24.10.21, 09:48
Jakiś czas temu zamieściłam tu wątek "Sodoma". Był o książce pod tym samym tytułem, o której możecie poczytać na stronie wydawnictwa .

Niedawno Znak wydał pozycję o realiach polskiego KK, która nawiązuje do publicystyki Martela. Książka prawnika i teologa, byłego jezuity zasługuje na uwagę nie tylko dlatego, że obnaża kulisy funkcjonowania tej instytucji. Autorzy nawiązują do korzeni chrześcijaństwa i wcale nie próbują nikogo przekonać, że Boga nie ma. Pojawia się za to fragment o bezwyznaniowcach.

W końcu znalazłam słowo dla siebie: nie jestem ateistką, ani agnostyczką (to drugie określenie jest nielubiane przez ateistów, bo jest podobno dla "niezdecydowanych", co jest nieprawdą). Jestem bezwyznaniowa. Świetne słowo. Nie odnosi się bezpośrednio do wiary, czy niewiary w Boga. Wyraźnie oddaje sens tego, co najistotniejsze w określeniu światopoglądu dotyczącego religijności: nie identyfikuję się z żadną religią, nie uznaję żadnych niedowiedzionych dogmatów. Reszta pozostaje w mojej sferze intymnej. Słowo "ateista" przez wieki było utożsamiane z człowiekiem bez zasad, bez poczucia moralności, bez wrażliwości, bez duchowości. Niesłusznie, ale taka łatka już do tego słowa przylgnęła. Zatem kto tu jeszcze jest bezwyznaniowy oprócz mnie?

Stworzyłam listę słów cudacznych, które nadal funkcjonują w naszym języku, a powinny dla dobra ludzkości trafić do muzeum literatury.

1. grzech - działanie na szkodę innego człowieka, lub przyrody. W tradycji katolickiej również brak przestrzegania rytuałów i obrzędów religijnych.
2. bogobojny - wrażliwy
3. bezbożny - niewrażliwy
4. miłosierny - empatyczny, współczujący
5. ateista - bezwyznaniowy
6. błogosławić - życzyć szczęścia
7. święty - godny naśladowania, autorytet
8. cnota - zaleta
9. sakrament - ogólna nazwa obrzędów religijnych
10. msza święta - rytuał religijny
11. spowiedź - obrzęd religijny polegający na zwierzaniu się "księdzu" z "grzechów"
12. komunia - obrzęd religijny polegający na połknięciu kawałka opłatka, które rzekomo jest "ciałem Chrystusa".
13. cud - uzdrowienie z choroby będące wynikiem działania placebo. Cudem określa się także niewyjaśnione "znaki", lub "głosy", które zauważają osoby z zaburzeniami psychicznymi.
14. stygmaty - rany, lub znaki na ciele symbolizujące rodzaj łączności z bóstwem
15. ksiądz - pracownik kościoła katolickiego
16. kościół - drogi budynek służący do odprawiania rytuałów i sakramentów
20. ministrant - pomocnik księdza

Dalej mi się nie chce, może ktoś pociągnie.
Obserwuj wątek
      • snajper55 Re: Gomora 24.10.21, 11:54
        helena-maryla napisał:

        > 21. czystość - obrzydzenie/obrzydzanie seksu

        Katolicy, tak jak pislamisci, zakłamują znaczenie słów, zmieniają ich znaczenie. Nie powinniśmy temu ulegać, uciekać od takich słów jak ateista, patriota czy czystość. Powinniśmy słów używać w ich prawdziwym zjedzeniu.

        S.
    • hana11 Re: Gomora 24.10.21, 10:47
      "bezwyznaniowa" bardzo dobre określenie. Będę używać, bo jest neutralne. Określenie ateistka jest prowokujące i zbyt prywatne.
    • hana11 Re: Gomora 24.10.21, 11:01
      Cnoty to odcięte potrzeby. Czasem dają o sobie znak. Cnotliwi zaspakajają je z odczłowieczoną kobietą, aby nadal czuc się świętym, bo przecież z prostytutką, maszynką do seksu się nie liczy.




      • snajper55 Re: Gomora 24.10.21, 11:48
        hana11 napisała:

        > Cnoty to odcięte potrzeby. Czasem dają o sobie znak. Cnotliwi zaspakajają je z
        > odczłowieczoną kobietą, aby nadal czuc się świętym, bo przecież z prostytutką,
        > maszynką do seksu się nie liczy.

        Dla mnie cnoty to inaczej zalety. Dawna nazwa zalet. Cnotą jest na przykład prawdomówność i nie jest to odcięta potrzeba kłamstwa. 🙂

        S.
      • n4rmoorr Re: Gomora 24.10.21, 12:01
        hana11 napisała:

        > Cnoty to odcięte potrzeby. Czasem dają o sobie znak. Cnotliwi zaspakajają je z
        > odczłowieczoną kobietą, aby nadal czuc się świętym, bo przecież z prostytutką,
        > maszynką do seksu się nie liczy.
        >
        >
        > Aby mieć udany seks najbardziej potrzeba więzi emocjonalnej z partnerem. To takie proste jest .
        >
    • snajper55 Re: Gomora 24.10.21, 11:44
      wawrzanka napisała:

      > W końcu znalazłam słowo dla siebie: nie jestem ateistką, ani agnostyczką (to dr
      > ugie określenie jest nielubiane przez ateistów, bo jest podobno dla "niezdecydo
      > wanych", co jest nieprawdą). Jestem bezwyznaniowa. Świetne słowo. Nie odnosi si
      > ę bezpośrednio do wiary, czy niewiary w Boga. Wyraźnie oddaje sens tego, co naj
      > istotniejsze w określeniu światopoglądu dotyczącego religijności: nie identyfik
      > uję się z żadną religią, nie uznaję żadnych niedowiedzionych dogmatów. Reszta p
      > ozostaje w mojej sferze intymnej. Słowo "ateista" przez wieki było utożsamiane
      > z człowiekiem bez zasad, bez poczucia moralności, bez wrażliwości, bez duchowoś
      > ci. Niesłusznie, ale taka łatka już do tego słowa przylgnęła. Zatem kto tu jesz
      > cze jest bezwyznaniowy oprócz mnie?

      Ja nie, ja jestem ateistą i nie widzę powodu aby z powodu czyichś poglądów się do tego nie przyznawać. Czym innym jest nie przyznawać się do któregoś z wielu bogów, czym innym jest twierdzić, że żaden bóg nie istnieje. Zresztą co byś o sobie nie mówiła dla Żydów będziesz gojem, dla muzułmanów - giaurem a dla katolików - poganinem.

      > Stworzyłam listę słów cudacznych, które nadal funkcjonują w naszym języku

      Z wieloma definicjami się nie zgadzam. Nie wiem zresztą po co tworzyć takie samodzielne definicje. Nie lepiej sięgnąć do słownika języka polskiego?

      S.
      • wawrzanka Re: Gomora 25.10.21, 10:14
        snajper55 napisał:

        > Czym innym jest nie przyznawać się do któregoś z wielu
        > bogów, czym innym jest twierdzić, że żaden bóg nie istnieje.

        A czym jest pogląd, że istnieje nieskończona ilość wymiarów, możliwości i nieskończona ilość stworzeń, z których wszystkie są wcieleniem siły życiowej płynącej z jednego źródła, które być może jest wszędzie i nigdzie? Czym jest potrzeba kontemplacji wszechświata, istoty życia i śmierci? To nie ateizm, ale też nie twierdzenie, że jakiś bóg istnieje.


        > Z wieloma definicjami się nie zgadzam. Nie wiem zresztą po co tworzyć takie sam
        > odzielne definicje. Nie lepiej sięgnąć do słownika języka polskiego?

        Nie, bo to są specjalne definicje na potrzeby tego wątku. A do słownika można zajrzeć swoją drogą.
    • n4rmoorr Re: Gomora 24.10.21, 11:55
      Według Biblii mieszkańcy Sodomy i Gomory byli niegodziwi, rozpustni, pogardzali prawem boskim i ludzkim .Straszne bo wedle tego forum tak nie jest .Tu ludzie przestrzegają praw bożych.
      • pocoo Re: Gomora 29.11.21, 00:07
        n4rmoorr napisał(a):

        > Według Biblii mieszkańcy Sodomy i Gomory byli niegodziwi, rozpustni, pogardzali
        > prawem boskim i ludzkim .Straszne bo wedle tego forum tak nie jest .Tu ludzie
        > przestrzegają praw bożych.

        A to ciekawe, jakimi to prawami pogardzali mieszkańcy tych miast? Gdzie zostały spisane i kto je mieszkańcom tych miast obwieścił? Anioły? Kto powiedział córkom pijanego Lota, że kazirodztwo jest be? Kto im powiedział, że o rzut beretem są inne maszynki do zapładniania?
        Wróciłam. W tej chwili jeszcze jestem.
        • n4rmoorr Re: Gomora 29.11.21, 00:26
          Nie wierzę ja chyba śnie.Codziennie się modlę o Ciebie .W piątek spędziłem 5 godzin na Jasnej Górze .Byłem nawet u spowiedzi .Już nawet nie chodziło zakonnikowi o moje grzechy ,tylko bym przestał jeździć zagranicę .Później czekałem na mszę by dostać się pod obraz .W tygodniu nie ma tłoku .Modliłem się o Twoje zdrowie ,Snajpera i ojca Moni.Już miałem iść spać .A tu moja kochana Pocco .Wracaj do życia i na te forum brakuje mi Ciebie .Bogu dzięki .
          • mim1656awo Re: Gomora 29.11.21, 12:52
            n4rmoorr27.08.21, 18:02 Masturbacja to zdrowe podejście do życia .Często to robię i wcale się tego nie wstydzę.Setki mężczyzn i kobiet to robi.
            n4rmoorrRe: Gomora29.11.21, 00:26Nie wierzę ja chyba śnie.Codziennie się modlę o Ciebie .W piątek spędziłem 5 godzin na Jasnej Górze .Byłem nawet u spowiedzi .Już nawet nie chodziło zakonnikowi o moje grzechy ,tylko bym przestał jeździć zagranicę .Później czekałem na mszę by dostać się pod obraz .W tygodniu nie ma tłoku .Modliłem się o Twoje zdrowie ,Snajpera i ojca Moni.Już miałem iść spać .A tu moja kochana Pocco .Wracaj do życia i na te forum brakuje mi Ciebie .Bogu dzięki .
            -----------------------------
            Oto rodzaj modlitwy, łzawej litanii, zdesperowanej osoby (może to „ono” ?) zwanej „szybką rączką” po utracie możliwości używania prawej rączki, tej którą najbardziej kocha.Biedaczek.Oprócz dysfunkcji umysłowej, teraz też dysfunkcja fizyczna.
          • pocoo Re: Gomora 29.11.21, 15:29
            n4rmoorr napisał(a):

            > Nie wierzę ja chyba śnie.

            Wróciłam z Hamburga po konsultacjach. Jeszcze trochę będę.

            >Codziennie się modlę o Ciebie .

            A pomogło kiedyś umarłemu kadzidlo?

            >Modliłem się o Twoje zdrow
            > ie ,Snajpera i ojca Moni.Już miałem iść spać .A tu moja kochana Pocco .Wracaj d
            > o życia i na te forum brakuje mi Ciebie .Bogu dzięki .

            Ty wierzysz w swoją moc? Chcesz przekonać boga , że jesteśmy fajni i potrzebni? Bóg tego nie widzi.
        • n4rmoorr Re: Gomora 29.11.21, 00:32
          Nie będę w tej chwili z Tobą dyskutował o biblii .Chwała Bogu ,ja dzisiaj nie usnę .Snajper napisał na ematce że wraca do życia .Nie ma nic piękniejszego niż Cię widzieć .Już tak się bałem .Tak bardzo .Boże drogi wróciłaś .
        • feelek Re: Gomora 29.11.21, 01:48
          pocoo napisała: Wróciłam. W tej chwili jeszcze jestem.
          ..
          Cześć Pocoo. Dawno Cię tu nie było. Dzieją się na tym forum różne niefajne rzeczy, więc daję Ci znać: poczytaj sobie wątek "Niewierzący chrześcijanin".


          • feelek Re: Gomora 29.11.21, 01:58
            ... aby Ci oszczędzić czasu: zainteresuj się wpisami Warianta w tym wątku.
            Oszczędzi ci to być może przykrości rozmowy z czyimś artykułem, czy fragmentem czyjejś książki.
        • n4rmoorr Re: Gomora 29.11.21, 10:36
          Walcz o siebie bo masz dla kogo.Bez Ciebie te fora nic nie znaczą .Będę tu czekał na Ciebie.Jeśli mogę Ci w czymś pomóc to daj znać .Proszę Cię .
        • n4rmoorr Re: Gomora 01.12.21, 00:43
          Dobrze by było byś wróciła na te forum już na stałe i nie straciła wiary we mnie.Tak jak walczyłem byś tu była ,cala ,zdrowa i miała tę krytykę do kościoła ,religii i biblii .
      • kociak40 Re: Gomora 29.11.21, 00:11

        "Według Biblii mieszkańcy Sodomy i Gomory byli niegodziwi, rozpustni,
        pogardzali prawem boskim i ludzkim" - n4rmoorr

        Błoto, które łatwo przylepia się do każdego.
          • pocoo Re: Gomora 29.11.21, 15:32
            dunajec1 napisał:

            > Zona Lota tez musiala byc rozpustnica skoro ja zamieniono w slup soli.

            Bóg ukarał ją za ciekawość, chociaż sam był ciekaw, w jaki sposób głupie córki Lota zmusza tatusia do seksu?
              • pocoo Re: Gomora 29.11.21, 22:26
                n4rmoorr napisał(a):

                > Czy były głupie?Starsza był cwana .Tatuś miał słabą głowę to robił co one chcia
                > ły .Cwane były jak to kobiety .
                Był to przykład, że ani w Sodomie, ani w Gomorze, ani w żadnym innym miejscu, nie istniały zasady moralne. Każdy robił to, co mu do głowy przyszło.
                • n4rmoorr Re: Gomora 29.11.21, 22:49
                  Wiesz dobrze kochana ,że to nie jest czytanka dla grzecznych dzieci .😊 Biblia opiewała krwią i bezeceństwem .W kościele katolickim to czytanka .Jest pięknie drogie dzieci .Pan Bóg was kocha.Reszta jest przemilczana.Jeśli byś coś potrzebowała .Jakiejkolwiek pomocy to wal jak w dym .Nie musisz się wstydzić.Serce to mało ,duszę Ci oddam ,może niewiele.Ale jest trochę warta.Zresztą przyrzekam ostanie takie głupie słowa dzisiaj .Od jutra będę poważny.
                  • n4rmoorr Re: Gomora 30.11.21, 00:36
                    Pamiętasz ,że anioł zbutowany to szatan .To ja.Potem dodał im skrzydła
                    z lekkiego eteru i ciszy.
                    Tak powstały anioły. Ty jesteś Zachariel bo bronisz dzieci..To Anioł słońca ,taka jak Ty.
                    • pocoo Re: Gomora 30.11.21, 13:37
                      n4rmoorr napisał(a):

                      > Pamiętasz ,że anioł zbutowany to szatan .

                      Bla...bla....bla....
                      Wolna wola, to prawo wyboru. Co można wybrać jeżeli istnieje tylko dobro? Jak zatem anioł mógł się zbuntować przeciwko tatusiowi? No jak? Ale tylko bóg ojciec wiedział, czym jest zło. Ale zgaduj-zgadula. Taki wszechwiedzący, co widać do tej pory.
                      • wawrzanka Re: Gomora 30.11.21, 13:44
                        pocoo napisała:

                        > Taki wszechwiedzący, co widać do tej pory.

                        Wbrew pozorom świat energii, który "rządzi" światem materii nie jest aż tak bardzo różny od wszystkiego, co dzieje się na Ziemi. Tak sądzę.
                        • n4rmoorr Re: Gomora 30.11.21, 18:17

                          Powiedzmy w końcu skąd się wzięli aniołowie, demony, bogowie, kosmici, ludzie, przyroda i zwierzęta. Skąd się wziął wszechświat w takiej formie. Podkreślę, że wszystko, co tu teraz powiem, oparte jest na moich przekonaniach i na niektórych przekazach biblijnych. Mówię na niektórych, bo jak wcześniej zaznaczyłem, nie wszystko w biblii jest zrozumiałe, i nie wszystko jest prawdziwe. Wiele wątków jest tam fałszywych, dopisanych przez nieuczciwych ludzi.Wszystko, co jest srogie w ewangeliach - jest z gruntu niewłaściwe, ponieważ przeczy miłości, pokorze i przebaczeniu. zależało na tym, z powodów egoistycznych, religijnych czy politycznych, aby zastraszać ludzi, mieć nad nimi władzę. Stąd, zdecydowano się, co nieco pozmieniać w Ewangeliach. Na pewno to miało miejsce.
                          Przecież dobra nowina ma zachęcać, wprowadzać radość, miłość, zadowolenie. Ma zbawiać, podnosić na duchu, a nie prześladować i oskarżać. Znamy życie, uczyliśmy się historii – wiemy jak to różnie bywa z tą miłością i tolerancją. W imię Miłości nawet potrafiono zabijać ludzi. A wszystko dlatego, że ktoś nieuczciwy zmienił zapisy ewangelii i zradykalizował ją.
                          Tak mi moje serce podpowiada. Być może się mylę. Kontrowersje jednak pozostają. Ja, np. gdybym opowiadał o Bogu, lub miałbym pisać ewangelie, to na pewno czyniłbym to, przez pryzmat miłości Boga i bliźniego. Nie inaczej. Jestem też przekonany, że kto ma w sobie ducha tolerancji i miłość Boga, podobnie to rozumie. Mało tego, wie dokładnie, które zdania w Ewangeliach są na sto procent prawdziwe, a które nie mają znaczenia duchowego. Które słowa zbawiają nas, a które potępiają i oskarżają.
                      • n4rmoorr Re: Gomora 30.11.21, 17:52
                        Wykopałeś wstydliwą prawdę pisma świętego.Szatan na pewno nie był wężem z rajskiego ogrodu. Kościół. straszy od dwóch tysięcy lat szatanem ,a być może go nie ma .Jest jeszcze jedno imię księcia demonów, które wywołuje niepokój zarówno żydowskich uczonych w Piśmie, jak i chrześcijańskich teologów. To Lucyfer, który na kartach Starego Testamentu, wcale nie jest kojarzony z diabłem. W ewangelii św. Łukasza Jezus mówi: „Widziałem szatana, spadającego z nieba jak błyskawica”, a w Starym Testamencie prorok Izajasz nazywa go „Jaśniejącym synem Jutrzenki”. www.google.pl/url?sa=t&source=web&rct=j&url=https://historia.uwazamrze.pl/artykul/1149150/upadek-szatana-czyli-historia-wojny-w-niebie&ved=2ahUKEwiKvcz0v8D0AhXR66QKHaksAskQFnoECAoQAQ&usg=AOvVaw3RQ5ePCuXJoo6BC62ZlnFi
    • ta Re: Gomora 29.11.21, 13:40
      wawrzanka napisała:

      >Jestem bezwyznaniowa. Świetne słowo. Nie odnosi si
      > ę bezpośrednio do wiary, czy niewiary w Boga. Wyraźnie oddaje sens tego, co naj
      > istotniejsze w określeniu światopoglądu dotyczącego religijności: nie identyfik
      > uję się z żadną religią, nie uznaję żadnych niedowiedzionych dogmatów. Reszta p
      > ozostaje w mojej sferze intymnej.

      Dla mnie „ bezwyznaniowiec” może być agnostykiem, jak również ateistą.
      Jest to pojęcie, moim zdaniem szersze od tych obydwu i zręcznie zamykające dyskusje, gdy ktoś nie chce naruszania wspomnianej strefy intymnej. Słowo tarcza nie budzące takich emocji, jak „ateista”, czy „ agnostyk”.

      Różnica pomiędzy ateistą i agnostykiem zamkniętych w zbiorze „ bezwyznaniowość” jest w tym co przechowuje ów człowiek w swojej „strefie intymnej” więc nie objawia lub objawia światu. I tu już różnice są oczywiste.

      • n4rmoorr Re: Gomora 30.11.21, 06:44
        Bzdury . Czy agnostycy są ateistami? Bertrand Russell twierdził, że nie: "Ateista - wywodził - podobnie jak chrześcijanin, utrzymuje, że wiemy, czy bóg jest czy go niema: chrześcijanin twierdzi, że wiemy, iż bóg jest, ateista - że wiemy, iż go nie ma. Tymczasem agnostyk zawiesza sąd, utrzymując, że nie ma dostatecznych podstaw, by przyjąć lub zaprzeczyć istnieniu boga".Nie za bardzo to znamy ,ale chcemy zaistnieć . Ateista odrzuca istnienie boga, gdyż nie ma i wie, że nikt inny nie ma żadnej rzetelnej wiedzy o istnieniu boga ani nie przedstawiono mu żadnych godnych tego miana argumentów na rzecz jego istnienia. Tymczasem agnostyk twierdzi, że zrobić tego nie można, gdyż nikt nie udowodnił, że bóg nie istnieje. Ujawniona tu różnica nie dotyczy wiary, boga czy religii, ma ona charakter filozoficzny, a ściślej mówiąc metodologiczny.Szlag cię trafi .Ale prawdziwą i jedyną ateistką jest tu Pocoo. .Nie wiem kim Ty jesteś i komu chcesz coś udowodnić .Ale twoje emocje nie są zdrowe .Może jakaś wizyta u psychologa .Polecał bym. www.google.pl/url?sa=t&source=web&rct=j&url=http://www.humanizm.net.pl/ateizm.htm&ved=2ahUKEwjg1q-gr7_0AhWXg_0HHezQARIQFnoECDIQAQ&usg=AOvVaw1cKePWmK0A6XttTwhxmnCo
      • wawrzanka Re: Gomora 30.11.21, 10:01
        ta napisała:

        > Dla mnie „ bezwyznaniowiec” może być agnostykiem, jak również ateistą.
        > Jest to pojęcie, moim zdaniem szersze od tych obydwu i zręcznie zamykające dysk
        > usje, gdy ktoś nie chce naruszania wspomnianej strefy intymnej. Słowo tarcza ni
        > e budzące takich emocji, jak „ateista”, czy „ agnostyk”.

        Właśnie o to chodzi. Słowo "ateista" w czasach "rozkwitu" inkwizycji i palenia czarownic (XVI - XVIII wiek) było prawie jak słowo "szatan". W owych czasach takie pojęcie jak "bezwyznaniowiec" nie mieściło się w głowie. To było po prostu niemożliwe, aby żyć na Ziemi i nie identyfikować się z jakimś wyznaniem. A zatem proste: ateista to ktoś, kto nienawidzi boga, chodzi pod ramię z szatanem i mąci ludziom w głowach. Wieki mijają, a w powszechnie przyjętym rozumieniu sporo z tego zostało.

        Z kolei "agnostyk" jest słowem rzadziej używanym i dlatego nie do końca zrozumiałym dla wielu ludzi. Tymczasem jest ono bardzo proste:
        Z Wikipedii:
        Agnostycyzm - pogląd filozoficzny, według którego obecnie niemożliwe jest całkowite poznanie rzeczywistości.

        Z tego płynie prosty wniosek, że agnostyk to nie jest osoba "niezdecydowana" czy jest Bóg, czy go nie ma. To jest racjonalista, który nie paple na prawo i lewo czegoś, czego nie można stwierdzić na sto procent. Stara się poznać życie zarówno zmysłami, jak i sercem. To drugie jest trudniejsze i nie prowadzi do naukowych wniosków. Daje jednak możliwość doświadczania życia w pełni.
        • n4rmoorr Re: Gomora 30.11.21, 10:41
          To samo jej pisałem .Ale Ta ostatnio bardzo zagubiona Nie jest prawdą że ateista nienawidzi Boga .Tylko w tych czasach pedofilii i kłamstwa hierarchów kościoła, można od ręki stać się ateistą . Do Polski nowy ateizm dotarł wraz z publikacją dwóch głośnych książek: „Boga urojonego” Richarda Dawkinsa (przeł. Piotr J. Szwajcer, CiS 2007), gdzie ów brytyjski biolog dowodził, że religia jest zarazem rodzajem zbiorowej choroby umysłowej i irracjonalnym stekiem bzdur, oraz manifestu „Bóg nie jest wielki” angielskiego dziennikarza Christophera Hitchensa (przeł. Cezary Murawski, Sonia Draga 2007). Czy zatem nowi ateiści w ogóle są ateistami? W sensie technicznym: tak, jeśli przyłożyć do nich roboczą definicję, którą stosuje brytyjski filozof John Gray w książce „Siedem typów ateizmu”: „Proponuję uznać za ateistę każdego, kto nie potrzebuje koncepcji boskiego umysłu stojącego za stworzeniem świata. Według takiej definicji ateizm nie jest niczym szczególnym – to po prostu brak wiary w istnienie Stworzyciela”. Fajne co? www.google.pl/url?sa=t&source=web&rct=j&url=https://www.gazetaprawna.pl/magazyn-na-weekend/artykuly/8094360,sekularyzacja-zachodu-nadchodza-nowi-ateisci.html&ved=2ahUKEwjqtcDS47_0AhU5AhAIHRT7C_IQFnoECAQQAQ&usg=AOvVaw1fMFac1mE5Idp0nqRB7Xo9 Dobrze Cię widzieć .
          • wawrzanka Re: Gomora 30.11.21, 11:39
            n4rmoorr napisał(a):

            > To samo jej pisałem .Ale Ta ostatnio bardzo zagubiona

            Nie wydaje mi się, nie wiem dlaczego odniosłeś takie wrażenie i dlaczego oceniasz, czy ktoś jest "zagubiony", czy nie. Wcale o tym nie mówimy, tylko wymieniamy się poglądami. Dziwne to dla mnie. Bardzo lubisz oceniać ludzi, wyciągasz pochopne wnioski, emocjonujesz się. Może to nie jest temat na ten wątek, przejdę na Psychologię, tam zdaje się coś na ten temat pisałeś o sobie samym.
            • n4rmoorr Re: Gomora 30.11.21, 15:09
              Dobrze . Nie jest to rozprawa o Ta .I bardzo ją lubię .Ty to zawsze zagubiona na tych forach .Nie tylko na religii . Wrzucę Ci dwa linki drugi pod wpływem emocji .Ten drugi autorka sama wyrzuciła .Nie jestem święty ,gorzej szatan.Ale moje serce nie jest z kamienia .Miłego czytania .forum.gazeta.pl/forum/w,567,172753391,172753391,Stalking_.html i forum.gazeta.pl/forum/w,396,172742513,172742513,Stalking.html dla mnie się liczy ,że Pocoo widzę na tym forum.
        • ta Re: Gomora 30.11.21, 17:57
          wawrzanka napisała:

          > Z tego płynie prosty wniosek, że agnostyk to nie jest osoba "niezdecydowana" cz
          > y jest Bóg, czy go nie ma. To jest racjonalista, który nie paple na prawo i lew
          > o czegoś, czego nie można stwierdzić na sto procent. Stara się poznać życie zar
          > ówno zmysłami, jak i sercem. To drugie jest trudniejsze i nie prowadzi do nauko
          > wych wniosków. Daje jednak możliwość doświadczania życia w pełni.

          Ależ nie ma między nami sporu. Uważam tylko, że i agnostyk i ateista należą do większego i tego samego zbioru bezwyznaniowców. Zarówno jeden, jak i drugi może podać to określenie wścibskim, bez ujawniana swoich intymnych relacji z tym tematem. Co do podanej przez ciebie definicji agnostyka powyżej zgadza się ona z moim światopoglądem, określiłam się już tutaj jako agnostyk.

          Za Wiki wypowiedź prof.Hartmana:
          „ Według filozofa Jana Hartmana agnostycyzm można opisać następująco[6]: Agnostycyzm to postawa uczciwości intelektualnej. Agnostyk mówi tak: gdyby Bóg istniał, oczekiwałby, że będę agnostykiem, bo naprawdę nie wiem. Jest pychą udawać, że się wie coś, czego się nie wie.”

          Nie użyłabym tak mocnych słów jak pan profesor, nie szafowałabym „ uczciwością” „ pychą” i „ udawaniem”, ponieważ każdy może dochodzić do różnych wniosków, błądzić i szukać swojej drogi. Mało tego uważam, że pan profesor popełnił grzech pychy sądząc, ze wie, czego oczekiwałby Bóg, gdyby istniał…

          Zakładam, że na tej drodze, wobec siebie każdy jest uczciwy i nie kieruje się pychą. Szuka, bo ma rozum i wolną wolę i szuka szczerze. Zdarza się, że jest jak tramwaj, patrz sygnaturka :), ale także ma do tego prawo i z pychą to nie ma nic wspólnego.
          • n4rmoorr Re: Gomora 30.11.21, 19:26
            W Polsce resztki ludzi uczciwych, to można znaleźć już tylko na zapadłych wsiach.
            Wykształciuchy, to dno ludzkiego upadku, które znajduje się poniżej zwierząt, bo zwierzęta mają instynkt i według niego żyją, a ludzie nie mają ograniczenia instynktem, więc staczają się do samego piekła.
            Piekło - zło w stanie doskonałym.
          • n4rmoorr Przecież ty jesteś chora 01.12.21, 00:38
            ta napisała:

            > wawrzanka napisała:
            >

            >
            > Nie użyłabym tak mocnych słów jak pan profesor, nie szafowałabym „ uczciwością”
            > „ pychą” i „ udawaniem”, ponieważ każdy może dochodzić do różnych wniosków, bł
            > ądzić i szukać swojej drogi. Mało tego uważam, że pan profesor popełnił grzech
            > pychy sądząc, ze wie, czego oczekiwałby Bóg, gdyby istniał…
            >
            > Zakładam, że na tej drodze, wobec siebie każdy jest uczciwy i nie kieruje się p
            > ychą. Szuka, bo ma rozum i wolną wolę i szuka szczerze. Zdarza się, że jest jak
            > tramwaj, patrz sygnaturka :), ale także ma do tego prawo i z pychą to nie ma n
            > ic wspólnego.
            Ty jesteś tą stalkingerką .Ty mnie śledziesz od rana do wieczora.Jesteś na wszystkich forach ,gdzie ja jestem .To pod twoim wplywem Hana napisała te głupoty ,a później je wyrzuciła .Na ematce Anna pisała że jesteś chora i to ty niszczysz facetów . Kobiety na psychologii i na ematce cię wyśmiały.Tu za mną nawet wskoczyłaś i wzięłaś sobie za cel mnie .Zacznij żyć swoim życiem nie moim.Nie możesz zboleć ,że mnie kobiety tolerują .Nawet ty i ten nędzarz feelek próbujecie mnie przed Pocco ośmieszyć .Choć ja walczę i nigdy nie ukrywałem ,że dla mnie ona wiele znaczy.Różni za mną latali ,ale takiej osoby,która tyle czasu poświęca dla mnie to się nie spodziewałam .

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka