Dodaj do ulubionych

Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"?

31.03.08, 12:52
To pytanie jest skierowane oczywiście do wierzących w takowe.

temat wątku i jego treść zaczerpnięto z:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=21155&w=77630700
Obserwuj wątek
    • kolter_hugh Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 31.03.08, 13:04
      Albo się żyje ,albo nie, co tu sobie wyobrarzać ??!!!


      Ludzie pokazują palcami, jakim ja samochodem jeżdżę. Że mercedesem klasy S. A
      niby czym mam jeździć? Na krowie mam jeździć? Mogę na krowie, ale gdzie ja bym
      tę krowę trzymał w Radiu Maryja?
    • piwi77 Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 31.03.08, 13:05
      Tu nie będzie wpisów nikogo z wierzących, a to dlatego, że w pytaniu
      zawarte jest słowo, wyobrażacie, które sugeruje, że wszystko co by
      napisali to efekt ich wyobraźni. Oczywiście, że scenariusz
      pozagrobowy jest rezultatem wyobraźni, ale nie oczekuj, że
      jakikolwiek człowiek wierzący sam się do tego przyzna (może nawet
      nie zdawać sobie z tego sprawy).
      • grgkh Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 31.03.08, 13:21
        Sugerujesz, że wszyscy ludzie wierzący są bezmyślni?
        • piwi77 Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 31.03.08, 13:24
          Naprawdę tak odebrałeś moją wypowiedź? No dobrze, nie, nie sugeruję,
          nawet jeżeli ulegają swojej wyobraźni w jednej dziedzinie, to nie
          znaczy, że są bezmyślni we wszystkich innych. Mocno mnie
          rozczarowałeś swoim pytaniem.
    • mala.mi74 Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 31.03.08, 13:18
      Zycie po smierci to przede wszytskim zycie wieczne z Bogiem. Jego
      obecnosc twarza w twarz o wszystkim nam mówi:))))
      • kolter_hugh Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 31.03.08, 13:22
        mala.mi74 napisała:

        > Zycie po smierci to przede wszytskim zycie wieczne z Bogiem. Jego
        > obecnosc twarza w twarz o wszystkim nam mówi:))))

        Kaznodzieji 10,4-6
        4 Istnieje bowiem ufność co do każdego, kto należy do żyjących, jako że żywy
        pies jest w lepszej sytuacji niż martwy lew. 5 Bo żyjący są świadomi tego, że
        umrą, lecz umarli nie są świadomi niczego ani już nie mają zapłaty, gdyż pamięć
        o nich poszła w zapomnienie. 6 Przeminęła też ich miłość i ich nienawiść oraz
        ich zazdrość i już po czas niezmierzony nie mają udziału w niczym, co ma się
        dziać pod słońcem
        • mala.mi74 Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 31.03.08, 13:26
          kolter_hugh napisał:

          > mala.mi74 napisała:
          >
          > > Zycie po smierci to przede wszytskim zycie wieczne z Bogiem. Jego
          > > obecnosc twarza w twarz o wszystkim nam mówi:))))
          >
          > Kaznodzieji 10,4-6
          > 4 Istnieje bowiem ufność co do każdego, kto należy do żyjących,
          jako że żywy
          > pies jest w lepszej sytuacji niż martwy lew. 5 Bo żyjący są
          świadomi tego, że
          > umrą, lecz umarli nie są świadomi niczego ani już nie mają
          zapłaty, gdyż pamięć
          > o nich poszła w zapomnienie. 6 Przeminęła też ich miłość i ich
          nienawiść oraz
          > ich zazdrość i już po czas niezmierzony nie mają udziału w niczym,
          co ma się
          > dziać pod słońcem

          kaznodziiei?? To chyba jakies pismo Swiadków Jehowy,bo nie znam
          takiej ksiegi z Biblii..
          Wiec i trudno mi się odniesc.
          Biedny kotlet..nie dosc ,ze nie ma wykształcenia,kultury osobistej,
          jest psychopatą, to jeszcze wstapił do ŚJ...:/
          • beretelwi Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 31.03.08, 13:34
            biedna mala.mi74 uznaje tylko i wyłącznie to co Watykan każe. Apokryfy są dla
            niej niedostępne, bo tak jej polecono.....
            pozdrawiam i żal mi Ciebie
            • mala.mi74 Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 31.03.08, 13:36
              beretelwi napisał:

              > biedna mala.mi74 uznaje tylko i wyłącznie to co Watykan każe.
              Apokryfy są dla
              > niej niedostępne, bo tak jej polecono.....
              Apokryfy sa u nas dostepne w księgarni przy koscile.Polecam.
              Co do Watykanu to niestety nie mam tam zadnych wtyczek...:)
              • marketa0 Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 31.03.08, 13:44
                może i są dostępne ale nie czytałaś ich. Zresztą po co? Nic tam ciekawego nie
                znajdziesz tak jak i w księgach jedynie słusznych
                • mala.mi74 Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 31.03.08, 13:48
                  marketa0 napisała:

                  > może i są dostępne ale nie czytałaś ich.

                  jasnowidz?

                  Zresztą po co? Nic tam ciekawego nie
                  > znajdziesz tak jak i w księgach jedynie słusznych

                  krytyk literacki??
                  • marketa0 Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 31.03.08, 13:53
                    ja przynajmniej staram się myśleć i dokonywać wyboru czego i Tobie życzę
                    • mala.mi74 Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 31.03.08, 13:55
                      marketa0 napisała:

                      > ja przynajmniej staram się myśleć i dokonywać wyboru czego i Tobie
                      życzę

                      Zeby miec mozliwosc wyboru to trzeba wiedziec miedzy czym wybierac.
                      Skoro nie znasz Biblii ani apokryfów to własciwie Twój wybór jest
                      dyktowany jedynie uprzedzeniem albo jakimis osobistymi zranienianmi
                      a nie wiedza
                      • kolter_hugh Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 31.03.08, 13:56
                        mala.mi74 napisała:

                        > marketa0 napisała:
                        >
                        > > ja przynajmniej staram się myśleć i dokonywać wyboru czego i Tobie
                        > życzę
                        >
                        > Zeby miec mozliwosc wyboru to trzeba wiedziec miedzy czym wybierac.
                        > Skoro nie znasz Biblii ani apokryfów to własciwie Twój wybór jest
                        > dyktowany jedynie uprzedzeniem albo jakimis osobistymi zranienianmi
                        > a nie wiedza

                        To czym ty się kierujesz skoro również biblii i apokryfów nie znasz ???
                      • marketa0 Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 31.03.08, 13:59
                        Znajomość Biblii i apokryfów to jeszcze nie wiedza.
                        Żeby dokonać wyboru trzeba je znać - to prawda.
                        Ty je znasz?
                        • mala.mi74 Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 31.03.08, 14:00
                          marketa0 napisała:

                          > Znajomość Biblii i apokryfów to jeszcze nie wiedza.
                          > Żeby dokonać wyboru trzeba je znać - to prawda.
                          > Ty je znasz?
                          Tak , i wciaz poznaje.
                          • marketa0 Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 31.03.08, 14:02
                            czy coś jeszcze więcej poznajesz oprócz "wiedzy" zawartej w Biblii etc?
                            • mala.mi74 Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 31.03.08, 14:06
                              marketa0 napisała:

                              > czy coś jeszcze więcej poznajesz oprócz "wiedzy" zawartej w Biblii
                              etc?

                              Oczywiscie, ostatnio czytam ksiazke o starozytnej Sparcie oraz
                              ksiazke z filozofii prof. Kołakowskiego. A czemu pytasz?
                              • marketa0 Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 31.03.08, 14:10
                                bez komentarza
                                • mala.mi74 Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 31.03.08, 14:20
                                  marketa0 napisała:

                                  > bez komentarza
                                  to po co piszesz...
                                  • beretelwi Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 31.03.08, 14:27
                                    Marta odpowiedziała Ci tak bo miała dość Twoich pokrętnych postów nie związanych
                                    z tematem przewodnim
                                    • mala.mi74 Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 31.03.08, 14:30
                                      beretelwi napisał:

                                      > Marta odpowiedziała Ci tak bo miała dość Twoich pokrętnych postów
                                      nie związanyc
                                      > h
                                      > z tematem przewodnim

                                      to nie moja wina ,tylko dobra wola,ze odpowiadam jej na tematy nie
                                      zwiazane z tytułem watku
                                      • beretelwi Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 31.03.08, 14:34
                                        a to przepraszam wolna wola jest najważniejsza!!!
                                        • mala.mi74 Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 31.03.08, 14:48
                                          beretelwi napisał:

                                          > a to przepraszam wolna wola jest najważniejsza!!!

                                          czy wolna to nie wiem,ale na pewno dobra wola jest wazna,zwłaszcza
                                          na tym forum...
                                          Masz cos ciekawego do napisania???
                                          • beretelwi Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 31.03.08, 15:04
                                            nie rozumiem o co Ci chodzi
                                            • mala.mi74 Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 31.03.08, 15:05
                                              beretelwi napisał:

                                              > nie rozumiem o co Ci chodzi

                                              chodzi o to ,ze zadna Twoja wypowiedź dotychczas nie jest
                                              merytoryczna

                                              • beretelwi Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 31.03.08, 15:08
                                                a któraż to Twoja jest merytoryczna, że tak zapytam?
                                                • kolter_hugh Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 31.03.08, 15:16
                                                  beretelwi napisał:

                                                  > a któraż to Twoja jest merytoryczna, że tak zapytam?

                                                  He he he he he ja wiem ze ona wierzy w cuda , ty tez w nie wierzysz ?? wątpię
                                                  czy ten bufinik odpowie merytorycznie ::))))
                          • kolter_hugh Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 31.03.08, 14:02
                            mala.mi74 napisała:

                            > marketa0 napisała:
                            >
                            > > Znajomość Biblii i apokryfów to jeszcze nie wiedza.
                            > > Żeby dokonać wyboru trzeba je znać - to prawda.
                            > > Ty je znasz?
                            > Tak , i wciaz poznaje.

                            Przecież dopiero co udowodniłaś ze nie masz poęcia o biblii ::))))))
                            • lilu71 Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 31.03.08, 17:51
                              Dla mnie odpowiedzią na Twój fragment z Księgi Koheleta mogą być te urywki
                              Księgi Mądrości:
                              1 Mylnie rozumując, mówili sobie:
                              «Nasze życie jest krótkie i smutne.
                              Nie ma lekarstwa na śmierć człowieczą,
                              nie znamy nikogo, kto by wrócił z Otchłani.
                              2 Urodziliśmy się niespodzianie
                              i potem będziemy, jakby nas nigdy nie było.
                              Dech w nozdrzach naszych jak dym,
                              myśl jak iskierka z uderzeń serca naszego (...)

                              Potem jest jeszcze tego trochę a dalej:

                              21 Tak pomyśleli - i pobłądzili,
                              bo własna złość ich zaślepiła.
                              22 Nie pojęli tajemnic Bożych,
                              nie spodziewali się nagrody za prawość
                              i nie docenili odpłaty dusz czystych.
                              23 Bo dla nieśmiertelności Bóg stworzył człowieka -
                              uczynił go obrazem swej własnej wieczności7.
                              24 A śmierć weszła na świat przez zawiść diabła8
                              i doświadczają jej ci, którzy do niego należą.

                              No i na koniec:
                              Różne losy świętych i grzesznych w życiu i po śmierci
                              3
                              1 A dusze sprawiedliwych są w ręku Boga
                              i nie dosięgnie ich męka1.
                              2 Zdało się oczom głupich, że pomarli,
                              zejście ich poczytano za nieszczęście
                              3 i odejście od nas za unicestwienie,
                              a oni trwają w pokoju.
                              • kolter_hugh Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 31.03.08, 18:50
                                lilu71 napisała:

                                > Dla mnie odpowiedzią na Twój fragment z Księgi Koheleta mogą być te urywki
                                > Księgi Mądrości:

                                Problem w tym ze to co cytujesz to apokryf więc nie jest to dla mnie argument w
                                dyskusji na temat nauk biblijnych !!

                                Tobiasza (Tobita), Judyty, 1 i 2 Machabejska, Mądrości (Mądrość Salomona),
                                Mądrość Syracha (Eklezjastyk), Księga Barucha oraz dodatki do ksiąg Estery
                                i Daniela: pieśń trzech młodzieńców i inne, historia Zuzanny oraz opowiadania
                                o Belu i o wężu (smoku). Nie wiadomo dokładnie, kiedy je spisano, ale chyba nie
                                wcześniej niż w III—II w. p.n.e.

                                Dowody przeciw kanoniczności. Choć niektóre z tych ksiąg mają pewną wartość
                                historyczną, wszelkie roszczenia co do ich kanoniczności są zupełnie
                                bezpodstawne. Wszystko przemawia za tym, że kanon hebrajski został zamknięty
                                w V w. p.n.e., kiedy ukończono księgi Ezdrasza, Nehemiasza i Malachiasza. Utwory
                                apokryficzne nigdy nie były i po dziś dzień nie są włączone do żydowskiego
                                kanonu natchnionych Pism.

                                Jak podaje Józef Flawiusz, historyk żydowski z I w. n.e., wielkim szacunkiem
                                darzono jedynie te nieliczne księgi (należące do kanonu hebrajskiego), które
                                uznawano za święte. Oznajmił: „Nie posiadamy tysięcy ksiąg niezgodnych, a nawet
                                sprzecznych z sobą, lecz tylko dwadzieścia dwie [odpowiadające 39 księgom Pism
                                Hebrajskich według dzisiejszego podziału]. Zawierają one kronikę od zarania
                                dziejów”. Z jego dalszych słów wynika, że wiedział o księgach apokryficznych
                                i że nie zaliczano ich do kanonu hebrajskiego: „Opisane zostało także wszystko,
                                co działo się w okresie od Artakserksesa aż do naszych czasów, lecz historia ta
                                nie cieszy się taką wiarygodnością jak poprzednia, ponieważ prorocy nie
                                następowali ściśle po sobie” (Przeciw Apionowi, I, 8 [38, 41]).
                                • kolter_hugh Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 31.03.08, 19:11
                                  Co to są księgi apokryficzne ?
                                  Są to księgi, które jedni włączają do Pisma Świętego, drudzy zaś odrzucają,
                                  gdyż nie noszą one znamion natchnienia Bożego. Greckie słowo apòkryfos oznacza
                                  rzeczy „starannie skryte" (Marka 4,22; Łuk, 8,17; Kol, 2-3). Określa się w ten
                                  sposób księgi o wątpliwym autorstwie lub autorytecie albo te, których prywatną
                                  lekturę uważa się za pożyteczną, mimo iż brakuje im cech natchnienia Bożego.
                                  Były one „skryte" w tym sensie, że trzymano je oddzielnie i nie czytano ich
                                  publicznie. W roku 397 n.e. na synodzie(katolickim) w Kartaginie wystąpiono
                                  z wnioskiem o włączenie do Pism Hebrajskich siedmiu ksiąg apokryficznych,
                                  a także dodatków do kanonicznych ksiąg Estery i Daniela. Jednakże dopiero w roku
                                  1546 na soborze trydenckim Kościół katolicki ostatecznie zatwierdził ich
                                  przyjęcie do swego katalogu ksiąg biblijnych. Włączono do niego księgi Tobiasza
                                  i Judyty, dodatki do Księgi Estery, Księgę Mądrości, Mądrość Syracha
                                  (Eklezjastyk), Księgę Barucha, trzy dodatki do Księgi Daniela oraz dwie księgi
                                  Machabejskie.
                                  • lilu71 Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 01.04.08, 21:43
                                    Fajnie tak. Sam sobie zadajesz pytanie i sam na nie odpowiadasz. Może i ja tak
                                    zacznę.
                                    A teraz ad rem, czyli Biblii. Chylę czoła przed Twoja znajomością Pisma Św. i
                                    jego historii. Ale jako typ "badacza" popełniasz jeden poważny błąd - nie
                                    podajesz bibliografii. Przede wszystkim zaś najważniejszej rzeczy - z jakiej
                                    "wersji" Biblii korzystasz. A to jednak istotne jak sie okazuje. Piszesz o tym,
                                    jakie księgi Żydzi uznali za święte. Tylko gdyby trzymać się ich religii trzeba
                                    by wykluczyć z analizy cały Nowy Testament.
                                    Co do samych ksiąg nazywanych przez Ciebie Apokryfami - to wybór opcji
                                    protestanckiej bo katolicy nazywają je księgami deuterokanonicznymi. A co do
                                    daty - czytałam i owszem, że III - I w p.n.e. to czas z którego pochodzi ale
                                    tłumaczenie a nie oryginał tych ksiąg. Te część Biblii, którą odrzuciłeś uznają
                                    nie tylko katolicy ale i prawosławni. Oczywiście masz prawo przyjąć jedną tylko
                                    wersję Biblii ale wypada wtedy napisać, ze zajmujesz się Pismem Św. w ujęciu
                                    protestanckim lub tłumaczeniu ŚJ. Sprawa byłaby jasna.
                                    A na koniec trochę optymizmu Dawida (on chyba należał do "kanonu" czy też sie
                                    nie załapał? ;))
                                    Ach, i by Ci "dogodzić" i nie kalać Twych oczu wersją katolicką fragment
                                    zaczerpnęłam od ŚJ
                                    9 Dlatego serce moje się weseli, a moja chwała jest skłonna się radować;
                                    również moje ciało mieszkać będzie bezpiecznie.
                                    10 Bo nie pozostawisz mojej duszy w Szeolu.
                                    Nie pozwolisz, żeby lojalny wobec ciebie ujrzał dół.
                                    11 Dasz mi poznać ścieżkę życia.
                                    Weselenie się do syta jest przed twoim obliczem;
                                    rozkosz na zawsze po twej prawicy.

                                    P.S. Muszę Ci serdecznie podziękować, bo zmobilizowałeś mnie do czytania Biblii. :)
                                    • ariel4ever Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 01.04.08, 22:20
                                      lilu71 napisała:

                                      > Ach, i by Ci "dogodzić" i nie kalać Twych oczu wersją katolicką
                                      fragment
                                      > zaczerpnęłam od ŚJ
                                      > 9 Dlatego serce moje się weseli, a moja chwała jest skłonna się
                                      radować;
                                      > również moje ciało mieszkać będzie bezpiecznie.
                                      > 10 Bo nie pozostawisz mojej duszy w Szeolu.
                                      > Nie pozwolisz, żeby lojalny wobec ciebie ujrzał dół.
                                      > 11 Dasz mi poznać ścieżkę życia.
                                      > Weselenie się do syta jest przed twoim obliczem;
                                      > rozkosz na zawsze po twej prawicy.
                                      >
                                      > P.S. Muszę Ci serdecznie podziękować, bo zmobilizowałeś mnie do
                                      czytania Biblii
                                      > . :)


                                      to "potwierdzenie" o zyciu po zyciu jest niezgodne z przekazem
                                      biblijnym.

                                      cytujesz tu psalm 16 ( a to tak na marginesie, bo nie podalas )
                                      warto jednak zbadac sprawe od podstaw nie pomijajac kontekstu.

                                      Psalmy 1 do 14. Podjęto w nich niektóre z głównych wątków p r z e w
                                      i j a j ą c y c h się potem w całej księdze. Należą do nich:
                                      znaczenie Prawa, p r o r o c t w a o  przyszłym Królu mesjańskim
                                      i modlitwy o pomoc w obliczu przeciwności. Poza tym dowiadujemy się,
                                      że choć na razie górą bywają niegodziwcy, błogosławieństw dostąpią
                                      sprawiedliwi.

                                      Przeczytaj Psalmy 15 do 24. Znajdujemy w nich cały szereg określeń
                                      przysparzających chwały Jehowie. On jest Obrońcą swego ludu (Ps.
                                      18), Stwórcą i Prawodawcą (Ps. 19), Wybawicielem (Ps. 20), Obrońcą
                                      wybranego przez siebie Króla (Ps. 21), Wielkim Pasterzem (Ps. 23)
                                      oraz Chwalebnym Królem (Ps. 24).

                                      • 16:10 — Kim jest wspomniany tu „lojalny”?

                                      Niektórzy bibliści odnoszą ten werset do wiernych w sensie ogólnym
                                      i uzasadniają to tym, iż w pewnych manuskryptach hebrajskich słowo
                                      przetłumaczone na „lojalny” (wierny, BT) występuje w liczbie
                                      mnogiej. Tam wszakże, gdzie zacytowano ów fragment
                                      w Chrześcijańskich Pismach Greckich, wspomniany wyraz występuje
                                      w liczbie pojedynczej, co wskazuje tylko na jednego „lojalnego”. Kto
                                      nim jest? Pierwotnie chodziło prawdopodobnie o samego Dawida.
                                      Niemniej zarówno Piotr, jak i Paweł traktują ten tekst jako
                                      proroctwo i stosują je do Jezusa

                                      dzieje 2:25-32

                                      25 Dawid bowiem mówi o nim: ‚Zawsze miałem przed oczami Jehowę, gdyż
                                      jest on po mojej prawicy, aby mną nic nie wstrząsnęło. 26 Dlatego
                                      serce moje się rozweseliło, a język mój wielce się rozradował.
                                      Ponadto nawet moje ciało mieszkać będzie w nadziei, 27 gdyż nie
                                      pozostawisz mojej duszy w Hadesie ani nie pozwolisz, żeby lojalny
                                      wobec ciebie ujrzał skażenie. 28 Dałeś mi poznać drogi życia,
                                      oblicze twoje napełni mnie weselem’.
                                      29 „Mężowie, bracia, wolno do was ze swobodą mowy powiedzieć
                                      o głowie rodu, Dawidzie, że i zmarł, i został pogrzebany, a jego
                                      grobowiec jest u nas po dziś dzień. 30 A ponieważ był prorokiem
                                      i wiedział, że Bóg złożył mu przysięgę, iż posadzi na jego tronie
                                      kogoś z owocu jego lędźwi, 31 on, widząc naprzód, mówił
                                      o zmartwychwstaniu Chrystusa, że ani nie został opuszczony
                                      w Hadesie, ani jego ciało nie ujrzało skażenia. 32 Tego Jezusa
                                      wskrzesił Bóg, czego my wszyscy jesteśmy świadkami.


                                      dzieje 13:35-37

                                      35 Dlatego też w innym psalmie mówi: ‚Nie pozwolisz, żeby lojalny
                                      wobec ciebie ujrzał skażenie’. 36 Bo przecież Dawid służył wyraźnej
                                      woli Bożej w swoim pokoleniu i zapadł w sen śmierci, i został
                                      złożony ze swymi praojcami, i ujrzał skażenie. 37 Natomiast ten,
                                      którego Bóg wskrzesił, nie ujrzał skażenia


                                      :)))
                                      • kolter_hugh Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 02.04.08, 08:55
                                        ariel4ever napisała:

                                        Fakt zapomniałem ze Jezus będący ,,synem Dawida" STANIE PRZED OBLICZEM BOGA ::))))
                                      • lilu71 Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 03.04.08, 17:38
                                        > to "potwierdzenie" o zyciu po zyciu jest niezgodne z przekazem
                                        > biblijnym.
                                        No to co ten Dawid nawypisywał? Rzeczy niezgodne z Biblią? Jak on mógł? ;)

                                        > cytujesz tu psalm 16 ( a to tak na marginesie, bo nie podalas )
                                        Bo ja nie jestem "badaczką" Biblii więc podchodzę do sprawy w sposób mało
                                        naukowy. Czasami czytuję sobie Biblię nie traktuję jej jednak jak wyroczni bo
                                        to mimo wszystko dzieło ludzi. Nawet jeśli natchnionych przez Boga to jednak
                                        nadal pozostających ułomnymi i niedoskonałymi.

                                        Pierwotnie chodziło prawdopodobnie o samego Dawida.
                                        > Niemniej zarówno Piotr, jak i Paweł traktują ten tekst jako
                                        > proroctwo i stosują je do Jezusa
                                        No ale to jest właśnie już kwestia interpretacji. Ale jeśli nawet przyjmiemy,że
                                        ten fragment psalmu odnosi sie do Jezusa to jak mi wyjaśnisz inny psalm - 73 a
                                        szczególnie końcowy jego fragment. To też dotyczy Jezusa?
                                        A słowa Piotra - "Chrystus bowiem raz umarł za grzechy, sprawiedliwy za
                                        niesprawiedliwych, aby was do Boga przyprowadzić; zabity wprawdzie na ciele, ale
                                        powołany do życia Duchem. W nim poszedł ogłosić [zbawienie] nawet duchom
                                        zamkniętym w więzieniu, niegdyś nieposłusznym, gdy za dni Noego cierpliwość Boża
                                        oczekiwała" (1 P 3,18-20a). Czym są te "duchy zamknięte w więzieniu"? Jakim
                                        cudem Jezus mógł im głosić zbawienie?
                                        A co miał na myśli Piotr pisząc o tym, że ciało oddziela nas od Boga a dopiero
                                        wyzwolenie się od niego pozwoli na spotkanie z Panem?: "Wiemy, że jak długo
                                        pozostajemy w ciele, jesteśmy pielgrzymami, z daleka od Pana. Albowiem według
                                        wiary, a nie dzięki widzeniu postępujemy. Mamy jednak nadzieję... i chcielibyśmy
                                        raczej opuścić nasze ciało i stanąć w obliczu Pana" (2 Kor 5,6-8).
                                        • kolter_hugh Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 03.04.08, 17:52
                                          lilu71 napisała:

                                          Dobre pytanie z tymi duchami to typowe przekłamanie wersetu przez tłumacza
                                          biblijnego w celu udowodnienia życia pozagrobowego !!

                                          Te duchy o których mowa w 1 liście Piotra to upadłe demony uwięzione w tartarze
                                          nikt im nie poszedł głosić zbawienia tylko w katolickiej biblii pada to słowo
                                          zbawienie , prawda jest taka że Jezus poszedł im ogłosić wyrok zagłady !!
                                          Jeżeli nie wierzysz możesz sobie to sama sprawdzić słowo ,,zbawienie "to fałsz i
                                          nadużycie !!!

                                          www.biblia.info.pl/biblia.php
                                          2 Pio 2,4
                                          Doprawdy, jeśli Bóg nie powstrzymał się od ukarania aniołów, którzy zgrzeszyli,
                                          lecz przez wtrącenie ich do Tartaru wydał ich czeluściom gęstej ciemności, aby
                                          byli zachowani na sąd

                                          Judy 6
                                          6 Aniołów zaś, którzy nie zachowali swego pierwotnego stanowiska, lecz opuścili
                                          swe właściwe miejsce mieszkania, zatrzymał wiekuistymi więzami w gęstej
                                          ciemności na sąd wielkiego dnia

                                          zwróć uwagę co jest zapisane w wersecie 20 1 listu Piotra

                                          które niegdyś okazały nieposłuszeństwo, gdy cierpliwość Boża wyczekiwała za dni
                                          Noego — w czasie budowy arki, w której niewiele osób, to jest osiem dusz,
                                          zostało bezpiecznie przeprowadzonych przez wodę.

                                          To jest powodem ich uwiezienia !!!

                                          Rodz 6,1-2
                                          A gdy zaczęło przybywać ludzi na powierzchni ziemi i rodziły się im córki,
                                          synowie prawdziwego Boga zaczęli zwracać uwagę na córki ludzkie, jako że były
                                          piękne; i pojmowali za żony wszystkie, które sobie wybrali.
                                          • lilu71 Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 03.04.08, 18:32
                                            > Dobre pytanie z tymi duchami to typowe przekłamanie wersetu przez tłumacza
                                            > biblijnego w celu udowodnienia życia pozagrobowego !!
                                            Słowo "zbawienie" w Biblii Tysiąclecia zostało ujęte w nawias (i tak
                                            przytoczyłam ten cytat, więc nie muszę sprawdzać). Nikt więc nie udaje, ze słowo
                                            to było w tekście oryginalnym. Jest to pewna interpretacja. Podobnie jak to, co
                                            ty napisałeś. - ze poszedł im głosić wyrok zagłady. Ciekawe skąd to wiesz? Tego
                                            w tekście nie ma. Jest napisane jedynie, że poszedł im coś głosić, a co to już
                                            słodka tajemnica pomiędzy Jezusem a tymi duchami ;))
                                            No a co powiesz na to? "Kto we Mnie wierzy choćby i umarł, żyć będzie. A każdy,
                                            kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki" (J 11,25).
                                            • kolter_hugh Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 03.04.08, 18:52
                                              lilu71 napisała:

                                              > Słowo "zbawienie" w Biblii Tysiąclecia zostało ujęte w nawias (i tak
                                              > przytoczyłam ten cytat, więc nie muszę sprawdzać). Nikt więc nie udaje, ze słow
                                              > o
                                              > to było w tekście oryginalnym. Jest to pewna interpretacja.

                                              Nie , nie jest to interpretacja ,ale pewne nakierowanie dla mniej zorientowanego
                                              czytelnika biblii


                                              Podobnie jak to, co
                                              > ty napisałeś. - ze poszedł im głosić wyrok zagłady. Ciekawe skąd to wiesz? Tego
                                              > w tekście nie ma. Jest napisane jedynie, że poszedł im coś głosić, a co to już
                                              > słodka tajemnica pomiędzy Jezusem a tymi duchami ;))

                                              No nie bardzo .Tartar oznacza stan, a nie konkretne miejsce, bo w myśl
                                              wypowiedzi Piotra nieposłuszne duchy znajdują się w „czeluściach gęstej
                                              ciemności", Paweł zaś pisze, że przebywają one w „miejscach niebiańskich" i są
                                              „władcami tej ciemności”, tworząc „zastęp niegodziwych duchów" (2Pt 2,4; Ef
                                              6,10-12). Ta gęsta ciemność nie wynika z literalnego braku światła, ale jest
                                              rezultatem odcięcia od oświecenia pochodzącego od Boga, gdyż ten, kto się
                                              wyrzekł Jego rodziny i został z niej usunięty, nie ma już żadnych jasnych
                                              widoków na wieczną przyszłość.
                                              Tartar nie oznacza tego samego, co hebrajskie określenie Szeol i greckie Hades,
                                              odnoszące się do ziemskiego powszechnego grobu ludzkości. Wskazał na to apostoł
                                              Piotr, który oznajmił, iż Jezus głosił tym „duchom będącym w więzieniu", ale nie
                                              podczas tych trzech dni, gdy był pochowany w Hadesie (Szeolu), lecz po
                                              zmartwychwstaniu z Hadesu (1Pt 3:18-20).
                                              Poniżonego stanu, jakim jest Tartar, nie należy też mylić z „otchłanią", do
                                              której zostaną wrzuceni Szatan i demony na czas tysiącletnich rządów Chrystusa
                                              (Obj 20:1-3). Nieposłusznych aniołów wtrącono do Tartaru już za „dni Noego" (1Pt
                                              3:20), ale jakieś 2000 lat później prosili oni Jezusa, „by im nie rozkazywał
                                              odejść do otchłani" (Łk 8:26-3
                                              więc zapewne Jezus ogłosił im wyrok bo nie ma sensu twierdzenie że było to
                                              ogłoszenia amnestii ::)))

                                              > No a co powiesz na to? "Kto we Mnie wierzy choćby i umarł, żyć będzie.
                                              A każdy,
                                              > kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki" (J 11,25).

                                              Zmartwychwstanie i nic więcej :::)))nie życie jako dusza ,ale powrót do życia
                                              materialnego na nowej rajskiej ziemi

                                              „Oczekujemy jednak, według obietnicy, nowego nieba i nowej ziemi, w których
                                              będzie mieszkała sprawiedliwość” (2 Piotra 3:3-13)
                                              Nowy Świat

                                              „I ujrzałem nowe niebo i nową ziemię; bo poprzednie niebo i poprzednia ziemia
                                              przeminęły” (Apokalipsa 21:1a)

                                              „Bo oto stwarzam nowe niebiosa i nową ziemię; i nie będzie się w umyśle
                                              wspominać rzeczy dawniejszych ani nie przyjdą one do serca”. (Iz 65:17)

                                              „Bo jak nowe niebiosa i nowa ziemia, które ja czynię, ostoją się przed moim
                                              obliczem — brzmi wypowiedź Jehowy — tak się ostoi wasze potomstwo i wasze imię”.
                                              (Iz 66:22)
                                        • lilu71 Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 03.04.08, 18:01
                                          > A co miał na myśli Piotr
                                          Przepraszam, miało być Paweł :)
                                        • ariel4ever Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 03.04.08, 18:52
                                          lilu71 napisała:


                                          > > to "potwierdzenie" o zyciu po zyciu jest niezgodne z przekazem
                                          > > biblijnym.
                                          > No to co ten Dawid nawypisywał? Rzeczy niezgodne z Biblią? Jak on
                                          mógł? ;)

                                          nie :)) oczywiscie, ze dawid pisal zgodnie z biblia. ja odnioslam
                                          sie tu (w tym zdaniu) ogolnie do kontekstu postow i samego watku.

                                          > > cytujesz tu psalm 16 ( a to tak na marginesie, bo nie podalas )

                                          > Bo ja nie jestem "badaczką" Biblii więc podchodzę do sprawy w
                                          sposób mało
                                          > naukowy. Czasami czytuję sobie Biblię nie traktuję jej jednak jak
                                          wyroczni bo
                                          > to mimo wszystko dzieło ludzi. Nawet jeśli natchnionych przez Boga
                                          to jednak
                                          > nadal pozostających ułomnymi i niedoskonałymi.

                                          ulomni i niedoskonali ale jednak natchnieni.... he he, dlatego
                                          biblia jest fenomenem wsrod ksiazek, dzielem bozym a nie ludzkim :))

                                          wersety dobrze podawac. np. ja nie znam biblii na pamiec, a psalm
                                          mnie zaciekawil i musze urywka szukac. he he

                                          > Pierwotnie chodziło prawdopodobnie o samego Dawida.
                                          > > Niemniej zarówno Piotr, jak i Paweł traktują ten tekst jako
                                          > > proroctwo i stosują je do Jezusa

                                          dawid ma nadzieje zmartwychwstania jednak nie w niebie tylko na
                                          ziemi (a jezus jest krolem w niebie)

                                          > No ale to jest właśnie już kwestia interpretacji. Ale jeśli nawet
                                          przyjmiemy,że
                                          > ten fragment psalmu odnosi sie do Jezusa to jak mi wyjaśnisz inny
                                          psalm - 73 a
                                          > szczególnie końcowy jego fragment. To też dotyczy Jezusa?

                                          a dlaczego akurat 73 ?
                                          moze podaj jak ty to rozumiesz ? :)


                                          (1 P 3,18-20a). Czym są te "duchy zamknięte w więzieniu"? Jakim
                                          > cudem Jezus mógł im głosić zbawienie?

                                          to demony i jezus nie glosil im zbawienia ! sa zamkniete w
                                          ciemnosciach i doslownie nie wiedza nic o " bozym swiecie"
                                          biblia zaprzeczalaby wowczas swej nauce a wspieralaby tym samym
                                          zycie "pozagrobowe".
                                          a poza tym duchy to nie dusze :))

                                          > A co miał na myśli Piotr pisząc o tym, że ciało oddziela nas od
                                          Boga a dopiero
                                          > wyzwolenie się od niego pozwoli na spotkanie z Panem?: "Wiemy, że
                                          jak długo
                                          > pozostajemy w ciele, jesteśmy pielgrzymami, z daleka od Pana.
                                          Albowiem według
                                          > wiary, a nie dzięki widzeniu postępujemy. Mamy jednak nadzieję...
                                          i chcielibyśm
                                          > y
                                          > raczej opuścić nasze ciało i stanąć w obliczu Pana" (2 Kor 5,6-8).

                                          pawel mowil o nadzieji zycia wiecznego w niebie ( z chrystusem ),
                                          ktorej dostepuja chrzescijanie (zaliczajacy sie do 144 000)
                                          pierwsi chrzescijanie, wspolczesni pawlowi nie przechodzili
                                          natychmiast po smierci do zycia wiecznego w niebie, tylko....dopiero
                                          po ponownym przyjsciu jezusa. :)

                                          (jana 14:3)
                                          "3 A jeśli pójdę i przygotuję wam miejsce, to przyjdę znowu
                                          i przyjmę was do siebie, abyście gdzie ja jestem, wy też byli "
                                          • kolter_hugh Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 03.04.08, 19:02
                                            ariel4ever napisała:

                                            > dawid ma nadzieje zmartwychwstania jednak nie w niebie tylko na
                                            > ziemi (a jezus jest krolem w niebie)

                                            Dowodem na te słowa jest werset z ew Mateusza 11,11

                                            Zaprawdę wam mówię: Wśród narodzonych z niewiast nie został wzbudzony większy
                                            niż Jan Chrzciciel; lecz pomniejszy w królestwie niebios jest większy niż on.

                                            Tutaj widać ze dopiero śmierć Jezusa otworzył niektórym z ludzi drogę do nieba
                                            ::))) nie wiem czy ta liczba jest dosłowna ,ale wiem że sa też drugie owce te
                                            mające życie na ziemi !!

                                            Obj 14,1-4
                                            14 I ujrzałem, a oto Baranek stojący na górze Syjon, a z nim sto czterdzieści
                                            cztery tysiące mających napisane na swych czołach jego imię i imię jego
                                            Ojca.I usłyszałem odgłos z nieba jak odgłos wielu wód i jak odgłos potężnego
                                            gromu; a głos, który słyszałem, był taki, jak śpiewaków, którzy wtórują sobie na
                                            harfie, grając na swych harfach.I śpiewają jak gdyby nową pieśń przed tronem
                                            i przed czterema żywymi stworzeniami, i starszymi; i nikt nie zdołał opanować
                                            tej pieśni oprócz stu czterdziestu czterech tysięcy kupionych z ziemi.Są to ci,
                                            którzy się nie skalali z niewiastami; w rzeczywistości są dziewicami. Ci stale
                                            podążają za Barankiem, dokądkolwiek idzie. Ci zostali kupieni spośród ludzi jako
                                            pierwociny dla Boga i dla Baranka

                                            Jan 10 ,16
                                            A mam drugie owce, które nie są z tej owczarni; te również muszę przyprowadzić
                                            i będą słuchać mego głosu, i będzie jedna trzoda, jeden pasterz.
                                          • kaczy.i.indyczy Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 03.04.08, 20:40
                                            > pierwsi chrzescijanie, wspolczesni pawlowi nie przechodzili
                                            > natychmiast po smierci do zycia wiecznego w niebie, tylko....dopiero
                                            > po ponownym przyjsciu jezusa. :)

                                            Kochana nie zapominaj o tym :
                                            „Jezus mu odpowiedział: Zaprawdę, powiadam ci: Dziś ze Mną będziesz w raju.”
                                            • ariel4ever Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 03.04.08, 21:19
                                              kaczy.i.indyczy napisał:

                                              > > pierwsi chrzescijanie, wspolczesni pawlowi nie przechodzili
                                              > > natychmiast po smierci do zycia wiecznego w niebie,
                                              tylko....dopiero
                                              > > po ponownym przyjsciu jezusa. :)
                                              >
                                              > Kochana nie zapominaj o tym :
                                              > „Jezus mu odpowiedział: Zaprawdę, powiadam ci: Dziś ze Mną
                                              będziesz w raj
                                              > u.”

                                              aii..jjajaj... kaczy, kaczy a sklad apostolski zapomniales ? ? ?
                                              he.. he ..
                                              • kaczy.i.indyczy Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 03.04.08, 21:25
                                                ajajaj hehe ,faktycznie boki zrywać ... ;)
                                                • ariel4ever Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 03.04.08, 21:41
                                                  kaczy.i.indyczy napisał:

                                                  > ajajaj hehe ,faktycznie boki zrywać ... ;)

                                                  pan bog dal ci ziemie w posiadanie a ty koniecznie do niedba chcesz !

                                                  no wiesz, dac i jeszcze prosic ?

                                                  a czy w "twoim" raju kaczy, sa zwierzaki ?
                                                  • kaczy.i.indyczy Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 03.04.08, 21:56
                                                    Nie bądżmy minimalistami wszak "...królestwo niebieskie doznaje gwałtu i ludzie
                                                    gwałtowni zdobywają je"



                                                  • ariel4ever Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 03.04.08, 23:05
                                                    kaczy.i.indyczy napisał:

                                                    > Nie bądżmy minimalistami wszak "...królestwo niebieskie doznaje
                                                    gwałtu i ludzie
                                                    > gwałtowni zdobywają je"
                                                    >

                                                    troche inaczej....ale nic to, znowu robisz sztuczki !
                                                    to co z tymi zwierzatkami, co ? beda czy nie ?
                                                  • kaczy.i.indyczy Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 04.04.08, 00:23
                                                    Znowu robisz sztuczki.Ja o niebie,Ty o zwierzątkach :)
                                            • kolter_hugh Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 05.04.08, 11:18
                                              kaczy.i.indyczy napisał:
                                              > Kochana nie zapominaj o tym :
                                              > „Jezus mu odpowiedział: Zaprawdę, powiadam ci: Dziś ze Mną będziesz w raju

                                              No to gdzie jest ten raj ????i gdzie ten drab ::)))
                                          • lilu71 Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 04.04.08, 21:20
                                            > ulomni i niedoskonali ale jednak natchnieni.... he he, dlatego
                                            > biblia jest fenomenem wsrod ksiazek, dzielem bozym a nie ludzkim :))
                                            Dla mnie jeśli już to dziełem wspólnym - i Boga i człowieka. A raczej wielu
                                            ludzi - bo trzeba tu brać pod uwagę nie tylko autorów ale i tłumaczy. Zarówno
                                            ci, którzy "spisywali" to, co objawił im Bóg jak i późniejsi tłumacze mogli
                                            bardzo wiele przeinaczyć lub po prostu źle zrozumieć. W końcu byli tylko ludźmi
                                            i to w dodatku stojącymi niżej w rozwoju cywilizacji niż my dziś. Skoro nawet my
                                            mamy problemy z ogarnięciem, zrozumieniem Boga to cóż dopiero oni.

                                            > wersety dobrze podawac. np. ja nie znam biblii na pamiec, a psalm
                                            > mnie zaciekawil i musze urywka szukac. he he
                                            Poprawię się i będę podawać.

                                            > dawid ma nadzieje zmartwychwstania jednak nie w niebie tylko na
                                            > ziemi (a jezus jest krolem w niebie)
                                            A co Dawid miał na myśli mówiąc,że zamieszka "w domu Pańskim po najdłuższe
                                            czasy."? Czy ziemia jest tym domem pańskim? Ps.23:1-6

                                            > a dlaczego akurat 73 ?
                                            Dlatego, że natknęłam sie na niego w kontekście omawianego w tym wątku tematu.

                                            > moze podaj jak ty to rozumiesz ? :)
                                            Jak już wspomniałam nie jestem badaczem Biblii, nie czytałam żadnych opracowań,
                                            najwyżej krótkie artykuły n.t. Pisma św. ani porad jak należy interpretować ten
                                            lub inny werset. To co piszę to raczej moje przemyślenia więc mogę się mylić.
                                            Dla mnie jednak końcówka tego psalmu mówi o pewnym trwaniu w kontakcie z Bogiem.
                                            O stanie ciągłym i nieprzerwanym. Nie ma tam mowy o jakimś rozłączeniu
                                            wynikającym ze śmierci - kiedy to wg ŚJ człowiek przestaje istnieć."Tyś ujął
                                            moją prawicę; (24) prowadzisz mnie według swojej rady i przyjmujesz mię na
                                            koniec do chwały. (25) Kogo prócz Ciebie mam w niebie? Gdy jestem z Tobą, nie
                                            cieszy mnie ziemia. (26) Niszczeje moje ciało i serce, Bóg jest opoką mego serca
                                            i mym udziałem na wieki." - nie do śmierci a na wieki czyli stale, bez żadnej
                                            przerwy na niebyt.
                                    • kolter_hugh Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 02.04.08, 08:32
                                      lilu71 napisała:
                                      lilu71 napisała:

                                      > Fajnie tak. Sam sobie zadajesz pytanie i sam na nie odpowiadasz. Może i ja tak
                                      > zacznę.
                                      > A teraz ad rem, czyli Biblii. Chylę czoła przed Twoja znajomością Pisma Św. i
                                      > jego historii. Ale jako typ "badacza" popełniasz jeden poważny błąd - nie
                                      > podajesz bibliografii.

                                      ja takie rzeczy mam w głowie, mam dość dobra pamięć !! wiele przeczytałem dawno
                                      zanim miałem dostępu do netu więc nie pamiętam zródeł !!

                                      Biblii korzystasz. A to jednak istotne jak sie okazuje. Piszesz o tym,
                                      > jakie księgi Żydzi uznali za święte. Tylko gdyby trzymać się ich religii trzeba
                                      > by wykluczyć z analizy cały Nowy Testament.

                                      Najczęściej używam cytaty z katolickiej tysiąclatki !! czasem ale o wiele
                                      rzadziej używam biblii wydanej przez ŚJ .
                                      Z tymi żydami chodziło mi tylko o to że nawet oni nie uznali tych ksiąg za
                                      natchnione , co ie przeszkodziło KrK tak uczynić w około 13 wieków po zamknięciu
                                      kanonu !!

                                      Co do samych ksiąg nazywanych przez Ciebie Apokryfami - to wybór opcji
                                      > protestanckiej bo katolicy nazywają je księgami deuterokanonicznymi. A co do
                                      > daty - czytałam i owszem, że III - I w p.n.e. to czas z którego pochodzi ale
                                      > tłumaczenie a nie oryginał tych ksiąg. Te część Biblii, którą odrzuciłeś uznają
                                      > nie tylko katolicy ale i prawosławni. Oczywiście masz prawo przyjąć jedną tylko
                                      > wersję Biblii ale wypada wtedy napisać, ze zajmujesz się Pismem Św. w ujęciu
                                      > protestanckim lub tłumaczeniu ŚJ. Sprawa byłaby jasna.

                                      Wśród Żydów mieszkających w egipskiej Aleksandrii żyzny grunt znalazła filozofia
                                      grecka. Przeniknęła stamtąd do Palestyny i do Żydów z diaspory. Żydowscy
                                      teoretycy, którzy stworzyli apokryfy, traktowali pisma Mojżesza jako mętne,
                                      nudne alegorie.stąd te odniesienie do nauk apokryfów u katolików po prostu jest
                                      to kościół pełen greckich mitów
                                      Mylisz się pismo święte składa się tylko z pism Tzw natchnionych czyli nie
                                      apokryfów wiec ja używam jakiejś określonej biblii ale biblii która zawiera jak
                                      należy 66 ksiąg po prostu ty masz ich kilka więcej !!

                                      > A na koniec trochę optymizmu Dawida (on chyba należał do "kanonu" czy też sie
                                      > nie załapał? ;))

                                      Ano był ::)))

                                      > Ach, i by Ci "dogodzić" i nie kalać Twych oczu wersją katolicką fragment
                                      > zaczerpnęłam od ŚJ

                                      Nie szkodzi ::)))

                                      > 9 Dlatego serce moje się weseli, a moja chwała jest skłonna się radować;
                                      > również moje ciało mieszkać będzie bezpiecznie.

                                      Czyż fundamentalną nauką biblii nie jest zasada ze od raju utraconego do raju
                                      odzyskanego ???

                                      > 10 Bo nie pozostawisz mojej duszy w Szeolu.

                                      Oczywiście ma on nadzieje na zmartwychwstanie !!

                                      > Nie pozwolisz, żeby lojalny wobec ciebie ujrzał dół.
                                      > 11 Dasz mi poznać ścieżkę życia.
                                      > Weselenie się do syta jest przed twoim obliczem;
                                      > rozkosz na zawsze po twej prawicy.

                                      Ty nie masz takiej nadziei ::)))

                                      >
                                      > P.S. Muszę Ci serdecznie podziękować, bo zmobilizowałeś mnie do czytania Biblii
                                      > . :)

                                      To zwróć swoje oczy na ten werset !!

                                      Izajasz 2,4 !!

                                      On będzie rozjemcą pomiędzy ludami
                                      i wyda wyroki dla licznych narodów.
                                      Wtedy swe miecze przekują na lemiesze,
                                      a swoje włócznie na sierpy.
                                      Naród przeciw narodowi nie podniesie miecza,
                                      nie będą się więcej zaprawiać do wojny.

                                      Może ty mi odpowiesz po co ludziom w niebie lemiesze ::))))
                                      • kolter_hugh Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 02.04.08, 09:24
                                        pl.wikipedia.org/wiki/Apokryf
                                      • kolter_hugh Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 02.04.08, 09:25
                                        pl.wikipedia.org/wiki/Ksi%C4%99gi_deuterokanoniczne
                                    • kolter_hugh Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 03.04.08, 09:26
                                      > P.S. Muszę Ci serdecznie podziękować, bo zmobilizowałeś mnie do czytania Biblii
                                      > . :)

                                      Ty mnie zaś zmobilizowałaś do poszperania w apokryfach ::))
                                      poczytałem może z 10 minut na zasadzie chybił trafił wybrałem księgę wybrałem
                                      przypadkowa stronę , patrze a tu taki kwiatek ale skoro chcesz mi odpowiadać to
                                      może znajdż mi zaprzeczenie tego co napisano w tym apokryfie bo NT ewidentnie
                                      temu zaprzecza ::))))

                                      Mądrość Syracha 3,30

                                      30 Woda gasi płonący ogień,
                                      a jałmużna gładzi grzechy.
                                      • lilu71 Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 03.04.08, 17:53
                                        > Ty mnie zaś zmobilizowałaś do poszperania w apokryfach ::))
                                        > poczytałem może z 10 minut na zasadzie chybił trafił
                                        To ja niestety musiałam bardziej sie namęczyć. Biblię znam wyrywkowo a już na
                                        pewno nie na pamięć. Poza tym musiałam trochę poszperać po internecie. Przy
                                        okazji natknęłam sie na kilka ciekawych stronek związanych z Biblią, ŚJ i
                                        chrześcijaństwem. W zasadzie wiec opłacało sie z Tobą dyskutować, choć pewnie
                                        polegnę zaraz bo jak już pisałam, nie jestem badaczem Pisma Św. i nie traktuje
                                        go w sposób aż tak wnikliwy jak Ty ani nie uznaję za tak "nieomylne" jak
                                        chociażby Ariel.
                                        > może znajdż mi zaprzeczenie tego co napisano w tym apokryfie bo NT ewidentnie
                                        > temu zaprzecza ::))))
                                        >
                                        > Mądrość Syracha 3,30
                                        >
                                        > 30 Woda gasi płonący ogień,
                                        > a jałmużna gładzi grzechy.
                                        Nie bardzo zrozumiałam czego sobie życzysz. Mam znaleźć zaprzeczenie czego? Tego
                                        cytatu, który podałeś czy zaprzeczenie zaprzeczenia z Nowego Testamentu :)) Czy
                                        też owo zaprzeczenie w Nowym Testamencie? Możesz uściślić czego konkretnie
                                        oczekujesz? Bo kompletnie się pogubiłam w tych zaprzeczeniach.
                                        • kolter_hugh Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 03.04.08, 18:26
                                          lilu71 napisała:
                                          • kolter_hugh Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 03.04.08, 18:29
                                            Zapomniałem o tym !!!
                                            Heb 9,14-15
                                            to o ile bardziej krew Chrystusa, który przez Ducha wiecznego9 złożył Bogu
                                            samego siebie jako nieskalaną ofiarę, oczyści wasze sumienia z martwych
                                            uczynków, abyście służyć mogli Bogu żywemu. I dlatego jest pośrednikiem Nowego
                                            Przymierza, ażeby przez śmierć, poniesioną dla odkupienia przestępstw,
                                            popełnionych za pierwszego przymierza, ci, którzy są wezwani do wiecznego
                                            dziedzictwa, dostąpili spełnienia obietnicy.

                                            Heb 10 ,11-14

                                            Wprawdzie każdy kapłan4 staje codziennie do wykonywania swej służby, wiele razy
                                            te same składając ofiary, które żadną miarą nie mogą zgładzić grzechów. 12 Ten
                                            przeciwnie, złożywszy raz na zawsze jedną ofiarę za grzechy, zasiadł po prawicy
                                            Boga, oczekując tylko, aż nieprzyjaciele Jego staną się podnóżkiem nóg Jego.
                                            Jedną bowiem ofiarą udoskonalił na wieki tych, którzy są uświęcani
                                          • lilu71 Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 03.04.08, 19:02
                                            >Tak, dokładnie tak to uświadomi tobie dlaczego tylko KrK i >prawosławni uznali
                                            >te księgi za wiarygodne !!!
                                            Ale to mnie średnio interesuje. Prawdę mówiąc nie identyfikuję się do końca z
                                            żadną konkretną religią więc nie mam potrzeby bronienia a tym bardziej
                                            atakowania którejkolwiek z nich. Luz :)

                                            >Czy rozumiesz to co jest tu zapisane ??
                                            Cytat rozumiem. nie zrozumiałam jedynie Twoich oczekiwań wobec mnie ;)
                                            >czy jałmużna odkupia grzechy ??? skoro
                                            >tak to można by po prostu walić kasę na prawo i lewo i po sprawie.To >co Bóg
                                            skazał na śmierć swojego syna ???
                                            A ja w takim razie odwrócę pytanie. To znaczy, że nic nie musimy robić, można
                                            sobie łamać wszystkie przykazania bo Jezus już za nas umarł i po sprawie? Chyba
                                            jednak nie, musimy sie jeszcze postarać o to, by zasłużyć na ten cytowany przez
                                            ciebie "raj odzyskany". Wydaje mi sie, że ofiara Jezusa otworzyła ludziom drogę
                                            do zbawienia i oczywiście bez niej nikt nie miałby szans, Ale żeby z tej szansy
                                            skorzystać musimy dać coś od siebie - miłować bliźniego, przestrzegać przykazań
                                            itp. A czy dobry uczynek pozwoli nam "zmazać grzech"? Oczywiście nie w tym
                                            sensie w jakim Jezus to uczynił. Myślę, ze trzeba to tłumaczyć inaczej. Nie ma
                                            tu przecież mowy o tym, iż danie jałmużny zapewni nam zbawienie. Ja to rozumiem
                                            raczej jako wyrównanie bilansu win i zasług. Jeden dobry uczynek może pomóc nam
                                            "zmazać" inny zły uczynek. a przecież wszyscy robimy czasem coś złego. Ważne by
                                            negatywne czyny nie dominowały nad pozytywnymi. A co do Nowego Testamentu
                                            wspomina on o jałmużnie. Warunkuje ja jednak - musi być to ofiara dana w sposób
                                            niejawny. Czyli mówiąc dzisiejszym językiem - darczyńca ma być anonimowy. Wtedy
                                            otrzyma nagrodę od Boga. Tak wiec NT wcale nie zaprzecza iż jałmużna jest czymś
                                            dobrym.
                                            • kolter_hugh Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 03.04.08, 19:16
                                              lilu71 napisała
                                              > Ale to mnie średnio interesuje. Prawdę mówiąc nie identyfikuję się do końca z
                                              > żadną konkretną religią więc nie mam potrzeby bronienia a tym bardziej
                                              > atakowania którejkolwiek z nich. Luz :)

                                              Jednak ateistka tez nie jesteś ???

                                              > A ja w takim razie odwrócę pytanie. To znaczy, że nic nie musimy robić, można
                                              > sobie łamać wszystkie przykazania bo Jezus już za nas umarł i po sprawie?Chyba
                                              > jednak nie, musimy sie jeszcze postarać o to, by zasłużyć na ten cytowany przez
                                              > ciebie "raj odzyskany".

                                              Nie , niby jest nakaz czynienia dobra ,ale ten werset z tego apokryfu mylnie
                                              informuje ze jałmużna gładzi grzech to bzdura w kontekście innych nauk biblijnych

                                              Wydaje mi sie, że ofiara Jezusa otworzyła ludziom drogę
                                              > do zbawienia i oczywiście bez niej nikt nie miałby szans, Ale żeby z tej szansy
                                              > skorzystać musimy dać coś od siebie - miłować bliźniego, przestrzegać przykazań
                                              > itp. A czy dobry uczynek pozwoli nam "zmazać grzech"? Oczywiście nie w tym
                                              > sensie w jakim Jezus to uczynił

                                              Masz racje ,śmierć Jezusa otworzyła ludziom drogę do zbawienia na zasadzie co
                                              spartolił doskonały Adam to Odkupił doskonały Jezus, bo z biblii wynika ze ma
                                              swoją równowartość , oko za oko Itp.

                                              Myślę, ze trzeba to tłumaczyć inaczej. Nie ma
                                              > tu przecież mowy o tym, iż danie jałmużny zapewni nam zbawienie. Ja to rozumiem
                                              > raczej jako wyrównanie bilansu win i zasług. Jeden dobry uczynek może pomóc nam
                                              > "zmazać" inny zły uczynek. a przecież wszyscy robimy czasem coś złego. Ważne by
                                              > negatywne czyny nie dominowały nad pozytywnymi. A co do Nowego Testamentu
                                              > wspomina on o jałmużnie. Warunkuje ja jednak - musi być to ofiara dana w sposób
                                              > niejawny. Czyli mówiąc dzisiejszym językiem - darczyńca ma być anonimowy. Wtedy
                                              > otrzyma nagrodę od Boga. Tak wiec NT wcale nie zaprzecza iż jałmużna jest czymś
                                              > dobrym.

                                              Ten werset był potrzebny katolikom do wyłudzania od naiwnych kasy na Tzw :odpust
                                              on idealnie pasował do tej akcji wyłudzania kasy od naiwnych , stąd tez
                                              reformacja w KrK pod przewodnictwem Lutra, pieniądze nie są w stanie kupić łaski
                                              u Boga bo każdy zbój mogły sobie ją nawet anonimowo kupić !!prawda ???
                                              • lilu71 Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 03.04.08, 21:13
                                                > Jednak ateistka tez nie jesteś ???
                                                Nie jestem. Ale ja to "mały pikuś". Bardziej mnie interesuje kim Ty jesteś.
                                                Wiem, ze podajesz sie za ateistę. Tylko wciąż zadziwia mnie Twój emocjonalny
                                                stosunek do Biblii, wiary i sam fakt zajmowania się nią. Przypuszczam,że gdybym
                                                miała w 100% pewność, ze Bóg nie istnieje to nie zajmowałabym sie takimi
                                                rzeczami bo po prostu szkoda by mi było mojego cennego, niepowtarzalnego czasu i
                                                życia.

                                                > Ten werset był potrzebny katolikom do wyłudzania od naiwnych kasy na Tzw :odpus
                                                > t
                                                > on idealnie pasował do tej akcji wyłudzania kasy od naiwnych , stąd tez
                                                > reformacja w KrK pod przewodnictwem Lutra, pieniądze nie są w stanie kupić łask
                                                > i
                                                > u Boga bo każdy zbój mogły sobie ją nawet anonimowo kupić !!prawda ???
                                                I myślisz, że dla tego jednego cytatu dodali całą księgę? Nie prościej by było
                                                coś dopisać do już istniejących ksiąg? Poza tym chyba zwykli katolicy,
                                                szczególnie w czasach, gdy większość świeckich była niepiśmienna i tak nie
                                                czytała Biblii. Słuchali tego, co kazał im robić kościół.
                                                • kolter_hugh Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 05.04.08, 11:31
                                                  lilu71 napisała:
                                                  > Nie jestem. Ale ja to "mały pikuś". Bardziej mnie interesuje kim Ty jesteś.

                                                  Ja ? Kolter Hugh miło mi ::)))

                                                  > Wiem, ze podajesz sie za ateistę. Tylko wciąż zadziwia mnie Twój emocjonalny
                                                  > stosunek do Biblii, wiary i sam fakt zajmowania się nią. Przypuszczam,że gdybym
                                                  > miała w 100% pewność, ze Bóg nie istnieje to nie zajmowałabym sie takimi
                                                  > rzeczami bo po prostu szkoda by mi było mojego cennego, niepowtarzalnego czasu

                                                  Czy nie dziwi ciebie dwustu kilowy facet który przeżywa mecz piłki nożnej::))
                                                  czy jego tez nie maja dosięgać emocję choć samo ruszenie nogą może spowodować u
                                                  niego zawał ::)))

                                                  > > u Boga bo każdy zbój mogły sobie ją nawet anonimowo kupić !!prawda ???
                                                  Ale oprócz
                                                  tego musiałby też zmienić swoje życie , zaś z tamtego tekstu tak nie wynikało !!

                                                  Mat 6,2-4
                                                  Kiedy więc dajesz dary miłosierdzia, nie dmij przed sobą w trąbę, jak to czynią
                                                  obłudnicy w synagogach i na ulicach, żeby ludzie ich wychwalali. Zaprawdę wam
                                                  mówię: W pełni odbierają swą nagrodę. 3 Ale gdy ty dajesz dary miłosierdzia,
                                                  niech nie wie twa lewica, co czyni twa prawica, żeby twe dary miłosierdzia
                                                  pozostały w ukryciu; wtedy odpłaci tobie twój Ojciec, który się przygląda w ukryciu.

                                                  > I myślisz, że dla tego jednego cytatu dodali całą księgę? Nie prościej by było
                                                  > coś dopisać do już istniejących ksiąg? Poza tym chyba zwykli katolicy,
                                                  > szczególnie w czasach, gdy większość świeckich była niepiśmienna i tak nie
                                                  > czytała Biblii. Słuchali tego, co kazał im robić kościół.

                                                  > I myślisz, że dla tego jednego cytatu dodali całą księgę? Nie prościej by było
                                                  > coś dopisać do już istniejących ksiąg?

                                                  Poza tym chyba zwykli katolicy,
                                                  > szczególnie w czasach, gdy większość świeckich była niepiśmienna i tak nie
                                                  > czytała Biblii. Słuchali tego, co kazał im robić kościół.

                                                  Wiesz kiedy rozpoczęła się reformacja zapoczątkowana przez Lutra ??
                                                  Dołączenie tej między innymi księgi było wyzwanie Kościoła przeciwko Luteranom !!


                                                  Ja napisałem ci ze nie czytałem tej księgi ale coś wybrałem przypadkowo i po
                                                  kilku minutach to znalazłem.Ale czytałem tą księgę wiele lat temu i nie pamiętam
                                                  co jeszcze tam było niezgodnego z naukami proroków .

                                                  Poza tym chyba zwykli katolicy,
                                                  > szczególnie w czasach, gdy większość świeckich była niepiśmienna i tak nie
                                                  > czytała Biblii. Słuchali tego, co kazał im robić kościół.
                                                  • lilu71 Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 06.04.08, 15:54
                                                    Czy nie dziwi ciebie dwustu kilowy facet który przeżywa mecz piłki nożnej::))
                                                    czy jego tez nie maja dosięgać emocję choć samo ruszenie nogą może spowodować u
                                                    niego zawał ::)))
                                                    Ale ten facet choć nie uprawia sportu to nie potępia tych, którzy są jego
                                                    "tworzycielami" - zawodników, trenerów itp. Mało tego czasem darzy ich wręcz
                                                    uwielbieniem. Ty natomiast chyba niezbyt lubisz ludzi związanych z religią. Ty
                                                    jesteś kimś kto kocha stadion i bramki ale piłkarzy najchętniej posłałbyś do
                                                    diabła. I to mnie zadziwia.

                                                    > Wiesz kiedy rozpoczęła się reformacja zapoczątkowana przez Lutra ??
                                                    > Dołączenie tej między innymi księgi było wyzwanie Kościoła przeciwko Luteranom
                                                    > !!
                                                    Kanon Septuaginty zawierający Księgi zwane przez Ciebie apokryficznymi sięga
                                                    początków chrześcijaństwa. Późniejsza Wulgata (rok ok. 400) - zgodnie z wolą
                                                    papieża Damazego również zawiera te Księgi. Więc pomysł włączenia ich jest dużo
                                                    starszy niż Luter i reformacja.
                                                  • kolter_hugh Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 07.04.08, 11:32
                                                    lilu71 napisała:
                                                    > Ale ten facet choć nie uprawia sportu to nie potępia tych, którzy są jego
                                                    > "tworzycielami" - zawodników, trenerów itp. Mało tego czasem darzy ich wręcz
                                                    > uwielbieniem. Ty natomiast chyba niezbyt lubisz ludzi związanych z religią. Ty
                                                    > jesteś kimś kto kocha stadion i bramki ale piłkarzy najchętniej posłałbyś do
                                                    > diabła. I to mnie zadziwia.

                                                    To skąd te wojny kibiców ,dlaczego połowa imprez sportowych jest objęta
                                                    szczególną troska policji??
                                                    Ja nie jestem wrogiem katolików jako takich , mnie brzydzi ta chora doktryna ,
                                                    która dla swoich interesów niszczy ludzi w,, imię Boga " tylko nigdy nie
                                                    dowiedziałem sie jakiego to Boga należy tak sie bać jak chorych doktryn
                                                    katolickich??

                                                    > Kanon Septuaginty zawierający Księgi zwane przez Ciebie apokryficznymi sięga
                                                    > początków chrześcijaństwa. Późniejsza Wulgata (rok ok. 400) - zgodnie z wolą
                                                    > papieża Damazego również zawiera te Księgi. Więc pomysł włączenia ich jest dużo
                                                    > starszy niż Luter i reformacja.

                                                    Jeszcze przed czasami Jezusa Chrystusa i jego apostołów oraz w okresie ich
                                                    działalności z Septuaginty powszechnie korzystali Żydzi mówiący po grecku. Wielu
                                                    Żydów i prozelitów, którzy w dniu Pięćdziesiątnicy 33 roku n.e. zgromadzili się
                                                    w Jerozolimie, przybyło z okręgu Azji, z Egiptu, Libii, Rzymu i Krety — a więc
                                                    terenów, gdzie posługiwano się językiem greckim. Niewątpliwie zwykli oni czytać
                                                    z Septuaginty (Dzieje 2:9-11). Tłumaczenie to wywarło zatem ogromny wpływ na
                                                    krzewienie dobrej nowiny w I stuleciu.

                                                    Kiedy na przykład uczeń Szczepan rozmawiał z ludźmi z Cyreny, Aleksandrii,
                                                    Cylicji i Azji, oświadczył: „Józef zaś, posławszy, wezwał stamtąd [z Kanaanu]
                                                    swego ojca, Jakuba, oraz wszystkich swych krewnych, łącznie siedemdziesiąt pięć
                                                    dusz” (Dzieje 6:8-10; 7:12-14). Hebrajski tekst 46 rozdziału Księgi Rodzaju
                                                    podaje, że krewnych Józefa było 70, natomiast Septuaginta mówi o 75.
                                                    Najwyraźniej więc to z niej cytował Szczepan (Rodzaju 46:20, 26, 27).

                                                    Gdy apostoł Paweł w trakcie swej drugiej i trzeciej podróży misjonarskiej
                                                    przemierzał Azję Mniejszą i Grecję, głosił wielu poganom, którzy bali się Boga,
                                                    oraz „Grekom oddającym cześć Bogu” (Dzieje 13:16, 26; 17:4). Osoby te żywiły
                                                    bojaźń wobec Boga lub Go czciły, ponieważ nabyły pewną miarę wiedzy o Nim
                                                    z Septuaginty. Głosząc tym ludziom mówiącym po grecku, Paweł często cytował bądź
                                                    parafrazował fragmenty owego przekładu (Rodzaju 22:18; Galatów 3:8).

                                                    Chrześcijańskie Pisma Greckie zawierają około 890 nawiązań do Pism Hebrajskich
                                                    (w tym 320 cytatów), z czego większość opiera się na Septuagincie. W rezultacie
                                                    to właśnie cytaty zaczerpnięte z tego przekładu, a nie z manuskryptów
                                                    hebrajskich, weszły w skład Chrześcijańskich Pism Greckich. Jednak ani Jezus
                                                    ani jego apostołowi nie cytowali nigdy z Tzw :apokryfów !!

                                                    W roku 397 n.e. na synodzie w Kartaginie wystąpiono z wnioskiem o włączenie do
                                                    Pism Hebrajskich siedmiu ksiąg apokryficznych, a także dodatków do kanonicznych
                                                    ksiąg Estery i Daniela. Jednakże dopiero w roku 1546 na soborze trydenckim
                                                    Kościół katolicki ostatecznie zatwierdził ich przyjęcie do swego katalogu ksiąg
                                                    biblijnych.
              • kolter_hugh Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 31.03.08, 13:46
                mala.mi74 napisała:
                > Apokryfy sa u nas dostepne w księgarni przy koscile.Polecam.
                > Co do Watykanu to niestety nie mam tam zadnych wtyczek...:)

                Jesteś tam biblijny kocmołuszku ??? znów zasunąłem ci kopa w dupę ze nie wiesz
                co odpisać ??? przestań się przechwalać znajomością i zrozumieniem biblii to
                może dam ci spokojnie poklikać na tym forum !!!
            • kolter_hugh Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 31.03.08, 13:37
              beretelwi napisał:

              > biedna mala.mi74 uznaje tylko i wyłącznie to co Watykan każe. Apokryfy są dla
              > niej niedostępne, bo tak jej polecono.....
              > pozdrawiam i żal mi Ciebie

              Przykro mi to pisać ,ale się mylisz bo księga kaznodziei jest Tzw kanonizowana i
              nie jest apokryfem ,co zaś do apokryfów to właśnie KrK te nie uznane nawet przez
              żydów pisma uznał za święte
          • kolter_hugh Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 31.03.08, 13:34
            mala.mi74 napisała:

            > kaznodziiei?? To chyba jakies pismo Swiadków Jehowy,bo nie znam
            > takiej ksiegi z Biblii..
            > Wiec i trudno mi się odniesc.
            > Biedny kotlet..nie dosc ,ze nie ma wykształcenia,kultury osobistej,
            > jest psychopatą, to jeszcze wstapił do ŚJ...:/

            No przecież nie spodziewam się po tobie żebyś znała pismo więc mnie nie
            rozczarowałaś więc prześle ci link do katolickiej strony gdzie jest ten werset

            Kohelet tak KrK nazywa tą księgę

            4 Bo któż stanowi wyjątek?
            Wszyscy żyjący mogą jeszcze mieć nadzieję -
            bo lepszy jest żywy pies
            niż lew nieżywy -
            5 ponieważ żyjący wiedzą, że umrą,
            a zmarli niczego zgoła nie wiedzą,
            zapłaty też więcej już żadnej nie mają,
            bo pamięć o nich idzie w zapomnienie.
            6 Tak samo ich miłość,
            jak również ich nienawiść, jak też ich zazdrość - już dawno zanikły,
            i już nigdy więcej udziału nie mają żadnego
            we wszystkim, cokolwiek się dzieje pod słońcem.

            online.biblia.pl/rozdzial.php?id=578
            pl.wikipedia.org/wiki/Ksi%C4%99ga_Koheleta
          • ariel4ever Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 31.03.08, 13:47
            mala.mi74 napisała:

            > kaznodziiei?? To chyba jakies pismo Swiadków Jehowy,bo nie znam
            > takiej ksiegi z Biblii..
            > Wiec i trudno mi się odniesc.
            > Biedny kotlet..nie dosc ,ze nie ma wykształcenia,kultury
            osobistej,
            > jest psychopatą, to jeszcze wstapił do ŚJ...:/



            przypuszczam, ze kazdy kto mialby choc 10% wiedzy koltera, ucieklby
            z kosciola.
            tak sobie obserwuje i nadziwic sie nie moge, jak to ateista musi
            prostowac znajomosc pisma sw. wierzacych !
            • mala.mi74 Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 31.03.08, 13:50
              ariel4ever napisała:

              > mala.mi74 napisała:
              >
              > > kaznodziiei?? To chyba jakies pismo Swiadków Jehowy,bo nie znam
              > > takiej ksiegi z Biblii..
              > > > > Biedny kotlet..nie dosc ,ze nie ma wykształcenia,kultury
              > osobistej,
              > > jest psychopatą, to jeszcze wstapił do ŚJ...:/
              >
              >
              >
              > przypuszczam, ze kazdy kto mialby choc 10% wiedzy koltera,
              ucieklby
              > z kosciola.
              > tak sobie obserwuje i nadziwic sie nie moge, jak to ateista musi
              > prostowac znajomosc pisma sw. wierzacych !

              jego "znajomosc" jest czyms wiecej niz zwykłe fakty hehe
              ps. wiec co to jest ta ksiaga kaznodziei u SJ??
              >
              >
              >
              >
              • kolter_hugh Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 31.03.08, 13:55
                mala.mi74 napisała:

                jest psychopatą, to jeszcze wstapił do ŚJ...:/

                Mógłby ci na to odpowiedzieć że skoro ja jestem psychopatą to ty musisz być
                nałożnicą klechy .
              • ariel4ever Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 31.03.08, 14:05
                mala.mi74 napisała:

                > jego "znajomosc" jest czyms wiecej niz zwykłe fakty hehe
                > ps. wiec co to jest ta ksiaga kaznodziei u SJ??


                nie mam w tej chwili czasu sprawdzac, ale sadze ze w wiekszym
                stopniu to katolickie przeklady ( tez nie wszystkie ) uzywaja
                tlumaczenia tej ksiegi jako "koheleta". jest to jednak troche
                nieprecyzyjne. slowo "kohlet" oznacza mw.zbiory czy zbieracz. w tym
                wypadku chodzi o mysli. no a zbierac mozna wszystko he he.
                ksiega "kaznodzieji" wystepuje co najmniej w kilkudziesieciu
                przekladych i roznych jezykach.
                • kolter_hugh Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 31.03.08, 14:28
                  ariel4ever napisała:
                  >
                  > nie mam w tej chwili czasu sprawdzac, ale sadze ze w wiekszym
                  > stopniu to katolickie przeklady ( tez nie wszystkie ) uzywaja
                  > tlumaczenia tej ksiegi jako "koheleta". jest to jednak troche
                  > nieprecyzyjne. slowo "kohlet" oznacza mw.zbiory czy zbieracz. w tym
                  > wypadku chodzi o mysli. no a zbierac mozna wszystko he he.
                  > ksiega "kaznodzieji" wystepuje co najmniej w kilkudziesieciu
                  > przekladych i roznych jezykach.

                  Ona i tak nie zrozumie tego !!specjalnie napisałem kaznodziei nie jak mam to w
                  zwyczaju sam skrót nazwy księgi na którą się powołuje, a ten kocmołuszek
                  pyszałkowaty i tak nie wiedział o czym piszę ::)))
            • kolter_hugh Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 31.03.08, 14:05
              ariel4ever napisała:
              > przypuszczam, ze kazdy kto mialby choc 10% wiedzy koltera, ucieklby
              > z kosciola.
              > tak sobie obserwuje i nadziwic sie nie moge, jak to ateista musi
              > prostowac znajomosc pisma sw. wierzacych !

              Kolter kiedy opuścił to bagno (KrK) nie miał nawet 3 % tej znajomości biblii
              jaką ma teraz ::))))
      • grgkh Według mnie to orgazm nad orgazmami 31.03.08, 13:24
        Życie po życiu nie jest życiem, ponieważ nie zawiera żadnej
        historii. Wszystko jest od początku do końca wiadome. Po prostu,
        nieustający, niekończący się orgazm. Jak ktoś chce, to z rozkoszy
        może sobie nawet nieskończenie długo wyć. :)
      • piwi77 Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 31.03.08, 13:27
        Nie rozumiem co piszesz, ale nie sądziłem, że znajdzie się choć
        jeden odważny wierzący, co coś napisze. Gratuluję (szczerze!).
        • mala.mi74 Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 31.03.08, 13:32
          piwi77 napisał:

          > Nie rozumiem co piszesz,

          I to jest Twój problem na tym forum PIW! ;)
          • piwi77 Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 31.03.08, 13:57
            Nie dopatruj się wszędzie podstępu i wrogości, więcej pozytywnej
            wiary w ludzi, mala.mi74. Jeżeli czegoś nie rozumiem, to to
            przyznaję, nie mam potrzeby udawania, że rozumiem więcej niż
            rozumiem. Może to dla Ciebie niezrozumiałe, ale dla mnie to żaden
            problem.
            • mala.mi74 Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 31.03.08, 14:01
              piwi77 napisał:

              > Nie dopatruj się wszędzie podstępu i wrogości, więcej pozytywnej
              > wiary w ludzi, mala.mi74. Jeżeli czegoś nie rozumiem, to to
              > przyznaję,
              Nieprawda! 99% Twoich postów w ogóle sie by nie pojawiło gdybys zdał
              sobie sprawe czego nie rozumiesz
              • marketa0 Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 31.03.08, 14:04
                jak łatwo osądzasz ludzi....
                to jest znamienne
              • piwi77 Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 31.03.08, 14:04
                mala.mi74 napisała:

                > Nieprawda! 99% Twoich postów w ogóle sie by nie pojawiło gdybys
                > zdał sobie sprawe czego nie rozumiesz

                Nie Tobie oceniać co by było gdyby, nie masz wiedzy absolutnej,
                więcej pokory, przemądrzała mała.
                • kolter_hugh Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 31.03.08, 14:08
                  piwi77 napisał:
                  >
                  > Nie Tobie oceniać co by było gdyby, nie masz wiedzy absolutnej,
                  > więcej pokory, przemądrzała mała.

                  Fakt !! ta mała to strasznie przemądrzała panienka!!!
                  • piwi77 Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 31.03.08, 14:28
                    kolter_hugh napisał:

                    > Fakt !! ta mała to strasznie przemądrzała panienka!!!

                    Szkoda, bo wydaje mi się, że niepotrzebnie wiele na uroku traci.
                • mala.mi74 Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 31.03.08, 14:22
                  piwi77 napisał:

                  > mala.mi74 napisała:
                  >
                  > > Nieprawda! 99% Twoich postów w ogóle sie by nie pojawiło gdybys
                  > > zdał sobie sprawe czego nie rozumiesz
                  >
                  > Nie Tobie oceniać co by było gdyby, nie masz wiedzy absolutnej,
                  > więcej pokory, przemądrzała mała.

                  odnosnie religii nie mam wiedzy absolutnej.Ale Ty nie masz zadnej.
                  To nie brak pokory ,tylko zwykłe fakty.
                  Pokory nie buduje sie na obłudnej skromnosci tylko na prawdzie.
                  >
                  • piwi77 Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 31.03.08, 14:27
                    mala.mi74 napisała:

                    > Pokory nie buduje sie na obłudnej skromnosci tylko na prawdzie.

                    I znów galopujesz, nie chce mi się tego zdania komentować.
                    • kolter_hugh Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 31.03.08, 14:30
                      piwi77 napisał:

                      > mala.mi74 napisała:
                      >
                      > > Pokory nie buduje sie na obłudnej skromnosci tylko na prawdzie.
                      >
                      > I znów galopujesz, nie chce mi się tego zdania komentować.

                      Trudno prawdę poznać w KrK więc jak ona ją pozna???
        • marketa0 Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 31.03.08, 13:38
          Ja tylko pozwoliłam sobie "przepisać" wypowiedź grgkh z innego forum. Linkowanie
          masz w poście tytułowym. Czyli tu:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=21155&w=77630700
          gratuluj pomysłu koledze grgkh a nie mnie

          pozdrawiam
          • piwi77 Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 31.03.08, 13:53
            Gratulowałem odwagi mala.mi74, nie autorowi wątku.
            • tyfatomek Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 31.03.08, 14:34
              "Biedny kotlet..nie dosc ,ze nie ma wykształcenia,kultury osobistej,
              jest psychopatą, to jeszcze wstapił do ŚJ...:/"

              Jakze milo poczytac pelne milosci wypowiedzi osob "wierzacych"... No
              coz, tak jak pisalem wczesniej - to nie Bog stwarza nas na swoje
              podobienstwo, a my upodabniamy sie do takiego boga, w jakiego sami
              wierzymy.
              I coz cie czeka po smierci Malutka Mi? Wieczna mozliwosc plucia na
              niewiernych? hehehe Fenomenalna nagroda dla kogos, kto otwarcie nie
              moze obic ryja "kotletowi" badz innemu "psychopacie bez kultury".
              Chcialby, ale pisma zabraniaja wiec zyje ze swiadomoscia ze jego
              meki zostana wynagrodzone. A jak napluje na forum to wieczorkiem
              odmowi zal za grzechy z ksiazeczki, albo pojdzie w 1. piatek do
              spowiedzi i znow z czystym sumieniem bedzie mogl kroczyc dalej.
              Katolicka moralnosc.
              • mala.mi74 Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 31.03.08, 14:42
                Przeciez to fakty..kotlet faktycznie ma kiepskie wykształcenie(mówi
                do mnie per "panienko" wiec to chyba nastolatek), nie ma kultury
                osobistej(ma??)i wierzac mojemu facetowi,ktory ma stosowna wiedze
                medyczna- ma symptomy psychopaty. Nie ja piersza na tym forum to
                zobaczyłam.
                Ale juz naprawiłam bład zwiazany z uleganiu prowokacjom kotleta i
                juz mi forum nie pokazuje jego postów.
                Fakt-mój bład,ze zbyt długo czytałam niektóre!! jego wypowiedzi,a
                jeszcze gorszy ,ze mu odpowiadałam.
                • tyfatomek Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 31.03.08, 14:51
                  Przeciez to fakty..kotlet faktycznie ma kiepskie wykształcenie(mówi
                  do mnie per "panienko" wiec to chyba nastolatek), nie ma kultury
                  osobistej(ma??)i wierzac mojemu facetowi,ktory ma stosowna wiedze
                  medyczna- ma symptomy psychopaty. Nie ja piersza na tym forum to
                  zobaczyłam.

                  Malutka Mi, per panienko zwracaja sie czesto panowie do podlotkow, a
                  nie na odwrot. I skoro to jest wyznacznikiem (braku)
                  wyksztalcenia... Hmmm.
                  I kolejna rzecz, "nie sadz, by nie byc osadzonym", znasz to? :)
                  Gdziez ta pokora tak wazna w chrzescijanstwie?
                  By rozpoznac symptomy psychopaty wazna jest wiedza psychologiczna, a
                  nie medyczna... U ciebie nie zauwazyl symptomow przerostu ego? Pytam
                  powaznie.
                  • kolter_hugh Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 31.03.08, 14:56
                    tyfatomek napisał:
                    > Malutka Mi, per panienko zwracaja sie czesto panowie do podlotkow, a
                    > nie na odwrot. I skoro to jest wyznacznikiem (braku)
                    > wyksztalcenia... Hmmm.
                    > I kolejna rzecz, "nie sadz, by nie byc osadzonym", znasz to? :)
                    > Gdziez ta pokora tak wazna w chrzescijanstwie?
                    > By rozpoznac symptomy psychopaty wazna jest wiedza psychologiczna, a
                    > nie medyczna... U ciebie nie zauwazyl symptomow przerostu ego? Pytam
                    > powaznie.

                    to ,,panienko " właśnie napisałem w odniesieniu do pyszałkowatości tej
                    ,,panienki" przerost jej ego stwierdziłem już ze 2 miesiące temu gdy chwaliła
                    się że zna biblie co ja od razu zweryfikowałem na jej niekorzyść ,robiłem to
                    zresztą już wielokrotnie ponieważ ta ,,cnotliwa dziewica" poza pyszałkowatym
                    nastawieniem do tych ,,klimatów " niema absolutnie takiej wiedzy !!!
                  • mala.mi74 Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 31.03.08, 14:58
                    > Malutka Mi, per panienko zwracaja sie czesto panowie do podlotkow,
                    a
                    > nie na odwrot.

                    Hmm..panienka to ja juz dawno nie jestem,a kotlet niestety gada na
                    poziomie 13, 14-latka ,zaniedbanego przez rodziców.

                    I skoro to jest wyznacznikiem (braku)
                    > wyksztalcenia... Hmmm.

                    Akurat nie to,ale tez.

                    > I kolejna rzecz, "nie sadz, by nie byc osadzonym", znasz to? :)
                    Nie mówie,ze kotlet to zły chlopak, ktory bedzie potepiony, tylko
                    stwierdzam fakty o jego wiedzy i kulturze(a raczej jej braku)i
                    symptpmach choroby ,co to ma wspólnegop z sadem o czyims zbawieniu
                    czy potepiniu (bo o tym jest ten fragment który cytujesz dla Twojej
                    wiadomosci)

                    > Gdziez ta pokora tak wazna w chrzescijanstwie?

                    W prawdzie jak mawiali świeci.

                    > By rozpoznac symptomy psychopaty wazna jest wiedza psychologiczna,
                    a
                    > nie medyczna...

                    A lekarz nie moze byc psychiatra/psychologiem?

                    U ciebie nie zauwazyl symptomow przerostu ego? Pytam
                    > powaznie.

                    A co rozumiesz przez przerost "ego"? Za duzo wiem?
                    • kolter_hugh Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 31.03.08, 15:10
                      mala.mi74 napisała:
                      > Hmm..panienka to ja juz dawno nie jestem,a kotlet niestety gada na
                      > poziomie 13, 14-latka ,zaniedbanego przez rodziców

                      Czytając jej posty nie raz miałem wrażenie ze jest 8-mi latką !!

                      Akurat nie to,ale tez.

                      Czyli co ??
                      Nie mówie,ze kotlet to zły chlopak, ktory bedzie potepiony,

                      Ja potępiony ??dyć nie ja na Boga pluje wierząc w czyjeś kości ::))))

                      tylko
                      > stwierdzam fakty o jego wiedzy i kulturze(a raczej jej braku)

                      Pomyśl o sobie zanim komuś brak kultury imputujesz bufoniku nadęty !!

                      > symptpmach choroby ,co to ma wspólnegop z sadem o czyims zbawieniu
                      > czy potepiniu (bo o tym jest ten fragment który cytujesz dla Twojej
                      > wiadomosci)

                      Nie jesteś lekarzem jesteś tylko samolubnym samozwańczym znachorkiem !!!


                      W prawdzie jak mawiali świeci.

                      O i siewcą prawdy watykańskich jesteś
                    • tyfatomek Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 31.03.08, 15:15
                      > Hmm..panienka to ja juz dawno nie jestem,a kotlet niestety gada na
                      poziomie 13, 14-latka ,zaniedbanego przez rodziców.

                      Skoro nie jestes panienka to mow jak dorosla. Ja rowniez mam
                      wrazenie, ze mam do czynienia z podlotkiem, ktory chce pokazac
                      swiatu jakiz to on madry nie majac nic do poparcia swoich teorii.
                      Faktem jest, ze internet znieksztaşca osobowosc, wiec zarowno ty
                      mozesz nie byc tym za kogo uwaza cie kolter, jak i kolter moze nie
                      byc tym za kogo ty go bierzesz.

                      > stwierdzam fakty o jego wiedzy i kulturze(a raczej jej braku)

                      A wiesz, czego trzeba zeby "stwierdzic fakty"? :-) Siedziec na necie
                      i czytac posty danej osoby? To nie jest fakt, a Twoj osad.

                      > symptpmach choroby ,co to ma wspólnegop z sadem o czyims zbawieniu
                      czy potepiniu

                      Malutka, dlaczego "osad" interpretujesz tylko przez pryzmat
                      zbawienia i potepienia? Czy nie przyszlo Ci do glowy, ze jestesmy w
                      tym cytacie ostrzegani przed tym, by nie spotkalo nas to, co
                      gotujemy innym? A wiec np. falszywy osad? Poszerz swoje horyzonty,
                      wyjdz poza narzucona ci interpretacje, zacznij myslec sama.

                      > bo o tym jest ten fragment który cytujesz dla Twojej wiadomosci

                      Dla mojej wiadomosci ? hehehe

                      > Gdziez ta pokora tak wazna w chrzescijanstwie?
                      W prawdzie jak mawiali świeci.

                      Szkoda ze nie w czlowieku, Mala Mi :-)

                      > A lekarz nie moze byc psychiatra/psychologiem?

                      Czy dentysta moze byc kardiochirurgiem? Wszak oboje sa lekarzami :-)

                      > A co rozumiesz przez przerost "ego"? Za duzo wiem?

                      Uwazasz, ze duzo wiesz.
                      • mala.mi74 Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 31.03.08, 15:21
                        tyfatomek napisał:

                        > > Hmm..panienka to ja juz dawno nie jestem,a kotlet niestety gada
                        na
                        > poziomie 13, 14-latka ,zaniedbanego przez rodziców.
                        >
                        > Skoro nie jestes panienka to mow jak dorosla. Ja rowniez mam
                        > wrazenie, ze mam do czynienia z podlotkiem, ktory chce pokazac
                        > swiatu jakiz to on madry nie majac nic do poparcia swoich teorii.
                        > Faktem jest, ze internet znieksztaşca osobowosc, wiec zarowno ty
                        > mozesz nie byc tym za kogo uwaza cie kolter, jak i kolter moze nie
                        > byc tym za kogo ty go bierzesz.
                        >
                        > > stwierdzam fakty o jego wiedzy i kulturze(a raczej jej braku)
                        >
                        > A wiesz, czego trzeba zeby "stwierdzic fakty"? :-) Siedziec na
                        necie
                        > i czytac posty danej osoby? To nie jest fakt, a Twoj osad.

                        To ,ze gadam teraz z czlowiekiem to tez osad?Chyba inaczej rozumiemy
                        to słowo.

                        >
                        > > symptpmach choroby ,co to ma wspólnegop z sadem o czyims
                        zbawieniu
                        > czy potepiniu
                        >
                        > Malutka, dlaczego "osad" interpretujesz tylko przez pryzmat
                        > zbawienia i potepienia? Czy nie przyszlo Ci do glowy, ze jestesmy
                        w
                        > tym cytacie ostrzegani przed tym, by nie spotkalo nas to, co
                        > gotujemy innym? A wiec np. falszywy osad? Poszerz swoje horyzonty,
                        > wyjdz poza narzucona ci interpretacje, zacznij myslec sama.

                        Zeby myslec o czym jest ten fragment trzeba znac całosc Pisma sw, a
                        nie tylko pojedyncze fragmenty,które sobie stoswnie do sytaucji
                        (pasujacej nam lub nie) bedziemy interpretowac.

                        >
                        > > bo o tym jest ten fragment który cytujesz dla Twojej wiadomosci
                        >
                        > Dla mojej wiadomosci ? hehehe
                        >
                        > > Gdziez ta pokora tak wazna w chrzescijanstwie?
                        > W prawdzie jak mawiali świeci.
                        >
                        > Szkoda ze nie w czlowieku, Mala Mi :-)

                        A prawda jest w człowieku,albo jej nie ma.

                        >
                        > > A lekarz nie moze byc psychiatra/psychologiem?
                        >
                        > Czy dentysta moze byc kardiochirurgiem? Wszak oboje sa lekarzami :-

                        jesli zrobi dwie specjalizacje to moze byc.
                        )
                        >
                        > > A co rozumiesz przez przerost "ego"? Za duzo wiem?
                        >
                        > Uwazasz, ze duzo wiesz.

                        Zalezy na jaki temat.Jakbym uwazała,ze nic nie wiem na tematy z
                        których wiem duzo to by dopiero była pycha!
                        masz skrzywiony obraz chrzescijanstwa...
                        • kolter_hugh Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 31.03.08, 15:33
                          mala.mi74 napisała:
                          > Zeby myslec o czym jest ten fragment trzeba znac całosc Pisma sw, a
                          > nie tylko pojedyncze fragmenty,które sobie stoswnie do sytaucji
                          > (pasujacej nam lub nie) bedziemy interpretowac.
                          >

                          Czyli żeby takiemu matołkiwi jak ty udowodnić jakiś jeden przykład to muszę od
                          razu całe pismo zacytować ??? ta twoja wypowiedż to tylko potwierdzenie że ty w
                          ogóle tego pisma nie znasz !! dałaś tego dowód nie wiedząc że istnieje księga
                          kaznodziei !!! he he he ::)))


                          >
                          > Zalezy na jaki temat.Jakbym uwazała,ze nic nie wiem na tematy z
                          > których wiem duzo to by dopiero była pycha!
                          > masz skrzywiony obraz chrzescijanstwa...

                          Ty nie masz go wcale, bo go nie znasz bo trudno sie zgodzić ze katolicyzm to
                          chrześcijaństwo !!
                        • tyfatomek Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 31.03.08, 15:42
                          > To ,ze gadam teraz z czlowiekiem to tez osad?Chyba inaczej
                          rozumiemy
                          to słowo.

                          Nie rozumiemy go inaczej. Jedno z nas w ogole go nie rozumie...

                          > Zeby myslec o czym jest ten fragment trzeba znac całosc Pisma sw,
                          a
                          nie tylko pojedyncze fragmenty,które sobie stoswnie do sytaucji
                          (pasujacej nam lub nie) bedziemy interpretowac.

                          Naprawde, zeby interpretowac tem cytat trzeba znac cale pismo, czy
                          tylko fragment, w ktorym ten cytat zostal uzyty. Sugerujesz, ze
                          znasz ten fragment, wiec prosze cie o jego przytoczenie, badz krotki
                          opis. Udowodnie ci wtedy kto ma racje z interpretacja. Chyba ze
                          poprosimy o przytoczenie tego fragmentu Koltera i zobaczymy kto
                          faktycznie jest "obyty" w pismie :-)

                          > A prawda jest w człowieku,albo jej nie ma.

                          Skoro nie w kazdym czlowieku jest prawda, to i nie wkazdym jest
                          pokora. A jedna i dryga powinna sie znajdowac przynajmniej w
                          wierzacych :-)

                          > jesli zrobi dwie specjalizacje to moze byc.

                          Zapytaj swojego medyka, czy to mozliwe :-)

                          > Jakbym uwazała,ze nic nie wiem na tematy z
                          których wiem duzo to by dopiero była pycha!

                          Nie, to by byla skromnosc i pokora. A tak jest pycha, bo uwazasz ze
                          wiesz cos na tematy, o ktorych pojecia nie masz

                          > masz skrzywiony obraz chrzescijanstwa...

                          A na jakiejz to podstawie to wywnioskowalas???
                          • kolter_hugh Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 31.03.08, 16:00
                            tyfatomek napisał:

                            > Naprawde, zeby interpretowac tem cytat trzeba znac cale pismo, czy
                            > tylko fragment, w ktorym ten cytat zostal uzyty. Sugerujesz, ze
                            > znasz ten fragment, wiec prosze cie o jego przytoczenie, badz krotki
                            > opis. Udowodnie ci wtedy kto ma racje z interpretacja. Chyba ze
                            > poprosimy o przytoczenie tego fragmentu Koltera i zobaczymy kto
                            > faktycznie jest "obyty" w pismie :-)

                            Pewno pojawi sie za dwa dni , strugając wariata że nie jest w temacie to jej
                            metoda ,ucieczki od trudnych dla niej pytań !wiem to bo już ze dwa miesiące ja
                            tak ośmieszam !!
                            • tyfatomek Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 31.03.08, 16:05
                              kolter_hugh napisał:

                              > Pewno pojawi sie za dwa dni , strugając wariata że nie jest w
                              temacie to jej metoda ,ucieczki od trudnych dla niej pytań !wiem to
                              bo już ze dwa miesiące ja tak ośmieszam !!

                              Poczekamy, zobaczymy. Moze nas milo rozczaruje? :-)
                              • kolter_hugh Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 31.03.08, 16:12
                                tyfatomek napisał:

                                > kolter_hugh napisał:
                                >
                                > > Pewno pojawi sie za dwa dni , strugając wariata że nie jest w
                                > temacie to jej metoda ,ucieczki od trudnych dla niej pytań !wiem to
                                > bo już ze dwa miesiące ja tak ośmieszam !!
                                >
                                > Poczekamy, zobaczymy. Moze nas milo rozczaruje? :-)

                                Cwaniaczek jest z niej jak diabli ,ale wielokrotnie udowodniła że wchodzenie
                                ze mną na grunt biblii to dla niej całkowita porażka !!
                                Robię z nią w tym temacie to samo co bóg zrobił w potopie z ludżmi ::)) ona nie
                                wie ze to moja forma walki z klerykalizmem , od lat wiem ze ludzi najbardziej
                                wkurza kiedy pieprzą mi coś o religii ,a ja mam takie argumenty które powalają
                                ich z nóg , to ich bardziej wkurza niż to ze ich proboszcz to zboczek i pijus bo
                                to wiedzą ,ale kiedy zacytujesz im z biblii coś co zaprzecza ich ideałom to
                                zaczynają sie gubić
                                • beretelwi Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 31.03.08, 16:23
                                  Twoje "argumenty" weź se wsadź w rzyć
                                • tyfatomek Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 31.03.08, 16:24
                                  kolter_hugh napisał:

                                  > Robię z nią w tym temacie to samo co bóg zrobił w potopie z
                                  ludżmi ::))

                                  Hehe



                                  > od lat wiem ze ludzi najbardziej wkurza kiedy pieprzą mi coś o
                                  religii ,a ja mam takie argumenty które powalają ich z nóg , to ich
                                  bardziej wkurza niż to ze ich proboszcz to zboczek i pijus bo to
                                  wiedzą ,ale kiedy zacytujesz im z biblii coś co zaprzecza ich
                                  ideałom to zaczynają sie gubić

                                  Zawsze istnieje argument: "bo na tym polega wiara, ze nie stawia sie
                                  pytan" (czytaj: nie wolno szukac odpowiedzi), badz "czlowiek jest
                                  zbyt mala istota by to ogarnac rozumem" :-)
                                  Oczywiscie w kazdym przypadku chodzi o zakrycie niedociagniec w
                                  pismie lub wiedzy, albo niemoznosc odpowiedzi na zbyt skomplikowane
                                  pytanie.
                                  • kolter_hugh Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 31.03.08, 16:35
                                    tyfatomek napisał:
                                    (..)
                                    Niedługo
                                    czeka nas ,,rozmowa " z miłującym bozie niejakim aeropostale, tam dopiero
                                    usłyszymy sporą dawkę ,,ewangelii" :::::))))))))))
                          • mala.mi74 Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 03.04.08, 13:17
                            tyfatomek napisał:

                            > > To ,ze gadam teraz z czlowiekiem to tez osad?Chyba inaczej
                            > rozumiemy
                            > to słowo.
                            >
                            > Nie rozumiemy go inaczej. Jedno z nas w ogole go nie rozumie...

                            Pewnie tak.
                            >
                            > > Zeby myslec o czym jest ten fragment trzeba znac całosc Pisma
                            sw,
                            > a
                            > nie tylko pojedyncze fragmenty,które sobie stoswnie do sytaucji
                            > (pasujacej nam lub nie) bedziemy interpretowac.
                            >
                            > Naprawde, zeby interpretowac tem cytat trzeba znac cale pismo, czy
                            > tylko fragment, w ktorym ten cytat zostal uzyty. Sugerujesz, ze
                            > znasz ten fragment, wiec prosze cie o jego przytoczenie, badz
                            krotki
                            > opis. Udowodnie ci wtedy kto ma racje z interpretacja. Chyba ze
                            > poprosimy o przytoczenie tego fragmentu Koltera i zobaczymy kto
                            > faktycznie jest "obyty" w pismie :-)

                            Tia...katolet, jest bardzo "obyty" w Pismie. Własnie mu to suppari
                            udowadnia w wątku o mszy sw;)
                            Z kotletem juz nie gadam , bo jak brakuje mu argumentów to stosuje
                            swój podstawowy argument: taki stek wyzwisk,ze chyba w zyciu jeszcze
                            takich nie słyszałam. Cóz..nie obracam się w "takim" towarzystwie...
                            Co do osadu w Biblii to moze porównaj słowa Jezusa "Nie przyszedłem
                            aby swiata osądzic ale swiat zbawic" z jego słowami do faryzeuszy
                            wyzywajacych ich o synów diabła i grobów pobielanych i innymi
                            epitetami(takze o wiedzy o prorokach)którymi czestował uczniów.
                            Chyba Jezus nie rozumial slowa "osąd";)?
                            I nie wiem gdzie widzisz osad w stwierdzeniu FAKTÓW. Kotlet nie ma
                            wiedzy,za to naszprycowany jest manipulacjami (nie wiem na ile
                            świadomie)i brak mu kultury osobistej w stopniu podstawowym.
                            Mam nadzięje .wybacz,,ze nie masz dzieci, bo jak im bedziesz zwracac
                            uwage ,ze się nie ucza albo źle zachowuja skoro to wszytsko poglega
                            pod "osad" w Twoim rozumieniu?
                            Brak osadu to nie nierozrónianie zła i dobra i brak reakcji na zło.

                            >
                            > > A prawda jest w człowieku,albo jej nie ma.
                            >
                            > Skoro nie w kazdym czlowieku jest prawda, to i nie wkazdym jest
                            > pokora. A jedna i dryga powinna sie znajdowac przynajmniej w
                            > wierzacych :-)

                            Dlaczegotylko w wierzacych? To miło ,ze nas tak wysoko cenisz.
                            >
                            > > jesli zrobi dwie specjalizacje to moze byc.
                            >
                            > Zapytaj swojego medyka, czy to mozliwe :-)

                            Mozliwe. Choc on jest lekarzem i psychologiem. Moze byc? Czy mam mu
                            powiedziec,ze nie jest tym kim jest?;)
                            >
                            > > Jakbym uwazała,ze nic nie wiem na tematy z
                            > których wiem duzo to by dopiero była pycha!
                            >
                            > Nie, to by byla skromnosc i pokora.

                            Mylisz wartosci duchowe z cechami charakteru. W potocznym jezyku
                            słowo pokora odnosci się do osoby,która się nie odzywa, cicho siedzi
                            i przeprasza ,ze zyje. W jezyku biblijnym pokora oznacza wypełnienie
                            woli Bozej przez głoszenie prawdy.
                            Uwazasz,ze Jezus był pokorny? Bo wg Twojego sposobu myslenia to na
                            pewno nie.

                            A tak jest pycha, bo uwazasz ze
                            > wiesz cos na tematy, o ktorych pojecia nie masz
                            >
                            > > masz skrzywiony obraz chrzescijanstwa...
                            >
                            > A na jakiejz to podstawie to wywnioskowalas???

                            Twoich wypowiedzi jaki powinien byc chrzescijanin.
                            Zreszta to stary wytary numer: walka z z wierzącymi ich własna
                            bronia czyli religią poprzez wbijanie ich w poczucie winy w
                            stylu: "Po co się kłocisz? Przeciez jakbys była dobrym
                            chrzescijaninem to..."
                            Gdyby Jezus poszedł za Twoimi radami to nikt by się Nim nie przejał
                            i na pewno nie ukrzyzował...
                            Miłych ludzi ,którzy za cel zycia biora sobie aby nikogo nie
                            urazic, nie powiedziec(nie daj Boze) przykrej prawdy i niczego nie
                            bronic ani nie glosic nikt by w historii nie przesladował.
                            Stad mój wniosek ,ze słowo chrzescijanin kojarzy ci się z kims
                            takim,kim na pewno nie chciałbym byc. Wiec daruj sobie....
                            • mala.mi74 Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 03.04.08, 13:21
                              Ala odnosnie wypowiadania sie, a pokory i pychy, madrosci a głupoty
                              polecam Księge Syracha.
                              Znajdziesz ją w Biblii-pisze to na wypadek gdybys znał z Biblii
                              tylko fragment o osadzaniu:)
                              • tyfatomek Mala.Mi 03.04.08, 14:32
                                > Pewno pojawi sie za dwa dni , strugając wariata że nie jest w
                                temacie to jej metoda ,ucieczki od trudnych dla niej pytań !wiem to
                                bo już ze dwa miesiące ja tak ośmieszam !!

                                Kolter, ty jestes jasnowidz jak bozie kocham!!! Pojawila sie po 2
                                dniach bez odpowiedzi na najwazniejsze pytanie hehehe
                                • kolter_hugh Re: Mala.Mi 03.04.08, 14:44
                                  tyfatomek napisał:

                                  > Kolter, ty jestes jasnowidz jak bozie kocham!!! Pojawila sie po 2
                                  > dniach bez odpowiedzi na najwazniejsze pytanie hehehe

                                  He he he , ja po prostu już poznałem to moherowe dziewczę ::)))
                                • mala.mi74 Nieuki 03.04.08, 14:45
                                  tyfatomek napisał:

                                  > > Pewno pojawi sie za dwa dni , strugając wariata że nie jest w
                                  > temacie to jej metoda ,ucieczki od trudnych dla niej pytań !wiem
                                  to
                                  > bo już ze dwa miesiące ja tak ośmieszam !!
                                  >
                                  > Kolter, ty jestes jasnowidz jak bozie kocham!!! Pojawila sie po 2
                                  > dniach bez odpowiedzi na najwazniejsze pytanie hehehe

                                  Rozumiem,ze nie umiesz czytac . Czy cos trzeba Ci jeszcze dokładniej
                                  wytłaumaczyc czy podobnie jak Twój kulturalny i wykształcony
                                  przyjaciel jedyna Twoja bronia i argumentem jest osmieszanie innych?
                                  Od 31 do 3 jest 3 dni a propos. Widze ,ze liczyc tez nie bardzo
                                  umiesz....
                                  • tyfatomek Re: Nieuki 03.04.08, 14:55
                                    > Od 31 do 3 jest 3 dni a propos. Widze ,ze liczyc tez nie bardzo
                                    umiesz....

                                    31. tu bylas. Nie bylo cie 1 i 2. Dzis znow jestes. Wiec nieobecna
                                    bylas 2 dni. Gratuluje umiejetnosci matematycznych :-)

                                    >podobnie jak Twój kulturalny i wykształcony przyjaciel jedyna Twoja
                                    bronia i argumentem jest osmieszanie innych?

                                    Nie bylo moim celem osmieszanie cie. Dlaczego zarzucasz mi ze cie
                                    osmieszam, a w tym samym zdaniu walisz uszczypliwa ironia w druga
                                    osobe. Wiesz co to hipokryzja?
                              • kolter_hugh Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 03.04.08, 14:43
                                mala.mi74 napisała:

                                > Ala odnosnie wypowiadania sie, a pokory i pychy, madrosci a głupoty
                                > polecam Księge Syracha.
                                > Znajdziesz ją w Biblii-pisze to na wypadek gdybys znał z Biblii
                                > tylko fragment o osadzaniu:)

                                Tyfatomku wiedz ze księga syracha to apokryf ,więc ludzie inteligentni nie mówią
                                na to pismo święte ::)))KrK włączył te ksiegi w 16 wieku do swojego kanonu ksiąg
                                ,ale co ciekawe nawet żydzi nie widzieli takiej potrzeby !!!
                            • piwi77 Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 03.04.08, 14:40
                              mala.mi74 napisała:

                              > Z kotletem juz nie gadam ,

                              OK, nie musimy się zgadzać, ale minimum możemy od siebie wzajemnie
                              wymagać, nie przekrecania nicków.
                              • mala.mi74 Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 03.04.08, 14:47
                                piwi77 napisał:

                                > mala.mi74 napisała:
                                >
                                > > Z kotletem juz nie gadam ,
                                >
                                > OK, nie musimy się zgadzać, ale minimum możemy od siebie wzajemnie
                                > wymagać, nie przekrecania nicków.

                                Miedzy gadaniem a zgadzaniem sie jest spora róznica.
                                Nudzi mi się tutaj,co za piw-niczny poziom....

                                • piwi77 Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 03.04.08, 14:52
                                  mala.mi74 napisała:

                                  > Nudzi mi się tutaj,co za piw-niczny poziom....

                                  Wydaje mi się, że forum nie jest dla Ciebie, z Twoim wykształceniem
                                  (o czy wielokrotnie nam pisałaś) lepszym miejscem dla Ciebie są
                                  sympozja naukowe, a pisać powinnaś tylko do naukowych periodyków.
                                  Nie znudzisz się i jeszcze sie rozwiniesz. I w towarzystwie lepszym
                                  się obrócisz.
                                • tyfatomek Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 03.04.08, 14:57

                                  > mala.mi74 napisała:
                                  Miedzy gadaniem a zgadzaniem sie jest spora róznica.
                                  Nudzi mi się tutaj,co za piw-niczny poziom........

                                  Mala Mi, czy jedyna Twoja bronia i argumentem jest osmieszanie
                                  innych? :-)
                            • tyfatomek Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 03.04.08, 14:50
                              Tia...katolet, jest bardzo "obyty" w Pismie. Własnie mu to suppari
                              udowadnia w wątku o mszy sw;)

                              > Co do osadu w Biblii to moze porównaj słowa Jezusa "Nie
                              przyszedłem
                              aby swiata osądzic ale swiat zbawic"

                              Ale ja cie pytalem o inny cytat. Dlaczego sie wykrecasz? :-)

                              > I nie wiem gdzie widzisz osad w stwierdzeniu FAKTÓW.

                              Fakt to rzecz niepodwazalna. Jedna opinia na jeden temat. A tam
                              gdzie jest kilka teorii na jeden temat o fakcie nie moze byc mowy.
                              Tak wiec faktem jest, ze np. 2+2 = 4

                              > za to naszprycowany jest manipulacjami

                              Jak mozna byc naszprycowanym manipulacjami?? Chodzi ci o to, ze ktos
                              jest manipulantem, czy daje sie manipulowac?

                              >wybacz,,ze nie masz dzieci,

                              Wybaczam :-))


                              > Brak osadu to nie nierozrónianie zła i dobra i brak reakcji na zło.

                              Znow odwracasz kota ogonem. Mowimy o osadzie w innym kontekscie.

                              > Dlaczegotylko w wierzacych? To miło ,ze nas tak wysoko cenisz.

                              Nie cenie "was" wysoko. Nie pochlebiaj sobie :))) Uwazam po prostu,
                              ze powinniscie byc prawdziwi i pokorni skoro sie do tego
                              zobligowaliscie.

                              > Mozliwe. Choc on jest lekarzem i psychologiem. Moze byc? Czy mam
                              mu
                              powiedziec,ze nie jest tym kim jest?;)

                              Jest lekarzem i psychologiem? Moze ci sie z psychiatra pomylilo, bo
                              to oni maja wyksztalcenie medyczne, nie psycholodzy. Poza tym
                              psychologia to nie specjalizacja lekarska :-))))

                              > Uwazasz,ze Jezus był pokorny? Bo wg Twojego sposobu myslenia to na
                              pewno nie.

                              Tak, gdyby pokorny nie byl to nie dalby sie zabic i bylyby nici ze
                              zbawienia... W koncu na przesluchaniu nie odzywal sie za duzo, o ile
                              pamietasz z pism?

                              > Twoich wypowiedzi jaki powinien byc chrzescijanin.

                              Mozesz mi przypomniec gdzie pisalem jaki powinien byc chrzescijanin
                              (procz tego postu).

                              > Zreszta to stary wytary numer: walka z z wierzącymi ich własna
                              bronia czyli religią poprzez wbijanie ich w poczucie winy w
                              stylu: "Po co się kłocisz? Przeciez jakbys była dobrym
                              chrzescijaninem to..."

                              To bys sie nie klocila? Nieprawda, klocilabys sie, ale nie
                              oczerniajac innych i traktujac ich z wyzszoscia :-) Jezus tak nie
                              robil...

                              > Gdyby Jezus poszedł za Twoimi radami to nikt by się Nim nie
                              przejał
                              i na pewno nie ukrzyzował...

                              Gdyby Bog nie chcial to Jezus nie zostalby ukrzyzowany... Tak chyba
                              powinnas napisac?

                              > Miłych ludzi ,którzy za cel zycia biora sobie aby nikogo nie
                              urazic, nie powiedziec(nie daj Boze) przykrej prawdy i niczego nie
                              bronic ani nie glosic nikt by w historii nie przesladował.

                              Mozesz mowic nikogo nie raniac. Najprawdopodobniej tej sztuki nie
                              opanowalas, Jezus owszem. Ale w tym moze pomoc psychologia (bez
                              ironii).


                              Stad mój wniosek ,ze słowo chrzescijanin kojarzy ci się z kims
                              takim,kim na pewno nie chciałbym byc. Wiec daruj sobie
                              • mala.mi74 Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 03.04.08, 15:10
                                tyfatomek napisał:

                                > Tia...katolet, jest bardzo "obyty" w Pismie. Własnie mu to suppari
                                > udowadnia w wątku o mszy sw;)
                                >
                                > > Co do osadu w Biblii to moze porównaj słowa Jezusa "Nie
                                > przyszedłem
                                > aby swiata osądzic ale swiat zbawic"
                                >
                                > Ale ja cie pytalem o inny cytat. Dlaczego sie wykrecasz? :-)

                                Nie wykrecam się ,traktuje Biblie calosciowo chcac dowiedziec się co
                                rozumiał Jezus mówiac o osądzie.Próbuje nakłonic Cie do trudnej
                                sztuki rozumienia Biblii. Oczywiscie przy literalnym traktowaniu
                                Biblii i sklecaniu sobie fragmentów jak się chce i rozumieniu jak
                                się chce mozna stworzyc wszystko np.
                                " Judasz poszedł i powiesił się", "Idź i Ty rób tak samo"-to tez
                                cytaty z Biblii.
                                >
                                > > I nie wiem gdzie widzisz osad w stwierdzeniu FAKTÓW.
                                >
                                > Fakt to rzecz niepodwazalna. Jedna opinia na jeden temat. A tam
                                > gdzie jest kilka teorii na jeden temat o fakcie nie moze byc mowy.
                                > Tak wiec faktem jest, ze np. 2+2 = 4

                                Sa fakty z matematyce.sa fakty w Biblii i teologii. Jesli ktos tych
                                faktow nie zna to ja go nie nazwe znawca tematu. A Ty (bojac się
                                osadu) nazwiesz?

                                > > za to naszprycowany jest manipulacjami
                                >
                                > Jak mozna byc naszprycowanym manipulacjami?? Chodzi ci o to, ze
                                ktos
                                > jest manipulantem, czy daje sie manipulowac?
                                >
                                > >wybacz,,ze nie masz dzieci,
                                >
                                > Wybaczam :-))
                                >
                                >
                                > > Brak osadu to nie nierozrónianie zła i dobra i brak reakcji na
                                zło.
                                >
                                > Znow odwracasz kota ogonem. Mowimy o osadzie w innym kontekscie.

                                Mówimy o tym czym jest osąd. Iczy Ty rozumiesz go jako ocene
                                rzeczywistoscoi co jest zdecydowanie sprzeczne z Biblią. Z całoscią
                                Biblii.
                                >
                                > > Dlaczegotylko w wierzacych? To miło ,ze nas tak wysoko cenisz.
                                >
                                > Nie cenie "was" wysoko. Nie pochlebiaj sobie :))) Uwazam po
                                prostu,
                                > ze powinniscie byc prawdziwi i pokorni skoro sie do tego
                                > zobligowaliscie.

                                Gdzie się zobligowałam??
                                I dalej nie rozumiesz słowa pokora.

                                >
                                > > Mozliwe. Choc on jest lekarzem i psychologiem. Moze byc? Czy mam
                                > mu
                                > powiedziec,ze nie jest tym kim jest?;)
                                >
                                > Jest lekarzem i psychologiem? Moze ci sie z psychiatra pomylilo,
                                bo
                                > to oni maja wyksztalcenie medyczne, nie psycholodzy. Poza tym
                                > psychologia to nie specjalizacja lekarska :-))))

                                Pytałes o konkretnego człowieka to Ci teraz odpowiedziałam. Nie
                                chodzi mi o lekarza o specjalizacji psychitrii,ale o lekarza z
                                wykształceniem TAKZE PSYCHOLOGICZNYM teraz aby uzyskac certyfikat
                                nie trzeba robic 5 letnich studiów z psychologii
                                >
                                > > Uwazasz,ze Jezus był pokorny? Bo wg Twojego sposobu myslenia to
                                na
                                > pewno nie.
                                >
                                > Tak, gdyby pokorny nie byl to nie dalby sie zabic i bylyby nici ze
                                > zbawienia... W koncu na przesluchaniu nie odzywal sie za duzo, o
                                ile
                                > pamietasz z pism?


                                Nie powiem aby nie odzywal się duzo. Na krzyzu powiedził chyba
                                najwiecej słów, jakie osoba na krzyzu mogłaby kiedykolwiek
                                wypowiedziec. Rozmawiał tez z Piłatem, a bijacemu go w policzek
                                słudze nie nadstawił drugiego policzka( i tu znów masz problem ,bo
                                przeciez powiedził "jak bija Was w jedne policzek nadstawcie i
                                drugi" ) tylko powiedział "Dlaczego mnie bijesz?"

                                Co do pamietania pism to nie pouczaj mnie bo się osmieszasz podobnie
                                jak Twój przyjaciel kotlet...
                                >
                                > > Twoich wypowiedzi jaki powinien byc chrzescijanin.
                                >
                                > Mozesz mi przypomniec gdzie pisalem jaki powinien byc
                                chrzescijanin
                                > (procz tego postu).
                                >
                                > > Zreszta to stary wytary numer: walka z z wierzącymi ich własna
                                > bronia czyli religią poprzez wbijanie ich w poczucie winy w
                                > stylu: "Po co się kłocisz? Przeciez jakbys była dobrym
                                > chrzescijaninem to..."
                                >
                                > To bys sie nie klocila? Nieprawda, klocilabys sie, ale nie
                                > oczerniajac innych i traktujac ich z wyzszoscia :-) Jezus tak nie
                                > robil...

                                Znowu nie mam pojecia co rozumiesz przez słowo "oczerniac". Jezus
                                tez "oczerniał" faryzeuszy i uczonych w Pismie. Czasem całe
                                miasta,nawet swoich uczniów...
                                Co do wyższosci to wierze,ze prawda jest wyzej niz bzdury. Przykro
                                mi ,ze Cię to boli i przenosiesz to na osobe ,która Ci te prawde
                                mówi...
                                >
                                > > Gdyby Jezus poszedł za Twoimi radami to nikt by się Nim nie
                                > przejał
                                > i na pewno nie ukrzyzował...
                                >
                                > Gdyby Bog nie chcial to Jezus nie zostalby ukrzyzowany... Tak
                                chyba
                                > powinnas napisac?

                                Przypomnij sobie kto krzyzował Jezusa....I kto Go wciaz krzyzuje..

                                >
                                > > Miłych ludzi ,którzy za cel zycia biora sobie aby nikogo nie
                                > urazic, nie powiedziec(nie daj Boze) przykrej prawdy i niczego nie
                                > bronic ani nie glosic nikt by w historii nie przesladował.
                                >
                                > Mozesz mowic nikogo nie raniac. Najprawdopodobniej tej sztuki nie
                                > opanowalas, Jezus owszem. Ale w tym moze pomoc psychologia (bez
                                > ironii).


                                Jesli prawda kogos rani to nie wiem czy to dobrze czy źle.
                                Nie ranic mozna tylko kogos komu się wyłacznie pochlebia.I o tym
                                psychologia,na kóra się powołujesz,tez mówi.

                                Moze darujmy sobie te rozmowe, bo Ty nie wiesz o czym mówisz w
                                sprawie Biblii,a jeszcze Cie za bardzo tą wiedzą "poranię" i mi się
                                tu rozmażesz...

                                >
                                >
                                > Stad mój wniosek ,ze słowo chrzescijanin kojarzy ci się z kims
                                > takim,kim na pewno nie chciałbym byc. Wiec daruj sobie

                                • tyfatomek Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 03.04.08, 15:32
                                  > " Judasz poszedł i powiesił się", "Idź i Ty rób tak samo"-to tez
                                  cytaty z Biblii.

                                  To sa cytaty z Biblii, ale zapisane w innych miejscach.
                                  Skompromitowalas sie, po raz kolejny.

                                  > Sa fakty z matematyce.sa fakty w Biblii i teologii. Jesli ktos
                                  tych
                                  faktow nie zna to ja go nie nazwe znawca tematu. A Ty (bojac się
                                  osadu) nazwiesz?

                                  Fakty udowodnione na podstawie czego? Czym dla Ciebie jest "fakt"?

                                  > Mówimy o tym czym jest osąd. Iczy Ty rozumiesz go jako ocene
                                  rzeczywistoscoi co jest zdecydowanie sprzeczne z Biblią. Z całoscią
                                  Biblii.

                                  Ocena rzeczywistosci, a falszywa ocena czyjejs osoby na podstawie
                                  indywidualnych kompleksow, to co innego, nie sadzisz?

                                  > Gdzie się zobligowałam?? I dalej nie rozumiesz słowa pokora.

                                  A ty nie znasz pisma... Znasz slowa Jezusa, ktore zaczynaja sie
                                  od "Blogoslawieni... albowiem oni"
                                  Jako chrzescijanka zobowiazujesz sie wypelniac jego slowa, czyz nie?

                                  > teraz aby uzyskac certyfikat nie trzeba robic 5 letnich studiów z
                                  psychologii

                                  Osoba z certyfikatem z psychologii nie jest psychologiem!!! Tak jak
                                  osoba z certyfikatem z niemieckiego nie jest tlumaczem tego
                                  jezyka!!!!!


                                  > Nie powiem aby nie odzywal się duzo. Na krzyzu powiedził chyba
                                  najwiecej słów, jakie osoba na krzyzu mogłaby kiedykolwiek
                                  wypowiedziec.

                                  Na krzyzu????? Jak juz zostal skazany to mogl sobie (wybacz) gadac
                                  do woli! Co to za przyklad?

                                  > Rozmawiał tez z Piłatem, a bijacemu go w policzek słudze nie
                                  nadstawił drugiego policzka( i tu znów masz problem ,bo przeciez
                                  powiedził "jak bija Was w jedne policzek nadstawcie i drugi" ) tylko
                                  powiedział "Dlaczego mnie bijesz?"

                                  Dlaczego ja mam problem? :-)
                                  Zdanie "dlaczego mnie bijesz" nie jest osmieszajace, ani obrazliwe
                                  dla drugiej osoby, nie sadzisz? Podejrzewam, ze Ty bys inaczej
                                  zareagowala. Poza tym poprzedza je bardzo spokojne, nieagresywne
                                  uargumentowanie swojej racji przez Jezusa i chec do dyskusji z
                                  osoba, ktora go uderzyla.

                                  > Znowu nie mam pojecia co rozumiesz przez słowo "oczerniac". Jezus
                                  tez "oczerniał" faryzeuszy i uczonych w Pismie.

                                  Jezus pokazywal ewidentna hipokryzje faryzeuszy, wytykal ich
                                  niedoskonalosci pokazujac zachowanie. Ty rzucasz epitetami i robisz
                                  z luboscia to, co zarzucasz innym.

                                  > Jesli prawda kogos rani to nie wiem czy to dobrze czy źle.

                                  Jesli dowiesz sie po kilkunastu latach, ze Twoj maz Cie zdradza, to
                                  chyba Cie ta prawda zrani?

                                  > Nie ranic mozna tylko kogos komu się wyłacznie pochlebia.I o tym
                                  psychologia,na kóra się powołujesz,tez mówi.

                                  Mozesz zminimalizowac bol, ktory zadajesz drugiej osobie tak by sama
                                  sobie ta prawde uzmyslowila.

                                  > Moze darujmy sobie te rozmowe, bo Ty nie wiesz o czym mówisz w
                                  sprawie Biblii,a jeszcze Cie za bardzo tą wiedzą "poranię" i mi się
                                  tu rozmażesz...

                                  No wlasnie i mamy kolejny przyklad pilnej uczennicy Jezusa :-) Czy
                                  kiedykolwiek ktos zarzucil Jezusowi, ze jest nadetym bufonem? Chyba
                                  nie.. A ile razy Tobie sie to zarzuca. Moze przemysl to "i nie czyn
                                  tego wiecej" :-)
                            • kolter_hugh Mam prośbę !! 03.04.08, 14:54

                              MAM PROSBE

                              Jeżeli mała mi naprawdę zablokowała moje posty to może niech ktoś jej te słowa
                              przekaże !!!!!!!

                              Zapraszam do kulturalnej wymiany poglądów biblijnych , nie jacyś święci nie
                              jakieś katolskie nauki ty i ja z biblią , udowodnię ci ze jesteś w tym temacie
                              na poziomie przedszkola !!

                              "Francja domaga się korytarza dla Rosji w Polsce. Gdzie my mamy Polaków w
                              rządzie, nikt nie protestuje. (...) Najgorsze to jest współdziałanie
                              niemiecko-żydowsko-rosyjskie. Tak samo jak protestanci, którzy rządzili Polską,
                              to było coraz gorzej, jak Buzek rządził"

                              Radio Maryja | 2002-07-26
                              • tyfatomek Re: Mam prośbę !! 03.04.08, 15:39
                                kolter_hugh napisał:

                                >
                                > MAM PROSBE
                                >
                                > Jeżeli mała mi naprawdę zablokowała moje posty to może niech ktoś
                                jej te słow
                                > a
                                > przekaże !!!!!!!
                                >
                                > Zapraszam do kulturalnej wymiany poglądów biblijnych , nie jacyś
                                święci nie
                                > jakieś katolskie nauki ty i ja z biblią , udowodnię ci ze jesteś w
                                tym temacie
                                > na poziomie przedszkola !!

                                Mysle, ze czyta Twoje posty. A jak nie to ma teraz okazje hehe
                                • kolter_hugh Re: Mam prośbę !! 03.04.08, 16:29
                                  tyfatomek napisał:

                                  > kolter_hugh napisał:
                                  >
                                  > >
                                  > > MAM PROSBE
                                  > >
                                  > > Jeżeli mała mi naprawdę zablokowała moje posty to może niech ktoś
                                  > jej te słow
                                  > > a
                                  > > przekaże !!!!!!!
                                  > >
                                  > > Zapraszam do kulturalnej wymiany poglądów biblijnych , nie jacyś
                                  > święci nie
                                  > > jakieś katolskie nauki ty i ja z biblią , udowodnię ci ze jesteś w
                                  > tym temacie
                                  > > na poziomie przedszkola !!
                                  >
                                  > Mysle, ze czyta Twoje posty. A jak nie to ma teraz okazje hehe

                                  Nie zgodzi się !!! pod byle jakim absurdalnym powodem , kilka razy udowodniłem
                                  jej ze nie ma pojęcia co to biblia od tej pory jestem u niej na cenzurowanym !!!
                            • kolter_hugh Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 03.04.08, 16:55
                              mala.mi74 napisała:

                              > Tia...katolet, jest bardzo "obyty" w Pismie. Własnie mu to suppari
                              > udowadnia w wątku o mszy sw;)

                              Ta ciekawe kto kogo ,ale można zapytać :tyfatomek nie wiem czy znasz się na
                              biblii ale może weż na zdrowy rozum ten werset z biblii bo to jest powodem moich
                              sporów z niejakim supaarim

                              Dzieje apostolskie 20 ,7
                              W pierwszym dniu po szabacie, kiedy zebraliśmy się na łamanie chleba,
                              Paweł, który nazajutrz zamierzał odjechać, przemawiał do nich i przedłużył mowę
                              aż do północy.

                              Zapewne wiesz ze pierwszym dniem po sabacie jest niedziela, KrK używa tego
                              wersetu na dowód tego że już pierwsi chrześcijanie za czasów apostolskich nie
                              świętowali w sobotę lecz w niedzielę .jednak w tym wersecie są dwa dowody na to
                              że to nie prawda:

                              1. Słowo sabat wskazuje ze nadal to była sobota , nie niedziela !!
                              2. Powodem spotkania był wyjazd w podróż misyjną apostoła Pawła !!

                              Jak ty oceniasz te słowa ??

                              Należy dodać ze oficjalnie cesarz konstantyn nakazał czcić niedzielę było to w
                              321 roku !!

                              Definicja: Słowo sabat pochodzi od hebrajskiego szawát, które znaczy
                              „odpoczywać, zaprzestać, zaniechać". W zakres nakazanego w Prawie Mojżeszowym
                              systemu sabatowego wchodził cotygodniowy dzień sabatu, szereg dodatkowych,
                              specjalnych dni w każdym roku, rok siódmy i pięćdziesiąty. Cotygodniowy sabat
                              żydowski — siódmy dzień tygodnia w kalendarzu żydowskim — trwał od zachodu
                              słońca w piątek do zachodu słońca w sobotę
                • kolter_hugh Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 31.03.08, 14:51
                  mala.mi74 napisała:

                  > Przeciez to fakty..kotlet faktycznie ma kiepskie wykształcenie(mówi
                  > do mnie per "panienko" wiec to chyba nastolatek), nie ma kultury
                  > osobistej(ma??)i wierzac mojemu facetowi,ktory ma stosowna wiedze
                  > medyczna- ma symptomy psychopaty. Nie ja piersza na tym forum to
                  > zobaczyłam.
                  > Ale juz naprawiłam bład zwiazany z uleganiu prowokacjom kotleta i
                  > juz mi forum nie pokazuje jego postów.
                  > Fakt-mój bład,ze zbyt długo czytałam niektóre!! jego wypowiedzi,a
                  > jeszcze gorszy ,ze mu odpowiadałam

                  Czy ten nie wykształcony psychopata nie raz udowodnił tej panience ze jest
                  miernotą w sprawach biblii ,ale z jej klawiatury szło wiele peanów na swoją
                  cześć ::)))
            • grgkh No i co z tym superorgazmem? 31.03.08, 16:56
              Nie podoba wam się takie życie po życiu? :)))
    • beretelwi Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 31.03.08, 14:52
      Cała ta pseudodyskusja sprowadza się do dwóch wypowiedzi sensownych:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=721&w=77661767&a=77663014oraz
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=721&w=77661767&a=77663308
      a cała reszta nie umie odczytać przesłania wątku
    • beretelwi Re: Jak sobie wyobrażacie "życie po śmierci"? 31.03.08, 15:06
      Cała ta pseudodyskusja sprowadza się do dwóch wypowiedzi sensownych:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=721&w=77661767&a=77663014
      oraz
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=721&w=77661767&a=77663308
      a cała reszta nie umie odczytać przesłania wątku
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka