Dodaj do ulubionych

Czy odróżnianie dobra od zła jest łatwe?

25.07.12, 12:23
Okazuje się, że nie.
Dopiero wnikliwe studium Pisma Świętego pomaga nam dostrzec nieraz subtelną różnicę między dobrem a złem. Biblia nie podaje gotowych scenariuszy zachowań w konkretnym wypadku, bo sytuacje jakie stwarza zmieniający się świat i bogactwo życia wyklucza takie gotowe recepty.
W ramach prawa Bożego mamy pewną wolność wyboru,bo nie liczy się litera prawa jak duch tego prawa, duch miłości.
Ludzie obierają sobie własne mierniki dobra i zła i widzimy na każdym kroku rezultaty tych mierników , na przykład dla Heinricha Himmlera ideologia chrześcijańska była szkodliwa bo potępiała ideologię nazistowską.
Jedynie trzymanie się wysokich mierników podanych przez Jezusa chroni nas przed konsekwencjami braku moralności.
Obserwuj wątek
    • k_a_p_p_a jest łatwe 25.07.12, 12:43
      Dobre jest to, co dobre dla mnie, złe to, co dla mnie złe.
      • grgkh Re: jest łatwe 25.07.12, 20:04
        Jest łatwe, zgadzam się z Tobą.

        k_a_p_p_a napisał:

        > Dobre jest to, co dobre dla mnie, złe to, co dla mnie złe.

        Rozszerzę to odrobinkę - dobre lub złe... dla mnie i "moich". I w ten sposób z egoizmu wywiodłem altruizm.
        • k_a_p_p_a Re: jest łatwe 25.07.12, 20:22
          grgkh napisał:

          > Jest łatwe, zgadzam się z Tobą.
          >
          > k_a_p_p_a napisał:
          >
          > > Dobre jest to, co dobre dla mnie, złe to, co dla mnie złe.
          >
          > Rozszerzę to odrobinkę - dobre lub złe... dla mnie i "moich".

          Zgadza się:)

          > I w ten sposób z egoizmu wywiodłem altruizm.

          Altruizm to pojęcie niejasne i nieostre, takie pomocnicze powiedziałbym. Trudno mi znaleźć przykład działań "czysto altruistycznych". Postępujemy etycznie(moralnie?) w swoim egoistycznym, najlepiej pojętym interesie. A raczej w interesie naszych genów.
          • pocoo Re: jest łatwe 26.07.12, 09:42
            k_a_p_p_a napisał:

            > Altruizm to pojęcie niejasne i nieostre, takie pomocnicze powiedziałbym.
            Trudno
            > mi znaleźć przykład działań "czysto altruistycznych".

            A wziąłeś pod uwagę postępowanie większości matek "egoistyczny samcze"?

            Postępujemy etycznie(mor
            > alnie?) w swoim egoistycznym, najlepiej pojętym interesie. A raczej w interesie
            > naszych genów.

            Zabrzmiało poważnie,encyklopedycznie.
            • k_a_p_p_a Re: jest łatwe 26.07.12, 17:27
              pocoo napisała:

              > k_a_p_p_a napisał:
              >
              > > Altruizm to pojęcie niejasne i nieostre, takie pomocnicze powiedziałbym.
              > Trudno
              > > mi znaleźć przykład działań "czysto altruistycznych".
              >
              > A wziąłeś pod uwagę postępowanie większości matek "egoistyczny samcze"?

              Przede wszystkim:)
          • astrotaurus Re: jest łatwe 26.07.12, 10:39
            k_a_p_p_a napisał:


            ** Altruizm to pojęcie niejasne i nieostre, takie pomocnicze powiedziałbym. Trudno mi znaleźć przykład działań "czysto altruistycznych". Postępujemy etycznie(mor
            > alnie?) w swoim egoistycznym, najlepiej pojętym interesie.**
            Chyba temuż to grgkh jak najsłuszniej wywiódł altruizm z egoizmu. Nikt nie postępuje altruistycznie wbrew swoim interesom (jakimkolwiek!!).

            ** A raczej w interesie naszych genów.**
            To już nie jest takie oczywiste. Przemiany w umyśle potrafią poskromić siłę genów.
            • k_a_p_p_a Re: jest łatwe 26.07.12, 17:44
              astrotaurus napisał:

              > k_a_p_p_a napisał:
              >
              >
              > ** Altruizm to pojęcie niejasne i nieostre, takie pomocnicze powiedziałbym. Tru
              > dno mi znaleźć przykład działań "czysto altruistycznych". Postępujemy etycznie
              > (mor
              > > alnie?) w swoim egoistycznym, najlepiej pojętym interesie.**

              > Chyba temuż to grgkh jak najsłuszniej wywiódł altruizm z egoizmu.

              Oczywiście. Tu nie ma sporu.

              > Nikt nie postępuje altruistycznie wbrew swoim interesom (jakimkolwiek!!).

              A tu jest kłopot. Kłopot z rozciąganiem wyjątków do do rozmiarów reguły. Przyroda tak nie działa, że nikt lub że każdy. Są zachowania przeciętne, są nieco odbiegające od przeciętnych i są zachowania typu " chooy wie co mu do głowy strzeliło".


              > ** A raczej w interesie naszych genów.**
              > To już nie jest takie oczywiste. Przemiany w umyśle potrafią poskromić siłę
              > genów.


              I dlatego ochotnicy wyginęli w drugiej wojnie światowej.
              • astrotaurus Re: jest łatwe 26.07.12, 20:33
                k_a_p_p_a napisał:

                ** A tu jest kłopot. Kłopot z rozciąganiem wyjątków do do rozmiarów reguły. Przyroda tak nie działa, że nikt lub że każdy. Są zachowania przeciętne, są nieco odbiegające od przeciętnych i są zachowania typu " chooy wie co mu do głowy strzeliło".**
                To jest raczej kwestia kalkulacji - postrzelonych mniej lub bardziej. ;)
                Koszty jakieś są zawsze; ważne, że bilans musi dawać zysk (dowolnego rodzaju), by chciało się altruizmu
                • k_a_p_p_a Re: jest łatwe 26.07.12, 21:10
                  astrotaurus napisał:

                  > k_a_p_p_a napisał:
                  Są zachowania przecię
                  > tne, są nieco odbiegające od przeciętnych i są zachowania typu " chooy wie co m
                  > u do głowy strzeliło".**


                  > To jest raczej kwestia kalkulacji - postrzelonych mniej lub bardziej. ;)
                  > Koszty jakieś są zawsze; ważne, że bilans musi dawać zysk (dowolnego rodzaju),
                  > by chciało się altruizmu

                  Ale właśnie nie musi. Po prostu dla potrzeb analizy odrzuca się próby spoza odchylenia standardowego:)
                  To żartobliwie oczywiście. A nieco poważniej- weźmy taką Teresę z Kalkuty. Ikonę katolickiego altruizmu, która w oczywisty sposób wymyka się socjobiologicznej analizie. Ale zadajmy sobie pytanie- po co ona to wszystko robiła? Czy nie dla własnego zbawienia?
    • feel_good_inc Re: Czy odróżnianie dobra od zła jest łatwe? 25.07.12, 12:47
      vacia napisała:
      > Okazuje się, że nie.

      Oczywiście, że nie. Pojęcia dobra i zła są względne i uwarunkowane kulturowo.

      > Dopiero wnikliwe studium Pisma Świętego pomaga nam dostrzec nieraz subtelną róż
      > nicę między dobrem a złem. Biblia nie podaje gotowych scenariuszy zachowań w ko
      > nkretnym wypadku, bo sytuacje jakie stwarza zmieniający się świat i bogactwo ży
      > cia wyklucza takie gotowe recepty.

      Jak nie podaje? Jest jasno napisane ile zapłacić ojcu gdy zgwałcę jego córkę albo kiedy mogę zamordować rodzinę dziewczyny, żeby wziąć ją za żonę. Jest też całe mnóstwo dobrych rad dotyczących postępowania z niewolnikami.

      > W ramach prawa Bożego mamy pewną wolność wyboru,bo nie liczy się litera prawa j
      > ak duch tego prawa, duch miłości.
      > Ludzie obierają sobie własne mierniki dobra i zła i widzimy na każdym kroku rez
      > ultaty tych mierników , na przykład dla Heinricha Himmlera ideologia chrześcija
      > ńska była szkodliwa bo potępiała ideologię nazistowską.

      Ke? Naziści uważali ideologię chrześcijańską za szkodliwą dla dzieła stworzenia Untermenscha, bo promuje miernotę, pasywność i bierność - niepożądane cechy u przyszłych władców świata i korony stworzenia. Stąd też brała się fascynacja Hitlera Islamem.

      > Jedynie trzymanie się wysokich mierników podanych przez Jezusa chroni nas przed
      > konsekwencjami braku moralności.

      Obcięłaś już sobie rękę i rozdałaś cały majątek ubogim?
    • sclavus Re: Czy odróżnianie dobra od zła jest łatwe? 25.07.12, 13:09
      Pierdzielisz vacia...
      Może jest zbyt trudne dla katolików (i innych wierców) i dlatego muszą wnikliwie studiować te pisma, dla nich święte (z nazwy tylko!)
      Normalny człowiek, nie ma najmniejszego problemu z tym....
    • astrotaurus [...] 25.07.12, 13:36
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • snajper55 Re: Czy odróżnianie dobra od zła jest łatwe? 25.07.12, 13:52
      vacia napisała:

      > Okazuje się, że nie.
      > Dopiero wnikliwe studium Pisma Świętego pomaga nam dostrzec nieraz subtelną róż
      > nicę między dobrem a złem.

      Czy palenie żywcem ludzi na stosach jest dobrem, czy złem.

      Kościół, po wnikliwych studiach Pisma Świętego i nauk Jezusa doszedł do wniosku, że jest dobrem.

      S.
    • jeepwdyzlu vacia nie masz prawa pisać o moralności!!! 25.07.12, 14:40
      , na przykład dla Heinricha Himmlera ideologia chrześcijańska była szkodliwa bo potępiała ideologię nazistowską.
      ----------------------
      przykład chybiony, bo kościół wspierał nsdap, wcześniej Mussoliniego, Franko,ustaszy
      Więcej - najgorszych zbrodniarzy z krwią niewinnych ludzi na rękach via Watykan wysyłał do Ameryki POłudniowej. Działo się tak do 1948 roku!!! I dotyczyło ponad 30 tys h...ó w!!!

      łatwo odróżniać dobro od zła: np należy nie kłamać.
      Nie masz prawa do pisania o moralności - dopóki nie douczysz się i nie zobaczysz belki w swoim oku i gigantycznych grzechó kościoła!!!
      Być dobry dziś to wspierać in vitro!
      Żądać zniesienia celibatu!
      Rozdawać prezerwatywy!
      I tak robią KATOLICY w wielu krajach!
      Tylko oni - w przeciwieństwie do Ciebie - MYŚLĄ...
      jeep
      • pocoo Re: vacia nie jest katoliczką 25.07.12, 15:05
        Ciekawi mnie,czy rozprawiając o tym co dobre lub złe,vacia dokładnie naśladuje Jezusa.
        Biblia jest księgą w której każdy znajdzie werset na potwierdzenie tego co głosi nawet jeżeli wzajemnie się te wersety wykluczają.Wszystko można "po swojemu" wytłumaczyć.
        Vaciu.Do jakiego należysz Kościoła lub wyznania religijnego?Nie chcę znów narażać siebie na zarzut pisania głupot(w twojej ocenie).
        • vacia Re: vacia nie jest katoliczką 25.07.12, 16:29
          pocoo napisała:

          > Vaciu.Do jakiego należysz Kościoła lub wyznania religijnego?Nie chcę znów naraż
          > ać siebie na zarzut pisania głupot(w twojej ocenie).

          Nie chciałam ciebie urazić, zwykle nie posuwam się do oceniania kogoś, chyba to zauważyłaś,
          Co do drugiej sprawy nie skupiaj się na mojej religii. Rozmawiam ogólnie o zagadnieniach wiary bez skupiania się mojej osobie czy na tym czym różni się moja religia od innej.
          • pocoo Re: vacia nie jest katoliczką 26.07.12, 09:31
            vacia napisała:

            Rozmawiam ogólnie o zaga
            > dnieniach wiary bez skupiania się mojej osobie czy na tym czym różni się moja r
            > eligia od innej.

            Stąd te zarzuty pisania głupot.Zero wyjaśnień i dyskusji na dany temat.Nie masz racji.
            Posługując się tylko Biblią;
            czy wiesz jak przedstawiają "powtórne przyjście Chrystusa na ziemię" różne Kościoły i wyznania chrześcijańskie?
            Jedna Biblia a interpretacji wiele.Bardzo wiele.Pisanie głupot może zarzucić jeden drugiemu.Kto ma rację i dlaczego ten pierwszy pisze "głupoty" a nie ten drugi? A może obaj, a rację ma trzeci albo...żaden.Ty nie wiesz a ja wiem ,bo te najróżniejsze "boskie zasady" mnie nie dotyczą.
      • vacia Re: vacia nie masz prawa pisać o moralności!!! 26.07.12, 11:33
        jeepwdyzlu napisał:

        > przykład chybiony, bo kościół wspierał nsdap, wcześniej Mussoliniego, Franko,us
        > taszy
        > Więcej - najgorszych zbrodniarzy z krwią niewinnych ludzi na rękach via Watykan
        > wysyłał do Ameryki POłudniowej.


        Zwróć uwagę na fakt co ty rozumiesz pod pojęciem kościół?
        Składa o się z ludzi, i nie możesz uogólniać, jeden biskup współpracował, drugi milczał ze strachu trzeci protestował w granicach swoich możliwości, co powiesz o męczennikach, księżach i zakonnicach i wiernych kościoła katolickiego zamordowanych na polecenie Hitlera?



        > łatwo odróżniać dobro od zła: np należy nie kłamać.
        > Nie masz prawa do pisania o moralności - dopóki nie douczysz się i nie zobaczys
        > z belki w swoim oku i gigantycznych grzechó kościoła!!!

        Interesuje mnie wyłącznie prawda, chyba słyszałeś że papież przeprosił za grzechy kościoła?

        > Być dobry dziś to wspierać in vitro!

        Co ty wiesz o vitro? Czy to że giną zarodki?

        > Żądać zniesienia celibatu!

        To akurat popieram.

        Ja nie jestem katoliczką ale szanuję to co ten kościół wniósł dobrego do historii, bo nie widzieć dobra a tylko zło to mieć klapki na oczach.
        • astrotaurus Re: vacia nie masz prawa pisać o moralności!!! 26.07.12, 12:09
          vacia napisała:



          ** Zwróć uwagę na fakt co ty rozumiesz pod pojęciem kościół?
          Składa o się z ludzi, i nie możesz uogólniać, jeden biskup współpracował, drugi milczał ze strachu trzeci protestował w granicach swoich możliwości,**
          To tylko dowód jak zakłamaną instytucją jest Kościół, choć niby po uczynkach mamy poznawać kto uczniem Jezusa.
          A to taka paranoiczna instytucja - jakby Towarzystwo Filatelistyczne zrzeszało wędkarzy, cyklistów, modelarzy i raptem zbierających znaczki byłby mniejszy odsetek, niż w całej populacji. Głupota i hipokryzja - to jest Kościół.

          **co powiesz o męczennikach, księżach i zakonnicach i wiernych kościoła katolickiego zamor dowanych na polecenie Hitlera?**
          Że biedna vacia ma umysł wyprany z rozumu i nafaszerowany schematami.

          **Interesuje mnie wyłącznie prawda, chyba słyszałeś że papież przeprosił za grzechy kościoła?**
          A niech sobie papież przeprosiny w buty wsadzi. Chodzi o to by nie robić źle, a nie by łaskawie przepraszać. A kiedy ktoś niby przez tysiąclecia kierowany bezpośrednio przez Boga musi przepraszać za swoje zło to jest kolejny dowód głupoty i fałszu religii.

          ** Co ty wiesz o vitro? Czy to że giną zarodki?**
          To cała Twoja wiedza o in vitro?
          I od kiedy to twój Bóg taki wrażliwy na zarodki?

          **To akurat popieram.**
          A to akurat nie wasz sprawa tylko wewnętrzna Kościoła i nie wtrącajcie się!

          **Ja nie jestem katoliczką ale szanuję to co ten kościół wniósł dobrego do historii, bo nie widzieć dobra a tylko zło to mieć klapki na oczach.**
          O, a co takiego wniósł dobrego? Czegoż to dobrego bez tej chorej instytucji by nie było? Jakież to dobro nie zaistniałoby na świecie gdyby nie opowieści o prymitywie z ST i nawiedzonym oszołomie z NT?
        • jeepwdyzlu Re: vacia nie masz prawa pisać o moralności!!! 26.07.12, 15:31
          i nie możesz uogólniać, jeden biskup współpracował, drugi milczał ze strachu trzeci protestował w granicach swoich możliwości, co powiesz o męczennikach, księżach i zakonnicach i wiernych kościoła katolickiego zamordowanych na polecenie Hitlera?
          ---------------------------
          nie
          instytucja jako całość wspierała z całych sił
          Kościół nie protestował nie tylko kiedy ginęły miliony
          ale np kiedy wprowadzano tzw ustawy norymberskie - uznające żydów za ćwierćludzi wyjętych spod prawa

          bali się?
          pewnie tak, ale tchórze nie mogą być ulubionymi sługami jezusa ani pouczać miliardy jak mają żyć

          przeprosili?
          w dupę sobie mogą wsadzić takie przeprosiny
          za mało
          Patrz na Niemców - 3 pokolenie cierpi za grzechy dziadów. I słusznie.
          jedno cichutkie przepraszam kościoła NIC nie zmienia
          Powtórzę - lata II wojny to najczarniejsza karta historii kościoła.
          Nie tak odległa jak inkwizycja, holocaust indian, tolerowanie niewolnictwa, palenie heretyków..
          Nie
          To było niedawno. Franko - pupil watykanu i jezuitów umarł zupełnie niedawno...
          jeep
    • wariant_b Re: Czy odróżnianie dobra od zła jest łatwe? 25.07.12, 22:24
      A na przykładach mogłabyś?

      Wtedy znajdziemy ci w Piśmie Świętym uzasadnienie i takiej i odmiennej postawy.
      • vacia Re: Czy odróżnianie dobra od zła jest łatwe? 26.07.12, 11:37
        wariant_b napisał:

        > A na przykładach mogłabyś?
        >
        > Wtedy znajdziemy ci w Piśmie Świętym uzasadnienie i takiej i odmiennej postawy.

        Wiem że tak można w wielu przypadkach, na przykład: Jezus zalecał pozdrawianie ludzi nawet wrogów ale również dał polecenie uczniom aby po jego odejściu gdy będą szli od miasta do miasta nie pozdrawiali nikogo na drodze.
        O to chodzi , nie jesteśmy sztywno zaprogramowani aby dobrem była tylko jeden werset z Bibli , od tego każdy z nas ma rozum i sumienie aby w danej sytuacji wybrać co w danej sytuacji będzie zachowaniem prawym a co nie, co będzie dobrem a co złem.
    • seth.destructor Re: Czy odróżnianie dobra od zła jest łatwe? 26.07.12, 02:51
      Oczywiście - dla ludzi z kręgosłupem moralnym. Ci, którzy go nie mają, muszą szukać odpowiedzi w starej książce albo u księdza. I działając zgodnie z tym, uznają, że dobra jest każda zbrodnia, każde plugastwo w stosunku do ludzi, którzy tej książki nie czytają a księdza nie słuchają.
      • pocoo Re: Czy odróżnianie dobra od zła jest łatwe? 26.07.12, 09:11
        seth.destructor napisał:

        > Oczywiście - dla ludzi z kręgosłupem moralnym. Ci, którzy go nie mają, muszą sz
        > ukać odpowiedzi w starej książce albo u księdza. I działając zgodnie z tym, uzn
        > ają, że dobra jest każda zbrodnia, każde plugastwo w stosunku do ludzi, którzy
        > tej książki nie czytają a księdza nie słuchają.

        Co jest dobre a co złe dla katolika?
        Jako podpowiedź do spowiedzi mają;
        - Dekalog ( na dodatek dla ułatwienia 9 przykazań),
        -przykazania kościelne,
        -siedem grzechów głównych,
        itp
        I co?Łamią wszystko co złamać można;Prawo świeckie,Prawo Boskie,Prawo kościelne i co tylko się da.Łamią nawet "kark"każdemu,kto nie jest katolikiem i jest od nich lepszy,dużo porządniejszy i nie łamie kościelnych przykazań bo go to nie obchodzi. Zawiść?To nie grzech?Dla katolika nie.
        • seth.destructor Re: Czy odróżnianie dobra od zła jest łatwe? 27.07.12, 00:22
          To co innego. To jest to, o czym gdzieś tu pisałem - oni są potworami, którzy tak długo, jak spełniasz ich reguły, są grzeczni. Ale jak je przestąpisz, czują się uprawnieni do robienia rzeczy jeszcze gorszych. I niekoniecznie musisz być kryminalistą, to znaczy takim przypadkiem, który swym zabójstwem usprawiedliwia to, że oni cię zabiją, twoją rodzinę i wszystkich na literę K. Wystarczy, że się wyróżnisz. Na przykład będziesz gejem, Żydem, Niemcem, Cyganem, prymusem w klasie, biznesmenem, któremu się powiodło, utalentowanym artystą albo będziesz miał ładniejsze kwiatki na balkonie.
    • no_no Re: Czy odróżnianie dobra od zła jest łatwe? 26.07.12, 09:48
      Bardzo łatwe, pod warunkiem wszak, że zrozumiesz, że dobro i mający je ucieleśniać Bóg, oraz zło, które z kolei chrześcijanie przypisują Szatanowi, są tym samym.
      Gdy to pojmiesz i jednocześnie zaakceptujesz, wykonasz milowy krok to tego, co judaizm i chrześcijaństwo nazywają zbawieniem, a o którym to i ty tak chętnie perorujesz, jak papuga.
    • jeepwdyzlu vacia ty trollu 26.07.12, 09:50
      twoja aktywność to założenie wątku
      nieumiejętność podjęcia dyskusji
      ani obrony postawionej tezy

      Moja rada - przeczytaj to:
      bartij.free.fr/i8/Matematyka%20Dyskretna/wieczorek-logika_dla_opornych.pdfjeep
      • vacia Re: licz się ze słowami 26.07.12, 11:22
        jeepwdyzlu napisał:

        > twoja aktywność to założenie wątku
        > nieumiejętność podjęcia dyskusji
        > ani obrony postawionej tezy
        >

        Chętnie podyskutuję z osobą która przedstawi ciekawy argument i uprzejmą,bo nie mam zamiaru wymieniać inwektyw ale dyskutować.Jeśli komuś łatwo jest odróżnić dobro od zła to o czym miałby ze mną dyskutować?
        Dlaczego nazywasz mnie trolem?
        Zakładając wątek stwarzam, płaszczyznę dla innych osób do wymiany poglądów, nie muszę to być ja..
        • feel_good_inc Re: licz się ze słowami 26.07.12, 11:44
          vacia napisała:
          > jeepwdyzlu napisał:
          >
          > > twoja aktywność to założenie wątku
          > > nieumiejętność podjęcia dyskusji
          > > ani obrony postawionej tezy
          > >
          >
          > Chętnie podyskutuję z osobą która przedstawi ciekawy argument i uprzejmą,bo ni
          > e mam zamiaru wymieniać inwektyw ale dyskutować.Jeśli komuś łatwo jest odróżnić
          > dobro od zła to o czym miałby ze mną dyskutować?
          > Dlaczego nazywasz mnie trolem?
          > Zakładając wątek stwarzam, płaszczyznę dla innych osób do wymiany poglądów, nie
          > muszę to być ja..

          Nie, ty jedynie pragnęłaś wykazać swoją wyższość moralną przez wskazanie, że wierzysz w to, że w zbiorze żydowskich legend znajdują się jakieś tajemnicze przepisy na dobre życie i że wszyscy powinni przyjmować postawę moralną zgodną z arbitralnie wybranymi zasadami z tych legend pasującymi do twojego światopoglądu.
          Z czym tu dyskutować?
        • astrotaurus Re: licz się ze słowami 26.07.12, 11:49
          vacia napisała:


          ** Zakładając wątek stwarzam, płaszczyznę dla innych osób do wymiany poglądów, nie muszę to być ja..**

          Tylko uważaj, żebyś nie pękła! Wiara religijna upośledza umysł pod względem poznawczym, ale także pod względem społecznym, więc dotknięty nią troll zakłada wątek, w którym nie ma nic do powiedzenia (nie odpowiedziałaś na moje zarzuty) i jeszcze się puszy! Religijny troll co nie potrafi uzasadnić elementarza swoich poglądów będzie "stwarzał płaszczyznę" !! Paranoja, vaciu, paranoja czysta!

          Przyprowadź swoich starszych , poproś o pomoc swojego Boga a i tak będziesz musiała obnażyć swoja indolencję. Żadna z głupot religijnych nie funkcjonuje jako temat w dziedzinie rozumnego poznania świata - z jakich ciemnych czeluści wychynęłaś, że nie umiesz tego dostrzec? Jak tępo patrzysz w lustereczko kiedy nie umiesz dostrzec istnienia tysięcy Bogów na takich samych prawach jak Twój - prawach upośledzenia jego akurat wyznawców?

          I ogólniejsza uwaga: takich bezrozumnych pyszałków jest na tym forum od metra. Tylko religijna tępota nie pozwala wam dostrzec jak ośmieszają się inni zarozumiałym bełkotem abyście nauczeni na cudzych błędach pohamowali swój bełkot.
          • karbat Re:Czy odróżnianie dobra od zła jest łatwe? 26.07.12, 21:36
            >vacia 25.07.12, 12:23
            >Czy odróżnianie dobra od zła jest łatwe?
            >Okazuje się, że nie.

            odroznienie dobra od zla jest czesto latwe , nierzadko problematyczne i co ....
            ma z tego wynikac ? ....

            >Dopiero wnikliwe studium Pisma Świętego pomaga nam dostrzec nieraz subtelną różnicę >między dobrem a złem. Biblia nie podaje gotowych scenariuszy zachowań w konkretnym >wypadku, bo sytuacje jakie stwarza zmieniający się świat i bogactwo życia wyklucza takie >gotowe recepty.

            aby roztrzgnac co jest dobre , a co zle ( twierdze , ze nierzadko to rozroznienie jest problematyczne ) potrzeba do tego wnikliwych studiow Pisma Świętego ..... ? ,
            brzmi to troche arogancko i wrecz glupio .

            Biblia NIE jest wzorcem moralnosci, zadna moralnoc z niej nie wynika , bo nie moze .
            To ksiazka starozytnych, kogel mogel - nierzadko sraczka umyslowa , z niej maja wynikac jakies prawdy moralne , prawdy ostateczne ? . Trzeba byc durniem, aby cos takiego twierdzc . Moim zdaniem , do takiego wniosku moze dojsc kazdy kto ta ksiazke przeczytal .
            Ta ksiazka wzbudza ogolnie zniesmaczenie , budzi tez groze , nierzadko smieszy . -
            co z niej wyniak - NIEWIELE . Ciekawa lektura dla osob interesujacych sie kultura starozytna , kultura starozytnych zydow .

    • irma223 Makaki sobie z tym radzą bez problemu 27.07.12, 06:34
      vacia napisała:

      > Czy odróżnianie dobra od zła jest łatwe?
      > Okazuje się, że nie.
      > Dopiero wnikliwe studium Pisma Świętego pomaga nam dostrzec nieraz subtelną róż
      > nicę między dobrem a złem.

      Nie wiem, czy makaki studiowały Pismo Święte, ale wątpię.

      www.madisonmonkeys.com/masserman.pdf
    • ferro2 Re: Czy odróżnianie dobra od zła jest łatwe? 27.07.12, 09:10

      Skoro mamy 10 przykazan, odroznienie dobra od zla nie powinno byc takie trudne.

      Nie ma ko­lej­ki do nieba, tam przychodzi tyl­ko zasłużona kolej.
      • pocoo Re: Czy odróżnianie dobra od zła jest łatwe? 27.07.12, 15:39
        ferro2 napisała:

        > Skoro mamy 10 przykazan, odroznienie dobra od zla nie powinno byc takie trudne.

        Nie jest trudne?
        Mnie interesuje ,który katolik spowiada się z takich "grzechów głównych" jak obżarstwo i opilstwo?
        Ustanowili podpowiedź grzechów i ...
        - w święta-nie ma grzechu,
        -wesele-też nie,
        -święta rodzinne i okolicznościowe-też nie.
        To chyba tylko w poście katolickim to jest grzechem.
        A co to jest grzech?Ja jestem bez grzechu,jak biała "lelija".
        • ferro2 Re: Czy odróżnianie dobra od zła jest łatwe? 27.07.12, 16:37
          pocoo napisała:

          > ferro2 napisała:
          >
          > > Skoro mamy 10 przykazan, odroznienie dobra od zla nie powinno byc takie t
          > rudne.
          >
          > Nie jest trudne?
          > Mnie interesuje ,który katolik spowiada się z takich "grzechów głównych" jak ob
          > żarstwo i opilstwo?
          > Ustanowili podpowiedź grzechów i ...
          > - w święta-nie ma grzechu,
          > -wesele-też nie,
          > -święta rodzinne i okolicznościowe-też nie.
          > To chyba tylko w poście katolickim to jest grzechem.
          > A co to jest grzech?Ja jestem bez grzechu,jak biała "lelija".

          W Biblii nie pisze ze w dane dni nie ma grzechu za zle czyny / to juz KK wymyslil, by owieczki nie uciekly za szybko /, wiec mozna sie domyslic, ze zawsze mozna popelnic grzech. A kto i co nazywa grzechem to juz sprawa osobista.

          Nie ma ko­lej­ki do nieba, tam przychodzi tyl­ko zasłużona kolej.
      • wariant_b Re: Czy odróżnianie dobra od zła jest łatwe? 27.07.12, 16:37
        ferro2 napisała:
        > Skoro mamy 10 przykazan, odroznienie dobra od zla nie powinno byc takie trudne.


        Skoro mamy sfałszowany Dekalog, to prosto też nie.
        • karbat Re: Czy odróżnianie dobra od zła jest łatwe? 27.07.12, 21:58
          > ferro2 napisała:
          > > Skoro mamy 10 przykazan, odroznienie dobra od zla nie powinno byc takie t
          > rudne.

          10 -c przykazan wymyslil czlowiek , one nie maja NIC wspolnego ani z boska madrosia -
          uniwersalnoscia .

          ktores z tych przykazan mowi " czcij ojca i matke swoja " ..............
          katolik mouze sobie czcic ojca zlodzieja , matke qrwe ( zjawiska nierzadkie )
          - gdybym mial takich rodzicow . NIKT by mnie do tego nie zmusil , aby ich czcic .

          praktycznie do kazdego przykazania moglbym zamiescic taki komentarz - tylko po co ? .
          katolik wie swoje, a ja swoje . ciemnoty z mozgu nie dam sobie robic .
          • ferro2 Re: Czy odróżnianie dobra od zła jest łatwe? 27.07.12, 22:19

            >
            > ktores z tych przykazan mowi " czcij ojca i matke swoja " ..............
            > katolik mouze sobie czcic ojca zlodzieja , matke qrwe ( zjawiska nierzadkie )
            > - gdybym mial takich rodzicow . NIKT by mnie do tego nie zmusil , aby ich czcic

            > praktycznie do kazdego przykazania moglbym zamiescic taki komentarz - tylko po
            > co ? .
            > katolik wie swoje, a ja swoje . ciemnoty z mozgu nie dam sobie robic .

            ja Ci wody z mozgu nie robie, kazdy tutaj piszacy ma prawo wierzyc w co chce. Troche przesadziles z tymi komentarzami z rodzicami, ale i tacy sa......mniejsza z tym...

            Nie ma ko­lej­ki do nieba, tam przychodzi tyl­ko zasłużona kolej.
            • karbat Re: Czy odróżnianie dobra od zła jest łatwe? 28.07.12, 03:25
              ferro2 napisała:
              > Troche przesadziles z tymi komentarzami z rodzicami, ale i tacy sa......mniejsza
              > z tym...

              co to znaczy przesadzilem ? skoro istnieja zdegerowani rodzice ( np. narkomani ) ,
              nalezy ich czcic ? dlaczego ? .

              jesli bog tworzylby jakies przykazania bylaby one uniwersalne , bez wyjatku . -
              przekazania , ktore sie wbija do glowek dzieci sa wymyslone przez czlowieka .

              ktos ciebie chce zabic, bog rzekomo powiedzial , nie zbijaj - tzn. daj sie zabic .
              przytaczac ci dalej absurd tzw boskich przykazan ....
              • pocoo Re: Czy odróżnianie dobra od zła jest łatwe? 28.07.12, 09:24
                W skład Dekalogu wchodzi również;
                Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu - łamane nagminnie.
                A może ...nie cudzołóż?
                Jazda na gapę,jabłko z cudzego sadu,rozmowa prywatna ze służbowego telefonu itp to nic nie znaczące łamanie przykazania "nie kradnij"?
                Zaszczucie kogoś i doprowadzenie do samobójstwa ,jazda samochodem po pijanemu to omijane z boku "nie zabijaj".
                Umiem odróżnić dobro od zła i nie muszę przepraszać wymyślonego boga ani klepać zdrowasiek za zmazanie zła.
    • mieux Re: Czy odróżnianie dobra od zła jest łatwe? 28.07.12, 20:50
      vacia napisała:
      > Okazuje się, że nie.

      Czy ktoś może rozszyfrował, kto w raju był dobry, a kto zły? Bóg złorzeczący Adamowi i Ewie to niby ten dobry? A wąż, dzięki któremu wydostali się z eksperymentalnego rezerwatu to ten zły?

      Bóg, który prawie wszystkich wytopił a potem żałował i w zamian dał tęczę to ten dobry?

      Okaleczanie swojego ciała to jest złe czy dobre? Bo w Biblii Bóg kazał obcinać co nieco. Wg psychiatrii grzebanie nożem w genitaliach to zdaje się schizofrenia paranoidalna. A jak nazywa się ten, kto każe to robić?
      • pocoo Re: Czy odróżnianie dobra od zła jest łatwe? 29.07.12, 08:26
        Bóg jest ponad prawem,które rzekomo sam ustanowił.
        Bóg jest Miłością i to z miłości zabija i kaze zabijać ,kraść(np Izraelitom przy opuszczeniu Egiptu),zsyła plagi i makabrycznie wręcz doświadcza.Wszystko z miłości .To z miłości do ludzi (za mało mu było baranów,kozłów i wołów) złożył sobie w ofierze własnego syna.Za co i po co?Za grzechy? Jakie i które grzechy skoro każdy sam odpowiada za swoje uczynki?
        Bóg od samego początku wiedział co jest dobre a co złe. Zło to jest nieposłuszeństwo Bogu i boskiemu widzimisię. "Ja tak chcę.Jak tego nie zrobisz to poniesiesz karę".To ludzie wierzący mówią,że nie wolno zastanawiać się nad tym DLACZEGO Bóg postanowił tak lub siak lub zrobił co chciał.To wszystko dla dobra baranków i owieczek,które pilnują boskie pasterskie psy.
        • irma223 Re: Czy odróżnianie dobra od zła jest łatwe? 29.07.12, 08:51
          pocoo napisała:

          > Za grzechy? Jakie i które grzechy skoro każdy sam odpowiada za swoje uczynki?

          Za takie na przykład:

          biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=1209&slowa=spis
          biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=81&slowa=spis
          "Zesłał więc Pan na Izraela zarazę od rana do ustalonego czasu. Umarło wtedy z narodu od Dan do Beer-Szeby siedemdziesiąt tysięcy ludzi."
          Bo Dawid nie zapłacił kapłanom pół sykla od każdego spisanego.

          Na tym polegały grzechy. Nie na oszustwach, mordach, gwałtach, kradzieży etc.

          biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=1168
          "Tak mówi Pan Zastępów: Ukarzę Amaleka za to, co uczynił Izraelitom, jak stanął przeciw nim na drodze, gdy szli z Egiptu. 3 Dlatego teraz idź, pobijesz Amaleka i obłożysz klątwą wszystko, co jest jego własnością; nie lituj się nad nim, lecz zabijaj tak mężczyzn, jak i kobiety, młodzież i dzieci, woły i owce, wielbłądy i osły».

          7 Saul pobił Amalekitów od Chawila w stronę Szur, leżącego naprzeciw Egiptu.
          8 Pochwycił też żywcem Agaga, króla Amalekitów, i obłożył klątwą cały lud, [wytępiwszy go] ostrzem miecza.
          9 Saul i lud ulitował się jednak nad Agagiem i nad dobytkiem trzody i bydła, nad zwierzętami dwurocznymi, nad odchowanymi barankami i nad wszystkim, co było lepszego, nie chciano tego wytępić przez klątwę, cały zaś dobytek, nie posiadający żadnej wartości poddał klątwie.
          10 Pan tymczasem skierował do Samuela takie słowa:
          11 «Żałuję tego, że Saula ustanowiłem królem, gdyż ode mnie odstąpił i nie wypełniał moich przykazań».

          14 A Samuel powiedział: «Co to za beczenie owiec [dochodzi] mych uszu i co za ryk większego bydła słyszę?»
          15 Odpowiedział Saul: «Przygnano je od Amalekitów. Lud bowiem zlitował się nad najlepszymi owcami i większym bydłem w celu złożenia z nich ofiary Panu, Bogu twemu, a to, co pozostało, wytępiliśmy».
          19 Czemu więc nie posłuchałeś głosu Pana? Rzuciłeś się na łup, popełniłeś więc to, co złe w oczach Pana».
          20 Saul odpowiedział Samuelowi: «Posłuchałem głosu Pana: szedłem drogą, którą mię posłał Pan. Przyprowadziłem Agaga, króla Amalekitów, a Amalekitów obłożyłem klątwą.
          21 Lud zaś zabrał ze zdobyczy mniejsze i większe bydło, aby je w Gilgal ofiarować Panu, Bogu twemu, jako pierwociny rzeczy obłożonych klątwą».
          22 Samuel odrzekł: «Czyż milsze są dla Pana całopalenia i ofiary krwawe
          od posłuszeństwa głosowi Pana?
          26 Na to Samuel odrzekł Saulowi: «Nie pójdę z tobą, gdyż odrzuciłeś słowo Pana i dlatego odrzucił cię Pan. Nie będziesz już królem nad Izraelem».
          32 Samuel dał potem rozkaz: «Przyprowadźcie do mnie króla Amalekitów - Agaga!» Agag zbliżył się do niego chwiejnym krokiem i rzekł: «Naprawdę znikła u mnie gorycz śmierci».
          33 Samuel jednak powiedział: «Jak mieczem swym czyniłeś bezdzietnymi kobiety, tak też niech będzie bezdzietna wśród kobiet twoja matka!» I Samuel kazał stracić Agaga przed Panem w Gilgal."

          Oto słowo Boże.
          • pocoo Re: Czy odróżnianie dobra od zła jest łatwe? 29.07.12, 10:05
            irma223 napisała:

            > Oto słowo Boże.

            Bogu niech będą dzięki.
            Bóg jest Miłością.
            Już od dawna nie czytam Biblii.Czasami zaglądam do niej w razie potrzeby zacytowania wersetu.Stary Testament topi się we krwi niewinnych ludzi.Były to wyroki Boskie?Bóg jest Miłością...Bóg jest ...sadystą żądnym krwi.Bo co? Bo lubi kolor czerwony?Ilu wierzących zdaje sobie z tego sprawę?
            • mieux Re: Czy odróżnianie dobra od zła jest łatwe? 29.07.12, 11:28
              >Stary Testament topi się we krwi niewinnych ludzi. (...) Bóg jest ...sadystą żądnym krwi.

              Trzeci raz napiszę o mutacji genetycznej kobiety. Może ktoś zechce się do tego ustosunkować. Żyją kobiety, które mają mutację genetyczną, która powoduje brak menstruacji, choć płodność jest zachowana. Moim zdaniem to te kobiety są normalne, a mutacje genetyczne mają wszystkie krwawiące.
              Kto tak majstrował genetycznie przy kobiecie i tak ją urządził, że 500 razy w ciągu życia jest kilkudniową (w skrajnych przypadkach do 12-14 dni) ofiarą ociekającą krwią?

              Kiedy Abel składał w ofierze płody ziemi, Bogu to się nie spodobało. Kiedy Kain zarżnął stworzenie boskie i polała się krew, Bóg był zadowolony.

              Sadyzm z całą pewnością
              A jak nazwać zamiłowanie do krwawiących narządów płciowych kobiet (tak została zmodyfikowana) i mężczyzn (nakaz obcinania)?


              • bezpocztyonline Re: Czy odróżnianie dobra od zła jest łatwe? 29.07.12, 19:10
                mieux napisała:

                > Kiedy Abel składał w ofierze płody ziemi, Bogu to się nie spodobało. Kiedy Kain
                > zarżnął stworzenie boskie i polała się krew, Bóg był zadowolony.

                Odwrotnie, to Abel był pasterzem (i jego ofiara się Bogu podobała), a Kain rolnikiem (i jego ofiarę Bóg odrzucił).

                Józef Flawiusz to wyjaśnia:
                Abel był pasterzem i zadowalał się tym, co samo z siebie naturalnie się rodziło (i samo się pasło).

                Natomiast Kain był tak chciwy, że nie zadowolił się pożywieniem, które mógłby uzyskać w sposób naturalny, tylko postanowił siłą wyrywać ziemi pożywienie, zadawać gwałt naturze i został rolnikiem, co się oczywiście Bogu nie mogło podobać.
                Bo uprawa ziemi nie jest już stanem naturalnym, tylko modyfikacją.

                Zgodnie z tą samą ideą:
                - nie podobała się Bogu wieża zbudowana dzięki nabytej przez ludzi umiejętności tworzenia (suszenia) cegieł (zbudowana jako punkt orientacyjny, by rozglądając się dookoła widzieć ją z daleka i wiedzieć, gdzie się jest),
                - najgorszym przestępstwem, jakie popełnili synowie Boży nie było spłodzenie potomstwa z córkami ludzkimi, a nauczenie ludzi wyrobu narzędzi z metalu zwłaszcza, oraz - grzech najgorszy - nauczenie ludzi pisania i czytania. Bo ludzie powinni służyć Bogu, a nie zdobywać wiedzę (Księga Henocha).
                • pocoo Re: Czy odróżnianie dobra od zła jest łatwe? 29.07.12, 20:57
                  bezpocztyonline napisała:
                  > - grzech najgorszy - nauczenie ludzi pisania i czytania. Bo ludzie powi
                  > nni służyć Bogu, a nie zdobywać wiedzę (Księga Henocha).

                  I słusznie.Do piekła z tymi "czytatymi i pisatymi".
                  Współczesny Jezusowi Apoloniusz z Tieny(nazywał siebie synem Boga bo urodziła go panna) ,załozył religię i bratał sę tylko z możnymi.
                  Jezus(nazywał siebie synem Boga bo również urodziła go panna)założył konkurencyjną religię ale bratał się z prostymi ludźmi,zwykle analfabetami a kłócił z uczonymi w piśmie..Kto wygrał?Wiadomo.
                  • snajper55 Re: Czy odróżnianie dobra od zła jest łatwe? 29.07.12, 21:02
                    pocoo napisała:

                    > bezpocztyonline napisała:
                    > > - grzech najgorszy - nauczenie ludzi pisania i czytania. Bo ludzie powi
                    > > nni służyć Bogu, a nie zdobywać wiedzę (Księga Henocha).
                    >
                    > I słusznie.Do piekła z tymi "czytatymi i pisatymi".
                    > Współczesny Jezusowi Apoloniusz z Tieny(nazywał siebie synem Boga bo urodziła
                    > go panna) ,załozył religię i bratał sę tylko z możnymi.
                    > Jezus(nazywał siebie synem Boga bo również urodziła go panna)założył konkurency
                    > jną religię ale bratał się z prostymi ludźmi,zwykle analfabetami a kłócił z ucz
                    > onymi w piśmie..Kto wygrał?Wiadomo.

                    Lenin też się z ludem bratał ale nie urodziła go panna, więc mu tak dobrze jak Jezusowi mu nie wyszło.

                    S.
                    • pocoo Re: Czy odróżnianie dobra od zła jest łatwe? 30.07.12, 07:03
                      snajper55 napisał:
                      > Lenin też się z ludem bratał ale nie urodziła go panna,

                      I już na starcie miał przechlapane.Panny w tym czasie były zapładniane przez sikanie na wietrze bo w zapladnianie przez Ducha Świętego juz nikt nie wierzył.A tu "masz ci los" zrobił go zwyczajnie ,pospolicie ojciec.


                      więc mu tak dobrze jak
                      > Jezusowi mu nie wyszło.

                      Bo mu odbiło i pozwolił uczyć analfabetów.Jak widać,popełnił niewybaczalny błąd.
                      • bezpocztyonline Re: Czy odróżnianie dobra od zła jest łatwe? 30.07.12, 16:22
                        pocoo napisała:

                        > snajper55 napisał:
                        > > Lenin też się z ludem bratał ale nie urodziła go panna,
                        >
                        > I już na starcie miał przechlapane.Panny w tym czasie były zapładniane przez si
                        > kanie na wietrze bo w zapladnianie przez Ducha Świętego juz nikt nie wierzył.A
                        > tu "masz ci los" zrobił go zwyczajnie ,pospolicie ojciec.

                        Człowiek, który zmodyfikował rodowód Jezusa w Ewangelii Mateusza ("Józefa, męża Marii, z której narodził się Jezus"), zniszczył autorowi cały misternie przygotowany rodowód.

                        Od Abrahama po Dawida i Łukasz i Mateusz podają oczywiście Żydom świetnie znany rodowód Dawida, ale od Dawida jadą obaj już całkiem innymi liniami.

                        Łukasz jedzie przez linię Natana, który nie panował nigdy.
                        Natomiast Mateusz konsekwentnie trzyma się linii panującej, nawet jeśli władcą był syn nie pierworodny, ale jeśli władza królewska przechodziła potem na jego syna, to dalej po tej linii jedzie.

                        Właściwie taki rodowód sam w sobie byłby bardzo dobrym powodem ukrzyżowania przez Rzymian.

                        Podając taki rodowód Mateusz pokazuje wyraźnie: "Patrzcie, oto prawowity król Żydów. I Izraela i Judy.". Ale na końcu następuje skucha. Zamiast prawowitego króla mamy bękarta.

                        Zachęceni przez Pawła do nowej religii poganie wnieśli w posagu swoje wpływy kulturowe i - w dobrej wierze - tak namieszali, że sam Paweł już nie był w stanie tego odkręcić.
    • aborcyjnokoncepcyjnalustracja Re: Czy odróżnianie dobra od zła jest łatwe? 30.07.12, 10:00
      Jest trudne, ale da się zrobić ;)
    • 6burakow Re: Czy odróżnianie dobra od zła jest łatwe? 31.07.12, 17:52
      Kochana vaciu: glupota jest zla. Glupota jest zrodlem wszystkiego zla. Daje ci to szanse na bycie dobra. Pracuj nad soba. Na poczatek postaraj sie zapomniec o twoich bozkach.
      • ferro2 Re: Czy odróżnianie dobra od zła jest łatwe? 31.07.12, 23:18
        6burakow napisał:

        > Kochana vaciu: glupota jest zla. Glupota jest zrodlem wszystkiego zla. Daje ci
        > to szanse na bycie dobra. Pracuj nad soba. Na poczatek postaraj sie zapomniec o
        > twoich bozkach.

        Mysle, ze kazdy z nas ma swojego bozka, nie tylko wacia, Ty rowniez. BOzkami moga byc nalogi, upartosc, klamstwa, mozna ich wymieniac bez konca, takze nie chrzan chlopie.

        Nie ma ko­lej­ki do nieba, tam przychodzi tyl­ko zasłużona kolej.
        • 6burakow Re: Czy odróżnianie dobra od zła jest łatwe? 01.08.12, 00:05
          ferro2 napisała:

          > BOzkami moga byc nalogi, upartosc, klamstwa...

          A znasz kogos kto twierdzi ze nalogi, przesady i klamstwa sa jedynym zrodlem prawdy i wiedzy? poza religiantami, nie znam nikogo.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka