwo ich nie karali.
                                    Tu jeszcze nie ma mowy o psychopatach, bo oni i tak poczucie winy w ofiarach
                                    wzbudzają.
                                    A o nich zapominać nie można...

                                    > 4. "Kaci są zdeterminowani swoją rolą katów, bo na ich życie mieli wpływ
                                    ludzie > , którzy im taką rolę wyznaczyli..." Ciekawe kto wyznaczył rolę
                                    wielokrotnego z > abójcy takiemu Marchwickiemu?

                                    A okoliczności na które wpływ mieli inni ludzie...
                                    Co my w XXI wieku wiemy o tym jak dochodzi do tego, że ktoś jest psychopatą lub
                                    seryjnym mordercą?
                                    Ciągle nie wiemy co jest tego przyczyną, a co skutkiem.
                                    Tacy ludzie mogą być zdeterminowani swoją rolą katów przez geny, okoliczności i
                                    środowisko.
                                    Na co oni mają wpływ?
                                    Psychole zawsze będą, bo nikt nie wie, co zrobić, aby ich nie było...

                                    > 5. "To głoszą religie" Gdzie tak głosi np. religia katolicka?

                                    Już podałam cytat z Szawła dotyczący kobiet...
                                    • zzasadami Re: Determinizm 2 03.09.10, 08:07
                                      1."A w jakiego Boga?" Piękny unik. Nie ma znaczenia w jakiego. Wolna wola.
                                      2. Mam wolna wole głosować na x czy y, a że mój głos może nie przeważyc szali - naiedoskonałości systemu.
                                      3. Miedzy posłuszeństwem, a katowaniem ofiar jest różnica. Porównaj tekst świecki: kodeks rodzinny i opiekuńczy; obowiązki dzieci wobec rodziców.
                                      4. 'A okoliczności na które wpływ mieli inni ludzie..." Tak, tak lewicowcy starają sie szukać przyczyn zbrodni wszędzie tylko nie w samym zbrodniarzu. Głównie obwiniają społeczeństwo, byle rozmazać problem winy i kary.
                                      5 J. w. w 3.
                                      • krytykantka07 Re: Determinizm 2 05.09.10, 23:53
                                        zzasadami napisał:

                                        > 1."A w jakiego Boga?" Piękny unik. Nie ma znaczenia w jakiego. Wolna wola.

                                        Owszem, ma znaczenie.
                                        Bóg, o którym mówił Jezus, to nie bóg starotestamentowy...

                                        > 2. Mam wolna wole głosować na x czy y, a że mój głos może nie przeważyc szali
                                        - > naiedoskonałości systemu.

                                        Czyli i tak nie masz wolnej woli jeśli chodzi o życie w takim systemie...
                                        A Twoja wolna wola sprowadza się do tego, że ktoś używając swojej wolnej woli
                                        umiejętnie Tobą manipuluje.
                                        I Ty nie wiesz dzięki temu co wybierasz, bo kosztów jakiejkolwiek polityki i tak
                                        nie znasz.
                                        Wolną wolę mają ci, co Tobie narzucają, acz kulturalnie, kto rządził będzie.
                                        Dlatego demokracji Jezus nie popierał...

                                        > 3. Miedzy posłuszeństwem, a katowaniem ofiar jest różnica. Porównaj tekst świec
                                        > ki: kodeks rodzinny i opiekuńczy; obowiązki dzieci wobec rodziców.

                                        Różnica jest tylko pozorna zgodnie z nauką faryzeusza z Tarsu.
                                        Bóg żydowski dopuszcza katowanie...

                                        > 4. 'A okoliczności na które wpływ mieli inni ludzie..." Tak, tak lewicowcy
                                        star> ają sie szukać przyczyn zbrodni wszędzie tylko nie w samym zbrodniarzu.
                                        Głównie> obwiniają społeczeństwo, byle rozmazać problem winy i kary.

                                        Nie jestem lewicowcem.
                                        Tłumaczę co mówił Jezus...

                                        > 5 J. w. w 3.

                                        To nie to samo.
                                        Ja już komuś przed chwilą wyjaśniłam, że za przykładem Jezusa to silniejszy ma
                                        być posłuszny słabszemu ;).
                                        To nauka Jezusa.
                                        Aby słabszy był posłuszny silniejszemu, Jezus nie głosił, bo Bogiem nie był
                                        żydowski bóg.
                                        Ten kocha ludzi ( o ile można to nazwać miłością ) miłością psychopaty.
                                        A Bóg kocha wszystkich doskonałą miłością i do tego tak samo, no i nikogo nie
                                        wybiera.
                                        Z miłości do słabych ludzi stał się jeszcze słabszy od nich...
                                        Czyli nakaz Szawła powinien brzmieć: " mężczyźni bądźcie posłuszni swoim żonom
                                        tak jak Jezus - Bóg był posłuszny słabym ludziom ".
                                        Na takiej podstawie mógł stworzyć nową religię, którą głosił Jezus swoim życiem
                                        i która nie miałaby nic wspólnego z judaizmem i z jego świętymi księgami.
                                        Już widzę rzesze facetów wyznające taką religię :D.
                                        • zzasadami Re: Determinizm 2 06.09.10, 00:48
                                          1, Jednak myliłem sie. Nie unik, a Twój dogmatyzm. Mam wolna wole: mogę wierzyć w Boga w Trójcy Jedynego, mogę nie wierzyc, moge wierzyc w Buddę, a nawet w Voodoo czy Mzimu.
                                          2. Własnie ze wzgledu na niedoskonałości demokracji jestem konserwatywnym liberałem - chodzi o to zeby państwo "odpimpoliło sie" od obywateli i zajęło potrzebnym minimum swej działalności. "Wolną wolę mają ci, co Tobie narzucają, acz kulturalnie, kto rządził będzie." - a "imię ich miljon" - w tej naszej demokracji decydują setki tysiecy, miliony obywateli. Tak wybrali Komorowskiego. a wolną wolę mam w tej niedoskonałej demokracji, bo jesienia głosując na swoich faworytów licze na sukces.
                                          3."Różnica jest tylko pozorna" Nie oceniaj, a wykaż jej pozór.
                                          4. Jezus z 4 kanonicznych Ewangelii nie tłumaczy grzechu (nawet zbrodni) zadnymi okolicznościami. Człowiek jest odpowiedzialny sam za swe czyny, bo ma wolna wolę.
                                          5. Własnie na tym polega doniosłość nauki Jezusa (z 4 kanonicznych...), że on nie upraszcza, a daje nauke na każdą okoliczność. "Słabszy, silniejszy,posłuszeństwo" - potworne uproszczenia. Jezus naucza by milować bliźniego itd. O posłuszęństwie wobec woli Boga mówi jedynie i to w sensie postulacyjnym, idealnym - w końcu wie, że człowiek ma wolna wolę i może wybrać nieposłuszęstwo Bogu. Opierasz cała swą koncepcje etyki (posłuszeństwo, brak wolnej woli, ofiara ma sie podporządkować katu itp) na jakieś ocenzurowanej lub przeinaczonej wersji 4 kanonicznych Ewangelii i Listach Apostolskich. Co Cie doprowadziło do stosowania cenzury, kastrowania tekstu?
                                        • amfaber99 Re: Determinizm 2 06.09.10, 08:43
                                          : ) : ) : ) : ) : )

                                          6 wrzesnia 2010
              • calun_torunski a z ktorej to ewangeli cytat ? bo nie moge znalezc 27.08.10, 15:12
                > 1. Przy nawracaniu

                1 klamstwo - nawracac mozna kogos, kto porzucil dana wiare - tu mamy
                do czynienia z zastepowaniem jednych gusel drugimi

                > sie niebagatelną role odgrywała niezwykła moc przyciagajaca
                > chrześcijaństwa,

                mylisz pojecia - chrzescijanstwo bylo atrakcyjne dla niewolnikow,
                biedakow i odrzutkow spolecznych, bardziej chodzilo o poczucie
                wspolnoty, przynalezenie niz cokolwiek innego

                >jego atrakcyjność. Tylko ono dawało (daje) kompletną wizję swi
                > ata i odpowiadało (odpowiada) najgłębiej na nurtujące człowieka
                > pytania natury metafizycznej.

                z tego zdania to by sie usmiali greccy filofowie 2000 lat temu - a
                co dopiero dzisiaj !!!

                > 2. Przykładem takiego porzucenia bożków

                raczej inkorporowania lokalnych bozkow i zwyczajow do
                chrzesciajnstwa - czego przykladem sa cykle swiat i obrzedy
                koscielne

                >i nakierowania sie ku nauce Jezusa jest
                > nawrócenie się Germanów mających Rzym u stóp,z jego rozbitymi
                strukturami pańs
                > twowymi i kościelnymi. Co prawda poczatkowo wybrali popularny,
                błędowierczy ari
                > anizm, ale niebawem powrócili do owczarni Pana.

                w przypadku przyjmowania religii calych plemion wazniejszy jest
                calkowicie odmienny mechanizm - to wladca wybiera sobie najbardziej
                wygodna religie - oczywiscie odstosowujac ja do swojej wizji i
                wygody - tak samo bylo z chrzescijanstwem w roznych jego wersjach,
                buddyzmem i islamem

                ciemny narod lyka religie jak pelika cegle - byle by tylko nie
                naruszyc prehistorycznego jadra - tzw prareligii, ktora jest
                wazniejsza niz to co glosi ksiadz, pastor czy imam
          • piwi77 Re: Kilka wybranych 27.08.10, 11:28
            zzasadami napisał:

            > Przesadzasz:"to oni przejeli role przesladowcy i kata. To
            oni niszczyli, palili dziela medrcow starozytnosci."

            O Chorwacji w latach 1941 - 44 oczywiście nigdy nie słyszałeś.
            Przykład panstwa rządzonego w sposób nieograniczony przez kościół
            katolicki. I to nie w jakimś średniowieczu, ale w XX wieku.
            • zzasadami Re: Kilka wybranych 27.08.10, 12:52
              A przypadkiem dyktatorem Chorwacji nie był Ante Pavelic jako "paglavnik" i jego pomocnikami nie byli Slavko Kvaternik i jego syn, a podporą rządów ustasze?
              A poza tym, nie na temat wątku.
              • kuk_krakauer Re: Kilka wybranych 03.09.10, 11:28
                Jak to przeciez koniecznie do listy "zasług" kościoła w XX w należy dopisac Jasenovac. Dla
                zainteresowanych www.jasenovac.org
    • piwi77 Największą jest ta obecna, że w końcu zdycha 26.08.10, 14:45
      na naszych oczach.
      • zzasadami Re: Największą jest ta obecna, że w końcu zdycha 26.08.10, 15:15
        Piwi, przedstawiasz proste, popaprane,płytkie przemyslenia.
        • piwi77 Re: Największą jest ta obecna, że w końcu zdycha 26.08.10, 16:14
          Znów się obraziłeś.
          • zzasadami Wcale że nie. 26.08.10, 16:36
            Wcale się nie obraziłem.Ale co miałem odpisać: To są Twoje poglady z którymi się nie zgadzam? Przeciez to truizm. Miałem alternatywę; pominąc milczeniem, albo napisac cos niebanalnego. Wybrałem drugą opcję.
    • kuk_krakauer Re: Jakie zasługi dla ludzi ma kościół w ost.2000 26.08.10, 18:45
      Który kościół? Bo na planecie zwanej Ziemią zinstytucjonalizowanych
      religii jest wiele. Jeśli chodzi o ten szarogęszący sie w Polsce to
      niewiele...
      • calun_torunski rok 1614 Warszawa wybitne dzielo Heinricha Kramera 26.08.10, 19:35
        Malleus Maleficarum cz I i II ukazuje sie w Warszawie pod polskim
        tytulem "Mlot na czarownice"

        piekna tradycja niszczenia wszystkiego, co chocby w najmniejszym
        przekraczalo ramy zakreslone przez kosciol dotarla do Warszawy w
        1614 roku - i juz nas nie opuscila

        czas to zakonczyc
        • karbat Re: zaslugi kosciola 26.08.10, 22:08
          wybrane zaslugi kosciola katolikow ,- nieomylnych ojcow swietych ,
          np. :
          Pius IX krytykuje racjonalizm , atakuje demokracje ,wolnosc wiary
          w najostrzejszych slowach .
          W swej bulli non expit z 10.09.1874 - grozac , kategorycznie
          zabrania wloskim katolikom , aktywnego jak i pasywnego udzialu
          w demokratycznych wyborach we Wloszech .

          K. Wojtyla wynosi tego nieomylnego ojca swietego na oltarze -
          robi go swietym . .
          • zzasadami Re: zaslugi kosciola 26.08.10, 23:24
            Bulla to: non expedit (nie wypada)
            "krytykuje racjonalizm , atakuje demokracje" - zobacz najpierw jak ten racjonalizm i ta demokracja wyglądały wówczas w Europie.
            "zabrania wloskim katolikom , aktywnego jak i pasywnego udzialu
            w demokratycznych wyborach we Wloszech ." j.w. odnośnie "demokratycznych wyborów" w Królestwie Włoch.
            • calun_torunski kosciol z bislupami, papiezami, kosztownymi 27.08.10, 06:32
              strojami i kosciolami - palacami to dzielo cesarza Konstantyna - a
              nie Jezusa

              jasne, ze takiemu kosciolowo bylo najlepiej w ustroju feudalnym
              (nawet podpisany w 1929 roku konkordat z Mussolinim dawal kardynalom
              przywileje ksiazat krwi) - gdzie mial monopol na edukacje -
              sprowadzajaca sie do nauczania teologii nielicznych oraz liczenia do
              20 i poznania alfabetu dla reszty

              spoleczenstwa wyzwalajace sie z okowow - czy to feudalizmu, czy
              socjalizmu - sa dalekie od idealu, i wiadomo, ze przemiana wymaga
              kilku pokolen - sadodatkowo hamowane przez urzednikow kosciola

              w przypadku Wloch byloto dodatkowo perfidne, jako ze kosciol
              katolicki popieral obca okupacje Habsburgow !!!

              a uznany za swietego Pius IX - wielki hamulcowy XIX wieku -
              akceptowal wyroki smierci na buntownikach - walczacych o wolnosc
              swojej ojczyzny !!! - ciekawe czy JP II o tym nie wiedzial, czy
              celowo pominal te jedna z wielu czarnych kart zyciorysu tego
              papieza
    • seth.destructor Re: Jakie zasługi dla ludzi ma kościół w ost.2000 27.08.10, 00:27
      Już pytano, który kościół i już wskazano na istnienie od schizmy
      wschodniej - a może dopiero od ostatniego Soboru? Nie wiem, czy
      można uznać ciągłość istnienia organizacji, która zmienia
      regulaminy, nazwy, działalność.

      Pogaństwo istnieje dłużej, bo od samego początku...
    • ojca Re: Jakie zasługi dla ludzi ma kościół w ost.2000 27.08.10, 13:40

      Stworzenie podstaw subsydiarności, jednej z podstawowych zasad na których
      zbudowano UE.
      Rozwój szkolnictwa.
      • ojca Re: Jakie zasługi dla ludzi ma kościół w ost.2000 27.08.10, 13:50

        Tworzenie szpitali, sierocińców, przytułków
      • karbat Re: Jakie zasługi dla ludzi ma kościół w ost.2000 27.08.10, 14:00
        zzasadami napisał:

        >Chrześcijaństwo stało sie religią państwową dopiero za
        >Teodozjusza.Szczególnie jego edykt z 391 stał sie uciążliwy dla
        >pogan.

        pare uciazliwosci dla niewiercow w Jezusa ,aby w niego uwierzyli :o

        >Na chrześcijaństwo nawracano się raczej nie pod wpływem przymusu.

        wystraczaly te kato - uciazliwosci ....
        a poganie sami lecieli dobrowolnie placic podatek na wielebnych
        cwaniakow w wierze i ich firme :o.

        dziesiecina byla wowczas dobrowolnym podatkiem ...
        wg katolika zzasadami .

        >Przykładowo Galijscy wieśniacy ("pagani") przekonani zostali przez
        >św. Marcina z Tours.
        > Z kolei przejście od pogaństwa do chrześcijaństwa w wyższych
        >klasach ilustrują losy św. Augustyna.

        a ci co nie chceli uwierzyc w zydowskie mity podawani byli
        kato -uciazliwosciom - ich grabiono , wypedzano , mordowano .

        im wiecej swiatla wnosi sie w histore
        kosciola katoli tym .... ciemniej .
        • pan666 Re: Jakie zasługi dla ludzi ma kościół w ost.2000 27.08.10, 16:48
          karbat 27.08.10, 14:00

          ..."im wiecej swiatla wnosi sie w histore kosciola katoli tym ....
          ciemniej" .


          .. "swiatlosc" "dobrowolna" via katechetow w publicznych szkolach
          czy te kadzidlem odorzone mamroty niewidza parelelli miedzy
          "dobrowolnym nauczaniem" religi a "dobrowolna"
          indoktrynizacja polityczno-spoleczna w szkolach PRL-u ?

          czyzby zapomnieli jaki efekt to daje? jak "dobrowolnie" to ja to
          olewam mysli mlody polak ..,a staruchy juz na wymarciu:)
        • zzasadami Re: Jakie zasługi dla ludzi ma kościół w ost.2000 27.08.10, 17:49
          1. Wiesz, nie wiem kiedy wprowadzono dziesiecinę ale z postu wynika (" a poganie sami lecieli dobrowolnie placic podatek na wielebnych cwaniakow w wierze i ich firme :o.i "dziesiecina byla wowczas dobrowolnym podatkiem ..."), że jesteś błyskotliwym erudytą w tym temacie i niebawem wszystkim na forum przedstawisz kompendium wiedzy.
          2. Przestań oglądać te horrory w TV! Rzuca Ci się, wszędzie widzisz: grabienie, wypędzanie, morderstwa.
    • zzasadami Summa 27.08.10, 20:56
      Pozwolę sobie podsumować dotychczasową dyskusję. Kościołowi (chrześcijańskiemu, od schizmy rzymskokatolickiemu i grekoprawosławnemu ludzie zawdzięczają:
      - Przechowanie myśli (głównie filozofii, medycyny) starożytności
      - Mecenat artystyczny
      - Samodzielna twórczość artystyczna
      - Odbarbaryzowanie obyczajów
      - Moralność (trwanie przy 10 przykazaniach)
      - Szkolnictwo (do XVIII/XIX W.) – Podziękowania dla ojca
      - Stworzenie podstaw subsydiarności, jednej z podstawowych zasad na których
      zbudowano UE. – Podziękowania dla ojca
      - Tworzenie szpitali, sierocińców, przytułków – podziękowania dla ojca
      Mam nadzieje, że to dopiero półmetek i wspólnie rozszerzymy te listę.
      • calun_torunski rownie dobrze mozna przywolac argumenty 28.08.10, 09:10
        komunistow - ze po 1945 roku
        - Przechowanie myśli (głównie filozofii, medycyny) starożytności
        - Mecenat artystyczny
        - Samodzielna twórczość artystyczna
        - Odbarbaryzowanie obyczajów
        - Moralność (trwanie przy 10 przykazaniach)
        - Szkolnictwo - z tym ze akurat w porownaniu z koscielnym powszechne
        - Stworzenie podstaw subsydiarności, jednej z podstawowych zasad na
        których zbudowano UE.
        - Tworzenie szpitali, sierocińców, przytułków
        - stworzenie mocnych podwalindo rozwoju kosciola - budowa ok 10 000
        nowych kosciolow i odbudowa zniszczonych
        - wyksztalcenie JP II i kard Dziwisza
        Mam nadzieje, że to dopiero półmetek i wspólnie rozszerzymy te listę

        tyle sa warte te twoje jednostronne zestawienia - nawet z komunistow
        mozna zrobic benefactorow
      • krytykantka07 Re: Summa 28.08.10, 09:13
        zzasadami napisał:

        > Pozwolę sobie podsumować dotychczasową dyskusję. Kościołowi
        (chrześcijańskiemu, > od schizmy rzymskokatolickiemu i grekoprawosławnemu
        ludzie zawdzięczają: > - Przechowanie myśli (głównie filozofii, medycyny)
        starożytności

        Raczej zawdzięczamy papieżom, którzy i tak przechowali tylko to, co im się
        przydać mogło, a resztę zniszczyli...

        > - Mecenat artystyczny

        Też władcom Kościoła tak jak władcom świeckim.
        O czym to świadczy?
        O nieskończonej pysze wyznawców Jezusa?

        > - Samodzielna twórczość artystyczna

        A dopiero zaaranżowanie cudów!
        To dopiero twórczość...

        > - Odbarbaryzowanie obyczajów

        Można by z tym polemizować.
        Zależało od papieża i od oświecenia ludzi niezależnie od Kościoła...

        > - Moralność (trwanie przy 10 przykazaniach)

        Trwanie przy 10 bezsensownych przykazaniach, gdy Jezus tylko dwa głosił, a do
        tego potrzebę samodoskonalenia się?
        Co to za zasługa?

        > - Szkolnictwo (do XVIII/XIX W.) – Podziękowania dla ojca

        Szkolnictwo wychowujące kogo?
        Oszołomów i oszustów?

        > - Stworzenie podstaw subsydiarności, jednej z podstawowych zasad na których >
        zbudowano UE. – Podziękowania dla ojca

        UE naprawdę zawdzięczamy Kościołowi.
        Komunizm czyli pozorną pracę, rzekome efekty i maskowane postawy, które
        wszechobecne są w UE również.
        No i do tego polityczną poprawność, która z tego ostatniego wynika...
        Ale dzięki temu świat dąży do Apokalipsy...
        Czy zatem jest się z czego cieszyć?
        A gdzie nakaz niemarnowania talentów danych od Boga?

        > - Tworzenie szpitali, sierocińców, przytułków – podziękowania dla ojca >

        No jak się do biedoty i nieszczęść doprowadziło w imię boga to i przytułki czy
        szpitale potrzebne były...

        > Mam nadzieje, że to dopiero półmetek i wspólnie rozszerzymy te listę.

        Też mam nadzieję, że rozszerzymy, ale teraz już o dokonania, które mają sens.
        Na razie to, co wypisałeś raczej o przydatności Kościoła nie świadczy.
        Nie trzeba powoływać się na Boga, aby więcej dokonać...
        Gdyby religie tylko tyle dokonywały to są niepotrzebne!
        • zzasadami Re: Summa 28.08.10, 13:45
          1."Raczej zawdzięczamy papieżom, którzy i tak przechowali tylko to, co im się przydać mogło, a resztę zniszczyli..."
          Sadzisz, że Papieże średniowiecza, bo o tym okresie mówimy, nie mieli nic innego do roboty niż osobiste (toż to obciach!) lub per procura (ciężka praca, cały czas w rozjazdach, wszak należy węszyć - trzeba by powołać osobny urząd, a takiego nie było) sprawdzanie, co benedyktyni lub inni kopiści przepisują w swoich skryptoriach. Później nakazy zniszczenia ksiąg (oczywiście pisemnie – nawet w średniowieczu biurokracja kwitnie – nic w archiwach), samo zniszczenie (drogi ten pergamin i oprawy ze skóry – opat też musi zanotować – zero śladów), pokrycie kosztów kasacji inkunabułu.
          2. „ O czym to świadczy? O nieskończonej pysze wyznawców Jezusa?” Nie. Po kościołach potrzebne były ołtarze malowane lub rzeźbione, obrazy świętych itp. Duchowni zamawiali u artystów ci (często bezimienni – Madonna z Krużlowej) wykonywali zamówienie. Zwykły proceder – gdzie tu miejsce na pychę. Wówczas były to zwykłe przedmioty kultu. Po latach historycy sztuki odnajdywali w nich arcydzieła, którymi zresztą były od początku.
          3. „A dopiero zaaranżowanie cudów! To dopiero twórczość...” – przeczytaj nazwiska, które przytoczyłem (nie wiedziałem, ale Fra Angelico jest błogosławionym). Dodam: Sarbiewski (jezuita), Baka, Krasicki z którymi jedynie Potocki może się równać, aczkolwiek pisał „do szuflady”. Morsztyn, Niemcewicz już nie.
          4. Walka z barbarzyńskimi obyczajami i 10 przykazań.
          W średniowieczu rycerze naprawdę lubili łupić i mordować bezbronnych. Zwłaszcza, gdy ci byli poddanymi wroga. Tak wyglądała wtedy wojna. Napaść na ziemie sąsiada zrównać jego domenę z ziemią, tak aby osłabić go ekonomicznie. Kościół jął propagować pokój i rozejm Boży (pax i treuga Dei) aby ulżyć ludności. Nie uważam 10 przykazań za „bezsensowne”. Jeżeli dodamy przykazanie Jezusowe – jest to podstawa moralna cywilizacji europejskiej. No, ale skoro Ty nie wierzysz w moralność…
          5. Szkolnictwo (do XVIII/XIX W.) – Więc lepiej żeby nie przekazywano umiejętności czytania i pisania z pokolenia na pokolenie (mówię o szczeblu podstawowym)? Nie było wtedy „szkolnictwa państwowego”.
          6. Działalność charytatywna. Ustaliliśmy, że inne czynniki niż Kościół doprowadziły do rozwarstwienia majątkowego ludności. Skrót dyskusji. Nie bandy duchowieństwa grabiły jednych i oddawały drugim. Nie duchowieństwo wspomagało chmyza rycerza, żeby obrastał w piórka, a jemu poddany chłop zdychał z głodu. Świeccy wspomagali legacjami i donacjami Kościół.
          7. „Nie trzeba powoływać się na Boga, aby więcej dokonać... Gdyby religie tylko tyle dokonywały to są niepotrzebne” No, no, może jakieś przykłady?
          • krytykantka07 Re: Summa 28.08.10, 17:59
            zzasadami napisał:

            > 1. > Sadzisz, że Papieże średniowiecza, bo o tym okresie mówimy, nie mieli nic
            inneg> o do roboty niż osobiste (toż to obciach!) lub per procura (ciężka praca,
            cały > czas w rozjazdach, wszak należy węszyć - trzeba by powołać osobny urząd,
            a taki > ego nie było) sprawdzanie, co benedyktyni lub inni kopiści przepisują w
            swoich
            > skryptoriach. Później nakazy zniszczenia ksiąg (oczywiście pisemnie – naw> et
            w średniowieczu biurokracja kwitnie – nic w archiwach), samo zniszczen> ie
            (drogi ten pergamin i oprawy ze skóry – opat też musi zanotować – > ; zero
            śladów), pokrycie kosztów kasacji inkunabułu.

            Ja myślę, że wytyczne papieża były tak jasne, że nikogo pilnować nie trzeba było.
            Wszystko zależało od prowadzonej przez danego papieża linii politycznej, a
            reszta była w ręku nadgorliwców ;)
            Nadgorliwcy wręcz zniszczyli to co mogło im zaszkodzić i śladu po tym nie zostało.
            Dlatego nie wiemy co naprawdę zostało zniszczone...
            Zachowane zostało to, co z punktu widzenia wszechmocy boga przydać się mogło...

            > 2 „ O czym to świadczy? O nieskończonej pysze wyznawców Jezusa?” > Nie. Po
            kościołach potrzebne były ołtarze malowane lub rzeźbione, obrazy święt> ych itp.

            Przyjacielu, w kościołach nic potrzebne nie było, bo i kościoły potrzebne nie były.
            Religii zorganizowanej Jezus nie popierał, skoro w ukryciu kazał się modlić i do
            synagogi przed męką nie poszedł, a do Ogrodu Oliwnego.
            Wszystko, co w kościołach było, miało tylko dodać potęgi tym, co tym kościołem
            zawiadywali ;).
            Dokładnie to samo co w przypadku magnatów.
            A ich o pychę jak najbardziej oskarżyć można ;)

            > Duchowni zamawiali u artystów ci (często bezimienni – Madonna z > Krużlowej)
            wykonywali zamówienie. Zwykły proceder – gdzie tu miejsce na > pychę.

            Zwykły proceder powiadasz?
            Służący do głaskania pychy tych, co zamawiali?

            > Wówczas były to zwykłe przedmioty kultu.

            Tak kultu dzięki któremu pycha Kościoła stawała się nieograniczona.

            > Po latach historycy sztuki odn> ajdywali w nich arcydzieła, którymi zresztą
            były od początku.

            Oczywiście, że to były arcydzieła.
            Wszak tylko to co doskonałe podoba się bogu.
            To dodawało powagi sługom jego wybranym...

            > 3.„A dopiero zaaranżowanie cudów! To dopiero twórczość...” –
            > przeczytaj nazwiska, które przytoczyłem (nie wiedziałem, ale Fra Angelico
            jest > błogosławionym). Dodam: Sarbiewski (jezuita), Baka, Krasicki z którymi
            jedynie > Potocki może się równać, aczkolwiek pisał „do szuflady”. Morsztyn, >
            Niemcewicz już nie.

            A czego chcesz dowodzić przytaczając te nazwiska?
            Tylko tyle, że inni ludzie urodzeni w tych rodzinach zamiast tych co się
            urodzili - niekoniecznie tacy by byli? ;).
            Krasicki wyśmiewał Kościół i religię.
            Ale ani współcześni tego nie rozumieli, bo wtedy wiedzieliby w jakim kierunku
            doskonalić się powinni, ani teraz ludzie wykształceni bardziej niż wtedy - tego
            nie pojmują.

            > 4. Walka z barbarzyńskimi obyczajami i 10 przykazań.
            > W średniowieczu rycerze naprawdę lubili łupić i mordować bezbronnych.
            Zwłaszcza > , gdy ci byli poddanymi wroga. Tak wyglądała wtedy wojna. Napaść na
            ziemie sąsi> ada zrównać jego domenę z ziemią, tak aby osłabić go ekonomicznie.
            Kościół jął
            > propagować pokój i rozejm Boży (pax i treuga Dei) aby ulżyć ludności.

            Otóż ludzie mordować i łupić bezbronnych zawsze lubią szczególnie gdy
            błogosławieństwo boga mają.
            Tylko, że Jezus tego nie zalecał, a w średniowieczu podobno Jego nauki
            wykorzystywano, bo w średniowieczu to Kościół miał władzę.
            Mógł dowolnie ludźmi kierować, bo własnego cienia się bali.
            Sądząc po owocach kierował...

            > Nie uważa> m 10 przykazań za „bezsensowne”. Jeżeli dodamy przykazanie Jezusowe
            > – jest to podstawa moralna cywilizacji europejskiej.

            Jeżeli do tego dodamy przykazanie Jezusowe to wtedy przykazanie Jezusowe straci
            sens!
            No a skoro tak zrobiono to tak się stało.

            > No, ale skoro Ty ni> e wierzysz w moralność…

            Ja nie muszę wierzyć w moralność, którą gwarantuje oparcie się na 10
            bezsensownych przykazaniach.
            Ja wierzę w odpowiedzialność za innych ludzi opartą na przykazaniu miłości
            bliźniego...
            Wiem, że tylko wtedy to ma sens.

            > 5. Szkolnictwo (do XVIII/XIX W.) – Więc lepiej żeby nie przekazyw
            > ano umiejętności czytania i pisania z pokolenia na pokolenie (mówię o szcze>
            blu podstawowym)? Nie było wtedy „szkolnictwa państwowego”.

            Jeszcze szkolnictwo państwowe miało być, skoro Kościół z takowym by walczył bo
            po linii " partii " nie działali?

            > 6. Działalność charytatywna. Ustaliliśmy, że inne czynniki niż Kościół >
            doprowadziły do rozwarstwienia majątkowego ludności.

            Ależ do rozwarstwienia majątkowego ludności doprowadził podział na tych których
            wybrał bóg i resztę.
            Nic poza tym...

            > Skrót dyskusji. Nie bandy > duchowieństwa grabiły jednych i oddawały drugim.
            Nie duchowieństwo wspomagało c> hmyza rycerza, żeby obrastał w piórka, a jemu
            poddany chłop zdychał z głodu. Św> ieccy wspomagali legacjami i donacjami Kościół.

            Gorzej. Duchowieństwo dzieliło się na takich co okradali i na tych co dawali (
            jałmużnę ).
            Zresztą to było w każdych czasach...
            A skoro chmyz rycerz w piórka obrastał i głodził swoich poddanych to za
            przykładem wyznawców religii miłości bliźniego...

            > 7. „Nie trzeba powoływać się na Boga, aby więcej dokonać... Gdyby r
            > eligie tylko tyle dokonywały to są niepotrzebne” No, no, może jakieś przy> kłady?

            Chyba ktoś w międzyczasie założył konkurencyjny acz prowokacyjny wątek sławiący
            nazistów i Hitlera ;).
            • zzasadami Re: Summa 29.08.10, 12:33
              1. „wytyczne papieża” – pisemne (nie zachował się ślad nawet), czy ustne? Jeżeli ustne, owi mityczni „tropiciele ksiąg” zniszczenie każdego nowoodnalezionego tytułu musieli osobiście konsultować z Papieżem. Odnalazł taki „tropiciel” podejrzaną księgę w skryptorium dajmy na to w Tyńcu i jedzie, jedzie „patataj” do Rzymu (ok. miesiąca), Papież zleca zniszczenie, znów „patataj” do Tyńca. Tuż u fury opactwa dopędza go kurier (ci poruszali się szybciej) z wieścią, że Papież zmarł. „Tropiciel” jest stropiony i wraca do Rzymu itp. Czy muszę aż do absurdu sprowadzać twierdzenie o niszczeniu ksiąg na polecenie Papieża, aby wykazać jego bezsens?
              2. Zmieniasz optykę z obiektywnej (obiektywnie oceniamy czy zamawiający ołtarz do nowego kościoła pleban kierował się pychą, czy nie) na subiektywną (Twoim zdaniem ani, kościoły nie są potrzebne, ani tym bardziej ołtarze). Uniemożliwia to dyskusję.
              3. „Tylko tyle, że inni ludzie urodzeni w tych rodzinach zamiast tych co się urodzili- niekoniecznie tacy by byli? ;).” Namotałaś, ze nie kleję Twojej myśli. Chodzi o to, że duchowni własną twórczością wnieśli wkład w kulturę europejską.
              4. Pewnie, że lubili łupić i myśleli zapewnie, że czynią to z błogosławieństwem. Kościół stale ich temperował, aczkolwiek z różnym skutkiem, bo nie miał władzy doczesnej. Warchoł warcholił i pokutował, potem znów warcholił. Co mu mógł zrobić Kościół, duchowni? Nie dać rozgrzeszenia?
              5. „Jeszcze szkolnictwo państwowe miało być, skoro Kościół z takowym by walczył bo po linii" partii " nie działali?” Poza okresem Karola Wielkiego państwo nie było zainteresowane zakładaniem szkolnictwa świeckiego. Nawet, gdy erygowało uczelnie (UJ) oddawało nauczanie w niej grupie, wśród której był największy odsetek piśmiennych i uczonych. Zgadnij, co to za grupa?
              6. „Ależ do rozwarstwienia majątkowego ludności doprowadził podział na tych których wybrał Bóg i resztę” – Nie wiedzieli skąd rozwarstwienie się bierze i właśnie tak sobie to tłumaczyli jak piszesz. My wiemy, znamy model jak dochodzi do podziałów majątkowych w danym społeczeństwie. W tym modelu nie ma miejsca na„okradające duchowieństwo”. Kogo i jak okradali? Znów kręcimy się za swoim ogonem w dyskusji, bo musze powrócić (ad absurdum) do wędrownych band księży i zakonników… Będzie tak dopóty, dopóki nie przedstawisz czarno na białym sposobów okradania społeczeństw przez duchownych.
              • krytykantka07 Re: Summa 31.08.10, 09:49
                zzasadami napisał:

                > 1. „wytyczne papieża” – pisemne (nie zachował się ślad nawet)
                > , czy ustne? Jeżeli ustne, owi mityczni „tropiciele ksiąg” zniszcze
                > nie każdego nowoodnalezionego tytułu musieli osobiście konsultować z Papieżem.
                > Odnalazł taki „tropiciel” podejrzaną księgę w skryptorium dajmy na > to w
                Tyńcu i jedzie, jedzie „patataj” do Rzymu (ok. miesiąca), Pap> ież zleca
                zniszczenie, znów „patataj” do Tyńca. Tuż u fury opactwa > dopędza go kurier (ci
                poruszali się szybciej) z wieścią, że Papież zmarł. ̶ > 2;Tropiciel” jest
                stropiony i wraca do Rzymu itp. Czy muszę aż do absurdu > sprowadzać
                twierdzenie o niszczeniu ksiąg na polecenie Papieża, aby wykazać je
                > go bezsens?

                Wytyczne papieża pisemne czy ustne?
                A jaka to różnica?
                I tak jego słowa głosiła reszta i były one prawem.
                Każdy i tak rozumiał jak chciał.
                Toż właśnie dlatego wyjaśniam, że wcale nie wiemy co zostało zniszczone przez
                nadgorliwców.
                To, co nie zostało zniszczone - jest.
                Ale tylko dlatego, że można było wykorzystać.

                > 2. Zmieniasz optykę z obiektywnej (obiektywnie oceniamy czy zamawiający ołtarz
                > do nowego kościoła pleban kierował się pychą, czy nie) na subiektywną (Twoim
                zd> aniem ani, kościoły nie są potrzebne, ani tym bardziej ołtarze).
                Uniemożliwia t> o dyskusję.

                Obiektywnie oceniamy czy zamawiając dzieło sztuki do nowego kościoła pleban
                kierował się pychą.
                Jeśli rozumiemy w jakim celu to robił i aby dodać sobie ważności to jest to pycha.
                Bo niby czego miało dowodzić zamówienie dzieła sztuki do kościoła?
                Tego, że bóg tam mieszka?

                > 3.„Tylko tyle, że inni ludzie urodzeni w tych rodzinach zamiast tych co > się
                urodzili- niekoniecznie tacy by byli? ;).” Namotałaś, ze nie kleję Tw> ojej
                myśli. Chodzi o to, że duchowni własną twórczością wnieśli wkład w kulturę >
                europejską.

                Tak jedni duchowni i owszem.
                Taki Krasicki na ten przykład.
                Ale co z tego skoro i tak w kulturę europejską nic nie wniósł bo ludzie i tak
                niewiele rozumieli z tego, co napisał.
                Gdyby rozumieli to już dawno Kościoła by nie było.
                Jego bajki są ponadczasowe i tłumaczą wszystko.

                > 4. Pewnie, że lubili łupić i myśleli zapewnie, że czynią to z
                błogosławieństwem > .

                No to masz odpowiedź ;).
                Co znaczy: " myśleli, że czynią to z błogosławieństwem " ?

                > Kościół stale ich temperował, aczkolwiek z różnym skutkiem, bo nie miał władz>
                y doczesnej. Warchoł warcholił i pokutował, potem znów warcholił. Co mu mógł zr>
                obić Kościół, duchowni? Nie dać rozgrzeszenia?

                A o grzechach wołających o pomstę do nieba to Ty słyszał? ;).
                Miał zastosować ekskomunikę i kropka.
                W Kościele Jezusa skoro ktoś na Niego chciał się powoływać nie miało prawa być
                grzechów.
                Ale sami papieże dawali przykład gdy było dwóch lub trzech papieży w jednym czasie.
                Ktoś ich ekskomunikował?

                > 5. Poza okresem Karola Wielkiego > państwo nie było zainteresowane
                zakładaniem szkolnictwa świeckiego. Nawet, gdy
                > erygowało uczelnie (UJ) oddawało nauczanie w niej grupie, wśród której był
                naj> większy odsetek piśmiennych i uczonych. Zgadnij, co to za grupa?

                Ta grupa, która posłuszeństwa władzy uczyła.
                I do tego skutecznie.
                Czyli duchowni.
                A komu potrzebni byli wykształceni buntownicy?
                Ani państwo z nich pożytku nie miało, bo od razu bunty by się szerzyły ani
                Kościół...

                > 6. Nie wiedzieli skąd rozwarstwienie > się bierze i właśnie tak sobie to
                tłumaczyli jak piszesz.

                Ależ doskonale wiedzieli.
                Kościół ich nauczał, aby broń boże buntów im się nie chciało.

                > My wiemy, znamy mode> l jak dochodzi do podziałów majątkowych w danym
                społeczeństwie.

                No to w jaki sposób dochodzi?

                > W tym modelu ni> e ma miejsca na„okradające duchowieństwo”. Kogo i jak okradali?

                Okradali tych, których za wrogów uznali po tym jak ich zamordowano i tych,
                którzy przekonani, że kupują sobie miejsce w niebie oddawali majątki. Mało to
                dziewczyn szło do klasztoru?

                Znó> w kręcimy się za swoim ogonem w dyskusji, bo musze powrócić (ad absurdum)
                do wę> drownych band księży i zakonników… Będzie tak dopóty, dopóki nie
                przedsta> wisz czarno na białym sposobów okradania społeczeństw przez duchownych.

                Ależ myśmy o tym nie mówili.
                Bandy wędrowne księży i kaznodziejów działały na korzyść Kościoła i tuszowały
                przestępstwa, które były udziałem Kościoła.
                Już napisałam, że Kościół się dzielił...
                Dlatego ludzie zostali wzięci w dwa ognie.
                • zzasadami Re: Summa 02.09.10, 14:32
                  1. Dziwna niekonsekwencja wśród przeciawników Papieża. Z jednej strony piszecie o zelaznej dyscyplinie (organizacja K.K. poprzedniczką systemów totalitarnych zakładających bezwzględne posłuszeństwo) z drugiaj strony bezhołowie ("Każdy i tak rozumiał jak chciał.Toż właśnie dlatego wyjaśniam, że wcale nie wiemy co zostało zniszczone przez nadgorliwców.")
                  2. Ołtarz jest niezbedny do funkcjonowania kościoła jako miejsca kultu. Pycha nie ma tu nic do rzeczy, chociaż nie mozna zakładac, że nigdy, zaden pleban nie kierował sie pychą. Nie generalizujmy.
                  3. "Miał zastosować ekskomunikę i kropka." w drastycznych przypadkach stosował. Takiego Gillesa de Rais nie uratowało to, że był towarzyszem św. Joanny D'Arc.
                  4. "A komu potrzebni byli wykształceni buntownicy?" To właśnie z wiecznych studentów i niedoszłych kleryków składała się najbardziej buntownicza grupa średniowiecza "ludzie lużni".
                  5."Ależ doskonale wiedzieli." Przeczą temu teksty źródłowe i opracowania historyków.
                  6." No to w jaki sposób dochodzi?" Głównie w wyniku działań militarnych i wypadków losowych.
                  7."Bandy wędrowne księży i kaznodziejów działały na korzyść Kościoła i tuszowały przestępstwa, które były udziałem Kościoła." Przecież z tymi bandami to doprowadzenie ad absurdum Twojej tezy. Jak "tuszowali" - mordowali świadków, czy co?
                  • krytykantka07 Re: Summa 02.09.10, 22:30
                    zzasadami napisał:

                    > 1. Dziwna niekonsekwencja wśród przeciawników Papieża. Z jednej strony piszecie
                    > o zelaznej dyscyplinie (organizacja K.K. poprzedniczką systemów totalitarnych
                    > zakładających bezwzględne posłuszeństwo) z drugiaj strony bezhołowie ("Każdy i
                    > tak rozumiał jak chciał.

                    Ja tu żadnej niekonsekwencji nie widzę.
                    Ty i tak rozumiesz jak chcesz moje posty ;).
                    Mogę Ci tłumaczyć, co masz rozumieć, ale to i tak niczego nie zmieni, jeśli
                    chodzi o szczegóły.
                    Ale ogólnie rozumujesz prawidłowo ;).
                    No i to tu chodzi.
                    Gdyby papież nie ufał nikomu to musiałby osobiście wszystkich kontrolować i do
                    tego wpadłby w paranoję.
                    Zresztą nie tylko papież...
                    W systemach totalitarnych było to samo.
                    Ci, co pokazali, że rozumieją wizję wodza i akceptują jego strategię już
                    kontrolowani być nie musieli.
                    A ci, co nie rozumieli i tak udawali, że rozumieją.
                    I właśnie ta grupa jest najgorsza.

                    > 2. Ołtarz jest niezbedny do funkcjonowania kościoła jako miejsca kultu. Pycha
                    n> ie ma tu nic do rzeczy, chociaż nie mozna zakładac, że nigdy, zaden pleban
                    nie > kierował sie pychą. Nie generalizujmy.

                    Toż sam piszesz o miejscu kultu.
                    A komu z tego kultu coś spływało?
                    Plebanowi.
                    I to wbijało go w pychę, bo o skromność raczej kleru nie posądzam.
                    W końcu dzięki modlitwom mieli wpływ na boga i do tego modlitwom odbywanym przed
                    ołtarzem, który był dziełem sztuki.
                    Czyli tym większy splendor na dany kościół i na plebana spływał ;).

                    > 3. "Miał zastosować ekskomunikę i kropka." w drastycznych przypadkach stosował.
                    > Takiego Gillesa de Rais nie uratowało to, że był towarzyszem św. Joanny D'Arc.

                    Dlaczego tylko w drastycznych przypadkach, skoro powinno być zawsze?
                    Zamiast spowiedzi i rozgrzeszenia.
                    Wtedy nie byłoby recydywistów, którzy uważali, że wystarczy się wyspowiadać i
                    grzechy popełniać można.
                    Co za przeinaczenie słów Jezusa.
                    Jezus mówił o tym, aby dać szansę ludziom, którzy chcieli należeć do Jego
                    wyznawców, ale tylko raz.
                    Dlaczego raz?
                    Bo SAMI CHCIELI NALEŻEĆ!
                    A jak ktoś sam czegoś chce to będzie ostatnią osobą, która będzie sobie to
                    utrudniać...
                    A skoro mieli potrzebę spowiadania się to sami nie chcieli być wyznawcami Jezusa.
                    No to czemu uważali się za wyznawców Jezusa?

                    > 4. "A komu potrzebni byli wykształceni buntownicy?" To właśnie z wiecznych
                    stud> entów i niedoszłych kleryków składała się najbardziej buntownicza grupa
                    średnio> wiecza "ludzie lużni".

                    Zatem nie byli to ludzie ciemni ;).
                    Czyli już przywódcami dla tych ciemnych mas być mogli...

                    > 5."Ależ doskonale wiedzieli." Przeczą temu teksty źródłowe i opracowania
                    histor> yków.

                    Czemu przeczą?
                    Temu, że ludzie mieli się pogodzić z wolą bożą?

                    > 6." No to w jaki sposób dochodzi?" Głównie w wyniku działań militarnych i
                    wypad> ków losowych.

                    Właśnie to napisałam .
                    Mordowali i okradali.
                    A wypadki losowe to takie gdy dziewczyny szły do klasztoru

                    > 7."Bandy wędrowne księży i kaznodziejów działały na korzyść Kościoła i
                    tuszował> y przestępstwa, które były udziałem Kościoła." Przecież z tymi bandami
                    to dopro> wadzenie ad absurdum Twojej tezy. Jak "tuszowali" - mordowali
                    świadków, czy co?

                    Bandy wędrowne księży i kaznodziejów swoją postawą utwierdzały katolików w
                    przekonaniu, że Kościół jest dobry i że to Jezus utworzył Kościół.
                    A Kościół był równocześnie siedliskiem grzechu i gniazdem szatana.
                    Ale dzięki postawie tych świętych band grzech mógł być obecny w Kościele.
                    Bo właśnie postawa tych band odwracała uwagę od grzechów Kościoła.
                    Zresztą tak jest do dziś...
                    Kościół ma prawo wynosić na ołtarze ludzi lepszych od siebie.
                    • zzasadami Re: Summa 03.09.10, 08:21
                      1. Dalej nie wyjaśniłas niekonsekwencji. Co znaczy rozumieja koncepcję? Jak jest zelazna dyscyplina to wykonują rozkazy, jak jest bezhołowie popisuja się swoim zaangazowaniem.
                      2. Co spływało? Ołtarz to niezbędne miejsce kultu. Jest potrzebny."W końcu dzięki modlitwom mieli wpływ na boga" Skąd mozemy o tym wiedzieć?
                      3. 'ale tylko raz." To chyba Twoje Ewangelie.
                      4. "Właśnie to napisałam .Mordowali i okradali.A wypadki losowe to takie gdy dziewczyny szły do klasztoru' Tylko pomyliłas persony. jedne plemiona napadały na drugie, a gdy dzielono łup najwięcej dostawali najdzielniejsi wojowie.A przypadki losowe: nieurodzaj, susza, powódź...
                      5. Żadnych band nie było! To mój zart. "A Kościół był równocześnie siedliskiem grzechu i gniazdem szatana." Lansowany przez Ciebie poglad. tyle, że od około miesiąca prosze o jakieś fakty i nic. Tylko ogólniki, Twoje przekonania i Intuicja...
                      • krytykantka07 Re: Summa 05.09.10, 23:58
                        zzasadami napisał:

                        > 1. Dalej nie wyjaśniłas niekonsekwencji. Co znaczy rozumieja koncepcję? Jak
                        jes> t zelazna dyscyplina to wykonują rozkazy, jak jest bezhołowie popisuja się
                        swoi> m zaangazowaniem.

                        No właśnie jak jest żelazna dyscyplina to popisują się swoim zaangażowaniem.

                        > 2. Co spływało? Ołtarz to niezbędne miejsce kultu. Jest potrzebny."W końcu
                        dzię> ki modlitwom mieli wpływ na boga" Skąd mozemy o tym wiedzieć?

                        No jak to skąd?

                        > 3. 'ale tylko raz." To chyba Twoje Ewangelie.

                        Jezusa...

                        > 4. "Właśnie to napisałam .Mordowali i okradali.A wypadki losowe to takie gdy
                        dz> iewczyny szły do klasztoru' Tylko pomyliłas persony. jedne plemiona napadały
                        na > drugie, a gdy dzielono łup najwięcej dostawali najdzielniejsi wojowie.

                        Skąd brali się wojowie?
                        Z wyznawców Jezusa?

                        > A przypa> dki losowe: nieurodzaj, susza, powódź...

                        I jaki to miało wpływ?
                        Kościół i tak dostawał wtedy ofiary przebłagalne lub za ocalenie...

                        > 5. Żadnych band nie było! To mój zart. "A Kościół był równocześnie siedliskiem
                        > grzechu i gniazdem szatana." Lansowany przez Ciebie poglad. tyle, że od około
                        m> iesiąca prosze o jakieś fakty i nic. Tylko ogólniki, Twoje przekonania i
                        Intuic> ja...

                        Od miesiąca nie starasz się zrozumieć co ja piszę? ;).
                        Mówię o podziale w łonie Kościoła...
                        I do tego celowym jego wykorzystaniu.
                        • zzasadami Summa sumarum. 06.09.10, 00:20
                          1. Skoro "żelazna dyscyplina", to nie ma miejsca na własna inicjatywe, więc na "popisywanie się zaangażowaniem". "Żelazna dyscyplina", to wyłącznie wykonywanie rozkazów w ich dosłownym brzmieniu "od a do zet"
                          2. Potrzeba ołtarza nie pycha w wiekszosci przypadków. Kapłan "nie ma wpływu na Pana Boga". Nawet dzięki swym modlitwom.
                          3. Którego? Bo Ty ich namnożyłaś, a niejaki nehsa zmienił mu imię. Piszę tak zgryźliwie, bo są jedyne, kanoniczne 4 Ewangelie
                          4. "Skąd brali się wojowie? Z wyznawców Jezusa?" W czasach prechistorycznych (starsza epoka kamienna) wyznawcy Jezusa?! Własnie wtedy wraz z przejściem z koczowniczego trybu zycia do osiadłego rozpoczał sie proces rozwarstwienia materialnego ludzi. A wojowie brali sie z tęgich chłopów wyznawców jakiegos Mzimu - bo nazwy bogów z czasów neolitu nie przetrwały.
                          5."Od miesiąca nie starasz się zrozumieć co ja piszę? ;). Mówię o podziale w łonie Kościoła... I do tego celowym jego wykorzystaniu." Staram się "że hej", ale bez faktów, dat, nazwisk,wydarzeń przemawiających za Twoja tezą ani rusz. Aaaa... pierwszy raz wspominasz o jakimś podziale w kosciele i celowym jego wykorzystaniu. Czy to zmyła, czy najnowszy pomysł by ratować walący się gmach Twoich koncepcji?
                        • amfaber99 Re: Summa 06.09.10, 08:42

                          : ) : ) : ) : ) : )

                          6 wrzesnia 2010
    • wendrowczyk Re: Jakie zasługi dla ludzi ma kościół w ost.2000 29.08.10, 10:38
      henry.rollins napisał:
      > Czekam na listę.
      Rozumiem, że chodzi o Kościół Katolicki. Kościół pozwala oglądać ludziom istoty
      wyższe jakimi są księża.
    • oszolom-z-radia-maryja Re: Jakie zasługi dla ludzi ma kościół w ost.2000 02.09.10, 14:32
      1. zaprzestano składania całopalnych ofiar z ludzi i ze zwierząt
      2. przyczynił sie do zniesienia niewolnictwa
      3. zachował od zapomnienia dorobek kulturowy starożytnej Grecji i Rzymu
      4. człowiek został upomiotowiony przestał byc traktowany jako mówiace narzędzie aczkolwiek są wciąż ponawiane próby by wrócić do stanu z czasu starozytnegfo Rzymu
      5. Narodziny uniwersytetów, rozwój nauki i kultury
      6.Jedność w róznorodnosci -idea że mozna wyznawać religię na rózne sposoby co przyczyniło sie do rozwoju ideii tolerancji
      7.powstanie szpitalnictwa
      8. Narodziny socjalu -instytucjonalna pomoc najuboższym i chorym, rozwój opieki nad drugicm człowiekiem
      9. solidarność pokoleń -opieka młodych nad starymi
      • calun_torunski przypisuje sobie dokonania wlasnych wrogow 03.09.10, 07:23
        to co podales - to lista zyczen obecnego kosciola - falszujacego historie

        gloszenie tak smiesznych tez mozliwe jest juz wylacznie w kartoflanym kraju - w innych nikt by
        nawet nie splunal na takie absurdy, wychodzac z zalozenia, ze kloszardzi intelektualni biora sie
        chocby z naduzywania alkoholu zamiast ksiazek
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka