z2006
10.03.08, 08:01
www.mateusz.pl/czytania/20080310.htm
"Przez chrzest człowiek wszczepiony w Chrystusa żyje Jego życiem, podobnie jak
latorośl żyje sokiem płynącym ze szczepu. Pokuta umacnia wszczepienie, jeśli
grzech je osłabił, odsuwa przeszkody tamujące przypływ Bożego soku i zwiększa
jego przypływ. Sakrament pokuty jest w ten sposób lekarstwem przeciw
słabościom moralnym wszystkich wierzących i podobnie jak chrzest otrzymuje
swoją moc z tajemnicy paschalnej Chrystusa.
„Częsta spowiedź sakramentalna — twierdzi Sobór — wspomaga bardzo konieczne
nawrócenie serca do miłości Ojca miłosierdzia” (DK 18). Nawrócić się sercem
powinien nie tylko ten, kto popełnił ciężki grzech, lecz także i ten, kto
żyjąc w łasce winien stale uwalniać się od wszelkiego grzechu świadomego, by
dojść do pełni życia w Chrystusie. Jeżeli spowiedź sakramentalna jest
konieczna tylko w pierwszym wypadku, w drugim jest bardzo pożyteczna, aby
podtrzymać wierzącego w jego wysiłku oczyszczania się i w obowiązku dążenia do
świętości. Sakrament pokuty oprócz funkcji odpuszczania grzechów leczy także
ich pozostałości, zabezpiecza przed nowymi upadkami, pomnaża łaskę, aby
pokutujący mógł łatwiej zwyciężyć grzeszne skłonności, opierać się pokusom i
praktykować cnotę. To wszystko sprawia Chrystus, który działa w sakramencie.
To On przebacza, leczy, umacnia, „On, który nas miłuje i przez swą krew
uwalnia nas od naszych grzechów” (Ap 1, 5). Dlatego właśnie częsta spowiedź
jest tak doniosła dla tych, którzy dążą do doskonałości.
Częstość spowiedzi nie powinna jednak umniejszać powagi i doniosłości tego
aktu. Sobór ostrzega, że do spowiedzi, aby była skuteczna, trzeba się
przygotować „przez codzienny rachunek sumienia” i odbyć ją „z sercem
skruszonym” (DK 18. 5). Codzienny przegląd własnego postępowania wewnętrznego
i zewnętrznego pod kątem Ewangelii ukaże we właściwym świetle to, co w duszy
sprzeciwia się nauce i przykładom Chrystusa. To jest punkt porównania, by
zbadać, czy i do jakiego stopnia nasze życie jest naprawdę „chrześcijańskie”,
to znaczy kierowane autentycznym duchem ewangelicznym, czy też nim nie jest,
ponieważ podlega jeszcze przyciąganiu rzeczy przemijających i namiętności.
Taki rachunek sumienia, dokonany pod wejrzeniem Ukrzyżowanego, zrodzi
samorzutnie skruchę serca; a spowiedź, która po nim nastąpi, będzie wielką
pomocą nie tylko do unikania grzechu, lecz również do postępu w życiu duchowym."
O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. I, str. 373