Dodaj do ulubionych

Zaburzenia

23.06.14, 18:46
Obserwuję u tzw. ateistów zaburzenia obsesesyjno-kompulsywne.
psychiatra.bydgoszcz.eu/publikacje-dla-pacjenta/zespol-natrectw-ocd/charakterystyka-zespolu-natrectw/
Nie wierzą w Boga, nie modlą się, nie praktykują, ale natrętnie zajmują się religią.
Wyzwiska i obelgi na wierzących na jakiś czas ich uspokajają, zmniejszają napięcie, ale urojenia i lęki wracają i każą pisać.

Istotą zespołu natręctw (zaburzenia obsesyjno-kompulsywnego) jest występowanie natrętnych zachowań i/lub myśli w takiej ilości, że powodują zakłócenie funkcjonowania człowieka i powstanie dyskomfortu psychicznego. Myśli natrętne są zwykle niechciane, nadmierne i uważane jako własne. Myśli i zachowania natrętne są uważane za nieprzyjemne, mimo chwilowego efektu uwolnienia od napięcia i lęku.
Obserwuj wątek
    • kolter-nr Re: Zaburzenia 23.06.14, 18:49
      nieztej.ziemi napisał(a):

      > Obserwuję u tzw. ateistów zaburzenia obsesesyjno-kompulsywne.

      Ty już jesteś pijana, czy nadal od rana ??

      > Nie wierzą w Boga,

      tak jak katolicy.

      >nie modlą się, nie praktykują, ale natrętnie zajmują się religią.

      Nie religia jako taka bo np buddyzm nie ma odniesienia do boga , zajmujemy się zgubnym wpływem na was sekt wszelakich .

      > Wyzwiska i obelgi na wierzących na jakiś czas ich uspokajają, zmniejszają napię
      > cie, ale urojenia i lęki wracają i każą pisać.

      Kto cie tu wyzywa ?? to pewno jakoś farbowany ateista na co dzień piratujący stanowisko kościelnego !!
      • nieztej.ziemi Re: Zaburzenia 23.06.14, 19:01
        Uderz w stół.
        Kolter ja się o Ciebie martwię. Masz wszystkie objawy OCD, wierz mi, znam się na tym.
        Robisz tu za forumowego głupka (sorry za kolokwializm), ale wiem jak cierpisz.

        ...pierwszą metodą leczenia jest psychoterapia poznawczo – behawioralna.
        Osoby z nasiloną postacią zespołu natręctw, z towarzyszącą depresją, wysokim poziomem lęku lub napięcia wymagają również leczenia farmakologicznego.

        Leczenie jest bezpłatne. Nie wstydź się iść do PZP. Albo prywatnie jeśli Ci renty starczy.
        Trzymam kciuki, bo w modlitwę nie wierzysz.
        • krzy-czy Re: Zaburzenia 23.06.14, 19:12
          KArTOfLE moje kochane.
          dopóki bedzieta się wp...ć w moje zycie, będę się interesował waszym zabobonem.
          i naturalnie tępił tę swołocz.
          • nieztej.ziemi Re: Zaburzenia 23.06.14, 19:17
            Niczego ani nikogo nie tępisz. Heretycy są potrzebni do smażenia w piekle. Inaczej diabełki by bezrobotne były. :P
            • kolter-nr Re: Zaburzenia 23.06.14, 19:20
              nieztej.ziemi napisał(a):

              > Niczego ani nikogo nie tępisz. Heretycy są potrzebni do smażenia w piekle. Inaczej diabełki by bezrobotne były. :P

              No popatrz juz wiem czemu posoborowych nie trawisz ; w ich wersji w piekle już nie ma ognia ,ale jest bolesne oddalenie od majestatu taty z nieba :))
            • grgkh Re: Zaburzenia 23.06.14, 19:29
              nieztej.ziemi napisał(a):

              > Niczego ani nikogo nie tępisz. Heretycy są potrzebni
              > do smażenia w piekle. Inaczej diabełki by bezrobotne były. :P

              Zgodnie z waszymi regułami to największa szansę na pobyt w piekle macie wy, którzy łamiecie swoje najświętsze zasady religijne.
            • marina0321 Re: Zaburzenia 25.06.14, 08:56
              nieztej.ziemi napisał(a):

              > Heretycy są potrzebni do smażenia w piekle. Inac
              > zej diabełki by bezrobotne były. :P

              Dlatego zamykają powoli kopalnie, żeby resztę węgla dla diabełków pozostawić. Im też kiedyś skończy się węgiel - i co będzie dalej?
              • sclavus Re: Zaburzenia 25.06.14, 10:05
                diabełki posługują się węglem... niebiańskim! :D:D:D
        • kolter-nr Re: Zaburzenia 23.06.14, 19:17
          nieztej.ziemi napisał(a):

          > Uderz w stół.
          > Kolter ja się o Ciebie martwię. Masz wszystkie objawy OCD, wierz mi, znam się na tym.
          > Robisz tu za forumowego głupka (sorry za kolokwializm), ale wiem jak cierpisz.

          No ta cierpię kiedy w 2014 widzę idiotkę z wypranym mózgiem :(( tak to boli :((
          >
          > [i]...pierwszą metodą leczenia jest psychoterapia poznawczo – behawioralna.

          Ze niby na waszej mszy mam na twarz paść i Piusa XII w tyłek pocałować ??

          > Osoby z nasiloną postacią zespołu natręctw, z towarzyszącą depresją, wysokim po
          > ziomem lęku lub napięcia wymagają również leczenia farmakologicznego.[

          No popatrz a może mnie jeszcze na jaranie trawy namówisz :))

          > Leczenie jest bezpłatne. Nie wstydź się iść do PZP. Albo prywatnie jeśli Ci ren
          > ty starczy.
          > Trzymam kciuki, bo w modlitwę nie wierzysz.

          No a czemu siejesz tu zabobon , tzw trzymanie kciuków :)) twój pleban ci nie mówił ze to czarna magia :)) Przecież to relikt czasów starożytnych
        • grgkh Re: Zaburzenia 23.06.14, 19:26
          nieztej.ziemi napisał(a):

          > Uderz w stół.
          > Kolter ja się o Ciebie martwię. Masz wszystkie objawy OCD, wierz mi, znam się n
          > a tym.
          > Robisz tu za forumowego głupka (sorry za kolokwializm), ale wiem jak cierpisz.

          I już lżenie inaczej myślących związane z własnymi kompleksami i zaburzeniami.

          > ...pierwszą metodą leczenia jest psychoterapia poznawczo – behawioraln
          > a.
          > Osoby z nasiloną postacią zespołu natręctw, z towarzyszącą depresją, wysokim po
          > ziomem lęku lub napięcia wymagają również leczenia farmakologicznego.

          > Leczenie jest bezpłatne. Nie wstydź się iść do PZP. Albo prywatnie jeśli Ci ren
          > ty starczy.
          > Trzymam kciuki, bo w modlitwę nie wierzysz.

          Po co przychodzisz na to forum? Czy po to, by szkalować i erystycznie atakować personalnie?
          Chcesz prowokować? Siebie kompromitujesz.
        • czarny-orangutan Re: Zaburzenia 25.06.14, 17:28
          Ale larum podnoszą ateiści zabolała ich prawda o nich samych.
          • kotekali Re: Zaburzenia 25.06.14, 17:38
            czarny-orangutan napisała:

            > Ale larum podnoszą ateiści zabolała ich prawda o nich samych.

            taka prawda wiary :)
          • sclavus Re: Zaburzenia 25.06.14, 17:56
            hihihihihihihihi
          • marina0321 Re: Zaburzenia 25.06.14, 17:56
            czarny-orangutan napisała:

            > Ale larum podnoszą ateiści zabolała ich prawda o nich samych.

            Jaką religię wyznają czarne orangutany?
            • kotekali Re: Zaburzenia 25.06.14, 18:08
              katolicyzm oczywiscie ....to najlepsza religia dla nich :)
            • czarny-orangutan Re: Zaburzenia 25.06.14, 18:42
              marina0321 napisał(a):

              > czarny-orangutan napisała:
              >
              > > Ale larum podnoszą ateiści zabolała ich prawda o nich samych.
              >
              > Jaką religię wyznają czarne orangutany?

              Taką jak ateiści co tu piszą na podobnym poziomie rozwoju są.
              • kotekali Re: Zaburzenia 25.06.14, 19:35
                coz za blyskotliwa riposta :) zwykly orangutan by tak nie potrafil....ale czarny to juz tak ! ;)
            • kolter-nr Re: Zaburzenia 25.06.14, 22:21
              marina0321 napisał(a):

              > czarny-orangutan napisała:
              >
              > > Ale larum podnoszą ateiści zabolała ich prawda o nich samych.
              >
              > Jaką religię wyznają czarne orangutany?

              To bydle jeszcze wczoraj wabiło sie nie z tej ziemi czy jakoś tak , domyśl się co może czubek po psychotropach czcić ??
            • kot_miau Re: Zaburzenia 26.06.14, 23:23
              czarne orangutany są niewolnikami a koty są wolne, ot co!

              Pozdrawiam serdecznie pomiaukując.....
          • kolter-nr Re: Zaburzenia 25.06.14, 22:18
            czarny-orangutan napisała:

            > Ale larum podnoszą ateiści zabolała ich prawda o nich samych.

            Czy ty pawianie rozumiesz w ogóle pojęcie "prawda "
    • grgkh Re: Zaburzenia 23.06.14, 19:19
      nieztej.ziemi napisał(a):

      > Obserwuję u tzw. ateistów zaburzenia obsesesyjno-kompulsywne.

      Nic nie przebije zaburzeń u teistów. Wciąż mają widzenia, objawienia i wydaje się im, że mają rację, choć ich tezy są sprzeczne na pierwszy rzut oka.

      > psychiatra.bydgoszcz.eu/publikacje-dla-pacjenta/zespol-natrectw-ocd/charakterystyka-zespolu-natrectw/

      Pasuje do teistów idealnie.

      > Nie wierzą w Boga, nie modlą się, nie praktykują, ale natrętnie zajmują się rel
      > igią.

      Nie wszyscy.

      Sprawa dotyczy roli i działania - chyba wyłącznie - religii w strefie publicznej.

      > Wyzwiska i obelgi na wierzących na jakiś czas ich uspokajają, zmniejszają napię
      > cie, ale urojenia i lęki wracają i każą pisać.

      I tu znów mówisz o teistach takich jak henio, chasyd i inni.

      > Istotą zespołu natręctw (zaburzenia obsesyjno-kompulsywnego) jest występowan
      > ie natrętnych zachowań i/lub myśli w takiej ilości, że powodują zakłócenie funk
      > cjonowania człowieka i powstanie dyskomfortu psychicznego. Myśli natrętne są zw
      > ykle niechciane, nadmierne i uważane jako własne. Myśli i zachowania natrętne s
      > ą uważane za nieprzyjemne, mimo chwilowego efektu uwolnienia od napięcia i lęku
      > .


      Taka na przykład myśl, że jakiś bóg istnieje i że to daje teistom prawo do narzucania religijnych absurdów wszystkim.
      • kolter-nr Re: Zaburzenia 23.06.14, 19:23
        grgkh napisał:

        > nieztej.ziemi napisał(a):
        >
        > > Obserwuję u tzw. ateistów zaburzenia obsesesyjno-kompulsywne.
        >
        > Nic nie przebije zaburzeń u teistów. Wciąż mają widzenia, objawienia i wydaje s
        > ię im, że mają rację, choć ich tezy są sprzeczne na pierwszy rzut oka.

        Ano nikt inny a przedsoborowy watykan uznał bzdet wirującego słońca, u idiotów w owo słońce się gapiących .


        > > Wyzwiska i obelgi na wierzących na jakiś czas ich uspokajają, zmniejszają
        > napię
        > > cie, ale urojenia i lęki wracają i każą pisać.
        >
        > I tu znów mówisz o teistach takich jak henio, chasyd i inni.

        No i wierca skomar :))nieustanie mnie ze swoim plebanem mylącego :))

        forum.gazeta.pl/forumSearch.do?&query=pedziu&forumId=721&queryMode=SIMPLEALL&sortMode=SCORE&pageNumber=1&navauthor=skomar102
      • kotekali nerwica eklezjogenna 25.06.14, 16:37
        mozna sobie poczytac ....ateista nie moze tego miec :)
    • sclavus Re: Zaburzenia 23.06.14, 19:21
      Masz je!!! ... i są one groźne!
      PeeS - takich numerów, jak katolicy w Poznaniu, nie robili, nie robią i nie będą robili...
    • kot_miau Re: Zaburzenia 23.06.14, 19:23
      Nie wierzę w Boga, nie modlę się, nie praktykuję, ale natrętnie zajmuję się Wolną Wolą Człowieka, którą Bóg Wszystkim dał.
    • feel_good_inc Masz rację, sporo tych zaburzeń 25.06.14, 01:57
      ...u religiantów, którzy wchodzą na fora i obsrywają je takim pseudointelektualnym bełkotem. Jaka paranoja zmusza ich do produkowania tak idiotycznych treści?
      • sclavus Re: Masz rację, sporo tych zaburzeń 25.06.14, 10:03
        ... wiara... :D
    • jotkajot49 Re: Zaburzenia 25.06.14, 19:40
      >...ale natrętnie zajmują się religią.

      Bo widzisz, cielątko, ta Twoja religia dobija mi się do okien kościelnymi dzwonami, wyłazi, w najmniej spodziewanym czasie i miejscu z telewizora, stempluje swym znakiem ściany w Sejmie, szarogęsi się w kodeksie karnym, chce decydować że ja mam mieć szóste dziecko, lub jeśli nie mogę mieć dziecka, zabrania mi korzystać z osiągnięć medycyny.
      Przy pomocy niejakich Chazanów uniemożliwia sprawdzenie, jak rozwija się dziecko w łonie matki.
      Kolejni pomocnicy i pomagierzy, grzebią mi w portfelu ssąc budżet na różne KUL-e, świątynie opatrzności , dekanaty polowe i nauki(?!) katechetyczne.

      I ja nie mam prawa, według Ciebie, zajmować się religią. Pokornie znosić jak się
      szarogęsicie, zastawiając się, jak tarczą, waszymi "uczuciami religijnymi", które co rusz
      bywają "urażane". Oj matołku, matołku...

    • pvf Re: Zaburzenia 25.06.14, 20:49
      nieztej.ziemi napisał(a):

      > Nie wierzą w Boga, nie modlą się, nie praktykują, ale natrętnie zajmują się rel
      > igią.

      Skoro sami chcecie żeby religia, a nawet wiara, były sprawami publicznymi, to teraz nie krzyw się, że mądrzejsi od ciebie zabierają głos w tych sprawach.
      • taniarada Re: Zaburzenia 26.06.14, 12:04
        Widać to doskonale po wielu współczesnych „ateistach”. Ich przekonanie, pierwotny, nieemocjonalny pogląd głoszący, że ja jako ateista mówię, iż boga nie ma i stąd nie mogę w niego wierzyć, dziś staje się zastąpiony przez wyraźną frustrację spowodowaną tym, że inni wierzą. Tacy „ateiści” żywią albo podświadomą, albo celowo w nieświadomość spychaną, wielką potrzebę ufania w odgórną siłę sprawczą, w kardynalny motor napędowy świata, życia, kultury i zachowań.Pozdrawiam ,ale nie wszystkich.
        • kolter-nr Re: Zaburzenia 26.06.14, 12:26
          taniarada napisał(a):

          > Widać to doskonale po wielu współczesnych „ateistach”. Ich przekona
          > nie, pierwotny, nieemocjonalny pogląd głoszący, że ja jako ateista mówię, iż bo
          > ga nie ma i stąd nie mogę w niego wierzyć, dziś staje się zastąpiony przez wyra
          > źną frustrację spowodowaną tym, że inni wierzą. Tacy „ateiści” żywi
          > ą albo podświadomą, albo celowo w nieświadomość spychaną, wielką potrzebę ufani
          > a w odgórną siłę sprawczą, w kardynalny motor napędowy świata, życia, kultury i
          > zachowań.Pozdrawiam ,ale nie wszystkich.

          Generalnie ten post pokazał ze ty na 100% masz IQ na poziomie 65
        • bookworm Re: Zaburzenia 26.06.14, 12:31
          taniarada napisał(a):

          > Widać to doskonale po wielu współczesnych „ateistach”. Ich przekona
          > nie, pierwotny, nieemocjonalny pogląd głoszący, że ja jako ateista mówię, iż bo
          > ga nie ma i stąd nie mogę w niego wierzyć, dziś staje się zastąpiony przez wyra
          > źną frustrację spowodowaną tym, że inni wierzą.

          Czyje przekonanie. Gdzie to widać?
          Nie wierzyć coś z powodu mówienia, że coś nie istnieje? Na tym forum znalazłeś takich ateistów? Wskaż ich.

          Frustracja spowodowana tym, że inni wierzą. Coś w tym jest. To taka frustracja ludźmi świadomie rezygnujacymi z myślenia na rzecz wierzenia - rezygnującymi z wolności na rzecz zniewolenia przez urojenia. To frustrujące widzieć ludzi, rezygnujacych z bycia ludźmi na rzecz bycia religijnymi automatami.

          > Tacy „ateiści” żywi
          > ą albo podświadomą, albo celowo w nieświadomość spychaną, wielką potrzebę ufani
          > a w odgórną siłę sprawczą, w kardynalny motor napędowy świata, życia, kultury i
          > zachowań.

          Jacy - tacy? Gdzie są Ci ateiści? Gdzie jest ta siła sprawcza - motor napędowy świata? Chyba że mówisz o wladzy, pieniądzach lub seksie... co z pewnością jest siłą sprawczą większości zachowań ludzkich - w tym (a może szczególnie) katolickich.

          > Pozdrawiam ,ale nie wszystkich.

          polecam Ci zmiecić nick na taniegadanie - będzie bardziej adekwatnie.
        • feel_good_inc Re: Zaburzenia 26.06.14, 12:35
          taniarada napisał(a):
          > Widać to doskonale po wielu współczesnych „ateistach”. Ich przekona
          > nie, pierwotny, nieemocjonalny pogląd głoszący, że ja jako ateista mówię, iż bo
          > ga nie ma i stąd nie mogę w niego wierzyć,

          To się nazywa zdrowy rozsądek i nie działa tak, jak ci się wydaje.

          > dziś staje się zastąpiony przez wyra
          > źną frustrację spowodowaną tym, że inni wierzą.

          Nie, to frustracja tym, że tak duża część ludzkości jest na tyle zacofana umysłowo, że potrzebuje bzdur w rodzaju religii by normalnie funkcjonować, a przez to zamiast na Marsa, ludzie wlatują w budynki.

          > Tacy „ateiści” żywi
          > ą albo podświadomą, albo celowo w nieświadomość spychaną, wielką potrzebę ufani
          > a w odgórną siłę sprawczą, w kardynalny motor napędowy świata, życia, kultury i
          > zachowań.

          Co ty bredzisz? Przenosisz swoje lęki na tych których nie rozumiesz, bo nie jesteś w stanie objąć umysłem, że ktoś może nie mieć klapek na oczach.
        • marina0321 Re: Zaburzenia 26.06.14, 12:36
          taniarada napisał(a):

          > Pozdrawiam ,ale nie wszystkich.

          Tego "katolickiego pozdrowienia" jeszcze nie znałam. Fory jednak kształcą.
        • grgkh Re: Zaburzenia 26.06.14, 17:08
          taniarada napisał(a):

          > Widać to doskonale po wielu współczesnych „ateistach”. Ich przekona
          > nie, pierwotny, nieemocjonalny pogląd głoszący, że ja jako ateista mówię, iż bo
          > ga nie ma i stąd nie mogę w niego wierzyć, dziś staje się zastąpiony przez wyra
          > źną frustrację spowodowaną tym, że inni wierzą. Tacy „ateiści” żywi
          > ą albo podświadomą, albo celowo w nieświadomość spychaną, wielką potrzebę ufani
          > a w odgórną siłę sprawczą, w kardynalny motor napędowy świata, życia, kultury i
          > zachowań.Pozdrawiam ,ale nie wszystkich.

          Jakaś przedziwna nadinterpretacja. Chcesz coś wiedzieć np. o mnie - zapytaj. A juz uogólnianie nw ateistów jako mających określone cechy jest pozbawione jakichkolwiek podstaw.

          Jakim kryterium kierujesz się w opisywaniu "ateisty"? Kto to jest i jakie ma cechy, z czego one mają wg Ciebie wynikać? Wg mnie nic się nie zgadza. To jest jakiś bezsensowny bełkot wynikający z frustracji teisty.

          Komentarz:

          1) Po "współczesnych ateistach" - nic nie widać.
          2) Ich przekonania - nieokreślone, każdy ateista jest inny. Grupuje ich tylko BRAK przekonań teistycznych.
          3) Przypisywanie ateiście, że mówi coś związanego z tym grupowaniem jest nieuzasadnione.
          4) Wiara innych mi zwisa kalafiorem. A na ingerowanie bzdurami w moje życie ani teistom, ani innym oszołomom nie będę się godził. Takie jest moje prawo. Przychodzę do Twojego domu lub świątyni? Nie. A w strefie publicznej nie obowiązują ograniczenia wynikające z Twojego teizmu.
          5) W istnienie żadnej mocy sprawczej także nie wierzę więc ani mnie, ani innym ateistom swoich naiwnych, infantylnych insynuacji nie przypisuj.
        • sclavus Re: Zaburzenia 26.06.14, 19:17
          ... czy ty aby nie powinieneś trochę w Tworkach poprzebywać???
          Takie teksty, jakie tu prezentujesz, to nie fanatyzm, nawet nie zwyczajny fundamentalizm religijna... - to najzwyklejsza religijna paranoja!!
    • tade-k53 Re: Zaburzenia 26.06.14, 23:09
      Powodem tego jest brak wiary.
      "A bez wiary nie można podobać się Bogu. Hbr 11:6
      Czy wiesz po co żyjesz?
      tradycja-2007.blog.onet.pl/
    • kot_miau Re: Zaburzenia 26.06.14, 23:19
      W rzyci mam czy jestem ateistą czy nie.
      Jestem wolnym człowiekiem.
      Odpowiadam za swoje decyzje.
      Życzę wszystkim odpowiedzialnego realizowania swoich decyzji!!!!

      Mrau, proszę o przemyślenie tego co powyższe!!!
      Odpowiedzialne przemyślenie, PROSZĘ PIĘKNIE!!!!!

      miau

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka