k-w-9
03.06.21, 12:58
Czy do uczciwej świadomej wiary w Boga potrzebne są obrządki religijne,
które mają korzenie tysiące lat temu,kiedy wiedza naukowa nie istniała,
a społeczeństwa były skazane na masowy analfabetyzm,
a umysły analfabetów były skazane na skażenia duchowe,jeśli zbliżał się do nich Bóg,
by przekazać swoją wolę wobec dobra i zła na Ziemi?
Ale chyba nikt w swojej paranoi wobec nadprzyrodzonych zjawisk nie odważył się
odebrać wolność kobietom w imię Boga,by zmuszane były do rodzenia dzieci,
jeśli były zapładniane przez mężczyzn wbrew ich woli?
To tylko fanatycy,mizogini,seksiści prześladują kobiety w imię Boga w swoich religiach,
ponieważ to nie są ludzie sprawiedliwi i nie kochają ludzi,
skoro stoją po stronie zła społecznego w imię tradycji narodów w swoich religiach,
i obłudnie wykorzystują wiarę ludzi w Boga by ich ogłupiać i mieć nad nimi władzę.
A do tego służą obrządki religijne,by wierzyli w świętość rzeczy,że niby w nich jest Bóg,
bo ludzie nie wiedzą,że wiara w Boga jest stanem świadomości umysłu,
że jest sferą duchową, że w rzeczach obrządku Boga nie ma,
ale świadomość będzie, kiedy ludzie odzyskają wolność intelektualną i będą sprawiedliwi,
czyli kiedy będą etycznie odróżniać dobro od zła.
I stanie się tak po upływie kilku pokoleń,
bo tyle czasu trzeba by wyrównać zapóźnienia po niewolnictwie pańszczyźnianym,
w rozwoju umysłowym ludzi,ponieważ większość była uwięziona w analfabetyzmie,
i nie miała dostępu do oświaty i kształcenia umysłu przez wiedzę.
Nie wnikam teraz do pokoleń ludowych,które miały też korzenie z tzw, nieprawego łoża,
a wtedy dziedziczyły geny powiedzmy z klas wyższych i ich mózgi były bardziej dostosowane
do szybszego i pełniejszego przyswajania wiedzy w czasie edukacji,
i to sprawdziło się po rewolucji ludowej,kiedy lud był masowo poddany edukacji,
ale idee rewolucji zostały zdradzone przez wykształconych potomków ludu,
bo byli niesprawiedliwi i zniewoleni religijnie w poddaństwie klasowym,
też poprzez obłudne nauczanie historii narodu w szkołach.
Rewolucje z powodu obłudnych religii okazały się utopiami,
i wykształcenie potomków ludu nic dobrego nie dało,bo byli niesprawiedliwi.
A skoro lud przez tysiąclecia był skazany na ciemnotę religijną i na analfabetyzm,
i na cofanie mózgu w rozwoju umysłowym,
to dlaczego lud ma czcić za swoich bohaterów narodowych pasożytów społecznych,
którzy za cenę niewolnictwa i analfabetyzmu, żyli na koszt ludu.
Ta krzywda społeczna jest niewybaczalna i nikt nie ma prawa żądać od potomków ludu,
by czcili jako swoich, bohaterów narodowych uznawanych w imię Boga w religiach,
skoro religie były zarządzane obłudnie przez tysiąclecia przez arystokracje,
skoro narodem była arystokracja,
która potrzebowała religii do zarządzania ludem w analfabetyzmie.
W historii należy widzieć zło i dobro i nie można ogłupiać społeczeństwa.
Z kolei prawicowi politycy jako potomkowie pańszczyźniani będący w zniewoleniu intelektualnym,
haniebnie podlizują się arystokracji i z budżetu państwa chcą ją wywyższać i wzbogacać,
ponieważ edukacja świecka nie wyzwoliła ich z poddaństwa i wypinają tyłki, też na społeczeństwo,
bo okradają społeczeństwo z budżetu, by zadowolić szkodników społecznych.