Dodaj do ulubionych

Strzeżonego, Pan Bóg strzeże.

05.04.11, 12:15
Ewangelia św.Jana 12/46 - 48
46."Ja, ŚWIATŁOŚĆ przyszedłem na świat, aby żaden, kto uwierzy we Mnie, w ciemnościach nie został."

Posługując się wiedzą z Nauki Wszechmogącego Ojca, przedłożyłem na forach internetowych GW, racjonalny dowód, który niezaprzeczalnie demaskuje izraelskiego żyda Jezusa, jako mistyfikatora, fikcyjną postać, której na planecie Ziemia, nigdy nie było.
I treściami nauki judaizmu, i świadectw nieskończenie racjonalnej Nauki Jedynego Ojca(BOGA), poinformowałem, że Imię Syna(Boga), brzmi: ŚWIATŁOŚĆ.

47."A jeżliby kto słuchał słów Moich, a nie uwierzyłby, Ja go nie sądzę;
bom nie przyszedł, żebym sądził świat, ale żebym zbawił świat."


Wyjaśniłem również wyczerpująco, omawiając fakt zobowiązania nas do solidarności, w jaki sposób, jesteśmy sądzeni w naszym życiu doczesnym.

48."Kto Mną gardzi, a nie przyjmuje słów Moich, ma, ktoby go sądził;
słowa, którem Ja mówił, one go osądzą w ostateczny dzień."


Nie potrafię precyzyjnie odpowiedzieć na pytanie: Kiedy nastąpi ten Sądny Dzień?
Dlatego po raz kolejny, trzeci już, przytaczam słowa Nauki Ojca, które pozwalają na trafne odczytanie tej daty.

Ewangelie św. Mateusza 24/32-33 św. Marka 13/28-29 św. Łukasza
21/29-31

32. „A od drzewa figowego nauczcie się tego podobieństwa:
Gdy się już gałąź jego odmładza i liście wypuszcza, poznajecie, iż
blisko jest lato.”
33. „Także i wy, gdy ujrzycie to wszystko, poznawajcie, iż blisko jest,
a we drzwiach.”


Wyraz, "drzewo", oznacza naukę.

Przytoczone wyżej wersety, zawierające wiarygodne świadectwa Nauki Wszechmogącego Ojca, zrozumiale powiadamiają, że w czasach poprzedzających Dzień Sądny - Ostateczny cywilizacji na Ziemi, zwany potocznie Końcem Świata, nastąpi odmłodzenie, czyli restytucja, odkłamanie wiarygodnych świadectw Nauki Ojca, których zakłamane przez ludzi treści, znajdują się w Czterech Ewangeliach.
A ponieważ, taki restytucyjny proces zapoczątkowałem, to uważam za stosowne powiadomić, czego ten proces, jest zapowiedzią.
Obserwuj wątek
    • jotkajot49 Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 05.04.11, 21:22
      Może to i niedyskretne pytanie ale zaryzykuję; to Twoje hobby, czy z tego żyjesz?
      • nehsa Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 05.04.11, 22:28
        Ani jedno, ani drugie.
        A w uzupełnieniu odpowiedzi: Zanim nastąpi t.zw. KONIEC ŚWIATA, stracimy niepodległość, o czym pisałem wiele razy.
        • irma223 Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 05.04.11, 23:09
          nehsa napisał:

          > Ani jedno, ani drugie.
          > A w uzupełnieniu odpowiedzi: Zanim nastąpi t.zw. KONIEC ŚWIATA, stracimy niepod
          > ległość
          , o czym pisałem wiele razy.

          Kto my?
          I na czyją rzecz?
          • billy.the.kid Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 06.04.11, 07:45
            już sam nie wiem co gorsze-ta NIEPODLEGŁOŚC czy ten KONIEC SWIATA.
            • voxave Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 06.04.11, 08:48
              Billy----i jedno i drugie :)
              • nehsa Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 06.04.11, 10:54
                Na tym forum, było sporo wątków o zbliżającym się "KOŃCU ŚWIATA", co jest bzdurą.

                Natomiast ja, przytoczyłem Wam garstkę sensownych informacji o tym, kiedy nastąpi DZIEŃ OSTATECZNY naszej cywilizacji na naszej planecie, i nie są to moje wypociny, tylko wiarygodne świadectwa słów Drugiej Osoby Boskiej, czyli Jedynego Syna Światłości, Jedynego Ojca.

                A ponieważ, zawsze dzieje się dokładnie tak, jak mówił Syn(Bóg), czego nikt z Was nie jest w stanie zakwestionować, to od Was zależy, jak przyjmiecie, i jak wykorzystacie tę, podaną przeze mnie informację.

                A co do tej NIEPODLEGŁOŚCI.
                Może się mylę, ale jak patrzę na potężną i "prężnom POLSKOM ARMJE", i górę amerykańskiego złomu w Krzesinach, i te izraelskie "SPAJKI", na "tem polskiem, panecrnem spszencie", i na "te" mobilność, i zdolność "błyskawiczny oceny" sytuacji, co dało się zauważyć na przykładzie katastrofy smoleńskiej, to se myślę tak - CHYBA PRZESADZIŁEM BO!

                Niepodlegli, to my już nie jesteśmy. Natomiast jesteśmy, jako państwo, nędzną, polityczną marionetką, która kończy wyprzedaż "rodowych precjozów", i jak dobrze pójdzie, to rozleci się wskutek odśrodkowych, separatystycznych ruchów, jak przysłowiowy domek z kart.

                A jak ktoś ze sąsiadów zaproponuje żyjącym w tym polskim burdelu, daleko idącą autonomię, to znikniemy z mapy politycznej Europy w ciągu roku.
          • pocoo Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 06.04.11, 11:00
            irma223 napisała:

            > Kto my?

            No my,Polacy.Nauka głoszona przez nehsę tylko nas dotyczy.Nie wydaje mi się aby tę naukę głosił w Afryce czy Azji.

            > I na czyją rzecz?
            Pewnikiem,ruskich.
            Wg nehsy to Bóg Ojciec jest Wolnością.Jak staruszek przyśnie to kicha-niewola.
            • nehsa Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 06.04.11, 11:24
              pocoo m.in.napisała:
              Wg nehsy to Bóg Ojciec jest Wolnością.Jak staruszek przyśnie to kicha-niewola.

              ***Szanowni Rodaczki i Rodacy!
              Ja, nie należę do tak odważnych, aby usiłować zaciekawiać Was moimi-nehsianymi rewelacjami wbrew Nauce Wszechmogącego Ojca.
              Ja, wielokrotnie pisałem na tych forach, że NAUKA Jedynego Ojca, jest:
              a./ wieczna, czyli zawsze aktualna.

              b./ nieskończenie racjonalna, bo Jej przestrzeganie skutkuje materialnym życiem wiecznym.

              c./ uniwersalna, bo powszechnie wszystkich OBOWIĄZUJE, i jest powszechnie POŻYTECZNA.

              I to, czy Wam się to podoba, czy nie podoba, czy Wy jesteście np. ateistami, czy hinduistami, nie ma nic do rzeczy, ponieważ BOSKIE PRAWO, jest ponad Wasze religie, ponad Wasze ideologie, i ponad Wasze zabździane, ludzkie prawa.
              Dlatego z przestrzegania BOSKICH PRAW, jesteśmy na bieżąco, jako LUDZKOŚĆ, SKRUPULATNIE ROZLICZANI.

              IMIENIEM Jedynego Ojca, jest WOLNOŚĆ, bo Imię Ojca wynika z charakteru Jego PRACY.
              WOLNOŚĆ, jest zdolnością do absolutnej-NICZYM NIE UZALEŻNIONEJ - SAMOOFIARY.
            • irma223 Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 07.04.11, 17:06
              pocoo napisała:

              > irma223 napisała:
              >
              > > Kto my?
              >
              > No my,Polacy.

              Jestem zawiedziona.

              Najpierw tu szczytnie o losach całego świata, a kończy się na naszym małym polskim podwórku.
              • nehsa Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 07.04.11, 20:15
                irma223 m.in. napisała:
                "Najpierw tu szczytnie o losach całego świata, a kończy się na naszym małym pols
                > kim podwórku."

                ***Nauka Ojca, jest uniwersalna, bo przestrzeganie zawartej w Niej wiedzy, powszechnie obowiązuje, czyli każdego człowieka, i jest powszechnie, czyli każdemu człowiekowi pożyteczną. Zatem wynikające z Niej wnioski, są dla ŚWIATA.
                I nie ma nic do rzeczy, czy ja w taki sposób je eksponuję, czy tego nie czynię.

                Tysiące z Was, wychowywanych na niewolnych, nawet jak ktoś " z innostrannych" pierdnie, identyfikuje w tej woni "Chanel nr 5". Niestety, ja jestem z Polski.
    • karbat Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 06.04.11, 14:55
      nehsa napisał:
      > 47."A jeżliby kto słuchał słów Moich, a nie uwierzyłby, Ja go nie sądzę;
      > bom nie przyszedł, żebym sądził świat, ale żebym zbawił świat."

      ;) ,ok
      dlaczego on tylko ... obiecuje ... od tysiecy lat ...
      poki co jedno wielkie G . wychodzi mu z tego zbawienia ,-
      przyszedl by zbawic swiat ... nie zbawil go ... wiec ... po co przychodzil ... ?.

      jak ja cos mowie ,obiecuje .. to, to robie ( czasami tego nie robie , tez fakt ) ,
      ale ja nie jestem bozia ... wolno mi ;) .

      ej, nehsa ,nehsa im wiecej piszesz o tych swych bogach... tym masz wiecej z nimi problemow
      Zapamietaj SOBIE , bogi powstale w ludzkim umysle , musza byc sprzeczne ( w tym co mowia , robia ) , smieszne , niedorzeczne. Sa bowiem tylko na miare ludzkiego umyslu .

      Krasnoludki tez sa tworem wyobrazni, ale sa b. wiragodne ,bo sa tylko ... krasnoludkami ;)

      • nehsa Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 06.04.11, 20:04
        karbat m.in. napisał: " ej, nehsa ,nehsa im wiecej piszesz o tych swych bogach... tym masz wiecej z nimi problemow..."

        ***Ja, nie mam żadnych problemów z Bogami, za to WY WSZYSCY, macie coraz większe z samymi sobą, i dlatego ja piszę na tym forum.
        TY, np. jesteś ateistycznym biedakiem, który za religijną gawiedzią pieprzy, że Syn(Bóg) przyszedł na świat, aby ZBAWIĆ ŚWIAT, bo tak ci, i tobie podobnym napisali w Czterech Ewangeliach.
        KARBAT!
        Nie powtarzaj tych kretyństw.
        A odnośnie tego, co robisz. A robisz Drogi Karbacie dokładnie to, co MOŻESZ, a nie to co CHCESZ. Czasem, na nasze szczęście zdarza się, że następuje szczęśliwy zbieg okoliczności.
        Karbat, my nie mamy nawet wolnej woli.

        Georg Wilhelm Friedrich Hegel, zauważył:
        „Lud, który ma fałszywe pojęcie Boga, ma złe państwo, złe rządy, złe prawo.”.


        Coś się nie zgadza? Naród, społeczeństwo, które gardzi nieskończenie racjonalną Nauką Ojca, oznajmioną tylko przez Syna Ojca, zostanie wzgardzone. No i zgadza się - może nie?
        Pozdrowionka!
        • pocoo Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 06.04.11, 21:25
          nehsa napisał:

          Naród, społeczeństwo, [b]które gardzi nieskończenie racjon
          > alną Nauką Ojca, oznajmioną tylko przez Syna Ojca

          Jesteś tylko kolejnym "naprawiaczem"
          świata.
          Jesteś wybrańcem Wolności.Tylko Ty znasz Areligijną Racjonalną Naukę Ojca Wolności,którą przekazał Jego Syn Światłość.Areligijna Nauka jest wyciągnięta wybiórczo z Ewangelii bo tylko Ty wiesz co jest prawdą.Z areligijnej ewangelii?
          Dlaczego mam wierzyć w to co piszesz? Po co? Jak nie ma zbawienia to po diabła ta Nauka?
          I Ty uważasz ateistów za stukniętych.Oj nehsa,nehsa...
          Gdybyś był katolikiem to nawet świętego by z Ciebie zrobili.
          • nehsa Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 06.04.11, 21:51
            Pocoo!
            Skoro Nauka Ojca jest nieskończenie racjonalna, to ja, jako ewentualnie "pieprzący Trzypotrzy", jestem istotą bezbronną skazaną przez Was na pożarcie.

            Pocoo, nie tylko TY, nie możesz przedłożyć dowodu na swoją wolę, której nie mamy.
            Nie tylko TY, nie możesz przedłożyć dowodu na śmierć człowieka, bo przecież ciało, to nie człowiek.
            Nie tylko Ty, mówiąc, dowodzisz, że wykorzystujesz PRACĘ NIEŚMIERTELNEJ CZĄSTKI ŚWIATŁOŚCI, czyli cząstkę samego Stwórcy.

            A odnośnie tej, areligijności Nauki Ojca. Przejęzyczyłem się, i to nie raz, tak pisząc, ponieważ Nauka Ojca, jest PONAD RELIGIJNA, I PONAD POLITYCZNA, bo jako UNIWERSALNA, powszechnie obowiązuje i powszechnie jest pożyteczna.
            Ciebie również i Tobie również.
            • pocoo Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 06.04.11, 22:46
              nehsa napisał:


              > Pocoo, nie tylko TY, nie możesz przedłożyć dowodu na swoją wolę, której nie mam
              > y.

              A możesz nazwać mnie nawet niewolnikiem.Robię to co uważam za słuszne i zyję tak jak mi wygodnie.
              > Nie tylko TY, nie możesz przedłożyć dowodu na śmierć człowieka, bo przecież cia
              > ło, to nie człowiek.

              Dobra,moja dusza jest człowiekiem? No i fajnie.

              > Nie tylko Ty, mówiąc, dowodzisz, że wykorzystujesz PRACĘ NIEŚMIERTELNEJ CZĄSTK
              > I ŚWIATŁOŚCI, czyli cząstkę samego Stwórcy.
              No i co w związku z tym?
              Czasami trochę za dużo mówię więc chyba na maksa wykorzystuję pracę nieśmiertelnej cząstki światłości.Jak nie muszę to nie mówię nic,słucham muzyki albo czytam.Jednym zdaniem,mówię kiedy chcę i milczę kiedy chcę.Z rodzicami mojego ojca musiałam porozumiewać się na migi.Ojciec i Syn pracują,ja współpracuję ,NO I CO? NO I CO?
              • nehsa Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 07.04.11, 12:49
                Dlatego masz precyzyjnie określony obowiązek - solidarności, z przestrzegania którego, jesteś rozliczana, i jesteśmy także z tego, TWOJEGO PRZESTRZEGANIA solidarności, wszyscy rozliczani.

                Sumienie, to niezależny od nas proces oceny, opinii o każdym naszym postępowaniu - bliźnich też. I bywa, że ono człowieka gryzie, a zdarza się, jak w przypadku np. Judasza, że zagryza.

                Pocoo! Robisz to, co jest Ci dane. Nic więcej NIC!
    • strikemaster Strzeżonemu pan Bóg kule nosi? 06.04.11, 20:08

      • karbat Re: Strzeżonemu pan Bóg kule nosi? 06.04.11, 22:07
        > nehsa napisał:

        > > 47."A jeżliby kto słuchał słów Moich, a nie uwierzyłby, Ja go nie sądzę;
        > > bom nie przyszedł, żebym sądził świat, ale żebym zbawił świat."

        dlaczego on - SWIATLOSC tylko ... obiecuje ... od tysiecy lat ... - ODPOWIEDZ !
        poki co jedno wielkie G . wychodzi mu z tego zbawienia ,-
        przyszedl by zbawic swiat ... nie zbawil go ... wiec ... po co przychodzil ...

        Odpowiedz po co przychodzil ?! ... by obiecywac ... ? , robic z siebie durnia ...
        WIEM , ze KONKRETNIE nie odpowiesz ... bedziesz lac wode i bic swoja piane .

        nehsa napisał:
        > TY, np. jesteś ateistycznym biedakiem, który za religijną gawiedzią pieprzy, że
        > Syn(Bóg) przyszedł na świat, aby ZBAWIĆ ŚWIAT,

        ... ??? za toba powtarzam . za twoimi wybranymi wyselekcjonowanymi cytatami .

        > A odnośnie tego, co robisz. A robisz Drogi Karbacie dokładnie to, co MOŻESZ,
        >a nie to co CHCESZ.

        drogi nehso pozwolisz , ze teraz napisze to co MOGE ! , i to co CHCE ! ;
        nie gniewaj sie, ale pierdo.isz , w swym ograniczeniu, wynikajacym z twoich boskich studiow ;) .

        bogi umieraja wraz z filozofia !,lub sie na ich temat milczy ... bo sie o nich NIC nie wie . amen.

        nehsa pisz na tematy spoleczne , lepiej ci to wychodzi , nie bede sie z toba pstrykac o jakis
        twoich bogow . Dopoki do nich nie dokladam z mojej kieszeni ... twoj problem ;)
        • nehsa Re: Strzeżonemu pan Bóg kule nosi? 06.04.11, 23:46
          Pocoo!
          Bóg-Syn Ojca, niczego nie obiecywał, i nie obiecuje. Jak coś mówi, to tak dokładnie zawsze się dzieje, czego TY i nie tylko Ty, za jasną cholerę nie możecie pojąć.
          Bo jest ta wiedza zbyt prosta, nieomal banalna.

          Po upływie ponad dwóch tysięcy lat, nie potraficie, kierując się zasadą ograniczonego zaufania lansowaną w Nauce Ojca, wnikliwie przeanalizować wersetów Czterech Ewangelii zawierających NAJPROSTSZE, OCZYWISTE INFORMACJE.

          Dla Was, cytaty w Czterech Ewangeliach, są świętością nie do tknięcia. I nie ma nic do rzeczy, że deklarujecie ateizm. Tako jezd napisano, i tak mo być.

          Pocoo, m.in. napisałaś:
          " WIEM , ze KONKRETNIE nie odpowiesz ... bedziesz lac wode i bic swoja piane ."

          Ja, nie leje wody, i w przeciwieństwie do Was, nieomal WSZYSTKICH, nie bije piany.
          Jeżeli masz jakieś pytania, odnoszące się do wiedzy zawartej w Nauce Ojca, będę się starał sensownie odpowiedzieć, ale Ty stawiaj precyzyjne pytania, które nie wymagają godzin pisaniny.

          Syn Ojca, przyszedł na świat, aby oznajmić nam Naukę, Której przestrzeganie czyni nas ludźmi wolnymi, których życie będzie uniezależnione nawet od czasu - a co najmniej, ludźmi żyjącymi w pokoju między sobą.

          Ale i tego nie rozumiecie.
          DOBREJNOCKI!


          • pocoo Re: Strzeżonemu pan Bóg kule nosi? 07.04.11, 09:33
            nehsa napisał:

            > Syn Ojca, przyszedł na świat, aby oznajmić nam Naukę, Której przestrzeganie
            > czyni nas ludźmi wolnymi, których życie będzie uniezależnione nawet od czasu -
            > a co najmniej, ludźmi żyjącymi w pokoju między sobą.


            Widzę nehsa,że masz zajęcie nie w kij dmuchał.
            Nie mogę Ciebie przekonać ,że
            -nigdy nie cechował mnie egoizm,
            -żyję spokojnie nie wadząc nikomu,
            -nie mam wrogów i nigdy nie miałam.
            Mam przyjemniejsze zajęcie niż "analizowanie" tekstów napisanych przez jakichś natchnionych bardzo dawno temu.Jak to jest Twój konik , rób to.Mi nie jest to do szczęścia (ani do niczego innego)potrzebne.
            I jeszcze jedno,dla mnie imię nie ma znaczenia.NIE MA ZNACZENIA jak nazywa się jakikolwiek bóg(chyba że jest mi to potrzebne do krzyżówki) i jego krewni będacy jego częścią.
            • kotekali Re: Strzeżonemu pan Bóg kule nosi? 07.04.11, 11:57
              cokolwiek pomyslicie...dla mnie nehsa jest wyjatkowy i autentyczny....reszta z tych , ktorzy cos tu gadaja o Bogu...nie wiedza o czym mowia....w istocie przemawia przez nich nienawisc i zawisc...

              osobiscie...nehsa....z mojej strony ma pelny szacunek...

              czy trzeba wierzyc w Boga, zeby zyc z godnie z jego przeslaniem?
              czy grzesznik wychwalajacy Boga...czy niewierzacy postepujacy wg jego nauki jest Bogu blizszy?

              czy taki chasyd...ossey...oszolom i skomar (wersja light chasyda) jesli sie nie zmienia wejda do nieba?...jesli oni tam wejda razem ze swoimi pasterzami...to ja tam nie chce :)

              • nehsa Re: Strzeżonemu pan Bóg kule nosi? 07.04.11, 13:18
                "Strzeżcie się ludzi", mówił w Nauce Ojca, Syn Ojca. Zatem nauk WSZYSTKICH LUDZI.

                Sprawdzianem wiarygodności treści Nauki Ojca, jest m.in., dziejąca się RZECZYWISTOŚĆ, czyli albo tak się dzieje, i stąd wniosek, że to, co ktokolwiek przekazuje jest zgodne z Nauką Ojca, albo tak się nie dzieje, i w Biblii, i innych przekazach mamy do wglądu brednie.

                Ja, staram się, jak mogę. A przecież intelektualnym orłem nie jestem.

                I odnośnie naszych szans, "na wejście do nieba".

                "Gdy tedy idziesz z przeciwnikiem twoim przed urząd(sąd), starajże się w drodze(w życiu), abyś był wolen (być chętnym do ugody), by cię snać nie pociągnął przed sędziego, a sędziaby cię nie podał ceklarzowi(wymierzającemu karę), a ceklarzby cię podał do więzienia."
                "Powiadam ci:
                Nie wynijdziesz stamtąd, pókibyś nie oddał do ostatniego pieniążka."


                Ci, którzy czynili DOBRO, żyją wiecznie, i nigdy nie przeżywają śmierci, którą nie jest śmierć ciała. Oni w Dzień Sądny zmartwychwstaną. I będą materialnymi, nieśmiertelnymi istotami.

                Ci, którzy czynią ZŁO, a nie grzech, muszą to odpokutować, odkupić, i być może zajmie to nam wieki. Wszechświat, jest niezmierzony. Czyniący DOBRO, i czyniący zło, będą żyć i pokutować w innych warunkach, innych cywilizacjach, i spotkają się, być może, po tysiącach lat.
        • nehsa Re: Strzeżonemu pan Bóg kule nosi? 07.04.11, 09:37
          karbat!
          Trafne definicje wszystkich dziesięciu fundamentalnych wartości, można uzyskać, tylko poprzez wykorzystanie wiedzy znajdującej się w Nauce Ojca.

          M.in., sprawiedliwości, dobra, prawdy.

          Bez tej wiedzy, wszystkie oceny i opinie, np. wydarzeń społecznych, są tylko przybliżone, a w przeważającej mierze nie trafne, nie słuszne. No bo, jak się nie wie, na czym polega sprawiedliwość, to o czym gadać.

          karbat, słowo, świat, pochodzi W JĘZYKU POLSKIM, od Słowa-Imienia Syna(Boga)-ŚWIATŁOŚĆ. Aby nam polskiemu społeczeństwu, było łatwiej zrozumieć.

          Z Nauki Ojca(Boga) wynika, że dzięki oznajmieniu nam sprawiedliwych, racjonalnych wzorców postępowania, świat, ludzki świat, ludzie, zostaną WYBAWIENI = ZBAWIENI, ponieważ będą mogli zrezygnować z przestrzegania niedostatecznie sprawiedliwych wzorców postępowania , głoszonych przez kapłanów religii.
          Ale im społeczeństwo głupsze, tym religijność jego większa.

          karbat!
          Każdy człowiek, jest z mocy stworzenia go człowiekiem, zobowiązany do solidarności, i z tego zobowiązania, każdy z nas, i WSZYSCY, jesteśmy rozliczani.
          ALE PRZYMUSU CZYNIENIA SOLIDARNOŚCI - NIE MA.

          Jak przestrzegamy solidarności, to zyskujemy POKÓJ. A jak, nie przestrzegamy, to otwieramy bramy dla wszelkiego zła. My, a nie diabły, albo Bogowie.

          karbat!
          Syn Ojca wyposażył nas w prościutką, podaną prostym językiem, racjonalną NAUKĘ.
          A np. ty, i tak nie możesz Jej zrozumieć.

          Ja, nie rozumie, czego TY-WY nie rozumiecie? No quźwa czego???????
          Przecie dzieje się dokładnie tak, jak mówił Nauczyciel-Bóg.
          • billy.the.kid Re: Strzeżonemu pan Bóg kule nosi? 07.04.11, 13:56
            łojezusicku-co za bełkot.
            po 3/4l wódeczki też tak potrafię.
            • nehsa Re: Strzeżonemu pan Bóg kule nosi? 07.04.11, 14:13
              Pijesz, nie pijesz, różnicy i tak nie ma.
              • billy.the.kid Re: Strzeżonemu pan Bóg kule nosi? 07.04.11, 14:19
                poczekaj,poczekaj, napoczynam właśnie flaszczkę. zzobaczysz jakie dzieła w temaciku światło ści stworzę.
                • nehsa Re: Strzeżonemu pan Bóg kule nosi? 07.04.11, 14:21
                  Zdrówka! O.k.
                  • billy.the.kid Re: Strzeżonemu pan Bóg kule nosi? 07.04.11, 15:24
                    W TWOJE RĘCE NAHSUSIU.
                    • nehsa Re: Strzeżonemu pan Bóg kule nosi? 07.04.11, 15:30
                      W gardziołek, ja też jestem pijący.
                      • kolter-xxl Re: Strzeżonemu pan Bóg kule nosi? 07.04.11, 15:32
                        nehsa napisał:

                        > W gardziołek, ja też jestem pijący.

                        Nie tyle pijący co moczy mordeczka :))
                        • nehsa Re: Strzeżonemu pan Bóg kule nosi? 07.04.11, 15:49
                          Flaszeczka, to jeszcze nie moczenie mordy. Co innego dwa razy na dzień.
                          • kolter-xxl Re: Strzeżonemu pan Bóg kule nosi? 07.04.11, 15:50
                            nehsa napisał:

                            > Flaszeczka, to jeszcze nie moczenie mordy. Co innego dwa razy na dzień.

                            Flaszka -flaszce nie równa
                            • nehsa Re: Strzeżonemu pan Bóg kule nosi? 07.04.11, 17:10
                              Dni też nie som ruwne.
    • skomar102 Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 07.04.11, 20:42
      nehsa napisał:
      > Posługując się wiedzą z Nauki Wszechmogącego Ojca, przedłożyłem na forach inter
      > netowych GW, racjonalny dowód, który niezaprzeczalnie demaskuje izraelskiego ży
      > da Jezusa, jako mistyfikatora, fikcyjną postać, której na planecie Ziemia, nigd
      > y nie było.


      Jesteś żydem czy innego jeszcze wyznania ?
      • nehsa Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 07.04.11, 21:05
        Najuprzejmiej cię informuję, że tak, jak miliony ludzi w Polsce, bez mojej wiedzy zostałem katolikiem. Ale od kilkudziesięciu lat, nie utrzymuję więzi z kapłanami Kr-k, poza przyjacielskimi, bo przecież wśród nich jest sporo myślących ludzi, i głęboko zatroskanych również o swoją przyszłość po śmierci ciała.

        Nauka Wszechmogącego Ojca, jest uniwersalna = powszechnie obowiązująca i powszechnie pożyteczna, dlatego jest ponad religijną i ponad polityczną.

        "Kto nie ze Mną, przeciwko Mnie jest, a kto nie jedna ze Mną, dzieli"

        Przestrzeganie Nauki Ojca, wyklucza jakiekolwiek międzyludzkie podziały.

        Toteż funkcjonowanie każdej religii, i wszystkich im podobnych, jest niezaprzeczalnym dowodem sprzeniewierzenia się, przede wszystkim kapłanów, ale i wyznawców, Nauce Ojca.
        Nauka Ojca, jest Boskim WZORCEM dla wszelkiego, stanowionego przez ludzi PRAWA.

        Przecież jesteśmy, czy tego chcemy, czy nie chcemy zobowiązani do przestrzegania tego BOSKIEGO PRAWA, i jesteśmy rozliczani z przestrzegania tego BOSKIEGO PRAWA na co dzień, to dlaczego tego, nieskończenie racjonalnego BOSKIEGO PRAWA, nie wdrażamy?

        Bo dla rządzących obłudników i dla obłudnych kapłanów, całego świata, liczy się KASA!
        A nie Twoje - Wasze - Nasze dążenie do niezależności, do WOLNOŚCI, Która jest CELEM Nauki Ojca..
        • skomar102 Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 08.04.11, 16:39
          nehsa napisał:

          > Najuprzejmiej cię informuję, że tak, jak miliony ludzi w Polsce, bez mojej wied
          > zy zostałem katolikiem. Ale od kilkudziesięciu lat, nie utrzymuję więzi z kapł
          > anami Kr-k,

          Pytałem kim jesteś teraz a nie kim byłeś
          jakiego wyznania jesteś o ile to nie tajemnica.
          • nehsa Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 08.04.11, 18:12
            skomar102 m.in. napisał:
            Pytałem kim jesteś teraz a nie kim byłeś
            > jakiego wyznania jesteś o ile to nie tajemnica.

            ***Odpowiedziałem Ci na to pytanie w poprzednim poście.
            kopiuje:
            Nauka Wszechmogącego Ojca, jest uniwersalna = powszechnie obowiązująca i powszechnie pożyteczna, dlatego jest ponad religijną i ponad polityczną.

            "Kto nie ze Mną, przeciwko Mnie jest, a kto nie jedna ze Mną, dzieli"

            Przestrzeganie Nauki Ojca, wyklucza jakiekolwiek międzyludzkie podziały.

            Toteż funkcjonowanie każdej religii, i wszystkich im podobnych, jest niezaprzeczalnym dowodem sprzeniewierzenia się, przede wszystkim kapłanów, ale i wyznawców, Nauce Ojca.
            Nauka Ojca, jest Boskim WZORCEM dla wszelkiego, stanowionego przez ludzi PRAWA.
            (koniec kopii)
            I na wszelki wypadek dodaję:
            Od czasu zaprzestania praktyk religijnych w Kr-k, nigdy i nigdzie, i z nikim nawet z ciekawości, nie nawiązałem kontaktu w celu ukierunkowania moich przekonań.
            Na moją receptę ideolo składała się:
            1./ Modlitwa. (tej, nauczył mnie mój tata)
            2./ Wieloletnia ciężka nasiadówa w celu pogłębienia wiedzy, którą przekazał Nauczyciel(Bóg).
            3./ Wiara, że proszę o pomoc Boga, Który mnie wysłucha.

            I eto wsio, jak mówią Francuzi.
            • skomar102 Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 08.04.11, 18:30
              nehsa napisał:


              > I na wszelki wypadek dodaję:
              > Od czasu zaprzestania praktyk religijnych w Kr-k, nigdy i nigdzie, i z nikim
              > nawet z ciekawości
              , nie nawiązałem kontaktu w celu ukierunkowania moich p
              > rzekonań.
              > Na moją receptę ideolo składała się:
              > 1./ Modlitwa. (tej, nauczył mnie mój tata)
              > 2./ Wieloletnia ciężka nasiadówa w celu pogłębienia wiedzy, którą przeka
              > zał Nauczyciel(Bóg).
              > 3./ Wiara, że proszę o pomoc Boga, Który mnie wysłucha.
              >
              > I eto wsio, jak mówią Francuzi.

              Czyżbyś się krępował swojej wiary
              dlatego unikasz odpowiedzi na postawione pytanie
              : jakiego jesteś wyznania ? :
              • nehsa Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 08.04.11, 21:11
                skomarku102!
                Z twoich nalegań wynika, że ty, Nauki Wszechmogącego Ojca, nie kumasz w ząb.
                Mało, jesteś, jak każdy człowiek religijny bałwochwalcą, pozbawionym zdolności logicznego wnioskowania.
                Dlatego nad wami, religijnymi, mają przewagę ateiści, bo oni przynajmniej, nie są bałwochwalcami.

                Ja, nie dość, że ci odpowiedziałem na twoje nalegania, to ci jeszcze wytłumaczyłem, i to zgodnie z Nauką Wszechmogącego Ojca, dlaczego należy być człowiekiem świeckim.

                Ale wiem, że problemy ze zrozumieniem Nauki Ojca będziesz miał nadal, zatem odpowiedz na moją PROŚBĘ-NA PYTANIE: na co Tobie skomarze102 jest potrzebna religia?
                • skomar102 Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 08.04.11, 22:14
                  nehsa napisał:

                  > skomarku102!
                  > Z twoich nalegań wynika, że ty, Nauki Wszechmogącego Ojca, nie kumasz w ząb.
                  > Mało, jesteś, jak każdy człowiek religijny bałwochwalcą, pozbawionym zdo
                  > lności logicznego wnioskowania.
                  > Dlatego nad wami, religijnymi, mają przewagę ateiści, [b]bo oni przynajmniej, n
                  > ie są bałwochwalcami
                  Ja, nie dość, że ci odpowiedziałem na twoje nalegania, to ci jeszcze wytłumaczy
                  > łem, i to zgodnie z Nauką Wszechmogącego Ojca, dlaczego należy być człowiekiem
                  > świeckim.
                  >
                  Ty sprytnie unikasz odpowiedzi na postawione pytanie ja wcale nie
                  mówiłem że trzeba być duchownym.
                  Ateistą ty też nie jesteś jak sugerujesz bo prawdziwy ateista nie będzie
                  podejmował tematu w kwestii czy Jezus jest Bogiem czy tez nie
                  nikt nie wykrzykuje że krasnoludków nie ma bo tego nie trzeba dowodzić .
                  Moim zdaniem jest to twój krzyk przerażenia że źle wybrałeś swoją drogę
                  i nie masz siły by z niej zejść.
                  Swoją mową paradoksalnie udowadniasz że Jezus jest Bogiem
                  i panicznie się go boisz.Myślę że jesteś Świadkiem Jehowy.

                  >
                  > Ale wiem, że problemy ze zrozumieniem Nauki Ojca będziesz miał nadal, zatem odp
                  > owiedz na moją PROŚBĘ-NA PYTANIE: na co Tobie skomarze102 jest potrzebna rel
                  > igia?

                  >
                  Odpowiadając na twoje pytanie mówię :

                  Bo religia katolicka prowadzi do zbawienia pomaga mi
                  wyjść z niewoli grzechu .
                  nie pogubić się na tym świecie słysząc takie herezje jak twoje.
                  • nehsa Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 09.04.11, 08:20
                    skomarze102!
                    Ty, jesteś produktem polskiego katolicyzmu, zatem twoje nierozumienie Nauki Ojca, jest zupełne.
                    Ty, biedny polski katoliku, nie dostrzegasz nawet różnicy pomiędzy GRZECHEM, a ZŁEM?

                    Nie widzi tej różnicy żaden ksiądz, w tym papież. I żaden dotychczas, nie dostrzegł.
                    Dlatego wybacz, ale nie zamierzam przełamywać barier twojej niemożności.
                    Pa! CIEMNIAKU!
                    • pocoo Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 09.04.11, 09:17
                      nehsa napisał:

                      > skomarze102!
                      > Ty, jesteś produktem polskiego katolicyzmu, zatem twoje nierozumienie Nauki Ojc
                      > a, jest zupełne.
                      > Ty, biedny polski katoliku, nie dostrzegasz nawet różnicy pomiędzy GRZECHEM,
                      > a ZŁEM
                      ?
                      >
                      > Nie widzi tej różnicy żaden ksiądz, w tym papież. I żaden dotychczas, ni
                      > e dostrzegł.
                      > Dlatego wybacz, ale nie zamierzam przełamywać barier twojej niemożności.
                      > Pa! CIEMNIAKU!

                      Mnie oświeciłeś,grzeszymy tylko mową. Dlatego jesteś czysty jak łza, bo słowo pisane nie jest grzechem?Nie wiem ,gdzie umiejscowić Twoje pisane słowa?
                      • nehsa Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 09.04.11, 10:42
                        Pocoo m.in. napisała:
                        "...Nie wiem ,gdzie umiejscowić Twoje pisane słowa?"

                        ***Sens mowy człowieka z ust, jest zawsze NIEMATERIALNY, dlatego jest grzechem, którym nie możemy uczynić MATERIALNEGO ZŁA. Bo się nie da.

                        Bo ZŁO, jest zawsze MATERIALNE.

                        Pisanie na forach, to czyn MATERIALNY, a jak sens rozpowszechnianej pisaniny jest bezsensem, to jest już ZŁEM.
                    • skomar102 Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 09.04.11, 10:11
                      nehsa napisał:
                      > Nie widzi tej różnicy żaden ksiądz, w tym papież. I żaden dotychczas, ni
                      > e dostrzegł.
                      > Dlatego wybacz, ale nie zamierzam przełamywać barier twojej niemożności.
                      > Pa! CIEMNIAKU!

                      No tak ty jeden na świecie poznałeś prawdę, gratuluje mądrości.
                      No to Pa WYKOLEJEŃCU.
                      • nehsa Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 09.04.11, 13:28
                        "Słowo Twoje jest prawdą."
                        To są słowa Syna(Boga), o tym słowie OJCA(Boga), które to słowo było, "Na początku", bo, aby cokolwiek zaczęło się dziać "Na początku", musiało się dziać zgodnie z WOLĄ JEDYNEGO OJCA.

                        Jakie słowo musiało być i było, "Na początku"?

                        "Na początku było słowo, a ono słowo było u Ojca."
                        "A Synem, było to Słowo, Ono było na początku."


                        "Na początku", musiała być i była MIŁOŚĆ OJCA, która jest WOLĄ OJCA.
                        Wieczna miłość Ojca, stanowi o wiecznym ŻYCIU Syna Ojca, Który jest ŻYCIEM, i jest Bogiem, Drugą Istotą Boską, Którego Imię brzmi, Światłość.

                        Skoro miłość Ojca jest prawdą, czego dowodem jest zmartwychwstanie Jego Syna, to jak należy zdefiniować słowo: PRAWDA?

                        Prawda, jest pojęciem odnoszącym się do wartości PRACY ISTOT BOSKICH, która to wartość stanowi o życiu.

                        "Ja, ŚWIATŁOŚĆ, przyszedłem na świat, aby żaden, kto uwierzy we Mnie,
                        w ciemnościach nie został."
                        Ew.św.Jana 12/46

                        "w ciemnościach", czyli w niewiedzy, ciemnocie.

                        Żegnaj ciemniaku skomarze102
                    • pocoo Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 09.04.11, 14:44
                      nehsa napisał:

                      > skomarze102!
                      > Ty, jesteś produktem polskiego katolicyzmu,

                      > Ty, biedny polski katoliku

                      > Pa! CIEMNIAKU!

                      Takie słowo pisane może wyzwolić agresję i jest to złem. Nie mogłeś darować sobie lekceważenia katolika .Czyzby to wg Nauki Ojca było dobrem?
                      • skomar102 Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 09.04.11, 14:50
                        pocoo napisała:
                        Takie słowo pisane może wyzwolić agresję i jest to złem. Nie mogłeś darować sob
                        > ie lekceważenia katolika .Czyzby to wg Nauki Ojca było dobrem?

                        Wiem ze to jest złem, ale czasem mnie ponosi jak ktoś
                        pisze głupoty
                      • nehsa Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 09.04.11, 15:19
                        Pocoo!
                        Tak, masz rację, jest to złem. Ale ja nie jestem wzorem do naśladowania, o czym dużo wcześniej mówiłem.

                        W Nauce Ojca, Syn Ojca mówił: "Kto mnie naśladuje, nie będzie chodził w ciemności, ale będzie miał ŚWIATŁOŚĆ.", CZYLI BĘDZIE WIEDZIAŁ, jak rozwiązać problemy, które się przed nim znajdą.


                        forum.gazeta.pl/forum/w,95102,112804255,112804255,Unicestwienie_bozka_Jezusa_.html
                        • nehsa Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 09.04.11, 15:23
                          Pocoo!
                          No popatrz Ty. Nawet, gdybym nie odpowiedział na Twój list, to i tak miałabyś w miarę sensowna odpowiedź.
                          • pocoo Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 09.04.11, 17:48
                            nehsa napisał:

                            > Pocoo!
                            > No popatrz Ty. Nawet, gdybym nie odpowiedział na Twój list, to i tak miałabyś w
                            > miarę sensowna odpowiedź.

                            Dziękuję za ociupinę uznania dlatego nie odpowiem na Twój poprzedni post bo mógłby być zbyt sensowny.Podejrzewam,że wiesz co ja o tym myślę.
                            • nehsa Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 09.04.11, 18:28
                              Jestem prawie pewien.
                  • kolter-xxl Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 09.04.11, 11:46
                    skomar102 napisał:

                    >Myślę że jesteś Świadkiem Jehowy.

                    No teraz przynajmniej wiem ze nigdy nie rozmawiałeś ze SJ :))

                    Bo religia katolicka prowadzi do zbawienia pomaga mi
                    > wyjść z niewoli grzechu .

                    Ale jajaaaaaaaaaaaaaaaaaa :))))))))))))))))))))))))

                    > nie pogubić się na tym świecie słysząc takie herezje jak twoje.

                    Co to znaczy herezja ??
              • kolter-xxl Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 09.04.11, 11:44
                skomar102 napisał:

                Czyżbyś się krępował swojej wiary
                > dlatego unikasz odpowiedzi na postawione pytanie
                > : jakiego jesteś wyznania ? :

                No przecież ci odpisał ślepy jesteś jak kret ;

                Mają usta, ale nie mówią; oczy mają, ale nie widzą. Mają uszy, ale nie słyszą; nozdrza mają, ale nie czują zapachu.
                • skomar102 Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 09.04.11, 14:37
                  kolter-xxl napisał:


                  > Mają usta, ale nie mówią; oczy mają, ale nie widzą. Mają uszy, ale n
                  > ie słyszą; nozdrza mają, ale nie czują zapachu.


                  To fakt.
                  • kolter-xxl Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 09.04.11, 21:48
                    skomar102 napisał:

                    > kolter-xxl napisał:
                    >
                    >
                    > > Mają usta, ale nie mówią; oczy mają, ale nie widzą. Mają uszy,
                    > ale n
                    > > ie słyszą; nozdrza mają, ale nie czują zapachu.

                    >
                    > To fakt.

                    To o twoich kukiełkach do których na kolanach wznosisz modły ??
                    • skomar102 Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 09.04.11, 22:03
                      kolter-xxl napisał:
                      To o twoich kukiełkach do których na kolanach wznosisz modły ??

                      To o bożkach pogańskich

                      4 Pan bowiem zapewnia praworządność swojemu ludowi
                      i lituje się nad swymi sługami.
                      15 Bożki pogańskie to srebro i złoto,
                      dzieło rąk ludzkich.
                      16 Mają usta, ale nie mówią,
                      mają oczy, ale nie widzą.
                      17 Mają uszy, ale nie słyszą;
                      i nie ma oddechu w ich ustach.
                      18 Podobni są do nich ci, którzy je robią,
                      i każdy, co w nich ufność pokłada.
                      • kolter-xxl Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 09.04.11, 22:06
                        skomar102 napisał:

                        > kolter-xxl napisał:
                        > To o twoich kukiełkach do których na kolanach wznosisz modły ??
                        >
                        > To o bożkach pogańskich

                        czym one się różnią od waszych ? wasze mają oczy i widza mają uszy i słyszą czy co ??
                        • pocoo Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 09.04.11, 22:38
                          kolter-xxl napisał:

                          > czym one się różnią od waszych ? wasze mają oczy i widza mają uszy i słyszą czy
                          > co ??
                          A różnią się.
                          Niektóre płaczą krwawymi łzami a inne powodują,że odrastają obcięte kończyny.To ci dopiero cudactwa.
                          • kolter-xxl Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 09.04.11, 22:48
                            pocoo napisała:

                            > Niektóre płaczą krwawymi łzami a inne powodują,że odrastają obcięte kończyny.To
                            > ci dopiero cudactwa.

                            No a jak np papież osobiście założy im koronę to jakiś dodatkowy cud nastanie :)
                        • skomar102 Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 09.04.11, 22:51
                          kolter-xxl napisał:

                          > skomar102 napisał:
                          >
                          > > kolter-xxl napisał:
                          > > To o twoich kukiełkach do których na kolanach wznosisz modły ??
                          > >
                          > > To o bożkach pogańskich
                          >
                          > czym one się różnią od waszych ? wasze mają oczy i widza mają uszy i słyszą czy
                          > co ??

                          Nasz Bóg widzi i słyszy
                          • kolter-xxl Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 09.04.11, 22:55
                            skomar102 napisał:

                            > Nasz Bóg widzi i słyszy

                            Aha, ale jego obrazki już nie bardzo :)) ??
                            • skomar102 Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 09.04.11, 23:03
                              kolter-xxl napisał:

                              > skomar102 napisał:
                              >
                              > > Nasz Bóg widzi i słyszy
                              >
                              > Aha, ale jego obrazki już nie bardzo :)) ??

                              Obrazki nie są Bogami tylko wizerunkiem.
                              • kolter-xxl Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 09.04.11, 23:09
                                skomar102 napisał:

                                > kolter-xxl napisał:

                                > Obrazki nie są Bogami tylko wizerunkiem.

                                Którym oddajecie hołd wbrew dekalogowi
                                • skomar102 Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 09.04.11, 23:14
                                  kolter-xxl napisał:
                                  Którym oddajecie hołd wbrew dekalogowi

                                  Ja nie oddaje hołdu obrazkowi tylko Bogu
                                  a komu ktoś oddaje to nie moja sprawa

                                  • kolter-xxl Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 09.04.11, 23:30
                                    skomar102 napisał:

                                    > kolter-xxl napisał:
                                    > Którym oddajecie hołd wbrew dekalogowi
                                    >
                                    > Ja nie oddaje hołdu obrazkowi tylko Bogu

                                    Czyli nie klękasz przed ołtarzem czy obrazem lub krzyżem ?

                                    > a komu ktoś oddaje to nie moja sprawa

                                    Aha .Ale przecież katolik ma oddawać cześć takim przedmiotom , nie jesteś katolikiem ??
                                    • nehsa Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 10.04.11, 06:36
                                      kolter!
                                      Przepraszam, że się wcinam, ale katolik to takie dziwadło, że nie wie w kogo wierzy, co jest faktem nie do zaprzeczenia. A to, co na ten temat katolik sobie myśli i opowiada, to inna rzecz.

                                      Nie wie, jakim wzorcom etycznym podporządkować swoje postępowanie, a to co sobie ten produkt społecznej nauki kapłanów Kr-k myśli, i co opowiada np. na forach, to inna sprawa.

                                      Na tych forach, już odpowiadałem na pytanie:
                                      Co, zgodnie z Nauką Wszechmogącego Ojca, jest bardziej wartościowe - kościół, czy gó...?

                                      I nawet, gdy się jest MATOŁEM, to zgodnie z Nauką Jedynego Ojca, i rzeczywistą użytecznością, jedyna racjonalna odpowiedź, dyskwalifikuje kościół w przedbiegach.

                                      Zatem kościół, jest warsztatem do kręcenia forsy, a jego twórcą jest pasożytnicza, najlepiej zorganizowana mafia.
                                      • pocoo Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 10.04.11, 09:12
                                        nehsa napisał:

                                        > Przepraszam, że się wcinam, ale katolik to takie dziwadło, że nie wie w kogo wi
                                        > erzy, co jest faktem nie do zaprzeczenia. A to, co na ten temat katolik sobie m
                                        > yśli i opowiada, to inna rzecz.
                                        >
                                        > Nie wie, jakim wzorcom etycznym podporządkować swoje postępowanie, a to co sobi
                                        > e ten produkt społecznej nauki kapłanów Kr-k myśli, i co opowiada np. na forac
                                        > h, to inna sprawa.

                                        Pisałam o tym wiele razy.Każdy katolik wyznaje religię po swojemu i wcale duchownym to nie przeszkadza.

                                        > Zatem kościół, jest warsztatem do kręcenia forsy, a jego twórcą jest pasożytnic
                                        > za, najlepiej zorganizowana mafia.
                                        >
                                        Każdy Kościół na Świecie i każda najmniejsza sekta wyciąga od naiwnych wiernych tyle pieniędzy(dla Boga) ile się da. Bez pieniędzy (dla Boga) nie może istnieć żadna religijna grupa.
                                        • nehsa Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 10.04.11, 09:29
                                          No widzisz, i dlatego ja bezustannie powtarzam:
                                          NIESKOŃCZENIE RACJONALNA, UNIWERSALNA Nauka Wszechmogącego Ojca, to najukochańsza wiedza, której rozumienie, skutkuje ukojeniem, trzeźwą oceną rzeczywistości, i projektowaniem przyszłości na miarę sił i możliwości, ponieważ zawsze, przedkłada człowiekowi do dyspozycji aktualne miary sprawiedliwości każdego postępowania, tak cudzego, jak i własnego, naszego.
                                    • skomar102 Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 10.04.11, 12:33
                                      kolter-xxl napisał:
                                      .Ale przecież katolik ma oddawać cześć takim przedmiotom , nie jesteś katol
                                      ikiem ??

                                      Katolik świadomy swojej wiary oddaje cześć Bogu
                                      a nie żadnym przedmiotom.

                                      • kolter-xxl Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 10.04.11, 15:42
                                        skomar102 napisał:

                                        >
                                        > Katolik świadomy swojej wiary oddaje cześć Bogu
                                        > a nie żadnym przedmiotom

                                        Sugerujesz e karol z Wadowic był nieświadomym katolikiem ?
                                        • skomar102 Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 10.04.11, 18:35
                                          kolter-xxl napisał:
                                          Sugerujesz e karol z Wadowic był nieświadomym katolikiem ?

                                          Ja nic nie sugeruje.
                                          Jan Paweł 2 był bardziej świadomy wiary niż wszyscy
                                          na tym forum razem wzięci.
                                          • pocoo Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 10.04.11, 20:54
                                            skomar102 napisał:

                                            > Jan Paweł 2 był bardziej świadomy wiary niż wszyscy
                                            > na tym forum razem wzięci.

                                            Oj, był świadomy.Wiedział ,ze będąc papieżem nie może nic zrobić .Czytałeś jego Encykliki?
                                            Kiedy miał już dosyć tego watykańskiego zakłamania i wymsknęły mu się słowa prawdy to chcieli zmusić go do abdykacji.Wojtyła był świadom wiary ale ty chyba nie.Wystarczy mi to co piszesz na forum aby wiedzieć jaka jest twoja wiara.
                                            • skomar102 Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 10.04.11, 21:09
                                              pocoo napisała:

                                              > skomar102 napisał:
                                              >
                                              > > Jan Paweł 2 był bardziej świadomy wiary niż wszyscy
                                              > > na tym forum razem wzięci.
                                              >
                                              > Oj, był świadomy.Wiedział ,ze będąc papieżem nie może nic zrobić .Czytałeś jego
                                              > Encykliki?
                                              > Kiedy miał już dosyć tego watykańskiego zakłamania i wymsknęły mu się słowa pra
                                              > wdy to chcieli zmusić go do abdykacji.Wojtyła był świadom wiary ale ty chyba ni
                                              > e.Wystarczy mi to co piszesz na forum aby wiedzieć jaka jest twoja wiara.

                                              Moja katolicyzm a twoja jaka jeśli to nie tajemnica.
                                              • pocoo Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 11.04.11, 08:48
                                                skomar102 napisał:

                                                >>Wystarczy mi to co piszesz na forum aby wiedzieć jaka jest twoja wiara.
                                                >
                                                > Moja katolicyzm a twoja jaka jeśli to nie tajemnica.

                                                Katolicyzm to wyznanie religijne a nie wiara.
                                                Jeżeli wierzysz w to co powiedział Bóg i Jezus to musisz wcielać to w czyn.Po tym co piszesz widzę ,że nie znasz nauk Jezusa bo zaprzeczasz im swoimi słowami.
                                                W tym wszechogarniającym nas kłamstwie wierzę sobie i nie jestem osobą WIERZĄCĄ W ISTNIENIE BOGA.Posiadam Encylkiki JPII i Tobie jako katolikowi polecałabym DOKŁADNE przeczytanie ich a wtedy będziesz wiedział o czym piszę.
                                                • skomar102 Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 11.04.11, 17:08
                                                  pocoo napisała:

                                                  > skomar102 napisał:
                                                  >
                                                  > >>Wystarczy mi to co piszesz na forum aby wiedzieć jaka jest twoja wiar
                                                  > a.
                                                  > >
                                                  > > Moja katolicyzm a twoja jaka jeśli to nie tajemnica.
                                                  >
                                                  > Katolicyzm to wyznanie religijne a nie wiara.

                                                  No to jakiego wyznania jesteś ?


                                                  > Jeżeli wierzysz w to co powiedział Bóg i Jezus to musisz wcielać to w czyn.Po
                                                  > tym co piszesz widzę ,że nie znasz nauk Jezusa bo zaprzeczasz im swoimi słowam
                                                  > i.
                                                  > W tym wszechogarniającym nas kłamstwie wierzę sobie i nie jestem osobą WIERZĄCĄ
                                                  > W ISTNIENIE BOGA.Posiadam Encylkiki JPII i Tobie jako katolikowi polecałabym D
                                                  > OKŁADNE przeczytanie ich a wtedy będziesz wiedział o czym piszę.

                                                  A to ciekawe, w encyklikach JP2 wyczytałaś że Boga nie ma ?
                                                  dziwnie prawisz.
                                                  • pocoo Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 13.04.11, 08:48
                                                    skomar102 napisał:

                                                    > No to jakiego wyznania jesteś ?

                                                    Może dlatego ,że przeczytałam to,przez co trudno Ci przebrnąć to jestem niewierząca.Pzeczytałam i przestudiowałam Biblię kilka razy i "mądrości" katolickich świętych.Ty powtarzasz jak echo a ja mam swoje wyrobione zdanie.Dodam,że nie czytałam dzieł Marksa,Engelsa i Lenina.


                                                    > A to ciekawe, w encyklikach JP2 wyczytałaś że Boga nie ma ?
                                                    > dziwnie prawisz.
                                                    Czy Ty naprawdę nie rozumiesz o czym ja piszę,czy w nieudolny sposób próbujesz dyskredytować moje wypowiedzi?Gdybyś przeczytał Encykliki i wziął sobie do serca to co radzi Ci papież to nie zadawałbyś mi bezsensownych pytań.
                                                  • skomar102 Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 13.04.11, 18:09
                                                    pocoo
                                                    Dobrze rozumiem co piszesz tylko nie rozumiem dlaczego
                                                    to taka tajemnica twoje wyznanie.
                                                    Z twoich słów widać jasno jak na dłoni kim jesteś
                                                    ty nie jesteś niewierząca bo ci którzy nie wierzą
                                                    nie piszą takich głupot.
                                                    Zresztą na tym forum to prawie każdy wypiera się swego
                                                    wyznania twierdząc że jest ateistą.
                                                    Jak czasem przyjdą Jehowi to mówią dokładnie to samo co ty
                                                    lecz oni się nie zapierają swego wyznania
                                                    Czy to wstyd dla ciebie być ŚJ że nie masz odwagi się przyznać.
                                                    I już nie wciskaj że przestudiowałaś biblię kilka razy
                                                    bo nic z niej nie pojęłaś .
                                                    Tłumaczycie biblię na swój sposób wybierając to co wam pasuje
                                                    resztę odrzucacie twierdząc że to nieprawdziwe.
                                                    Jesteście fałszywymi nauczycielami i wilkami w owczej skórze.
                                                  • karbat Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 13.04.11, 20:02
                                                    skomar102 napisał:
                                                    > pocoo
                                                    > Zresztą na tym forum to prawie każdy wypiera się swego
                                                    > wyznania twierdząc że jest ateistą.
                                                    > Jak czasem przyjdą Jehowi to mówią dokładnie to samo co ty
                                                    > lecz oni się nie zapierają swego wyznania
                                                    > Czy to wstyd dla ciebie być ŚJ że nie masz odwagi się przyznać.

                                                    dedukujesz jak malorony w wierze

                                                    > Tłumaczycie biblię na swój sposób wybierając to co wam pasuje
                                                    > resztę odrzucacie twierdząc że to nieprawdziwe.
                                                    > Jesteście fałszywymi nauczycielami i wilkami w owczej skórze.

                                                    kiedy slyszales ostatnio twojego ksiedza opowiadajacogo o tym ,
                                                    -jak ryba polknela Jonasza ,
                                                    -jak starozytnych zydow wrzucono do ogniska i przezyl ,
                                                    pozniej nawet glodne lwy sie go nie chcialy zjesc .
                                                    -jak zydzi spaceruja po wodzie
                                                    -jak Jezus leczyl , wypedzal demony , zamieniajc je w swinie zabijajace sie przy upadku ze skarpy ...

                                                    Harry Potter to betka przy tej kato-wierze .
                                                  • skomar102 Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 13.04.11, 20:48
                                                    karbat napisał:


                                                    > dedukujesz jak malorony w wierze

                                                    >
                                                    > kiedy slyszales ostatnio twojego ksiedza opowiadajacogo o tym ,
                                                    > -jak ryba polknela Jonasza ,
                                                    > -jak starozytnych zydow wrzucono do ogniska i przezyl ,
                                                    > pozniej nawet glodne lwy sie go nie chcialy zjesc .
                                                    > -jak zydzi spaceruja po wodzie
                                                    > -jak Jezus leczyl , wypedzal demony , zamieniajc je w swinie zabijajace sie pr
                                                    > zy upadku ze skarpy ...
                                                    >
                                                    > Harry Potter to betka przy tej kato-wierze .

                                                    Czyżbyś i ty.........
                                                  • pocoo Re: Strzyżonego, Pan Bóg strzyże. 13.04.11, 21:06
                                                    skomar102 napisał:
                                                    > Czyżbyś i ty.........

                                                    Rozbawiłeś mnie.No cóż,Twoje ograniczenie daje o sobie znać.Ci ,którzy nie są katolikami to na pewno są Świadkami Jehowy bo znają Biblię,a każdy ateista jest komunistą.Brawo.
                                                    Katolicy wiedzą ,że istnieje Biblia i tylko tyle.Nawet na lekcji religii nie można już dzieciakom wcisnąć boskiego stworzenia świata i ulepienia człowieka z prochu ziemi.
                                                    Masz monopol na tłumaczenie Biblii?No i tak trzymaj.Zbyt dużo ludzie wiedzą aby im wcisnąć biblijne niedorzeczności.Lepiej niech nie wiedzą.Łatwiej ich strzyc.
                                                  • skomar102 Re: Strzyżonego, Pan Bóg strzyże. 13.04.11, 21:12
                                                    pocoo napisała:

                                                    > skomar102 napisał:
                                                    > > Czyżbyś i ty.........
                                                    >
                                                    > Rozbawiłeś mnie.No cóż,Twoje ograniczenie daje o sobie znać.Ci ,którzy nie są k
                                                    > atolikami to na pewno są Świadkami Jehowy bo znają Biblię,a każdy ateista jest
                                                    > komunistą.Brawo.
                                                    > Katolicy wiedzą ,że istnieje Biblia i tylko tyle.Nawet na lekcji religii nie mo
                                                    > żna już dzieciakom wcisnąć boskiego stworzenia świata i ulepienia człowieka z p
                                                    > rochu ziemi.
                                                    > Masz monopol na tłumaczenie Biblii?No i tak trzymaj.Zbyt dużo ludzie wiedzą aby
                                                    > im wcisnąć biblijne niedorzeczności.Lepiej niech nie wiedzą.Łatwiej ich strzyc
                                                    > .
                                                    Nic z tego co mi zarzucasz nie mówiłem a po za tym to piszesz głupoty.
                                                  • pocoo Re: Strzyżonego, Pan Bóg strzyże. 14.04.11, 07:27
                                                    skomar102 napisał:

                                                    > Nic z tego co mi zarzucasz nie mówiłem

                                                    Zarzucam Ci tylko ograniczenie.chociaz jest to politowania godne.Przeczytaj swój poprzedni i następny post.SAM SOBIE NIE WIERZYSZ.

                                                    a po za tym to piszesz głupoty.

                                                    A jakże.W zderzeniu z tym czego Ciebie nauczono siłą rzeczy piszę totalne głupoty.
                                                  • skomar102 Re: Strzyżonego, Pan Bóg strzyże. 14.04.11, 16:48
                                                    pocoo napisała:
                                                    > A jakże.W zderzeniu z tym czego Ciebie nauczono siłą rzeczy piszę totalne głupo
                                                    > ty.

                                                    w zderzeniu z tym jak uczy biblia to tak ty piszesz głupoty


                                                  • kalapek Re: Strzyżonego, Pan Bóg strzyże. 15.04.11, 16:54
                                                    skomar102 napisał:

                                                    > pocoo napisała:
                                                    > > A jakże.W zderzeniu z tym czego Ciebie nauczono siłą rzeczy piszę totalne
                                                    > głupo
                                                    > > ty.
                                                    >
                                                    > w zderzeniu z tym jak uczy biblia to tak ty piszesz głupoty

                                                    No tak ,ale ty może i czasem cytujesz Biblię .Ale najwyrażniej jej nie rozumiesz tkwiąc w Katolicyzmi e.
                                                  • skomar102 Re: Strzyżonego, Pan Bóg strzyże. 15.04.11, 19:08
                                                    kalapek napisał:
                                                    No tak ,ale ty może i czasem cytujesz Biblię .Ale najwyrażniej jej nie rozumies
                                                    > z tkwiąc w Katolicyzmi e.

                                                    Właśnie dlatego że rozumie jestem katolikiem

                                                  • kolter-xxl Re: Strzyżonego, Pan Bóg strzyże. 06.05.11, 00:42
                                                    skomar102 napisał:

                                                    > kalapek napisał:
                                                    > No tak ,ale ty może i czasem cytujesz Biblię .Ale najwyrażniej jej nie rozumies
                                                    > > z tkwiąc w Katolicyzmi e.
                                                    >
                                                    > Właśnie dlatego że rozumie jestem katolikiem

                                                    Katolikiem jesteś bo nic nie rozumiesz :))
                                                  • pocoo Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 13.04.11, 21:17
                                                    skomar102 napisał:

                                                    > pocoo
                                                    > Dobrze rozumiem co piszesz tylko nie rozumiem dlaczego
                                                    > to taka tajemnica twoje wyznanie.

                                                    Napisałam ale mi nie wierzysz.Zwisa mi to.

                                                    > Zresztą na tym forum to prawie każdy wypiera się swego
                                                    > wyznania twierdząc że jest ateistą.

                                                    Ty masz wizje za sprawą Ducha Świętego? No to masz wieści z najprawdziwszego źródła.

                                                    > Jesteście fałszywymi nauczycielami i wilkami w owczej skórze.

                                                    Kto wy?Dobrze ,że w swoim mniemaniu jesteś prawdziwym nauczycielem .A może strzyżoną owcą? A może sam strzyżesz?
                                                  • skomar102 Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 13.04.11, 21:23
                                                    pocoo napisała:
                                                    Napisałam ale mi nie wierzysz.Zwisa mi to.
                                                    >
                                                    Nie wierzę ci bo nie mówisz prawdy


                                                    > Ty masz wizje za sprawą Ducha Świętego? No to masz wieści z najprawdziwszego ź
                                                    > ródła.

                                                    wystarczy poczytac twoje słowa

                                                    > Kto wy?Dobrze ,że w swoim mniemaniu jesteś prawdziwym nauczycielem .A może strz
                                                    > yżoną owcą? A może sam strzyżesz?

                                                    Wy jehowi
                                                  • karbat Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 13.04.11, 21:42
                                                    skomar102 napisał:
                                                    > pocoo napisała:
                                                    > Napisałam ale mi nie wierzysz.Zwisa mi to.

                                                    > Nie wierzę ci bo nie mówisz prawdy

                                                    kato -wiara , a ... prawda .:o
                                                    wiara jest tylko wiara i NICZYM innym i taka pozostanie .
                                                    wiara ma tyle wspolnego z prawda, co wol z kareta .

                                                    > > Ty masz wizje za sprawą Ducha Świętego? No to masz wieści z najprawdziws
                                                    > zego źródła.

                                                    > wystarczy poczytac twoje słowa

                                                    > > Kto wy?Dobrze ,że w swoim mniemaniu jesteś prawdziwym nauczycielem .A moż
                                                    > e strzżoną owcą? A może sam strzyżesz?

                                                    > Wy jehowi

                                                    zaprawde powiadam wam ...
                                                    lepiej miec do czynenia z madrym jehowim, zydem, ateista, niz z glupim katolikiem
                                                    cos sie nie zgadza ...
                                                  • pocoo Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 14.04.11, 07:19
                                                    karbat napisał:


                                                    > zaprawde powiadam wam ...
                                                    > lepiej miec do czynenia z madrym jehowim, zydem, ateista, niz z glupim katoliki
                                                    > em
                                                    > cos sie nie zgadza ...

                                                    Wszystko się zgadza.To najprawdziwsza prawda.
                                                  • skomar102 Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 14.04.11, 16:44
                                                    karbat napisał:
                                                    > kato -wiara , a ... prawda .:o
                                                    > wiara jest tylko wiara i NICZYM innym i taka pozostanie .
                                                    > wiara ma tyle wspolnego z prawda, co wol z kareta .
                                                    >
                                                    Nie chcę mówić ile ty masz wspólnego z prawdą


                                                    > zaprawde powiadam wam ...
                                                    > lepiej miec do czynenia z madrym jehowim, zydem, ateista, niz z glupim katoliki
                                                    > em

                                                    Mówisz całkiem jak Jehowy



                                                  • pocoo Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 15.04.11, 09:54
                                                    skomar102 napisał:

                                                    > > zaprawde powiadam wam ...
                                                    > > lepiej miec do czynenia z madrym jehowim, zydem, ateista, niz z glupim ka
                                                    > toliki
                                                    > > em
                                                    >
                                                    > Mówisz całkiem jak Jehowy
                                                    >
                                                    Zastanów się.A może jak Anglikanin,Baptysta,Buddysta....masz cały alfabet do wyboru.
                                                    A tak na marginesie;
                                                    JPII dokładnie napisał jakie Bóg Chrześcijan nosi imię.Każdy,absolutnie każdy bóg ma imię.
                                                    Wg nehsy-Wolność.
                                                  • karbat Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 15.04.11, 10:48
                                                    pocoo napisała:
                                                    > A tak na marginesie;
                                                    > JPII dokładnie napisał jakie Bóg Chrześcijan nosi imię.Każdy,absolutnie każdy
                                                    >bóg ma imię.

                                                    > Wg nehsy-Wolność.

                                                    bog Wolnosc ... bez odpowiedzialnosci ...
                                                    musi pocwiczyc ,swoje boskie teorie, bredzenia rozbudowac

                                                    texty o bogu ojcu , jego synu swiatlosci i duchu ( niematerialny sens slowa jest dowodem na jego istnienie ) , wyselekcjonowane cytaty, subiektywna interpretacja textow obrzezanych ... daje mu boga na jakiego zaskluguje . kazdy wierca ma swojego , fakt .
                                                  • pocoo Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 15.04.11, 12:38
                                                    karbat napisał:

                                                    ... daje mu boga na jakiego zaskluguje . kazdy wie
                                                    > rca ma swojego , fakt .

                                                    Są również tacy,którzy mają wielu bogów.Szkoda ,ż ci wszyscy bogowie razem i osobno swoim owieczkom rozumu nie dają.Bóg biblijny dał rozum tylko Salomonowi a przy okazji nabuzował testosteronem.Łaskawy ten Bóg.
                                                  • nehsa Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 15.04.11, 12:58
                                                    Karbat!
                                                    O twojej cienkości intelektualnej świadczy m.in. twoje twierdzenie, że wykluczone jest istnienie sensu, BEZ DŹWIĘKU. Cały czas podtrzymujesz, że: "jak jest dźwięk, to jest i sens", a jak nima dźwięku, to nima i sensu.

                                                    A teraz znowu twoje epokowe spostrzeżenie: "bog Wolnosc ... bez odpowiedzialnosci ... ".
                                                    Karbat!
                                                    Treść twoich spostrzeżeń dowodzi, że z każdą sekundą rozumiesz coraz to mniej.
                                                  • skomar102 Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 15.04.11, 16:28
                                                    pocoo napisała:

                                                    > Zastanów się.A może jak Anglikanin,Baptysta,Buddysta....masz cały alfabet do wy
                                                    > boru.

                                                    Tylko Jehowi

                                                    > A tak na marginesie;
                                                    > JPII dokładnie napisał jakie Bóg Chrześcijan nosi imię.Każdy,absolutnie każdy b
                                                    > óg ma imię.

                                                    No to oświeć mnie jakie ma imię.





                                                  • pocoo Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 14.04.11, 07:42
                                                    skomar102 napisał:


                                                    > Nie wierzę ci bo nie mówisz prawdy
                                                    >
                                                    Nie wierzysz bo tak ci wygodnie.Ja wiem kim jestem i najmniej mnie interesuje co o mnie myślisz.

                                                    > wystarczy poczytac twoje słowa
                                                    >
                                                    Boisz się mnie? W główce Ci się nie mieści,że kobieta może zabierać głos na tematy religijne.


                                                    > Wy jehowi

                                                    Piekło otworzyło przed Tobą wrota. Jak można tak bluźnić przeciwko swojemy Bogu?
                                                    Przypisujesz ludziom rozmnożone imię swojego Boga pisane na dodatek małą literą?
                                                    Właściwie dla ciebie najważniejsza jest Maryja i JPII.Wierzysz w Boga tak jak na katolika przystało.
                                                  • nehsa Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 14.04.11, 15:38
                                                    Karbat!
                                                    Ja, już zarzucałem Ci złośliwość, ponieważ nie wierzyłem, że twoje możesz nie dostrzegać awizowanych przeze mnie, a oczywiście obecnych w słowie naszej mowy wartości, i różnic pomiędzy tymi wartościami.

                                                    Tym samym KARBAT, ja nie wierzę, abyś TY był tak głupi, a zatem uważam, że jesteś złośliwy, dlatego kontrargumentujesz BEZSENSEM.

                                                    Ale wybacz, przecież ja nie muszę, tego bezesnu komentować, toteż nie będę tego robił.
                                                  • skomar102 Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 14.04.11, 17:11
                                                    pocoo napisała:


                                                    > Nie wierzysz bo tak ci wygodnie.Ja wiem kim jestem i najmniej mnie interesuje
                                                    > co o mnie myślisz.

                                                    Nie wątpię że wiesz kim jesteś tylko nie chcesz
                                                    się do swojego wyznania przyznać.


                                                    > Boisz się mnie? W główce Ci się nie mieści,że kobieta może zabierać głos na tem
                                                    > aty religijne.

                                                    Wcale się nie boję, każdy może zabrać głos co nie znaczy że ja
                                                    się mam z tym się zgadzać.

                                                    > Piekło otworzyło przed Tobą wrota. Jak można tak bluźnić przeciwko swojemy Bogu
                                                    > ?
                                                    Moim Bogiem nie jest Jehowa.


                                                    > Właściwie dla ciebie najważniejsza jest Maryja i JPII.Wierzysz w Boga tak jak n
                                                    > a katolika przystało.

                                                    Moim Bogiem jest Bóg o którym mówi biblia
                                                    Stworzyciel Nieba i Ziemi
                                                    Bóg Abrahama Jakuba Izaaka
                                                  • karbat Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 14.04.11, 21:17
                                                    skomar102 napisał:

                                                    > Moim Bogiem jest Bóg o którym mówi biblia
                                                    > Stworzyciel Nieba i Ziemi
                                                    > Bóg Abrahama Jakuba Izaaka

                                                    to ten sam bog co starszych braci w wierze i Jezusa ... na czesc swojego boga ,
                                                    tak jak to robia jego powazni wyznawcy , wypadaloby dac sie obrzezac ,
                                                    a zamist do kosciola chodzic do synagogi ... w czym problem .
                                                  • skomar102 Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 15.04.11, 16:18
                                                    karbat napisał:
                                                    to ten sam bog co starszych braci w wierze

                                                    No tak to ten sam Bóg
                                                    Bo Bóg jest jeden wieczny.
                                                    I jeszcze jedno tak się pisze Bóg
                                                  • pocoo Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 15.04.11, 08:53

                                                    skomar102 napisał:

                                                    > Nie wątpię że wiesz kim jesteś tylko nie chcesz
                                                    > się do swojego wyznania przyznać.

                                                    Teraz dokładnie czuję to co kobiety przyznające się do czynienia czarów.
                                                    Umiesz czytać-jesteś czarownicą.Katolicki sąd.
                                                    >

                                                    > Moim Bogiem nie jest Jehowa.
                                                    >
                                                    > Moim Bogiem jest Bóg o którym mówi biblia
                                                    > Stworzyciel Nieba i Ziemi
                                                    > Bóg Abrahama Jakuba Izaaka

                                                    No i o czym mam z Tobą dyskutować? Ile masz lat?
                                                    Nieznajomość Prawa nie zwalnia od odpowiedzialności.
                                                  • skomar102 Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 15.04.11, 16:22
                                                    pocoo napisała:
                                                    No i o czym mam z Tobą dyskutować? Ile masz lat?
                                                    Nieznajomość Prawa nie zwalnia od odpowiedzialności.

                                                    To samo pytanie zadaję tobie.

                                                    No i o czym mam z Tobą dyskutować? Ile masz lat?
                                                    Nieznajomość Prawa nie zwalnia od odpowiedzialności.
                                                    Nic z biblii nie pojełaś
                                                  • pocoo Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 15.04.11, 19:23
                                                    skomar102 napisał:

                                                    > Nic z biblii nie pojełaś

                                                    Nie jestem pierwsza.Luter też nie mógł znieśc tej katolickiej gmatwaniny Biblii i katolickiego pieprzenia.
                                                    Czy wiesz ile jest tysięcy Kościołów i wyznań chrześcijańskich? Wszyscy wierzą w tego samego Boga i Syna Jego Jezusa Chrystusa.Wszyscy najlepiej interpretują Biblię i tylko oni głoszą prawdę,całą prawdę i gó... prawdę.
                                                  • skomar102 Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 15.04.11, 19:34
                                                    pocoo napisała:


                                                    > Czy wiesz ile jest tysięcy Kościołów i wyznań chrześcijańskich? Wszyscy wierzą
                                                    > w tego samego Boga i Syna Jego Jezusa Chrystusa.Wszyscy najlepiej interpretują
                                                    > Biblię i tylko oni głoszą prawdę,całą prawdę i gó... prawdę.

                                                    Tylko kościół katolicki naucza prawdy.
                                                  • pocoo Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 15.04.11, 20:25
                                                    skomar102 napisał:

                                                    > Tylko kościół katolicki naucza prawdy.

                                                    Ta cała prawda to ta trzecia o której pisałam.
                                                    Adwentyści tylko głosza prawdę.
                                                    Baptysci-tylko my.
                                                    Ewangelicy głoszą najprawdziwszą prawdę.Nie?
                                                    To może Kościól Zielonoświątkowy.Tak ,tylko im Duch Święty objawił najprawdziwszą prawdę?
                                                    Można tak w nieskończonośc wymieniać te zapewnienia o głoszeniu prawdy.
                                                    Kościół katolicki "na wejściu" mija się z prawdą.Katolik mądrzejszy od Boga zmienił Dekalog napisany ręką Boga na tablicach kamiennych.I to jest dyskwalifikacja .
                                                  • skomar102 Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 15.04.11, 20:44
                                                    pocoo napisała:
                                                    > Kościół katolicki "na wejściu" mija się z prawdą.Katolik mądrzejszy od Boga zm
                                                    > ienił Dekalog napisany ręką Boga na tablicach kamiennych.I to jest dyskwalifika
                                                    > cja .

                                                    Nie prawda nic katolicki kościół nie zmienił w bibli
                                                    a inne wyznania to i owszem

                                                  • kolter-xxl Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 06.05.11, 00:27
                                                    skomar102 napisał:

                                                    > pocoo napisała:
                                                    > Nie prawda nic katolicki kościół nie zmienił w bibli

                                                    No może i dobrze tłumaczą ,ale i tak olewają zawartość.

                                                    > a inne wyznania to i owszem

                                                    Inne ??
                                                  • kalapek Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 15.04.11, 16:51
                                                    skomar102 napisał:

                                                    Moim Bogiem jest Bóg o którym mówi biblia
                                                    > Stworzyciel Nieba i Ziemi
                                                    > Bóg Abrahama Jakuba Izaaka

                                                    Jahwe ,Jehowa ?
                                                  • skomar102 Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 15.04.11, 19:06
                                                    kalapek napisał:

                                                    Jahwe ,Jehowa ?

                                                    Nie ma w biblii katolickiej słowa Jehowa
                                                  • pocoo Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 15.04.11, 19:31
                                                    skomar102 napisał:

                                                    > Nie ma w biblii katolickiej słowa Jehowa
                                                    Katolicy potrafią tylko gęby drzeć"Niech żyje Papież"! Teraz drą się bo od ludzi zależy kiedy zrobią Jana Pawa II świętym. Olewasz to co napisał twój błogosławiony papież na temat imienia Boga.Walnij to sobie chociaż w google a będziesz wiedział o co chodzi zanim zrobisz z siebie większego cymbała.
                                                  • skomar102 Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 15.04.11, 19:39
                                                    pocoo napisała:
                                                    > Katolicy potrafią tylko gęby drzeć"Niech żyje Papież"

                                                    Nikt tak nie drze gęby jak ty, żeby chociaż w słusznej sprawie
                                                  • kolter-xxl Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 06.05.11, 00:41
                                                    skomar102 napisał:

                                                    > kalapek napisał:
                                                    >
                                                    > Jahwe ,Jehowa ?
                                                    >
                                                    > Nie ma w biblii katolickiej słowa Jehowa

                                                    Ta,ale w katolickiej encyklopedii wydanej w USA jest to imię podane jako prawdziwe imię boga Izraela , obstawiam każde pieniądze ze do tego boga mamrotał Jezus

                                                    Jehovah - Proper name of God in the Old Testament
                                                  • kolter-xxl Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 06.05.11, 00:35
                                                    skomar102 napisał:

                                                    > Moim Bogiem nie jest Jehowa.

                                                    To ciekawe jak twój ma na imię ??
                                                  • pocoo Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 07.05.11, 19:23
                                                    kolter-xxl napisał:

                                                    > skomar102 napisał:
                                                    >
                                                    > > Moim Bogiem nie jest Jehowa.
                                                    >
                                                    > To ciekawe jak twój ma na imię ??

                                                    Zeus?
                                                    Tęskniłam za Tobą ,bo Twoje komentarze są lepsze niż gaz rozweselający.
                                                  • kolter-xxl Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 08.05.11, 00:06
                                                    pocoo napisała:
                                                    > Zeus?
                                                    > Tęskniłam za Tobą ,bo Twoje komentarze są lepsze niż gaz rozweselający.

                                                    Ano
                                                  • pocoo Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 08.05.11, 09:04
                                                    kolter-xxl napisał:

                                                    > Ano

                                                    No dobrze, nie będę Ci prawiła komplementów "panie Sułku".
                                                  • kalapek Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 15.04.11, 16:56
                                                    skomar102 napisał:

                                                    > Wy jehowi

                                                    Skomar jezeli ona jest jehowitką to ty musisz byc w takim razie chińskim cesarzem .Nie masz pojecia czego nauczają jehowici ale równo po nich tu jedziesz zgodnie z zaleceniem wikarego ;)
                                                  • skomar102 Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 15.04.11, 19:15
                                                    kalapek napisał:
                                                    > Skomar jezeli ona jest jehowitką to ty musisz byc w takim razie chińskim cesarz
                                                    > em .Nie masz pojecia czego nauczają jehowici ale równo po nich tu jedziesz zgod
                                                    > nie z zaleceniem wikarego ;)


                                                    Ja chińskim cesarzem to nie jestem ale pocoo Jehowitą
                                                    to najprawdopodobniej tak,
                                                    No oni bardziej po kościele katolickim jadą

                                                  • pocoo Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 15.04.11, 20:29
                                                    skomar102 napisał:

                                                    > Ja chińskim cesarzem to nie jestem ale pocoo Jehowitą
                                                    > to najprawdopodobniej tak,
                                                    > No oni bardziej po kościele katolickim jadą
                                                    >
                                                    A jesteś ,jesteś cesarzem chińskim tak jak ja "Jehowitką". A pisz sobie o mnie co chcesz.
                                                  • skomar102 Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 15.04.11, 20:47
                                                    pocoo napisała:
                                                    > A jesteś ,jesteś cesarzem chińskim tak jak ja "Jehowitką". A pisz sobie o mnie
                                                    > co chcesz.

                                                    Nic złego nie piszę a twoje wyznanie to twoja sprawa
                                                    nie masz się czego krępować.
                                                  • kolter-xxl Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 06.05.11, 00:21
                                                    skomar102 napisał:

                                                    > pocoo napisała:
                                                    > > A jesteś ,jesteś cesarzem chińskim tak jak ja "Jehowitką". A pisz sobie
                                                    > o mnie
                                                    > > co chcesz.
                                                    >
                                                    > Nic złego nie piszę a twoje wyznanie to twoja sprawa
                                                    > nie masz się czego krępować.

                                                    Oj Skomar ale ty jesteś żałosny :((
                                                  • kolter-xxl Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 06.05.11, 00:44
                                                    skomar102 napisał:

                                                    Ja chińskim cesarzem to nie jestem ale pocoo Jehowitą
                                                    > to najprawdopodobniej tak,
                                                    > No oni bardziej po kościele katolickim jadą

                                                    Ta, jedno jest w tym pewne jesteś delikatnie mówiąc ; mało rozgarnięty :(
                                                  • kolter-xxl Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 06.05.11, 00:33
                                                    skomar102 napisał:


                                                    > Wy jehowi

                                                    Ale jajaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa :)))
                                                  • kolter-xxl Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 06.05.11, 00:31
                                                    skomar102 napisał:

                                                    > pocoo
                                                    > Dobrze rozumiem co piszesz tylko nie rozumiem dlaczego
                                                    > to taka tajemnica twoje wyznanie.

                                                    Czemu jesteś tak ograniczony :))

                                                    Z twoich słów widać jasno jak na dłoni kim jesteś

                                                    Kim ,sam ciekawym ??

                                                    > ty nie jesteś niewierząca bo ci którzy nie wierzą
                                                    > nie piszą takich głupot.

                                                    Aha :)))

                                                    > Zresztą na tym forum to prawie każdy wypiera się swego
                                                    > wyznania twierdząc że jest ateistą.

                                                    Czyli ateiści to wierzący ale w katolicyzmie nie praktykujący :))))))))))))))))))))

                                                    > Jak czasem przyjdą Jehowi to mówią dokładnie to samo co ty
                                                    > lecz oni się nie zapierają swego wyznania
                                                    > Czy to wstyd dla ciebie być ŚJ że nie masz odwagi się przyznać.

                                                    Ciekawe gdzie ty u niej widzisz styl SJ :))))))

                                                    > I już nie wciskaj że przestudiowałaś biblię kilka razy
                                                    > bo nic z niej nie pojęłaś .

                                                    Hehehhheh odezwał się znawca tematu :))))

                                                    > Tłumaczycie biblię na swój sposób wybierając to co wam pasuje
                                                    > resztę odrzucacie twierdząc że to nieprawdziwe.
                                                    > Jesteście fałszywymi nauczycielami i wilkami w owczej skórze.

                                                    Opowiedz nam o dekalogu zawartym w ks Wyjścia !
                                          • kolter-xxl Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 10.04.11, 21:49
                                            skomar102 napisał:

                                            > kolter-xxl napisał:
                                            > Sugerujesz e karol z Wadowic był nieświadomym katolikiem ?
                                            >
                                            > Ja nic nie sugeruje.
                                            > Jan Paweł 2 był bardziej świadomy wiary niż wszyscy
                                            > na tym forum razem wzięci.

                                            No chyba nie za bardzo wiadomo na czym ta jego świadomość miała polegać!! ale wątpliwe zeby budował tą świadomość na dekalogu.

                                            img155.imageshack.us/img155/9935/papafatima1.jpg
                                            • pocoo Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 11.04.11, 09:09
                                              kolter-xxl napisał:


                                              > No chyba nie za bardzo wiadomo na czym ta jego świadomość miała polegać!! ale
                                              > wątpliwe zeby budował tą świadomość na dekalogu.

                                              Jestem przekonana,że był świadom wszystkiego.Ta swiadomość i ostrożność pozwoliła mu dożyć starości a nie podzielić los poprzednika.Wystarczyło ,że powiedział słowo prawdy a znalazł się w niebezpieczeństwie.Najłagodniejsza była podpowiedź abdykacji.
                                              ABDYKACJA "OJCA ŚWIĘTEGO KTÓREGO POWOŁAŁ BÓG"?Katolik więcej może.
                                              Mierzył siły na zamiary.Szkoda mi go.Watykan to nie było jego miejsce.Po przemianach w Polsce, widać było u niego rozgoryczenie i olewanie wszystkiego.Tak chcą wierni,niech tak mają.Żal mi go jako człowieka.
                                              • skomar102 Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 11.04.11, 17:24
                                                pocoo napisała:

                                                > kolter-xxl napisał:
                                                >
                                                >
                                                > > No chyba nie za bardzo wiadomo na czym ta jego świadomość miała polegać!!
                                                > ale
                                                > > wątpliwe zeby budował tą świadomość na dekalogu.
                                                >
                                                > Jestem przekonana,że był świadom wszystkiego.Ta swiadomość i ostrożność pozwoli
                                                > ła mu dożyć starości a nie podzielić los poprzednika.Wystarczyło ,że powiedział
                                                > słowo prawdy a znalazł się w niebezpieczeństwie.Najłagodniejsza była podpowie
                                                > dź abdykacji.
                                                > ABDYKACJA "OJCA ŚWIĘTEGO KTÓREGO POWOŁAŁ BÓG"?Katolik więcej może.
                                                > Mierzył siły na zamiary.Szkoda mi go.Watykan to nie było jego miejsce.Po przemi
                                                > anach w Polsce, widać było u niego rozgoryczenie i olewanie wszystkiego.Tak chc
                                                > ą wierni,niech tak mają.Żal mi go jako człowieka.
                                                >
                                                Nie jest łatwo byc głową kościoła
                                                Nie mów że ci Go szkoda bo trudno w to uwierzyć
                                                Po drugie to jest świętym.
                                                • pocoo Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 13.04.11, 09:13
                                                  skomar102 napisał:

                                                  > Nie jest łatwo byc głową kościoła

                                                  Szczególnie katolickiego jeżeli chce się żyć.

                                                  > Nie mów że ci Go szkoda bo trudno w to uwierzyć

                                                  Cały czas dajesz dowody,że jesteś człowiekiem małej wiary.Nie interesuje mnie jego papiestwo.Żal mi go jako CZŁOWIEKA.

                                                  > Po drugie to jest świętym.

                                                  Masz prawo do wlasnego zdania.Bóg Ci to powiedział ,czy śmiertelni grzeszni ludzie?
                                                • kolter-xxl Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 06.05.11, 00:25
                                                  skomar102 napisał:

                                                  >Nie jest łatwo byc głową kościoła

                                                  Ano a do tego kościoła na wzór mafijny zbudowanego

                                                  > Nie mów że ci Go szkoda bo trudno w to uwierzyć
                                                  > Po drugie to jest świętym.

                                                  Świętym ? a niby za co ??
                                            • skomar102 Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 11.04.11, 17:15
                                              kolter-xxl napisał:

                                              > skomar102 napisał:
                                              >
                                              > > kolter-xxl napisał:
                                              > > Sugerujesz e karol z Wadowic był nieświadomym katolikiem ?
                                              > >
                                              > > Ja nic nie sugeruje.
                                              > > Jan Paweł 2 był bardziej świadomy wiary niż wszyscy
                                              > > na tym forum razem wzięci.
                                              >
                                              > No chyba nie za bardzo wiadomo na czym ta jego świadomość miała polegać!! ale
                                              > wątpliwe zeby budował tą świadomość na dekalogu.

                                              Budował na skale.
                                              • pocoo Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 13.04.11, 12:30
                                                skomar102 napisał:


                                                > > wątpliwe zeby budował tą świadomość na dekalogu.
                                                >
                                                > Budował na skale.

                                                Czy to znaczy,że olał kamienne tablice,na których "Bóg własnoręcznie wyrył Dekalog"?
                                              • kolter-xxl Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 06.05.11, 00:20
                                                skomar102 napisał:

                                                > Budował na skale.

                                                Ta, a od kiedy kupa to skała ?
                                  • pocoo Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 10.04.11, 09:17
                                    skomar102 napisał:


                                    > Ja nie oddaje hołdu obrazkowi tylko Bogu
                                    > a komu ktoś oddaje to nie moja sprawa
                                    >
                                    Chciałabym Ciebie zobaczyć w poranek Wielkanocny jak całujesz drewnianą figurkę.
                                    Ty nigdy nie całowałeś obrazka,medalika czy figurki.Wszystko ręką ludzką lub maszyną zrobione.
                                    • skomar102 Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 10.04.11, 12:40
                                      pocoo napisała:

                                      > skomar102 napisał:
                                      >
                                      >
                                      > > Ja nie oddaje hołdu obrazkowi tylko Bogu
                                      > > a komu ktoś oddaje to nie moja sprawa
                                      > >
                                      > Chciałabym Ciebie zobaczyć w poranek Wielkanocny jak całujesz drewnianą figurkę
                                      > .
                                      Nie ma takiego zwyczaju.
                                      A w poranek Wielkanocny to jeśli wstanę rano to pójdę
                                      na msze rezurekcyjną a jak nie to później.

                                      > Ty nigdy nie całowałeś obrazka,medalika czy figurki.Wszystko ręką ludzką lub ma
                                      > szyną zrobione.

                                      O ile już to krzyż w Wielki Piątek i już się nie nabijaj.

                                      • kolter-xxl Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 10.04.11, 15:43
                                        skomar102 napisał:

                                        > O ile już to krzyż w Wielki Piątek i już się nie nabijaj.

                                        No to jesteś bałwochwalcą .
                                        • skomar102 Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 10.04.11, 18:42
                                          kolter-xxl napisał:
                                          No to jesteś bałwochwalcą .

                                          krzyż jest znakiem chrześcijan .
                                          Popatrz co mówi list do Galatów

                                          4 Co do mnie, nie daj Boże, bym się miał chlubić z czego innego, jak tylko z krzyża Pana naszego Jezusa Chrystusa, dzięki któremu świat stał się ukrzyżowany dla mnie, a ja dla świata.
                                          • kolter-xxl Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 10.04.11, 21:51
                                            skomar102 napisał:

                                            > kolter-xxl napisał:
                                            > No to jesteś bałwochwalcą .
                                            >
                                            > krzyż jest znakiem chrześcijan .
                                            > Popatrz co mówi list do Galatów

                                            > 4 Co do mnie, nie daj Boże, bym się miał chlubić z czego innego, jak tylko z kr
                                            > zyża Pana naszego Jezusa Chrystusa, dzięki któremu świat stał się ukrzyżowany d
                                            > la mnie, a ja dla świata.

                                            Kolego cytujesz mi z oryginalnego tłumaczenia ?? Bo akurat użyte w ewangeliach słowo stauros nie koniecznie oznacza krzyż

                                            img124.imageshack.us/img124/5750/stauros6tp.png
                                            • skomar102 Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 11.04.11, 17:17
                                              kolter-xxl napisał:

                                              > skomar102 napisał:
                                              >
                                              > > kolter-xxl napisał:
                                              > > No to jesteś bałwochwalcą .
                                              > >
                                              > > krzyż jest znakiem chrześcijan .
                                              > > Popatrz co mówi list do Galatów
                                              >
                                              > > 4 Co do mnie, nie daj Boże, bym się miał chlubić z czego innego, jak tylk
                                              > o z kr
                                              > > zyża Pana naszego Jezusa Chrystusa, dzięki któremu świat stał się ukrzyżo
                                              > wany d
                                              > > la mnie, a ja dla świata.
                                              >
                                              > Kolego cytujesz mi z oryginalnego tłumaczenia ?? Bo akurat użyte w ewangeliach
                                              > słowo stauros nie koniecznie oznacza krzyż

                                              A co oznacza ; pal ;
                                              • kolter-xxl Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 06.05.11, 00:24
                                                skomar102 napisał:

                                                > A co oznacza ; pal ;

                                                Przede wszystkim , według tłumaczenia słownika polsko greckiego z 1964 roku img124.imageshack.us/img124/5750/stauros6tp.png
                                        • nehsa Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 10.04.11, 18:43
                                          Do każdego papieża, i do każdego katolickiego księdza, odnoszą się słowa:
                                          Ew. Ew. św. Mateusza 18/6 św. Marka 9/42 św. Łukasza 17/1-2
                                          „Ktoby zaś zgorszył jednego z tych małych, którzy we Mnie uwierzą, pożyteczniejby mu było, aby zawieszony był kamień na szyi jego, a utopiony został w głębokości morskiej.”
                                          • pocoo Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 10.04.11, 20:46
                                            nehsa napisał:

                                            > Do każdego papieża, i do każdego katolickiego księdza, odnoszą się słowa:
                                            > Ew. Ew. św. Mateusza 18/6 św. Marka 9/42 św. Łukasza 17/1-2
                                            > „Ktoby zaś zgorszył jednego z tych małych, którzy we Mnie uwierzą, pożyte
                                            > czniejby mu było, aby zawieszony był kamień na szyi jego, a utopiony został w g
                                            > łębokości morskiej.”


                                            Cytowałam te słowa wiele razy, i co?A no nic.
                                            Czy katolicy wiedzą co oznacza zgorszenie?Mówią,że ksiądz to też człowiek i rozgrzeszają go z kobiet,dzieci,pedofilii,dziwek,pijaństwa i hazardu.Ze skargą do biskupa lecą gdy ksiądz wyciąga od nich za dużo pieniędzy.Co ich obchodzi ilu papieży zmarło na kiłę?
                                            Nie gorszą się bo jak księdzu wolno to im też.
                                            • nehsa Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 10.04.11, 21:31
                                              pocoo napisała:
                                              że, " nehsa napisał:
                                              > > Do każdego papieża, i do każdego katolickiego księdza, odnoszą się słowa:
                                              > > Ew. Ew. św. Mateusza 18/6 św. Marka 9/42 św. Łukasza 17/1-2
                                              > > „Ktoby zaś zgorszył jednego z tych małych, którzy we Mnie uwierzą,
                                              > pożyteczniejby mu było, aby zawieszony był kamień na szyi jego, a utopiony został w głębokości morskiej.”

                                              >
                                              > Cytowałam te słowa wiele razy, i co?A no nic.
                                              > Czy katolicy wiedzą co oznacza zgorszenie?Mówią,że ksiądz to też człowiek i roz
                                              > grzeszają go z kobiet,dzieci,pedofilii,dziwek,pijaństwa i hazardu.Ze skargą do
                                              > biskupa lecą gdy ksiądz wyciąga od nich za dużo pieniędzy.Co ich obchodzi ilu p
                                              > apieży zmarło na kiłę?
                                              > Nie gorszą się bo jak księdzu wolno to im też."

                                              ***Co w Nauce Ojca, oznacza wyraz, "zgorszenie"?

                                              Odpowiedź na to pytanie, jest zawarta w słowach:"Ktoby zaś zgorszył jednego z tych małych, którzy we Mnie uwierzą,", i odnosi się do tych ludzi, którzy rozpowszechniają kłamstwa w jakikolwiek sposób zaprzeczające, aby posłany na świat, Jedyny Syn Jedynego Ojca, Którego to Syna Imię brzmi, Światłość, miał być Drugim Bogiem, Drugą Istotą Boską.

                                              I ten wyraz, "zgorszenie", odnosi się, tylko do takich zachowań,takiego postępowania. A nie do takich przykładów, jak podajesz.
                              • pocoo Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 10.04.11, 09:34
                                skomar102 napisał:
                                > Obrazki nie są Bogami tylko wizerunkiem.

                                Słyszałam to wiele razy.
                                Widziałam jak na Jasnej Górze w czasie odsłaniania obrazu wierni padają na twarz.Muszą mieć nieźle pomieszane w głowie aby na kolana i twarz padać przed obrazem namalowanym przez kogoś tam.
                                Jak już napisał kolter ,w Kościele katolickim koronuje się obrazy i kawałki drewna lub gipsu.Po co?Po to aby "wizerunek" był bardziej błyszczący?Widać gołym okiem co wierni z "wizerunkami" i przed tymi "wizerunkami "wyczyniają.Wierni wiedzą swoje,duchowni swoje i się kręci.Jak za słabo się kręci bo ksiądz jest hazardzistą to "wizerunek" zaczyna płakać krwawymi łzami.Przezroczyste mogłyby ujść uwadze wiernych.

                                • nehsa Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 10.04.11, 10:33
                                  No popatrz, co o praktykach religijnych, mówi Nauka Wszechmogącego Ojca, Pierwszej Istoty Boskiej:
                                  "A gdy się modlisz, nie bądź jako obłudnicy;
                                  albowiem się oni radzi w świątyniach, i na rogach ulic stojąc, modlą,
                                  aby byli widziani od ludzi;
                                  powiadam wam, iż odbierają zapłatę swoją."

                                  "Ale ty, gdy się modlisz, wejdź do komory swojej,
                                  a zawarłszy drzwi
                                  , módl się do Ojca, Który jest w skrytości;
                                  a Ojciec, Który widzi w skrytości, odda ci jawnie."
                                  "A modląc się nie bądźcie wielomówni, albowiem gadatliwi mniemają,
                                  że dla swej wielomówności wysłuchani będą."
                                  "Nie bądźcież tedy im podobni, gdyż wie Ojciec, czego potrzebujecie,
                                  pierwej niżbyście wy Go prosili."


                                  Modlitwa do Ojca, prośba zawarta w "OJCZE NASZ", to prośba o CHLEB PRAWDZIWY.
                                  Ew.św.Jana 6/32-35
                                  "Rzekł im Pan:
                                  Nie Mojżeszci wam dał chleb z nieba, ale Ojciec Mój daje wam chleb on prawdziwy."
                                  "Albowiem chleb Boży ten jest, który zstępuje z nieba, i żywot daje światu."
                                  "Tedy rzekli Nauczycielowi:
                                  Panie! Daj nam zawsze tego chleba."
                                  "I rzekł im Pan:
                                  Jamci jest On Chleb żywota; kto do mnie przychodzi, łaknąć nie będzie,
                                  a kto uwierzy we Mnie, nigdy pragnąć nie będzie."


                                  Póki co, czyli po upływie ponad dwóch tysięcy lat, polska, katolicka, księża gawiedź, uczy wyznawców, aby prosili Wiekuistego Ojca, o chleb powszedni.(Sic!)
                                  Takiej to ideologii, uczą w polskiej, katolickiej teologii.
                                  Ciemniactwo, ciemnota, chciwość i PYCHA, dlatego rozum w Polsce zdycha.
                                • skomar102 Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 10.04.11, 12:43
                                  pocoo napisała:

                                  > skomar102 napisał:
                                  > > Obrazki nie są Bogami tylko wizerunkiem.
                                  >
                                  > Słyszałam to wiele razy.
                                  > Widziałam jak na Jasnej Górze w czasie odsłaniania obrazu wierni padają na twa
                                  > rz.Muszą mieć nieźle pomieszane w głowie aby na kolana i twarz padać przed obra
                                  > zem namalowanym przez kogoś tam.
                                  > Jak już napisał kolter ,w Kościele katolickim koronuje się obrazy i kawałki dre
                                  > wna lub gipsu.Po co?Po to aby "wizerunek" był bardziej błyszczący?Widać gołym o
                                  > kiem co wierni z "wizerunkami" i przed tymi "wizerunkami "wyczyniają.Wierni wie
                                  > dzą swoje,duchowni swoje i się kręci.Jak za słabo się kręci bo ksiądz jest haza
                                  > rdzistą to "wizerunek" zaczyna płakać krwawymi łzami.Przezroczyste mogłyby ujść
                                  > uwadze wiernych.
                                  >
                                  A to w jakim celu byłaś na Jasnej Górze żeby zobaczyć
                                  zachowanie katolików
                                  • nehsa Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 10.04.11, 13:40
                                    Pocoo, wiem, że głupio Ci się przyznać, że za pokutę.
                                    • karbat Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 11.04.11, 13:18
                                      nehsa napisał:

                                      > Pocoo, wiem, że głupio Ci się przyznać, że za pokutę.

                                      ... podobno w kosciolach mozna sie doszukac , jakis wartosci , dziel sztuki . Zobaczyc jak mysleli budowali nasi przodkowie itd .Probowalem sobie to kiedys poogladac , to porownywac z podobnymi rzeczami na zachodzie ... z tego samego okresu .

                                      - koscielne -kato wartosci , madrosci ... zalatuja do dzis sredniowieczem .
                                      -sztuka , jest pare , nielicznych rodzynek w kosciolach , w morzu kiczu i badziewia .
                                      -w kosciolach smierdzi ,doslownie , np. Mariacki w Krakowie ,
                                      -wspolczesne koscioly w Polsce ... architektura itp ,nowoczesne stodoly do trzepania kasy .

                                      NIC w nich nie ma , ciekawego , wartosciowego , madrego .
                                      od takie odkrywanie swiata , dla bogobojnych chcacych isc do nieba , chcacych zyc wiecznie

                                      • nehsa Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 11.04.11, 14:55
                                        I bidulka sunęła w czasie ty pokóty na kolankach, jak se pomyśle, to łzy same...
                                      • nehsa Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 12.04.11, 14:21
                                        KARBAT!
                                        W trosce o humanitarny rozwój transplantologii, zwróciłem na forach uwagę, że polskie regulacje prawne w tej dziedzinie, są równoznaczne z PRAWEM KANIBALA, i wyjaśniłem też, dlaczego tak jest.

                                        W dziesiątkach moich postów, zwracam także twoją uwagę, na FAKT:
                                        Dopóki żyjemy na tym świecie, bez trudu wnioskujemy, że:
                                        1./ proces myślenia człowieka, jest od nas niezależny,
                                        2./ sens uzyskiwany w trakcie tego procesu, jest niemożliwy do spenetrowania.
                                        3./ temu samemu sensowi, wypowiadanemu z naszych ust, nie możemy przypisać, jakichkolwiek cech zależności od nas, a co najwyżej, tylko decydujemy o jego wypowiedzeniu.
                                        4./ sens, wypowiadany z naszych ust, jest niematerialny.

                                        Dzieje się tak, i tak jest dlatego, że myślimy, dzięki wykorzystywaniu PRACY OFIAROWANEJ NAM PRZEZ STWÓRCĘ, NIEMATERIALNEJ CZĄSTKI SAMEGO SIEBIE, ŚWIATŁOŚCI=DUCHA.

                                        O tym, że jesteśmy ludźmi, nie decyduje ciało, dlatego śmierć ciała człowieka, nie jest równoznaczna ze śmiercią człowieka.

                                        Karbat!
                                        Stwórca-Bóg, w godzinę naszej śmierci, nie zabija SAMEGO SIEBIE, i tej ofiarowanej cząstki SAMEGO SIEBIE, nie zabiera spowrotem. Zatem nie martw się, nie umrzesz wszystek.

                                        Zacznij chłopie samodzielnie myśleć, i nie bój się, Nauka Ojca(Boga), nie nakłania do żadnej religii. Jest, wzorcem prawa.
                                        • karbat Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 13.04.11, 12:16
                                          nehsa napisał:
                                          > Dopóki żyjemy na tym świecie, bez trudu wnioskujemy, że:
                                          > 1./ proces myślenia człowieka, jest od nas niezależny,

                                          to jasne ,to twoj osobisty duch nadaje do twojego mozgu na falach ultrakrotkich

                                          > 2./ sens uzyskiwany w trakcie tego procesu, jest niemożliwy do spenetrowania.

                                          jak to nie , bezsensowne myslenie, skutkuje bezsensownym...sensem , to chyba jasne :)

                                          > 3./ temu samemu sensowi, wypowiadanemu z naszych ust, nie możemy przypis
                                          > ać, jakichkolwiek cech zależności od nas, a co najwyżej, tylko decydujemy o jeg
                                          > o wypowiedzeniu.

                                          na sens wypowiedzi debila (chorego czlowieka), ma wplyw ... jego duch ... debil ...
                                          oj nehsa .

                                          > 4./ sens, wypowiadany z naszych ust, jest niematerialny.

                                          tak , no i co z tego ...
                                          sens szczekania psa jest tez niematerialny ,
                                          sens dzwiekow instrumentow podobnie ... wg ciebie to sprawa DUCHA hehehehe

                                          > Dzieje się tak, i tak jest dlatego, że myślimy, dzięki wykorzystywaniu PRACY OF
                                          > IAROWANEJ NAM PRZEZ STWÓRCĘ, NIEMATERIALNEJ CZĄSTKI SAMEGO SIEBIE, ŚWIATŁOŚCI=DUCHA.

                                          > O tym, że jesteśmy ludźmi, nie decyduje ciało, dlatego śmierć ciała człowieka,
                                          > nie jest równoznaczna ze śmiercią człowieka.

                                          ciekaw jestem twojej egzystencji jako czlowieka ... bez ciala ,
                                          bedziesz sie wloczyc po nocach i straszyc ...innych hehehe

                                          > Karbat!
                                          > Stwórca-Bóg, w godzinę naszej śmierci, nie zabija SAMEGO SIEBIE, i tej ofiarowa
                                          > nej cząstki SAMEGO SIEBIE, nie zabiera spowrotem. Zatem nie martw się, nie umrzesz wszystek.

                                          nehsa, kolejnym ... prorokiem ... ,
                                          dajesz gwarancje, poniesiesz konsekwencje twojego stwierdzenia ....bekniesz za to ,
                                          jak sie twoje przepowiednie nie sprawdza ... nie ...
                                          jestes tak samo wiarygodny jak tysiace prorokow przed toba . olac to mozna .

                                  • pocoo Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 13.04.11, 09:05
                                    skomar102 napisał:


                                    > A to w jakim celu byłaś na Jasnej Górze żeby zobaczyć
                                    > zachowanie katolików

                                    Gościłam u przyjaciół w Częstochowie.Słyszalam o Jasnej Górze i Paulinach "plotki i ploteczki"ze smaczkiem.Ponieważ nie interesują mnie plotki więc postanowiłam wyrobić sobie swoje zdanie.Przez 7 tygodni zaglądalam w zakamarki budynków na Jasnej Górze.Nie sama bo to zbyt niebezpieczne.Widziałam zachowanie pielgrzymów w KNMP i zakonników w pokoju po prawej stronie przed zejściem do kaplicy wewnątrz budynku, którzy odslaniali obraz w towarzystwie dwóch panienek.Nie prowokuj mnie.
      • karbat Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 07.04.11, 21:28
        nehsa napisał:
        > I treściami nauki judaizmu, i świadectw nieskończenie racjonalnej Nauki Jedyneg
        > o Ojca(BOGA), poinformowałem, że Imię Syna(Boga), brzmi: ŚWIATŁOŚĆ.

        > ewangelia sfientego Jasia ;
        >47."A jeżliby kto słuchał słów Moich, a nie uwierzyłby, Ja go nie sądzę;
        > bom nie przyszedł, żebym sądził świat, ale żebym zbawił świat."

        > Pocoo, m.in. napisałaś:
        >> " WIEM , ze KONKRETNIE nie odpowiesz ... bedziesz lac wode i bic swoja piane ."

        > Ja, nie leje wody i w przeciwieństwie do Was, nieomal WSZYSTKICH, nie bije pia
        > ny.
        > Jeżeli masz jakieś pytania, odnoszące się do wiedzy zawartej w Nauce Ojca, będę
        > się starał sensownie odpowiedzieć, ale Ty stawiaj precyzyjne pytania, które nie wymagają >godzin pisaniny.

        nehsiu jestes orginalem na FR i... dobrze , powtarzam lejesz wode , bijesz piane i nie odpowiadasz na konkretne pytania !. nie rozumiesz pytania wiec powtorze .

        cytujesz , piszesz , tlustym drukiem ! , ze bozia , SWIATLOSC czy jak jej tam , przyszla nie sadzic , ale ZBAWICi swiat , po raz trzeci PYTAM , po co ona przyszla , skoro swiata nie zbawila .
        obiecala i sie stlenila ... na kim chciala zrobic wrazenie tym gadaniem o zbawieniu swiata ?
        chciala zrobic wrazenie na samej sobie , czy tylko na tobie ....wiem , ze nie odpowiesz na to pytanie ;) .

        pisanie o bytach niesmiertelnych jest ... jak pisanie o przygodach Guliwera ... i NIC wiecej .
        nehsa pisz na FS , podziel sie swoimi spostrzezeniami, doswiadczeniami z twojego bogatego zycia ,bedzie mowa o rzeczach ktore moga byc weryfikowane , sprawdzalne , bedzie sie o co sprzeczac ;) .
        • nehsa Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 08.04.11, 07:36
          karbat m.in. napisał:
          "cytujesz , piszesz , tlustym drukiem ! , ze bozia , SWIATLOSC czy jak jej tam
          > , przyszla nie sadzic , ale ZBAWICi swiat , po raz trzeci PYTAM , po co ona przyszla , skoro swiata nie zbawila .
          > obiecala i sie stlenila ... na kim chciala zrobic wrazenie tym gadaniem o zbawieniu swiata ?
          > chciala zrobic wrazenie na samej sobie , czy tylko na tobie ....wiem , ze nie odpowiesz na to pytanie ;) ."

          ***A cegój, jo by nie łodpowiedzioł?

          W jakim celu Syn Ojca, ŚWIATŁOŚĆ przyszedł na świat?

          Aby obdarować nas Nauką Ojca, której to Nauki przestrzeganie, skutkuje nabyciem przez nas prawa podążania do WOLNOŚCI, czyli do Jedynego Ojca, do Którego to Ojca, czyli do WOLNOŚCI, będziemy dążyć ZAWSZE, i nigdy nam to dążenie się nie znudzi.

          Karbat!
          To, jak sobie religijni pisarze i przepisywacze i wszelkiej maści modyfikatorzy ewangelijnych tekstów, komponowali-zakłamywali treści w Czterech Ewangeliach, co robią po dzień dzisiejszy, to inna para kaloszy.

          Nauczyciel(Bóg), nie był Zbawcą, tylko był dla nas WYBAWCĄ, spod intelektualnej kurateli wszelkiej maści zas...ych autoryjtetów, którzy od wieków lansują, a rządząca gawiedź wdraża własne, niesprawiedliwe wzorce etyczne.

          I do dnia dzisiejszego, ta kołtuńska hołota, którą oglądamy m.in., na gdańskim areopagu, nie potrafi zdefiniować żadnej z fundamentalnych wartości. A Konstytucja, jest regulaminem bezprawnego burdelu.
          • karbat Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 08.04.11, 18:33
            nehsa wyluzuj , mozna odniesc wrazenie , ze ciebie miano na mysli mowiac ;
            " religia ... to opium dla ludu " ....

            twoj i inne bogi to nic innego jak (ty) i LUDZIE , wkladajacy swoje slowa , mysli , fantazje , iluzje , nieweryfikowalnym bytom niematerialnym . zwidom .
            Piszesz , mowisz o bogu ... tworzysz go sobie , lub ubogacasz go tekstami takich jak ty wiercow . i NIC wiecej .

            nie wiem na jakiej podstawie nazywasz cytowane przez siebie postacie , Janami , Mateuszami itd . - to sa imiona fikcyjne , wymyslone , NIE WIEMY kto jest autorem Ewangeli .
            Uzywajac tych imion wpisujesz sie tradycje kosciola katolikow, imion wyssanych z palucha wielebnych cwaniakow .... cos sie nie zgadza ...
            • nehsa Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 08.04.11, 21:37
              KARBAT!
              Gdyby cuda, nie zostały potwierdzone przez DWÓCH NIEZALEŻNYCH OD SIEBIE ŚWIADKÓW, I TO ŚWIADKÓW SOBIE WROGICH, czyli Uczniów Syna(Boga) ŚWIATŁOŚCI, i ówczesnych, żydowskich nauczonych w piśmie ,i gdyby, Cudotwórca nie zmartwychwstał, i nie wniebowstąpił, to nie zainteresowałbym się Nauką Ojca(Boga).

              Nauka Ojca(Boga), zawiera wiedzę, której nie da się zakłamać.
              Można w Jej świadectwach pisanych tolerować kłamstwa, ale taki prosty chłopek-roztropek, jak ja, daje sobie z nimi radę, ponieważ racjonalnymi argumentami te kłamstwa unicestwiam.
              I popatrz, zdemaskowałem bożka Jezusa, i bożka Maryje. I nic, już tych bożków nie uratuje.

              Szkoda, że tępa, bałwochwalcza i zawistna kapłańska gawiedź, nie docenia mojego dorobku. Ale dla nich najważniejsza jest KASA i AUTORYTET wśród ogłupionego przez nich, i pogardzanego przez nich katolickiego motłochu. KTÓREGO JA BRONIĘ.
              • karbat Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 09.04.11, 13:23
                potwierdzone cuda ... o czym ty nehsa ... piszesz -majaczysz , co ta sa potwierdzone cuda ?.
                jak sie cuda weryfikuje , potwierdza . Cud - kategoria pojecie z zycia wiercow i ich NIE da sie potwierdzic ! .

                > Nauka Ojca(Boga), zawiera wiedzę, której nie da się zakłamać.
                > Można w Jej świadectwach pisanych tolerować kłamstwa, ale taki prosty chłopek-r
                > oztropek, jak ja, daje sobie z nimi radę, ponieważ racjonalnymi argumentami te
                > kłamstwa unicestwiam.
                > I popatrz, zdemaskowałem bożka Jezusa, i bożka Maryje. I nic, już tych bożków nie uratuje.

                ;) nie potrzebowales nic demaskowac , bozki Jezusy , Maryje nie istnialy, bo istniec nie mogly , kazde dziecko to wie . to postacie ze swiata wiary i NIC wiecej .
                ( nie wykluczam istnienia zydowki Miriam, czy jakies Jezusa , charyzmatycznego wsiowego proroka , dazacego do wladzy z racji pochodzenia swego klanu ) .

                > Szkoda, że tępa, bałwochwalcza i zawistna kapłańska gawiedź, nie docenia mojego
                > dorobku. Ale dla nich najważniejsza jest KASA i AUTORYTET wśród ogłupionego p
                > rzez nich, i pogardzanego przez nich katolickiego motłochu. KTÓREGO JA BRONIĘ.

                nehsa jestes nawiedzony ;) , zalezy ci na uznaniu koloratkowej mafii .. tak nisko sie cenisz ...
                dlaczego bronisz ( jak to okreslasz ) katolicki motloch .. ? , dostaja to , na co zasluguja , nikt ich nie zmusza do przyjmowania wielebnych kato-prawd .

                • nehsa Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 09.04.11, 13:50
                  karbat m.in., napisał:
                  > potwierdzone cuda ... o czym ty nehsa ... piszesz -majaczysz , co ta sa potwierdzone cuda ?.
                  > jak sie cuda weryfikuje , potwierdza . Cud - kategoria pojecie z zycia wiercow
                  > i ich NIE da sie potwierdzic ! .

                  ***Karbat!
                  Poświęć chociaż trochę krytycznej uwagi Czterem Ewangeliom.
                  Są one kompilacją wiedzy, której autorami byli:

                  1./ Najwcześniejszymi autorami PIERWSZEJ I JEDYNEJ EWANGELII, byli obrani przez Syna Ojca Uczniowie-Apostołowie. I tylko ich świadectwa pisane, były wiarygodne.

                  2. Ówcześni żydowscy nauczeni w piśmie, czyli potrafiący pisać, którzy w świadectwach pisanych przez Uczniów Syna(Boga), zakłamali tożsamość Nauczyciela(Boga), i dopisali do nich fikcyjną postać izraelskiego żyda imieniem Jezus - syna człowieczego.
                  Piszę o tym obszerniej w wątku "Zdrada, czy kłamstwo Judasza?"

                  3./Ówcześni, wczesno-katoliccy kapłani, którzy diametralnie zmienili rodowód Jezusa.
                  Piszę o tym obszerniej również w wątku, "Zdrada, czy kłamstwo Judasza?"

                  Karbat!
                  Nikt, nie ma możliwości, aby zakwestionować fakt czynienia cudów przez Syna(Boga) Ojca(Boga). I nikt nie ma żadnych szans, aby racjonalnie zakwestionować FAKT JEGO ZMARTWYCHWSTANIA. Ja, nie widzę do tego podstawy. Antypatia, to nie podstawa.
                • nehsa Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 09.04.11, 14:36
                  Karbat m.in. napisal:
                  "nehsa jestes nawiedzony ;) , zalezy ci na uznaniu koloratkowej mafii .. tak nisko sie cenisz ...
                  > dlaczego bronisz ( jak to okreslasz ) katolicki motloch .. ? , dostaja to , na
                  > co zasluguja , nikt ich nie zmusza do przyjmowania wielebnych kato-prawd ."

                  ***Kiedy człowieka upodlamy, bądź człowiek sam siebie upodla?

                  Upodlenie, i samo upodlenie człowieczeństwa następuje wówczas, i tylko wówczas, kiedy ludzie oddają cześć boską równym sobie, czyli ludziom, albo pseudowyobrażeniom Boga gorszej jakości od nich. (przedmiotom, zwierzętom, zjawiskom, itd,itp.)

                  Polscy katolicy, po upływie ponad tysiąca lat dominacji tej, obłudnej religii Judasza w Polsce, są traktowani przez nie rozumiejących Nauki Ojca(Boga) polskich księży tak, jak narzędzia, jak wytresowane wierne, a bezmyślne psy.

                  Księża mafia, jest najstraszliwszym pasożytem na ciele Narodu, a w przeważającej mierze katolicki Naród nie zdaje sobie sprawy z tego zagrożenia i jeszcze piłuje gałąź, na której wszyscy siedzimy.

                  Przecież ja, występuję przeciwko głupocie, a więc w interesie WSZYSTKICH. Totez twoje oskarżenie, jest nie słuszne.

                  Karbat!
                  Racz zauważyć, że SOLIDARNOŚĆ, o której od lat kilkunastu powtarzam, to wartość fundamentalna i uniwersalna. I zachód to dostrzegł,i to katolicki zachód.
                  W Watykanie, coraz częściej eksponuję się Syna(Boga) Ojca(Boga), jako ŚWIATŁOŚĆ, ale w Polsce, wierne Judaszowi katabasy wolą Jezusa i Maryje.

                  Polski, katolicki kler, to psy Judasza, który degeneruje nauką Judasza katolickie społeczeństwo i państwo.
                  Takim spektakularnym przykładem tego narastającego zagrożenia, jest na tym forum oszołom, który faktu samo upodlania się nie jest w stanie dostrzedz.

                  A wystarczy pomijając wszystko, co ja piszę, zapytać w głębi siebie samego?

                  Czy to jest zgodne z Nauką Doskonałego i Wszechmogącego Ojca(Boga), aby Jego Syn mógł korzystać z ludzkiego pośrednictwa w przyjściu na świat?
              • pocoo Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 09.04.11, 22:43
                nehsa napisał:

                > Szkoda, że tępa, bałwochwalcza i zawistna kapłańska gawiedź, nie docenia mojego
                > dorobku. Ale dla nich najważniejsza jest KASA i AUTORYTET wśród ogłupionego p
                > rzez nich, i pogardzanego przez nich katolickiego motłochu. KTÓREGO JA BRONIĘ.
                >
                Jesteś dublerem Don Kichota ,czy co?
                • nehsa Re: Strzeżonego, Pan Bóg strzeże. 09.04.11, 22:55
                  pocoo napisała:
                  Jesteś dublerem Don Kichota ,czy co?

                  ***Rożnica w arsenałach, zatem istotna.

                  --------
                  forum.gazeta.pl/forum/w,95102,112804255,112804255,Unicestwienie_bozka_Jezusa_.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka