Dodaj do ulubionych

Zbliża się święto Mitry

09.12.12, 10:41
Właśnie w tym momencie nie tylko warto o tym przypomnieć, ale też szereg teologizujących na forum powinno przy tej okazji powinno uzmysłowić sobie, że Chrystus jest kolejnym bogiem, który przyszedł na świat w podobnych okolicznościach, jak wielu jego poprzedników. Kult Jezusa zadziwiająco wiele zaczerpnął z kultu boga Mitry, o czym się milczy i nie mówi. Ba, nawet popularne mitologie niechętnie sięgają do wzorca swojego przekazu teologicznego ze zrozumiałych zresztą powodów. Każde z wydań religijnych chce być tym jedynym i jedynie słusznym przekazem teologicznym nie tylko ze względów humanitarnych.

Chrześcijaństwo też nie jest wolne od tego, a co poniektórzy doszukują się w chrześcijaństwie wielu zapożyczeń z kultu Mitry. Przykładami takich wspólnych elementów - jak się twierdzi - jest m.in.:
- zmartwychwstanie
- chrzest, konfirmacja, komunia
- Trójca św Mitry (znacznie starsza od chrześcijańskiej)
- potop i arka
- dzień narodzin Mitry (25 grudnia) przyjęto jako dzień narodzin Chrystusa
- itp.

Szereg zbieżności (np. znana historia o potopie) może być uznawane za potwierdzenie prawdziwości przekazu Biblii (dostarczają bowiem tych samych informacji, mimo że pochodzą z innego źródła), choć jednocześnie mogą świadczyć o zapożyczeniach z innych religii dokonanych przez judaizm i chrześcijaństwo (patrz: synkretyzm religijny). Potwierdzać to może stawiana niekiedy teza, że luka w życiorysie Chrystusa związana była z pobieraniem nauk w klasztorach Indii, gdzie nawet odkryto domniemane dowodu wskazujące na jego pobyt w tych ośrodkach kształcenia religijnego.

Bóg Mitra znany był w Rzymie, Iranie i Indiach. W mitologii indyjskiej przedstawiany jest jako ten, który zaprowadził zgodę między ludźmi uosabiając łagodny i opiekuńczy aspekt władzy królewskiej. W chrześcijaństwie Piotrowym wykorzystano ten pozornie głoszony mit do bezpardonowej walki o władzę.

Kolejne podobieństwo, to pączkowanie tych religii na różne schizmy i wydania. A zatem nihil nowi, co nie było by znane ludzkości przed Chrystusem, tylko chyba w mniej barbarzyńskim i narzędziowym wydaniu. Tę samą genezę obchodzenia święta solarnego można dopatrzeć się także i w mitologii Słowian, którzy mieczem byli nawracani na to neojudaistyczne wydanie tej religii.

Tyle w szalonym wręcz skrócie i w tak niedoskonały sposób można zasygnalizować na
tle uprawiania tej religii w naszym kraju.

Wesołuch Świąt
Obserwuj wątek
    • no_no Re: Zbliża się święto Mitry 09.12.12, 10:55
      Wesołych świąt.
      www.youtube.com/watch?v=QKkA9z4kNa0
      • billy.the.kid Re: Zbliża się święto Mitry 09.12.12, 11:07
        tera wszystkie artysty chcą zarobic parę pln-ów na wyśpiewywaniu kolend.
        jakieś reynkowskie,farne,maleńczuki. jest okazja.
        a doda ???
        • privus Nie zbadane są wyroki boskie 12.12.12, 12:53
          Misjonarz Daniel L. Everett pojechał do Amazonii, by nawrócić plemię Pirahã na
          chrześcijaństwo. Jednak tak jak jego poprzednikom przed 200 latami, tak i jemu
          też się nie udało. Wręcz przeciwnie stał się cud i sam został ateistą.

          "Pirahãs pokazali mi, że jest godność i głęboka satysfakcja w życiu
          bez komfortu nieba i strachu przed piekłem i w żeglowaniu do
          wielkiej otchłani z uśmiechem na twarzy." - pisze Everett w swojej
          książce "Życie i język w amazońskiej dżungli" (w oryg.: Life and Language in the
          Amazonian Jungle).
          www.seacoastonline.com/articles/20090412-ENTERTAIN-904120305
          • edico Re: Nie zbadane są wyroki boskie 12.12.12, 13:02
            W starożytnej Persji za Achemenidów (ok. 550 – 330 r. p.n.e.) czczony był dość
            powszechnie Mitra – indoeuropejski bóg światła, wspomniany już w najstarszej z
            indyjskich Wed (XIV w. p.n.e.).

            W I wieku kult Mitry szerzył się w Rzymie przenoszony, głównie przez żołnierzy
            wojsk stacjonujących na Wschodzie oraz kupców z Azji Mniejszej. Tajemniczy
            rytuał Mitry dotyczył wyłącznie mężczyzn i przewidywał siedem stopni
            wtajemniczenia oraz ciężkie, surowe próby. Obszerna legenda Mitry obejmuje,
            ponadto jego narodziny ze skały w praczasach, próbę sił z bogiem Słońca
            zakończoną przymierzem, a dokładniej rzecz ujmując identyfikację oraz walkę z
            kosmicznym bykiem, uważanym za protoplastę całej przyrody.

            Od II – V w. na terenie Rzymu kult Mitry uznawany był oficjalnie, a sam Mitra
            został jednym z bogów państwowych. Swą niezwykłą wręcz popularność zyskiwał
            dzięki idei, zakładającej konieczność aktywnej walki ze złem.

            Powszechnie znany i czczony Mitra - Sol invictus, czyli niezwyciężony bóg (skąd
            my to znamy?) stał się niestety celem ataku chrześcijaństwa, które w owym czasie
            rozrastało się w potężną siłę. Chrześcijaństwo walczące do tej pory z religią
            pogańską, odkryło nowego "wroga" znacznie bardziej niebezpiecznego, bo "wroga"
            łatwo przechodzącego do świadomości i obyczajowości ludzi, dzięki głoszonej
            wierze w nieśmiertelność, zmartwychwstanie i Sąd w zaświatach.

            Legenda Mitry dawała ludziom nadzieję na życie pośmiertne i skuteczną walkę ze
            złem, dlatego też była dla chrześcijaństwa pierwszorzędnym oponentem. Oprócz
            wiary w nieśmiertelność i Sąd Ostateczny występuje szereg innych, zaskakujących
            analogii pomiędzy chrześcijaństwem a kultem Sol invictus: chrzest, komunia,
            konfirmacja, Trójca święta Mitry (znacznie starsza od chrześcijańskiej),
            nabożeństwa w świątyniach, a nawet arka i potop, żeby wymienić najważniejsze z
            nich.

            Walka między tymi religiami była zażarta i krwawa. Chrześcijaństwo nie cofało
            się nawet przed najokrutniejszymi czynami, siłą zdobywało wyznawców Mitry, a co
            najważniejsze, przejęło dzień 25 grudnia – dzień narodzin Mitry, jako obchodzone
            obecnie Boże Narodzenie. Zburzono w tamtym czasie mitreum w Dieburgu, a w
            mitreum saarburskim odnaleziono szkielet związanego kapłana, którego zwłoki
            wrzucono tam, w celu zbezczeszczenia świątyni.

            ---
            Gdy zabraknie historii, zastępują ją bajki.
            (Charles-Louis de Secondat de Montesquieu)
            • nehsa Re: Nie zbadane są wyroki boskie 12.12.12, 16:14
              Edico!
              TY, jesteś człowiekiem z imponującym bagażem wiedzy, i, jak dla mnie, świetnie piszącym.
              Niestety, nie postrzegasz faktu, że PRACA różni się od współpracy, i nie rozumiesz, że Jezus to śmieć wyobraźni Judasza, a nie postać historyczna.
              • edico Re: Nie zbadane są wyroki boskie 12.12.12, 17:14
                Wybacz mój drogi, ale jestem małym człowieczkiem nie mającym ambicji uszczęśliwiania innych na siłę. Prywatnie każdy może robić to co chce z pewnym zastrzeżeniem, że jego prawa nie ograniczają szeroko rozumianej wolności innym. Spotykając się z takim zjawiskiem przekonany jestem, że chrześcijaństwo w dawnej Antiochii stało na wyższym poziomie intelektualnym, niż to, cop serwuje nam dzisiaj Kościół katolicki. Trudno czasami jest nie zwrócić jest uwagi na fakty mniej czy bardziej świadomie a częściej bezczelnie zamiatane pod dywan. Zwróć uwagę na swoje postępowanie. W swojej teorii usuwasz dzieło Orygenesa pozostawiając całą resztę w rozkwicie przełomu II/III w. n.e. i nic poza tym. Usilne schizmatywowanie tej religii na różne odcienie coraz częściej stawia ją w pozycji nie do przyjęcia dla każdego starającego się czytać ze zrozumieniem w korelacji z innymi zapisami czy faktami. Po prostu niezbyt mile przyglądam się, jak z na pozór rozumnego człowieka robi się za przeproszeniem religijną wydmuszkę.
                • nehsa Re: Nie zbadane są wyroki boskie 12.12.12, 19:01
                  Edi!
                  Ja, staram się jak mogę, zwrócić uwagę ludzi na fakty, które wręcz krzyczą:
                  Nauka Ojca(Pierwszego Boga) jest wiedzą na wskroś świecką, i z religią nie ma nic wspólnego.
                  PO cóż zatem się taplać w religijnym bagnie.
                  Chyba, że jesteś religijnym reformatorem.
                  • edico Re: Nie zbadane są wyroki boskie 12.12.12, 19:17
                    Rozbawiłeś mnie, za co jestem Ci serdecznie wdzięczny :)
                    Z religią mam tyle wspólnego, że począwszy od lat 90 postanowiłem bliżej przyjrzeć się historii i faktom ewolucji narzucającej swoją "moralność" religii. Niestety, nie jest to budujące pod żadnym względem. Analiza tych zjawisk wydaje się wskazywać, że nawet Paweł zajął się tą religią dopiero wtedy, gdy dostrzegł w niej dalsze możliwości materialnego rozwijania tego biznesu.Nie bez kozery w tej religii mówi się o panach owiec.
                    • nehsa Re: Nie zbadane są wyroki boskie 12.12.12, 20:31
                      EDI!
                      Napewno zauważyłeś, że ja w swoich wypowiedziach i w moim e-booku nie uprawiam żadnej indoktrynacji. Przekonuję do traktowania Nauki Jedynego Ojca tak, jak na to zasługuję, czyli jako zbioru nieskończenie racjonalnej wiedzy, Której przestrzeganie owocuje zmartwychwstaniem człowieka, czyli obdarzeniem czyniących DOBRO nowym narzędziem, którym będzie nowe ciało.
                      Bo dowodów niematerialności każdego człowieka, a tym samym nieśmiertelności każdego
                      człowieka, nie zakwestionuje żaden autorytet.
                      Dlatego nie widzę powodów, aby zajmować się religią, bo to bezsensowna, przynajmniej moim zdaniem, czynność - strata czasu.
                      • wariant_b Re: Nie zbadane są wyroki boskie 12.12.12, 21:01
                        nehsa napisał:
                        > Napewno zauważyłeś, że ja w swoich wypowiedziach i w moim e-booku...

                        Wszyscy zauważyliśmy, że w swoich wypowiedziach i w swoim e-booku
                        nie koncentrujesz się na tym, co jest Naukach Ojca najmocniejsze,
                        czyli ogólnym przekazie moralnym, a próbujesz mu nadać znamiona
                        racjonalnej wiedzy. To nie wróży szans powodzenia.
                        • nehsa Re: Nie zbadane są wyroki boskie 12.12.12, 21:58
                          Odpowiadasz na:
                          wariant_b napisał:

                          > nehsa napisał:
                          > > Napewno zauważyłeś, że ja w swoich wypowiedziach i w moim e-booku...
                          >
                          > Wszyscy zauważyliśmy, że w swoich wypowiedziach i w swoim e-booku
                          > nie koncentrujesz się na tym, co jest Naukach Ojca najmocniejsze,
                          > czyli ogólnym przekazie moralnym, a próbujesz mu nadać znamiona
                          > racjonalnej wiedzy. To nie wróży szans powodzenia.

                          **Więc bądź tak uprzejmy, i chociaż raz wskaż, co jest w tych wypowiedziach i ebooku nieracjonalnego?
                          • wariant_b Re: Nie zbadane są wyroki boskie 12.12.12, 22:12
                            nehsa napisał:
                            > **Więc bądź tak uprzejmy...

                            Więc będę uprzejmy.

                            Zapytano raz Latającego Potwora Spaghetti:
                            "Powiedz nam, o Latający Potworze Spaghetti, czy gdybyś drugi raz musiał stworzyć
                            świat, to czy byłby on taki sam jak obecnie, czy coś byś w nim zmienił?"
                            "Zmieniłbym siebie" - odparł Potwór -
                            "bo zawsze chciałem być Pełzającym Potworem Spaghetti".
                            • nehsa Re: Nie zbadane są wyroki boskie 13.12.12, 15:08
                              No i ja teraz już wiem, że Wariant_BE to nie jest taki be, i On jest Wariantem uprzejmym.
                              Nie pamiętam, czy to o to chodziło, no ale to już takie życzliwe przedświatecznie.
                              Link działa.
                              • wtopek wszstkim mitraistom 14.12.12, 10:00
                                my chrześcijanie życzymy wszystkiego najlepszego z okazji ich świąt :)

                                będą wdzięczny za krótkie przedstawienie wspólczesnych mitraistycznych zwyczajów świątecznych, szczególne w Polsce :)
                                • edico Re: wszstkim mitraistom 14.12.12, 13:06
                                  A jak obchodzą święta katolicy???

                                  Jeżeli odrzucisz wszystkie zapożyczenia i plagiaty występujące z innych religii, to zobaczysz, ile tego zostało. Słowianie obchodzili hucznie święto przesilenia dnia i nocy ucztując i bawiąc się przez dwa tygodnie. Celtowie i wikingowie świętowali obchodząc przy gwieździstej nocy dookoła choinkę z modłami i śpiewami kierowanymi np. do Odysa.
                                  Mitraizm powstał ok. III w. PRZED NASZA ERA!!! Czczony był głównie przez wojsko i ludzi prostych i ubogich. W 307 r. Mitra został jednym z rzymskich bogów państwowych, jako "niezwyciężony bóg Słońca" (Sol Invictus) i jako taki stał się celem ataków rosnącego w siłę chrześcijaństwa, dla którego był rywalem znacznie groźniejszym, niż oficjalna religia pogańska właśnie przez tę swoją plebejskość oraz nadzieje, jakie budził swoją wiarą w nieśmiertelność, zmartwychwstanie i sąd na tamtym świecie. Za panowania cesarza Aureliana mitraizm zyskał w Imperium Rzymskim rangę religii państwowej. Inicjacja mitraistyczna symbolizowała wędrówkę duszy przez sfery planetarne do światła, ku siedmiu planetom. I dlatego powiada się niekiedy, że był to kult Siedmiu Planet.
                                  Dzień narodzin Mitry, czyli 25 grudnia został dopiero w IV wieku n.e. przyjęty, jako dzień Narodzin Jezusa Chrystusa. Z analizy zapisów biblijnych jednoznacznie wynika (zachęcam do lektury), że obchodząc Boże Narodzenie nie czcimy w dniu narodzin Chrystusa, ponieważ urodził się w tzw. Święto Szałasów, czyli we wrześniu. W dniu 25 grudnia urodził się Mitra i Chrześcijanie świadomie przejęli ten dzień (jako dzień przesilenia czczony we wszystkich religiach), nie mogąc go wykorzenić ze swojego otoczenia. Tak jak wyżej napisałem, mitraizm stanowił dla chrześcijaństwa największą konkurencję i właśnie z tego kultu zostały przejęte: komunia, niedziela jako dzień święty, Trójca święta Mitry, krzyż itd. nie mówiąc już o święcie Bożego Narodzenia. W swojej walce o prymat Chrześcijanie nie cofneli sie nawet przed użyciem siły (podany przykład mitreum salzburskiego, gdzie zamordowano Kaplana i wrzucono go do świątyni, aby ja zbezcześcić; patrz - Słownik mitów i tradycji kultury W. Kopalinskiego). W miejscu, gdzie przez wiele lat znajdowało się pogańskie mitreum; czyli dawnym miejscu sprawowania kultu misteryjnego ku czci bóstwa solarnego Mitry, na polecenie św. Ruperta z Salzburga, nazywanego Apostołem Bawarii wniesiony został kościół chrześcijański. Z polecenia św. Ruperta umieszczono tam rzeźbę Matki Bożej, trzymającej na lewym ręku Dzieciątko Jezus, a w dłoniach dzierżącej złote berło. Obecnie jest to – zbudowana na planie ośmioboku – kaplica Łask. W 1489 r. odnotowano tam dwa cudowne zdarzenia i oba dotyczyły chłopców, z których jeden zginął pod kołami wozu, a drugi utonął w rzece. I obaj powrócili do życia, po żarliwych modłach matek...
                                  Msza została wprowadzona dopiero w na przełomie V i VI w., ale jej forma została ustalona dopiero w XVI i to właśnie wówczas oficjalnie wprowadzono komunie w obecnej postaci.
                                  Symbol krzyża był znany juz w epoce brązu oraz praktycznie we wszystkich kulturach POGANSKICH !!! Może, wskażesz mi, dlaczego spotyka się ten symbol na ziemiach polskich u pogańskich kultur prasłowiańskich? Dlaczego pojawił się w Babilonie jeszcze w XVIII w. p.n.e.? W chrześcijaństwie kult krzyża pojawił się dopiero w IV w. n.e. Nie wiem czy wiesz o tym, ale początkowo symbolem chrześcijaństwa były ryby i tego znaku używano. Oczywiście był szacunek do symbolu krzyża, ale nie był symbolem chrześcijan !!!

                                  Trójca Mitry jest dużo starsza niż Trójca chrześcijańska (patrz Orygenes) i równie stary był dzień święty - niedziela - dzień Boga Słońca (czego reliktem jest nazwa niedzieli - Sunday, Sonntag). Sam motyw trójcy jest bardzo popularny w religiach pogańskich, chciałby irlandzkie Metres, Banba-Fodla-Eriu, czy Ogma-Dagda-Lug. Jedna bogini lub bóg w trzech osobach.

                                  Znowu plagiat? Pytanie tylko czyj, skoro, kultura celtycka sięga głębiej niż chrześcijańska.

                                  Do V w. Chrześcijanie spotykali sie na uroczystych wieczerzach i w zasadzie nie różnił się niczym od tradycji podczas żydowskiej paschy. Odbywała się wówczas rodzinna modlitwa, spożywanie chleba bez zakwasu i wina. To nie Chrystus rozpoczął te tradycje. Chrystus jako Żyd ją jedynie kontynuował w Wieczerniku i to było inspiracja do spotkań w domach. W nielicznych opisach z czasów apostolskich spotyka sie powtórzenie slow Chrystusa z Wieczernika. Do V w. sposoby odprawiania liturgii, mszy, czy modlitwy diametralnie różniły się od siebie.

                                  Chciałam się więc spytać jak to właściwie jest z tym chrześcijaństwem, skoro nawet znany rytuał święcenia pokarmu na Wielkanoc został zaczerpnięty od Słowian?

                                  Chrześcijaństwo - co trzeba przyznać - brało z innych religii pełnymi garściami i całkowite zaprzeczanie temu, że chrześcijaństwo nie czerpało z innych religii prowadzi tylko do podtrzymywania kłamstw.

                                  Wesołych Świąt wszystkim bez względu na pochodzenie, kolor skóry czy uprawianą religię.
                                  • nehsa Re: wszstkim mitraistom 14.12.12, 17:51
                                    Edi!
                                    Czy Tobie jest tak trudno przyjąć do wiadomości, że świadectwa pisane Nauki Ojca, Którą oznajmił tylko Syn Ojca, były przez wieki zakłamywane, i są nadal zakłamywane?
                                    Czy Tobie jest tak trudno skorzystać z mojej dyskretnej porady, abyś wykorzystał oznajmione w Nauce Jedynego Ojca sprawdziany wiarygodności Jej świadectw pisanych, i przy ich pomocy, oddzielił oznajmioną treść odnoszącą się do prawdy, od ludzkiego łajna, dopisanego, do Niej. Dla ugruntowania własnego zdania.

                                    Wiedza, o wszystkich religiach razem wziętych, nie ma nic wspólnego z nieskończenie racjonalną Nauką Wszechmogącego Ojca.

                                    Słowa, mówione przez Drugiego Boga, mają moc sprawczą, zatem dzieje się zawsze dokładnie tak, jak mówił Nauczyciel(Bóg). A więc, odróżnić Naukę Ojca, od nauki ludzkiej, nie jest trudno.
                                    A skoro te słowa się dzieją, to jest to dowodem, że nie mówił ich człowiek, tylko Istota Boska.

                                    Po jaką cholerę komu znajomość religii? Chyba, że się jest hobbystą.
                                    • privus Re: wszstkim mitraistom 15.12.12, 10:24
                                      No dobrze. Pozwolę sobie na trochę cierpliwości. Nawet gdyby przyjąć Twoje założenie za pewnik, to gdzie tu jest jakiś constans?
                                      Przecież przyjmując istnienie drugiego Boga w oparciu o Biblię eliminującą praktycznie założenie istnienia pierwszego Boga wpadasz w logiczną sprzeczność zaprzeczając samemu sobie. Co gorsze, nie dostrzegając tej sprzeczności pompujesz tę swoją teorię ratowania ludzkości na zasadach rzucania kamienia tonącemu. Upraszam na wszystkie bóstwa tego świata, najpierw zacznij sam odkrywać, zanim zaczniesz kogoś nauczać.
                                      • karbat Re: Zbliża się święto Mitry 15.12.12, 10:50
                                        w kwestii porzadkowej, okres przeslilenia zimowego , byl swietem Mitry ,- tez .
                                        okres ten byl znany takze duzo wczesniejszym kulturom .

                                        nawet Slowianie wystepujacy w swiadomosci kulturowej stosunkowo pozno,
                                        bez wplywow judeo-chrzescijanstwa mieli swoje gody . w czym problem .
                                        • edico Re: Zbliża się święto Mitry 19.12.12, 10:46
                                          Dzisiejsza postać obrzędowości wigilijnej jest wynikiem przejmowania na przestrzeni wieków obrzędów religijnych różnych wyznań i kręgów kulturowych, którym Kościół nadawał ostateczną swoją treść odmienną w zależności od regionu i miejscowych zwyczajów. Święta Bożego Narodzenia w Polsce różnią się znacznie od obchodów tego święta we Francji, Niemczech czy Włoszech. Polska przyjęła chrześcijaństwo dopiero w X wieku, a pierwsi misjonarze, przynoszący Ewangelię, zetknęli się z plemionami wyznającymi różne słowiańskie bóstwa. Słowianie mieli nie tylko swoich bogów, ale również cały cykl świąt, wyznaczających rytm ich życia. Kiedy chrześcijański świat świętował Boże Narodzenie, Słowianie obchodzili m.in. święto ku czci swoich zmarłych przodków, tzw. Dziady. Obchodzono to święto cztery razy w roku, w czasie przesileń i równonocy. Kiedy więc chrześcijanie zasiadali do wieczerzy wigilijnej, nasi słowiańscy przodkowie rozpoczynali stypę zaduszkową. Ślady słowiańskich Dziadów do dziś są widoczne w obrzędowości wigilijnej, szczególnie na wsiach, gdzie do niedawna wierzono w obecność zmarłych przybierających postać wędrowców – stąd zawsze jedno puste miejsce przy stole. Kościół nadał temu zwyczajowi chrześcijański charakter – wędrowcem może być Chrystus (w kazaniu na Górze Jezus mówi "Byłem wędrowcem, a mnie przyjęliście mnie"). Słowianie wierzyli, że w noc Dziadów dusze zmarłych przebywają w domach, nie wolno więc było tego dnia robić w domu porządków, głośno mówić ani siadać, nie zdmuchnąwszy wcześniej miejsca, aby nie wypłoszyć, czy też nie uszkodzić niewidzialnych gości. Ważną rolę tego dnia odgrywał ogień – podtrzymywano go cały dzień, aby zziębnięte dusze mogły się ogrzać. W obrzędowości chrześcijańskiej ogień był znakiem Jezusa Chrystusa – światłości świata, stąd towarzyszył on życiu Słowian od dnia narodzin aż po dzień śmierci (dzisiejsza katolicka świeca chrzcielna i gromnica). Na grobach natomiast pali się dzisiaj znicze nie po to, aby ogrzać zziębnięte dusze, ale po to, Chrystus – światło świata – towarzyszył naszym zmarłym przez całą wieczność. Szczególną opieką w pogańską noc Dziadów otaczano zwierzęta. Wierzono, że one właśnie użyczają swojego ciała bliskim zmarłym. Wiara ta przeniknęła do tradycji chrześcijańskiej. Na wsi gospodarz dzielił opłatek ze zwierzętami domowymi i karmił je tym wszystkim, co na wieczerzę przygotowano. W wiejskich kościołach i dzisiaj można kupić opłatki z jednym różowym, bądź zielonym, przeznaczonym dla zwierząt. Sam opłatek też ma bogatą tradycję. W pierwszych wiekach chrześcijaństwa dzielono się chlebem nieofiarnym (tzw. Eulogia). W obrzędowości słowiańskich Dziadów również występuje chleb, przygotowywany specjalnie na ucztę zaduszną, którym dzielono się ze zmarłymi.
                                          • jeepwdyzlu edico świetne teksty 19.12.12, 11:21
                                            dziękujemy
                                            Podziwiam Twoją wiedzę i pewne zacięcie edukacyjne :-)
                                            Brawo!
                                            Pod wrażeniem - jeep
                                            • edico Re: edico świetne teksty 19.12.12, 11:47
                                              Dziękuję za słowa uznania, ale to żadne nihil nowi. Wiedza ta jest na ogół dostępna dla każdego ciekawego i chętnego w poznawaniu rzeczywistości. Trudno oczywiście spodziewać się, że publikacje w tym zakresie leżą gdzieś na półkach w miejskiej bibliotece publicznej. Przy odrobinie cierpliwości można dotrzeć do ostatniego bestselera Sama Harisa pt. "Koniec wiary (Wydawnictwo Błękitna Kropka 391 stron) czy Boga urojonego Richarda Dawkinsa. Jest również wiele innych publikacji w ujęciu historycznym opublikowanych w języku polskim chociaż by np. "Czarne karty Kościoła" Vittorio Messori czy "Grzeszni papieże "Erica Lacanau i Paolo Luca rzucająca nieco światła na dolce vita na dworze watykańskim.

                                              Pozdrawiam
                                              • kolter-xl Re: edico świetne teksty 19.12.12, 11:55
                                                edico napisał:

                                                >Trudno oczywiście spodziewać się, że publikacje w tym zakresie leżą gdzieś na półkach w miejskiej bibliotece publicznej.

                                                No to musisz w jakimś batustanie mieszkać bo np w mojej wsi jest katolicka biblioteka w której nie brak dzieł np Marcel Simona , Josepha Vogta,Edwarda Gibbona, Johna Edwardsa, Jacob Burckharta, Józefa Kellera czy Johna N .D Kelly ITP.
                                                • edico Re: edico świetne teksty 19.12.12, 13:35
                                                  Zacna to musi być wieś a jeszcze bardziej jej biblioteka. Szkoda tylko, że lekturę tego całego zbioru zamknąłeś na przygodach Kelly'ego. Natomiast co do Józefa Kellera, pracę jego kontynuuje syn przebywający obecnie w USA.
                                                  • kolter-xl Re: edico świetne teksty 19.12.12, 13:46
                                                    edico napisał:

                                                    > Zacna to musi być wieś a jeszcze bardziej jej biblioteka. Szkoda tylko, że lekt
                                                    > urę tego całego zbioru zamknąłeś na przygodach Kelly'ego.

                                                    Mi nie jest szkoda ,a poza tym w tamtej bibliotece nie ma Dawkinsa a mowa była o tej jednej konkretnej bibliotece.

                                                    Natomiast co do Józef
                                                    > a Kellera, pracę jego kontynuuje syn przebywający obecnie w USA.

                                                    Nie wchodzę od dawna w te religijne rozważania wiec nie jestem w temacie .
                                              • jeepwdyzlu Re: edico świetne teksty 19.12.12, 12:09
                                                Przy odrobinie cierpliwości można dotrzeć do ostatniego bestselera Sama Harisa pt. "Koniec wiary (Wydawnictwo Błękitna Kropka 391 stron) czy Boga urojonego Richarda Dawkinsa. Jest również wiele innych publikacji w ujęciu historycznym opublikowanych w języku polskim chociaż by np. "Czarne karty Kościoła" Vittorio Messori czy "Grzeszni papieże "Erica Lacanau i Paolo Luca rzucająca nieco światła na dolce vita na dworze watykańskim.
                                                ----------
                                                znamy znamy
                                                dodam jeszcze że cały Dawkins jest ciekawy, zwłaszcza Gen Samolubny.
                                                Polecam jeszcze Watykan Klausa Ruedigermaia - bardzo profesjonalna i ciekawa,
                                                Wojny w imieniu Jezusa - Jenkinsa - rzucają nowe światło na początki średniowiecza,
                                                i rewelacyjna (acz trudno dostępna - polowałem kilka lat) Jezus 3000 lat przed Chrystusem Llogari Pujla i Claude Carcenac - trudne do czytania za to nasycone dokumentami i faktami - wiąże religie śródziemnomorskie z weirzeniami starożytnych Egipcjan. Ta pozycja jest na Zachodzie wielkim bestsellerem.
                                                Początkującym polecam też Bóg nie jest wielki - Hitchensa.

                                                pozdr
                                                jeep
                                                • nehsa Re: Pamiętacie te pogróżki? 19.12.12, 12:50
                                                  Kopnąć nehsę w dupę? Kuszące ale nie - jeepwdyzlu 18.12.12, 23:43
                                                  ech nehsa
                                                  i ty ten bełkot uważasz za "fakty"
                                                  i chcesz żeby je "obalać"
                                                  Stary - jesteś jeszcze gorzej walnięty niż reszta - naprawdę.
                                                  Wiem to boli - ale potrzebny Ci dłuższy odpoczynek....
                                                  Nie będę kopał leżącego i w związku z tym nie zmasakruję Twoich faktów, chociaż - przyznam - perspektywa rozwalenia jest kusząca...
                                                  Ale nie - zwycięży szlachetność :-)
                                                  Dlatego zaprawdę powiadam Ci: odpoczywaj.....


                                                  ***I odpowiedziałem temu pyszałkowi, że NIE MASZ ŻADNYCH SZANS na zdyskredytowanie tego, co ja piszę w moim e-booku, i tu na forach.

                                                  I w odpowiedzi, ten intelektualny, niedościgły wzorzec ateistycznej propagandy przesyła mi w zawoalowany sposób, by się publisia nie dowiedziała o wartości AŁTORYJTETA
                                                  wykaz literatury nałókofcuf, z Dawkinsem na czele.

                                                  A ja, pogardzany na tym forum i forach nehsa, odpowiadam:
                                                  MYŚLENIE MA PRZYSZŁOŚĆ CHŁOPCY.

                                                  Tak, jak religijni mają swojego papieża, i on dla tej ciemnoty jest autorytetem, tak i wy ateiści, macie swoich świeckich papierowych papierzy, i tak samo bezmyślnie, dlatego bezkrytycznie, na podobieństwo klękających bydląt, padacie na kolana przed ich wypocinami.
                                                  A ja se stoję, bo wychodzi na moje. O czym z góry uprzedzałem.
                                                  • kolter-xl Re: Pamiętacie te pogróżki? 19.12.12, 13:05
                                                    nehsa napisał:


                                                    > Tak, jak religijni mają swojego papieża, i on dla tej ciemnoty jest autorytetem
                                                    > , tak i wy ateiści, macie swoich świeckich papierowych papierzy, i tak samo bez
                                                    > myślnie, dlatego bezkrytycznie, na podobieństwo klękających bydląt, padacie na
                                                    > kolana przed ich wypocinami.
                                                    > A ja se stoję, bo wychodzi na moje. O czym z góry uprzedzałem.

                                                    No a pośrodku tego wszystkiego Nehsa samotny jak widły w gnoju .
                                                  • nehsa Re: Pamiętacie te pogróżki? 19.12.12, 15:13
                                                    Kołtuś!
                                                    W tym wszystkim, co ja mówię, jest bardzo ważne, że jak wiesz, ja nie poszukuję wyznawców. Niech se każdy spokojnie przemyśli, czy to co zapodaje jakisik tam nehsa, nie jest warte paru chwil uwagi. Bo, jak to godają ludziska: "Każdy gupi mo swój rozum."

                                                    Ja, swoim skromnym dorobkiem staram się zwrócić także Twoją uwagę, na subtelne fakty awizowane w świadectwach nieskończenie racjonalnej Nauki Jedynego Ojca, czyli na fakty zależności człowieczeństwa, od Istot Boskich.
                                                    I konsekwentnie zwracam Waszą uwagę na fakt, że Nauka Jedynego Ojca jest dokładnie w 100 % świecka, i jest bez reszty w interesie człowieka, któremu kategorycznie zabrania nawet modlitw zbiorowych, począwszy "od dwuosobowego tłumu".

                                                    Oznajmione w Niej wzorce etyczne, są nie do przebicia. Nikt lepszych nigdy nie wymyśli.
                                                    A nosicielem minimalnie sprawiedliwego jest z MOCY STWORZENIA każdy z nas, co jest faktem niemożliwym do zaprzeczenia.

                                                    Zatem może TY, wyjaśnisz przyczyny nieomal zwierzęcej nienawiści tak zwanych ateistów, do bezinteresownej, służebnej każdemu człowiekowi Nauki Wszechmogącego Ojca Wszystkich Ludzi.
                                                  • jeepwdyzlu Re: Pamiętacie te pogróżki? 19.12.12, 13:09
                                                    świat się nie kręci wokół ciebie nehsa
                                                    nawet o Tobie nie myślałem - odpowiadałem edico
                                                    Ten wątek czyta wielu ludzi - do nich, nie do ciebie był ten spis lektur

                                                    Z Tobą nie będę dyskutował dopóki się nie uspokoisz - ostatnie Twoje posty to chlew
                                                    jeep
                                                  • nehsa Re: Pamiętacie te pogróżki? 19.12.12, 15:32
                                                    jepie!
                                                    Gdybyś miał coś sensownego do powiedzenia, odpowiedziałbyś.
                                                    A co chlewa, to ja łatwo się adaptuje do waszego poziomu, ale w jednym nie dorastam wam do pięt, czyli do poziomu waszej obłudy.
                                                    A co do warunkowania przez ciebie dyskusji.
                                                    A o czym my dyskutowaliśmy?
                                                    Nad jakim problemem?
                                                    I co ty do tej dyskusji wniosłeś?
                                                    Za cholerę nie mogę znaleźć o tym postów.
                                            • nehsa Re: edico świetne teksty 19.12.12, 12:06
                                              jeepwdyzlu napisał:

                                              > dziękujemy
                                              > Podziwiam Twoją wiedzę i pewne zacięcie edukacyjne :-)
                                              > Brawo!
                                              > Pod wrażeniem - jeep

                                              ***A ja EDICO skromnie przypominam, że to ja zwróciłem dobitnie uwagę na kształcącą wartość Twoich postów.
                                              A co do tej "światłości", którą przypisujesz Jezusowi Chrystusowi, to :
                                              1./ Jezus jest postacią fikcyjną. Dowód podaję w rozdziale V-ym mojego e-booka, i nie ma na ziemi autorytetu, który ten dowód podawży.

                                              2./ Zatem Przydomek, "CHRYSTUS" (posłany), nie jest należny śmieciowi wyobraźni Judasza.

                                              3./ "SWIATŁOŚĆ", jest IMieniem Drugiego Boga, czyli Jedynego Syna Jedynego Ojca.
                                              W moim e-booku rozdział VI. Przyczyny obecności postaci Jezusa w Czterech Ewangeliach......................................35
                                              Ciepło pozdrawiam!
                                            • wendrowczyk Re: edico świetne teksty 19.12.12, 20:20
                                              Kopiuj wklej to jeszcze nie wiedza.

                                              jeepwdyzlu napisał:

                                              > dziękujemy
                                              > Podziwiam Twoją wiedzę i pewne zacięcie edukacyjne :-)
                                              • kolter-xl Re: edico świetne teksty 19.12.12, 20:47
                                                wendrowczyk napisał:

                                                > Kopiuj wklej to jeszcze nie wiedza.

                                                Jednak wykazał ci na podstawie choćby Wikipedii ze nie masz racji .
                                      • edico Re: wszstkim mitraistom 15.12.12, 11:21
                                        Kult słońca zajmował centralne miejsce zarówno u przedkolumbijskich Indian i jak i u Japończyków. Odkopane w Goseck (Saksonia) 7.000 tys lat stare i o średnicy 80 metr�w okrągłe obserwatorium słoneczne (a wiec zbudowane na długo przed rzekomo przez Cheopsa zbudowana piramida), jest znaczącym kluczem w zrozumieniu wagi, jakim były przesilenia słoneczne w antycznych kulturach. Ograniczanie tych świąt wyłącznie do katolickich form jest grubym nieporozumieniem nawet w stosunku do występujących jeszcze dzisiaj zjawisk kulturowych na świecie.
                                      • nehsa Re: wszstkim mitraistom 15.12.12, 11:52
                                        Zamiast pytań o przyczyny Twojego pozbawionego podstaw zdania, przekopiowałem z - booka.
                                        "1a./ W jakim celu istniejesz Boże? Dla kogo istniejesz Boże?
                                        Odpowiedź tego, jednego Boga, gdyby taki istniał, musiałaby brzmieć:
                                        Istnieję dla samego siebie, czyli byt takiego Boga, byłby pozbawiony sensu, jako
                                        absolutnie egoistyczny.
                                        Toteż jednobóstwo, jedynobóstwo, jest wykluczone z mocy wiecznych słów Nauki
                                        Jedynego Ojca, które powyżej przytoczyłem, a w ślad za nimi, i logiki.
                                        Wykluczone jest także, istnienie wieloosobowego, wielopostaciowego Boga, np. dwójcy,
                                        czy trójcy świętej, ponieważ taki wieloosobowy, ale nieustannie jeden bóg, byłby w
                                        dalszym ciągu narażony na skuteczny zarzut egoizmu, który kategorycznie wyklucza
                                        sensowność każdego istnienia.
                                        ( strona - 11 )
                                        Zgodnie ze słowami Nauki Wszechmogącego Ojca, i logiką, istnieje Dwóch Bogów.
                                        Ojciec - Ustawodawca, Którego wolą jest miłość, oraz Syn Ojca, Wykonawca woli
                                        Ojca, Sprawca wszystkich spraw Swego Ojca, Który uosabia Życie, i dlatego też jest:
                                        S t w ó r c ą - o czym zrozumiale mówią słowa w Ewangelii św. Mateusza 19/4,
                                        Ewangelii św. Marka 10/6 i Ewangelii św. Jana 1/2-3, 1/9-10.
                                        S ę d z i ą, w naszym życiu doczesnym - o czym mówią słowa w Ewangelii św. Jana
                                        5/22, 5/27, 5/30.
                                        P a n e m W s z y s t k i c h L u d z i, o czym mówią słowa w Ewangelii św. Mateusza
                                        7/21-22 Ewangelii św. Łukasza 6/46 i Ewangelii św. Jana 13/13 i 15/15, a co wynika także
                                        z wielu innych treści Nauki Wszechmogącego Ojca.
                                        I dlatego, zgodnie z treścią powyżej przytoczonych słów z Ew.św.Jana 17/5 i 17/24,
                                        kierowanych przez Syna do Swego Ojca, a także zgodnie z logiką, i faktami, które nieco
                                        dalej wskażę, należy przyjąć do wiadomości, że Istota, Która oznajmiała tę wiedzę, była
                                        Synem(Bogiem) Ojca(Boga), krócej - Synem Ojca, czyli autonomicznym Drugim Bogiem,
                                        bo któż inny posiadł był tę wiedzę.
                                        "
                                    • akant_ol Błaźnisz się nehsa jak dziecko 19.12.12, 14:20
                                      Przeczytaj jeszcze raz swój post skierowany do edico. Ostatnie zdanie zupełnie dyskredytuje ciebie, jako rozmówcę myślącego o tym, co mówi.
                                      • nehsa Re: To nie błaźnij sie ty 19.12.12, 15:41
                                        akant_ol napisał:

                                        > Przeczytaj jeszcze raz swój post skierowany do edico. Ostatnie zdanie zupełnie
                                        > dyskredytuje ciebie, jako rozmówcę myślącego o tym, co mówi.

                                        ***DO edico kierowałem sporo postów.
                                        Skąd ja mam wiedzieć, który zawiera to rzekomo kompromitujące mnie zdanie.
                                        Wpisujesz w temacie krytyczną uwagę, i nie dajesz szans ani mnie, ani postronnym, aby sprawdzić jej trafność. To jest nieuczciwe.
                                        • akant_ol Re: To nie błaźnij sie ty 19.12.12, 15:50
                                          Zupełnie tak, jak w tej swojej religii. Piszesz wiele, ale pamiętasz tylko jedno zdanie przytaczane niemal w każdym poscie. Tu masz bezpośredni link do swego pociesznego wpisu:
                                          forum.gazeta.pl/forum/w,721,141013689,141143528,Re_wszstkim_mitraistom.html
                                          • nehsa Re: To nie błaźnij sie ty 19.12.12, 16:13
                                            akancie!
                                            Ostatnie zdanie przekopiowałem.
                                            "Po jaką cholerę komu znajomość religii? Chyba, że się jest hobbystą. "

                                            Wytłumacz mi, dlaczego to zdanie, ma świadczyć o moim zbłaźnieniu się, które mi zarzuciłeś w temacie postu?
                                            • akant_ol Re: To nie błaźnij sie ty 19.12.12, 16:54
                                              No to jest jeszcze gorzej, niż myślałem. Jeżeli nie wiesz co kopiujesz i po co, to jaki sens ma ten absurdalny periodyk wciskany tu na forum? Chcesz błysnąć? Czym?.
                                              • nehsa Re: nie błaźnij sie akancie. 19.12.12, 17:26
                                                akant_ol napisał:

                                                > No to jest jeszcze gorzej, niż myślałem. Jeżeli nie wiesz co kopiujesz i po co,
                                                > to jaki sens ma ten absurdalny periodyk wciskany tu na forum? Chcesz błysnąć?
                                                > Czym?.

                                                ***Człowieku!
                                                Zarzucasz lekką ręką błaźnienie się na forum, i to zarzut eksponujesz w temacie postu.
                                                Nie precyzujesz z czego to błaźnienie się wynika, i nie podajesz źródła, które o ty moim błazeństwie ma świadczyć.
                                                Jest to przykład twojego prostactwa.

                                                Po przytoczeniu przeze mnie zdania, które rzekomo o tym moim błazeństwie miało świadczyć,
                                                i skierowanym do ciebie pytaniu, co w treści tego zdania ma świadczyć o tym zarzucanym mi przez ciebie błazeństwie, nie potrafisz odpowiedzieć.

                                                To kto tu jest błaznem?
                                                • akant_ol Re: nie błaźnij sie akancie. 19.12.12, 17:37
                                                  nehsa napisał:

                                                  > To kto tu jest błaznem?

                                                  Po prostu tylko ciężko myślący błazen, który sam nie wie, co pisze i kopiuje na tym forum. Przewietrz się chłopczyno, może pomoże.
                                                  • edico Drogi akancie 19.12.12, 17:45
                                                    Ten problem już sobie wyjaśniliśmy dosyć rzetelnie w tym wątku. Nikt w pewnej materii nie ma wątpliwości oprócz samego nehsy.
                                                  • nehsa Re: nie błaźnij sie akancie. 20.12.12, 11:23
                                                    akant_ol napisał:

                                                    > nehsa napisał:
                                                    >
                                                    > > To kto tu jest błaznem?
                                                    >
                                                    > Po prostu tylko ciężko myślący błazen, który sam nie wie, co pisze i kopiuje na
                                                    > tym forum. Przewietrz się chłopczyno, może pomoże.

                                                    ***kanciarzu o nicku "akant_ol"!
                                                    Zarzuciłeś mi błazeństwo, które miało wynikać z treści wskazanego przez ciebie "kanciarzu" zdania. A następnie, nie potrafiłeś tumanie, wyjąkać uzasadnienia dla tego zarzutu.

                                                    I dalej konsekwentnie parobku Judasza mnie opluwasz.
                                                    A wspomaga cię takiej samej jakości swołocz, która w żaden sposób i nigdy nie potrafiła, i nie potrafi zakwestionować mojej interpretacji wiarygodnych świadectw nieskończenie racjonalnej, ponad religijnej i ponad politycznej Nauki Wszechmogącego Ojca Wszystkich Ludzi.

                                                    kanciarzu, nickiem akant!
                                                    Bydło, niech zajmuje się żłobem, a świnie korytem.
                                                    W czym ja, podobnym stworzeniom nie przeszkadzam, i nie do nich kieruję mój dorobek.
                                                  • akant_ol Własną głupotę wymieniasz na nieużyteczne słowa? 20.12.12, 12:00
                                                    Przy swoich zdolnościach analitycznych rozumienia pisanego możesz przyjmować to jak chcesz i nie wiele mnie to interesuje. Tym bardziej, że swój brak rozsądku pogłębiasz wyraźnie postępującą dyspersją między prezentowaną w postach logiką a własnym radośnie odkrywczym animizmem. Ale pisz dale, o ile dobrze to ci robi.
                                                  • nehsa Re: Własną głupotę wymieniasz na nieużyteczne sło 20.12.12, 13:35
                                                    kanciarz wspaniałomyślnie mi pozwolił, bo napisał:
                                                    " Przy swoich zdolnościach analitycznych rozumienia pisanego możesz przyjmować to
                                                    > jak chcesz i nie wiele mnie to interesuje. "

                                                    ***Skoro nie potrafiłeś przedłożyć uzasadnienia twojego, błazeńskiego zarzutu, a przedmiotem twojej analizy było JEDNO ZDANIE, i to wskazane przez ciebie, to przy twoich analitycznych zdolnościach, zgłoś się do jakiegoś CENTRUM ANALIZ, bo ty się marnujesz chłopie. Tfuj nadmiar rozsądku - TO PRZECIE BOGACTWO NARODOWE.

                                                    i dalej kanciarz mnie zaszczycił oceną:
                                                    "Tym bardziej, że swój brak rozsądku
                                                    > pogłębiasz wyraźnie postępującą dyspersją między prezentowaną w postach logiką
                                                    > a własnym radośnie odkrywczym animizmem. Ale pisz dale, o ile dobrze to ci robi."

                                                    ***akanciarzu, moje ty dziecię złobne!
                                                    Ja, w twoich ambitnych językowo, krytycznych postach widzę denną wartość merytoryczną, bo nie potrafisz uzasadnić sensu, nawet własnego zarzutu.
                                                    M.in, z tego względu, nie postrzegam żadnej dyspersji między twoim rozsądkiem, a radośnie odkrywczym ateizmem. Dno, generuje dno.
                                                    Ale pisz se te zarzuty wobec mnie dalej.

                                                    Nikt z Was, nie zdyskwalifikuje mojej interpretacji wiarygodnych świadectw Nauki OJCA WSZYSTKICH LUDZI, i podanych przeze mnie faktów.
                                                    A tylko taka dyskwalifikacja spowodowałaby moją ruinę.

                                                    A wycofywanie moich postów z forum, które godzą w Wasz autorytet nieomylnych ateistycznych brzdąców, tylko dowodzi bezradności Waszych argumętów.
                                                    O cechach charakteru banujących baniaków nie wspomnę.
                                                  • akant_ol Re: Własną głupotę wymieniasz na nieużyteczne sło 20.12.12, 13:44
                                                    Człowieku, czyś się szaleju najadł, czy też ktoś ci czerep uszkodził. Zrób siusiu i idź spać.
                                                  • nehsa Re: Własną głupotę wymieniasz na nieużyteczne sło 20.12.12, 16:48
                                                    akanciarz o godzinie 13.44 napisał:
                                                    "Człowieku, czyś się szaleju najadł, czy też ktoś ci czerep uszkodził. Zrób sius
                                                    > iu i idź spać."

                                                    ***Tam, gdzie jesteś to o tej porze chodzicie spać?
                                                    No to nawet "Dobranocki" nie możesz oglądnąć?
                                                    Współczuje.Pa!
                                  • chasyd_666 Re: wszstkim mitraistom 16.12.12, 10:37
                                    > Symbol krzyża był znany juz w epoce brązu oraz praktycznie we wszystkich kultur
                                    > ach POGANSKICH !!!
                                    > Trójca Mitry jest dużo starsza niż Trójca chrześcijańska

                                    Podobieństwa nie są dowodem wspólnego pochodzenia religii
                                    • wariant_b Re: wszstkim mitraistom 16.12.12, 11:56
                                      chasyd_666 napisał:
                                      > Podobieństwa nie są dowodem wspólnego pochodzenia religii...

                                      O ile nie dotyczą tej samej grupy kulturowej.
                                      Jeśli dotyczą tych samych ludów żyjących na tym samym obszarze to zwykle są.

                                      Nie ma potrzeby wymyślania koła, jeśli wszyscy wokół od dawna go używają.
                                      Wystarczy skopiować i sprzedawać jako własne.
                                      • karbat Re: wszstkim mitraistom 16.12.12, 12:11
                                        wariant_b napisał:

                                        > chasyd_666 napisał:
                                        > > Podobieństwa nie są dowodem wspólnego pochodzenia religii...

                                        > O ile nie dotyczą tej samej grupy kulturowej.
                                        > Jeśli dotyczą tych samych ludów żyjących na tym samym obszarze to zwykle są.

                                        > Nie ma potrzeby wymyślania koła, jeśli wszyscy wokół od dawna go używają.
                                        > Wystarczy skopiować i sprzedawać jako własne.

                                        a w miejscach gdzie staly tzw. poganskie swiatynie, postawcic swiatynie katolickie .
                                        aby slowo stalo sie cialem, wystaczylo paru uzbrojonych, by pilnowali porzadku katolickigo .
                                        a pozniej od kolyski .... opowiadac o jedynej prawdziwej prawdzie, indoktrynowac - misjonowac . w czym problem .
                                        • wariant_b Re: wszstkim mitraistom 16.12.12, 12:59
                                          karbat napisał:
                                          > w czym problem

                                          W braku mieczy.
                                          Samymi krzyżami nie powstrzyma się ciekawości
                                          i nie przekona do prawd objawionych.
                                          • wtopek Re: wszstkim mitraistom 17.12.12, 11:04
                                            wciąż nie odpowiedziano mi na temat świątecznych zwyczajów polskich mitraistów

                                            zamiast tego dostałem słowotok przeklejony z wikipeiii...
                                            • kolter-xl Re: wszstkim mitraistom 17.12.12, 14:03
                                              wtopek napisał:

                                              > wciąż nie odpowiedziano mi na temat świątecznych zwyczajów polskich mitraistów

                                              Obchodzenie świat tzw świąt bożego narodzenia 25 grudnia czyli w dniu narodzin Mitry syna dziewicy Anahity , mało ??

                                              > zamiast tego dostałem słowotok przeklejony z wikipeiii...

                                              No a co chcesz naocznej relacji zapisanej na taśmie z III wieku ?
                                            • nehsa Re: wszstkim mitraistom 17.12.12, 15:55
                                              wtopek napisał:

                                              > wciąż nie odpowiedziano mi na temat świątecznych zwyczajów polskich mitraistów
                                              >
                                              > zamiast tego dostałem słowotok przeklejony z wikipeiii...

                                              ***I musisz do tego przywyknąć.
                                      • chasyd_666 Re: wszstkim mitraistom 23.12.12, 12:43
                                        wariant_b napisał:

                                        > chasyd_666 napisał:
                                        > > Podobieństwa nie są dowodem wspólnego pochodzenia religii...
                                        >
                                        > O ile nie dotyczą tej samej grupy kulturowej.

                                        Chcesz powiedzieć , że Żydzi wyznawali mitraizm ??... :)

                                        > Jeśli dotyczą tych samych ludów żyjących na tym samym obszarze to zwykle są.
                                        >

                                        Nie ma żadnych przesłanek , że symbol Krzyża i Komunii Św. chrześcijanie wzięli z mitraizmu
                                        • kolter-xl Re: wszstkim mitraistom 23.12.12, 14:10
                                          chasyd_666 napisał:

                                          > wariant_b napisał:
                                          >
                                          > > chasyd_666 napisał:
                                          > > > Podobieństwa nie są dowodem wspólnego pochodzenia religii...
                                          > >
                                          > > O ile nie dotyczą tej samej grupy kulturowej.
                                          >
                                          > Chcesz powiedzieć , że Żydzi wyznawali mitraizm ??... :)

                                          Nie, ich spadkobiercy tzw chrześcijanie od IV wieku .
                                          >

                                          > Nie ma żadnych przesłanek , że symbol Krzyża i Komunii Św. chrześcijanie wzięli
                                          > z mitraizmu

                                          No a niby z czego? skoro Mitraizm był religią legionów jeszcze na długo przed narodzeniem Jezusa .
                                          • chasyd_666 Re: wszstkim mitraistom 23.12.12, 20:57
                                            > > Chcesz powiedzieć , że Żydzi wyznawali mitraizm ??... :)
                                            >
                                            > Nie, ich spadkobiercy tzw chrześcijanie od IV wieku .
                                            > >

                                            Ostatnia Wieczerza, Męka na Krzyżu, Zmartwychwstanie - miały miejsce, zostały opisane i uznane przez nawróconych żydów w I w.

                                            > > Nie ma żadnych przesłanek , że symbol Krzyża i Komunii Św. chrześcijanie
                                            > wzięli
                                            > > z mitraizmu
                                            >
                                            > No a niby z czego?

                                            To oczywiste - patrz wyżej

                                            skoro Mitraizm był religią legionów jeszcze na długo przed n
                                            > arodzeniem Jezusa

                                            Skąd ta informacja ?
                                            "Kult Mitry w Rzymie zaczął się szerzyć w I wieku n.e. za panowania dynastii Flawiuszów. Od II wieku n.e. kult rozprzestrzenił się do każdego zakątka Imperium'

                                            Zresztą to bez znaczenia - żydzi gardzili kultami pogańskimi. Pomysł , że mogli je włączyć do swojej religii jest absurdalny...
                                            • kolter-xl Re: wszstkim mitraistom 23.12.12, 21:55
                                              chasyd_666 napisał:

                                              > Ostatnia Wieczerza, Męka na Krzyżu, Zmartwychwstanie - miały miejsce, zostały o
                                              > pisane i uznane przez nawróconych żydów w I w.

                                              Żydzi wierzyli w zmartwychwstanie , mieli swoje uroczyste wieczerze . Nic im nie było wiadomo o krzyżu .

                                              > To oczywiste - patrz wyżej

                                              Udowodnij ze opis ewangeliczny z połowy I wieku nie jest zapożyczeniem kultu Mitry znanego rzymskim legionom na wschodzie imperium ??

                                              Skąd ta informacja ?
                                              > "Kult Mitry w Rzymie zaczął się szerzyć w I wieku n.e. za panowania dynastii Fl
                                              > awiuszów. Od II wieku n.e. kult rozprzestrzenił się do każdego zakątka Imperium

                                              Ot dla ciebie źródło musi być mocno wiarygodne ; Francuski historyk i pisarz
                                              [url=http://portalwiedzy.onet.pl/82185,,,,daniel_rops,haslo.html]Daniel Rops Kościół wczesnego średniowiecza str 159-160

                                              " Przeniesiony z płaskowzgórzy Persji i odkryty i odkryty niedługo przed naszą erą na Wschodzie przez wojska rzymskie kult boga Mitry robi zadziwiająca karierę zdobywając Mezopotamię i Kapadocję, a następnie dociera do prowincji zachodnich .Neron wtajemniczony był w misteria tego kultu przez króla Armenii.
                                              • chasyd_666 Re: wszstkim mitraistom 25.12.12, 20:02
                                                > > Ostatnia Wieczerza, Męka na Krzyżu, Zmartwychwstanie - miały miejsce, zos
                                                > tały o
                                                > > pisane i uznane przez nawróconych żydów w I w.
                                                >
                                                > Żydzi wierzyli w zmartwychwstanie ,

                                                Tak - Żydzi apostołowie uwierzyli w Zmartwychwstanie Jezusa ( w niedzielę)

                                                Nic im ni
                                                > e było wiadomo o krzyżu .

                                                Nie wiedzieli jak zginął Jezus ?!?... :)

                                                > Udowodnij ze opis ewangeliczny z połowy I wieku nie jest zapożyczeniem kultu Mi
                                                > try

                                                Nie ma na to żadnych przesłanek , a więc jest to "teoria sufitowa" :)
                                                • kolter-xl Re: wszstkim mitraistom 25.12.12, 20:57
                                                  chasyd_666 napisał:

                                                  > > Żydzi wierzyli w zmartwychwstanie ,
                                                  >
                                                  > Tak - Żydzi apostołowie uwierzyli w Zmartwychwstanie Jezusa ( w niedzielę)

                                                  No a który apostoł widział moment zmartwychwstania ??


                                                  > Nie wiedzieli jak zginął Jezus ?!?... :)

                                                  Apostołowie jego śmierci na staurosie nie widzieli .

                                                  > Nie ma na to żadnych przesłanek , a więc jest to "teoria sufitowa" :)

                                                  Ta , no poza tą teorią ze legiony na wschodzie czciły Mitrę syna dziewicy Anaphity zrodzonego 25 grudnia , jeszcze zanim Jezusa dziewica Maryja urodziła 25 grudnia .
                                                  • chasyd_666 Re: wszstkim mitraistom 29.12.12, 09:08
                                                    > > Nie ma na to żadnych przesłanek , a więc jest to "teoria sufitowa" :)
                                                    >
                                                    > Ta , no poza tą teorią ze legiony na wschodzie czciły Mitrę

                                                    Rzymianie czcili wiele bóstw, ale nie ma przesłanek , że żydzi przejmowali od nich wierzenia,

                                                    > jeszcze zanim Jezusa dziewica Maryja urodziła 25 g
                                                    > rudnia .

                                                    To jest data symboliczna
                                                  • wariant_b Re: wszstkim mitraistom 29.12.12, 10:31
                                                    chasyd_666 napisał:
                                                    > To jest data symboliczna...

                                                    Mógłbyś się podeprzeć jakąś autoryzowaną wypowiedzią któregoś ze zwierzchników
                                                    kościoła - kto i kiedy ogłosił Boże Narodzenie mianem daty symbolicznej i czym
                                                    uzasadnił wybór właśnie tego dnia?

                                                    Konkretnie, od kiedy kościół wie, że Jezus nie urodził się 25 grudnia i jaką
                                                    faktyczną datę narodzin ustalono i przyjęto?
                                            • kolter-xl Re: wszstkim mitraistom 23.12.12, 22:01
                                              chasyd_666 napisał:
                                              > Zresztą to bez znaczenia - żydzi gardzili kultami pogańskimi. Pomysł , że mogli
                                              > je włączyć do swojej religii jest absurdalny...

                                              Nasiąkali nimi jak gąbką np Saduceusze nie wierzyli w fundamentalną wiarę Żydów; zmartwychwstanie. Pomijając już to ze nikt tak na 100% nie wie kto pisał ewangelie .
                                              Np o tym ze ew Mateusza pisał apostoł Mateusz wiemy z pisma pochodzącego z X wieku naszej ery. Jan na pewno nie jest autorem ewangelii choćby dlatego ze żaden Żyd nie nazwał by człowieka bogiem !! Nie do dziś się mówi ze ew Jana napisał jakiś jego mocno już zhellenizowawszy uczeń . Tak samo nie wiadomo kim był Łukasz poza tym ze prawdopodobnie był lekarzem . No i nic nie wiadomo o Marku .
                                              • kolter-xl Daniel-Rops 23.12.12, 22:04
                                                Daniel-Rops, właściwie Henri Petiot (1901-1965), francuski pisarz. Wyraziciel światopoglądu katoliciego i filozofii zbliżonej do poglądów E. Mouniera. Krytyczny wobec cywilizacji współczesnej, przestrzegał przed odrzucaniem wartości chrześcijańskich, stanowiących warunek jedności duchowej i stabilności człowieka. Powieści m.in.: Dusza w mroku (1929, wydanie polskie 1933), eseje, prace dotyczące problematyki biblijnej i historii Kościoła, np.: Od Abrahama do Chrystusa (1943, wydanie polskie 1952), Dzieje Chrystusa (1945, wydanie polskie 1950), Kościół pierwszych wieków (1948, wydanie polskie 1968), Kościół wczesnego średniowiecza (1950, wydanie polskie 1969).

                                                portalwiedzy.onet.pl/82185,,,,daniel_rops,haslo.html
                                    • edico Szanowny chasydzie 16.12.12, 15:01
                                      chasyd_666 napisał:

                                      > > Symbol krzyża był znany juz w epoce brązu oraz praktycznie we wszystkich
                                      > kultur
                                      > > ach POGANSKICH !!!
                                      > > Trójca Mitry jest dużo starsza niż Trójca chrześcijańska
                                      >
                                      > Podobieństwa nie są dowodem wspólnego pochodzenia religii

                                      Tu nie chodzi o jakieś wspólne pochodzenie religii, bo nigdzie też o czymś takim nie pisałem. Natomiast jeżeli chodzi o chrześcijaństwo, to stosunkowo nie wiele stworzyło samo przejmując głównie z innych religii nie tylko tradycje ale też materialne ośrodki kultu. Proszę Cie, czytaj teksty bardziej uważnie a unikniesz wnoszenia nieistotnych i niepotrzebnych dywagacji.
                                      • karbat Re: Szanowny chasydzie 16.12.12, 15:15
                                        edico napisał:
                                        > Tu nie chodzi o jakieś wspólne pochodzenie religii, bo nigdzie też o czymś taki
                                        > m nie pisałem. Natomiast jeżeli chodzi o chrześcijaństwo, to stosunkowo nie wie
                                        > le stworzyło (.... ) .

                                        chrzescijanstwo niewiele stworzylo ....... hm ,

                                        bardzo prosze o jeden jedyny przyklad, orginalnie chrzescijanski, ktory nie wystepowal
                                        wczesniej w innych wczesniejszych religiach/kulturach basenu morza srodziemnego .

                                        podaj mi jakis jeden jedyny ISTOTNY, orginalny (nie skopiowany)
                                        element wiary judeo-chrzescijanskiej , tegoz kultu, obyczaju, obrzadku. dzieki .
                                        • edico Re: Szanowny chasydzie 16.12.12, 15:29
                                          Np. spowiedź na ucho.
                                        • privus Re: Szanowny chasydzie 16.12.12, 15:57
                                          - całowanie nóg papieża
                                          - religijna miłość bliźniego wyrażana nienawiścią
                                      • chasyd_666 Re: Szanowny chasydzie 17.12.12, 19:36
                                        edico napisał:

                                        > >
                                        > > Podobieństwa nie są dowodem wspólnego pochodzenia religii
                                        >
                                        > Tu nie chodzi o jakieś wspólne pochodzenie religii, bo nigdzie też o czymś taki
                                        > m nie pisałem. Natomiast jeżeli chodzi o chrześcijaństwo, to stosunkowo nie wie
                                        > le stworzyło samo przejmując głównie z innych religii

                                        Widzę , że muszę wyjaśnić Ci bardziej przystępnie ... :
                                        istnienie podobieństw nie oznacza zapożyczeń - to musisz dopiero udowodnić !

                                        "mitraizm stanowił dla chrześcijaństwa największą konkurencję i właśnie z tego kultu zostały przejęte: komunia, niedziela jako dzień święty, Trójca święta Mitry, krzyż "

                                        Nie masz na to ani logicznych ani rzeczowych dowodów !
                                        Przeciwnie - łatwo wykazać , że to nieprawda
                                        • wariant_b Re: Szanowny chasydzie 17.12.12, 20:29
                                          chasyd_666 napisał:
                                          > Przeciwnie - łatwo wykazać , że to nieprawda.

                                          No to do dzieła - wykaż, że Jezus Niedzielę świętował, a nie Szabat.
                                          • kolter-xl Re: Szanowny chasydzie 18.12.12, 08:20
                                            wariant_b napisał:

                                            > chasyd_666 napisał:
                                            > > Przeciwnie - łatwo wykazać , że to nieprawda.
                                            >
                                            > No to do dzieła - wykaż, że Jezus Niedzielę świętował, a nie Szabat.

                                            No a do tego niech udowodni wieczne dziewictwo swojej bogini Marii , która urodziła z siódemkę dzieci :)
                                            • wariant_b Re: Szanowny chasydzie 18.12.12, 09:16
                                              kolter-xl napisał:

                                              Rodziców dorabiano Jezusowi sporo później.
                                              Stąd ta ogromna ilość niespójności w ich wizerunku.

                                              Przypuszczalnie Maryja nie jest naturalną matką Jezusa.
                                              Wskazał ją, żeby dowartościować wyznawców z nizin społecznych.
                                              Na dzisiejsze realia byłby to typ "osiedlowej wariatki".

                                              Dużo bardziej autentyczną postacią jest towarzyszka Jezusa, Maria Magdalena.
                                              Żona lub konkubina, bo co do tego opinie są podzielone.
                                          • chasyd_666 Re: Szanowny chasydzie 23.12.12, 12:47
                                            wariant_b napisał:

                                            > chasyd_666 napisał:
                                            > > Przeciwnie - łatwo wykazać , że to nieprawda.
                                            >
                                            > No to do dzieła - wykaż, że Jezus Niedzielę świętował, a nie Szabat.

                                            Popełniasz błąd - niedziela to dzień Zmartwychwstania Jezusa, Krzyż to miejsce Jego Odkupiającej Męki, Komunia to pamiątka Ostatniej Wieczerzy itd
                                            • kolter-xl Re: Szanowny chasydzie 23.12.12, 14:16
                                              chasyd_666 napisał:


                                              > > No to do dzieła - wykaż, że Jezus Niedzielę świętował, a nie Szabat.
                                              >
                                              > Popełniasz błąd -

                                              Ty ich nie popełniasz bo do tego musiałbyś cokolwiek wiedzieć . Ty powtarzasz znane w twojej sekcie kłamstwa i komunały .

                                              >
                                              niedziela to dzień Zmartwychwstania Jezusa,

                                              Czczona od IV już całkiem oficjalnie , nakazana edyktem poganina .
                                              Nie ma ewangelicznego uzasadnienia zmiana dnia pańskiego zgodnie z tym o czym pisał Mateusz ; Zaprawdę bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni.


                                              Krzyż to miejsce
                                              > Jego Odkupiającej Męki,

                                              Krzyż przyśnił się Konstantynowi, on to wprowadził do tzw chrześcijaństwa ten istniejący wieki przed Jezusem symbol słońca

                                              > Komunia to pamiątka Ostatniej Wieczerzy itd

                                              Katolicka komunia to farsa absolutnie nie mająca nic wspólnego z wieczerzą Jezusa . Winko na mszy popijasz ??
                                        • kolter-xl Re: Szanowny chasydzie 18.12.12, 08:15
                                          chasyd_666 napisał:

                                          > "mitraizm stanowił dla chrześcijaństwa największą konkurencję i właśnie z tego
                                          > kultu zostały przejęte: komunia, niedziela jako dzień święty, Trójca święta Mit
                                          > ry, krzyż "
                                          >
                                          > Nie masz na to ani logicznych ani rzeczowych dowodów !
                                          > Przeciwnie - łatwo wykazać , że to nieprawda

                                          Emdzik nieuku!!kult Mitry znany był legionom rzymskim na wschodzie imperium już w I wieku przed Jezusem,pisał mi.n o tm wielki apologeta sekty katolickiej Daniel Rops w " Kościół pierwszych wieków" Skoro pisał o tym ktoś bardziej papieski od papieża to jak widać kult Mitry wśród Rzymian znany był długooooooo przed kultem Jezusa
                                          • edico O wielki "uku" i narwańcu kolterze-xl 18.12.12, 21:12
                                            Może zanim zaczniesz po raz kolejny wyśpiewywać swoje osiągnięcia dedukcyjne na forum, zjedz chociaż poranne śniadanie typu Leonard Cohen - If it be your will
                                            • kolter-xl Re: O wielki "uku" i narwańcu kolterze-xl 18.12.12, 21:30
                                              edico napisał:

                                              > Może zanim zaczniesz po raz kolejny wyśpiewywać swoje osiągnięcia dedukcyjne na
                                              > forum, zjedz chociaż poranne śniadanie typu Leonard Cohen - If it be your will

                                              Szukasz ze mną zwady ??
                                              • edico Re: O wielki "uku" i narwańcu kolterze-xl 18.12.12, 21:43
                                                A masz coś do powiedzenia w temacie? U Szekspira brzmiałoby to mniej więcej tak: Robić kupę albo nie robić, oto jest pytanie.
                                                • kolter-xl Re: O wielki "uku" i narwańcu kolterze-xl 18.12.12, 21:48
                                                  edico napisał:

                                                  > A masz coś do powiedzenia w temacie? U Szekspira brzmiałoby to mniej więcej tak
                                                  > : Robić kupę albo nie robić, oto jest pytanie.

                                                  Jak juz nawaliłeś, to pytam czego chcesz ??
                                                  • edico Re: O wielki "uku" i narwańcu kolterze-xl 18.12.12, 22:04
                                                    Ten wpis traktuję jako otwarcie okna, bo ktoś tu był i puścił bączka. Zdarza się...! Szczególnie, gdy ktoś w pobliżu łyka jak pelikan - byle co... a w puszczaniu bączka jeszcze widzi młodzieńczą przyjemność.
                                                  • kolter-xl Re: O wielki "uku" i narwańcu kolterze-xl 18.12.12, 22:13
                                                    edico napisał:

                                                    > Ten wpis traktuję jako otwarcie okna, bo ktoś tu był i puścił bączka. Zdarza si
                                                    > ę...! Szczególnie, gdy ktoś w pobliżu łyka jak pelikan - byle co... a w puszcza
                                                    > niu bączka jeszcze widzi młodzieńczą przyjemność.

                                                    Co cię męczy ze tak do bitki dążysz ?? Babę ci zerżnąłem czy co ??
                                        • edico Re: Szanowny chasydzie - weź się do roboty :) 18.12.12, 19:56
                                          chasyd_666 napisał:

                                          > Nie masz na to ani logicznych ani rzeczowych dowodów !
                                          > Przeciwnie - łatwo wykazać , że to nieprawda

                                          No to bardzo proszę wysil się wykazując swoją prawdę. Trochę rozrywki na tym forum nikomu nie zaszkodzi :)
                                          • chasyd_666 Re: Szanowny chasydzie - weź się do roboty :) 23.12.12, 12:51
                                            edico napisał:

                                            > chasyd_666 napisał:
                                            >
                                            > > Nie masz na to ani logicznych ani rzeczowych dowodów !
                                            > > Przeciwnie - łatwo wykazać , że to nieprawda
                                            >
                                            > No to bardzo proszę wysil się wykazując swoją prawdę.

                                            Właśnie objawiłem Ci prawdę : twoje insynuacje są nieprawdziwe :)

                                            Trochę rozrywki na tym fo
                                            > rum nikomu nie zaszkodzi :)
                                            >

                                            I dlatego dostarczyłeś jej w nadmiarze (choć bezwiednie... :)) swoimi wpisami, wyznawco Mitry i Swarożyca :)
                                            • edico Re: Szanowny chasydzie - weź się do roboty :) 28.12.12, 14:15
                                              Twoje wypowiedzi w swej konstrukcji przypominają posty oszołoma :)
                                              Poziom co najmniej podobny, gdzie w miejsce sensownej wypowiedzi na temat serwujesz się ucieczką posługując się insynuacjami. Jesteś jednym z wielu przykładów tego, jak można prowadzić dyskusję z katolikami.
                                              • chasyd_666 Re: Szanowny chasydzie - weź się do roboty :) 29.12.12, 09:42
                                                edico napisał:


                                                > w miejsce sensownej wypowiedzi na temat serwu
                                                > jesz się ucieczką posługując się insynuacjami.

                                                To Ty stosujesz bezpodstawną insynuację (wobec chrześcijaństwa)

                                                Sam przyznałeś się do wyznawania kultu Mitry :)
                                    • kolter-xl Re: wszstkim mitraistom 17.12.12, 14:13
                                      chasyd_666 napisał:

                                      > > Symbol krzyża był znany juz w epoce brązu oraz praktycznie we wszystkich
                                      > kultur
                                      > > ach POGANSKICH !!!
                                      > > Trójca Mitry jest dużo starsza niż Trójca chrześcijańska
                                      >
                                      > Podobieństwa nie są dowodem wspólnego pochodzenia religii

                                      Ty emdzik jako nieuk , zapewne nawet nie wiesz ze krzyż został wprowadzony oficjalnie do tzw chrześcijaństwa dopiero przez Konstantyna , poganina który ochrzcił się prawdopodobnie dopiero na łożu śmierci .
                                      • edico Re: wszstkim mitraistom 17.12.12, 20:52
                                        Już wspominałem o tym i w tym wątku pominąłem fakt, że dopiero cesarz Konstantyn zmienił stary chrześcijański symbol ryby na krzyż. Zresztą to on właściwie stworzył tę schizmę chrześcijańską, która sama sobie nadała miani katolicyzmu.
                                        • wariant_b Re: wszstkim mitraistom 17.12.12, 23:27
                                          edico napisał:
                                          > dopiero cesarz Konstantyn zmienił stary chrześcijański symbol ryby na krzyż.

                                          Bał się przepowiedni, że ryba psuje się od głowy?
                                          • edico Re: wszstkim mitraistom 18.12.12, 20:04
                                            Chyba masz pod tym względem rację. Tym bardziej, że na rubieżach jego cesarstwa poszczególni biskupi już na poważnie zaczęli toczyć między sobą wojny o jedynie słuszny sposób wyznawania tego Boga. Przypuszczam, że widząc te rybki psujące się od głowy i mając dość rozjemstwa w tych wojnach postanowił zmusić tych ewangelizatorów do ujednolicenia zasad wiary. A dalej to już poszło bardzo "religijnie".
    • chasyd_666 Będziesz świętować ? :) 15.12.12, 11:22
      • karbat Re: Będziesz świętować ? :) 15.12.12, 11:40
        wtopek napisał:

        > my chrześcijanie życzymy wszystkiego najlepszego z okazji ich świąt :)

        Zycze zawsze/ BARDZO czesto, bez zadnej okazji, bez zadnych judeo-chrzecijanskich świąt, wszystkim - wszystkiego najlepszego .

        Nie widze powodow, dla ktorych mialbym zyczyc innnym wszystkiego najlepszego, Tylko
        z powodow religijnych .... jakiegos wyimaginowanego swieta koscielnego w dniu, w ktorym mial sie rzekomo urodzic jakis , pozniej obrzezany, bog .
        • nehsa Re: Będziesz świętować ? :) 15.12.12, 11:59
          Te Święta, upamiętniają czas kilkunastodniowego pobytu wśród ludzi Drugiego Boga, Światłości, Który jest naszym Stwórcą. A ponadto, są to Święta RODZINY, czyli najbliższych, najbardziej lojalnych wobec siebie osób.
          • karbat Re: Będziesz świętować ? :) 15.12.12, 12:32
            nehsa napisał:

            > Te Święta, upamiętniają czas kilkunastodniowego pobytu wśród ludzi Drugiego Bog
            > a, Światłości, Który jest naszym Stwórcą.

            swietujesz swieto odrodzenia slonca ...
            bez slonca, trudno sobie wyobrzic zycie na ziemi fakt .
            ale by z niego robic zaraz boga , bez przesady ....

            >A ponadto, są to Święta RODZINY, czyl i najbliższych, najbardziej lojalnych wobec siebie >osób.

            zgadza sie, pomijajac wcale niemaly margines tych rodzin, na papierze . osob najblizszych wobec siebie nielojalnych .
            ciekawe co na ten temat mowi socjologia . liczbe rodzin , ktorych czlonkowie sa poroznieni , wrogo wobec siebie nastawieni szacuje na ca 25 % . a tak szczerze mowiac nie mam pojecia :( .
            • nehsa Re: Będziesz świętować ? :) 15.12.12, 14:24
              Karbatik!
              Tu, nieustannie produkuje sclavus sygnaturkę o treści:
              "nieistnienie nie może być powołane do bytu, a istnienie nie może przestać być"

              Jest to myśl bodajże starożytnego Azjaty, pozbawiona sensu, czego tenże sclavus pojąć nie może.
              A wspominam o tym, bo i TY Karbi ulegasz jakiemuś śmiesznemu zauroczeniu materialistycznemu widzeniu świata.
              W Nauce Naszego Ojca udzielono nam rady:
              "Nie sądźcie według wiedzenia; ale sprawiedliwy sąd sądźcie."

              Dlatego ja, od lat powtarzam: Faktami, świadczącymi o istnieniu Istot Boskich, są dowody zależności naszego człowieczeństwa, czyli bycia przez każdego z nas człowiekiem, od Istot Boskich.

              I również niezmiennie powtarzam: Nauka Naszego=Wspólnego Ojca, jest na wskroś świecka, i aż się prosi, aby oprócz nehsy, człeka raczej średnich lotów, zainteresowali się zawartą w Niej wiedzą ludzie wyższego, intelektualnego sorta.
              • nehsa Re: Będziesz świętować ? :) 15.12.12, 14:26
                nehsa napisał:

                > Karbatik!
                > Tu, nieustannie produkuje sclavus sygnaturkę o treści:
                > "nieistnienie nie może być powołane do bytu, a istnienie nie może przestać b
                > yć"

                >
                > Jest to myśl bodajże starożytnego Azjaty, pozbawiona sensu, czego tenże scla
                > vus
                pojąć nie może.
                > A wspominam o tym, bo i TY Karbi ulegasz jakiemuś śmiesznemu zauroczeniu materi
                > alistycznemu widzeniu świata.
                > W Nauce Naszego Ojca udzielono nam rady:
                > "Nie sądźcie według wiedzenia; ale sprawiedliwy sąd sądźcie."
                >
                > Dlatego ja, od lat powtarzam: Faktami, świadczącymi o istnieniu Istot Boskic
                > h, są dowody zależności naszego człowieczeństwa, czyli bycia przez każdego z na
                > s człowiekiem, od Istot Boskich.

                >
                > I również niezmiennie powtarzam: Nauka Naszego=Wspólnego Ojca, jest na wskroś ś
                > wiecka, i aż się prosi, aby oprócz nehsy, człeka raczej średnich lotów, zainter
                > esowali się zawartą w Niej wiedzą ludzie wyższego, intelektualnego sorta.

                Ps.
                Winienem napisać:
                "...materialistycznym widzeniem..."
              • edico Nehsa, będę Ci musiał dać prztyczka 15.12.12, 15:52
                Bardzo wyniośle zakładasz, że jako jedyny ze współczesnych opanowałeś prawdziwy punkt widzenia o odczytałeś rzeczywistość. Jeżeli już idziesz tą drogą, to nie popełniasz czasem grzechu pychy? Chyba ten Twój Bóg i w tej materii przekazał Ci jakiś swój punkt widzenia?
                Nikt tu Ci nie wmawia, że czarownik z Oz w ludzkiej postaci nie może okazać dobrym człowiekiem. Kwestią nie są baje ale rozumne zamieszkiwanie tego świata oraz uznanie faktu, że tyle może być punktów widzenia, ile jest istot ludzkich. Wspomniałem Ci już, że zatrzymałeś się w tym teologizowaniu w czasach przed orygenesowskich i nadal niczego nie "załapujesz" siląc się na wątpliwej jakości insynuacje. Sądzę, że przez delikatność jeszcze nikt Ci nie wspomniał o śmieszności Twojej postawy. Pakujesz się w typową katolicką retorykę, w której brak ad argumentum zastępuje się adresami ad personam.

                Sygnaturka, jaką posługuje się sclavus jest strofą Bhagawagidy ("Pieśni Pana") charakterystycznej dla większości hinduskich szkół myślenia i wierz mi, że ta jedna strofa zawiera w sobie zdecydowanie więcej sensu, niż jesteś to w stanie pojąć. Moi chłopcy mając po 7 lat zajmowali podobne stanowisko określając głupotą wszystko to, czego nie rozumieli. Otrząśnij się, bo do Krzysztofa nie jest Ci wcale tak daleko.
                • nehsa Re: Nehsa, będę Ci musiał dać prztyczka 15.12.12, 18:06
                  Edico!
                  Ta wypocina o tym nieistnieniu, jest głupia. I ja na to nic nie poradzę.
                  Wszystkie Wasze odpowiedzi, nawet ograniczonego OLKA13, czy prostaka "jojo", czytam uważnie, a ta przytaczana prze sclavusa, jest durna, bo ówczesny wolno myślący odnosi swoje przemyślenie do materialnej rzeczywistości. Zatem jest bzdura, cuchnąca głupotą.

                  Edi!
                  Nie możesz mi zarzucić pychy, bo przypominanie przeze mnie treści świadectw Nauki Naszego Ojca, nie wyposaża mnie w żadne uprawnienia, prerogatywy, i ja sobie nie uzurpuję żadnych
                  nawet najmniejszych uprawnień.
                  W każdym bądź razie, dawaj mi prztyczki, nie krępuj się, nie bolą, bo nie wykazujesz nimik mojej głupoty. Co najwyżej arogancję wobec treści, jakiejś tam księgi.
                  • edico Re: Nehsa, będę Ci musiał dać prztyczka 16.12.12, 12:46
                    Wobec tak zaprezentowanego punktu widzenia nie pozostaje nic innego, jak rozważyć realnie Twoje stanowisko. Otóż w tym momencie nie tylko zaprzeczasz sam sobie, ale jeszcze potwierdzasz po raz kolejny fakt, że nie jesteś w stanie uwzględnić żadnego innego punktu poglądu oprócz własnego. Biorąc pod uwagę fakt, że poruszasz się w mgle wielu teologicznych tez, których prawdziwości nikt, nigdy i nigdzie nie udowodnił, dyskusja z Tobą staje się bezprzedmiotowa i do niczego konstruktywnego nie jest w stanie doprowadzić. Podobnie (chociaż na innym poziomie dedukcji tego samego problemu) funkcjonuje krzysztom123, gdzie także nie widzę żadnych szans, byście mogli nawet werbalnie w zasadniczych sprawach tej samej religii uzgodnić jakiś wspólny punkt widzenia. Uważam, że nie tylko w tym wątku nie wnosisz niczego więcej do dyskusji poza podbijaniem czy odbijaniem w przestrzeń tej samej teologicznej piłeczki. Grając nawet w tzw. ping-ponga, nie wystarczy podbić czy odbić samą piłeczkę, ale trzeba jeszcze trafić nią w pole przeciwnika. A Ty radośnie ogłaszasz swoje mistrzostwo już po pierwszym mniej czy bardziej udanym trafieniu w piłeczkę :)

                    Czym więc jest takie postępowanie, jak nie wyniosłością podyktowaną ambicjonalnym przekonaniu o jedynej słuszności własnych miraży?
                    • nehsa Re: Nehsa, będę Ci musiał dać prztyczka 16.12.12, 13:24
                      Edico!
                      Zmiłuj się Panie na wysokościach!
                      Powtórzę specjalnie dla Ciebie, co m.in., piszę o Nauce Ojca.
                      Jej świadectwa pisane, są niezakłamywalne, bo Nauka Ojca jest nieskończenie racjonalna, czyli musi z Nią być zgodna ludzka, racjonalna wiedza, rzeczywistość i logika.

                      A czy można do Jej świadectw dopisać kłamstwa, i wciskać ciemnotę ludziom, że jest to OBJAWIONE SŁOWO BOŻE, KTÓREGO ŻADEN RUSZYĆ NIE MOŻE?
                      A dyć pewnie, że można. I udawać ślepego kreta, że się tego "kąkolu" nie widzi.

                      I takim sposobem, naiwni i cwaniacy, powołali do funkcjonowania religię, i politykę.
                      Przecież kapłani i politycy to bliźniacy i to syjamscy. Jedni i drudzy, to banda egoistycznych łotrów, dążących do zapełnienia własnego żłobu, i im uniwersalna Nauka Ojca, i podane w Niej wzorce etyczne nie pasują.
                      Dlatego optują za bezkrytycyzmem wobec oceanu biblijnych kretyństw.

                      Skoro słowa oznajmione przez Syn Ojca, czyli Nauczyciela(Boga) mają moc sprawczą, a tym samym treści Nauki Naszego Ojca muszą znajdować odzwierciedlenie w rzeczywistości i logice, to ja i każdy inny człowiek, jest pozbawiony możliwości zakłamywania świadectw Nauki Ojca. I powtarzam to do znudzenia.

                      Zatem zamiast sugerować mi, że sam sobie zaprzeczam, podaj czym zaprzeczam, czemu, komu? Bo jak narazie, nie mam pojęcia, o co Ci chodzi.

                      Ale przy całym moim szacunku do Twojej klasy, nie masz szans, aby coś z moich interpretacji Nauki Ojca Wszystkich Ludzi zdyskwalifikować.
                      • edico Re: Nehsa, będę Ci musiał dać prztyczka 16.12.12, 14:40
                        Naprawdę nie bardzo jestem w stanie zrozumieć, jak ktoś w XXI wieku może podążać za walorami mitologii znanymi już Indianom Amerykańskim. Podobne formy istnienia dualistycznego absolutu znajdziesz w hinduistycznej metafizyce Wedanty. W duchowej tradycji indyjskiego siwaizmu znajdziesz Sziwę i Szakti. O wiele starsze rozróżnienie wprowadza frazeologia australijskich aborygenów. W archaicznym chińskim wyobrażeniu funkcję tę pełni jin i jang, Ba, można nawet powiedzieć, że w swoich poglądach propagujesz buddyjską nirwanę zmieniając tylko miana dla sopahdi i nirupadhi w sposób bardziej strawialny dla tradycji Judeo-chrześcijańskiej. Nie wiem, o czym chcesz kogoś przekonać, bo ten sam aspekt znajdziesz w dwóch bestiach Apokalipsy św. Jana, tylko już od strony pogróżek wskazując na los Babilonu. Wszystkie te intencje można przecież rozumieć w kategoriach bardziej uniwersalnych i znacznie przekraczających granice tradycji religijnych zamykających się w ściśle zakreślonych okowach. Na dzień dzisiejszy jest znacznie więcej dowodów na istnienie UFO, niż najprzeróżniejszych bogów. A teraz bierz się do roboty i udowadniaj, że chociaż te wskazane przeze mnie religie popełniają konceptualne błędy i tylko jedynie twój własny punkt widzenia jest tą najwłaściwszą interpretacją Boga, którego słów nikt nie słyszał nie mówiąc już o ich autoryzowaniu.

                        A czy chcę dyskwalifikować Twoją interpretację? A po co mam Cię uszczęśliwiać na siłę swoim punktem widzenia, skoro z tym jest Co dobrze. Sygnalizowałem Ci niektóre kwestie godne rozważenia przed tak zdecydowanym obwoływaniem się prorokiem w sprawach, które przez ludzkość już dawno były przećwiczone. Każdy chętny i wnikliwy czytelnik znajdzie bogatą literaturę wielu koncepcji rozwoju duchowego, zarówno dawnych jak i współczesnych. Jest to tylko kwestia chęci i otwartości spojrzenia na to wszystko w nie banalny sposób.
                        • nehsa Re: Nehsa, będę Ci musiał dać prztyczka 16.12.12, 16:35
                          EDI!
                          O krótkotrwałym pobycie Istoty Boskiej wśród ludzi, świadczy m.in., treść nieskończenie racjonalnej Nauki Jedynego Ojca, świadczą Dwie Grupy wzajemnie wrogich sobie świadków Jego pobytu, i świadczy także garść faktów, dowodzących tak NIEMATERIALNOŚCI każdej istoty ludzkiej, jak i niezależności tej NIEMATERIALNOŚCI od ciała człowieka.

                          O wartości wszystkich "dualistycznych absolutów", wypowiedział się Sam Nauczyciel, Drugi Bóg, czyli Syn Ojca. Skoro Syn Ojca przyszedł na świat, i oznajmił ludzkości Naukę Ojca, to te religijne, kapłańskie wypociny są gó... warte.

                          Edico!
                          Ja, sobie dokładnie zdaje sprawę z moich deficytów. Ale sam widzisz, że tak Tobie, jak i np.
                          upośledzonemu OLUSIOWI13, trudno zakwestionować moją interpretację świadectw Nauki Ojca Wszystkich Ludzi.
                          Twoje wypowiedzi, zasługują na szacunek, bo mają walor kształcący.
                          Z racji szacunku dla Twojego wysiłku, czyli dla okazywanej mi przez Ciebie cierpliwości, uprzejmie proponuję CI: zakwestionuj konkret, który przeczyłby uniwersalnemu charakterowi Nauki Jedynego Ojca. Nauki, Która jest na wskroś świecka, i inna być nie może.

                          Ps.
                          "dualistyczny absolut", to dwójca. Nauka Ojca oznajmia o istnieniu Dwóch autonomicznych Istot Boskich, Dwóch Bogów.
                          • edico Re: Nehsa, będę Ci musiał dać prztyczka 16.12.12, 19:14
                            Nie wiem, czy jesteś aż tak naiwny, czy też Twój własny osąd odstawia do kąta zmysły przydane każdemu człowiekowi. Postaram się w miarę możliwości wytłumaczyć w bardziej zrozumiałych formach. Otóż Twój podstawowy błąd polega na tym, że dyskredytując całe chrześcijaństwo jednocześnie opierasz swój punkt widzenia na krytykowanej przez siebie Biblii. Nie widzę tu żadnej logiki, a tym bardziej jakiegoś racjonalizmu, na jaki ciągle się powołujesz. Wygląda to mniej więcej tak, jakby ktoś krytykował występujące zjawisko alkoholizmu a sam zapijał podawany mu spirytus samodzielnie przyrządzoną krzakówą :)

                            Piszesz:
                            "1a./ W jakim celu istniejesz Boże? Dla kogo istniejesz Boże?
                            Odpowiedź tego, jednego Boga, gdyby taki istniał, musiałaby brzmieć:
                            Istnieję dla samego siebie, czyli byt takiego Boga, byłby pozbawiony sensu, jako absolutnie egoistyczny.

                            Nie wiem, skąd wziąłeś odpowiedź na postawione samemu sobie pytanie i niech to pozostanie Twoją słodką tajemnicą. W każdym bądź razie odpowiedź jest w całej rozciągłości błędna.
                            Po pierwsze - dla kogo ten Bóg istnieje, skoro nic go nie obchodzi, co się na tym Jego świecie dzieje? Czy nie powinien poczuwać się do odpowiedzialności za własne czyny?
                            Po drugie - jeżeli ten świat stworzył rzeczywiście dla ludzi a nie własnej rozrywki, to ani nie jest wszechwiedzący, ani wszechmocny, ani miłosierny, skoro nie jest w stanie lub nie chce reagować. Bo cóż to w końcu za miłosierdzie, jeżeli tak się obraził na efekty pracy stworzonego przez siebie szatana wśród ludzi, że się obraził właśnie na ludzi i tylko śmierć własnego syna spowodowana przez tychże ludzi mogła Go udobruchać? Można to w skrócie zinterpretować w ten sposób, że obraziłeś się np., na podpuszczonego przez złe moce sąsiada i przebaczysz jemu tylko wtedy, gdy zabije Twojego syna. Dalibóg - jak to mawiają - nawet na torturach nie będę w stanie pojąć takiej logiki.
                            Po trzecie - jak ten wszechmocny, wszechwiedzący i miłosierny Bóg może skazywać ludzi na praktyki szatana i jeszcze ich później pośmiertnie sądzić?
                            Niemożliwością jest więc uznać taki byt za logiczny.

                            Dalej:
                            Toteż jedynobóstwo, jedynobóstwo, jest wykluczone z mocy wiecznych słów Nauki
                            Jedynego Ojca, które powyżej przytoczyłem, a w ślad za nimi, i logiki.
                            Wykluczone jest także, istnienie wieloosobowego, wielopostaciowego Boga, np. dwójcy,
                            czy trójcy świętej, ponieważ taki wieloosobowy, ale nieustannie jeden bóg, byłby w dalszym ciągu narażony na skuteczny zarzut egoizmu, który kategorycznie wyklucza sensowność każdego istnienia. Zgodnie ze słowami Nauki Wszechmogącego Ojca, i logiką, istnieje Dwóch Bogów.

                            Po pierwsze - kiedy i jak te słowa Nauki Jedynego Ojca zostały Ci przekazane? W ten sam sposób mogę twierdzić, że św. Michał przekazał mi informację, że oczekujesz garści cukierków i udowodnij mi, że to nie jest prawda :)
                            Po drugie - skoro posługujesz się Biblią, to o jedynym i jedynym Bogu jest tam wielokrotnie wspominane, np. "Jezus odpowiedział: "Pierwsze jest: Słuchaj, Izraelu, Pan Bóg nasz, Pan jest jeden."" (Ewangelia wg. św. Marka 12:29). A więc jak to jest? Nie ma ani Boga jednoosobowego, ani dwuosobowego i ani trójosobowego, tylko jest Bóg i Syn Boży w jednym??? Daruj, ale w bajkach Braci Grim jest więcej logiki, niż w tak postawionej Twojej Nauce Wszechmogącego Ojca. Jeden Bóg nie może być, bo będzie egoistą. Ale jak będzie ich dwóch, to już nie mogą być egoistami?

                            Następnie:
                            Zgodnie ze słowami Nauki Wszechmogącego Ojca, i logiką, istnieje Dwóch Bogów.
                            Ojciec - Ustawodawca, Którego wolą jest miłość, oraz Syn Ojca, Wykonawca woli
                            Ojca, Sprawca wszystkich spraw Swego Ojca, Który uosabia Życie, i dlatego też jest:
                            S t w ó r c ą - o czym zrozumiale mówią słowa w Ewangelii św. Mateusza 19/4,
                            Ewangelii św. Marka 10/6 i Ewangelii św. Jana 1/2-3, 1/9-10.

                            W związku z tym po primo - słowa Nauki Wszechmogącego Ojca uzależniasz od logiki. Czyjej logiki? Bo przecież takie małżeństwo Wszechmogącego Ojca pozbawia go i uzależnia od czyjejś logiki zupełnie nie zależnej od niego.
                            Po secundo - gdzie ten Ojciec Ustawodawca ogłosił swoją wolę w miłości? Nie ma nigdzie żadnego dowodu na ogłoszenie takiej woli. Chyba że ogłosił ją Tobie, ale nie wiem, czy Syn Ojca wie o tym, że ma być wykonawcą woli Wszechmogącego ogłoszonej Tobie i być sprawcą wszystkiego tego, co mu przekażesz :)
                            Przytoczone ewangelie mówią o wielu innych sprawach, ale nie o tym, że Bóg powołał Ciebie na przekaźnika Nauki Wszechmogącego Ojca swojemu synowi.

                            Z kolei:
                            S ę d z i ą, w naszym życiu doczesnym - o czym mówią słowa w Ewangelii św. Jana
                            5/22, 5/27, 5/30.
                            Powołując się na Jana 5:22 - "Ojciec bowiem nie sądzi nikogo, lecz cały sąd przekazał Synowi" oddajesz sąd ziemski de facto papieżom, którzy fatalnie zapisali się w historii powołując się na ewangeliczną cesją zastępstwa bożego. Natomiast wdzięczny Ci jestem za zwrócenie uwagi na ten pominięty przeze nie szczegół przekazania sądów doczesnych dla Syna. Powstaje tym samym nowa okoliczność, gdzie w zastępstwie Syna na ziemi będą sądzili papieże a po śmierci Bóg. I znowu klapa, bo wynika z tego, że Nauka Wszechmogącego Ojca wprowadza wielokrotną odpowiedzialność za jeden i ten sam czyn!!! Przecież to jest sadyzm niemający nic wspólnego ani z miłością ani ze sprawiedliwością.

                            Wybacz, ale nie mam już sił dalej ustosunkowywać się do tych banialuk. Muszę przyznać, że ciężko mi się pisało i kilkakrotnie musiałem przysiadać się do tego, co inni w trwających od dawna dyskusjach najprawdopodobniej z uśmiechem odpuścili widząc Twoją wyjątkową odporność na relacje własnych zmysłów z poglądami. Czułem się po prostu w obowiązku, chociaż trochę dmuchnąć w sieczkę poglądową, jaką najprawdopodobniej nawarzył Ci miejscowy proboszcz. Nie obiecuję sobie zbyt wiele po tym niedokończonym resume zamieszczonego wyżej postu, do którego nie chciałem celowo się ustosunkowywać. Ale skoro nie reagujesz na delikatne sygnały braku poprawności w swych konstrukcjach teologicznych i domagasz się usilnie wskazania braku konsekwencji w tworzonej składance, postanowiłem zrobić Ci tą wątpliwą przyjemność.
                            • wariant_b Re: Nehsa, będę Ci musiał dać prztyczka 16.12.12, 19:51
                              edico napisał:
                              > Nie wiem, czy...

                              Nie wiem, czy masz groch, ale jeśli nie masz, to kup.
                              Przyda się w dalszej dyskusji.
                              • edico Re: Nehsa, będę Ci musiał dać prztyczka 17.12.12, 13:30
                                Sugestia wiele mówiąca i nie pozbawiona racji, którą w całej swojej krasie potwierdza poniższy post nehsy. Początkowo sądziłem, że jest to jakiś gimnazjalista, który pod wpływem wyniesionych z domu tradycji potwierdzanych na lekcjach religii, próbuje na swój sposób zrozumieć niedorzeczności występujące w rej religii wpadając w trans własnej interpretacji tych zjawisk. Popełniłem duży błąd. Jest dużo gorzej, a świadczy o tym zupełny brak korelacji między jego spostrzeganiem rzeczywistości a myśleniem, zarówno w formie jak i treści..
                            • nehsa Re: Nehsa, będę Ci musiał dać prztyczka 16.12.12, 20:57
                              Edico!
                              Napisałeś:
                              " Otóż Twój podstawowy błąd polega na tym, że dyskredytując całe chrześcijaństwo jednocześnie opierasz swój punkt widzenia na krytykowanej przez siebie Biblii."

                              I grzecznie odpowiadam Ci kopią tekstu ze wstępu do mojego e-booka:
                              początek kopiowanego tekstu rozpoczyna pytanie)
                              Dlaczego w mojej książce zdarzają się różnice, pomiędzy przytaczanymi przeze mnie,
                              a obecnymi w Biblii tekstami?

                              W mojej książce, dlatego zdarzają się takie różnice, ponieważ ja, w dążeniu do
                              odtworzenia treści wiarygodnych świadectw Nauki Jedynego Ojca, ruguję z biblijnych
                              wersetów oczywiste brednie i kłamstwa, i dopiero wówczas, przytaczam tak skorygowane
                              teksty. A czynię tak, ponieważ niezaprzeczalnym dowodem obecności w każdej Biblii,
                              niepoliczalnej ilości bredni i prymitywnych kłamstw, które urągają ludzkiemu rozumowi,
                              jest obecność w każdej Biblii, podobnie niepoliczalnej ilości wzajemnie wykluczających
                              się w nich treści.
                              ( koniec kopiowanego tekstu)

                              Edi! Bez komentarza.

                              W dalszej części Twojego posta, stawiasz tak naiwne pytania, że mózg się lasuje.
                              Podam Ci przykład:
                              Ja, w ebooku napisałem:
                              "1a./ W jakim celu istniejesz Boże? Dla kogo istniejesz Boże?
                              > Odpowiedź tego, jednego Boga, gdyby taki istniał, musiałaby brzmieć:
                              > Istnieję dla samego siebie, czyli byt takiego Boga, byłby pozbawiony sensu, jako absolutnie egoistyczny."


                              A Ty mój wpis komentujesz słowami:
                              "Nie wiem, skąd wziąłeś odpowiedź na postawione samemu sobie pytanie i niech to
                              > pozostanie Twoją słodką tajemnicą. W każdym bądź razie odpowiedź jest w całej
                              rozciągłości błędna.
                              > Po pierwsze - dla kogo ten Bóg istnieje, skoro nic go nie obchodzi, co się na tym Jego świecie dzieje? Czy nie powinien poczuwać się do odpowiedzialności za własne czyny?"


                              ***EDi!
                              Postawione przeze mnie pytanie jest zasadne. I udzielona na to pytanie odpowiedź jest bezsprzecznie racjonalna. I innej odpowiedzi nie ma. I pytanie i odpowiedź odnoszą się do kwestii jedynobóstwa, które Nauka Ojca wyklucza.

                              Na jakiej podstawie chcesz tę odpowiedź zdyskredytować?
                              I co mają Twoje naiwniutkie pytania do tej kwestii jedynobóstwa? Co ma piernik, do wiatraka?

                              Na początku posta stawiasz kaleką hipotezę, i serię pozbawionych podstaw zarzutów.

                              Piszesz np. coś takiego:
                              " Po drugie - jeżeli ten świat stworzył rzeczywiście dla ludzi a nie własnej rozr
                              > ywki, to ani nie jest wszechwiedzący, ani wszechmocny, ani miłosierny, skoro ni
                              > e jest w stanie lub nie chce reagować. Bo cóż to w końcu za miłosierdzie, jeżel
                              > i tak się obraził na efekty pracy stworzonego przez siebie szatana wśród ludzi,
                              > że się obraził właśnie na ludzi i tylko śmierć własnego syna spowodowana przez
                              > tychże ludzi mogła Go udobruchać?"


                              ***EDI!
                              W moim e-booku wyczerpująco tłumaczę, na jakich działaniach polega praca Istot Boskich.
                              Nikt na tym świecie przede mną, tej kwestii nie wytłumaczył.
                              Rozdział IV strona 21. Co jeszcze wiemy z Nauki Ojca o Istotach Boskich.

                              Ale do Ciebie to nie dociera. Stawiasz pytania, których sens świadczy, że ja rozpowszechniam jakieś pieprzone biblijne brednie, o jakimś szatanie.
                              Człowieku, napisałem skromną, króciuteńką książeczkę, która zawiera proste wiadomości, i jeżeli coś chcesz zakwestionować, to powołuj się na to, co ja napisałem , a nie na to, co Ty mi przypisujesz.
                              • edico A niebo jest niebieskie, bo tak zostało pomalowane 17.12.12, 13:39
                                Stanowisko, które tu prezentujesz, sprawia chyba nie tylko wrażenie wtórnego etapu rozwoju poznawczego u dzieci w wie\ku 4 do 8 lat wchodzących w początek okresu uczenia się metodą prób i błędów. Przy immamentnych urojeniach, czasu trwania i wieku tego okresu u człowieka bardziej zaawansowanego w zaliczaniu wiosenek nie da się określić. nie da się określić.
                                • nehsa Re: A niebo jest niebieskie, bo tak zostało pomal 17.12.12, 23:44
                                  edico napisał:

                                  > Stanowisko, które tu prezentujesz, sprawia chyba nie tylko wrażenie wtórnego et
                                  > apu rozwoju poznawczego u dzieci w wie\ku 4 do 8 lat wchodzących w początek okr
                                  > esu uczenia się metodą prób i błędów. Przy immamentnych urojeniach, czasu trwan
                                  > ia i wieku tego okresu u człowieka bardziej zaawansowanego w zaliczaniu wiosene
                                  > k nie da się określić. nie da się określić.

                                  ***Edico!
                                  Z czego wniosek. "Lepiej z mądrym stracić, niż z głupim zyskać."
                                  Gdybyś miał wątpliwości w rozeznaniu, kto kim z nas jest.
                                  Wskaż mi swój chociaż jeden, kierowany do mnie przez ciebie post, który zasadnie dyskwalifikuje moją interpretację świadectw Nauki Ojca Wszystkich Ludzi, zwanego przez ciemniaków Bogiem. Albo zasadnie kwestionuje racjonalność moich wniosków.
                                  • edico Re: A niebo jest niebieskie, bo tak zostało pomal 18.12.12, 09:25
                                    Nie ma absolutnie żadnego problemu ze wskazywaniem czy pokazywaniem komuś drogi pod warunkiem, że jest w stanie coś dostrzec. A Ty nehsa masz problemy nie tylko z optyką. Poświęciłem Ci w dobrej wierze wystarczająco dużo czasu, by móc ocenić bez większego błędu także Twoje zdolności dedukcyjne.
                                    • nehsa Re: Wymiociny Edico. Cz.I 18.12.12, 10:59
                                      EDICO wymianę zdań podsumował:
                                      "Nie ma absolutnie żadnego problemu ze wskazywaniem czy pokazywaniem komuś drogi pod warunkiem, że jest w stanie coś dostrzec. A Ty nehsa masz problemy nie tylko z optyką. Poświęciłem Ci w dobrej wierze wystarczająco dużo czasu, by móc ocenić bez większego błędu także Twoje zdolności dedukcyjne."

                                      I nie wypada mi pozostawić tego "poświęcenia Edico" bez odpowiedzi.
                                      Dlatego z postu Edico "najbardziej poświęcającego" przypominam, co m.in., napisał:

                                      (kopiuję wpis EDiCO)
                                      "Otóż Twój podstawowy błąd polega na tym, że dyskredytując całe chrześcijaństwo jednocześnie opierasz swój punkt widzenia na krytykowanej przez siebie Biblii."

                                      ***na co ja Edico odpowiedziałem:
                                      "I grzecznie odpowiadam Ci kopią tekstu ze wstępu do mojego e-booka:
                                      początek kopiowanego tekstu rozpoczyna pytanie)
                                      Dlaczego w mojej książce zdarzają się różnice, pomiędzy przytaczanymi przeze mnie,
                                      a obecnymi w Biblii tekstami?
                                      W mojej książce, dlatego zdarzają się takie różnice, ponieważ ja, w dążeniu do
                                      odtworzenia treści wiarygodnych świadectw Nauki Jedynego Ojca, ruguję z biblijnych
                                      wersetów oczywiste brednie i kłamstwa, i dopiero wówczas, przytaczam tak skorygowane
                                      teksty. A czynię tak, ponieważ niezaprzeczalnym dowodem obecności w każdej Biblii,
                                      niepoliczalnej ilości bredni i prymitywnych kłamstw, które urągają ludzkiemu rozumowi,
                                      jest obecność w każdej Biblii, podobnie niepoliczalnej ilości wzajemnie wykluczających
                                      się w nich treści.( koniec kopiowanego tekstu) "


                                      Na co Edico nie zareagował.
                                      • nehsa Re: Wymiociny Edico. Cz.II 18.12.12, 11:03
                                        i dalej, "poświęcając się", Edico poddał analizie tekst z mojego ebooka:
                                        Ja, nehsa napisałem:
                                        "Zgodnie ze słowami Nauki Wszechmogącego Ojca, i logiką, istnieje Dwóch Bogów.
                                        Ojciec - Ustawodawca, Którego wolą jest miłość, oraz Syn Ojca, Wykonawca woli
                                        Ojca, Sprawca wszystkich spraw Swego Ojca, Który uosabia Życie, i dlatego też jest:
                                        S t w ó r c ą - o czym zrozumiale mówią słowa w Ewangelii św. Mateusza 19/4,
                                        Ewangelii św. Marka 10/6 i Ewangelii św. Jana 1/2-3, 1/9-10."


                                        A Edico, skomentował ten zapis:
                                        "W związku z tym po primo - słowa Nauki Wszechmogącego Ojca uzależniasz od logiki. Czyjej logiki? Bo przecież takie małżeństwo Wszechmogącego Ojca pozbawia go i uzależnia od czyjejś logiki zupełnie nie zależnej od niego.
                                        Po secundo - gdzie ten Ojciec Ustawodawca ogłosił swoją wolę w miłości?
                                        Nie ma nigdzie żadnego dowodu na ogłoszenie takiej woli. Chyba że ogłosił ją Tobie, ale nie wiem, czy Syn Ojca wie o tym, że ma być wykonawcą woli Wszechmogącego ogłoszonej Tobie i być sprawcą wszystkiego tego, co mu przekażesz :)
                                        Przytoczone ewangelie mówią o wielu innych sprawach, ale nie o tym, że Bóg powołał Ciebie na przekaźnika Nauki Wszechmogącego Ojca swojemu synowi."

                                        ***Słowa=treść Nauki Ojca, nie są zależne od logiki, tylko są zgodne z logiką, która m.in. powiadamia, że każdy skutek ma swoją przyczynę.
                                        Skoro w Nauce Ojca podano nam hierarchię zależności Istot Boskich:OJCIEC i SYN OJCA,
                                        i zrozumiałym tekstem powiadomiono nas, że Istoty Boskie pracują, a zatem nie współpracują ze Sobą, to oczywistym jest wniosek, że Ojciec-Pierwszy Bóg pracuje na rzecz Swojego Syna, a Syn Ojca-Drugi Bóg pracuje na rzecz istot ludzkich.
                                        W moim e-booku wyczerpująco ten fakt wyjaśniam w Rozdziale IV. Co jeszcze, wiemy z Nauki Ojca, o Istotach Boskich?
                                        Ale te wiadomości, nie zainteresowały Edico, dlatego przytoczony tekst z e-booka, który znajduje się w Rozdziale I, komentuje swoimi własnymi wymiocinami, prowokując mnie do udzielania mu równie sążnistych odpowiedzi, jak jego prymitywne pytania w prymitywnych postach.
                                        • nehsa Re: Wymiociny Edico. Cz.III 18.12.12, 11:08
                                          I w dalszej części swojego "poświęcajacego" postu Edico napisał:
                                          "Z kolei:
                                          S ę d z i ą, w naszym życiu doczesnym - o czym mówią słowa w Ewangelii św. Jana
                                          5/22, 5/27, 5/30.
                                          Powołując się na Jana 5:22 - "Ojciec bowiem nie sądzi nikogo, lecz cały sąd przekazał Synowi" oddajesz sąd ziemski de facto papieżom, którzy fatalnie zapisali się w historii powołując się na ewangeliczną cesją zastępstwa bożego. Natomiast wdzięczny Ci jestem za zwrócenie uwagi na ten pominięty przeze nie szczegół przekazania sądów doczesnych dla Syna. Powstaje tym samym nowa okoliczność, gdzie w zastępstwie Syna na ziemi będą sądzili papieże a po śmierci Bóg. I znowu klapa, bo wynika z tego, że Nauka Wszechmogącego Ojca wprowadza wielokrotną odpowiedzialność za jeden i ten sam czyn!!! Przecież to jest sadyzm niemający nic wspólnego ani z miłością ani ze sprawiedliwością. "

                                          ***I tu, ponownie wspaniałomyślnie szafuje ten as intelektu swoim zabździanym "poświęceniem", olewając treści Rozdziału XI w molim e-booku "Znaczenie znajomości Imienia Pańskiego", bo on, EDICO wie lepiej.

                                          Edico!
                                          Nie chce CI się czytać mojego e-booka, to nie czytaj.
                                          Ale nie zmuszaj mnie na forach, do ustosunkowywania się do Twoich wypocion, i wymiocin.
                                          A chcesz żyć w kręgu ich woni, zważ na słowa: "Wraca pies do wymiocin swoich."
                                          • edico Wpływ religii na stan umysłu 18.12.12, 16:39
                                            Na pewnym etapie zaangażowania religijnego, zaczyna się nie tylko nieodwracalne zasklepianie się szarych komórek, ale także coraz wyraźniej występują zaburzenia mające poważny wpływ na stan umysłu o charakterze psychotycznym.
                                            • privus Re: Wpływ religii na stan umysłu 24.12.12, 06:14
                                              Katolickie święto Bożego Narodzenia w pełni to odzwierciedla. Bo właściwie czyje urodziny są tak hucznie świętowane, skoro Jezus:
                                              - urodził się we wrześniu a nie grudniu
                                              - urodził się nie w Betlejem a w Nazaret
                                              - nie w stajence a w grocie
                                              - nie było żadnych bydląt
                                              - nie było żadnych trzech króli
                                              - i na dodatek nie wiadomo, którego roku
                                              Jedynie wiadomo, że urodziła go matka i prawdopodobnie jego ojcem jest rzymski rycerz Pantera stacjonujący w tym czasie z wojskami na Bliskim Wschodzie później przeniesiony do Francji, gdzie zmarł. I tak należy też traktować tę religię zawierająca w swoich przekazach taki sam odcień prawdy.
                                        • wariant_b Re: Wymiociny Edico. Cz.II 18.12.12, 13:52
                                          nehsa napisał:
                                          > tylko są zgodne z logiką, która m.in. powiadamia, że każdy skutek ma swoją przyczynę.

                                          Ale przyczyną słów z Ewangelii nie był przekaz nauki ojca głoszonej przez syna,
                                          ale potrzeba uzupełnienia Pisma Świętego o teksty wygodne dla nowego kościoła.
                                          Napisano tych ewangelii w duckę i trochę, z czego cztery kościół uznał na udane
                                          i pasujące do jego potrzeb, a pozostałe nakazał zniszczyć. Taką samą przyczynę
                                          mają zmiany interpretacji Ewangelii na zamówienie następców św. Pawła.
                                          Każdy wynajduje fragmenty i słowa, które mu pasują i dorabia ideologię.

                                          Nie wiemy dokładnie jaka jest przyczyna ewangelii - czy chęć zasłużenia na nagrodę,
                                          czy obawa przed karą - niemniej na pewno nie jest nią przekazanie nauki boga,
                                          a nauki zwierzchników kościoła. Bo te zostały ewangelistom przekazane,
                                          a z bogiem kontaktów raczej nie mieli, a jeśli już, to taki sam jak ty, Nehso.
      • edico Re: Będziesz świętować ? :) 15.12.12, 15:19
        Oczywiście, że tak. Będę świętował słowiańskie święto godowe ("god" oznaczało "rok") starodawnym zwyczajem przez całe dwa tygodnie - czyli od dzisiejszego Bożego Narodzenia do święta Trzech Króli - a nie tylko przez dwa dni. Przez dwa dni to świętuję imieniny u kolegi :))
        Wszystkie wieczory pomiędzy tymi świętami są "świętymi" zgodnie z wymogami oryginalnych Szczodrych Godów ("szczodrych wieczorów"). Jak świętować, to świętować, a nie tylko tracić raz tylko dane życie na bieganie między pracą a kościelną tacą :))
        Tradycją pierwszego wieczoru było rozdawanie (początkowo tylko dzieciom i krewnym) upominków i tradycyjnych pierogów zwanych "szczodrakami". Zwyczaj ten przerodził się w dzisiejszą tradycję obdarowywania prezentami bliskich w Wigilię.
        • chasyd_666 Re: Będziesz świętować ? :) 16.12.12, 10:23
          edico napisał:

          > Oczywiście, że tak. Będę świętował słowiańskie święto godowe

          To zdecyduj się : Mitra czy święto słowiańskie :)

          Ile osób dziś wyznaje kult Mitry ?... :)


          --
          Antypolonizm wiecznie żywy
          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13058595,Meklemburgia_Pomorze_Przednie___Fenomen_antypolskosci_.html#BoxSlotII3img
          • nehsa Re: Będziesz świętować ? :) 16.12.12, 10:33
            chasyd_666 napisał:
            Ile osób dziś wyznaje kult Mitry ?... :)

            **Niedługo za przydziałowe pół litry, będą wyznawać i kult Mitry.
            • chasyd_666 Re: Będziesz świętować ? :) 17.12.12, 19:37
              > **Niedługo za przydziałowe pół litry, będą wyznawać i kult Mitry.

              :))
              • kolter-xl Re: Będziesz świętować ? :) 18.12.12, 08:19
                chasyd_666 napisał:

                > > **Niedługo za przydziałowe pół litry, będą wyznawać i kult Mitry.
                >
                > :))

                Emdzik gdyby tzw chrześcijanie mieli choć trochę wiary takiej jak mieli Żydzi w starożytności , nie musielibyście się dziś wstydzić za to ze czcicie pogańskie bóstwo :))
                • edico Re: Będziesz świętować ? :) 18.12.12, 20:36
                  Wstyd to przede wszystkim jest być tzw. księdzem upodlającym swoich wiernych w imię tego czy innego boga. Poza tym mości towarzyszu tak na wszelki wypadek chciałem zwrócić uwagę - gdybyś jeszcze nie zauważył - że wypowiadam się w swoim imieniu. Jeżeli cierpisz za miliony, to o jednego powinno być Ci lżej :)
          • edico No to mamy już na tym foru Czwórcę natchnionych :) 16.12.12, 12:49
            Wesołych świąt :)
            • chasyd_666 Re: No to mamy już na tym foru Czwórcę natchniony 17.12.12, 19:27
              edico , jesteś natchniony przez Mitrę czy Peruna ?... Zdecyduj się ! :)
              • edico Re: No to mamy już na tym foru Czwórcę natchniony 17.12.12, 23:18
                Chasydzie, ja nie z tej rasy. Jestem owocem ewolucji a nie kreacji :)
                • nehsa Re: No to mamy już na tym foru Czwórcę natchniony 17.12.12, 23:46
                  Ewolucji wstecznej.
                  • edico Re: No to mamy już na tym foru Czwórcę natchniony 18.12.12, 09:33
                    O ile istnieje taka, to jej pierwiastki bezwzględnie można dostrzec w propagowanej przez Ciebie alternatywnej koncepcji katolicyzmu, którą nazywasz Nauką Jedynego Ojca.
                    • nehsa Re: No to mamy już na tym foru Czwórcę natchniony 18.12.12, 11:28
                      Która to Nauka, będąc Nauką oznajmioną przez Syna Ojca, czyli Drugiego Boga, jest najprostszą, podana najbardziej zrozumiałym językiem wiedzą, ale ty jej nie rozumiesz!
                      Wiesz dlaczego???
                      • jeepwdyzlu edico tak jest zawsze 18.12.12, 14:17
                        z tą natchnioną hołotą nie można dyskutować
                        Próbowałem miesiącami.
                        I nic.
                        Ty fakty, oni bełkot. Ty rys historyczny, odniesienia do innych kultur, oni nazwą twoje nauczanie wymiocinami...
                        Ty konkret chasyd udowodnij
                        Żenada czysta.
                        Z Mitrą oczywiście masz rację w 100%
                        Tyle tylko, że wszystkie religie czerpały z Egiptu. Zmartwychwstanie, idea trójcy, walka światła z ciemnością - wszyscy to kradli na potęgę. Stary Testament jest wtórny w 100% procentach. Ciekawe informacje - na bardzo wysokim poziomie merytorycznym są tu:
                        www.racjonalista.pl/kk.php/s,193
                        www.racjonalista.pl/kk.php/s,182
                        Pozdrawiam i nie rzucaj pereł przed wieprze!
                        Najserdeczniej
                        jeep
                        • edico Re: edico tak jest zawsze 18.12.12, 17:12
                          Katolicyzm jest zbiorem wrszelkich wierzeń i tradycji nie wyłączając voodu akceptowanych i tolerowanych przez Watykan na tyle, na ile może być to przydatne dla realizowanego przez siebie rządu dusz. Propagowane powszechnie w tej religii wartości ideologiczno-teologiczne nie mają tutaj żadnego znaczenia, co w znakomity sposób udowadnia historia papieży. Stąd też rodzi się nieustanna ekspansja krytyki nauki jak i próby zakrzyczenia jej osiągnięć wśród wiernych zmierzające do "superkoordynacji" i sterowania ich poczynaniami. Zdaje to egzamin głównie wśród ludzi o niezbyt szerokich horyzontach i jeszcze mniejszych zdolnościach do uczenia się czy samodzielnego wnioskowania. Ta tym tle rodzi się chęć odreagowania na odmienność tego świata od wciśniętej religijnej w głowy konstrukcji tego świata na drodze jego naprawy i zasianej konceptualnej nienawiści do wszystkich prezentujących odmienne inne sposoby dochodzenia do prawdy czy poglądy. Nic innego, tylko lenistwo umysłowe lub brak zdolności do uruchomienia szarych komórek pozwala na popularyzowanie w tych kręgach lekarstwa Dziwisza na bezpłodność w postaci modlitwy do papieża czy szerzenia Michalikowej hipokryzji o katolickim gettcie dla katolików w Polsce.
                          • nehsa Re: edico tak jest zawsze 18.12.12, 17:23
                            Brawo Edi. Słusznie.
                            Ale rodzi to oportunizm w kręgach osób, zwących siebie ateistami, którzy są przeważnie na takim samym poziomie intelektualnego rozwoju, jak i tępawi katolicy.
                            Dlatego bywa, że w zacietrzewieniu obrony swojego ateistycznego, głupawego stanowiska, negują nawet rzeczywistość.
                            • no_no Re: nehsa tak jest zawsze 18.12.12, 17:44
                              nehsa napisał:

                              > Brawo Edi. Słusznie.
                              > Ale rodzi to oportunizm w kręgach osób, zwących siebie ateistami, którzy są prz
                              > eważnie na takim samym poziomie intelektualnego rozwoju, jak i tępawi katolicy.

                              Mylisz się. Jak dowodzą wieloletnie badania, ateiści są najinteligentniejszą grupą światopoglądową. Może dlatego jest ich jeszcze dzisiaj tak stosunkowo mało?
                              Ale z każdym rokiem przybywa - co napawa optymizmem i budzi nadzieje na lepszą przyszłość.
                              Tylko w Wielkiej Brytanii, jak pokazują najnowsze badania, liczba ateistów rośnie średnio o ponad 600 tysięcy rocznie. W ciągu ostatnich 10 lat, ich liczba wzrosła o ponad 6 milionów.

                              wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,13037560,Coraz_wiecej_ateistow_w_Anglii__Ich_liczba_rosnie.html
                              no_no - nie to żebym się chwalił
                              • marina0321 Re: nehsa tak jest zawsze 18.12.12, 17:54
                                No, to doszła jeszcze kłótnia o inteligencję. Może znajdzie się ktoś super-inteligentny i skonstruuje tu na forum jakiś IQ-Test? Mam na myśli taki test, w którym wszyscy forumowicze mogli razem wziąć udział?
                                • no_no Re: nehsa tak jest zawsze 18.12.12, 18:05
                                  marina0321 napisał(a):

                                  > No, to doszła jeszcze kłótnia o inteligencję. Może znajdzie się ktoś super-int
                                  > eligentny i skonstruuje tu na forum jakiś IQ-Test? Mam na myśli taki test, w k
                                  > tórym wszyscy forumowicze mogli razem wziąć udział?

                                  Jeśli mój wpis odebrałaś jako kłótnię, no to sorry. Ja tylko podałem GOŁE FAKTY. GOŁE.
                                  W Twoim przypadku zatem robienie dodatkowego testu na inteligencję wydaje się zwykłą stratą czasu.
                                  No przykro mi, ale taka jest prawda. No to co?
                                  no_no - ding dong
                                  www.youtube.com/watch?v=R7UIb1RYPfg
                                  • marina0321 Re: nehsa tak jest zawsze 18.12.12, 18:22
                                    no_no napisał:

                                    > marina0321 napisał(a):
                                    >
                                    > > No, to doszła jeszcze kłótnia o inteligencję. Może znajdzie się ktoś supe
                                    > r-int
                                    > > eligentny i skonstruuje tu na forum jakiś IQ-Test? Mam na myśli taki test
                                    > , w k
                                    > > tórym wszyscy forumowicze mogli razem wziąć udział?
                                    >
                                    > Jeśli mój wpis odebrałaś jako kłótnię, no to sorry. Ja tylko podałem GOŁE FAKTY
                                    > . GOŁE.
                                    > W Twoim przypadku zatem robienie dodatkowego testu na inteligencję wydaje się z
                                    > wykłą stratą czasu.
                                    > No przykro mi, ale taka jest prawda. No to co?
                                    > no_no - ding dong
                                    > www.youtube.com/watch?v=R7UIb1RYPfg

                                    Nie miałam na myśli ciebie.Tego rodzaju wymiana zdań często krąży tu na forum, a że pojawiła się któryś raz z kolei, nawet nie zwracałam uwagi KTO z KIM - tak mi się nasunęło. Dziękuję za "piękną opinię", którą trzasnąłeś na moją TYLKO propozyję... i...wyluzuj się.
                              • nehsa Re: nehsa tak jest zawsze 18.12.12, 20:39
                                no_no napisał:
                                Mylisz się. Jak dowodzą wieloletnie badania, ateiści są najinteligentniejszą gr
                                > upą światopoglądową. Może dlatego jest ich jeszcze dzisiaj tak stosunkowo mało?
                                > Ale z każdym rokiem przybywa - co napawa optymizmem i budzi nadzieje na lepszą
                                > przyszłość.
                                > Tylko w Wielkiej Brytanii, jak pokazują najnowsze badania, liczba ateistów rośn
                                > ie średnio o ponad 600 tysięcy rocznie. W ciągu ostatnich 10 lat, ich liczba wz
                                > rosła o ponad 6 milionów.

                                ***Od lat zwracam uwagę na systematycznie pogłębiający się DEFICYT SPRAWIEDLIWOŚCI.
                                W wiarygodnych świadectwach Nauki Ojca Wszystkich Ludzi przetrwały wzorce sprawiedliwego postępowania=międzyludzkiej współpracy. A my, ludzie jesteśmy nosicielami minimalnie sprawiedliwego, zatem logicznym jest wniosek, że fundamentem wszelkiego, stanowionego prawa przez ludzi prawa, aby tak je móc nazwać, musi być ten minimalnie sprawiedliwy wzorzec. Jest tak, jak ja piszę. A w moim e-booku podaję dowody, że tak właśnie jest Rozdział XV Dowody istnienia Bogów, dowodami naszej nieśmiertelności –
                                obowiązek.
                                strona 85

                                Ale ateiści, i ty też, nie potraficie temu zobowiązaniu zaprzeczyć, ale i przyjąć go do wiadomości, i przestrzegać. I nie macie nic bardziej sprawiedliwego do zaoferowania.
                                To pytam się: KIM JESTEŚCIE?

                                A ty piszesz, że ludźmi inteligentnymi. A ch... z waszą inteligencją matołów.
                                • no_no Re: nehsa tak jest zawsze 18.12.12, 20:54
                                  nehsa:
                                  > ***Od lat zwracam uwagę na systematycznie pogłębiający się DEFICYT SPRAWIEDLIWO
                                  > ŚCI.

                                  Jeśli nie zdążyłeś przez 70 lat zrozumieć, że sprawiedliwość i niesprawiedliwość, dobro i zło,
                                  prawda i nieprawda, to pojęcia więcej niż względne, to znaczy że zmarnowałeś kawał życia
                                  i niewiele z niego zrozumiałeś.

                                  > A ty piszesz, że ludźmi inteligentnymi. A ch... z waszą inteligencją matołów
                                  • nehsa Re: nehsa tak jest zawsze 19.12.12, 06:13
                                    no_no napisał:
                                    Jeśli nie zdążyłeś przez 70 lat zrozumieć, że sprawiedliwość i niesprawiedliwoś
                                    > ć, dobro i zło,
                                    > prawda i nieprawda, to pojęcia więcej niż względne, to znaczy że zmarnowałeś ka
                                    > wał życia
                                    > i niewiele z niego zrozumiałeś.

                                    ***Niuniuś!
                                    Ty, i Wy, nie dostrzegacie różnicy, pomiędzy PRAWEM WYBORU jakości postępowania=międzyludzkiej współpracy, a ZDOLNOŚCIĄ WYBORU postępowania=międzyludzkiej współpracy.
                                    Dlatego, w konsekwencji tej ślepoty, nie możecie dostrzec faktu niezależności od człowieka wartości fundamentalnych. I skutkiem tego deficytu, nie możecie precyzyjnie odróżnić sprawiedliwości, od niesprawiedliwości, dobra, od zła.

                                    Ja, na ten temat piszę w moim e-booku na stronach 74 i 75 zaledwie kilka zdań, i mam racje.
                                    2./ Kiedy człowiek mógłby uznać, że na tym świecie cokolwiek od niego zależy?
                                    Człowiek, tylko wówczas mógłby uznać, że na tym świecie cokolwiek od niego
                                    zależy, gdyby miał prawo wyboru jakości postępowania, tym samym, prawo wyboru
                                    jakości międzyludzkiej współpracy, czyli prawo wyboru, pomiędzy sprawiedliwością,
                                    a niesprawiedliwością. Ale prawa wyboru sprawiedliwości, bądź niesprawiedliwości,
                                    człowiek nie posiada, bo nie został takim prawem obdarzony.
                                    strona 74
                                    3./ A co by miało być, dowodem posiadania przez człowieka prawa wyboru, pomiędzy
                                    sprawiedliwością, a niesprawiedliwością?
                                    Dowodem posiadania przez człowieka prawa do wyboru, pomiędzy postępowaniem współpracą sprawiedliwą, a niesprawiedliwą, byłaby bezkarność wyboru
                                    niesprawiedliwych sposobów postępowania, współpracy.
                                    Ale bezkarność wszelkiej niesprawiedliwości, co jest faktem, jest wykluczona.
                                    Zatem należy dostrzec i uznać, że człowiek, nie posiada prawa wyboru jakości
                                    postępowania, współpracy, a zamiast prawem wyboru jakości postępowania-współpracy,
                                    jest obdarzony, tylko zdolnością wyboru jakości postępowania-współpracy, a zatem, nie
                                    posiada woli, i nie jest kreatorem rzeczywistości, tylko jest jej przetwórcą. Jak dotąd,
                                    nieustannie na gorsze.


                                    Niuniuś!
                                    I te dwie króciutkie odpowiedzi, unicestwiają cały Twój i Wasz, zasrany relatywizm.
                                • marina0321 Re: nehsa tak jest zawsze 18.12.12, 21:17
                                  nehsa napisał:
                                  > A ty piszesz, że ludźmi inteligentnymi. A ch... z waszą inteligencją matołów.

                                  No wiesz, Nehsa, oni muszą pisać, że są yntelygentni, bo skąd byśmy o tym wiedzieli?
                        • nehsa Re: edico tak jest zawsze 18.12.12, 17:17
                          jeepwdyzlu napisał:

                          > z tą natchnioną hołotą nie można dyskutować
                          > Próbowałem miesiącami.
                          > I nic.
                          > Ty fakty, oni bełkot. Ty rys historyczny, odniesienia do innych kultur, oni naz
                          > wą twoje nauczanie wymiocinami...

                          ***Nadęci pychą osobnicy, strawili kawał życia na poszukiwaniu podobieństw w religiach azjato-afrykańskich, a jak te podobieństwa dostrzegli, to dyskwalifikowali nimi unikalność religijnych ideologii, których autorami, jak zawsze byli kapłani.

                          Ja, w przeciwieństwie do ciebie "jepie", z racji bardzo skromnego bagażu wiedzy, analizowałem to, co zdołałem przeczytać i zrozumieć. I zamiast analizować i porównywać na przykład religie Sumerów z religią Egipcjan, albo religię żydów z religią chrześcijan, skoncentrowałem się przede wszystkim na wyszukiwaniu uniwersalnych świadectw pisanych Nauki Ojca(Pierwszego Boga), oraz poszukiwaniach ich odzwierciedlenia, odbicia w rzeczywistości.

                          jepie!
                          Nauka Ojca-WOLNOŚCI, Którą oznajmił nam Syn Ojca -ŚWIATŁOŚĆ=ROZUM, nie ma nic wspólnego z żadną religią. Jest wiedzą na wskroś świecką.
                          Nauka Ojca, nie zna Jezusa, ani pozostałych żydowskich bożków., czyli Maryi, i Józefa.

                          A dostrzegane przez religioznawców podobieństwa, tłumaczy prosto i zrozumiale.
                          Zaprzeczyć istnieniu Istot Boskich, nie da się.

                          Ale pokłapać sobie możecie, dowodząc pogardy dla faktów, czyli swojej paranoi.
                          • jeepwdyzlu nehsa z Tobą niestety nie ma dyskusji 18.12.12, 18:14
                            Dlatego bywa, że w zacietrzewieniu obrony swojego ateistycznego, głupawego stanowiska, negują nawet rzeczywistość.
                            ----------------------------
                            pod przykrywką na wskroś świeckiej wiedzy
                            propagujesz bełkot, którego nikt oprócz Ciebie nie rozumie

                            Próbowałem Ci to na wiele sposobów wyjaśnić, że Twoja "wiedza" jest warta funta kłaków (albo niestety mniej)
                            Próbujesz nie ustawiać się w jednym szeregu z chasydem czy oszołomem, ale jesteś tak samo jak oni zacietrzewiony... Nie wierzysz w bajki opowiadane przez księzy - słusznie - ale masz swoją historię - niestety tak samo mętną.
                            A dla obrony swojej "prawdy" jesteś tak samo jak oni agresywny.
                            Jesteś teistą - wierzysz w jakiegoś ojca, boga i jego PRAWDĘ.
                            Ok - Twoja wola - to wolny kraj, ale wiedz, że dla każdego teisty nie różnisz się NICZYM od katolickiego Rydzyka czy nawiedzonego taliba z Afganistanu. TAK SAMO nie rozumiesz, że żaden bóg nie istnieje. Nie ma zmartwychwstania, życia wiecznego, żadnych objawionych tobie czy mojżeszowi prawd... Jest tylko wodór, przestrzeń i miliony tajemnic - ale rozwikłujemy je - my racjonaliści - w opozycji do jakiejkolwiek wiary...
                            jeep
                            • nehsa Re: nehsa z Tobą niestety nie ma dyskusji 18.12.12, 20:13
                              jeepwdyzlu napisał: a ja odpowiadam.
                              Z treści twojego postu wynika, że ateiści nie postrzegają następujących faktów:
                              1,/ Niematerialności sensu słowa, mowy z ust.
                              2./ Niematerialności procesu myślenia.
                              3./ Niemożliwości przedłożenia przez człowieka, dowodu zależności sensu słowa z ust.
                              3./ Braku woli człowieka.
                              4./ Obarczenia każdego człowieka powinnością=obowiązkiem solidarności.
                              5./ Uniezależnienia człowieka od jakichkolwiek potrzeb.
                              6./ Faktu natychmiastowego osądzania każdego naszego czynu.
                              7./ Faktu niezależności od człowieka wszystkich, fundamentalnych wartości.
                              8./ Faktu współpracy ludzi, a nie pracy ludzi.

                              jepie!
                              Mnie dyskusja z Wami nie jest niepotrzebna.
                              Natomiast wielokrotnie zachęcałem i zachęcam wszystkich do zdyskwalifikowania podawanych przeze mnie faktów, argumentów, które zaczerpnąłem z wiarygodnych świadectw Nauki Ojca Wszystkich Ludzi, Którego Imię brzmi: WOLNOŚĆ.
                              I, Którą oznajmił ludzkości, tylko Jedyny Syn Jedynego Ojca, Którego Imię brzmi: Światłość=Rozum.

                              I, jak do tej pory, nikt tych faktów nie dyskwalifikuje.
                              Zamiast rzeczowych kontrargumentów słyszę bezczelne inwektywy, a po adekwatnej z mojej strony reakcji, oskarżenia o agresję.

                              Podawanym przeze mnie faktom, są przeciwstawiane duperelne opowieści, a to o chrześcijaństwie, a to o judaizmie, a to wiadomości o religiach starożytnych, i podobieństwach religijnych bożków. Gó... mnie obchodzi całe religijne łajno.

                              Jedyna, nieskończenie racjonalna Nauka Wszechmogącego Ojca, jest na wskroś świecka.
                              Wy, Jej nie rozumiecie, bo nie chcecie zrozumieć, dlatego gardzi nami, jako polską ciemnotą świat. Dlatego staram się zmienić te sytuację.
                              • jeepwdyzlu Kopnąć nehsę w dupę? Kuszące ale nie 18.12.12, 23:43
                                Z treści twojego postu wynika, że ateiści nie postrzegają następujących faktów:
                                1,/ Niematerialności sensu słowa, mowy z ust.
                                2./ Niematerialności procesu myślenia.
                                3./ Niemożliwości przedłożenia przez człowieka, dowodu zależności sensu słowa z ust.
                                3./ Braku woli człowieka.
                                4./ Obarczenia każdego człowieka powinnością=obowiązkiem solidarności.
                                5./ Uniezależnienia człowieka od jakichkolwiek potrzeb.
                                6./ Faktu natychmiastowego osądzania każdego naszego czynu.
                                7./ Faktu niezależności od człowieka wszystkich, fundamentalnych wartości.
                                8./ Faktu współpracy ludzi, a nie pracy ludzi.
                                -------------------------
                                ech nehsa
                                i ty ten bełkot uważasz za "fakty"
                                i chcesz żeby je "obalać"
                                Stary - jesteś jeszcze gorzej walnięty niż reszta - naprawdę.
                                Wiem to boli - ale potrzebny Ci dłuższy odpoczynek....
                                Nie będę kopał leżącego i w związku z tym nie zmasakruję Twoich faktów, chociaż - przyznam - perspektywa rozwalenia jest kusząca...
                                Ale nie - zwycięży szlachetność :-)
                                Dlatego zaprawdę powiadam Ci: odpoczywaj.....
                                ciao
                                jeep
                                • nehsa Re: Kopnąć nehsę w dupę? Kuszące ale nie 19.12.12, 06:26
                                  jeepwdyzlu napisał:
                                  > 1,/ Niematerialności sensu słowa, mowy z ust.
                                  > 2./ Niematerialności procesu myślenia.
                                  > 3./ Niemożliwości przedłożenia przez człowieka, dowodu zależności sensu słowa z
                                  > ust.
                                  > 3./ Braku woli człowieka.
                                  > 4./ Obarczenia każdego człowieka powinnością=obowiązkiem solidarności.
                                  > 5./ Uniezależnienia człowieka od jakichkolwiek potrzeb.
                                  > 6./ Faktu natychmiastowego osądzania każdego naszego czynu.
                                  > 7./ Faktu niezależności od człowieka wszystkich, fundamentalnych wartości.
                                  > 8./ Faktu współpracy ludzi, a nie pracy ludzi.
                                  > -------------------------
                                  > ech nehsa
                                  > Nie będę kopał leżącego i w związku z tym nie zmasakruję Twoich faktów,

                                  ***Ja, zwracam się do Ciebie z uprzejmą prośbą, abyś wyświadczył staremu nehsie tę łaskę i "zmasakrował" podane przeze mnie fakty.
                                  I z góry Cię uprzejmie informuję, że nie masz szans.
                                  I uprzejmie dodaję:żadnych szans.
                                  • privus nehso, nie kompromituj się 28.12.12, 23:10
                                    swoim wydaniem kolejnego katolicyzmu, z którego wyciągasz swoje prorocze teologie wizji świata. Chciałem być Ci przyjazny delikatnie zwracając uwagę na niekonsekwencje logiczne prezentowanego własnego proroctwa. Nie dość, że niczego nie potrafiłeś zrozumieć, to jeszcze ustawiasz się frontem do ludzi, którzy wcale niczego złego Ci nie życzą, oprócz logicznej konfrontacji własnych fanaberii. Czy mam cie traktować na równi z pisdzielcami, których jak się nie kopnie w to, co się nie tycy, to noie stać ich na żadną refleksję?
                                    Poświęć chociaż chwilę nad sobą i własnym postępowaniem, i zastanów się, co z siebie robisz. Nie wątpię, że możesz mieć bardzo pozytywne tendencje. Bibla, na której się opierasz, pozornie też operuje takimi tendencjami. Faktycznie katolicyzm stał się najbardziej tragiczną historią ludzkości. Nie stać Ciebie na wyciągnięcie bardziej dogłębnych wniosków i wciskasz na siłę kolejną interpretację tej niedorzecznej bajeczki?
            • privus Jak Kościół wiernym Biblię tłumaczy 21.12.12, 13:26
              Od dawna zastanawiam się, czy nie lepiej zacząć od urealnienia od samej modlitwy i odmawiać ją w nieco innej formie np.: " Ojcze nasz, zmiłuj się nad teologami...". Czyżby przez wieki niezbyt rozwinięty kler coś kiepsko tłumaczył z innych języków i teraz zasłaniając się staropolszczyzną próbuje poprawić ewidentne błędy??? Wcale nie tak dawno powstał szum medialny w związku z oświadczeniem episkopatu na temat koniecznych zmian w co niektórych modlitwach. Zmian, które zostały przedyskutowane w tym szacownym gremium i od razu wprowadzone życie jak jedynie słuszną wyprawę krzyżową :)

              Żywot zamieniono łonem, wodzenie niedopuszczaniem. Za niedługo okaże się, że w wyniku takiego episkopatowego przedyskutowania Jezus stanie się kobietą :)
              Czy nie należy się chociaż trochę szacunku dla samych wiernych i ich umysłów? Czy wszyscy są aż takimi idiotami?

              Przecież sformułowanie "i nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie" jest najzwyklejszym bohomazem, który po prostu został wyssany z czyjegoś teologicznego palca nie znajdując najmniejszego potwierdzenia w greckim pierwowzorze. Poprzednie tłumaczenie "i nie wódź nas na pokuszenie", pomimo kilku drobnych przekłamań, było o wiele bliższe prawdy od tego nowego teologicznego lexykonu polskiego episkopatu.

              A oto przykład:

              Jak brzmi ten fragment w koine?
              Identycznie zarówno u Mateusza jak i Łukasza:
              kai m# eisenegk#s #mas eis peirasmon.
              Co oznacza dosłownie:
              kai — i
              m# — nie
              eisenegk#s — wnoś
              #mas — nas
              eis peirasmon — na doświadczanie (wypróbowywanie).

              Całkowita identyczność dwóch zbieżnych (synoptycznych) fraz jest rzeczą bardzo rzadko spotykaną i najczęściej świadczy o bezmyślnym przepisywaniu z jednej ewangelii do drugiej przez późniejszych redaktorów/kopistów.

              Idąc dalej w kwestii zupełnie pomijanej, chociaż - jak się wydaje - wyraźnie zasygnalizowanej i zdecydowanie najważniejszej w tym modlitewnym monologu do Boga, nie dostrzega się samej istoty rzeczy ziemskich korelacji między Bogiem a Szatanem. Jak wynika z przekazów kościelnych - szatan jako niepodważalny "władca tego świata" (hi), oferuje to, co do niego należy. W rozumieniu (czy tylko wczesnych?) chrześcijan świat jest więc domeną diabła. Jest jego królestwem, co widać szczególnie w tzw. gnostyckich listach Pawła do Efezjan. Szatan jest więc "bogiem tego świata", czyli rex mundi. Czy w takiej sytuacji ze względów werbalnych nie śmieszą modlitwy chrześcijańskich zaklinaczy o urodzaj (a w parę dni później nadchodzi powódź bądź susza) lub o pokój (chociaż wojna trwa nadal i nic nie wskazuje na jej rychły koniec) nie mówiąc już o mistrzostwach świata w piłce nożnej, … :)

              Kto i jak w końcu wysłuchuje tych modlitw, skoro uroczysta sejmowa modlitwa o deszcz spowodowała znaną w skutkach wielką powódź???

              Może więc - skoro tak się rzecz ma i szatan jest panem tej ziemi - to chrześcijanie do niego powinni kierować swe modły? Może będą skuteczniejsze?

              B16 modlił się w Irlandii po tej niesamowitej aferze seksualnej w kościele irlandzkim i ubył z niego kościoła choć jeden sukienkowy pedał czy zakonnica wykorzystująca dzieci w sierocińcach? Efekt jest taki, że wybuchały następne skandale.
          • kolter-xl Re: Będziesz świętować ? :) 17.12.12, 14:15
            chasyd_666 napisał:

            > edico napisał:
            >
            > > Oczywiście, że tak. Będę świętował słowiańskie święto godowe
            >
            > To zdecyduj się : Mitra czy święto słowiańskie :)
            >
            > Ile osób dziś wyznaje kult Mitry ?... :)

            Jakieś 1,5 miliarda .
          • edico Jak Bóg chasyda_666 zwyciężył Mitrę na tej ziemi 20.12.12, 13:05
            W przeciwieństwie do chrześcijaństwa w Cesarstwie Rzymskim mitraizm nie był prześladowany, co świadczy przede wszystkim o samym charakterze chrześcijaństwa i jego stosunku do państwa. Cesarz Aurelian wyniósł nawet mitraizm do rangi religii państwowej. Dopiero w roku 391, gdy cesarz Teodozjusz I uznał chrześcijaństwo za religię państwową, praktykowanie innych kultów zagrożone zostało karą śmierci. W rezultacie w krótkim czasie mitraizm zanikł. Na podstawie wykopalisk wiemy, że mitrea po prostu zostały porzucone i odnalezione zabytki sztuki mitraistycznej nie noszą najczęściej śladów zniszczenia. Tam, gdzie nad mitreami nadbudowano kościoły chrześcijańskie (np. rzymska bazylika San Clemente, kościół Santa Prisca), najczęściej mamy do czynienia ze zmianą praw do własności gruntu. Uszkodzenia mitreów powstały za sprawą prac budowlanych.
            pl.wikipedia.org/wiki/Mitraizm
            • chasyd_666 Re: Jak Bóg chasyda_666 zwyciężył Mitrę na tej zi 22.12.12, 20:40
              edico napisał:

              > W przeciwieństwie do chrześcijaństwa w Cesarstwie Rzymskim mitraizm nie był prz
              > eśladowany, co świadczy przede wszystkim o samym charakterze chrześcijaństwa i
              > jego stosunku do państwa.

              Uzasadnij
              • kolter-xl Re: Jak Bóg chasyda_666 zwyciężył Mitrę na tej zi 23.12.12, 14:09
                chasyd_666 napisał:

                > edico napisał:
                >
                > > W przeciwieństwie do chrześcijaństwa w Cesarstwie Rzymskim mitraizm nie b
                > ył prześladowany, co świadczy przede wszystkim o samym charakterze chrześcijaństwa i
                > > jego stosunku do państwa.
                >
                > Uzasadnij

                Nieuku choćby prześladowania za czasów Dioklecjana , wywołane najprawdopodobniej spiskiem oficerów chrześcijan chcących zamordować cesarza !!
      • kolter-xl Re: Będziesz świętować ? :) 17.12.12, 14:16
        Emdzik ty 25 grudnia uczcisz narodziny Mitry syna dziewicy :))
        • edico Re: Będziesz świętować ? :) 17.12.12, 15:23
          Nie lubisz dziewic? :))
          Mnie tam one nie przeszkadzają. Baaa... Powiem nawet, że świętowanie w ich towarzystwie, to są dopiero święta :))
    • wendrowczyk Re: Zbliża się święto Mitry 19.12.12, 20:17
      My będziemy świętować narodziny Mitry, Ty idź zaś do pracy.
      • kolter-xl Re: Zbliża się święto Mitry 19.12.12, 20:46
        wendrowczyk napisał:

        > My będziemy świętować narodziny Mitry, Ty idź zaś do pracy.

        Tak jak pozostałe 5 miliardów ludzi , którzy w Jezuska niezbyt wierzą .
    • bkn5 święte gaje ,kręgi kamienne 19.12.12, 21:13
      poniszczyli święte gaje ,poniszczyli kręgi kamienne i święte kurhany ,zapożyczyli święto Mitry i sacro biznes dla naiwnych się kręci

      --
      rzeszow.gazeta.pl/rzeszow/1,34962,13039049,Zniszczono_ateistyczny_billboard__Kto_za_tym_stoi_.html
      • karbat Re: święte gaje ,kręgi kamienne 21.12.12, 20:15
        privus napisał:
        > Żywot zamieniono łonem, wodzenie niedopuszczaniem. Za niedługo okaże się, że w
        > wyniku takiego episkopatowego przedyskutowania Jezus stanie się kobietą :)

        to tylko tforczosc kato- szamanow, nie przezywaj . kogo to interesuje.

        > Czy nie należy się chociaż trochę szacunku dla samych wiernych i ich umysłów?
        >Czy wszyscy są aż takimi idiotami?

        ten biznes opiera sie na ciemnocie, nie od dzisiaj .

        > Przecież sformułowanie "i nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie" jest najzwy
        > klejszym bohomazem (.... ) , Poprzednie tłumaczenie "i nie wódź nas na pokuszenie"(... )

        stado owiec i baranow wierzylo przez setki lat ( bez najmniejszej refleksji ) , temu co mowil, kazal, kato-szaman . i powtarzala za nim .***Ojcze nasz ...nie wodz nas na pokuszenie ***. w swojej paplaninie, jak papugi, nie wynikalo gawiedzi w wierze , ze bog to ....
        sam diabel, szatan w czystej postaci. wiec poddano ten wierszyk, zwany modlitwa, drobnej kosmetyce .
        • privus Re: święte gaje ,kręgi kamienne 22.12.12, 11:00
          Tu nie chodzi o przeżywanie ale o logikę i jakość tej serwowanej wiernym prawdy, która ma ich zbawiać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka