25.06.08, 11:13
Krytycy tej religii mówią że jest prymitywna, głupia i okrutna, taka
sama jak jej prorok Mahomet. Proszę się zastanowić, czy coś takiego
mogło by zdobyć taką popularność (prawie 20 procent ludzi wyznaje tą
religię) w tak krótkim czasie. Oczywiście, islam pod względem ilości
wyznawców pozostaje daleko w tyle za chrześcijaństwem, ale jest o
wiele młodszy i gwałtowniej zdobywa wyznawców. Porównanie tych
religii:
Chrześcijaństwo - przez wiele lat musiało działać w podziemiu, po
przyjęciu tej wiary przez cesarza rzymskiego rozpoczyna swe podboje.
Chrześcijaństwo zdobyło popularność wśród ludów Europy, wiarę
krzewiono wszelkimi dostępnymi metodami. Trzeba było wielu lat by
większość starego kontynentu przyjęło chrzest. Nigdy tak na prawdę
nie było tak, że wszystkie kraje w Europie były chrześcijańskie, bo
za nim Litwa przyjęła wiarę Chrystusa, część południowo-wschodniej
Europy była pod panowaniem islamskich Turków.
Islam - niewiele lat po śmierci proroka Mahometa islam jest religią
panującą na ogromnych obszarach. Sto lat po jego zgonie we władzy
muzułman była Arabia, Afryka Północna i Półwysep Iberyjski.
Oczywiście, podboje były krwawe, lecz pod pewnymi względami mniej
okrutne niż chrześcijańskie. "Ludziom Księgi" pozwolono zachować swą
wiarę, lecz musieli płacić wysokie podatki. Na terenach podbitych
przez Arabów istniała wspaniała kultura, a kobiety miały tam o wiele
więcej praw niż w północnej Europie.
Islam do dziś jest najprężniej rozwijającą się religią. Czy gdyby
była taka "zła" jak się u nas mówi, byłoby to możliwe?
Obserwuj wątek
    • astrotaurus Re: Islam 25.06.08, 11:16

      czyngis_chan napisał:

      **Proszę się zastanowić, czy coś takiego mogło by zdobyć taką popularność
      (prawie 20 procent ludzi wyznaje tą religię) w tak krótkim czasie. **

      Proszę się zastanowić jak każda głupota szybko zyskuje poklask wśród ciemnej masy.
      Jak szybko, gwałtownie i masowo pożądane są nowe gadżety, nowe durne
      teleturnieje i seriale, świeżo modne ciuchy....

      I to wcale nie jest zabawne
      • selenya Re: Islam 26.06.08, 01:05
        czyngis_chan napisał:

        > **Proszę się zastanowić, czy coś takiego mogło by zdobyć taką
        popularność (prawie 20 procent ludzi wyznaje tą religię) w tak
        krótkim czasie. **

        Popularnosc??? Islam pozostal religia przemocy. Jesli Muzulmanin sie
        publicznie przyzna, ze juz nie wierzy, ze Allah jest Bogiem a
        Mahomet jego prorokiem, to ma do wyboru: wygnanie albo smierc. W
        Algerii np. jesli obcokrajowiec bedzie kogos namawial do zmiany
        religii to pojdzie za to siedziec. Muzulmanskie sieroty nie moga
        byc adoptowane przez zagraniczne, niemuzulmanskie rodziny (bo co by
        to bylo, gdyby przeszly na Chrzescijanstwo, nie?)
        To nie jest popularnosc, tylko brak wyboru.





        • moleslaw Re: Islam 10.08.08, 00:16
          Jeśli to jest brak wyboru,to dlaczego wiele osób przechodzi na Islam w
          Europie?Nie mam na myśli tylko tych kobiet,które zmieniają wiarę po ślubie.Wiele
          młodych osób płci obojga wybiera Islam.
          • kolter_hugh Re: Islam 10.08.08, 00:20
            moleslaw napisała:

            > Jeśli to jest brak wyboru,to dlaczego wiele osób przechodzi na Islam w
            > Europie?Nie mam na myśli tylko tych kobiet,które zmieniają wiarę po ślubie.Wiel
            > e
            > młodych osób płci obojga wybiera Islam.

            Pewno kolorowi , bo oni i słusznie uważają chrześcijaństwo za religie
            rasistowską , bo tylko w chrześcijaństwie kolorowy jest nie mile widziany w
            świątyni białych ::(((
            • moleslaw Re: Islam 10.08.08, 00:27
              Nie o tym myślałam,np.pewne młode małżeństwo polskie przeszło na Islam.Zresztą
              sporo Polek to robi,jak już zaznaczyłam nie tylko po ślubie z
              muzułmaninem.Kobieta nie musi być muzułmanką,za to muzułmance nie wolno wyjść za
              nie muzułmanina.
            • opornik4 Re: Islam 11.08.08, 00:32
              kolter_hugh napisał:

              > moleslaw napisała:
              >
              > > Jeśli to jest brak wyboru,to dlaczego wiele osób przechodzi na
              Islam w
              > > Europie?Nie mam na myśli tylko tych kobiet,które zmieniają wiarę
              po ślubi
              > e.Wiel
              > > e
              > > młodych osób płci obojga wybiera Islam.


              Przypadkowo znam odpowiedz na to pytanie.
              Faktycznie w Europie wielu mlodych ludzi konwertuje na islam.
              Twierdza,ze jest to jedyna religia,ktora ma konkretne wymagania
              - jest w niej wyraznie zaznaczone:co dobrem jest,a co zlem.
              Wbrew pozorom mlodziez zaczyna miec dosyc kultury,ktora sie
              dehumanizuje,gdzie jedynym celem zycia staje sie MIEC,zamiast BYC.
              Kobiety,natomiast twierdza,ze nareszcie w tej religii znalazly
              poczucie bezpieczenstwa.
              Bowiem,tak naprawde pogietych feministek jest bardzo malo,
              a i one w pewnym momencie swojego zycia,widza,ze je przegraly.
              Naturalnym pragnieniem kazdej normalnej kobiety,jest rodzina
              i maz,ktory zapewni jej bezpieczenstwo.

              > Pewno kolorowi , bo oni i słusznie uważają chrześcijaństwo za
              religie
              > rasistowską , bo tylko w chrześcijaństwie kolorowy jest nie mile
              widziany w
              > świątyni białych ::(((

              Pleciez bzdury.Konewrtuja rdzenni europejczycy.
              Pozy tym chrzescijanie,nie maja nic przeciw "kolorowym".
              W ich Kosciolach wszyscy sa bracmi.

              "Bo nie ma juz Greka,ani Zyda, wszyscy sa bracmi
              w Jezusie Chrystusie."
              • moleslaw Re: Islam 11.08.08, 11:31
                Mam nadzieję że tylko pierwsza część odpowiedzi była do mnie.Masz rację ludzie
                potrzebują wytycznych,jasnych zasad które regulują życie duchowe i
                fizyczne.Islam im to daje,nie ukrywam że i mnie zauroczyła ta religia i uważam
                że jeśli ktoś się choć trochę postara znajdzie w niej wiele dobrego.
                Chciałabym też zauważyć że właśnie podejście islamu do kobiet mnie ujęło.Nie
                mam na myśli tego co wymyślają jacyś kompletnie zaślepieni fundamentaliści tylko
                to co naprawdę o kobietach mówi Islam.
                • sebyzbarma Moleslaw... 14.08.08, 12:50
                  moleslaw napisała:

                  > Masz rację ludzie potrzebują wytycznych,jasnych zasad które
                  regulują życie duchowe i
                  fizyczne.Islam im to daje
                  > nie ukrywam że i mnie zauroczyła ta religia

                  Mam stale do czynienia z ta religia i wiele o niej czytalam.
                  Siegnelam rowniez po Koran – czy Ty go czytalas? Jak kazda
                  ze “swietych” ksiag ma mnostwo rzeczy, ktore wzajemnie sie
                  wykluczaja. Jakie jasne zasady posiada islam, ktorych nie posiada
                  np. Chrzescijanstwo? Z gory uprzedzam, ze nie jetsem kolejna
                  walczaca przeciw islamowi :) Po prostu widze w nim wiele
                  niescislosci i ciekawi mnie, co ludzi w nim pociaga.

                  > i uważam że jeśli ktoś się choć trochę postara znajdzie w niej
                  wiele dobrego.

                  A czy znalazlas cos zlego?

                  > Chciałabym też zauważyć że właśnie podejście islamu do kobiet mnie
                  ujęło. Nie
                  mam na myśli tego co wymyślają jacyś kompletnie zaślepieni
                  fundamentaliści tylko
                  to co naprawdę o kobietach mówi Islam.

                  Jak przyjmujesz prawo islamskie dot. dziedziczenia przez kobiety?
                  Jak przyjmujesz mozliwosc “rozwodu religijnego”, o ktorym decyzje
                  moze podjac tylko i wylacznie mezczyzna? Jak postrzegasz to, ze
                  kobieta, ktora ma miesiaczke nie moze sie modlic, wchodzic na
                  cmentarz, poscic, ani wchodzic do meczetu, bo w tym okresie uwazana
                  jest za nieczysta. Pomijam to, ze oblucja przed modlitwa jest z tego
                  powodu niemozliwa, ale czy nie uwazasz, ze reszta jest nie w
                  porzadku?

                  Co do ubioru “typowej” muzulmanki (burka, chusty itp.). W Koranie
                  nie ma ani slowa o tym, ze kobieta musi zaslaniac glowe. To
                  pozostalosc kulturowa, ktora weszla w norme religijna i “ciemnota”
                  ludzi. W Koranie jest napisane jedynie, ze kobieta powinna zaslaniac
                  swoje intymne miejsca. A zaden muzulmanin wlosow, twarzy, czy rak
                  kobiety nie uznaje za intymne  W Starym Testamencie zat o
                  znajdziemy nakaz zakrywania glowy przez kobiety podczas modlitwy
                  i “zakrywania calego ciala ciemna szata”. Dlaczego zakonnice
                  zakrywaja glowy i nosza dlugie habity (najczesciej ciemnego koloru)
                  zaslaniajace rece i nogi? Z muzulmankami maja przeciez niewiele
                  wspolnego :)
              • ja.28 Re: Islam 14.08.08, 19:03
                "Naturalnym pragnieniem kazdej normalnej kobiety,jest rodzina
                i maz,ktory zapewni jej bezpieczenstwo"


                Rodzina i maz nie musi mieć zadnego zwiazku z wiara w Boga
    • alberto4 komiks o islamie 11.08.08, 20:39
      na alberto.pl/alberto/alb.html jest VI część komiksu PROROK
      • kabja Re: komiks o islamie 12.08.08, 14:50
        To może taki obrazek z dziiejszego dnia: idę ja sobie ulicą w
        dzielnicy europejskiej i widzę,że nagle na skrzyżowaniu zatrzymuje
        się samochód, z przedniego siedzenia wyskakuje facet, otwiera tylne
        drzwi i wali w twarz siedzącą na tylnym siedzeniu kobietę ubraną w
        sposób jednoznacznie świadczący o tym,że jest Muzułmanką. Taka to
        religia pełna miłości i pokoju.
        • opornik4 Re: komiks o islamie 12.08.08, 16:43
          kabja napisała:

          > To może taki obrazek z dziiejszego dnia: idę ja sobie ulicą w
          > dzielnicy europejskiej i widzę,że nagle na skrzyżowaniu zatrzymuje
          > się samochód, z przedniego siedzenia wyskakuje facet, otwiera
          tylne
          > drzwi i wali w twarz siedzącą na tylnym siedzeniu kobietę ubraną w
          > sposób jednoznacznie świadczący o tym,że jest Muzułmanką. Taka to
          > religia pełna miłości i pokoju.

          "Wspanialy" dowod na to,jakie kobiety w islamie "biedne" sa.
          Jakbysmy nie mieli tluczonych przez mezow zon,
          w zwiazkach deklarujacych sie katolickimi.
          Jakby nie bylo kobiet poniewieranych przez mezow ateistow.
          • kabja Re: komiks o islamie 12.08.08, 16:44
            A widziałeś gdzieś taką scenę? Tutaj to
            widok "powszechny",niestety :-(
        • kolter_hugh Re: komiks o islamie 12.08.08, 21:24
          kabja napisała:

          > To może taki obrazek z dziiejszego dnia: idę ja sobie ulicą w
          > dzielnicy europejskiej i widzę,że nagle na skrzyżowaniu zatrzymuje
          > się samochód, z przedniego siedzenia wyskakuje facet, otwiera tylne
          > drzwi i wali w twarz siedzącą na tylnym siedzeniu kobietę ubraną w
          > sposób jednoznacznie świadczący o tym,że jest Muzułmanką. Taka to
          > religia pełna miłości i pokoju.

          Przez 17 lat w Niemczech tylko raz widziałem Turka która zlał swoją żonę ty
          widzisz to co raz , myślę ze ty ich po protu nienawidzisz i takie bajki
          wymyślasz na poczekaniu !!
          • kabja Re: komiks o islamie 13.08.08, 10:56
            Zapraszam do mnie,pokażę Ci,że to niestety,nie są bajki,ale smutna
            prawda. Dlaczego miałabym nienawidzić kogokolwiek? Ja nawet Ciebie
            trochę lubię,chociaż ciągle mnie atakujesz ;-)
            • kolter_hugh Re: komiks o islamie 13.08.08, 19:19
              kabja napisała:

              > Zapraszam do mnie,pokażę Ci,że to niestety,nie są bajki,ale smutna
              > prawda. Dlaczego miałabym nienawidzić kogokolwiek? Ja nawet Ciebie
              > trochę lubię,chociaż ciągle mnie atakujesz ;-)

              Ja tak z tobą dyskutuję ::)))
    • sebyzbarma Re: Islam 14.08.08, 12:56
      czyngis_chan napisał:

      > Islam - niewiele lat po śmierci proroka Mahometa islam jest
      religią
      panującą na ogromnych obszarach. Sto lat po jego zgonie we władzy
      muzułman była Arabia, Afryka Północna i Półwysep Iberyjski.

      Dobrze to ujales: “islam PANOWAL”, ktos sie znajdowal “WE WLADZY
      islamu”. Kazda religia miala taki poczatek – przekonywanie ludzi
      sila. Czy to jest ok? Skoro dana religia jest taka fajna, po co
      uzywac miecza? Tym bardziej, ze w Koranie jest jasno napisane, ze
      nikogo zmuszac do przejscia na islam nie wolno…

      > Oczywiście, podboje były krwawe, lecz pod pewnymi względami mniej
      okrutne niż chrześcijańskie.

      Zgadzam sie z Toba, ale jak dla mnie to i tak bardzo kiepski
      komplement…
    • ja.28 Re: Islam 20.08.08, 07:52
      A jak jest z seksem w islamie?
      Bardzo mnie to ciekawi bo trochę czytałem o tej wierze ale nic na te tematy,czy
      jest to morze u temat tabu i czy mają też jakieś fantazje
      • sebyzbarma Re: Islam 20.08.08, 08:45
        ja.28 napisała:

        > A jak jest z seksem w islamie? Bardzo mnie to ciekawi bo trochę
        czytałem o tej wierze ale nic na te tematy, czy jest to morze u
        temat tabu i czy mają też jakieś fantazje

        Teoretycznie seks przed slubem oraz seks analny sa w islamie
        zabronione. Ale jak wszedzie, teoria sobie, praktyka sobie.
    • adela38 Re: Islam 21.08.08, 17:28
      Ja nie powiem, ze jest glupia, ale ze nie przystaje do obecnego zycia.

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=50284
      • sebyzbarma Re: Islam 22.08.08, 09:23
        > Ja nie powiem, ze jest glupia, ale ze nie przystaje do obecnego
        zycia.

        Wiele osob jest dokladnie tego samego zdania jesli chodzi o
        chrzescijanstwo, badz jakakolwiek inna religie…
    • zuq1 religia przemocy 22.08.08, 09:47
      Krótki komentarz do tego niezbyt udanego streszczenia historii:
      "Chrześcijaństwo najbardziej wzrasta na krwi chrześcijańskich
      męczenników. I islam też."
      • sebyzbarma Re: religia przemocy 22.08.08, 10:31
        Jesli pojdziemy tym tropem, to okaze sie, ze chrzescijanstwo pod tym
        wzgledem rowna sie islamowi. Czy chrzescijanie nigdy nie zabili
        nikogo w imie Boga, badz swej religii? Tylko nie przescigajmy sie w
        liczbach (muzulmanie/ chrzescijanie zabili wiecej), bo to watpliwa
        pociecha dla czegos, co ma niby budowac w ludziach milosc. Ja
        wychodze z zalozenia, ze to nie religia, a ludzie nosza w sobie
        przemoc. Jesli byloby inaczej, to kazdy muzulmanin zabijalby
        innowierce i tak samo postepowalby kazdy chrzescijanin.
        Popatrzmy chocby na to, w jaki sposob na poczatku (i nie tylko)
        obydwie religie (a raczej ich nadgorliwi wyznawcy)zdobywaly
        wiernych - chyba nie poprzez dzialalnosc misyjna?? Poczytajmy o
        watpliwych wyczynach obu stron podczas wojen krzyzowych i …
        zamilczmy.
        • zuq1 Re: religia przemocy 22.08.08, 10:38
          Proszę Cię, abyś uwzględniła fakt, że przez pierwsze 4 wieki i od
          czasów Reformacji chrześcijaństwo "jest sobą". Przez ok. 1000 lat
          tkwiło zaś ono w mrokach średniowiecza rządzone przez papieży, a kto
          próbował się wyłamać kończył na stosie (jak np. Hus) lub w wyprawach
          krzyżowych (albigensi, waldensi i katarzy). I teraz proszę, abyś
          znalazła "zbrodnie" protestantów i ich nawracanie na wiarę siłą (co
          jest z definicji absurdem).
          • sebyzbarma Re: religia przemocy 22.08.08, 10:57
            Jak wielkim hipokryta jest czlowiek, ktory okrucientwo jednych
            probuje usprawiedliwic (“bo nie bylo soba”, “bo bylo rzadzone przez
            tych i przez tych”, “a bo to protestanci, nie chrzescijanie”), ale
            za identyczne przewinienia psioczy na innych i zarzuca im
            agresje???!! Wybacz i daruj, Zuqo. Moze uzyj tego argumentu wobec
            islamu (“bo nie byl soba”, “bo byl rzadzony przez khalifow”) i
            spojrz czy nie wyda Ci sie to po prostu idiotycznym
            usprawiedliwieniem.
            Kazda ciemna owieczka prowadzona przez duchownego chytrusa pojdzie i
            zrobi co mu kaza, byle osiagnac laske u Boga. W koncu “uczony w
            pismie” wie lepiej, wiec trzeba sie go sluchac, prawda?
            Czy uwazasz, ze za transparenty na pogrzebie Geremka “Dobrze, ze
            umarl” tez powinnismy winic chrzescijanstwo, czy raczej bezmozgich
            tumanow, ktorzy nie bardzo rozumieja istote swojej religii? Ale
            jakby nie bylo zwa sie chlubnie “wierzacy praktykujacy”…
            • zuq1 Re: religia przemocy 22.08.08, 11:53
              Myślę, że już wyjaśniałem sens tego, kto jest chrześcijaninem a kto
              nie wielokrotnie. Wyjaśnię więc jeszcze raz. Chrześcijanin to nie
              ten, kto został pokropiony wodą jako niemowlę i niejako na siłę
              włączony do Kościoła, lecz ten, kto zaufał Chrystusowi (patrz
              stopka). Watykan był i jest nadal siłą polityczną, polityczne też
              były cele tzw. wypraw krzyżowych, a blask złota był priorytetem dla
              hiszpańskich konkwistadorów. A co do owych radosnych z powodu
              śmierci prof. Geremka to niby z jakiego kościoła byli?
              Prostestanckiego, ewanglicznego czy może słuchacze RM z Torunia?
              Natomiast co do islamu, to powiedz mi, dlaczego przejście z niego
              np. na chrześcijaństwo karane jest śmiercią? I czy jest jakiś
              nurt "liberalny" w islamie, który taką konwersję puszcza płazem, ale
              tak zupełnie płazem, bez żadnych szykan?
              A Ty nie po raz pierwszy udowadniasz, że pojęcie o Biblii masz
              mgliste i że to właśnie Watykan trzymał ją przez długi czas na
              Indeksie Ksiąg Zakazanych. Dlaczego? Żeby ludzie nie odchodzili z
              KRK, widząc jak mało ma on wspólnego z przesłaniem Biblii.
              • sebyzbarma Re: religia przemocy 22.08.08, 12:31
                > Myślę, że już wyjaśniałem sens tego, kto jest chrześcijaninem a
                kto nie wielokrotnie.

                A czy na tej samej podstawie nie jestes w stanie wyobrazic sobie kto
                jest muzulmaninem z nazwy, a kto faktycznie powinien sie tak
                mianowac? Nawet jesli nie masz pojecia o islamie (a podejrzewam, ze
                tak jest), bo nietrudno sie chocby domyslic. Muzulmanin to nie osoba
                obrzezana, badz zakrywajaca glowe, modlaca sie 5 razy dziennie,
                poszczaca w ramadan. A juz na pewno nie osoba, ktora w imie Boga
                zabija niewinne osoby (czesto muzulmanow). Zauwaz, ze Al-Kaida nie
                ogranicza sie do atakow terrorystycznych w rejonach
                niemuzulmanskich, ale mim oto nazywa sie bozymi bojownikami… Do ich
                ostatnich “swietych czynow” naleza ataki w Afganistanie. W ostatnim
                zginelo 12 osob. Kilka razy zahaczyla rowniez o Turcje.

                > A co do owych radosnych z powodu śmierci prof. Geremka to niby z
                jakiego kościoła byli? Prostestanckiego, ewanglicznego czy może
                słuchacze RM z Torunia

                A czy to nie jest chrzescijanstwo? Ja nie mowie o odlamie rzymsko-
                katolickim, ale o chrzescijanstwie jako ogole. Sluchacze RM sa
                zreszta wyznawcami odlamu rzymsko-katolickiego. Jesli mamy patrzec
                na ten temat z tej perspektywy, to dowiedz sie, prosze ktorzy
                muzulmanie mordowali chrzescijan: szyici, sunici, czy tez wyznawcy
                innego odlamu islamu? Czy to jednak ma jakiekolwiek znaczenie dla
                przewinien wyznawcow islamu? Po raz kolejny wiec Ci powtarzam – to
                nie religia jest zla, ale czlowiek. Ty ta kwestie akceptujesz
                niestety tylko w jedna strone…

                > Natomiast co do islamu, to powiedz mi, dlaczego przejście z niego
                np. na chrześcijaństwo karane jest śmiercią? I czy jest jakiś
                nurt "liberalny" w islamie, który taką konwersję puszcza płazem, ale
                tak zupełnie płazem, bez żadnych szykan?

                To nie sa liberalne nurty w islamie, ale ludzie, ktorzy interpretuja
                jego nakazy w sposob bardziej lub mniej ludzki. Osobiscie znam kilku
                Turkow, ktorzy porzucili islam na rzecz chrzescijanstwa badz ateizmu
                i zyja do dzis (w Turcji).

                > A Ty nie po raz pierwszy udowadniasz, że pojęcie o Biblii masz
                mgliste i że to właśnie Watykan trzymał ją przez długi czas na

                Jakie Ty masz pojecie o Koranie? Co do Watykanu, to zdziwiona nie
                jestem. Zauwaz, ze “prawdziwy” chrzescijanin powinien miec w domu
                Biblie z parafka Watykanu. Tego mnie uczyli na religii. Pomysl ile
                chrzescijan czytalo Biblie. Wierz mi, ze jeszcze mniejszy %
                muzulmanow mialo w reku Koran. A jeszcze mniej w swoim ojczystym
                jezyku (jak pewnie wiesz Koran powinno sie czytac po arabsku, tyle
                ze niewielki % niearabskojezycznych wyznawcow ten jezyk zna).


                > Żeby ludzie nie odchodzili z KRK, widząc jak mało ma on wspólnego
                z przesłaniem Biblii.

                Ciekawe co by zrobili muzulmanie, gdyby zorientowali sie ile
                wspolnego ma Koran z tym, co przekazuja im duchowni muzulmanscy…


                A juz tak na koniec. Jesli nie jestes w stanie
                powiedziec: "Chrzescijanstwo nie popelnila zadnej zbrodni przeciw
                innowiercom" to zamilcz. Bo zaden argument na korzysc
                chrzescijanstwa nie bedzie dobry, bedzie tylko proba pomniejszenia
                winy wobec wiekszego winowajcy i ukazujacy hipokryzje jego wyznawcow.
                Jak powiedzial Jezus: "Kto jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci
                kamien". Zastanow sie wobec tego, czy chrzescijanstwo moze z czystym
                sumieniem rzucac przyslowiowe kamienie w strone islamu.
                • zuq1 Re: religia przemocy 22.08.08, 12:55
                  Lange Rede, kurzer Sinn (Długa mowa, krótki sens).

                  "Muzulmanin to nie osoba obrzezana, badz zakrywajaca glowe, modlaca
                  sie 5 razy dziennie, poszczaca w ramadan. A juz na pewno nie osoba,
                  ktora w imie Boga zabija niewinne osoby (czesto muzulmanow)." -
                  dobrze, podałaś definicje negatywne- kto nim nie jest, a ja
                  pozytywną. Podaj więc definicję "prawdziwego muzułmanina".

                  "Po raz kolejny wiec Ci powtarzam – to nie religia jest zla, ale
                  czlowiek." - tak, każdy człowiek jest zły, każdy ma starą grzeszną
                  naturę. A każdy system religijny odwodzący ludzi od Chrystusa
                  również jest zły. Dla nich Jezus (Issa) jest jedynie prorokiem,
                  mniejszym oczywiście od Mahometa.

                  "Osobiscie znam kilku Turkow, ktorzy porzucili islam na rzecz
                  chrzescijanstwa badz ateizmu i zyja do dzis (w Turcji)." a ja
                  osobiście mam przed oczami zdjęcie niemieckiego tłumacza Biblii,
                  który został zamordowany w Turcji "156 cisoami noża" (Der Spiegel nr
                  29 z 16.7.2007, strona 100). Czy jakikolwiek muzułmanin został tak
                  potraktowany "za wiarę" w Niemczech (nie mylmy tu z rasizmem
                  skrajnej prawicy)? Ale o tej zbrodni było w Polsce i w Niemczech
                  dziwnie cicho, aby nie drażnić islamistów.

                  "Co do Watykanu, to zdziwiona nie jestem. Zauwaz, ze “prawdziwy”
                  chrzescijanin powinien miec w domu Biblie z parafka Watykanu. Tego
                  mnie uczyli na religii."- Ty myślisz, że naprawdę tylko Watykan
                  ma "copyright"? Biblię drukować, tłumaczyć i wydawać ma prawo każdy.
                  A Reformacja zaczęła się od Lutra właśnie dlatego, że był już tani
                  druk i ludzie mogli się sami przekonać, o czym Biblia mówi.

                  "Wierz mi, ze jeszcze mniejszy % muzulmanow mialo w reku Koran. A
                  jeszcze mniej w swoim ojczystym jezyku (jak pewnie wiesz Koran
                  powinno sie czytac po arabsku, tyle ze niewielki %
                  niearabskojezycznych wyznawcow ten jezyk zna)." - to jest ich
                  problem. Jest druk, są tłumacze, nie widzę powodu, aby miano czytać
                  Koran tylko w oryginale - jest aż tak "święty" czy nieprzekładalny,
                  że można go czytać tylko po arabsku? Wątpię.

                  "Jesli nie jestes w stanie powiedziec: "Chrzescijanstwo nie
                  popelnila zadnej zbrodni przeciw innowiercom" to zamilcz." - jestem
                  w stanie powiedzieć "W IMIENIU chrześcijaństwa popełniono wiele
                  zbrodni", ale osobiście nie poczuwam się do winy.

                  "Zastanow sie wobec tego, czy chrzescijanstwo moze z czystym
                  sumieniem rzucac przyslowiowe kamienie w strone islamu." - nie może,
                  ale nikt nie może przeciwstawiać go chrześcijaństwu i powiedzieć, że
                  islam jest "lepszy". A w tym wątku tak się dzieje.

                  I jeszcze jedno: zaprzecz, że w Koranie nie ma zapewnienia, że dla
                  poległych "za wiarę" nie oczekują w raju hurysy-dziewice (bodaj w
                  ilości 72 na łebka).
                  • zuq1 Re: religia przemocy 22.08.08, 12:56
                    Aha, na dzisiaj z mojej strony to ostatni post.
                  • sebyzbarma Re: religia przemocy 22.08.08, 14:13
                    > dobrze, podałaś definicje negatywne- kto nim nie jest, a ja
                    pozytywną. Podaj więc definicję "prawdziwego muzułmanina".

                    Dla mnie osoba wierzaca w Boga powinna byc DOBRYM czlowiekiem (choc
                    takich nie brakuje i wsrod ateistow). Teoretycznie “prawdziwy”
                    muzulmanin ma m.in. wierzyc w Boga, wszystkich prorokow, modlic sie,
                    dzielic sie z biednymi, przestrzegac postu itd. Ale czy to wg Ciebie
                    starczy, by byc dobrym czlowiekiem?
                    Troche z innej beczki: slyszalam kiedys bardzo madre zdanie od
                    muzulmanow: dla Boga liczy sie bardziej Twoja intencja, zamiar, cel
                    a nie sam uczynek.

                    > A każdy system religijny odwodzący ludzi od Chrystusa również jest
                    zły. Dla nich Jezus (Issa) jest jedynie prorokiem, mniejszym
                    oczywiście od Mahometa.

                    Ale to nie znaczy, ze nie wierza w jego nauki. Kilka przykladow:
                    dzielenie sie z biednymi, jalmuzne wzieli od Jezusa, Marie uwazaja
                    za przyklad najlepszej matki, na pamiatke Abrahama i jego czynu
                    zabijaja baranki (wg mnie nic fajnego, wrecz przeciwnie). To kilka
                    przykladow. A czy ktorykolwiek prorok jest dla nas wiekszy, badz
                    choc rowny Jezusowi? Nie. Przynajmniej nie dla mnie. Mohamet jest wg
                    muzulmanow ostatnim prorokiem, a juz to czyni z niego szczegolnego.

                    > a ja osobiście mam przed oczami zdjęcie niemieckiego tłumacza
                    Biblii, który został zamordowany w Turcji "156 cisoami noża" (Der
                    Spiegel nr 29 z 16.7.2007, strona 100). Czy jakikolwiek muzułmanin
                    został tak potraktowany "za wiarę" w Niemczech (nie mylmy tu z
                    rasizmem skrajnej prawicy)? Ale o tej zbrodni było w Polsce i w
                    Niemczech dziwnie cicho, aby nie drażnić islamistów.

                    A znasz roznice miedzy muzulmaninem, a islamista? Tych ostatnich
                    rowniez muzulmanie unikaja.

                    > Ty myślisz, że naprawdę tylko Watykan ma "copyright"? Biblię
                    drukować, tłumaczyć i wydawać ma prawo każdy. A Reformacja zaczęła
                    się od Lutra właśnie dlatego, że był już tani
                    druk i ludzie mogli się sami przekonać, o czym Biblia mówi.

                    Oczywiscie, ze tak NIE mysle. Napisalam Ci tylko o tym, jakie ksiegi
                    powinien czytac tzw. prawdziwy chrzescijanin (przynajmniej wg
                    siostry zakonnej, z ktora mialam religie).

                    > - to jest ich problem. Jest druk, są tłumacze, nie widzę powodu,
                    aby miano czytać Koran tylko w oryginale - jest aż tak "święty" czy
                    nieprzekładalny, że można go czytać tylko po arabsku? Wątpię.

                    Alez przyznaje Ci racje w 100 %!! Trzeba tylko chciec, nieprawdaz? O
                    ile latwiej jest jednak wysluchiwac opowiadan innych o Bogu, badz
                    religii, niz usiasc i poczytac samemu i starac sie zrozumiec. Badz
                    poczytac i zweryfikowac swoja wiedze z tym, co mowi ksiadz/ imam.
                    Przekonales sie zreszta sam do jakich wnioskow dochodzi czlowiek
                    szukajac samemu. Tylko sam rowniez chyba zauwazyles, ze
                    chrzescijanie wychodza, niestety, z podobnego zalozenia co
                    muzulmanie (przynajmniej jesli chodzi o samodzielne doksztalcanie
                    sie w sprawach religii).

                    > "Jesli nie jestes w stanie powiedziec: "Chrzescijanstwo nie
                    popelnila zadnej zbrodni przeciw innowiercom" to zamilcz." - jestem
                    w stanie powiedzieć "W IMIENIU chrześcijaństwa popełniono wiele
                    zbrodni", ale osobiście nie poczuwam się do winy.

                    Gratuluje umiejetnosci odwracania kota ogonem. Wobec tego mowie: W
                    IMIENIU islamu popelniono wiele zbrodni, ale nie kazdy muzulmanin
                    powinien poczuwac sie do winy, ani byc zat o karany. Nie zgodzisz
                    sie? Choc chyba lepiej byloby, gdybysmy powiedzieli, ze te zbrodnie
                    popelniono w imie Boga. Ja rowniez nie poczuwam sie do winy, ani tym
                    bardziej do odpowiedzialnosci. Bo i z jakiej racji?

                    > "Zastanow sie wobec tego, czy chrzescijanstwo moze z czystym
                    sumieniem rzucac przyslowiowe kamienie w strone islamu." - nie może,
                    ale nikt nie może przeciwstawiać go chrześcijaństwu i powiedzieć, że
                    islam jest "lepszy". A w tym wątku tak się dzieje.

                    Naprawde??? Podalbys mi moze moja wypowiedz, w ktorej twierdze, ze
                    islam jest lepszy od chrzescijanstwa? Radze tylko najpierw od
                    poczatku przeczytac caly ten watek, a moze rozjasni Ci sie troche.
                    Zdumiewaja mnie tylko proby udowodnienia za wszelka cene, ze
                    chrzescijanie popenili tzw. “mniejsze zlo” robiac to samo co
                    muzulmanie. O wyszukiwaniu drzazgi w oku blizniego, nie zwazajac na
                    belke tkwiaca u siebie Jezus tez wspominal. Ja uparcie twierdze, ze
                    to nie islam, a muzulmanie i nie chrzescijanstwo a chrzescijanie sa
                    skorzy do przemocy.

                    > zaprzecz, że w Koranie nie ma zapewnienia, że dla poległych "za
                    wiarę" nie oczekują w raju hurysy-dziewice (bodaj w ilości 72 na
                    łebka).

                    Prawda, choc nie jestem pewna, czy o hurysach nie wspominaja czasem
                    przywodcy duchowni, a nie Koran :) Zastanow sie, co znaczy “polec za
                    wiare”. To nie zabic, a zostac zabitym. Taka muzulmanska wersja
                    chrzescijanskiego meczennika. Dodam tylko, ze taki natychmiastowy
                    raj obiecywal rowniez papiez Urban II chrzescijanom, ktorzy by
                    zgineli w walkach “o wiare” na wojnie krzyzowej. Cel uswieca srodki?
                    Nie sadze
                    • zuq1 Re: religia przemocy 25.08.08, 09:09
                      "Teoretycznie “prawdziwy” muzulmanin ma m.in. wierzyc w Boga,
                      wszystkich prorokow, modlic sie, dzielic sie z biednymi,
                      przestrzegac postu itd. Ale czy to wg Ciebie starczy, by byc dobrym
                      czlowiekiem?" - nie, gdyż Biblia mówi o tym, że dobry jest jedynie
                      Bóg (Ew. Łukasza 10,17-18). Wszyscy ludzie są grzesznikami i wszyscy
                      potrzebują zbawienia w Chrystusie - z łaski przez wiarę. Dobre
                      uczynki są efektem wiary:
                      "Bo to z Jego łaski, dzięki wierze, zostaliście zbawieni. To nie
                      wasza zasługa, ale prezent od Boga – nie ze względu na dokonane
                      czyny, by nikt się tym nie szczycił. Jesteśmy bowiem dziełem samego
                      Boga! Stworzył nas na nowo w Chrystusie Jezusie, byśmy wykonywali te
                      dobre rzeczy, które On od dawna zaplanował. (Efezjan 2,8-10)

                      "Ale to nie znaczy, ze nie wierza w jego nauki." - ale nie wierzą w
                      Jego zbawienną śmierć. A jak wspomniałem wyżej, dobre uczynki nie
                      wystarczają i nie są tak naprawdę niczym szczególnym.

                      "Tylko sam rowniez chyba zauwazyles, ze chrzescijanie wychodza,
                      niestety, z podobnego zalozenia co muzulmanie (przynajmniej jesli
                      chodzi o samodzielne doksztalcanie sie w sprawach religii)."- tego
                      zdania nie rozumiem. Z jakiego założenia wychodzą jedni i drudzy?
                      Objaśnij proszę.

                      "A w tym wątku tak się dzieje.

                      Naprawde??? Podalbys mi moze moja wypowiedz, w ktorej twierdze, ze
                      islam jest lepszy od chrzescijanstwa?" - nie Ty, ale autor, który go
                      założył - głosy w podobnym tonie nastąpiły, choć nie twierdzę, że
                      jest wśród nich i Twój.

                      "Zdumiewaja mnie tylko proby udowodnienia za wszelka cene, ze
                      chrzescijanie popenili tzw. “mniejsze zlo” robiac to samo co
                      muzulmanie." - typowe dla nas Polaków, wychowanych w tradycji
                      rzymsko-katolickiej. Tymczasem biblijna definicja chrześcijanina
                      jest taka, że jest to osoba świadomie wierząca, a nie włączona w
                      system religijny i "zarabiająca" na zbawienie dobrymi uczynkami. Ale
                      to nie jest zarzut względem Ciebie, ja też tak dawniej myślałem.

                      "Dodam tylko, ze taki natychmiastowy raj obiecywal rowniez papiez
                      Urban II chrzescijanom, ktorzy by zgineli w walkach “o wiare” na
                      wojnie krzyzowej." - myślę, że następcy tego biskupa Rzymu już
                      to "odkręcili" ;-)))) - specjalistą od takich "kwiatków" jest jednak
                      kolter hugh. Ale to kolejny dowód na to, że "religia uczynków"
                      zastąpiła "ewangelię łaski". Prawda jest najczystsza u źródła-
                      poczytaj Nowy Testament pod kątem tego kto jest chrześcijaninem, jak
                      dokonało się zbawienie i dla kogo jest dostępne.
                      • sebyzbarma Re: religia przemocy 25.08.08, 11:55
                        > Wszyscy ludzie są grzesznikami i wszyscy potrzebują zbawienia w
                        Chrystusie - z łaski przez wiarę.

                        Czy uznajesz "instytucje" swietych i blogoslawionych?

                        > Dobre uczynki są efektem wiary.

                        Nie zgodze sie. Ludzie niewierzacy czesto sa o wiele bardziej
                        ludzcy, niz wierzacy. Nie uwazam, ze dobre uczynki sa wynikiem
                        wylacznie wiary w Boga. Mysle, ze to troche bardziej skomplikowane.

                        > ale nie wierzą w Jego zbawienną śmierć.

                        Poniewaz uwazaja, ze prorocy sa szczegolnie chronieni przez Boga
                        (tak jak np. Mojzesz i "jego ludzie", ktorych Bog ratowal nie raz)


                        >A jak wspomniałem wyżej, dobre uczynki nie wystarczają i nie są tak
                        naprawdę niczym szczególnym.

                        No to niezle... Szczegolnie w dzisiejszych czasach dobre uczynki sa
                        czyms BARDZO szczegolnym. Wiara bez tego jest nic nie warta bo to
                        znaczy, ze czlowiek nie rozumie jej istoty.

                        > tego zdania nie rozumiem. Z jakiego założenia wychodzą jedni i
                        drudzy? Objaśnij proszę.

                        Chodzi o czytanie ksiag (Koran, Biblia) i zglebianie wiedzy o
                        wlasnej religii. Muzulmanie i chrzescijanie sa dosc oporni w tej
                        kwestii.

                        > nie Ty, ale autor, który go założył - głosy w podobnym tonie
                        nastąpiły, choć nie twierdzę, że jest wśród nich i Twój.

                        Skoro czytales ten watek od poczatku, to wiesz jaki mam stosunek do
                        islamu. Do chrzescijanstwa "koscielnego" rowniez...
                        Normalna rzecza jest, ze osoba wyznajaca dana religie bedzie ja
                        uwazac za lepsza od innej, czy jedyna prawdziwa. Chocby dlatego, ze
                        zna rowniez wiecej jej aspektow, niz czlowiek, ktory slyszy o niej
                        tylko w telewizyjnych wiadomosciach lub reportazach. Ty uwazasz za
                        taka chrzescijanstwo i to Twoje prawo. Wobec tego nie odmiawiaj tego
                        prawa innym.

                        > Tymczasem biblijna definicja chrześcijanina jest taka, że jest to
                        osoba świadomie wierząca, a nie włączona w system religijny
                        i "zarabiająca" na zbawienie dobrymi uczynkami.

                        A ja dalej bede twierdzic, ze sama wiara nie starcza, musi byc tymi
                        dobrymi uczynkami uzupelniona. Inaczej taka osamotniona wiara jest
                        pusta. Ale to znow moje wyobrazenie o zyciu prawdziwie wierzacego
                        czlowieka, albo raczej czlowieka wierzacego swiadomie.

                        > myślę, że następcy tego biskupa Rzymu już to "odkręcili" ;-))))

                        To jest glowne zadanie kolejnych nastepcow biskupow Rzymu i
                        przekonanie do tego wiernych owieczek.

                        > Prawda jest najczystsza u źródła- poczytaj Nowy Testament pod
                        kątem tego kto jest chrześcijaninem, jak dokonało się zbawienie i
                        dla kogo jest dostępne.

                        Zbawienie dostepne jest dla kazdego. Bog nie jest tak sklonny do
                        selekcjonerstwa, zatwardzialy i chetny do wymierzania kary "bo mnie
                        nie posluchal" jak czlowiek :) Ale to znow tylko moje wyobrazenie :)
                        • zuq1 szacun, sebyzbarma! 26.08.08, 12:40
                          "Czy uznajesz "instytucje" swietych i blogoslawionych?" - a skąd.
                          Święty (gr. hagios, hebr. kadosz) jest każdy wierzący. Jeśli masz na
                          myśli "katolickich świętych" to ich nie uznaję.

                          "Nie zgodze sie. Ludzie niewierzacy czesto sa o wiele bardziej
                          ludzcy, niz wierzacy. Nie uwazam, ze dobre uczynki sa wynikiem
                          wylacznie wiary w Boga."- ja nie pisałem, że ludzie niewierzący nie
                          mogą czynić "dobrych uczynków", jasne, że mogą. Jednak dzięki nim
                          nie zostaną zbawieni.

                          "No to niezle... Szczegolnie w dzisiejszych czasach dobre uczynki sa
                          czyms BARDZO szczegolnym. Wiara bez tego jest nic nie warta bo to
                          znaczy, ze czlowiek nie rozumie jej istoty." - podaj definicję
                          dobrego uczynku. Przeprowadzenie staruszki przez jezdnię? Wpłata 10
                          zł na WOŚP? Czy może, żeby to był naprawdę "dobry" uczynek, musi być
                          to min. 1000 zł?

                          "Chodzi o czytanie ksiag (Koran, Biblia) i zglebianie wiedzy o
                          wlasnej religii. Muzulmanie i chrzescijanie sa dosc oporni w tej
                          kwestii." - zależy, jak definiujesz chrześcijanina - czy jako
                          świadomie czy tylko nominalnie wierzącego. Świadomie wierzący
                          czytają, wierz mi.

                          "A ja dalej bede twierdzic, ze sama wiara nie starcza, musi byc tymi
                          dobrymi uczynkami uzupelniona. Inaczej taka osamotniona wiara jest
                          pusta. Ale to znow moje wyobrazenie o zyciu prawdziwie wierzacego
                          czlowieka, albo raczej czlowieka wierzacego swiadomie." - nieźle,
                          nieźle! Nadal jednak uważam, że to wiara "produkuje" dobre uczynki i
                          są one jej potwierdzeniem ("a kto by o najbliższych nie miał
                          starania, ten wiary się zaparł i jest gorszy od niewierzącego" - nie
                          pamiętam, z którego listu z NT to pochodzi). Nie stawia się wozu
                          przed konia a wagony nie pociągną elektrowozu.

                          "Zbawienie dostepne jest dla kazdego." - ale tylko przez osobę Pana
                          Jezusa Chrystusa.
                          • sebyzbarma Re: szacun, sebyzbarma! 26.08.08, 12:57
                            > Jeśli masz na myśli "katolickich świętych" to ich nie uznaję.

                            To nie mam wiecej pytan, bo tez ich nie uznaje.

                            > podaj definicję dobrego uczynku. Przeprowadzenie staruszki przez
                            jezdnię? Wpłata 10 zł na WOŚP? Czy może, żeby to był
                            naprawdę "dobry" uczynek, musi być to min. 1000 zł?

                            Mysle, ze wszystko wymienione przez Ciebie jest dobrym uczynkiem. Tu
                            mamy do czynienia z pomoca. Mysle, ze na uwage zasluguje ta
                            bezinteresowna. Mysle, ze to sie liczy na gorze. Jakosc (intencja) a
                            nie ilosc.

                            > zależy, jak definiujesz chrześcijanina - czy jako świadomie czy
                            tylko nominalnie wierzącego. Świadomie wierzący czytają, wierz mi.

                            Ok, tylko pytanie, czy swiadomie wierzacym stajesz sie po, czy przed
                            przeczytaniem Biblii? Wydaje mi sie, ze najpierw trzeba dojrzec do
                            czytania, a dopiero potem wejdzie sie w "sfere" swiadomego wierzenia.

                            > Nadal jednak uważam, że to wiara "produkuje" dobre uczynki i są
                            one jej potwierdzeniem.

                            Niektorzy dobrze czynia ze strachu przed kara boska, a to juz chyba
                            nie to samo, nie sadzisz...?

                            > ale tylko przez osobę Pana Jezusa Chrystusa.

                            Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia ;)
                            • zuq1 Re: szacun, sebyzbarma! 26.08.08, 13:10
                              "Mysle, ze na uwage zasluguje ta bezinteresowna. Mysle, ze to sie
                              liczy na gorze. Jakosc (intencja) a nie ilosc." - zgadza się.

                              "Ok, tylko pytanie, czy swiadomie wierzacym stajesz sie po, czy
                              przed przeczytaniem Biblii? Wydaje mi sie, ze najpierw trzeba
                              dojrzec do czytania, a dopiero potem wejdzie sie w "sfere"
                              swiadomego wierzenia." - wtedy nie byłoby wierzących przed rokiem
                              100, kiedy NT był już kompletny... Ja i większość moich znajomych
                              uwierzyliśmy bez przeczytania Biblii na podstawie głoszonej
                              Ewangelii przez innych ludzi. Choć są tacy, którzy uwierzyli a to
                              po "przetestowaniu" wielu religii, a to po drugim przeczytaniu
                              Biblii w całości... Bóg w różny sposób dociera do ludzi.

                              "Niektorzy dobrze czynia ze strachu przed kara boska, a to juz chyba
                              nie to samo, nie sadzisz...?" - oj, znowu mieszasz z
                              religijnością... Przeczytaj sobie, jak drobiazgowi w przestrzeganiu
                              Prawa byli faryzeusze, a jak jednocześnie dalecy od Boga. Jasne, że
                              nie to samo.
    • marek32.on [...] 23.08.08, 13:30
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • ja.28 Re: Islam zbliza sie do Europy??? 26.08.08, 10:39

      Wyznawcy Allaha otwarcie głoszą, że chcą podbić świat. Na pierwszy ogień pójdzie
      Europa, gdzie już dziś islam jest drugą religią.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka