noveyy777
20.02.12, 12:06
Istnienie bez początku, Wszechmoc, Wzmartwychwstanie
A czy Bóg ma palec? Skoro On JEST, to jest JEDYNĄ rzeczywistością i używając ludzkiego przyrównania NIE MA MIEJSCA, GDZIE BY GO NIE BYŁO. Nie musi więc, gdzieś być, żeby coś tam robić, bo jest (swoim duchem) 'WSZĘDZIE.'. To jest tak w porównaniu, jak z myślami, którymi mogę sterować poruszanie nogą, lub ręką. Najpierw myślę, później ruszam. To tak, jakby ktoś pomyślał o odległym o tysiące kilometrów miejscu i mógł, jak podczas poruszania nogą ,czy widzenia, wszystko tam robić i widzieć przebywając o tysiące kilometrów dalej. Jest tak, że Bóg może być na podobieństwo tego sposobu równocześnie w 'każdym miejscu' i wymiarze.
Uwadze Boga nie ucieka nic, co się dzieje w naszym Wszechświecie, ponieważ jest on jednym ze stworzonych przez niego wymiarów, jest jego pomysłem. Może On ingerować we wszystkie prawa natury materialnego Wszechświata i dowolnie niemi manipulować, ponieważ jest ich twórcą (co my odbieramy, jako cuda). Bóg przebywa w Niebiosach, innym wymiarze, a zarazem za pomocą swej siły, ducha świętego, może kontrolować i widzieć wszystko (jak w przykładzie z tym kierowaniem myślami na odległość). Zna każą trajektorię każdej cząstki elementarnej od początku Wszechświata, z łatwością wszystko zapamiętuje i wszystko może powtórzyć/ odtworzyć.
Teleportacja teoretycznie polega na rozbiciu człowieka na poszczególne atomy i poskładaniu w innym, odległym miejscu. Bóg jest w stanie zapamiętać położenie każdego człowieka, każdego atomu ,z którego się człowiek składa, w chwili śmierci i pozbierać te atomy w przyszłości do kupy, układając na to samo miejsce. I wówczas zacznie istnieć znowu ten sam człowiek. I ta tym polega zmartwychwstanie.
Jana 5:. 28 Nie dziwcie się temu, ponieważ nadchodzi godzina, w której wszyscy w grobowcach pamięci usłyszą jego głos 29 i wyjdą: ci, którzy czynili to, co dobre, na zmartwychwstanie życia; ci, którzy się dopuszczali tego, co podłe, na zmartwychwstanie sądu. 30 Ja nie mogę nic uczynić z własnej inicjatywy; sądzę tak, jak słyszę, a sąd mój jest prawy, ponieważ nie szukam własnej woli, lecz woli tego, który mnie posłał.
-Argument, że Projektant sam musiałby zostać
zaprojektowany jest bez sensu.
(Tzw. hipoteza Richarda Dawkinsa „Ostateczny boeing 747 –
gambit”).
a) Z NICZEGO nie może powstać COŚ, więc COŚ, czy
KTOŚ nie miał początku.
b)Nie można mówić, że COŚ, co istniało, czy KTOŚ, kto
istniał przed powstaniem naszego Wszechświata był
mniej lub bardziej skomplikowany niż jakikolwiek obiekt
w naszym Wszechświecie. Po prostu nie ma skali
porównawczej. Boski Projektant nie musiał mieć
początku, a jego natura może mu umożliwiać
powoływanie do istnienia w naszym Wszechświecie
bytów w NASZYM MNIEMANIU/ WOBEC NASZEGO
MATERIALNEGO DOŚWIADCZENIA bardzo
skomplikowanych.
d)Skoro martwe atomy poukładane w ludzki mózg
mogą być SAME siebie świadome, to dlaczego nie Byt,
który istniał przed powstaniem naszego Wszechświata?
Przecież mamy tutaj do czynienia z wyższą, inną niż
ziemska, która miała początek formą życia. A więc
znowu brakuje nam skali porównawczej! Ponadto
wiemy, że ZIEMSKIE życie może pochodzić od już
istniejącego życia, a więc pierwsze życie nie mogło
mieć początku.
Psalm 36: 9 „ Bo u ciebie [Boże] jest źródło życia.”
-Czy Bóg istniał od zawsze i będzie zawsze istniał?
Takimi słowami określają Bożą egzystencję ludzie
umieszczeni w materialnym Wszechświecie i w
strumieniu czasu, jaki w nim płynie.
Bóg ISTNIEJE poza naszym Wszechświatem, którego
jest twórcą, a więc czas obowiązujący w naszym
Wszechświecie nie ma nad Nim władzy. Bardziej
adekwatnie się wyrazimy, gdy nie będziemy o Bożej
egzystencji mówili: 'On był, On jest, On będzie', bo to
sprawia wrażenie, jakbyśmy Go umieszczali w
strumieniu czasu, jaki płynie w naszym świecie, tylko
po postu gdy powiemy: ON JEST (choć oczywiście nie
ma niczego złego i w bardziej antropomorficznych
określeniach, lecz należy pamiętać, że to tylko
symbolika).
2 Piotra 2: 8 „ Ale niech ten jeden fakt nie uchodzi waszej uwagi,
umiłowani, że u Boga jeden dzień jest jak tysiąc lat, a tysiąc lat — jak
jeden dzień . ”
1 Tymoteusza 1 : 17 „ A Królowi Wieczności , niezniszczalnemu,
niewidzialnemu, jedynemu Bogu, szacunek i chwała na wieki
wieków. Amen.”
Czy rzeczywistość sprzed powstania naszego
Wszechświata była mniej skomplikowana od naszej, czy z
racji jej NIEdefiniowalności , to znaczy NIEmożliwośc i
porównania jej z czymkolwiek w naszym Wszechświecie
( DESYGNATEM ) jest to NIE do ustalenia?
-Czy można mówić, że nasz Wszechświat wyewoluował z
PROSTSZEGO czegoś, co przed nim istniało i nie miało
POCZATKU, czy raczej należy twierdzić: 'nasz Wszechświat
wyewoluował z czegoś BARDZIEJ ZŁOŻONEGO, co przed
nim było'? Na jakiej PODSTAWIE można by oprzeć
którekolwiek z tych twierdzeń?
-Czy COŚ, które nie miało POCZĄTKU musiało zostać
ZAPROJEKTOWANE?
-Czy pojęcia: „SKOMPLIKOWANY”, „NIEskomplikowany”
tracą jakikolwiek sens, jeżeli chodzi o to, co było zanim
powstał nasz Wszechświat?
-Jak w ogóle można by było, to ustalić skoro nie ma skali
porównawczej?
-Np. mogę dzisiaj PORÓWNAĆ słonia i bakterię i
stwierdzić, że słoń jest bardziej SKOMPLIKOWANYM
obiektem od bakterii.
Ale jak słonia, czy bakterię porównać z tym, co było przed
powstaniem naszego WSZECHŚWIATA?
Więc czy można w ogóle mówić o powstaniu naszego
Wszechświata, jako o jego ewolucji od czegoś
PROSTSZEGO, co było przed jego powstaniem, do bardziej
ZŁOŻONEGO?
Czy może o takiej ewolucji można dopiero mniemać po tym,
jak nasz Wszechświat stał się już naszym Wszechświatem.
Czy z racji niemożliwości zdefiniowania tego, co było
przed powstaniem naszego Wszechświata można
powiedzieć, że definicja Boga jest wewnętrznie sprzeczna?
A jak tak, to jak brzmi ta ' WEWNĘTRZNIE SPRZECZNA
DEFINICJA BOGA ' ?
Równie dobrze można zapytać: 'J AK BRZMI
WEWNĘTRZNIE SPRZECZNA DEFINICJA TEGO, CO
BYŁO PRZED WIELKIM WYBUCHEM? '
Zresztą sama Biblia naucza, że Boga nie można w pewnym
sensie definiować, to znaczy znalezć dla JEGO istoty
analogii (desygnatu) w naszym Wszechświecie poza
ludzkim umysłem, który odzwierciedla różne cechy jego
osobowości.
RODZAJU 1:26 „ I przemowił Bog: „Uczyńmy człowieka na
nasz obraz, na nasze podobieństwo , i niech im będą
podporządkowane ryby morskie i latające stworzenia
niebios oraz zwierzęta domowe i cała ziemia, jak rownież
wszelkie inne poruszające się zwierzę, ktore się porusza po
ziemi” . „
Np. psa możemy porównać z innym psem (pies jest
DESYGNATEM psa),a kota z kotem (kot jest
DESYGNATEM kota). I na tej podstawie zgodnie z prawdą
stwierdzić, że taki to, a taki obiekt, to pies, lub kot.
Faktem jest, że nasze złożone z martwych atomów
mózgi są SAME siebie świadome.
Jeżeli jądro atomowe powiększono by do rozmiarów
piłki nożnej, to elektrony orbitowałyby dziesiątki
kilometrów od jądra. Czyli nasz mózg to prawie
PUSTKA . A mimo to jet SAM siebie świadomy!
A czym są MYŚLI, z czego się składają i dlaczego mogą
być SAME siebie świadome?
Jeżeli ktoś zażyje heroinę, to ślad urywa się na receptorze
opioidowym. A co się dzieje dalej w plątaninie drutów i
sprzężeń chemicznych i elektrycznych, że mózg po zażyciu
heroiny jest ŚWIADOM doznań po zażyciu tego narkotyku?
Jeżeli mózg złożony z martwych atomów może być SAM
siebie świadomy, to dlaczego nie mogła być SAMA siebie
świadoma PRZYCZYNA istnienia naszego Wszechświata,
która nie miała początku, która po prostu JEST?