Dodaj do ulubionych

Czy chodzicie do spowiedzi?

07.06.08, 01:38
Moja pierwsza spowiedz (przedkomunijna) byla dla mnie okropnym
przezyciem. Poszlam do niej, bo jako dziecko urodzone w tzw.
katolickiej i praktykujacej rodzinie i tak nie mialam nic do
powiedzenia. Rodzice mowili, zebym nie wydziwiala, ksiadz, ze ''tak
trzeba'', a siostry zakonne zajete byly przepytywaniem z katechizmu,
(ktorego nie trzeba bylo rozumiec a tylko odklepac z pamieci,)wiec
nie mialy na moje pytania czasu.
A mi sie wydawalo, ze skoro Pan Bog i tak mnie widzi oraz wszystko o
mnie wie, to wystarczy, ze klekne przed Nim w zaciszu swojego
pokoju, przyznam sie do moich wystepkow i ze jesli pozaluje tego co
zrobilam i ze jesli naprawde postaram sie poprawic, to On mi z
pewnoscia wybaczy. Niestety taka spowiedz byla dla wszystkich nie do
przyjecia i niemal sila wepchnieto mnie do konfesjonalu. Znalazlam
sie w nim z bijacym sercem. Wcale nie myslalam o tym, ze ksiadz jest
posrednikiem pomiedzy mna a Bogiem i ze jak mu wyznam swoje grzechy
to tak jakbym wyznawala je Bogu. Ja myslalam tylko o tym, ze to jest
obcy czlowiek , ktory nic o mnie nie wie i ktoremu musze zdac
spawozdanie z moich uczynkow. Wcale nie myslalam wtedy o Bogu, nie
prosilam Go o przebaczenie, chcialam jedynie by
to ''przesluchanie''z obcym jak najszybciej sie skonczylo. A potem i
tak pomodlilam sie po swojemu.
Od mojej ostatniej ''przepisowej''spowiedzi minelo sporo lat. Moja
spowiedz teraz to bardzo czeste rozmowy z Bogiem, w myslach
(przepraszam Go, prosze albo Mu dziekuje) Nauczylam sie przebaczac
innym, tak by i On mogl mi wybaczyc. Pracuje nad soba, nad swoim
charakterem, nad wadami. staram sie byc lepsza dla innych.
Wole te wieczorne rozmowy z Bogiem , niz obcego czlowieka w
konfesjonale.
Dla mojej katolickiej i praktykujacej rodziny ''moja'' spowiedz
sie ''nie liczy''.''Nie liczy'' sie dla nich rowniez spowiedz
powszechna w Kosciele.
Nie rozumiem ich sposobu myslenia.
Przeciez Pan Bog jest w nas samych.

Selenya,

Obserwuj wątek
    • wanda43 Re: Czy chodzicie do spowiedzi? 07.06.08, 07:05
      Jako dziecko mialam podobnie. I matke dewotkę, ktorej sie wydawalo, ze calowanie
      ksiedzaw reke, obowiązkowa msza codziennie oraz klepanie paciorkow jest mile
      Bogu. Wyleczylam sie dosc szybko, bo juz w 7 klasie przestalam chodzic na
      religie wowczas nie obowiazkową. Dzis uwazam, ze jesli sa jacys szatani, to
      wlasnie ci w sutannach, a kazda religia jest zlem, bo czyni wiecej szkody, niz
      pozytku. Do bycia przyzwoitym czlowiekiem kosciol jest nie potrzebny.Religia tez.
      • makabi Re: Czy chodzicie do spowiedzi? 07.06.08, 11:52
        wanda43 napisała:

        >>Do bycia przyzwoitym czlowiekiem kosciol jest nie potrzebny.Religia tez.

        Masz rację. Żeby być przyzwoitym człowiekiem nie jest potrzebna spowiedź,
        sakramenty, Kościół czy religia jakiekolwiek by one nie były. Tu na ziemi tak.
        Dzisiaj, jutro, pojutrze. A jak poczujesz, ze nadchodzi kres twojego
        przyzwoitego życia ziemskiego? Tez KOściół, wiara i religia nie beą ci potrzebne?
        • kolter_hugh Re: Czy chodzicie do spowiedzi? 07.06.08, 12:38
          makabi napisał:

          > wanda43 napisała:
          >
          > >>Do bycia przyzwoitym czlowiekiem kosciol jest nie potrzebny.Religia t
          > ez.
          >
          > Masz rację. Żeby być przyzwoitym człowiekiem nie jest potrzebna spowiedź,
          > sakramenty, Kościół czy religia jakiekolwiek by one nie były. Tu na ziemi tak.
          > Dzisiaj, jutro, pojutrze. A jak poczujesz, ze nadchodzi kres twojego
          > przyzwoitego życia ziemskiego? Tez KOściół, wiara i religia nie beą ci potrzebn
          > e?

          Nie będą jej potrzebne bo do tej pory ,jeżeli zechce uwierzyć to będzie
          wiedziała ze nie kościół a tylko bóg i jego pośrednik są jej potrzebni ::))
          1 Tym 2,5
          Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek,
          Chrystus Jezus,
    • makabi Re: Czy chodzicie do spowiedzi? 07.06.08, 12:08
      Może cię zdziwi co ci powiem. Zostałąś źle przygotowana do spowiedzi i pierwszej
      Komunii Sw. To nie jest twoja wina. NIe jest też wina twoich rodziców czy
      rodziny. Po prostu zostałąś źle przygotowana. Może trzeba by pwoiedzieć twojemu
      katechecie czy katechetce. Niestety nie każdy posiadający prawo jazdy jest
      dobrym kierowcą. NIe każdy laekarz potrafi wyleczyć każdą chorobę.

      Ale źle, że kiedy zaczęłaś mieć watpliwości nie poszukałaś kogoś, ktoby
      wytłumaczył ci co to jest spowiedź św. i komunia św. Teraz po prostu brniesz w
      swoich watpliwośćiach i znalażłąś rozwiązania prowizoryczne. Bóg jest w nas,
      ale jest też między nami.

      Jak alkoholik przychodzi na pirwsze spotkanie klubu AA to rytualnie oczekuje się
      od niego oświadczenia publicznego "jestem... jestem alkoholikiem". NIe po cichu,
      nie szpetem, nie tylko dla sibe, ale publicznie. Spowiedź to pojednaie z
      Bogiem, taka szczegóna rozmowa, jak rozmowa córki z matka czy ojcem na temat
      przewinien uznawanych przez rodzićó za złe, np. pobiłąm koleżanke, zniszczyłąm
      łąwkę w szkole, nie zrobiłąm zakupów bo koleżanki na mnie czekały. Rodzice
      wtedy też oczekują, ze powiesz, przepraszam stojąc lub siedząć przy nich,
      patrząć na nich, a nie stojąc za drzwiami lub mamarocząć coś pod noszem, ze sama
      masz kłopot by zrozumieć co mówisz.

      To prawda, czasem wystraczy, ze w spowiedzi powszechnej przeprosisz Boga za
      swoje przewinienia, tak jak czsto wystarczy powiedzieć przeprasza, keidy
      spóźnisz się na lekcję czy do pracy. Ale są sytuacje, keidy trzeba zrobic coś
      wieęcej. CO by byłó, gdyby złodziej najpierw ukradł samochód a zabójca zabił
      przypadkową osobę, a potem powiedział - no cóż, zrobiłem, źle, wiem, ale teraz
      mowię przepraszam i po sprawie. Jako ktoś z boku pochwalałąbyś to?

      NIe chę zmieniać twoich poglądó czy stosunku do sakramentu pokuty. Sam musisz
      sobie odpowiedzieć na pytanie czy moje relacje z Panem Bogiem to wygodnictwo czy
      strach? Wolę monolog bo mogę sie wygadać czy nie chcę dialogu bo usłyszałabym
      coś dla mnie niewygodnego. Msiałąbym podjąć jakieś zobowiązania, postanowienie
      poprawy. A tak jest wygodniej. SKoro Bóg jest we mnie i obook mnie towystraczy
      że sobie znim porozmawiam. Tylko czy to jest rozmowa czy monolog?
      • kolter_hugh Re: Czy chodzicie do spowiedzi? 07.06.08, 12:45
        makabi napisał:

        > Może cię zdziwi co ci powiem. Zostałąś źle przygotowana do spowiedzi i pierwsze
        > j
        > Komunii Sw. To nie jest twoja wina. NIe jest też wina twoich rodziców czy
        > rodziny. Po prostu zostałąś źle przygotowana. Może trzeba by pwoiedzieć twojemu
        > katechecie czy katechetce. Niestety nie każdy posiadający prawo jazdy jest
        > dobrym kierowcą. NIe każdy laekarz potrafi wyleczyć każdą chorobę.

        To prawda że ją żle przygotowano bo jaki mistrz taki uczeń !!!

        > Ale źle, że kiedy zaczęłaś mieć watpliwości nie poszukałaś kogoś, ktoby
        > wytłumaczył ci co to jest spowiedź św. i komunia św. Teraz po prostu brniesz w
        > swoich watpliwośćiach i znalażłąś rozwiązania prowizoryczne. Bóg jest w nas,
        > ale jest też między nami.

        Kto ma jej to wytłumaczyć skoro ta wasza nauka w tym kierunku to takie science
        fiction ze gwiezdne wojny to przy tym bułka z masłem !!!
        pl.wikipedia.org/wiki/Transsubstancjacja
        Więc wytłumacz dziecku że kawałek placka w ręku klechy to tak naprawdę żywe
        ciało faceta który nie żyje 2 tys lat ::))))

        > nie szpetem, nie tylko dla sibe, ale publicznie. Spowiedź to pojednaie z
        > Bogiem, taka szczegóna rozmowa, jak rozmowa córki z matka czy ojcem na temat
        > przewinien uznawanych przez rodzićó za złe, np. pobiłąm koleżanke, zniszczyłąm
        > łąwkę w szkole, nie zrobiłąm zakupów bo koleżanki na mnie czekały. Rodzice
        > wtedy też oczekują, ze powiesz, przepraszam stojąc lub siedząć przy nich,
        > patrząć na nich, a nie stojąc za drzwiami lub mamarocząć coś pod noszem, ze sam

        To ciekawe bo jak pamiętam spowiedż to było klepanie księdzu do ucha co mamy na
        sumieniu, szczególnie księdza nasze życie erotyczne obchodziło ,ale jak nas
        naucza rodzony brat Jezusa Jakub : Wyznawajcie zatem sobie nawzajem grzechy,
        módlcie się jeden za drugiego, byście odzyskali zdrowie. Wielką moc posiada
        wytrwała modlitwa sprawiedliwego.(Jak 5,16) ,czy ksiądz też opowiada jak się
        zabawiał ze swoją służącą ::))))
      • asterix-2 Re: Czy chodzicie do spowiedzi? 07.06.08, 12:46
        Sa koscioly w ktorych ludzie spowiadaja sie bezposrednio do Boga-ma charakter
        ogólny (głośna spowiedź wszystkich wiernych) Kaplan daje rozgrzeszenie jedno
        ,dla wszystkich Tylko nie pamietam w jakicm to jest kosciele
    • lux_occulta Re: Czy chodzicie do spowiedzi? 07.06.08, 12:46
      Miałam podobny problem tyle, że nie podczas pierwszej komunii. Akurat tamtą spowiedź wspominam mile zwłaszcza, że miałam dobrego spowiednika (do tej pory utrzymuję z nim kontakt).
      Moje wątpliwości pojawiły się później jak zaczęłam zadawać pytania i nie otrzymywałam na nie odpowiedzi. Stwierdziłam, że skoro ksiądz jest człowiekiem i tak samo popełnia błędy, to dlaczego mam polegać na jego rozgrzeszeniu? Właśnie ważniejsza od tej spowiedzi w konfesjonale dla mnie była spowiedź powszechna. Ale teraz i tak jest to bez znaczenia.
    • l.george.l Nie chodzę też do psychiatry 07.06.08, 13:01
      Czuję się całkowicie zdrowy psychicznie i co najważniejsze moje najbliższe
      otoczenie też nie zgłasza żadnych zastrzeżeń.
      • selenya Re: Nie chodzę też do psychiatry 07.06.08, 19:12
        Makabi napisał:

        > To prawda, czasem wystraczy, ze w spowiedzi powszechnej
        przeprosisz Boga za swoje przewinienia, tak jak czsto wystarczy
        powiedzieć przeprasza, keidy spóźnisz się na lekcję czy do pracy.
        Ale są sytuacje, keidy trzeba zrobic coś wieęcej. CO by byłó, gdyby
        złodziej najpierw ukradł samochód a zabójca zabił przypadkową osobę,
        a potem powiedział - no cóż, zrobiłem, źle, wiem, ale teraz
        mowię przepraszam i po sprawie. Jako ktoś z boku pochwalałąbyś to?

        Gdybym w sercu tego winowajcy widziala, ze prawdziwie zaluje swojego
        czynu, ze jest pelen zalu i skruchy, gdybym widziala, ze z calych sil
        stara sie naprawic to, co zrobil ( co podkreslam tutaj na czerwono
        100 razy) to z pewnoscia bym to pochwalila. I wolalabym po stokroc
        zeby poszedl zadoscuczynic swojemu blizniemu a do Boga modlil sie,
        niz zeby mial po zdaniu sprawozdania ksiedzu odklepac za kare
        10 ''Zdrowasiek''.
        Pan Bog widzi przeciez kazdego z nas, widzi kiedy grzeszymy i co
        potem mamy w sercu.
    • anna.1 Re: Czy chodzicie do spowiedzi? 07.06.08, 19:30
      Chodzę do spowiedzi w kazda niedzielę.
      • apodemus Re: Czy chodzicie do spowiedzi? 07.06.08, 19:53
        "Jesli nie grzeszysz, jako mi powiadasz,
        Czego się, miła, tak często spowiadasz?"
        • anna.1 Re: Czy chodzicie do spowiedzi? 07.06.08, 20:01
          apodemus napisał:

          > "Jesli nie grzeszysz, jako mi powiadasz,
          > Czego się, miła, tak często spowiadasz?"

          Czuje taka potrzebę I przyjecie komuni świętej
          • selenya Re: Czy chodzicie do spowiedzi? 07.06.08, 20:59
            Makabi napisał:

            > Wolę monolog bo mogę sie wygadać czy nie chcę dialogu bo
            usłyszałabym coś dla mnie niewygodnego. Msiałąbym podjąć jakieś
            zobowiązania, postanowienie poprawy. A tak jest wygodniej. SKoro Bóg
            jest we mnie i obook mnie towystraczy że sobie znim porozmawiam.
            Tylko czy to jest rozmowa czy monolog?

            Od wielu ksiezy slyszalam ze modlitwa do Boga to ROZMOWA z Nim. No
            to jak? Jak sie modle to jest rozmowa, a jak Mu wyznaje swoje
            grzechy i prosze o wybaczenie i postanawiam wszystko naprawic, to
            juz nie jest rozmowa, tylko monolog, tak? Nie widzisz tu jakiejs
            rozbieznosci?

            Selenya,

          • krytykantka07 Re: Czy chodzicie do spowiedzi? 07.06.08, 20:59
            anna.1 napisała:

            > Czuje taka potrzebę I przyjecie komuni świętej

            Hmmmmmmm ciekawe, bo Jezus sakramentu pokuty nie ustanowił. Mało
            tego on go ustanowić nie mógł. Natomiast ta religia zmieniała duszę
            człowieka i on sam nie chciał grzeszyć. No to czemu ta religia nie
            zmieniła Twojej duszy i grzeszysz? Masz zadatki na recydywistę? Z
            czego sie spowiadasz, skoro masz nad sobą pracować i błędów
            ( grzechów ) nie popełniać. I nie dlatego, że oddalasz sie przez
            grzechy od Jezusa i możesz nie iść do nieba, ale dlatego, że to
            Twoje grzechy przybiły Go do krzyża. Pamiętasz? Jest taka piękna
            pieśń: " to nie gwoździe Cię przybiły lecz móg grzech, to nie
            gwoździe Cie skrzywdziły lecz mój grzech, to nie gwoździe Cie
            trzymały lecz mój grzech, choć tak dawno to sie stało widziałeś
            mnie...Golgoto Golgoto Golgoto..." Pomyśl nad tym.
      • kolter_hugh Re: Czy chodzicie do spowiedzi? 09.06.08, 12:02
        anna.1 napisała:

        > Chodzę do spowiedzi w kazda niedzielę.

        Fiu , fiu to nie żle musisz hasać w tygodniu ::)))
    • isi.4 Re: Czy chodzicie do spowiedzi? 07.06.08, 23:01
      Chodzilam ,już nie chodze do spwoiedzi ani tez do kosciola
    • annas1961 Re: Czy chodzicie do spowiedzi? 07.06.08, 23:10
      chodzę, ale zastanawiam się nad celowością spowiedzi , dlaczego w
      innych krajach religijne przepisy,zwyczaje są stosowane inaczej,
      nawet przez księży
    • ejkuraczek Re: Czy chodzicie do spowiedzi? 08.06.08, 10:02
      Selenya
      Niektorzy ludzie daja się uwiesc roznym jednorazowym
      zranieniom,które potem determinuja ich postawy. Kobieta ktora
      zostala zdradzona moze miec odtad zle zdanie odnosnie wszystkich
      mezczyzn, ktos kto został oszukany wszedzie bedzie widział oszustów
      i zlodziei, moze miec problem z zaufaniem komukolwiek.
      Moze trzeba sobie postawic przed oczami fakty: trafiłas na
      kiepskiego spowiednika i złe katechetki w dziecinstwie.Fakt.
      Ale nie mozna na tym budowac opinii,ze spowiedz jest bez sensu i
      wystraczy osobisty kontakt z Bogiem. On jest faktycznie
      niezbedny,ale chrzescijanstwo to religia wspólnoty i wzajemnej
      pomocy ,nie indywidualizmu.
      Dobrze by bylo namierzyc jakiegos madrego ksiedza, pomodlic sie
      głeboko za niego i za spowiedź i sprobowac raz jeszcze. Moja znajoma
      po kilkunastu latach w ten sposób podeszla do spowiedzi i odtad znow
      chodzi. Okazało sie ,ze trafiła na madrego czlowieka,ktory rozwiazał
      jej kilka niepotrzebnych watpliwosci. Czasem ksiadz musi tłumaczyc
      czlowiekowi ,ze niepotrzebnie ma wyrzuty sumienia czy poczucie winy
      tam gdzie grzechu nie ma a człowiek niepotrzebnie sie miota.
      Mnie spowiedz daje duze ukojenie i bardzo porzadkuje moje zycie.
      Ostatnio nawet chodze co 2 tygodnie i spowiedzi sa naprawde owocne.
      Wydaje mi sie ,ze w tej chwili b dobrze szkoli sie w seminariach,
      ale przede wszystkim w klasztorach spowiedników.
    • ejkuraczek Re: Czy chodzicie do spowiedzi? 08.06.08, 10:12
      www.spowiedz.pl/
      • ejkuraczek Re: Czy chodzicie do spowiedzi? 08.06.08, 10:38
        Kiedy przeczytalam na forum takie zdanie:
        "Kto za adwokata ma siebie samego, ten ma glupca za klienta"
        to tak a propos spowiedzi tyko w obrebie wlasnego ja
        • 0-zdziwiona Re: Czy chodzicie do spowiedzi? 09.06.08, 23:31
          ejkuraczek napisała:

          > Kiedy przeczytalam na forum takie zdanie:
          > "Kto za adwokata ma siebie samego, ten ma glupca za klienta"
          > to tak a propos spowiedzi tyko w obrebie wlasnego ja


          A gdzie w Pismie Siwtym pisze ze trzeba sie czarnemu pedofilowi spowiadac???
          I nie glos tych kazan bo tu nie amboba!!
          • ejkuraczek Re: Czy chodzicie do spowiedzi? 10.06.08, 07:59
            Chocby tutaj jest to w Pismie sw.:
            "komu grzechy odpuścicie, będą odpuszczone, a komu zatrzymacie, będą
            zatrzymane”. J20.22
            Wszedzie widzisz pedofilów, wsrod apostołow w Biblii pewnie tez? Czy
            to taka Twoja przypadłośc?
            • kolter_hugh Re: Czy chodzicie do spowiedzi? 10.06.08, 10:05
              ejkuraczek napisała:

              > Chocby tutaj jest to w Pismie sw.:
              > "komu grzechy odpuścicie, będą odpuszczone, a komu zatrzymacie, będą
              > zatrzymane”. J20.22
              > Wszedzie widzisz pedofilów, wsrod apostołow w Biblii pewnie tez? Czy
              > to taka Twoja przypadłośc?

              Tak ale Jakub rodzony brat Jezusa nie pozostawia złudzeń że wyznawanie
              grzechów to nie tylko szeptanie do ucha klechy , on sam tez musi soje wyznać he
              he he
              Jak 5,16
              Wyznawajcie zatem sobie nawzajem grzechy, módlcie się jeden za drugiego, byście
              odzyskali zdrowie. Wielką moc posiada wytrwała modlitwa sprawiedliwego.

              Więc pytam czy widziałaś kiedyś taką spowiedż gdzie klecha swoje grzechy
              wyznawał komuś?????
      • virus24 spowiedz małżeńska 08.06.08, 15:24
        Znalazłem instrukcję jak spowiadac małżeństwa autorstwa niejakiego księdza
        Leksa. Facet chyba zle wybrał zawód. Mały cytacik (całośc jest tu:
        lp33.de/strona-lp33/ind2.htm#dd )
        Pozdrawiam

        Oto szczegółowe warunki ważnej Spowiedzi świętej małżonków, którzy poczuwają się
        do popełnienia grzechu przy przeżywaniu wzajemnej bliskości płciowej:

        1. Konieczne w przypadku NIE-stosowania wprawdzie środków technicznych dla
        zapobiegania poczęciu czy ciąży, ale mimo to podejmowanych działań
        przeciw-rodzicielskich, jest wyznanie stosunku przerywanego oraz wszelkich
        odmian form wynaturzonych.
        – Do tej grupy działań należą formy zastępcze zamiast stosunku płciowego, czyli
        petting [1].
        – Zarówno stosunek przerywany, jak petting jest obiektywnie biorąc każdorazowo
        grzechem ciężkim. Stąd też warunkiem uzyskania rozgrzeszenia – oprócz decyzji
        zerwania z grzechem, wymagane jest wyznanie ilości i jakości popełnionego grzechu.
        – Grupa ta obejmuje również pewne odmiany pocałunku [2].

        2. Konieczne do ważności rozgrzeszenia jest wyznanie grzechów popełnianych
        ‘przeciw naturze’, tj. uprawianie namiastki stosunku podejmowanego poza pochwą –
        tym jedynym miejscem, jakie Stworzyciel podarował małżeństwu do przeżywania aktu
        zjednoczenia. Chodzi m.in. o rozpropagowany akt odbywany w ustach, ewentualnie
        innych częściach ciała. Akty takie są obiektywnie każdorazowo ciężkim
        znieważeniem Bożego Dzieła Stworzycielskiego oraz małżeńskiej miłości [zob.
        wyżej, pod ‘1’, odnośnik 1 i 2].

        3. Konieczne jest pełne wyznanie w przypadku stosowania jakichkolwiek środków
        technicznych PRZECIW-rodzicielskich. Chodzi wówczas każdorazowo o grzech ciężki
        – a najczęściej ponadto: czyn zbrodniczy.

        4. Stosowanie niektórych środków ‘ochrony-zapobiegania’ staje się każdorazowo
        wyrażoną zgodą na zabicie Poczętego. Zupełnie niezależnie od tego, czy w danym
        cyklu dojdzie do poczęcia, czy nie. W obliczu Bożym liczy się potwierdzona
        czynem wewnętrzna postawa: Ma być seks, natomiast ma NIE być Dziecka.
        • virus24 Re: spowiedz małżeńska 08.06.08, 15:27
          Z grubej rury:

          10. Ponadto zaś trzeba do ważności Spowiedzi wyznać, przez jaki czas ci dwoje
          stosują dany środek poronny. Stosowanie go przez 1 rok równa się potencjalnie
          zabójstwu 12 Poczętych. Środek poronny stosowany przez 5 lat oznacza gotowość i
          poczytalność przed Bożym Obliczem za zabicie ok. 60 Poczętych (5 lat x 12
          cyklów). Chociażby nawet w żadnym cyklu do poczęcia nie doszło.
          – Inna rzecz, że tabletki itp. prowadzą do pozbawienia życia tego Poczętego zbyt
          wcześnie, by nawet matka zdążyła się zorientować, iż – i czy nastąpiło Poczęcie.
          Jeśli ciąży ‘nie widać’ (również np. w przypadku użycia prezerwatywy), nie
          znaczy to wcale, że Poczęcie w tym cyklu nie nastąpiło ... Prawda okaże się w
          chwili przekraczania progu wieczności. W momencie zaś samego działania, sprawę
          odpowiedzialności moralnej przesądza wola grzesznika, któremu zależy na
          ‘skuteczności’ użytego środka – obojętne za jaką to się dzieje cenę: Ważne, żeby
          ciąży NIE było (widać).
          • apodemus Re: spowiedz małżeńska 08.06.08, 15:51
            O matko i córko...
            Przeczytałem całość (ze strony w podanym linku) i odnoszę wrażenie,
            że gość ma ogromną obsesję na punkcie seksu i wszystkiego co z tym
            związane.
            Szczegółowość jest tu zdumiewająca...
          • caroli_ne_86 Re: spowiedz małżeńska 08.06.08, 16:12
            virus24 napisał:

            > Z grubej rury:


            Koniec świata!!:)
            www.youtube.com/watch?v=tFfZFvvuXWc
            • lumpior To farsa,upodlenie czlowieka!!! 08.06.08, 17:50
              Spowiednik-katabas to:sedzia,adwokat,recenzent moralny? Ocenia
              postepowanie czlowieka,odwrotnosci nie ma,"rozdaje zdrowaski" dla
              poddanych,zagubionych,otumanionych wiara,ale takze przestepcow
              pospolitych,bandytow,zlodziej,gwalcicieli itp.Rozliczajac
              usprawiedliwia ich czyny,zezwala na dalsze,recydywe w imie wiary.
              Bylem u spowiedzi,kiedy decydowali o tym rodzice,pozniej
              zaakceptowali moj wewnetrzny opor,wybor.Nawet choroba/wypadek/nie
              zmusla mnie do zmiany przekonania.Jestem agnostykiem,byc moze sa
              sily wyzsze,szanuje JE,ale posrednikow wyznaniowych,namiestnikow nie
              toleruje,bo takimi sie nazywaja,choc niejednokrotnie nimi nie chca
              byc,gloszac "polityke" z ambon.Wole rozmowe z przyjacielem,niz
              konfesjional,rozmowe szczera.Lepszy psycholog,psychiatra,pedagog.
              • pat-i27 Re: To farsa,upodlenie czlowieka!!! 08.06.08, 18:53
                Wierzyc sie nie chce w to co Ty virus piszesz w drugim poscie.
        • ejkuraczek Re: spowiedz małżeńska 08.06.08, 20:22
          Kilka szczególow z tego artykułu jest niezgodnych z nauczaniem
          Koscioła. Coż, nie kazdy jest fachowcem w swojej dziedzinie.
          • selenya Re: spowiedz małżeńska 09.06.08, 22:30
            Przeczytalam pokazny kawal i wychodzi na to, ze wszystko co jest
            pozadaniem jest grzechem. A jakby tak mezczyzna TYLKO KOCHAL
            kobiete, a kobieta TYLKO KOCHALA mezczyzne i gdyby nigdy nie bylo
            miedzy nimi pozadania, to jak bysmy przychodzili na ten swiat, co?

            Autorzy tekstu zapomnieli tez, ze pozadanie nie wyklucza milosci.
            • krytykantka07 e tam, głupoty wypisujecie 09.06.08, 22:36
              To jest nauka ;)

              pl.youtube.com/watch?v=Y8chhTSHIdI&feature=related
            • ejkuraczek Re: spowiedz małżeńska 10.06.08, 08:02
              selenya napisała:

              > Przeczytalam pokazny kawal i wychodzi na to, ze wszystko co jest
              > pozadaniem jest grzechem. A jakby tak mezczyzna TYLKO KOCHAL
              > kobiete, a kobieta TYLKO KOCHALA mezczyzne i gdyby nigdy nie bylo
              > miedzy nimi pozadania, to jak bysmy przychodzili na ten swiat, co?
              >
              > Autorzy tekstu zapomnieli tez, ze pozadanie nie wyklucza milosci.
              Selenya,
              Przeczytałas link www/spowiedz.pl - link koscielny czy post
              virusa,trudno powiedzic czy to link prawdziwego ksiadza bo pełno w
              nim błędów w zakresie nauczania Koscioła,co juz napisałam....
              • virus24 Re: spowiedz małżeńska 10.06.08, 10:13
                Witam,
                oto adres i telefon autora tego tekstu:

                ks. Paweł Leks
                ul. Saska 2
                30-715 KRAKÓW
                Telefon :
                (48) (12) 656-58-02, wewn. 54
                Email do autora :
                ks. Paweł Leks
                LeksPaw@gmail.com
                lub:
                lp33@interia.pl

                Możesz spytać czy rzeczywiście jest księdzem, a jak jest to jakiego
                kościoła.

                Pozdrawiam
    • mala.mi74 Re: Czy chodzicie do spowiedzi? 10.06.08, 12:58
      To ciekawe jak watek o spowiedzi przerodził się w wątek o seksie:)))
      Sprawy seksulne w dekalogu sa dopiero na 6 miejscu, przeciez sa
      inne, duze powazniejsze grzechy niz grzechy cielesne.
      Zdaje sie,ze sw. Toamsz az Akwinu zawsze mówił,ze grzechy natury
      duchowej sa duzo powazniejsze niz te cielesne.
      Takie watki jak te wskazuja z jakimi klopotami widocznie ludzie
      najczesciej się borykaja (skoro tylko z tym kojarzy im sie
      spowiedź???)
      Co do seksualnosci czlowieka w nauce KK to chyba najlepiej poczytac
      cos z klasyków, moze Milosc i odpowiedzialnosc JPII?
      A jak kogos nie interesuje nauka KK w tym zakresie to i po co się
      spowiadac w KK?
      Rozdziały ksiazki:
      OSOBA A POPĘD
      Analiza słowa "używać"
      Osoba jako podmiot i przedmiot działania
      Pierwsze znaczenie słowa "używać"
      Miłość jako przeciwieństwo "używania"
      Drugie znaczenie słowa "używać"
      Krytyka utylitaryzmu
      Przykazanie miłości a norma personalistyczna
      Interpretacja popędu
      Instynkt czy popęd?
      Popęd seksualny jako właściwość jednostki
      Popęd seksualny a istnienie......*
      Interpretacja religijna
      Interpretacja rygorystyczna
      Interpretacja "libidystyczna"
      Uwagi końcowe
      OSOBA A MIŁOŚĆ
      Analiza metafizyczna miłości
      Słowo "miłość"
      Miłość jako upodobanie
      Miłość jako pożądanie
      Miłość jako życzliwość
      Problem wzajemności
      Od sympatii do przyjaźni
      Miłość oblubieńcza
      Analiza psychologiczna miłości
      Wrażenie i wzruszenie
      Analiza zmysłowości
      Uczuciowość i miłość uczuciowa
      Problem integracji miłości
      Analiza etyczna miłości
      Przeżycie a cnota
      Afirmacja wartości osoby
      Przynależność osoby do osoby
      Wybór i odpowiedzialność
      Zaangażowanie wolności
      Problem wychowania miłości
      OSOBA A CZYSTOŚĆ
      Rehabilitacja czystości
      Czystość a resentyment
      Pożądliwość ciała
      Subiektywizm a egoizm
      Struktura grzechu
      Pełny sens czystości
      Metafizyka wstydu
      Zjawisko wstydu seksualnego i jego interpretacja
      Prawo absorpcji wstydu przez miłość
      Problem bezwstydu
      Problematyka wstrzemięźliwości
      Opanowanie i obiektywizacja
      Czułość a zmysłowość
      SPRAWIEDLIWOŚĆ WZGLĘDEM STWÓRCY
      Małżeństwo
      Monogamia a nierozerwalność
      Wartość instytucji
      Rozrodczość a rodzicielstwo
      Wstrzemięźliwość okresowa. Metoda i interpretacja
      Powołanie
      Pojęcie "sprawiedliwość względem Stwórcy"
      Dziewictwo a dziewiczość
      Problem powołania
      Ojcostwo i macierzyństwo
      SEKSUOLOGIA A ETYKA. Spojrzenie uzupełniające
      Uwagi wstępne
      Popęd seksualny
      Problem małżeństwa i współżycia
      Problem świadomego macierzyństwa
      Psychopatologia seksualna a etyka
      Terapia



      • miseczka.0 Re: Czy chodzicie do spowiedzi? 10.06.08, 13:38
        przeczytałam ten wątek z wielkim zainteresowaniem, ponieważ mam
        podobny stosunek do spowiedzi jak autorka postu.Jako dziecko miałam
        kilka śmiesznych sytuacji związanych ze spowiedzią.Raz mój
        spowiednik usnął i to ja budziłam go pukaniem, innym razem
        nasłuchałam się szczegółów z pożycia małżeńskiego bo ksiądż nie
        raczył ściszyć głosu, kiedyś tam to znowu ja padłam ofiarą
        głuchawego klechy.Ale nie w tym problem.Z wiekiem odkryłam, że w
        innych chrześcijańskich kościołach taka forma spowiedzi nie
        istnieje, że została ona wprowadzona dopiero w kilka wieków po
        śmierci Chrystusa, że interpretowany przez KK cytat: Komu
        grzechy....to manipulacja na ciemnym ludzie.Poza tym co daje
        rozgrzeszenie dane przez księdza, skoro staniemy na Sądzie
        Ostatecznym do konkretnej weryfikacji.A cała szopka z ostatnim
        namaszczeniem i ostatnią spowiedzią nieprzytomnego najczęściej
        konającego?
        • mala.mi74 Re: Czy chodzicie do spowiedzi? 10.06.08, 13:53
          miseczka.0 napisała:

          > przeczytałam ten wątek z wielkim zainteresowaniem, ponieważ mam
          > podobny stosunek do spowiedzi jak autorka postu.Jako dziecko
          miałam
          > kilka śmiesznych sytuacji związanych ze spowiedzią.Raz mój
          > spowiednik usnął i to ja budziłam go pukaniem, innym razem
          > nasłuchałam się szczegółów z pożycia małżeńskiego bo ksiądż nie
          > raczył ściszyć głosu, kiedyś tam to znowu ja padłam ofiarą
          > głuchawego klechy.Ale nie w tym problem.Z wiekiem odkryłam, że w
          > innych chrześcijańskich kościołach taka forma spowiedzi nie
          > istnieje, że została ona wprowadzona dopiero w kilka wieków po
          > śmierci Chrystusa, że interpretowany przez KK cytat: Komu
          > grzechy....to manipulacja na ciemnym ludzie.Poza tym co daje
          > rozgrzeszenie dane przez księdza, skoro staniemy na Sądzie
          > Ostatecznym do konkretnej weryfikacji.A cała szopka z ostatnim
          > namaszczeniem i ostatnią spowiedzią nieprzytomnego najczęściej
          > konającego?

          to czemu do samych przypadkowych głuchych dziadków chodziłas? Do
          siebie miej pretensje. Jak ja szukam np. dobrego lekarza to potrafie
          wybrac sie nawet do innego miasta.
          Rzcywiscie, w pierowtnym Kosciele spowiadano się przed cała
          wspolnota na głos. I do jakich tam manipulacji i wypaczen dochodziło
          hoho....
          • miseczka.0 Re: Czy chodzicie do spowiedzi? 10.06.08, 14:25
            a dlaczego miałam szukać innego spowiednika skoro KK wziął na swe
            barki ocenę moich grzechów, ich gradację ważności według
            własnego "dekalogu" i posadził w budkach "wyszkoloną" kadrę.Jak
            mogłabym kwestionować jako dobra parafianka kompetencje "wybrańców"
            Boga? Natknęłam się i na innych bardziej profesjonalnych ale nie
            przekonało mnie to wcale do idei takiej spowiedzi.Plując do ucha
            księdzu swoje winy myśląc że to się liczy a w inny sposób
            nie,uwłaczam Bogu, który jest wszędzie i wie o mnie wszystko.
            • mala.mi74 Re: Czy chodzicie do spowiedzi? 11.06.08, 09:18
              miseczka.0 napisała:

              > a dlaczego miałam szukać innego spowiednika skoro KK wziął na swe
              > barki ocenę moich grzechów, ich gradację ważności według
              > własnego "dekalogu" i posadził w budkach "wyszkoloną" kadrę.Jak
              > mogłabym kwestionować jako dobra parafianka
              kompetencje "wybrańców"
              > Boga? Natknęłam się i na innych bardziej profesjonalnych ale nie
              > przekonało mnie to wcale do idei takiej spowiedzi.Plując do ucha
              > księdzu swoje winy myśląc że to się liczy a w inny sposób
              > nie,uwłaczam Bogu, który jest wszędzie i wie o mnie wszystko.

              On tak,ale spowiedź potrzebna jest Tobie ,a nie Jemu. Nie da rady
              isc do Boga samemu, sama nawet sie nie ochrzcisz, sama nawet nie
              wiesz dokładnie jakie masz grzechy.
              jako dobra parafianka jak najbardziej mozesz a nawet musisz oceniac
              kompetencje tych,którym powierzasz swoje tajemnice. Skad takie
              chorobliwy brak krytycyzmu???
          • kolter_hugh Re: Czy chodzicie do spowiedzi? 10.06.08, 16:06
            mala.mi74 napisała:
            > to czemu do samych przypadkowych głuchych dziadków chodziłas? Do
            > siebie miej pretensje. Jak ja szukam np. dobrego lekarza to potrafie
            > wybrac sie nawet do innego miasta.
            > Rzcywiscie, w pierowtnym Kosciele spowiadano się przed cała
            > wspolnota na głos. I do jakich tam manipulacji i wypaczen dochodziło
            > hoho....

            Teraz to zaś jest raj na ziemi bez przekrętów i w ogóle ::))))
    • kobieta.11 Re: Czy chodzicie do spowiedzi? 11.06.08, 00:21
      Tak chodze ale tylko raz w roku
    • prokasia75 Re: Czy chodzicie do spowiedzi? 11.06.08, 09:43
      Do konfesjonałowej nie chodzę, u nas nie ma konfesjonałów :)

      A pojednać się z Bogiem mogę zawsze i wszędzie. Myślę, że na tym polega
      chrześcijaństwo, że mogę żyć w stałej społeczności z Bogiem.
      • mala.mi74 Re: Czy chodzicie do spowiedzi? 11.06.08, 09:59
        prokasia75 napisała:

        > Do konfesjonałowej nie chodzę, u nas nie ma konfesjonałów :)

        ja tez czasem chodze do niekonfesjonałowej: na pielgrzymkach czy
        rekolekcjach, mój kolega spowiadał się kiedys na korytarzu szkolnym
        pod paprotką:)
        Nie ma znaczenia gdzie,liczy się sakrament, a sakramentów udzielaja
        nam ludzie moca Ducha sw, po to przeciez Jezus rozesłal uczniów,aby
        chrzcili, wypedzali złe duchy, przebaczali w Jego Imie itd. Przeciez
        w tym wszystim posluguje się zwykłymi ludźmi.
        Taki skrajny idywidualizm raczej wskazuje na brak zaufania ludziom i
        niechec do wspólnoty a wiec i wzajemnej miłosci i pomocy- tu jest
        problem,a nie w tym czy spowiedź w konfesjonale, czy jednemu
        czlowiekowi czy całej wspolnocie.
        ja się ciesze ,ze w KK spowiadam się Bogu przy kapłanie,ktory
        zobowiazany jest do tajemnicy spowiedzi... pamietam jedną osobe ze
        zboru zielonoswitkowego jaką wielka traumą,która mało co by jej nie
        oddzieliła od Boga była publiczna spowiedź jej meza ,ze wlasnie ją
        zdradził..wszytsko to przy ich małych dzieciach... To lepsza
        forma????
        • mala.mi74 Re: Czy chodzicie do spowiedzi? 11.06.08, 10:02
          mala.mi74 napisała:

          >... pamietam jedną osobe ze
          > zboru zielonoswitkowego jaką wielka traumą,która mało co by jej
          nie
          > oddzieliła od Boga była publiczna spowiedź jej meza ,ze wlasnie ją
          > zdradził..wszytsko to przy ich małych dzieciach... To lepsza
          > forma????

          Chodzi mi oczywiscie o to,ze spowiedź przy ich dzieciach a nie zdrada
          • prokasia75 Re: Czy chodzicie do spowiedzi? 11.06.08, 10:14
            mala.mi74 napisała:

            > Chodzi mi oczywiscie o to,ze spowiedź przy ich dzieciach a nie zdrada

            W kościele zielonoświątkowym nie ma formy spowiedzi przed zborem. Nigdy się z
            tym nie spotkałam. Mężczyzna ten może chciał dobrze, nie znam historii, lecz nie
            wszystko przemyślał i popełnił duży błąd.
            • mala.mi74 Re: Czy chodzicie do spowiedzi? 11.06.08, 10:24
              prokasia75 napisała:

              > mala.mi74 napisała:
              >
              > > Chodzi mi oczywiscie o to,ze spowiedź przy ich dzieciach a nie
              zdrada
              >
              > W kościele zielonoświątkowym nie ma formy spowiedzi przed zborem.
              Nigdy się z
              > tym nie spotkałam. Mężczyzna ten może chciał dobrze, nie znam
              historii, lecz ni
              > e
              > wszystko przemyślał i popełnił duży błąd.

              To zalezy przed ktorym. Co zbór to inne zywczaje: na moich wlasnych
              oczach jedne ze znajomych zborów podzielił sie najpierw na
              tych "bardziej biblijnych " i "mniej biblijnych" ,potem ci bardziej
              biblijni na "bardziej Bozych " i "mniej Bozych".Kazdy z nowo
              powstalych zborów miał nieco inne zwyczaje.
              Spowiedx publiczą mozna spotkac tez w niektórych wspolnotach
              katolickich np. w neokatechumenacie,tyle,ze istnieje ona
              rownoczesnie ,obok, ze spowiedzia kaplanowi ,wiec na tej publicznej
              ludzie nie mówia az tak drastycznych rzeczy.
              Co do błedów: wlasnie po to zmieniano forme spowiedzi (a przeciez w
              Koscile pierwotnym spowiedź publiczna wspólnocie byla czyms
              normalnym)aby jak najbardziej słuzyla ona człowiekowi i jego
              poprawie ,a nie dochodzilo do takich bledow i wypaczen jak
              opisałam . To sakramanty sa dla czlwoieka i jego drogi do Boga ,nie
              czlowiek dla zasad.
              • prokasia75 Re: Czy chodzicie do spowiedzi? 11.06.08, 10:48
                mala.mi74 napisała:

                > To zalezy przed ktorym. Co zbór to inne zywczaje:

                Ale zawsze to są wewnętrzne zwyczaje a nie ogólna doktryna obowiązująca wszystkich. Tak samo różniły się między sobą zbory nowotestamentowe.

                na moich wlasnych
                > oczach jedne ze znajomych zborów podzielił sie najpierw na
                > tych "bardziej biblijnych " i "mniej biblijnych" ,potem ci bardziej
                > biblijni na "bardziej Bozych " i "mniej Bozych".

                Ludzkie ambicje i wyniosłość powodują takie sytuacje. U nas w mieście też podzielił się zbór. Ważne jest, co było potem, czy pojednano się, czy też nadal żyje się w nieufności i podejrzliwości zwalczając siebie nawzajem. Znam też zbory, które się łączyły.

                Kazdy z nowo
                > powstalych zborów miał nieco inne zwyczaje.

                Tak jak i każda parafia i wspólnota.

                > Co do błedów: wlasnie po to zmieniano forme spowiedzi (a przeciez w
                > Koscile pierwotnym spowiedź publiczna wspólnocie byla czyms
                > normalnym)aby jak najbardziej słuzyla ona człowiekowi i jego
                > poprawie ,a nie dochodzilo do takich bledow i wypaczen jak
                > opisałam .

                OK, opisałaś jeden przypadek. Nie powinien on jednak służyć do uogólniania.
                I spowiedź przed kościołem i przed jedną osobą może być źródłem zawodu czy niespełnienia. Publicznie można powiedzieć za dużo, a w konfesjonale spotkać się z lekceważącym stosunkiem ze strony księdza. Moje osobiste doświadczenie z konfesjonału: jako mała dziewczynka zostałam wyprowadzona przez księdza za rękę z konfesjonału, bo zapomniałam ... regułki spowiedzi. To było wielkie poniżenie dla mnie. Nie mówiąc o zasypiających księżach, pukających zanim się wszystko powie (u nas był taki zwyczaj), niedosłyszących (wszystko zasłyszane z rodzinnych opowieści) i pokucie zawsze tej samej (3x zdrowaś Mario), niczego nie zmieniającej w życiu.
                Wszystko ma swoje dobre i złe strony.
    • astrotaurus Re: Czy chodzicie do spowiedzi? 11.06.08, 10:03

      selenya napisała:

      **Czy CHODZICIE do spowiedzi?**

      Jaja jak berety.
      Wierzyć we wszechmocnego, wszechwiedzącego, wszędobylskiego boga i CHODZIĆ
      dokądś , czy do kogoś do spowiedzi?! Ludzie!

      Rozmawiać ze współwyznawcami o swojej religii, przyznawać się do błędów - to
      oczywiste, bo przecież dla wierzącego jego wiara jest (powinna być) podstawą
      światopoglądu.
      Te debilne spędy głupiego bydła przy konfesjonałach jak w kk to jest cyrk na
      kółkach!
      • selenya Re: Czy chodzicie do spowiedzi? 11.06.08, 22:55
        astrotaurus napisał:

        >
        > selenya napisała:
        >
        > **Czy CHODZICIE do spowiedzi?**
        >
        > Jaja jak berety.
        > Wierzyć we wszechmocnego, wszechwiedzącego, wszędobylskiego boga i
        CHODZIĆ
        > dokądś , czy do kogoś do spowiedzi?! Ludzie!
        >
        > Rozmawiać ze współwyznawcami o swojej religii, przyznawać się do
        błędów - to
        > oczywiste, bo przecież dla wierzącego jego wiara jest (powinna
        być) podstawą
        > światopoglądu.
        > Te debilne spędy głupiego bydła przy konfesjonałach jak w kk to
        jest cyrk na
        > kółkach!

        Dlaczego tak krzyczysz? Przeciez nie jest wazne w jaki sposob
        czlowiek sie spowiada, ale ze sie spowiada.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka