Dodaj do ulubionych

'Bóg może stworzyć kamień, którego nie podniesie?

17.02.12, 01:03
'Czy Bóg może stworzyć kamień, którego nie podniesie?'

"Contradictory premises

Błąd ten powstaje zawsze wtedy, gdy ktoś w swym rozumowaniu przyjmuje sprzeczne założenia. Taką często przytaczaną i najlepszą ilustracją tego błędu jest jeden z najbardziej ulubionych i popularnych wśród ateistów niepoprawnych argumentów przeciw teizmowi, znany jako dylemat kamienia, którego Bóg nie może podnieść.



Przykład:

Jeśli Bóg jest wszechmogący, to powinien umieć stworzyć kamień, którego nie będzie mógł podnieść. Jeśli jednak Bóg może stworzyć kamień, którego nie mógłby podnieść, to Bóg nie jest wszechmocny.


Takie argumentowanie jest błędne logicznie i zawiera sprzeczne przesłanki, pierwsza przesłanka w tym rozumowaniu zakłada bowiem, że wszechmoc Boga nie dopuszcza istnienia kamienia, którego nie mógłby On podnieść, zaś druga zakłada istnienie takiego kamienia. Jeśli istnieje Bóg, który może wszystko, w tym może podnieść każdy kamień, to istnienie takiego Boga zakłada niemożliwość istnienia kamienia, którego nie można podnieść, i vice versa. Utrzymywanie obu wspomnianych przesłanek naraz jest jednak błędne logicznie, bowiem obie są sprzeczne. Warto dodać, że w świetle katalogów błędów logicznych już tylko sama próba postawienia wspomnianego przed chwilą dylematu Boga i kamienia jest traktowana jako inny błąd logiczny, zwany meaningless questions."
Obserwuj wątek
    • 6burakow Re: 'Bóg może stworzyć kamień, którego nie podnie 17.02.12, 03:01
      noveyy777 napisał:

      >Jeśli istnieje Bóg, który może wszystko, w tym może podni
      > eść każdy kamień, to istnienie takiego Boga zakłada niemożliwość istnienia kami
      > enia, którego nie można podnieść, i vice versa. Utrzymywanie obu wspomnianych p
      > rzesłanek naraz jest jednak błędne logicznie, bowiem obie są sprzeczne.

      Racja novey, jest to sprzeczne. Sprzecznosc sie bierze z zalozenia ze bog jest wszechmogacy. Ono nie moze byc prawdziwe nawet pomijajac drobny fakt ze bog nie istnieje.


      > już tylko sama próba postawienia....
      > dylematu Boga ... jest traktowana jako inny b
      > łąd logiczny, zwany meaningless questions."

      To jest zupelnie nowy dla mnie argument: nazwanie pytania na ktore nie ma odpowiedzi "meaningless".
      • billy.the.kid Re: 'Bóg może stworzyć kamień, którego nie podnie 17.02.12, 08:28
        może mógłby i podnieśc-ale jest starszym człowiekiem i normalnie mu się nie chce.
        • tanebo Re: 'Bóg może stworzyć kamień, którego nie podnie 17.02.12, 21:10
          To nie jest pytanie bez odpowiedzi. OK. Mamy kamień. Czyli co? Bryłę w kształcie kulistym o masie kilograma z glinokrzemianów. Leży przed nami na ziemi. Czyli gdzie? Właściwie to na Ziemi. Czyli na planecie. Plancie czyli bryle o kształcie kulistym z glinokrzemianów o masie 6 x 10 do potęgi 24. Einstein odkrył że Ziemia i kamień przyciągają się. Tzn Ziemia przyciąga kamień i kamień przyciąga Ziemię. Bóg podnosi kamień. Czyli zwiększa odległość między kamieniem a Ziemią. Wraz ze zwiększaniem odległości maleje ta siła. A każda jednostka zmniejsza ją o odpowiedni sześcian. Z drugiej strony Bóg może ją zwiększyć zwiększając masę kamienia. Lub Ziemi.
      • noveyy777 Re: 'Bóg może stworzyć kamień, którego nie podnie 17.02.12, 09:24
        Twoje galimatiasowe wnioski swiadczą o tym, że rzeczywiście nie możesz unieść tego kamienia-a jest taki lekki.
        • pocoo Re: 'Bóg może stworzyć kamień, którego nie podnie 17.02.12, 10:44
          noveyy777 napisał:

          > Twoje galimatiasowe wnioski swiadczą o tym, że rzeczywiście nie możesz unieść t
          > ego kamienia-a jest taki lekki.


          Gdyby istniał Wszechwiedzący Bóg to na pewno dałby ci odrobinę rozumu i pozbawił sarkazmu.
        • 6burakow Re: 'Bóg może stworzyć kamień, którego nie podnie 17.02.12, 15:50
          noveyy777 napisał:

          > Twoje galimatiasowe wnioski swiadczą o tym, że rzeczywiście nie możesz unieść t
          > ego kamienia-a jest taki lekki.

          Pozwol ze wylicze bledy logiczne w Twojej wypowiedzi: atak ad personam, wysmiewanie argumentow przeciwnika bez merytorycznego odniesienia sie do nich, zbaczanie z tematu i wiele innych ktore mozesz odkryc jesli przeczytasz ich liste.
      • chasyd_666 Re: 'Bóg może stworzyć kamień, którego nie podnie 17.02.12, 22:37
        > Sprzecznosc sie bierze z zalozenia ze bog jest
        > wszechmogacy.

        Nie , sprzeczność jest w twoim myśleniu (patrz wyżej)
        • noveyy777 OT Wykształcenie 19.02.12, 17:58
          Przepraszam, nie wiesz może jakie wykształcenie ma k_a_p__p_a; jest biochemikiem,czy termodynamikiem?

          forum.gazeta.pl/forum/w,721,133225418,133506274,A_prosze_masz_i_tutaj_dowod_.html
          • k_a_p_p_a Re: OT Wykształcenie 19.02.12, 18:04
            noveyy777 napisał:

            > Przepraszam, nie wiesz może jakie wykształcenie ma k_a_p__p_a; jest biochemikie
            > m,czy termodynamikiem

            Źle trafiłeś z tym pytaniem, a to co najmniej z dwóch powodów:
            1. moje wykształcenie ani moja nieskromna osoba nie jest tematem wątku
            2. jemu nic nie mówią pojęcia biochemia czy termodynamika.
            • noveyy777 Re: OT Wykształcenie 19.02.12, 18:08
              Nie zauważyłeś,że już z tobą skończyłem? Miej się na baczności, ponieważ te naukowe popisy będą od dzisiaj stanowiły precedens podsumuwujące twoją wiedzę przyrodniczą:)
              • k_a_p_p_a Re: OT Wykształcenie 19.02.12, 18:43
                noveyy777 napisał:

                > Nie zauważyłeś,że już z tobą skończyłem? Miej się na baczności, ponieważ te nau
                > kowe popisy będą od dzisiaj stanowiły precedens podsumuwujące twoją wiedzę przy
                > rodniczą:)

                Po raz kolejny pragnę zaznaczyć, że nie jest to wątek o mojej wiedzy przyrodniczej ani o mojej nieskromnej osobie.
          • chasyd_666 Re: OT Wykształcenie 19.02.12, 20:12
            noveyy777 napisał:

            > Przepraszam, nie wiesz może jakie wykształcenie ma k_a_p__p_a;

            Operator koparki ?... :)
            • k_a_p_p_a Re: OT Wykształcenie 19.02.12, 20:31
              chasyd_666 napisał:

              > noveyy777 napisał:
              >
              > > Przepraszam, nie wiesz może jakie wykształcenie ma k_a_p__p_a;
              >
              > Operator koparki ?... :)

              " Operator koparki" nie określa wykształcenia, sieroto boża:))
            • noveyy777 Fadroma 19.02.12, 21:34
              chasyd_666 napisał:

              > noveyy777 napisał:
              >
              > > Przepraszam, nie wiesz może jakie wykształcenie ma k_a_p__p_a;
              >
              > Operator koparki ?... :)

              No tak, żeby się dokopać do takich bzdetnych wniosków, to rzeczywiście trzeba operować na dużej koparce:)

              Miejmy nadzieję,że po tej porażce zdobędzie się na trochę refleksji i samokrytyki i przestanie "kłapać tą łychą" zaśmiecając to forum:)

              pozdrawiam.

            • noveyy777 Nosił wilk razy kilka... 19.02.12, 21:41
              ... ponieśli i wilka:)))
        • noveyy777 OT, a tutaj już całkowicie dobitne podsumowanie:) 19.02.12, 18:07
          k_a_p_p_a napisał:

          > Podobnie jak w sąsiednim poście:
          > wskaż nowej, w którym miejscu napisałem:
          > "od takie sobie rozkładanie ATP" albo spadaj na drzewo

          A PROSZĘ BARDZO:

          forum.gazeta.pl/forum/w,721,133225418,133496146,Re_Rozkladanie_nadmiarowego_ATP.html
          "1.Zgadzam się, że wszystkie komórki dysponują mechanizmem rozkładu ATP. Elementarne, nowej
          2. Nie zgadzam się, że ot tak sobie ATP jest rozkładane do ADP, bo jest go "za dużo""



          No więc co to jest "ot takie sobie rozkładanie ATP"? tO MIAŁEŚ NA MYŚLI PISZĄC:

          forum.gazeta.pl/forum/w,721,133225418,133469236,Re_O_marnotrawstwie_energii.html
          "Tu znów bzdura. Nie ma czegoś takiego jak rozkład nadmiarowego ATP.
          Zapoznaj się waść ze stanami energetycznymi komórki. ATP jest rozkładane wte
          dy, kiedy potrzebna jest energia chemiczna z wiązania."

          A więc gdzieś doczytałeś, że ATP jest hydrolizowane, kiedy jest wykorzystywane do napędzania PROCESÓW KOMÓRKOWYCH, ale nie wiedziałeś,że istnieje proces jego rozkładu, gdy jest NADMIAROWE. Zapiertasz się w żywe oczy? Kolejny raz się pogrążyłeś.
          • k_a_p_p_a Re: OT, a tutaj już całkowicie dobitne podsumowan 19.02.12, 18:44
            jak wyżej, nowej.
            • 6burakow Re: OT, a tutaj już całkowicie dobitne podsumowan 19.02.12, 18:49
              novey: atakowanie przeciwnika a nie argumentow jest bledem logicznym. Czy ty ni potrafisz tego zauwazyc?
              • noveyy777 To nie ataki personalne, to konktrargumenty! 19.02.12, 21:38
                Tak, tak podpinaj się pod jego kompromitację, to się was wykosi za jednym zamachem. Nie sadzię,żeby k_a_p_p_a utożsamiał się ze swoim twierdzeniem,że komórka nie dysponuje mechanizmem rozkładu ATO (przynajmniej cały czas idzie w zaparte), to tym bardziej (patrząc z twojego antylogicznego punktu widzenia) nie jest to zaden atak personalny, a merytoryczna kontrargumentacja.

                pozdrówki:)
                • noveyy777 poprawka 19.02.12, 21:39
                  rozkładu ATP*
      • maroo123321 Re: 'Bóg może stworzyć kamień, którego nie podnie 17.02.12, 23:40
        6burakow napisał:


        > Racja novey, jest to sprzeczne. Sprzecznosc sie bierze z zalozenia ze bog jest
        > wszechmogacy.

        Chyba masz rację przyjacielu.
    • jotkajot49 Re: 'Bóg może stworzyć kamień, którego nie podnie 17.02.12, 11:36
      > 'Czy Bóg może stworzyć kamień, którego nie podniesie?'

      Rozprawienie się z tą wątpliwością w zdecydowany sposób podbudowało Twoją wiarę ?
      • karbat Re: 'Bóg może stworzyć kamień, którego nie podnie 17.02.12, 22:17
        jasio, nie pier.ol , moze ten twoj buk podniesc ten kamien, czy tez nie moze go podniesc ...
        zdecyduj sie .
    • chasyd_666 Re: 'Bóg może stworzyć kamień, którego nie podnie 17.02.12, 22:34
      > Takie argumentowanie jest błędne logicznie i zawiera sprzeczne przesłanki, pier
      > wsza przesłanka w tym rozumowaniu zakłada bowiem, że wszechmoc Boga nie dopuszc
      > za istnienia kamienia, którego nie mógłby On podnieść, zaś druga zakłada istnie
      > nie takiego kamienia.

      Tak, jest to sprzeczność, ale ateistycznej logiki :)

      Ponadto, Boga nie ogranicza ateistyczna logika :)
      • k_a_p_p_a Re: 'Bóg może stworzyć kamień, którego nie podnie 17.02.12, 22:45
        >
        > Ponadto, Boga nie ogranicza ateistyczna logika :)

        :))))))))))

        patrz, taki mocny, prawa logiki łamie, a kamienia nie podniesie:))
      • tanebo Re: 'Bóg może stworzyć kamień, którego nie podnie 17.02.12, 22:55
        Jesteś nieukiem. I to udowodnię. Podnosząc kamień Bóg zwiększa odległość między kamieniem a planetą Ziemia. Przeszkadza mu w tym grawitacja. Zwiększając odległość grawitacja zmniejsza się. Zwiększając masę zwiększa się. Sęk w tym że odległość zmniejsza ją do kwadratu a masa nie. Może więc podnieść, nie może stworzyć.
      • karbat Re: 'Bóg może stworzyć kamień, którego nie podnie 17.02.12, 22:55
        chasyd_666 napisał:

        > > Takie argumentowanie jest błędne logicznie i zawiera sprzeczne przesłanki
        > , pierwsza przesłanka w tym rozumowaniu zakłada bowiem, że wszechmoc Boga nie d
        > opuszc za istnienia kamienia, którego nie mógłby On podnieść, zaś druga zakłada
        > istnie nie takiego kamienia.

        > Tak, jest to sprzeczność, ale ateistycznej logiki :)

        w czym problem ... przedstaw swoja kato-logike w powyzszm temacie .
        o ile cos takigo istnieje . ... kato - logika .
        dla prawdziwego katolika, logika jest tabu ... obowiazuja go dogmaty .
        jesli sie myle ... prosze o sprostowanie .
        • chasyd_666 Re: 'Bóg może stworzyć kamień, którego nie podnie 18.02.12, 20:20
          > w czym problem ... przedstaw swoja kato-logike w powyzszm temacie .

          Po prostu : logika . Novey wyjaśnił to.
          Ja dodam, że absolut (Bóg) jest bytem nieograniczonym i nieuwarunkowanym (także przez ludzką logikę) - to wynika z definicji Boga

          • k_a_p_p_a Re: 'Bóg może stworzyć kamień, którego nie podnie 19.02.12, 00:03
            chasyd_666 napisał:

            > > w czym problem ... przedstaw swoja kato-logike w powyzszm temacie .
            >
            > Po prostu : logika . Novey wyjaśnił to.

            Nowej się ośmiesza a ty wraz z nim. Nie po raz pierwszy.
            • chasyd_666 Re: 'Bóg może stworzyć kamień, którego nie podnie 19.02.12, 19:54
              > Nowej się ośmiesza a ty wraz z nim. Nie po raz pierwszy.

              Udowodnij
              • noveyy777 Re: 'Bóg może stworzyć kamień, którego nie podnie 20.02.12, 17:57
                chasyd_666 napisał:

                > > Nowej się ośmiesza a ty wraz z nim. Nie po raz pierwszy.
                >
                > Udowodnij

                On już kilka rzeczy usiłował udowodnić, a ostatnio odnośnie hydrolizy ATP. Ja już nawet nie otwieram postów tego prostaka. Słoba z butów mu wystaje, a do nauki i porzadnej dyskusji się pcha.
          • grgkh Re: 'Bóg może stworzyć kamień, którego nie podnie 19.02.12, 00:53
            chasyd_666 napisał:

            > > w czym problem ... przedstaw swoja kato-logike w powyzszm temacie .
            >
            > Po prostu : logika . Novey wyjaśnił to.
            > Ja dodam, że absolut (Bóg) jest bytem nieograniczonym i nieuwarunkowanym (także
            > przez ludzką logikę) - to wynika z definicji Boga

            I tu się zgadzamy - pojęcie "bóg" jest NIEOPISYWALNE czyli nie posiada definicji. Bez definicji NIE ISTNIEJE. Nie zauważając tego, udowadniasz, że boga nie ma.

            Brawo. :)
            • chasyd_666 Re: 'Bóg może stworzyć kamień, którego nie podnie 19.02.12, 20:05
              > I tu się zgadzamy - pojęcie "bóg" jest NIEOPISYWALNE czyli nie posiada definicj

              Nie, grgkh, posiada definicję, choć jest nieopisywalny. Definicja na ogół nie opisuje obiektu, np def. samochodu nie określa mocy silnika , koloru itd
              • ultimate.strike Re: 'Bóg może stworzyć kamień, którego nie podnie 19.02.12, 20:26
                > Definicja [u]na ogół [
                > /u]nie opisuje obiektu

                Definicja na ogół jest opisem obiektu.

                > np def. samochodu nie określa mocy silnika , koloru itd

                Ale określa, że samochód ma mieć silnik i kolor.
                • chasyd_666 Re: 'Bóg może stworzyć kamień, którego nie podnie 19.02.12, 20:44
                  > Definicja na ogół jest opisem obiektu.


                  Nie - jest opisem atrybutów obiektu
                  • ultimate.strike Re: 'Bóg może stworzyć kamień, którego nie podnie 19.02.12, 20:55
                    > Nie - jest opisem atrybutów obiektu

                    Na jedno w tym przypadku wychodzi.
                  • noveyy777 Definicja małżowiny usznej. 20.02.12, 17:52
                    chasyd_666 napisał:

                    > Definicja na ogół jest opisem obiektu.
                    >
                    >
                    > Nie - jest opisem atrybutów obiektu

                    Powiedz temu osobnikowi z rzędu krętorogich,żeby zdefiniował małżowinę uszną, tak aby każdy kto jej nigdy nie widział potrafił ją narysować (albo niech według swoich zasad zdefiniuje masznkę do mięsa).

                    pozdrawiam
                    • pvf Re: Definicja małżowiny usznej. 23.02.12, 18:53
                      noveyy777 napisał:

                      > chasyd_666 napisał:
                      >
                      > > Definicja na ogół jest opisem obiektu.
                      > >
                      > >
                      > > Nie - jest opisem atrybutów obiektu
                      >
                      > Powiedz temu osobnikowi z rzędu krętorogich,żeby zdefiniował małżowinę uszną, t
                      > ak aby każdy kto jej nigdy nie widział potrafił ją narysować (albo niech według
                      > swoich zasad zdefiniuje masznkę do mięsa).
                      >
                      > pozdrawiam

                      A jaki widzisz problem w zdefiniowaniu małżowiny usznej albo maszynki do mięsa? Myślisz, że jeśli ty tego nie potrafisz, to nikt tego nie zrobi? Jesteś naiwny jak dziecko.

                      Każdy twój post jest potwierdzeniem tezy, że religia czyni ogromne spustoszenia w sferze moralnej i intelektualnej ludzi pod znajdujących się pod wpływem religijnej propagandy.
                      • chasyd_666 Re: Definicja małżowiny usznej. 26.02.12, 12:45
                        > > Powiedz temu osobnikowi z rzędu krętorogich,żeby zdefiniował małżowinę us
                        > zną, t
                        > > ak aby każdy kto jej nigdy nie widział potrafił ją narysować

                        > A jaki widzisz problem w zdefiniowaniu małżowiny usznej albo maszynki do mięsa?
                        > Myślisz, że jeśli ty tego nie potrafisz, to nikt tego nie zrobi? Jesteś naiwny
                        > jak dziecko.

                        pvf, dziecko specjalnej troski , nie zrozumiałeś prostego przekazu...

                        >
                        > Każdy twój post jest potwierdzeniem tezy, że religia czyni ogromne spustoszenia
                        > w sferze moralnej i intelektualnej ludzi pod znajdujących się pod wpływem reli
                        > gijnej propagandy.

                        Każdy twój post jest potwierdzeniem tezy, że ateizm czyni ogromne spustoszenia
                        w sferze moralnej i intelektualnej ludzi znajdujących się pod wpływem ateistycznej propagandy
                        • kolter Re: Definicja małżowiny usznej. 26.02.12, 13:29
                          chasyd_666 napisał:

                          Każdy twój post jest potwierdzeniem tezy, że ateizm czyni ogromne spustoszenia
                          > w sferze moralnej i intelektualnej ludzi znajdujących się pod wpływem ateisty
                          > cznej propagandy

                          emdżik tobie od tych jaboli całkiem się we łbie miesza.
              • grgkh Re: 'Bóg może stworzyć kamień, którego nie podnie 19.02.12, 23:26
                chasyd_666 napisał:

                > > I tu się zgadzamy - pojęcie "bóg" jest NIEOPISYWALNE
                > > czyli nie posiada definicj
                >
                > Nie, grgkh, posiada definicję, choć jest nieopisywalny.

                Nie. W skład opisu (opisywalności) wchodzą definicje jako pierwsze. Bez nich ani rusz. Za szybko piszesz. Czytaj przed opublikowaniem, to się ustrzeżesz elementarnych błędów.

                > Definicja na ogół
                > nie opisuje obiektu, np def. samochodu nie określa mocy silnika , koloru itd

                Co masz na myśli pisząc "na ogół"? Czy są jakieś wyjątki? Jakie?

                Pojęcie niezdefiniowane nie może być używane do sensownego opisu. Pojęcia mocy, mocy silnika, koloru itp. mają swoje definicje. I wszystko gra.

                Na razie powtórzę:

                Udowodniłeś, że bóg nie istnieje, gdyż potwierdziłeś, że nie ma jego definicji czyli że jest on nieopisywalny.

                Trochę niejasne jest dla mnie, dlaczego twierdząc, że bóg jest nieopisywalny, opisujesz go, nadajesz mu jakieś cechy, wiesz, jak będzie działał itp. To jest sprzeczność. Nie czujesz, że wygłaszasz zdania fałszywe, sprzeczne? Psujesz sobie opinię. Nie zależy Ci na niej wcale?
                • chasyd_666 Re: 'Bóg może stworzyć kamień, którego nie podnie 26.02.12, 13:13
                  > Za szybko piszesz. Czytaj przed opublikowaniem, to się ustrzeżesz eleme
                  > ntarnych błędów.

                  grgkh, byłoby lepiej dla Ciebie, gdybyś stosował się do tej zasady ... :)

                  > > Definicja na ogół
                  > > nie opisuje obiektu, np def. samochodu nie określa mocy silnika , koloru
                  > itd

                  > Pojęcia mocy
                  > , mocy silnika, koloru itp. mają swoje definicje. I wszystko gra

                  j.w. :)
                  • grgkh Re: 'Bóg może stworzyć kamień, którego nie podnie 26.02.12, 18:25
                    I załatwiony. :)
              • grgkh Re: 'Bóg może stworzyć kamień, którego nie podnie 26.02.12, 18:32
                Nie, to jest taka śliczna Twoja wpadka, że powinienem ją jeszcze raz, WYRAŹNIE podkreślić:

                chasyd_666 napisał:

                > > I tu się zgadzamy - pojęcie "bóg" jest NIEOPISYWALNE
                > > czyli nie posiada definicj
                >
                > Nie, grgkh, posiada definicję, choć jest nieopisywalny.

                Nie wiesz, co piszesz...

                Jak ktoś się podejmuje opisywania, to nie może twierdzić, że obiekt do opisania nie jest opisywalny.

                Obiekt musi mieć NAJPIERW definicję, żeby było wiadomo, o czym się mówi. Twój bożek, jako nieopisywalny (tak twierdzisz), nie ma definicji, co ja już od dawna tu podkreślałem.

                Chasyd, przyjacielu, Twoje posty to przykład religijnej "antylogiki". Reklamujesz ją tak dobrze, ze lepiej się nie da.
                • karbat Re: 'Bóg może stworzyć kamień, którego nie podnie 26.02.12, 19:19
                  grgkh napisał:
                  > Nie, to jest taka śliczna Twoja wpadka, że powinienem ją jeszcze raz, WYRAŹNIE
                  > podkreślić:
                  chasyd_666 napisał:

                  > > > I tu się zgadzamy - pojęcie "bóg" jest NIEOPISYWALNE
                  > > > czyli nie posiada definicj
                  > >
                  > > Nie, grgkh, posiada definicję, choć jest nieopisywalny.

                  > Nie wiesz, co piszesz...

                  > Jak ktoś się podejmuje opisywania, to nie może twierdzić, że obiekt do opisania
                  > nie jest opisywalny.
                  > Obiekt musi mieć NAJPIERW definicję, żeby było wiadomo, o czym się mówi. Twój b
                  > ożek, jako nieopisywalny (tak twierdzisz), nie ma definicji, co ja już od dawna
                  > tu podkreślałem.

                  grgkh , zawsze to mowilem . a ze innymi slowami ... b. dosadniej ... i tak do wiercow nie docieralo .
                  Kato- bog ( innych nie wylaczajac )... jest wg wielbnych szamanow , wiercow ; nieopisywalny , nie do ogarniecia ludzkim rozumem . Skoro tak jest , to -
                  ksiadz katolicki , wierca, powinien pierwszy zamknac dziob na temat boga ...
                  gdyz , za przeproszeniem , ale sami nie wiedza o czym pierd.la .

                  wynikaloby to z elementarnej ludzkiej ucuzciwosci . o inteligencji nawet nie wspominam .
      • 6burakow Re: 'Bóg może stworzyć kamień, którego nie podnie 17.02.12, 23:59
        chasyd_666 napisał:

        > Ponadto, Boga nie ogranicza ateistyczna logika :)

        I tak chasyd odnotowal kolejne zwyciestwo katolickiej logiki. A w faktyczne czarownice dalej wierzysz?
        • chasyd_666 Re: 'Bóg może stworzyć kamień, którego nie podnie 18.02.12, 20:22
          > A w faktyczne cza
          > rownice dalej wierzysz?

          Zaprzeczasz istnieniu wu-du i szamanów ?...
          • 6burakow Re: 'Bóg może stworzyć kamień, którego nie podnie 18.02.12, 23:42
            Ani wu-du ani szamani nie sa faktycznymi czarownicami. A w szatana i ogien wiekuisty?
            • chasyd_666 Re: 'Bóg może stworzyć kamień, którego nie podnie 19.02.12, 20:19
              6burakow napisał:

              > Ani wu-du ani szamani nie sa faktycznymi czarownicami

              A jakimi ? :)
              • 6burakow Re: 'Bóg może stworzyć kamień, którego nie podnie 19.02.12, 21:39
                Tylko udaja czarownikow lub czarownice z zalosnym skutkiem. A skutek jest zalosny bo tylko jeden chasyd mysli ze to naprawde.
                • chasyd_666 Re: 'Bóg może stworzyć kamień, którego nie podnie 26.02.12, 13:19
                  6burakow napisał:

                  > Tylko udaja czarownikow

                  Jak odróżniasz uprawianie magii od "udawania" magii ?...

                  > z zalosnym skutkiem

                  Udowodnij
          • noveyy777 False analogy 20.02.12, 18:01
            On chyba zapomniał co to jest nielogiczny przykład ze złej analogii. Jak krowie na rowie można im tłumaczyć, a oni swoje. klajenci są zaszczepieni na wiedzę:

            Ten błąd powstaje wtedy, gdy argumentujemy za pomocą analogii, która jest nieadekwatna. Przywołajmy jeden z powyższych przykładów:


            Jeśli wierzysz w Boga, to czemu nie wierzysz też w krasnoludki?


            Można to błędne rozumowanie przedstawić też w punktach:


            a) w Boga się wierzy,

            b) w krasnoludki się wierzy,

            c) zatem wiara w Boga jest taką samą wiarą jak wiara w krasnoludki.


            Jest to tzw. weak analogy. Rozumowanie to jest jednak dokładnie takim samym błędem logicznym jak choćby to rozumowanie:


            a) Jan jest ssakiem,

            b) Azor jest ssakiem,

            c) zatem Jan jest Azorem.


            W rozumowaniu przedstawionym wyżej zakłada się, że skoro ktoś wierzy w Boga, to powinien wierzyć też w krasnoludki. Jednak jest to fałszywa analogia, ponieważ wiara w Boga opiera się na takich czy innych przesłankach i argumentach (które mogą być dyskusyjne, co nie zmienia jednak faktu, że istnieją), zaś wiara w krasnoludki opiera się tylko na czystej dziecięcej wyobraźni, która nie domaga się jakichkolwiek przesłanek ani argumentów.
      • grgkh Re: 'Bóg może stworzyć kamień, którego nie podnie 19.02.12, 00:49
        chasyd_666 napisał:

        > Tak, jest to sprzeczność, ale ateistycznej logiki:)

        Że jest to zdanie sprzeczne, błędnie sformułowane, to przecież sugestia Twojego mistrza, noweya. Czy zamierzasz publicznie podważać jego autorytet? ;)

        > Ponadto, Boga nie ogranicza ateistyczna logika :)

        Logika jest jedna, wspólna, używana przez ludzi w myśleniu. Ale to właśnie ludzie mają czelność, przy pomocy chwilowego zawieszania reguł logiki, opisywać boga. To ludzie, tacy jak Ty, tworzący jakoby istniejącego boga, mówią, że boga nie da się opisać, a jednak próbują go opisywać. I tu wyłącznie o kondycję umysłową takich ludzi chodzi, chcą być widziani jako logiczni, ale logiki nie umieją prawidłowo stosować.
        • chasyd_666 Re: 'Bóg może stworzyć kamień, którego nie podnie 19.02.12, 20:30
          Ale to właśnie ludz
          > ie mają czelność, przy pomocy chwilowego zawieszania reguł logiki, opisywać bog
          > a. To ludzie, tacy jak Ty, tworzący jakoby istniejącego boga, mówią, że boga ni
          > e da się opisać, a jednak próbują go opisywać. I tu wyłącznie o kondycję umysło
          > wą takich ludzi chodzi, chcą być widziani jako logiczni, ale logiki nie umieją
          > prawidłowo stosować.

          grgkh, jak zwykle bełkoczesz bez sensu... Udowodnij swój bełkot, to pogadamy... :)
          • grgkh Re: 'Bóg może stworzyć kamień, którego nie podnie 19.02.12, 23:16
            chasyd_666 napisał:

            > grgkh, jak zwykle bełkoczesz bez sensu... Udowodnij swój bełkot, to pogadamy...
            > :)

            Cieszy mnie, że czytasz, co piszę. No bo przecież odpisujesz. Widzę dla Ciebie nadzieję. Nie pewność, tylko iskierkę nadziei.

            Nie jest łatwo zmienić sposób myślenia kogoś, kto posługuje się w życiu dogmatami. Nie jest łatwo wyrwać szczęśliwego niewolnika z ekstatycznego szczęścia transu narkotycznego. Ale drzwi do zrozumienia stoją otwarte, zrób krok, zrozumiesz i dopiero wtedy staniesz się naprawdę szczęśliwy.

            Bo największe szczęście dla mózgu, to radość z kroków prowadzących do zrozumienia. Życzę Ci tego, bo Cię lubię. :)
          • noveyy777 Re: 'Bóg może stworzyć kamień, którego nie podnie 20.02.12, 17:54
            chasyd_666 napisał:

            > grgkh, jak zwykle bełkoczesz bez sensu... Udowodnij swój bełkot, to pogadamy...
            > :)

            Ty to masz zdrowie do kolesi 'na grzybach'.
            • grgkh Re: 'Bóg może stworzyć kamień, którego nie podnie 21.02.12, 23:26
              noveyy777 napisał:

              > chasyd_666 napisał:
              >
              > > grgkh, jak zwykle bełkoczesz bez sensu... Udowodnij swój bełkot, to pogad
              > amy...
              > > :)
              >
              > Ty to masz zdrowie do kolesi 'na grzybach'.

              Wspaniały argument wyznawców boga miłości. Jaki logiczny, spójny, sensowny, doskonały - jak sam projektant. ;)
            • chasyd_666 Re: 'Bóg może stworzyć kamień, którego nie podnie 26.02.12, 13:27
              > Ty to masz zdrowie do kolesi 'na grzybach'.

              Badam ich jak biolog bada rzadki okaz chrabąszcza... :)
      • pocoo Re: 'Bóg może stworzyć kamień, którego nie podnie 19.02.12, 17:43
        chasyd_666 napisał:

        > Ponadto, Boga nie ogranicza ateistyczna logika :)

        Jeżeli twój Bóg jest Wszechmocny to nie musi nawet kiwać swoim boskim palcem aby;
        -rocznie na swiecie nie umierały w straszliwych męczarniach miliony dzieci,które mu nic złego nie zrobiły,
        -zeslał pomoc tej olbrzymiej armii paroletnich dzieci żyjących w nieludzkich warunkach ,gwałconych i zmuszanych do prostytucji.
        A może to nie są dzieci twojego miłosiernego i wszechmocnego Boga.
        Bóg jest miłością.Wsadź sobie tę miłość w gębę i pokazuj ją w Afryce lub Indochinach.
        • chasyd_666 Re: 'Bóg może stworzyć kamień, którego nie podnie 19.02.12, 20:40
          > Jeżeli twój Bóg jest Wszechmocny to nie musi nawet kiwać swoim boskim palcem ab
          > y;

          I tu Cię boli...
          Czy zastanawiałaś się dlaczego Bóg stworzył Świat ?...
          • ultimate.strike Re: 'Bóg może stworzyć kamień, którego nie podnie 19.02.12, 20:56
            > Czy zastanawiałaś się dlaczego Bóg stworzył Świat ?...

            Sugerujesz, że powodem jest Jego chęć oglądania umierających dzieci? Ale on przecież nieskończenie dobry jest...
            • chasyd_666 Re: 'Bóg może stworzyć kamień, którego nie podnie 26.02.12, 13:31
              ultimate.strike napisał:

              > > Czy zastanawiałaś się dlaczego Bóg stworzył Świat ?...
              >
              > Sugerujesz, że powodem jest Jego chęć oglądania umierających dzieci?

              Jeszcze pomyśl... :)
          • kolter Re: 'Bóg może stworzyć kamień, którego nie podnie 19.02.12, 21:39
            chasyd_666 napisał:

            I tu Cię boli...
            > Czy zastanawiałaś się dlaczego Bóg stworzył Świat ?...

            6 Tys lat temu ??
            • ultimate.strike Re: 'Bóg może stworzyć kamień, którego nie podnie 19.02.12, 22:16
              > 6 Tys lat temu ??

              A Ty znowu z jakimś kreacjonizmem młodoziemskim wyjeżdżasz. :D
              Powszechnie wiadomo, ze jak kreacjonizm, to tylko staroziemski. Z Ziemią jest jak z winem, im starsza tym droższa. :)
          • noveyy777 Wszechmoc Boża 20.02.12, 11:49
            chasyd_666 napisał:

            > > Jeżeli twój Bóg jest Wszechmocny to nie musi nawet kiwać swoim boskim pal
            > cem ab

            A czy Bóg ma palec? Skoro On JEST, to jest JEDYNĄ rzeczywistością i uży7wając ludzkiego przyrównania NIE MA MIEJSCA, GDZIE BY GO NIE BYŁO. Nie musi wieć, gdzieś być,żeby coś tam robić, bo jest (swoim duchem) 'WSZĘDZIE.'. To jest tak, jak z my ślami, którymi mogę sterować poruszanie nogą, lub ręką. Najpierw myślę, pózniej ruszam. To tak, jakby ktoś pomyślał o odległym o tysiące kilometrów miejscu i mógł, jak podczas poruszania nogą ,czy widzenia, wszystko tak robić i widzieć. Jest tak,że może być w ten sposób równocześąnie w 'każdym miejscu' i wymiarze. Uwadze Boga nie ucieka nic, co się dzieje w naszym Wszechświecie, ponieważ jest on jednym ze stworzonych przez niego wymiarów, jest jego pomysłem. Może On ingerować we wszystkie prawa natury materialnego Wszech świata, bo jest ich twórcą (co my odbieramy,jako cuda). Bóg przebywa w niebiosach, innym wymiarze, a zaraze3m za pomocą swej siły, ducha świętego, może kontrolować i widzieć wszystko. Zna każą trajektorię każdej cząstki elementarnej od początku Wszechświata, z łatwością wszystko zapamiętuje i wszystko może powtórzyć. Teleportacja teoretycznie polega na rozbiciu człowieka na poszczególne atomy i poskładaniu w innym miejscu. Bóg jest w stanie zapamiętać położenie każdego człowieka w chwili smierci i pozbierać te atomy w przyszłości do kupy, na to samo miejsce. I zacznie istnieć znowu ten sam człowiek. I ta tym polega zmartwychwstanie.

            Jana 5:. 28 Nie dziwcie się temu, ponieważ nadchodzi godzina, w której wszyscy w grobowcach pamięci usłyszą jego głos 29 i wyjdą: ci, którzy czynili to, co dobre, na zmartwychwstanie życia; ci, którzy się dopuszczali tego, co podłe, na zmartwychwstanie sądu. 30 Ja nie mogę nic uczynić z własnej inicjatywy; sądzę tak, jak słyszę, a sąd mój jest prawy, ponieważ nie szukam własnej woli, lecz woli tego, który mnie posłał.

            • 6burakow Re: Wszechmoc Boża 20.02.12, 12:21
              novey Ty jestes nawet bardziej porabany niz myslalem.
              • ultimate.strike Re: Wszechmoc Boża 20.02.12, 12:34
                Czego spodziewałeś się po gościu, któy sam przyznaje sie, że łazi po ulicach, zaczepia ludzi i opowiada im o Bogu? :)
            • k_a_p_p_a Re: Wszechmoc Boża 20.02.12, 12:41
              >Teleportacja teor
              > etycznie polega na rozbiciu człowieka na poszczególne atomy i poskładaniu w inn
              > ym miejscu. Bóg jest w stanie zapamiętać położenie każdego człowieka w chwili s
              > mierci i pozbierać te atomy w przyszłości do kupy, na to samo miejsce. I zaczni
              > e istnieć znowu ten sam człowiek. I ta tym polega zmartwychwstanie.

              Widzę tu pewien problem techniczny. Jako że przyroda to ciągły obieg materii, te same atomy niewątpliwe wchodziły w skład różnych osób. Bez konfliktów, sporów o własność, pierwszeństwo się nie obejdzie. Wojna o atomy będzie nieunikniona.
              Drugi problem, to "zacznie istnieć znów ten sam człowiek". Będzie można wybrać sobie wiek, w jakim chciałbym spędzić wieczność? To ja poproszę tak koło dwudziestki.
              • ultimate.strike Re: Wszechmoc Boża 20.02.12, 12:48
                Za to co tu na Noveyy'a wypisujesz, dostaniesz 66 lat, a będzie to już po reformie emerytalnej.
                • k_a_p_p_a Re: Wszechmoc Boża 20.02.12, 12:50
                  Za co, Panie, za co??
                  • ultimate.strike Re: Wszechmoc Boża 20.02.12, 12:54
                    Za jajco. :)
            • chasyd_666 Re: Wszechmoc Boża 26.02.12, 15:41
              noveyy777 napisał:

              > chasyd_666 napisał:
              >
              > > > Jeżeli twój Bóg jest Wszechmocny to nie musi nawet kiwać swoim bosk
              > im pal
              > > cem ab

              To nie są moje słowa :)
          • pocoo Re: 'Bóg może stworzyć kamień, którego nie podnie 20.02.12, 12:38
            chasyd_666 napisał:

            > I tu Cię boli...
            > Czy zastanawiałaś się dlaczego Bóg stworzył Świat ?...

            Nigdzie mnie nie boli.
            Ja się nad tym nie zastanawiam ale ty doskonale wiesz bo Bóg ci to osobiście powiedział.A może powiedział innym bo oni tak twierdzą?Nie interesują mnie plotki ani wymysły ludzkiej fantazji.
            • chasyd_666 Re: 'Bóg może stworzyć kamień, którego nie podnie 26.02.12, 16:30
              > Nigdzie mnie nie boli.

              To dlaczego o tym piszesz ?
      • noveyy777 Jest tylko ateistyczna ontologia 20.02.12, 18:16
        chasyd_666 napisał:

        > Takie argumentowanie jest błędne logicznie i zawiera sprzeczne przesłanki
        > , pier
        > > wsza przesłanka w tym rozumowaniu zakłada bowiem, że wszechmoc Boga nie d
        > opuszc
        > > za istnienia kamienia, którego nie mógłby On podnieść, zaś druga zakłada
        > istnie
        > > nie takiego kamienia.
        >
        > Tak, jest to sprzeczność, ale ateistycznej logiki :)
        >
        > Ponadto, Boga nie ogranicza ateistyczna logika :)

        Nie ma czegoś takiego, jak "ateistyczna logika"- jest co najwyżej asteistyczna ontologia. Światopogląd ateistyczny, to wybór podyktowany WIARĄ!
        • grgkh Re: Jest tylko ateistyczna ontologia 21.02.12, 23:20
          noveyy777 napisał:

          > Nie ma czegoś takiego, jak "ateistyczna logika"

          Nie ma. Jest tylko logika i teistyczny brak logiki.

          > - jest co najwyżej asteistyczna ontologia.
          > Światopogląd ateistyczny, to wybór podyktowany WIARĄ!

          Światopogląd ateistyczny nie istnieje, istnieje brak światopoglądu teistycznego. Ateiści mają każdy swój światopogląd i różni się on od teistycznego tym, że nie ma tam absurdalnych założeń o istnieniu bogów i ich konsekwencji. Wiara jest cechą światopoglądu teistycznego.

          Strasznie się wkurzyłeś, nowey. Przegrałeś tam, gdzie trzeba było się odnieść do logiki, więc wygadujesz tak marne kłamstwa, że już nikt Ci w nic nie uwierzy. ;)
          • chasyd_666 Re: Jest tylko ateistyczna ontologia 26.02.12, 16:35
            > . Ateiści mają każdy swój światopogląd

            Także teistyczny ?

            > absurdalnych założeń o istnieniu bogów

            Absurdalne jest założenie o nieistnieniu Boga

            > Przegrałeś tam, gdzie trzeba było się odnieść d
            > o logiki, więc wygadujesz tak marne kłamstwa, że już nikt Ci w nic nie uwierzy.

            Dlatego już nikt Ci nie wierzy... :)
            • grgkh Re: Jest tylko ateistyczna ontologia 26.02.12, 18:51
              chasyd_666 napisał:

              > > . Ateiści mają każdy swój światopogląd
              >
              > Także teistyczny ?

              Oj, dziecko, dziecko. Takie pytania zadajesz.

              Ateista nie jest teistą więc teistycznego światopoglądu nie może mieć.

              Ateizm jest brakiem teizmu, jego ignorowaniem. Czy teraz zaproponujesz nazywanie mojego światopoglądu ignoranckim? Nie jeżdżę konno. Czy moje poglądy są ahippiczne? Nie zbieram znaczków pocztowych. Czy mój pogląd jest afilatelistyczny?

              Itd. Rozumiesz?

              > > absurdalnych założeń o istnieniu bogów
              >
              > Absurdalne jest założenie o nieistnieniu Boga

              A czy to nie Ty pisałeś, że bóg to hipoteza? Hipoteza nie jest ani prawdziwa, ani fałszywa, więc nie może z niej wynikać istnienie, które dotyczy świata realnego.

              > > Przegrałeś tam, gdzie trzeba było się odnieść do logiki,
              > > więc wygadujesz tak marne kłamstwa, że już nikt Ci w nic nie uwierzy.
              >
              > Dlatego już nikt Ci nie wierzy... :)

              O mnie się nie martw, ja sobie radę dam. Przyjacielu. ;)
        • kolter Re: Jest tylko ateistyczna ontologia 22.02.12, 23:40
          noveyy777 napisał:

          Nie ma czegoś takiego, jak "ateistyczna logika"- jest co najwyżej asteistycz
          > na ontologia. Światopogląd ateistyczny, to wybór podyktowany WIARĄ!
          >


          Gdzie ty się człowieku stołujesz ??
      • bling.bling Re: 'Bóg może stworzyć kamień, którego nie podnie 26.02.12, 19:43
        > Tak, jest to sprzeczność, ale ateistycznej logiki :)
        >
        > Ponadto, Boga nie ogranicza ateistyczna logika :)

        Istnienie/nieistnienie też jest reguła logiki. Jeśli boga nie ogranicza logika to jego najistotniejszym argumentem jest właśnie nie-istnienie. Jedynym stanem w którym Bóg byłby wolny od ograniczeń logiki byłoby jego nieistnienie.
        Przywołując argument nieograniczenia logiką istoty boskiej unicestwiasz tą istotę.
    • grgkh Obalamy boga, podważając jego atrubuty. ;) 19.02.12, 00:42
      Jak zwykle w Twoim wydaniu - fontanna elokwencji.

      Przypisujesz "ateistom" swoją tezę, obalasz ją wykazując jej sprzeczność ;) i udajesz, że udowodniłeś inną, szerszą, czyli wszechmoc, nieistniejącego realnie ale istniejącego w Twojej wyobraźni, bożka.

      Cieniutka erystyka, nowey.

      W rzeczywistości jest to zdanie sprzeczne, bo zaprzeczenie jego dotyczące znajduje się wewnątrz niego. I co w tym dziwnego? Dorosły facet, który dokonał "powtórnego odkrycia ameryki" i z tym odkryciem pobiegł na forum, żeby się nim pochwalić.

      Ja podważam wszechmoc (boską czy nieboską) na wiele sposobów, na przykład tak:

      1) Bóstwo wszechmocne powinno znać swoją przeszłość i przyszłość (czy nie znając jej jest wszechmocne?). Znając przyszłość, nie może "uczynić" niczego, co by ją zmieniło, bo wtedy stałoby się coś, czego bóstwo nie znało, nie przewidziało. Takie bóstwo MUSI wykonać to, co ma w swoim "planie", jest od tego planu zależne, nie ma "wolnej woli" i nie jest niezależne i wszechmocne.

      2) Bóstwo nie zna swojej przeszłości i przyszłości. Taka boska niewiedza to niewiedza o regułach, które konstruują przyszłość według zależności przyczynowo-skutkowej. Bóstwo, które nie zna reguł "swojego świata" nie może więc być traktowane jako wszechmocne.

      Istnienie boga wszechmocnego jest niemożliwe. Taki bóg nie istnieje.

      No, chyba że Ty masz jakąś inną definicję wszechmocy. Możesz coś o tym powiedzieć?
      • kiwaczek11 Re: Obalamy boga, podważając jego atrubuty. ;) 22.02.12, 23:29
        <<<
        Bóstwo wszechmocne powinno znać swoją przeszłość i przyszłość (czy nie znając jej jest wszechmocne?). Znając przyszłość, nie może "uczynić" niczego, co by ją zmieniło, bo wtedy stałoby się coś, czego bóstwo nie znało, nie przewidziało. Takie bóstwo MUSI wykonać to, co ma w swoim "planie", jest od tego planu zależne, nie ma "wolnej woli" i nie jest niezależne i wszechmocne.
        >>>


        grgkh wnioskuje, że wszystko zrobione jest przy pomocy młotka i gwoździ, bo tylko młotek i gwoździe zna. W temacie : wnioskuje o wszechmocy na podstawie swojej niemocy. Sofistyka.

        Jeśli istnieje „bóstwo wszechmocne”, to dokonywanie zmian nie ogranicza jego wiedzy o przyszłości. Bo zna każde następstwo każdej zmiany oraz wie czy i jaką zmianę wprowadzi. Wie zatem , jaka będzie przyszłość. Można oczywiście mówić, że działa wg „swojego planu”, ale nie jest od niego zależny. To plan zależny jest od jego wolnej woli. Jeśli podejmie ten plan, nie może wydarzyć się nic, czego nie jest wstanie przewidzieć, bo zna każde następstwo każdej zmiany. W każdym przypadku zatem zna przyszłość.
        Mało tego. Nie można wykluczyć, że „bóstwo” istnieje poza czasem ( co już kiedyś wykazywałem). A jeśli tak, to nie można wykluczyć, że nie istnieje „moment” PRZED wyborem planu, w którym to momencie bóstwo nie wiedziałoby jaki plan podejmie. A jeśli tak, to nie można wykluczyć, że nie istnieje taki „moment”, w którym bóstwo nie znałoby przyszłości.

        <<<
        Bóstwo nie zna swojej przeszłości i przyszłości. Taka boska niewiedza to niewiedza o regułach, które konstruują przyszłość według zależności przyczynowo-skutkowej. Bóstwo, które nie zna reguł "swojego świata" nie może więc być traktowane jako wszechmocne.
        >>>


        Wobec poprzedniego wywód traci sens, bo założenie do wywodu „Bóstwo nie zna swojej przeszłości i przyszłości” można wrzucić do kosza.

        Klapa po raz kolejny.
        • grgkh Re: Obalamy boga, podważając jego atrubuty. ;) 23.02.12, 00:03
          kiwaczek11 napisał:

          > <<<
          > Bóstwo wszechmocne powinno znać swoją przeszłość i przyszłość (czy nie znając j
          > ej jest wszechmocne?). Znając przyszłość, nie może "uczynić" niczego, co by ją
          > zmieniło, bo wtedy stałoby się coś, czego bóstwo nie znało, nie przewidziało. T
          > akie bóstwo MUSI wykonać to, co ma w swoim "planie", jest od tego planu zależne
          > , nie ma "wolnej woli" i nie jest niezależne i wszechmocne.
          > >>>

          >
          > grgkh wnioskuje, że wszystko zrobione jest przy pomocy młotka i gwoździ, bo tyl
          > ko młotek i gwoździe zna. W temacie : wnioskuje o wszechmocy na podstawie swoje
          > j niemocy. Sofistyka.
          >
          > Jeśli istnieje „bóstwo wszechmocne”, to dokonywanie zmian nie ogran
          > icza jego wiedzy o przyszłości. Bo zna każde następstwo każdej zmiany oraz wie
          > czy i jaką zmianę wprowadzi.

          O jakich ZMIANACH mówisz? Jeśli bóstwo WIE, co będzie w przyszłości, to zna jej tylko jeden wariant, ten, który ma nastąpić. Innego wariantu nie ma. Nie ma również zmian, bo jak można zmieniać coś, co się przecież zna?

          > Wie zatem , jaka będzie przyszłość. Można oczywiście mówić,
          > że działa wg „swojego planu”, ale nie jest od niego zależny.

          Jeśli nie może ZMIENIĆ planu, to MUSI go wykonać, wobec czego jest tylko jego biernym wykonawcą. Musi, zgodnie z tym, jak wie, że ta przyszłość (znana mu) ma wyglądać.

          Takie bóstwo MUSI. Jest od niego zależne. Takie bóstwo jest figurantem. Dla takiego bóstwa NIE ISTNIEJE czas, ciąg przyczyn i skutków, przy czym każdy skutek wynika z poprzedzającej go przyczyny, a nie jest od razu bóstwu znany.

          > To plan zależny jest od jego wolnej woli.

          A co kieruje jego wolną wolą? Chaos, czy jakieś przyczyny?
          1) jeśli COŚ kieruje, jakaś reguła (np. sprawiedliwości, miłości), to bóstwo OD NIEJ zależy i MUSI robić to, co z tej reguły wynika. Musi! ;)
          2) Jeśli bóstwo nic nie musi, a przyczyny jego czynów są przypadkowe, to nie istnieją ŻADNE atrybuty, ŻADNE cechy, którymi można by to bóstwo opisywać i takie bóstwo, to głupi jak but chaos. Takie bóstwo nie może stworzyć świata.

          > Jeśli podejmie ten plan, nie może
          > wydarzyć się nic, czego nie jest wstanie przewidzieć, bo zna każde następstwo
          > każdej zmiany. W każdym przypadku zatem zna przyszłość.

          I jest na tyle durne, że nie wie, co zrobi w przyszłości? ;) Taki bożek to debil.

          > Mało tego. Nie można wykluczyć, że „bóstwo” istnieje poza czasem (
          > co już kiedyś wykazywałem).

          Poza czasem nie istnieje zmienność. Bo ciąg zmian tworzy chronologię, buduje oś czasu. Bożek, który istnieje poza czasem nie może istnieć PRZED stworzeniem świata, PODCZAS jego kreacji i PO jego stworzeniu. Te trzy stany to kawałek osi czasu bóstwa.

          Bóstwo, które nie uczestniczy w tym ciągu zdarzeń MUSIAŁO się narodzić RÓWNOCZEŚNIE ze światem, wobec czego nie może być jego twórcą, nie może byc jego przyczyną.

          > A jeśli tak, to nie można wykluczyć, że nie istniej
          > e „moment” PRZED wyborem planu, w którym to momencie bóstwo nie wie
          > działoby jaki plan podejmie. A jeśli tak, to nie można wykluczyć, że nie istnie
          > je taki „moment”, w którym bóstwo nie znałoby przyszłości.

          A czy można wykluczyć, że świat powstał samodzielnie, bez kreatora? :)

          Też nie można? Oooo... naprawdę?

          A czy można wykluczyć, że kreatora wymyślili sobie alogicznie myślący ludzie?

          > <<<
          > Bóstwo nie zna swojej przeszłości i przyszłości. Taka boska niewiedza to niewie
          > dza o regułach, które konstruują przyszłość według zależności przyczynowo-skutk
          > owej. Bóstwo, które nie zna reguł "swojego świata" nie może więc być traktowane
          > jako wszechmocne.
          > >>>

          >
          > Wobec poprzedniego

          Na razie udowodniłem, ze poprzednie jest bez sensu.

          > wywód traci sens,

          Wobec czego Twój wywód traci sens.

          > bo założenie do wywodu „Bóstwo nie z
          > na swojej przeszłości i przyszłości” można wrzucić do kosza.

          A moje rozumowanie nadal jest niepodważone i jest NA RAZIE prawdziwe. ;)

          > Klapa po raz kolejny.

          Klapa po raz kolejny, kiwaczku.
          • chasyd_666 grgkh obala "Absoluta" :) 26.02.12, 20:37
            > Jeśli bóstwo WIE, co będzie w przyszłości

            A jak nie wie ?... :)

            > Jeśli nie może ZMIENIĆ planu

            A jeśli może ?... :)

            Dla tak
            > iego bóstwa NIE ISTNIEJE czas, ciąg przyczyn i skutków, przy czym każdy skutek
            > wynika z poprzedzającej go przyczyny, a nie jest od razu bóstwu znany.

            Udowodnij

            A co kieruje jego wolną wolą? Chaos, czy jakieś przyczyny?
            > 1) jeśli COŚ kieruje, jakaś reguła (np. sprawiedliwości, miłości), to bóstwo OD
            > NIEJ zależy i MUSI robić to, co z tej reguły wynika. Musi! ;)
            > 2) Jeśli bóstwo nic nie musi, a przyczyny jego czynów są przypadkowe, to nie is
            > tnieją ŻADNE atrybuty, ŻADNE cechy, którymi można by to bóstwo opisywać i takie
            > bóstwo, to głupi jak but chaos. Takie bóstwo nie może stworzyć świata.

            Robisz idiotyczne założenia , a potem dziwisz się ,że na końcu wychodzi Ci idiotyzm :)
            Czy Ty chociaż przeczytałeś definicję absolutu (już nie mówię o zrozumieniu... :)) ?

            Znów pojechałeś po bandzie ze swoim ptasim rozumkiem... Po co to sobie robisz ?
            Chcesz odgrywać rolę wiejskiego głupka ?...

            > Poza czasem nie istnieje zmienność.

            Mylisz się

            Bożek, który istnieje poza czasem nie może istnieć PRZED stworzeniem św
            > iata, PODCZAS jego kreacji i PO jego stworzeniu.

            Udowodnij

            >Te trzy stany to kawałek osi c
            > zasu bóstwa.

            A co to jest "czas boga" ? :)

            >
            > Bóstwo, które nie uczestniczy w tym ciągu zdarzeń MUSIAŁO się narodzić RÓWNOCZE
            > ŚNIE ze światem,

            :))) Znów z idiotycznych założeń otrzymujesz idiotyczne wnioski :)

            > A czy można wykluczyć, że świat powstał samodzielnie, bez kreatora? :)

            W jaki sposób ?... :)

            > A czy można wykluczyć, że kreatora wymyślili sobie alogicznie myślący ludzie?
            >

            A czy można wykluczyć, że ateizm wymyślili sobie alogicznie myślący ludzie?
            Zdecydowanie nie można wykluczyć ! :)
            • kolter Re: grgkh obala "Absoluta" :) 02.03.12, 15:07
              chasyd_666 napisał:

              > A jak nie wie ?... :)

              No to dupa z niego a nie bóg , Jeżeli nie wie to czym są tzw proroctwa ??
            • kolter Re: grgkh obala "Absoluta" :) 02.03.12, 15:12
              chasyd_666 napisał:

              > Chcesz odgrywać rolę wiejskiego głupka ?...

              Nikt nie pokona ciebie w tym wyścigu .
        • chasyd_666 Re: Obalamy boga, podważając jego atrubuty. ;) 26.02.12, 19:52
          > grgkh wnioskuje, że wszystko zrobione jest przy pomocy młotka i gwoździ, bo tyl
          > ko młotek i gwoździe zna. W temacie : wnioskuje o wszechmocy na podstawie swoje
          > j niemocy. Sofistyka.

          Dokładnie :)
          • grgkh Re: Obalamy boga, podważając jego atrubuty. ;) 26.02.12, 20:14
            chasyd_666 napisał:

            > > grgkh wnioskuje, że wszystko zrobione jest przy pomocy młotka i gwoździ,
            > > bo tylko młotek i gwoździe zna. W temacie : wnioskuje o wszechmocy
            > > na podstawie swojej niemocy. Sofistyka.
            >
            > Dokładnie :)

            Bardzo solidna argumentacja dwóch panów religiantów. :)
      • chasyd_666 Re: Obalamy boga, podważając jego atrubuty. ;) 26.02.12, 19:49
        > 1) Bóstwo wszechmocne powinno znać swoją przeszłość i przyszłość (czy nie znają
        > c jej jest wszechmocne?).

        grgkh, znów szpanujesz swoim ptasim móżdżkiem :) i piszesz brednie...
        wyjaśniłem Ci to w innym miejscu

        > 2) Bóstwo nie zna swojej przeszłości i przyszłości. Taka boska niewiedza to nie
        > wiedza o regułach, które konstruują przyszłość według zależności przyczynowo-sk
        > utkowej. Bóstwo, które nie zna reguł "swojego świata" nie może więc być traktow
        > ane jako wszechmocne.

        j.w.
        • grgkh Re: Obalamy boga, podważając jego atrubuty. ;) 26.02.12, 20:12
          chasyd_666 napisał:

          > grgkh, znów szpanujesz swoim ptasim móżdżkiem :) i piszesz brednie...
          > wyjaśniłem Ci to w innym miejscu

          Znów mnie obrażasz i jest to Twój jedyny "argument", argument siły.
    • maroo123321 a może.... 19.02.12, 14:34
      Bóg jeśli zechce to nie będzie mógł podnieść tego kamienia a jeśli będzie chciał to będzie mógł ?
      A może Bóg jest wszechmogący i może łamać prawa logikii ?
      • grgkh Re: a może.... 19.02.12, 23:11
        maroo123321 napisał:

        > Bóg jeśli zechce to nie będzie mógł podnieść tego kamienia a jeśli będzie chcia
        > ł to będzie mógł ?
        > A może Bóg jest wszechmogący i może łamać prawa logikii ?

        Dobrze...

        Jeśli boga obowiązują JAKIEŚ reguły (moglibyśmy je określić jakimiś cechami boga), to im podlega (MUSI postępować zgodnie z nimi) i nie jest wszechmogący. Ale jeśli nie obowiązują go żadne reguły, to nie jest DO NICZEGO zdolny. Cecha wszechmocy jest sprzeczna.

        Bóg nie istnieje w ogóle. Żaden bóg.
        • maroo123321 Re: a może.... 21.02.12, 21:13
          "Ale jeśli nie obowiązują go żadne reguły, to nie jest DO NICZEGO zdolny."

          co ?
          • noveyy777 Re: a może.... 22.02.12, 00:08
            maroo123321 napisał:

            > "Ale jeśli nie obowiązują go żadne reguły, to nie jest DO NICZEGO zdolny."
            >
            > co ?

            hihi
            • grgkh W czym problem? 22.02.12, 20:48
              noveyy777 napisał:

              > maroo123321 napisał:
              >
              > > "Ale jeśli nie obowiązują go żadne reguły, to nie jest DO NICZEGO zdolny.
              > "
              > >
              > > co ?
              >
              > hihi

              W czym masz problem? Mieszkasz za granicą i zapomniałeś, jak się mówi po polsku? ;)
              • maroo123321 Re: W czym problem? 23.02.12, 15:50
                Jeśli nie obowiązują go żadne reguły to chyba właśnie dlatego może zrobić wszystko ;)
                • grgkh Re: W czym problem? 23.02.12, 19:34
                  maroo123321 napisał:

                  > Jeśli nie obowiązują go żadne reguły to chyba właśnie
                  > dlatego może zrobić wszystko ;)

                  Tam, gdzie nie istnieją reguły, tam nie ma uporządkowania, tam jest chaotyczny skutek.

                  Nasz świat zaczął się od założeń, które nie są chaotyczne, gdzie obowiązują WYŁĄCZNIE reguły. I dzięki temu istnieje.

                  Kogo nie obowiązują reguły, ten NIE WIE, co i jak ma robić. Ktoś taki w ogóle nie wie, że ma coś robić. I niewłaściwe jest mówienie, że ten ktoś MOŻE. On właśnie NIE MOŻE z powyżej wymienionych przyczyn.

                  Czego jeszcze nie rozumiesz?
                  • maroo123321 Re: W czym problem? 23.02.12, 20:28
                    Nie rozumiem dlaczego kogoś,kogo nie obowiązują reguły nie wie co ma robić.Przecie byt wszechmogący wie wszystko wiec i musi wiedzieć co ma robić kiedy nie wie co ma robić ;)

                    Pozdrawiam
                    • grgkh Re: W czym problem? 24.02.12, 01:20
                      maroo123321 napisał:

                      > Nie rozumiem dlaczego kogoś,kogo nie obowiązują reguły nie wie co ma robić.

                      Myślenie, planowanie, przechodzenie od przyczyn do skutków to są reguły, to proces niechaotyczny. Brak reguł, to bezmyślność, brak planu, brak powiązania przyczyn i skutków - w tym stanie nie ma wiedzy.

                      Jest albo chaos (a wtedy nie ma niechaotycznych skutków, czyli niczego), albo jest porządek, ale porządek to są reguły i podleganie im, podleganie jakiejś logice i nie wszechmoc (chyba teoretyczna, bo przecież nie praktyczna).

                      Wszechmoc "teoretyczna" nie jest wszechmocą, bo jej nie ma w praktyce.

                      > Przecie byt wszechmogący wie wszystko wiec i musi wiedzieć co ma robić
                      > kiedy nie wie co ma robić ;)

                      Jakiś sofizmat? ;) Jaja sobie, waść, robisz? ;)

                      > Pozdrawiam

                      Pozdrawiam
                      • maroo123321 Re: W czym problem? 24.02.12, 21:13
                        To ok.

                        Pozdr.
                  • chasyd_666 Re: W czym problem? 26.02.12, 18:02
                    grgkh napisał:

                    > maroo123321 napisał:
                    >
                    > > Jeśli nie obowiązują go żadne reguły to chyba właśnie
                    > > dlatego może zrobić wszystko ;)
                    >
                    > Tam, gdzie nie istnieją reguły, tam nie ma uporządkowania, tam jest chaotyczny
                    > skutek.

                    Mylisz się - u Boga czynnikiem porządkującym jest jego Wola i Wszechmoc


                    >
                    > Nasz świat zaczął się od założeń, które nie są chaotyczne, gdzie obowiązują WYŁ
                    > ĄCZNIE reguły. I dzięki temu istnieje.

                    Mylisz świat fizyczny z Absolutem. Doucz się.

                    >
                    > Kogo nie obowiązują reguły, ten NIE WIE, co i jak ma robić.

                    Brednia - patrz wyżej

                    Ktoś taki w ogóle n
                    > ie wie, że ma coś robić.

                    :)))

                    I niewłaściwe jest mówienie, że ten ktoś MOŻE. On właś
                    > nie NIE MOŻE z powyżej wymienionych przyczyn.

                    Z powyżej wymienionych przyczyn znów bredzisz :)
            • grgkh Re: a może.... 23.02.12, 19:37
              noveyy777 napisał:

              > hihi

              A Ciebie co rozśmieszyło? Ciekaw jestem, jakim torem błąkają się Twoje myśli i jak są głębokie.

              :D
        • chasyd_666 Re: a może.... 26.02.12, 18:06
          >Ale
          > jeśli nie obowiązują go żadne reguły, to nie jest DO NICZEGO zdolny.

          Znów bredzisz , grgkh...
    • ferro2 Re: 'Bóg może stworzyć kamień, którego nie podnie 20.02.12, 20:21

      noveyy, jestem swiecie przekonana, ze nikt na swiecie nie jest w stanie podniesc Twojej glupoty :))

      Nie jestem idealna ale....idealnie sobie z tym radzę.
    • kotekali niosl slepy kulawego :) heheheh 22.02.12, 01:07
      chasyd i novej ....oto historyczna chwila ....nienawidzacy jehowych turbokatol podpiera sie ich "argumentami" ....i wogole ...ze poyebani sa to malo powiedziane ....
      chasyd i novej ....potrzebuja psychiatry i to natychmiast...to swiry, calkiem mozliwe , ze zaczna zabijac normalnych ludzi...
      • kolter Re: niosl slepy kulawego :) heheheh 22.02.12, 10:05
        kotekali napisał:

        > chasyd i novej ....oto historyczna chwila ....nienawidzacy jehowych turbokatol
        > podpiera sie ich "argumentami" ....i wogole

        heh :)))))))))))))))))))))))))))
      • k_a_p_p_a Re: niosl slepy kulawego :) heheheh 22.02.12, 12:35
        kotekali napisał:

        > chasyd i novej ....oto historyczna chwila ....nienawidzacy jehowych turbokatol
        > podpiera sie ich "argumentami" ....i wogole ...ze poyebani sa to malo powiedzia
        > ne ...

        To mało. Nowej czerpie pełnymi garściami z dorobku islamskiego fundamentalizmu, konkretnie tego gościa: www.harunyahya.com/
        • karbat Re: niosl slepy kulawego :) heheheh 26.02.12, 13:10
          maroo123321 napisał:
          > Nie rozumiem dlaczego kogoś,kogo nie obowiązują reguły nie wie co ma robić.Prze
          > cie byt wszechmogący wie wszystko wiec i musi wiedzieć co ma robić kiedy nie wi
          > e co ma robić ;)

          > Pozdrawiam

          czesc . nie dziwie sie , ze nie rozumiesz . niestety , ale niemla populacja ludzi w kraju ma problemy z tego typu raczej prosta argumentacja , jak to robi grgkh .
          moim zdaniem swiadczy to o tym jak :
          - mocno myslenie wielu ludzi jest przesiagnietych dogmatami , kato"logika "
          -ile mlodziez w szkole traci . ich edukacja , na braku znajomosci podstaw filozofii , etyki itd .
          o ww oskarzam publicznie ;
          -osoby ktore decyduja o takim a nie innym programie szkolnym ,
          -osoby idoktrynujace mlodziez mitami, wierzeniami starozytnych zydow , zatruwajace umysly , wypaczajace logiczne myslenie .
          • chasyd_666 Re: niosl slepy kulawego :) heheheh 26.02.12, 16:44
            karbat napisał:

            > maroo123321 napisał:
            > > Nie rozumiem dlaczego kogoś,kogo nie obowiązują reguły nie wie co ma robi
            > ć.Prze
            > > cie byt wszechmogący wie wszystko wiec i musi wiedzieć co ma robić kiedy
            > nie wi
            > > e co ma robić ;)
            >
            > > Pozdrawiam
            >
            > czesc . nie dziwie sie , ze nie rozumiesz . niestety , ale niemla populacja lud
            > zi w kraju ma problemy z tego typu raczej prosta argumentacja , jak to robi gr
            > gkh .

            A ty rozumiesz bełkot grgkh ?... To przetłumacz go na język logiki... :)
            • karbat Re: niosl slepy kulawego :) heheheh 26.02.12, 18:11
              chasyd_666 napisał:

              > A ty rozumiesz bełkot grgkh ?... To przetłumacz go na język logiki... :)

              znowu bedziesz zaskoczony .. wiekszosc z tego co przytacza grghk zostalo stwierdzone przed
              dwoma , trzema wiekami . Ale, aby o tym wiedziec trzeba czytac nie tylko wydawnictwa kato-korporacji .
              Znowu bedziesz zaskoczony , pierwszymi , ktorzy stwierdzili , ze z pismem sfientym , bogiem jest cos nie tak - kupa bzdur , bajek , mitow ... byli teologowie . wzieli ta ksiazke pod lupe
              i stwierdzili , ze to sie nie trzyma kupy ani doopy . o filozofii nie wspominam .

              prosze mi podac jeden jedyny obyczaj kato- religijny , dogmat , wydarzenie boskie , z ksiazki zwanej biblia , ktore by nie wystepowalo w wczesniejszych wierzeniach ludow basenu morza srodziemnego . babilonu .
              jesli wiercy mi nie podadza CHOCIAZ jedynego tzw. faktu religijnego zwiazanego z kato - wiara , bede sadzil , ze WSZYSTKO w bibli jest podrypane/ ukradzione , zezrzniete przez starozytynych zydow z innych kultur .
    • big.stach Czym jest antynomia? 02.03.12, 14:38
      Czym jest antynomia - prof. Henryk Kiereś

      www.youtube.com/watch?v=6QoG_nFZyW0&context=C3eca806ADOEgsToPDskKPj-dpEPQzdL1TzGfv36Dr
    • wariant_b Re: 'Bóg może stworzyć kamień, którego nie podnie 02.03.12, 22:13
      Sprawa jest banalna.

      Skoro bóg jest nieskończenie potężny - jest w stanie podnieść każdy kamień
      skończonej wielkości. A zatem musiałby stworzyć kamień nieskończenie wielki,
      tak wielki, że zawierałby w sobie wszystko, włącznie z samym bogiem.
      A takiego kamienia bóg ani nie potrafi stworzyć, ani podnieść.

      Na szczęście są inni bogowie. Ten który stworzył naszego boga, jest w stanie
      stworzyć kamień tak wielki, by zawierał w sobie naszego boga i jego dzieło.
      Ale również nie aż tak wielki, by zawierał w sobie jego samego.
      Albowiem jest nieskończenie wiele nieskończoności.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka