Dodaj do ulubionych

Apostazja- czyli wyjście z kościoła

12.02.08, 20:00
Nie jestem katoliczką, ponieważ nie wierzę w żadnego boga, zmartwychwstanie
ani w życie wieczne. Zostałam ochrzczona, bo nie miałam na to żadnego wpływu.
Od dziecka wpajano mi naukę kościoła i dopóki sama nie zaczęłam myśleć i
zadawać pytań, wierzyłam we wszystko co mi mówili w szkole i w domu na temat
"mojej" religii. Nie wierzę w to, że Ziemia ma sześć tysięcy lat, że papież
jest nieomylny, że zjadając ciasto z mąki i wody pójdę do nieba, że moje
doczesne życie jest nic niewarte w porównaniu z tym co będzie po śmierci ani w
wiele innych bujd, które głosi kościół.
Długo dorastałam do tej decyzji... Żyłam w strachu, bo choć wiedziałam, że
zamiast w boga równie dobrze można wierzyć w krasnoludki, odchodząc od
kościoła sprawię przykrość rodzinie, narażę się na krzywe spojrzenia sąsiadów
itd... Ale wreszcie czuję się wolna!!! Nie mam już nic wspólnego z klerem, z
tą ciemnotą, hipokryzją! Mogę mieszkać z chłopakiem bez ślubu, mogę uprawiać z
nim seks, mogę nie chodzić w niedzielę do kościoła, mogę urodzić dziecko z
probówki... Wiem, wiem- katolicy też tak żyją, też tak robią. Choć nie wolno
im, choć wierzą w boga, choć on im na to nie pozwala!!! I właśnie od tej
hipokryzji i od irracjonalnego strachu przed potępieniem zdołałam się uwolnić.
Jestem WOLNA! Aha i nie zaliczam się już do grona 95% katolików w Polsce, w
przeciwieństwie do innych moich znajomych ateistów, którzy z kościoła się nie
wypisali. Ale oni też już niedługo będą fałszować kościelne statystyki.
Obserwuj wątek
    • piwi77 Re: Apostazja- czyli wyjście z kościoła 12.02.08, 20:15
      Gratuluję!
    • astrotaurus Re: Apostazja- czyli wyjście z kościoła 12.02.08, 20:57
      Witaj w domu! :D
      • ale-xb Re: Apostazja- czyli wyjście z kościoła 13.02.08, 16:06
        Wypisałem się z kościoła przed 20 laty,nie dlatego,że byłem naraz
        nie wierzący w Boga,wręcz przeciwnie zaczełem wierzyć,tylko nie
        wierzę więcej w tą,ani inną religie, a już zupełnie nie podoba mi
        się sposób działania kościoła.Nie chciałem mieć wiącej udziału w
        tym zakłamaniu i moralnej obłudzie.Jestem przeciwny nachalnej
        indokrynacji od dzieciństwa i manipulowaniu innych ludzi,całej
        uzurpacji w imie Boga,gdzie chodzi tylko o ich znaczenie i
        władze.Powiedziałem dosyć i nigdy tago nie pożałowałem.
    • paladyn1983 Kolejna wyzwolona 15.02.08, 20:58
      He he... zobaczymy jak ocenisz tę "wolność" 5 minut przed śmiercią :)
      • kolter_hugh Re: Kolejna wyzwolona 15.02.08, 21:03
        paladyn1983 napisał:

        > He he... zobaczymy jak ocenisz tę "wolność" 5 minut przed śmiercią :)

        Na pewno ,,zaśnie " bez strachu ze pójdzie do katolickiego piekła !!
        • paladyn1983 Wygodnicki 15.02.08, 21:28
          No tak. Zapomniałem, iż protestanci wierzą, że w zasadzie nic nie trzeba robić,
          a niebo nam się po prostu należy. To bardzo optymistyczna wizja, ale przemyśl
          sprawę nim będzie za późno.
          • kolter_hugh Re: Wygodnicki 15.02.08, 21:53
            paladyn1983 napisał:

            > No tak. Zapomniałem, iż protestanci wierzą, że w zasadzie nic nie trzeba robić,
            > a niebo nam się po prostu należy. To bardzo optymistyczna wizja, ale przemyśl
            > sprawę nim będzie za późno.


            Na co będzie za póżno ??
            • utreya Re: Wygodnicki 16.02.08, 21:27
              > Na co będzie za póżno ??

              Żeby zmienić zdanie, nie?
              • kolter_hugh Re: Wygodnicki 17.02.08, 13:26
                utreya napisał:

                > > Na co będzie za póżno ??
                >
                > Żeby zmienić zdanie, nie?

                Żeby zmienić zdanie i znów w to moralne katolickie szambo się wepchać ??
                • utreya Re: Wygodnicki 18.02.08, 01:24
                  Nadal masz szambo zamiast argumentów?
                  • kolter_hugh Re: Wygodnicki 18.02.08, 13:38
                    utreya napisał:

                    > Nadal masz szambo zamiast argumentów?

                    He he tego was w waszym kościółku uczą ::)))
                    • utreya Re: Wygodnicki 19.02.08, 02:36
                      > He he tego was w waszym kościółku uczą ::)))

                      Nie, no co Ty. Uczą palić :)
    • utreya Re: Apostazja- czyli wyjście z kościoła 15.02.08, 22:27
      Mogę mieszkać z chłopakiem bez ślubu, mogę uprawiać z nim seks, mogę nie chodzić
      w niedzielę do kościoła, mogę urodzić dziecko z probówki... Wiem, wiem- katolicy
      też tak żyją, też tak robią. Choć nie wolno
      im,

      Ależ wolno. Tak jak tobie. I tak tobie wolno wyprzeć się wiary.
      Wszystko wolno, po co te emocje...


      Ale nie wszystko przynosi korzyść

      • kolter_hugh Re: Apostazja- czyli wyjście z kościoła 16.02.08, 10:24
        utreya napisał:

        > Mogę mieszkać z chłopakiem bez ślubu, mogę uprawiać z nim seks, mogę nie chodzi
        > ć
        > w niedzielę do kościoła, mogę urodzić dziecko z probówki... Wiem, wiem- katolic
        > y
        > też tak żyją, też tak robią. Choć nie wolno
        > im,
        >
        > Ależ wolno. Tak jak tobie. I tak tobie wolno wyprzeć się wiary.
        > Wszystko wolno, po co te emocje...

        > Ale nie wszystko przynosi korzyść

        Fakt tak jak na przykład życie z księdzem w konkubinacie !! ::)))
        • gob1 Re: Apostazja- czyli wyjście z kościoła 16.02.08, 21:06
          riank, mam pytanie,czy dokonałaś aktu apostazji?, a może nie masz odwagi, wiele
          osób narzeka na kościół katolicki, twierdzą,że nie wierzą, ale mało kto ma
          odwage zrobić to oficjalnie, a może dlatego, że myślą tak: pogrzeszę sobie,
          wyszaleję się, obśmieje księży, a później za jakiś czas stanę się przykładnym
          katolikiem, bo prędzej czy później człowiek odczuwa pustkę,twierdzi, że nie
          wierzy ale zostawia sobie jakąś furtkę na wypadek gdyby, w myśl przysłowia :
          jak trwoga to do Boga
          • jotkajot49 Re: Apostazja- czyli wyjście z kościoła 17.02.08, 01:45
            >...czy dokonałaś aktu apostazji?, a może nie masz odwagi, wiele
            > osób narzeka na kościół katolicki, twierdzą,że nie wierzą, ale
            >mało kto ma odwage zrobić to oficjalnie,...<

            Dokonanie apostazji oznaczałoby, że przywiazuję jakąś wagę do tego
            pokropku, jakiego bez mojej wiedzy i zgody dokonano na niczego
            nieświadomym niemowlęciu. Nie zapisywałem się do tej organizacji,
            i nie zamierzam spełniać wymagań kk związanych z wypisywaniem się
            z niej (dziwie sie, że dotychczas nie wpadli na pomysł pobierania
            stosownej opłaty za "odchrzczenie") Ponieważ poza funkcjonariuszami
            kk nikt nie ma dostępu do akt parafialnych, pojedyńcze wystąpienia
            z kościoła przechodzą niezauważenie. Znaczenie mogą mieć tylko
            apostazje osób znanych. Sprawę radykalnie rozwiązałby podatek
            kościelny, nie płacisz składek - automatycznie wygasa twoje
            członkowstwo w tej organizacji.

            >...pogrzeszę sobie, wyszaleję się, obśmieje księży, a później za
            >jakiś czas stanę się przykładnym katolikiem,...<

            Przecież to zgodne z twierdzeniem Waszego guru , że "większa jest
            radość z jednego nawróconego ,niż z dziesięciu sprawiedliwych" ;-)

            • gob1 Re: Apostazja- czyli wyjście z kościoła 17.02.08, 10:50
              gdyby odnotowano wszystkie oficjalne wystąpienia z kościoła, zmieniłyby się
              statystyki, ciekawa jestem jaki prawdziwy procent katolików byłby w Polsce,
              czytałam o przypadku małżeństwa polskiego w Niemczech, które zrezygnowało z
              płacenia podatku na kościół,od razu uznano ich za apostatów i wysłano nawet
              notkę do ich parafii w Polsce, gdyby u nas był taki podatek , zapewne liczba
              katolików bardzo by zmalała, dlaczego pieniądze mają decydowac o tym czy się
              wierzy czy nie,dlaczego na pogrzebach ksiądz pięknie mówi o zmarłym ,który dawał
              wysokie datki na kościół, a o biednym nie wspomni nic.Lepiej może by było gdyby
              zostawić sprawę chrztu i wyboru wiary do czasu kiedy człowiek sam mógłby o tym
              zadecydować ale tak jest przyjęte, że dzieci wychowywane są w wierze rodziców.
              Sama mam coraz więcej wątpliwości w kogo wierzę i jak wierzę.
    • kotek_futerek Re: Apostazja- czyli wyjście z kościoła 17.02.08, 11:49
      "dopóki sama nie zaczęłam myśleć"

      No własnie to z tym myśleniem to bywa różnie.

      "że zjadając ciasto z mąki i wody"

      Ciało Chrystusa.

      "że moje doczesne życie jest nic niewarte "

      Twoje doczesne życie to świadectwo które każdy pokaże Panu Bogu po śmierci. Jest
      więc warte i to wiele. Niewiem skąd takie bzdury, że nic nie warte, choć Rianka
      po tym co piszesz to jesteś na dobrej drodze aby tak było.

      "Wiem, wiem- katolicy też tak żyją, też tak robią"

      Generalizujesz, bardzo, bardzo.

      "i od irracjonalnego strachu przed potępieniem zdołałam się uwolnić"

      No to w końcu wierzysz, czy nie wierzysz?

      "Ale oni też już niedługo będą fałszować kościelne statystyki"

      Jak już to "przestaną fałszować".


      No i czas na komentarz!
      Jeżeli kiedyś zrozumiesz swój błąd to nie bój sie wrócić na łono kościoła.
      Narazie jesteś niestety umarła. To nie jest żadna wolność tylko bujda branda.
      Przed Panem Bogiem ucieczki nie ma.
      Pozdrawiam.
      • kolter_hugh Re: Apostazja- czyli wyjście z kościoła 17.02.08, 13:14
        kotek_futerek napisał:

        > "że zjadając ciasto z mąki i wody"
        >
        > Ciało Chrystusa.

        Czyli co ?? jesteście kanibalami !!!


        > "Ale oni też już niedługo będą fałszować kościelne statystyki"
        >
        > Jak już to "przestaną fałszować".

        Nie zmienia to faktu ze robić to będą


        > No i czas na komentarz!
        > Jeżeli kiedyś zrozumiesz swój błąd to nie bój sie wrócić na łono kościoła.
        > Narazie jesteś niestety umarła. To nie jest żadna wolność tylko bujda branda.
        > Przed Panem Bogiem ucieczki nie ma.

        Może lepiej ty posłuchaj , nie zaś wciągasz ponownie do babilonu ludzi !!

        Obj 18,4

        I usłyszałem inny głos z nieba, mówiący: „Wyjdźcie z niej, mój ludu, jeżeli nie
        chcecie mieć z nią udziału w jej grzechach i jeżeli nie chcecie otrzymać części
        jej plag

        Obj. 18:21
        „Pewien silny anioł podniósł kamień podobny do wielkiego kamienia młyńskiego
        i rzucił go w morze, mówiąc: ‚Tak Babilon, wielka metropolia, zostanie
        z rozmachem zrzucona i już nigdy nie będzie
        znaleziona’”.

        Łuk. 21:36:
        „Czuwajcie więc, cały czas błagając, żebyście zdołali ujść tego wszystkiego, co
        ma nastąpić, i stanąć przed Synem Człowieczym”.
        • kotek_futerek Re: Apostazja- czyli wyjście z kościoła 17.02.08, 14:40
          Do kolter_hugh

          "Czyli co ?? jesteście kanibalami !!!"

          Ciężki dowcip tu macie.

          "Nie zmienia to faktu ze robić to będą"

          No cóż, wyobraź sobie, że nie mam im tego za złe. :)

          "> Może lepiej ty posłuchaj , nie zaś wciągasz ponownie do babilonu ludzi !!
          <cytat>
          <cytat>
          <cytat>"

          Wciągam do "Babilonu"? Raczej namawiam do powrotu do Boga gdyby kiedyś
          zrozumiała swój błąd. Z logicznego punktu widzenia, bez wiary w Pana Boga to
          raczej na zbawienie nie można liczyć. Natomiast ciężko przyjmować sakramenty bez
          udziału w tym KK.


          Do rkcb


          "Myślenie to podstawa - wierzący nie myślą, oni wierzą. Wiara wyklucza myślenie."

          Rzeczywiscie wiara wymaga przyjęcia pewnych dogmatów ale nie wyklucza myślenia,
          rozwoju, kształcenia talentów. Inaczej, jest to klepanie ślepo cytatów z Pisma
          Świętego bez większej refleksji. Tak jak to naprzykład czyni kolter.

          "To jest kwestia wyłącznie twojej wiary i niczego więcej. Myślący ludzie wiedzą,
          że nie ma na to żadnych dowodów."

          Rozumiem, że tylko niedowiarki mają monopol na "myślenie".

          Wypracowanka nie czytałem, niechciało mi się.


          Do piwi77

          Nie bój sie. :)
          • kolter_hugh Re: Apostazja- czyli wyjście z kościoła 17.02.08, 15:12
            kotek_futerek napisał:

            > Do kolter_hugh
            >
            > "Czyli co ?? jesteście kanibalami !!!"
            >
            > Ciężki dowcip tu macie.

            MYYYYYY !!!prawdziwe nie rób jaj to wy wierzycie ze hostia to ciało Jezusa !!

            pl.wikipedia.org/wiki/Transsubstancjacja
            > "Nie zmienia to faktu ze robić to będą"
            >
            > No cóż, wyobraź sobie, że nie mam im tego za złe. :)

            fakt wszystko co służy waszej sprawie jest wam miłe ,tylko co Bóg na to ??


            Wciągam do "Babilonu"? Raczej namawiam do powrotu do Boga gdyby kiedyś
            > zrozumiała swój błąd. Z logicznego punktu widzenia, bez wiary w Pana Boga to
            > raczej na zbawienie nie można liczyć. Natomiast ciężko przyjmować sakramenty be
            > z
            > udziału w tym KK.

            Do jakiego Boga czy to ten sam bóg który kazał wam uczynić sobie inkwizycję ??

            > Rzeczywiscie wiara wymaga przyjęcia pewnych dogmatów ale nie wyklucza myślenia,
            > rozwoju, kształcenia talentów. Inaczej, jest to klepanie ślepo cytatów z Pisma
            > Świętego bez większej refleksji. Tak jak to naprzykład czyni kolter.

            Chcesz spróbować kto jet lepszy w te klocki , analfabeto biblijny ???? Ja choć
            znam i rozumem biblie ty tylko może znasz kilka wersetów ale i tak ich nie
            rozumiesz!!

            > Rozumiem, że tylko niedowiarki mają monopol na "myślenie".

            Raczej twój KrK też wolał ,żebyście za dużo nie myśleli , kiedy zakazywał wam
            czytać biblie
            • kotek_futerek Re: Apostazja- czyli wyjście z kościoła 18.02.08, 09:37
              "> MYYYYYY !!!prawdziwe nie rób jaj to wy wierzycie ze hostia to ciało Jezusa !!"

              No więc jesteście w grubym błędzie przyjacielu. :D

              "fakt wszystko co służy waszej sprawie jest wam miłe ,tylko co Bóg na to ??"

              No specjalnie chyba go to nie martwi.

              "> Chcesz spróbować kto jet lepszy w te klocki , analfabeto biblijny ???? Ja choć
              > znam i rozumem biblie ty tylko może znasz kilka wersetów ale i tak ich nie
              > rozumiesz!!"

              Ktoś tu chyba się zdenerwował. Czyżbym trafił w CZUŁY PUNKT? :D
              Właśnie widze, jak rozumiesz Biblie. Rzucasz cytaty bez specjalnego związku i
              "może" podpasuje. Pomyliłem się piszac bez większej, u ciebie wogóle nie ma
              refleksji.

              "> Do jakiego Boga czy to ten sam bóg który kazał wam uczynić sobie inkwizycję ??"

              Mógłbyś powiedzieć gdzież to pisze, że sam Bóg szeptał Innocentemu III do ucha
              aby stworzył inkwizycje? Bo ja sobie nie przypominam takich "faktów historycznych".

              I powiedz cóż ta inkwizycja złego uczyniła,

              www.historycy.org/index.php?showtopic=16416
              skopiuj do wyszukiwarki i poczytaj sobie. Oczywiście mozesz powiedzieć, że łżą
              ale zobaczmy, moze cos z tego wyniknie, są tam ludzie o różnych poglądach i może
              mało postów ale troche treści i w miare z sensem. (pierwsze dwa mozesz ominąć bo
              to są wycinki z gazety)

              "> Raczej twój KrK też wolał ,żebyście za dużo nie myśleli , kiedy zakazywał wam
              > czytać biblie "

              Zdarzyło się tak chyba tylko raz i obawiam się, że wynikało to tylko z tego, że
              pojawiły się w obiegu "egzemplarze Pisma Świętego" o zmienionej treści i chwile
              to trwało nim się to "opanowało". Potem już było dobrze i kościół wszystko
              ogarnął. Więc to nie było do końca tak jak kolega myśli.

              Pozdrawiam.
              • kolter_hugh Re: Apostazja- czyli wyjście z kościoła 18.02.08, 13:49
                kotek_futerek napisał:
                > No więc jesteście w grubym błędzie przyjacielu. :D

                Czyli co ,zaprzeczasz nauce Krk ??

                > No specjalnie chyba go to nie martwi.

                No wiesz sprzedawanie odpustów , krwawe wojny krzyżowe , chyba nawet bardzo go
                martwią !!

                > Ktoś tu chyba się zdenerwował. Czyżbym trafił w CZUŁY PUNKT? :D
                > Właśnie widze, jak rozumiesz Biblie. Rzucasz cytaty bez specjalnego związku i
                > "może" podpasuje. Pomyliłem się piszac bez większej, u ciebie wogóle nie ma
                > refleksji.

                Myślę że do butów mi ze znajomością pisma świętego nie sięgasz!! o jakiej
                refleksji mówisz ??masz na myśli kontemplację przed jakimś obrazkiem ???

                > I powiedz cóż ta inkwizycja złego uczyniła,

                Mi nie ,ale milionom niewinnych zbyt wiele

                > skopiuj do wyszukiwarki i poczytaj sobie. Oczywiście mozesz powiedzieć, że łżą
                > ale zobaczmy, moze cos z tego wyniknie, są tam ludzie o różnych poglądach i moż
                > e
                > mało postów ale troche treści i w miare z sensem. (pierwsze dwa mozesz ominąć b
                > o
                > to są wycinki z gazety)

                Dzięki zobaczyłem na wstępie nazwisko pisarza science fiction ziemkiewicza i już
                wiem ze prawdy tam sie nie dowiem !!

                > Zdarzyło się tak chyba tylko raz i obawiam się, że wynikało to tylko z tego, że
                > pojawiły się w obiegu "egzemplarze Pisma Świętego" o zmienionej treści i chwile
                > to trwało nim się to "opanowało". Potem już było dobrze i kościół wszystko
                > ogarnął. Więc to nie było do końca tak jak kolega myśli.

                Po prostu pojawiły sie egzemplarze nad którym nie miał możliwości zapanować
                katolicki cenzor, a to was najbardziej bolało utrata kontroli na jelonkami !!!
                • kotek_futerek Re: Apostazja- czyli wyjście z kościoła 19.02.08, 15:05
                  Czyli co ,zaprzeczasz nauce Krk ??

                  Hola hola koleżko, chyba się zagalopowaliście. Przeczytaj jeszcze raz ten
                  wycinek wymiany zdań. I zrozumiesz, że wszystko jest ok. :)

                  "No wiesz sprzedawanie odpustów , krwawe wojny krzyżowe , chyba nawet bardzo go
                  > martwią !!"

                  Raczej wątpie. Szczególnie, że i fakty sa inne. Akurat nie wiem jak było z
                  odpustami więc przychylam sie narazie do tego, że to było złe w kościele ale już
                  wojny krzyżowe o Jerozolime to był odpór arabów którzy napierali zajmójąc
                  kolejne ziemie chrześcijan. Co więcej właściwie to wyprawy krzyżowe sprowokował
                  Aleksy Kommen gdy poprosił Urbana II o pomoc. Papież po odpowiedział pozytywnie
                  i się zaczęło. Ogólnie juzdawno o tym czytałem i też nie mam wszystkiego tak
                  krystalicznego w głowie rozeznania ale jeżeli chcesz naprawde coś się dowiedzieć
                  to polecam Stevena Runcimana "Dzieje Wypraw Krzyżowych" trzy tomy.

                  Wydaje mi się, że gorsze, rzeczy widział. Co jak co ale KK nie jest taki zły,
                  choć komuna mocno mu zaszkodziła.


                  "Myślę że do butów mi ze znajomością pisma świętego nie sięgasz!! o jakiej
                  > refleksji mówisz ??masz na myśli kontemplację przed jakimś obrazkiem ???"

                  Mówie człowieku o tym, aby poza wyklepaniem na oślep cytatów powiedzieć co się
                  przeń rozumie.

                  "> Mi nie ,ale milionom niewinnych zbyt wiele "

                  Jakies fakty?

                  "
                  > Dzięki zobaczyłem na wstępie nazwisko pisarza science fiction ziemkiewicza i
                  już wiem ze prawdy tam sie nie dowiem !!"

                  Ziemkiewicz to nie tylko pisarz SF ale także publicysta Rzeczpospolitej.
                  Czyżbyśuważał, że ktoś kto pisze SF nie ma prawa wypowiadać się już w innych
                  tematach? No i ja napisałem, poczytaj sobie rozmowe forumowiczów, pierwsze dwa
                  posty to artykół Ziemkiewicza i kogoś tam z kim polemizował, potem jest dyskusja
                  osób bardziej w temacie. Niewiem skad takie zamykanie ise na wszelaką wiedze.
                  Wkońcu jeżeli znasz się na tym to nędziesz wiedział gdzie padło kłamstwo. No bo
                  rozumiem, że wiesz lepiej.


                  "> Po prostu pojawiły sie egzemplarze nad którym nie miał możliwości zapanować
                  > katolicki cenzor, a to was najbardziej bolało utrata kontroli na jelonkami !!!"

                  Jaki cenzor. Człowieku w takim razie pokaż mi cytaty z pisma świetego któe
                  zostały sfałszowane przez KK.
                  • kolter_hugh Re: Apostazja- czyli wyjście z kościoła 19.02.08, 15:57
                    kotek_futerek napisał:
                    > Raczej wątpie. Szczególnie, że i fakty sa inne. Akurat nie wiem jak było z
                    > odpustami więc przychylam sie narazie do tego, że to było złe w kościele ale ju
                    > ż
                    > wojny krzyżowe o Jerozolime to był odpór arabów którzy napierali zajmójąc
                    > kolejne ziemie chrześcijan. Co więcej właściwie to wyprawy krzyżowe sprowokował
                    > Aleksy Kommen gdy poprosił Urbana II o pomoc. Papież po odpowiedział pozytywnie
                    > i się zaczęło. Ogólnie juzdawno o tym czytałem i też nie mam wszystkiego tak
                    > krystalicznego w głowie rozeznania ale jeżeli chcesz naprawde coś się dowiedzie
                    > ć
                    > to polecam Stevena Runcimana "Dzieje Wypraw Krzyżowych" trzy tomy.
                    >
                    > Wydaje mi się, że gorsze, rzeczy widział. Co jak co ale KK nie jest taki zły,
                    > choć komuna mocno mu zaszkodziła.

                    Widać ten wasz urban II nigdy nie słyszał słów Jezusa zapisanych w ew Mat 26,52
                    Wtedy Jezus rzekł do niego: «Schowaj miecz swój do pochwy, bo wszyscy, którzy
                    za miecz chwytają, od miecza giną.

                    Do tematu wojen krzyżowych zresztą wrócę !

                    > Mówie człowieku o tym, aby poza wyklepaniem na oślep cytatów powiedzieć co się
                    > przeń rozumie.

                    Ślepe patrzenie to domena katolików ,ja znam i rozumiem biblie czego nie można
                    mówić o katolikach , zresztą kiedy podany przeze mnie werset biblijny nie
                    pasował do tematu rozmowy ??? czyli był wklepywany na oślep??? no wskaz mi taki !!!

                    > Ziemkiewicz to nie tylko pisarz SF ale także publicysta Rzeczpospolitej.
                    > Czyżbyśuważał, że ktoś kto pisze SF nie ma prawa wypowiadać się już w innych
                    > tematach? No i ja napisałem, poczytaj sobie rozmowe forumowiczów, pierwsze dwa
                    > posty to artykół Ziemkiewicza i kogoś tam z kim polemizował, potem jest dyskusj

                    Przez kilka lat ,sporo czytałem ziemkiewicza ,stad moja niewiara w jego
                    obiektywizm bo za dużo w jego tekstach miłości do watykanu

                    > Jaki cenzor. Człowieku w takim razie pokaż mi cytaty z pisma świetego któe
                    > zostały sfałszowane przez KK.

                    na poczekaniu masz jeden
                    1 jana 5,7.sam KrK w przypisce do tego wersetu przyznaje ze niema go w
                    najwcześniejszych tekstach biblii
                    • kotek_futerek Re: Apostazja- czyli wyjście z kościoła 21.02.08, 21:21
                      kolter_hugh napisał:

                      > Widać ten wasz urban II nigdy nie słyszał słów Jezusa zapisanych w ew Mat 26,52
                      > Wtedy Jezus rzekł do niego: «Schowaj miecz swój do pochwy, bo wszyscy, którzy
                      za miecz chwytają, od miecza giną.

                      Wida arabowie te tego nie czytali, skoro pierwsi ten miecz wyjęli. Co tylko
                      potwierdza słowa Jezusa. :D


                      > Ślepe patrzenie to domena katolików ,ja znam i rozumiem biblie czego nie można
                      > mówić o katolikach , zresztą kiedy podany przeze mnie werset biblijny nie
                      > pasował do tematu rozmowy ??? czyli był wklepywany na oślep??? no wskaz mi taki

                      Ten z kołem młyńskim nie pasował. Równie dobrze można go urzyć do mowy o
                      rozpadzie ZSRR lub upadku Rzymu.



                      > Przez kilka lat ,sporo czytałem ziemkiewicza ,stad moja niewiara w jego
                      > obiektywizm bo za dużo w jego tekstach miłości do watykanu

                      Ah no tak, wszystko się wyjaśniło. Co z tego, że w poadnym linku byłą rozmowa
                      historyków. Liczy się fakt,że w Ziemkiewiczu jest zbyt wiele miłości... ehh. No
                      dobra, co ja będe się kłócił.


                      > na poczekaniu masz jeden
                      > 1 jana 5,7.sam KrK w przypisce do tego wersetu przyznaje ze niema go w
                      > najwcześniejszych tekstach biblii

                      No to zacytuj go. A ja ci powiem, czy mam go w swoim Piśmie Świętym.
                      • kolter_hugh Re: Apostazja- czyli wyjście z kościoła 21.02.08, 21:40
                        kotek_futerek napisał:
                        > Wida arabowie te tego nie czytali, skoro pierwsi ten miecz wyjęli. Co tylko
                        > potwierdza słowa Jezusa. :

                        Jakoś nie widzę żeby na tych ziemiach(jerozolima) żyli w większości
                        chrześcijanie ,wiec co potwierdza słowa Jezusa??

                        > Ten z kołem młyńskim nie pasował. Równie dobrze można go urzyć do mowy o
                        > rozpadzie ZSRR lub upadku Rzymu.

                        Trafiłeś! ten werset z kołem młyńskim mówi o upadku rzymu papieskiego ::))))

                        > Ah no tak, wszystko się wyjaśniło. Co z tego, że w poadnym linku byłą rozmowa
                        > historyków. Liczy się fakt,że w Ziemkiewiczu jest zbyt wiele miłości... ehh. No
                        > dobra, co ja będe się kłócił.

                        To tak jak w naszej dyskusji ty tez bronisz swojego kościoła wiec minimalizujesz
                        jego zbrodnie !!

                        > No to zacytuj go. A ja ci powiem, czy mam go w swoim Piśmie Świętym.

                        Masz ,ale poczytaj dopisek z BT dotyczący właśnie jego !!
                      • kolter_hugh Re: Apostazja- czyli wyjście z kościoła 22.02.08, 08:37
                        kotek_futerek napisał:
                        > No to zacytuj go. A ja ci powiem, czy mam go w swoim Piśmie Świętym.

                        twoje pismo (katolickie)tez nie jest do końca takie jak być powinno
                        przykładem ingerencja w jego zawartość w

                        1545-1563 r. - Na Soborze Trydenckim dołączone Tzw ;apokryfy
                        księgi: Tobiasza (Tobita), Judyty, 1 i 2 Machabejska, Mądrości (Mądrość
                        Salomona), Mądrość Syracha (Eklezjastyk), Księga Barucha oraz dodatki do ksiąg
                        Estery i Daniela: pieśń trzech młodzieńców i inne, historia Zuzanny oraz
                        opowiadania o Belu i o wężu (smoku). Nie wiadomo dokładnie, kiedy je spisano,
                        ale chyba nie wcześniej niż w III—II w. p.n.e.
                  • kolter_hugh Re: Apostazja- czyli wyjście z kościoła 19.02.08, 18:38
                    Raczej wątpie. Szczególnie, że i fakty sa inne. Akurat nie wiem jak było z
                    odpustami więc przychylam sie narazie do tego, że to było złe w kościele ale już
                    wojny krzyżowe o Jerozolime to był odpór arabów którzy napierali zajmójąc
                    kolejne ziemie chrześcijan. Co więcej właściwie to wyprawy krzyżowe sprowokował
                    Aleksy Kommen gdy poprosił Urbana II o pomoc. Papież po odpowiedział pozytywnie
                    i się zaczęło. Ogólnie juzdawno o tym czytałem i też nie mam wszystkiego tak
                    krystalicznego w głowie rozeznania ale jeżeli chcesz naprawde coś się dowiedzieć
                    to polecam Stevena Runcimana "Dzieje Wypraw Krzyżowych" trzy tomy.


                    26 listopada 1095 roku papież Urban II (1088–1099) na soborze w Clermont
                    (środkowa Francja), wygłosił do francuskiego rycerstwa takie kazanie: ,,Musicie
                    iść na pomoc swoim braciom na Wschodzie, zagrożonym przez rasę przeklętą,
                    odłączoną od Boga. Święty Grób naszego Pana jest pohańbiony przez ohydę
                    przyniesioną doń przez nieczysty naród. Przypomnijcie sobie, jak wspaniały był
                    Karol Wielki. O, najdzielniejsi z żołnierzy, potomkowie niepokonanych przodków,
                    nie bądźcie gorsi. Wyruszcie w drogę do Grobu Pańskiego, aby odzyskać z rąk
                    niegodziwców tę ziemię i poddać ją naszemu własnemu panowaniu.

                    Było to wyraźne zaproszenie do wojny. Bezdyskusyjny jest bowiem fakt, że owo
                    kazanie Urbana II było przyczyną pierwszej wyprawy krzyżowej, co potwierdzają
                    nawet chrześcijańscy historycy, jak na przykład Michael Walsh (autor biografii
                    Jana Pawła II oraz Ilustrowanej Historii Papieży).
                    Cóż tak rozsierdziło papieża, że zażądał mordowania wyznawców islamu w imię krzyża?
                    Chrześcijański historyk z Antiochii z XI wieku podaje, że kalif al-Hakim
                    postanowił w roku 1003 zburzyć Bazylikę Grobu Pańskiego, pozbyć się wszelkich
                    znaków chrześcijańskich i zniszczyć święte relikwie. Husajn ibn Zahir, wysłannik
                    kalifa, zrobił wszystko ,,żeby zburzyć Grób Pański i usunąć wszelkie jego ślady;
                    większą jego część rozbił i usunął.
                    W pobliżu Grobu Pańskiego istniał klasztor żeński zwany Dayr al-Sari, który
                    również zburzył. Niszczenie go rozpoczęło się [28 września 1009 roku]. Całe jego
                    wyposażenie i dobytek kościoła zostały zabrane, podobnie jak wszystkie
                    przedmioty służące do sprawowania kultu i złote ozdoby".
                    To wszystko prawda, ale nie do końca. Przecież zniszczono też Golgotę – miejsce
                    śmierci Chrystusa – oraz kościół św. Konstantyna. Ale po pierwsze: kalif
                    al-Hakim, którego matka była chrześcijanką, siedem lat po tych faktach zmienił
                    poglądy – zaczął prześladować muzułmanów, a chrześcijanom przywrócił prawa. Poza
                    tym Bazylikę Grobu Pańskiego odbudowano i zezwolono na pielgrzymki z Europy.
                    Urban II miał więc informacje przestarzałe.
                    Po drugie: Jerozolima w czasach tegoż papieża
                    znajdowała się już pod rządami Turków seldżuckich i żadne źródła, łącznie z
                    chrześcijańskimi (z wyjątkiem Wilhelma z Tyru, który wszakże pisał sto lat po
                    tych wydarzeniach), nie podają, że chrześcijanie byli w jakikolwiek sposób
                    prześladowani przez Seldżuków.
                    Faktyczny powód krucjaty był inny. W roku 1071 sułtan turecki Alp Arslan rozbił
                    w Manzikert (Armenia) armię cesarza bizantyńskiego Romana IV Diogenesa, który
                    dostał się do niewoli. Muzułmanie mieli otwartą drogę do terytoriów należących
                    do chrześcijan, jak również do Konstantynopola, a w konsekwencji do tzw. Ziemi
                    Świętej. Cesarz Aleksy I Kommen alarmował, że Turcy po zdobyciu stolicy
                    niechybnie ruszą dalej.
                    I tak doszło do wojny świętej dla obu stron, a w konsekwencji – do siedmiu
                    wypraw krzyżowych. Pierwsza odbyła się w latach 1096–1099, a uczestniczyło w
                    niej przede wszystkim rycerstwo francuskie i włoskie oraz – częściowo –
                    zachodnioniemieckie. Na czele stał Gotfryd de Bouillon, książę Lotaryngii,
                    któremu towarzyszyli jego dwaj bracia: Baldwin i Eustachy, hrabia Tuluzy
                    Rajmund, hrabia Flandrii Robert i inni przedstawiciele zacnych rodów. Ademar,
                    jeden z biskupów południowofrancuskich, był na wyprawie przedstawicielem
                    Kościoła – jako legat papieski

                    Biskup Pizy Daimbert relacjonował papieżowi: Jeśli pragniesz wiedzieć, co stało
                    się z wrogiem, którego znaleźliśmy tutaj, to wiedz, że w Portyku Salomona i w
                    jego Świątyni nasi ludzie brodzili we krwi Saracenów aż po kolana swoich koni. Z
                    kolei autor Gesta Francorum podkreśla chciwość krzyżowców i okradanie
                    podbijanych miast. Nie inaczej więc było w Jerozolimie: Krzyżowcy przebiegali
                    całe miasto w poszukiwaniu złota i srebra, koni i mułów, i domów wypełnionych
                    wszelkim bogactwem... Nasi ludzie wchodzili do domów i brali, co tylko mogli.
                    Każdy, kto pierwszy wszedł do domu, bez względu na jego godność czy tytuł, miał
                    prawo złupić go i było to uznawane przez wszystkich.
                    I nie ma się co dziwić. Rycerze Chrystusa z góry uzyskali od papieża
                    odpuszczenie wszelkich win i rozgrzeszenie, a w wygłoszonym wcześniej apelu
                    papież Urban dał im gwarancję: Posiadłości waszych wrogów staną się wasze. A
                    chętnych do podziału bogactw były rzesze...
                    • kotek_futerek Re: Apostazja- czyli wyjście z kościoła 20.02.08, 23:22
                      Nie mam czasu niestety na inne odpowiedzi (najwcześniej jutro) tylko to dzisiaj
                      dopowiem.

                      "
                      >
                      > 26 listopada 1095 roku papież Urban II (1088–1099) na soborze w Clermont
                      > (środkowa Francja), wygłosił do francuskiego ry......."

                      Oczywiście to jest mi doskonale znane. Tyle, że ja powiedziałem że głównym celem
                      wypraw krzyżowych było odbicie utraconych ziemi z rąk niewiernych, a nie
                      zabijanie wyznawców spod "pół księżyca". Było to na prośbe Aleksego Kommena, a
                      nie dlatego, że zburzono tam jakiś kościół co mogło tylko dolać oliwy do ognia.

                      Z tego c piszesz chrześcijanie niepowinni byli bronic się tylko isć pod miecz.

                      "> Biskup Pizy Daimbert relacjonował papieżowi: Jeśli pragniesz wiedzieć, co stało
                      > się z wrogiem, którego znaleźliśmy tutaj, to wiedz, że w Portyku Salomona i w
                      > jego Świątyni nasi ludzie brodzili we krwi Saracenów aż po kolana swoich koni.
                      > Z"

                      Papież Urban II nie dowiedział się za życia o zdobyciu Jerozolimy. To jeden.

                      Dwa Krzyżowcy zabili rzeczywiście wszystkich, co było w tamtych czasach zgodne z
                      prawem wojennym i nie zmienai faktu że "wstrząsnęla ta rzeź światem islamskim".
                      Jednak przedewszystkim krzyżowcy uczciwie zajęli to miasto, bo po tygodniach
                      ciężkich walk. Natomiast gdy arabowie zdobywali to miasto ludność żydowska
                      otworzyła im bramy i razem z najeźdźcami wymordowali wszystkich chrześcijan.
                      Sprawiedliwości jednak stało sie zadość, zanim wojska krzyżowców podeszły pod
                      Jerozolime wszystkich chrześcijan wypędzono z miasta właśnie z obawy że też
                      otworzą bramy miasta. Tym samym ratując im życie bo krzyżowcy nie pytali kto
                      chrześcijanin a kto nie gdy plądrowali miasta. :)

                      NO to w sumie tyle. O tych wszystkich przywódcach to ja wiem nie musisz mi pisać
                      o nich.

                      Ogólnie piękna to rzecz ta wyprawa. Jest się czym pochwalić zawsze. :D Piękną
                      zaprawdę my katolicy mamy historię. :)
                      • kolter_hugh Re: Apostazja- czyli wyjście z kościoła 21.02.08, 13:04
                        kotek_futerek napisał:

                        >
                        > Ogólnie piękna to rzecz ta wyprawa. Jest się czym pochwalić zawsze. :D Piękną
                        > zaprawdę my katolicy mamy historię. :)


                        Masz racje historię macie przecudną miliony trupów w imieniu obrony interesów
                        papiestwa!!,ale może nie nazywaj już siebie wyznawcą Jezusa , bo jakoś nie
                        pamiętam aby on zalecał przemoc jakąkolwiek !!!
                        • kotek_futerek Re: Apostazja- czyli wyjście z kościoła 21.02.08, 21:04
                          > Masz racje historię macie przecudną miliony trupów w imieniu obrony interesów
                          > papiestwa!!,ale może nie nazywaj już siebie wyznawcą Jezusa , bo jakoś nie
                          > pamiętam aby on zalecał przemoc jakąkolwiek !!!

                          Nie kolego nie miliony.
                          Miliony to komunizm, a komunizm to już jest czysty ateizm. :) Oczywiście
                          katolicy też tam swoje przewinienia maja ale już mowa o milionach zabitych to
                          łgarstwo niestety.
                          • kolter_hugh Re: Apostazja- czyli wyjście z kościoła 21.02.08, 21:22
                            kotek_futerek napisał:

                            > Nie kolego nie miliony.
                            > Miliony to komunizm, a komunizm to już jest czysty ateizm. :) Oczywiście
                            > katolicy też tam swoje przewinienia maja ale już mowa o milionach zabitych to
                            > łgarstwo niestety.


                            Jeden przykład niecałe 6 lat z 1700 letniej historii kościoła !! 1939-45 około
                            50 milionów ofiar , wojna wywołana przez wychowanego w katolicyzmie Adolfa H, w
                            niemczech mieszkało wtedy ponad 20 milionów katolików którzy czynie wspierali
                            swojego wodza więc ilu oni zabili dla hitlera ludzi milion , piec milionów ,
                            dziesięć ??? czy to nie są miliony zabite przez katolików z cichym pozwoleniem
                            rzymskiego papieża przez historyków nazwanego papieżem hitlera !!!
          • ariel4ever Re: Apostazja- czyli wyjście z kościoła 17.02.08, 15:14

            > Rzeczywiscie wiara wymaga przyjęcia pewnych dogmatów ale nie
            wyklucza myślenia,

            gdzie jest to w bibli napisane, ze wiara wymaga przyjecia dogmatow ?

            > rozwoju, kształcenia talentów. Inaczej, jest to klepanie ślepo
            cytatów z Pisma
            > Świętego bez większej refleksji. Tak jak to naprzykład czyni
            kolter.

            czyli, jednym slowem: dla koltera byloby lepiej klepac "ojcze
            nasz", "zdrowas mario" i rozaniec jak w transie ? to swiadczy
            o "wiekszej releksji" ????
            • kolter_hugh Re: Apostazja- czyli wyjście z kościoła 17.02.08, 15:20
              ariel4ever napisała:

              >
              > > Rzeczywiscie wiara wymaga przyjęcia pewnych dogmatów ale nie
              > wyklucza myślenia,
              >
              > gdzie jest to w bibli napisane, ze wiara wymaga przyjecia dogmatow ?
              >
              > > rozwoju, kształcenia talentów. Inaczej, jest to klepanie ślepo
              > cytatów z Pisma
              > > Świętego bez większej refleksji. Tak jak to naprzykład czyni
              > kolter.
              >
              > czyli, jednym slowem: dla koltera byloby lepiej klepac "ojcze
              > nasz", "zdrowas mario" i rozaniec jak w transie ? to swiadczy
              > o "wiekszej releksji" ????

              Widzisz że to ktoś z typowym,, porażeniem mózgowym "!!
              • kotek_futerek Re: Apostazja- czyli wyjście z kościoła 18.02.08, 09:48
                >
                > czyli, jednym slowem: dla koltera byloby lepiej klepac "ojcze
                > nasz", "zdrowas mario" i rozaniec jak w transie ? to swiadczy
                > o "wiekszej releksji" ????

                Dla koltera lepiej by było aby choć powiedział jak rozumie to co cytuje. Zaś
                modlitwa ma jakis cel. TO dla ciebie to moze być klepanie.


                "Widzisz że to ktoś z typowym,, porażeniem mózgowym "!!

                No to dosć typowe, gdy braknie argumentów zaczyna się obrażać drugą strone.
                • kolter_hugh Re: Apostazja- czyli wyjście z kościoła 18.02.08, 13:53
                  kotek_futerek napisał:
                  > No to dosć typowe, gdy braknie argumentów zaczyna się obrażać drugą strone.

                  kotku na razie to nie widzę u ciebie żadnych argumentów poza takimi ze tak jest
                  i już !!
                  • kotek_futerek Re: Apostazja- czyli wyjście z kościoła 19.02.08, 14:45
                    ">
                    > kotku na razie to nie widzę u ciebie żadnych argumentów poza takimi ze tak jest
                    > i już !!
                    > "

                    A no tak.


                    Ale nie obraziłem nikogo jak narazie.


                    ">
                    > kotku na razie to nie widzę u ciebie żadnych argumentów poza takimi ze tak jest
                    > i już !!
                    > "

                    Wytłumacz jak rozumiesz cytaty które przytoczyłeś. Jak narazie ty też nie użyłeś
                    żadnych argumentów poza tym, że kk jest be i zabił miliony ludzi co jest nieprawdą.
                    • kolter_hugh Re: Apostazja- czyli wyjście z kościoła 19.02.08, 15:47
                      kotek_futerek napisał:

                      > Wytłumacz jak rozumiesz cytaty które przytoczyłeś. Jak narazie ty też nie użyłe
                      > ś
                      > żadnych argumentów poza tym, że kk jest be i zabił miliony ludzi co jest niepra
                      > wdą.

                      Podam tobie tylko jeden przykład kiedy katolik zabijał katolika z papieskim
                      błogosławieństwem

                      15 lipca 1410 roku !! ofiar było około kilkadziesiąt tysięcy zabitych ,a to
                      tylko sześć godzin w liczącej około 1700 lat historii katolicyzmu !!
                      • kotek_futerek Re: Apostazja- czyli wyjście z kościoła 21.02.08, 21:11
                        "Podam tobie tylko jeden przykład kiedy katolik zabijał katolika z papieskim
                        > błogosławieństwem
                        >
                        > 15 lipca 1410 roku !! ofiar było około kilkadziesiąt tysięcy zabitych ,a to
                        > tylko sześć godzin w liczącej około 1700 lat historii katolicyzmu !!
                        > "

                        To byłą wojna. Zresztą całkiem nieźle polacy skopali tyłek niemieckiemu
                        zakonowi. :) Więc nie histeryzuj. I takie mówienie, że zaledwie 6 godzin. Ja
                        moge powiedzieć 16 lipca 0 ofiar "zbrodniczego kk" a to aż 24 h! ! No słuchaj
                        nie sądzisz, że to troche głupi argument? :)
                        • kolter_hugh Re: Apostazja- czyli wyjście z kościoła 21.02.08, 21:34
                          kotek_futerek napisał:
                          > To byłą wojna. Zresztą całkiem nieźle polacy skopali tyłek niemieckiemu
                          > zakonowi. :) Więc nie histeryzuj. I takie mówienie, że zaledwie 6 godzin. Ja
                          > moge powiedzieć 16 lipca 0 ofiar "zbrodniczego kk" a to aż 24 h! ! No słuchaj
                          > nie sądzisz, że to troche głupi argument? :)

                          Wojna zakonu należącego pod bezpośrednią jurysdykcja watykanu z katolickim
                          państwem!! w której zabrakło dobrej woli papiestwa do zrobienia porządku !!
                          Głupie zaś jest bronienie morderców w habitach , tylko dlatego ze łączy was ten
                          sam papież !!!zaś 16 lipca na pewno jakiś katolik zabił katolika !! dasz głowę
                          że nie ??
            • kotek_futerek Re: Apostazja- czyli wyjście z kościoła 18.02.08, 09:44
              "gdzie jest to w bibli napisane, ze wiara wymaga przyjecia dogmatow ?"


              Ależ człowieku istnienia Boga nie da się udowodnic (teoretycznie), trzeba
              uwierzyć. Dogmat to coś w co wierzysz choc nie mozesz tego udowodnic. Chcesz
              wierzyc w Boga zarówno w nie wierząc, że istnieje? Przecież to niemożliwe.
              • kolter_hugh Re: Apostazja- czyli wyjście z kościoła 18.02.08, 13:51
                kotek_futerek napisał:

                > "gdzie jest to w bibli napisane, ze wiara wymaga przyjecia dogmatow ?"
                >
                >
                > Ależ człowieku istnienia Boga nie da się udowodnic (teoretycznie), trzeba
                > uwierzyć. Dogmat to coś w co wierzysz choc nie mozesz tego udowodnic. Chcesz
                > wierzyc w Boga zarówno w nie wierząc, że istnieje? Przecież to niemożliwe.

                Ja nie mówię abyś dowiódł mi istnienia Boga ,
                dogmat to konkretna nauka , która musi mieć jakieś uzasadnienie
                więc uzasadni wasze dogmaty !!!
                • kotek_futerek Re: Apostazja- czyli wyjście z kościoła 19.02.08, 14:39
                  Przedewszystkim ta wypowiedź tyczyła się ariel4ever. Więc logicznym jest, że
                  nie było kierowane do ciebie chyba, że ty i on to ta sama osoba.

                  Tak więc pozwolisz, że nie będe się rozdrabniał nad zdaniem poniżej.

                  "Ja nie mówię abyś dowiódł mi istnienia Boga ,"


                  Wikipedia:
                  " Dogmat w Kościele katolickim [edytuj]

                  Koncepcja ogłoszona i obowiązująca w ramach Kościoła katolickiego uznawana za
                  bezwzględnie prawdziwą a dotycząca wiary lub życia chrześcijańskiego. Dogmaty
                  wiary ogłaszane są przez sobory. Ogłaszana przez papieża rozstrzygająca decyzja
                  w sprawach wiary nazywa się nauczaniem ex cathedra, tzn. ogłoszony koncept nie
                  podlega dyskusji, dlatego że wspierać się ma na autorytecie św. Piotra i
                  poglądzie o nieomylności papieża."

                  Onet:

                  "Dogmat,
                  2) W teologii katolickiej zdanie, które Kościół na mocy decyzji swego Urzędu
                  Nauczycielskiego lub papieskiej albo soborowej definicji uznaje jednoznacznie za
                  objawione przez Boga, dając równocześnie do zrozumienia, że zaprzeczenie mu
                  oznacza popadnięcie w herezję. Dogmat nie podlega odwołaniu, choć w związku z
                  tym, że ponadczasowe objawienie łączy z elementami uwarunkowanymi historycznie,
                  może zostać poddany tzw. aktualizującej interpretacji lub "zapomniany"
                  (przestaje być przywoływany)."

                  "Dogmat to konkretna nauka , która musi mieć jakieś uzasadnienie
                  > więc uzasadni wasze dogmaty !!! "

                  Jak widzisz koleżko tego się nie uzasadnia. Powiedz mi jak byś uzasadnił, że Bóg
                  istnieje. No prawda wiary i tyle. Trza uwierzyć.

                  • ariel4ever Re: Apostazja- czyli wyjście z kościoła 19.02.08, 15:22
                    kotek_futerek napisał:


                    > Wikipedia:
                    > " Dogmat w Kościele katolickim [edytuj]
                    ......

                    > Onet:
                    >
                    > "Dogmat, ......

                    kotku, to milo z twojej strony, ze zadales sobie trudu i wypisales
                    definicje z wikipedii. ja wiem co to sa dogmaty. moje pytanie
                    dotyczylo slowa bozego, czyli biblii. a mianowicie: gdzie biblia
                    podaje, ze wiara w boga wymaga przyjecia dogmatow ? innymi slowy,
                    wskaz mi prosze miejsca w bibli, ktore to potwierdzaja.
                    piszesz, ze boga nie da sie udowodnic. ja nie oczekuje ze ty mi go
                    udowodnisz, nie ma takiej potrzeby, ja wierze w boga. o, i jeszcze
                    jedno. dogmat z 431 r. dot. maryi, jako bozej rodzicielki, czy to
                    jest madre,(juz nie napisze czy sensowne i logiczne, to przeciez
                    dogmat) ze bog ma matke ?
                    • kotek_futerek Re: Apostazja- czyli wyjście z kościoła 21.02.08, 21:12
                      W bibli o tem nic nie ma. Jednakże, już nie mam siły przebijać się przez ten
                      wątek ale ja chyba nie mówiłem, że tak pisze w bibli.
                      • kolter_hugh Re: Apostazja- czyli wyjście z kościoła 21.02.08, 21:35
                        kotek_futerek napisał:

                        > W bibli o tem nic nie ma. Jednakże, już nie mam siły przebijać się przez ten
                        > wątek ale ja chyba nie mówiłem, że tak pisze w bibli.

                        Gdzie i do czego to sie odnosi??
                  • kolter_hugh Re: Apostazja- czyli wyjście z kościoła 19.02.08, 15:44
                    kotek_futerek napisał:

                    > "Dogmat,

                    To który bóg każe wam wierzyć w trójce , duszę nieśmiertelną i resztę tych
                    waszych dogmatycznych niebiblijnych nauk ??
                    • kotek_futerek Re: Apostazja- czyli wyjście z kościoła 21.02.08, 21:05
                      Jeden Bóg w trójcy święty prawdziwy. Jak chcesz moge piłeczke przerzucać dalej. :)
                      • kolter_hugh Re: Apostazja- czyli wyjście z kościoła 21.02.08, 21:27
                        kotek_futerek napisał:

                        > Jeden Bóg w trójcy święty prawdziwy. Jak chcesz moge piłeczke przerzucać dalej.
                        > :)

                        Nawet wasza katolicka encyklopedia nie przyznaje waszym dogmatom racji

                        W New Catholic Encyclopedia czytamy: „Wyrażenie ‚jeden Bóg w trzech Osobach’
                        przyjęło się na stałe i zostało na dobre wcielone do chrześcijańskiego życia
                        i wyznania wiary pod koniec IV stulecia. Dopiero to sformułowanie zasługuje na
                        miano dogmatu Trójcy. U Ojców Apostolskich nie spotyka się niczego, co by
                        w najmniejszym stopniu przypominało taki pogląd czy punkt widzenia” (1967,
                        t. 14, s. 299).


                        The New Encyclopædia Britannica wyjaśnia: „W Nowym Testamencie nie spotykamy ani
                        słowa Trójca, ani wyraźnego potwierdzenia tej doktryny, a Jezus i jego
                        naśladowcy nie myśleli zaprzeczać Szemie ze Starego Testamentu: ‚Słuchaj,
                        Izraelu: Pan, Bóg nasz, Pan jeden jest’ (Powt. Pr. 6:4). (...) Doktryna ta
                        kształtowała się stopniowo przez kilka stuleci wśród licznych sporów. (...) Pod
                        koniec IV stulecia (...) dogmat Trójcy otrzymał postać w zasadzie obowiązującą
                        po dziś dzień” (1976, Micropædia, t. 10, s. 126).

                        Jezuita John L. McKenzie mówi w swym Dictionary of the Bible: „Jedność natury
                        trójcy osób określają wyrazy ‚osoba’ i ‚natura’, które są gr[eckimi] terminami
                        filozoficznymi; właściwie w Biblii nigdzie nie ma tych wyrazów. Owe definicje
                        trynitarskie wyłoniły się po długotrwałych sporach, w trakcie których te i inne
                        wyrazy, jak ‚istota’ i ‚substancja’, niektórzy teologowie błędnie odnieśli do
                        Boga” (Nowy Jork 1965, s. 899).
          • rkcb > Wypracowanka nie czytałem, niechciało mi się. 17.02.08, 18:47
            No cóż - czytanie ze zrozumieniem i sformułowanie sensownej odpowiedzi wymaga
            myślenia. Wiara wyklucz myślenie.
            quod erat demonstrandum
            • kotek_futerek Re: > Wypracowanka nie czytałem, niechciało m 21.02.08, 21:06
              Nie czytałem, bo po paru zdaniach uznałem, że nie dowiem sie nic nowego. Przykro
              mi, że nadepnąłem na ambicje.
      • rkcb Re: Apostazja- czyli wyjście z kościoła 17.02.08, 13:37
        > "dopóki sama nie zaczęłam myśleć"
        >
        > No własnie to z tym myśleniem to bywa różnie.

        Myślenie to podstawa - wierzący nie myślą, oni wierzą. Wiara wyklucza myślenie.

        > "że zjadając ciasto z mąki i wody"
        >
        > Ciało Chrystusa.

        To jest kwestia wyłącznie twojej wiary i niczego więcej. Myślący ludzie wiedzą,
        że nie ma na to żadnych dowodów.

        > No i czas na komentarz!
        > Jeżeli kiedyś zrozumiesz swój błąd to nie bój sie wrócić na łono
        > kościoła. Narazie jesteś niestety umarła. To nie jest żadna wolność
        > tylko bujda branda. Przed Panem Bogiem ucieczki nie ma.

        Boga nie ma. Kościół to instytucja, która za pomocą głoszonych bajek stara się
        utrzymać władzę nad ludźmi. I oczywiście wyciąga od wierzących pieniądze.
        Dopiero uwolnienie się od religijnej indoktrynacji daje prawdziwą wolność.
        Wolność, która polega na podporządkowaniu się rozumowi, a nie ideologi, wolność
        świadomego i nie skrępowanego wyboru.
        Wierzący - spętani ideologią i zapatrzeni w gusła - nie rozumieją tej wolności.
        Bo ta wolność wiąże sie z odpowiedzialnością - nie można się zasłonić "wyrokami
        boskimi", "wolą boską", nie można czynić zła, a potem uzyskać rozgrzeszenie i
        uznać, że wszystko jest w porządku. To wolność osoby dorosłej i dojrzałej,
        odpowiedzialnej za swoje czyny. Nie jest to wolność dziecka wierzącego w baję o
        "dobrym ojcu" czuwającym w niebie.
        Żal mi tych wszystkich zniewolonych przez religię, nie potrafiących uwolnić
        swojego umysłu od irracjonalnych miazmatów, ślepo wierzących w bajki opowiadane
        przez kapłanów. Smutne i przerażające jest to jak wielu ludzi poddaje się
        zgubnemu wpływowi religii.
        • pele999 Re: Apostazja- czyli wyjście z kościoła 17.02.08, 14:45
          > > Ciało Chrystusa.
          >
          > To jest kwestia wyłącznie twojej wiary i niczego więcej. Myślący ludzie wiedzą,
          > że nie ma na to żadnych dowodów.

          Cud eucharystyczny
          pl.wikipedia.org/wiki/Cud_eucharystyczny
          Znamy 132 cuda eucharystyczne
          ekai.pl/papiez/?MID=2334
          CUDA EUCHARYSTYCZNE
          nauka.wiara.pl/?grupa=6&art=1161980461&dzi=1159975614
          nauka.wiara.pl/?grupa=6&art=1160135203&dzi=1159975614
          nauka.wiara.pl/?grupa=6&art=1165424003&dzi=1159975614
          maranta.livenet.pl/cuda_eucharystyczne.htm
          www.sanctus.ovh.org/sanc/cuda/cuda_eucharystyczne.html
      • piwi77 Re: Apostazja- czyli wyjście z kościoła 17.02.08, 13:43
        kotek_futerek napisał:

        > Przed Panem Bogiem ucieczki nie ma.

        No dobra, już nas tak nie strasz.
    • lilu71 Re: Apostazja- czyli wyjście z kościoła 17.02.08, 15:09
      No i co z tego wynika? Chciałaś o tym podyskutować, zasięgnąć jakiejś porady czy
      tylko się pochwalić? Bo nie bardzo rozumiem czemu ma służyć Twoja wypowiedź.
    • ka12332 Re: Apostazja- czyli wyjście z kościoła 17.02.08, 15:27
      dobrze że występujący z kościoła swoje pisma wysyłają w 3 miejsca.jak podają
      media z tego powodu na plebaniach i w siedzibach biskupich nastąpiła panika i
      przerażenie. :)))
      • kolter_hugh Re: Apostazja- czyli wyjście z kościoła 17.02.08, 15:30
        ka12332 napisał:

        > dobrze że występujący z kościoła swoje pisma wysyłają w 3 miejsca.jak podają
        > media z tego powodu na plebaniach i w siedzibach biskupich nastąpiła panika i
        > przerażenie. :)))

        No i dzięki Bogu ::)))))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka