edico
09.12.12, 10:41
Właśnie w tym momencie nie tylko warto o tym przypomnieć, ale też szereg teologizujących na forum powinno przy tej okazji powinno uzmysłowić sobie, że Chrystus jest kolejnym bogiem, który przyszedł na świat w podobnych okolicznościach, jak wielu jego poprzedników. Kult Jezusa zadziwiająco wiele zaczerpnął z kultu boga Mitry, o czym się milczy i nie mówi. Ba, nawet popularne mitologie niechętnie sięgają do wzorca swojego przekazu teologicznego ze zrozumiałych zresztą powodów. Każde z wydań religijnych chce być tym jedynym i jedynie słusznym przekazem teologicznym nie tylko ze względów humanitarnych.
Chrześcijaństwo też nie jest wolne od tego, a co poniektórzy doszukują się w chrześcijaństwie wielu zapożyczeń z kultu Mitry. Przykładami takich wspólnych elementów - jak się twierdzi - jest m.in.:
- zmartwychwstanie
- chrzest, konfirmacja, komunia
- Trójca św Mitry (znacznie starsza od chrześcijańskiej)
- potop i arka
- dzień narodzin Mitry (25 grudnia) przyjęto jako dzień narodzin Chrystusa
- itp.
Szereg zbieżności (np. znana historia o potopie) może być uznawane za potwierdzenie prawdziwości przekazu Biblii (dostarczają bowiem tych samych informacji, mimo że pochodzą z innego źródła), choć jednocześnie mogą świadczyć o zapożyczeniach z innych religii dokonanych przez judaizm i chrześcijaństwo (patrz: synkretyzm religijny). Potwierdzać to może stawiana niekiedy teza, że luka w życiorysie Chrystusa związana była z pobieraniem nauk w klasztorach Indii, gdzie nawet odkryto domniemane dowodu wskazujące na jego pobyt w tych ośrodkach kształcenia religijnego.
Bóg Mitra znany był w Rzymie, Iranie i Indiach. W mitologii indyjskiej przedstawiany jest jako ten, który zaprowadził zgodę między ludźmi uosabiając łagodny i opiekuńczy aspekt władzy królewskiej. W chrześcijaństwie Piotrowym wykorzystano ten pozornie głoszony mit do bezpardonowej walki o władzę.
Kolejne podobieństwo, to pączkowanie tych religii na różne schizmy i wydania. A zatem nihil nowi, co nie było by znane ludzkości przed Chrystusem, tylko chyba w mniej barbarzyńskim i narzędziowym wydaniu. Tę samą genezę obchodzenia święta solarnego można dopatrzeć się także i w mitologii Słowian, którzy mieczem byli nawracani na to neojudaistyczne wydanie tej religii.
Tyle w szalonym wręcz skrócie i w tak niedoskonały sposób można zasygnalizować na
tle uprawiania tej religii w naszym kraju.
Wesołuch Świąt