16.10.10, 16:08
Chodzę do kościoła i w tygodniu "zdarza mi się" sporo razy kląć, wcześniej też miałem ten problem.
Nauczyłem się kląć od rówieśników w wieku nastulat po szkole podstawowej od tego czasu bywało że mniej to robiłem lub przestawałem ale wracałem do tego złego nawyku.
Jak wyzbyć się tego nawyku albo zastąpić go czymś co nie uwłacza godności chrześcijanina?
Obserwuj wątek
    • krzy-czy Re: klne 16.10.10, 17:23
      chiba jaki spowiednik albo co ci może podpowie.
      • ka_p_pa Re: klne 16.10.10, 18:23
        No właśnie się wyspowiadał.
        A spowiednik cóż może? Dać przestrogę ewentualnie: jak będziesz tak bluzgał, to ci bozia język u samej dupy upie...
    • seth.destructor Re: klne 16.10.10, 21:53
      Zamień wyrazy z powszechnie uważanych za obelżywe i wulgarne na inne. Np.kurka wodna, jasny gwint...
      • kotekali Re: klne 17.10.10, 10:31
        albo motyla noga :) jak w Misiu ...St.Bareji :)
    • kolter-xxl Re: klne 16.10.10, 21:56
      darekocur napisał:

      Jak wyzbyć się tego nawyku albo zastąpić go czymś co nie uwłacza godności chrze
      > ścijanina?

      Zamiast bluzgać , wal po ryju to ci da ulgę :)
      • marian.radom Re: klne 16.10.10, 23:09
        kolter-xxl napisał:

        > darekocur napisał:
        >
        > Jak wyzbyć się tego nawyku albo zastąpić go czymś co nie uwłacza godności chrze
        > > ścijanina?
        >
        > Zamiast bluzgać , wal po ryju to ci da ulgę :)

        sam siebie
        • darekocur Re: klne 17.10.10, 11:02
          ...
          hehe he he
          bardzo smieszne.
          A może tak jak mój pradziadek z Borów Tucholskich który był myśliwym mówił czasem "psia wełna" a za "psia krew" to babka z domu do spowiedzi wyganiała to było przekleństwo ale gdzie tam lata dzisiejsze do 30-40tych, kiedyś ludzie chyba w ogóle nie klnęli.
        • kolter-xxl Re: klne 17.10.10, 14:49
          marian.radom napisał:

          > kolter-xxl napisał:
          >
          > > darekocur napisał:
          > >
          > > Jak wyzbyć się tego nawyku albo zastąpić go czymś co nie uwłacza godności
          > chrze
          > > > ścijanina?
          > >
          > > Zamiast bluzgać , wal po ryju to ci da ulgę :)
          >
          > sam siebie

          Ktoś ciebie oszołomie o zdanie pytał ?
    • cracken001 Re: klne 17.10.10, 16:26
      Nie da sie chodzic do kosciola i NIE KLAC !! Kiedy jeszcze choc baaaardzo rzadko uczeszczalem na te jarmarczne widowiska zwane dla niepoznaki msza sw.,to lapalem sie na tym,ze kiedy kiecuch przy oltarzu mowil "Pan z wami",to pod nosem odpowiadalem "CH.J Z WAMI".Kiedy rzucilem to w diably-jakos przeszzlo.Polecam goraco te metode-przestan dac robic z siebie durnia przez kosciol-a na pewno ci ulzy
      • karbat Re: klne 17.10.10, 17:43
        jako prawdziwy katolik z kleciem nie powinienes miec najmniejszego problemu ...

        idziesz do budki padasz na kolana przed przebierancem , opowiadasz mu o uzywaniu brzydkich slow , odmawiasz zadana ci pokute i .... mozesz znowu klac do nastepnego razu
        z wizyta u katolickiego powiernika , katolickiego rynsztoku .
        • pan666 Re: klne 17.10.10, 18:01
          ooo,do jasnej panienki,to budka suflera tyz wam wadzi?
          pleban tyz czlowiek i rozrywki potrzebuje ;)
          • karbat Re: klne 17.10.10, 18:07
            pan666 napisał:

            > ooo,do jasnej panienki,to budka suflera tyz wam wadzi?
            > pleban tyz czlowiek i rozrywki potrzebuje ;)

            ?,
            jesli czlowiek dorosly idzie sie spowiadac , problem doeoslego ,pelnioletniego i )( nieraz ubaw) plebana ,
            ale prowadzenie malych osmioletnich dzieci , by padaly na kolana przed przbierancem
            i opowiadaly mu o grzechach , ... totalne zboczenie ... doroslych.
            • darekocur Re: klne 17.10.10, 21:23
              żadne zboczenie po prostu wychowanie na chrześcijanina, kiedyś chodziłem do spowiedzi a dawno nie byłem bo nie mam jak klękać, leczę kontuzje kolana już po dwóch operacjach jestem msza św. jest to ja stoję podczas gdy inni klęczą.
              Nie wiem czy na stojąco można się wyspowiadać.
              Nie złorzeczyłem nigdy księdzu gdy dawał błogosławieństwo na koniec mszy, przeklinam gdy się zdenerwuje albo coś mi nie wyjdzie, czasem miałem na końcu języka...
              Nie uczęszczanie na msze nie pomoże a pogorszy sprawę, bo zabraknie samokrytyki i wejdzie to już całkiem w nawyk.
              Połowa sukcesu gdy to się zauważy, druga połowa powalczenie z tym.
              I jak z tym wygrać, chyba zastępując innymi słowami albo zacisnąć zęby, ugryźć się w język, modlitwa..
              • kuk_krakauer Re: klne 18.10.10, 10:16
                Nie wiem czy na stojąco można się wyspowiadać.

                To na, za przeproszeniem, lekcjach religii nie uczą technik sakralnych? 14 lat edukacji to za mało, żeby wiernym tak proste rzeczy powiedzieć?
              • frankafiranka1 Re: klne 18.10.10, 12:37
                darekocur napisał:
                > Nie wiem czy na stojąco można się wyspowiadać.

                Na zakrystii można w każdej pozycji.
    • l.george.l Re: klne 18.10.10, 12:14
      Nie masz większych problemów? Masturbacja, antykoncepcja, seks pozamałżeński, pornografia, zabawy erotyczne z kolegami?
      • kuk_krakauer Polucje!! 18.10.10, 13:07
        I najwiekszy grzech - polucje. Znane są przypadki młodzieńców wpedzonych przez spowiedników w takie poczucie winy z powodu polucji, że się samookaleczali, chcac sie wykastrować. Ot, do czego może prowadzić mieszanina: natura, religia, manipulacja emocjami i zboczony katabas w szafie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka