Dodaj do ulubionych

Milość platoniczna a Biblia

24.07.08, 11:52
Czy miłość platoniczna, z podtekstem sekualnymi do duzo mlodszego
mezczyzny, o czym on nie wie, według bibli jest grzechem??( wiek
chyba jest bez znaczenia) Mezczyzna ten od pol roku jest w związku
małżeńskim po slubie kościelnym
To jest kolega mojego syna.Nie ma dnia zebym o nim nie myslala
Jestem od dwoch lat wdowa ,chodze do kosciola ale przyznam sie ,ze
biblii nigdy nie czytalam .
Dlatego postanowilam tu zapytac bo nikt mnie tu nie zna .
Czy takie mysli są grzeszne??Czy wedlug Was ,katolikow powinnam o
tym powiedziec przystepujac do spowiedzi??
Prosze potraktowac moj watek powaznie .Dziekuje
Barbara.
Obserwuj wątek
    • krytykantka07 Re: Milość platoniczna a Biblia 24.07.08, 12:00
      Oczywiście, że jest grzechem. Myślisz o kimś, kto już ma żonę, a
      więc w myślach dopuszczasz do cudzołóstwa. Wszak grzeszy się myślą
      mową i zaniedbaniem. Każdy szanujący sie katolik o tym wie i dlatego
      nie popełnia grzechu uczynkiem. Przede wszystkim kler...
      • barbara47.net Re: Milość platoniczna a Biblia 24.07.08, 12:02
        Dziekuje Jestes szanijaca sie katoliczka??
        • barbara47.net Re: Milość platoniczna a Biblia 24.07.08, 12:02
          *szanujaca*
      • kaprys9 Re: Milość platoniczna a Biblia 27.07.08, 19:02
        Kazdy normalny i szanujacy sie człowiek trzyma jak
        najdalej od wszelkiego szamaństwa i bałwaństwa.
    • ejkuraczek Re: Milość platoniczna a Biblia 24.07.08, 12:26
      barbara,
      zależy co rozmiesz przez słowo "miłość"-przeciez miłość to dobro
      danej osoby, szacunek, troska o nią i jej przyszłość, w Twoim
      przypadku o jej "morale".
      Niestety jesteśmy tak "pobrudzeni" współczesną
      mentalnością, "kulturą" ,tym co nam serwują środki przekazu,że
      miłość kojarzymy z zawładnieciem osobą, wykorzytstaniem, użyciem, a
      seks kojarzymy z rozrywką z byle kim.
      Jesli jest to jednak takie uczuciowe zauroczenie, za którym nie idą
      żadne gesty, decyzje, wyznania to oczywiscie,ze nie jest to grzech.
      Jestes kobietą,podobają Ci się faceci i trzeba się cieszyć ze swej
      seksualnosci ,a nie nią martwić. Oby to nie było cieszenie się "po
      trupach", wiec na pewno trzeba sie zastanowic czy swoim uczuciem,
      jesli bys je jakos okazała, nie zrobisz krzywdy temu chłopakowi.
      Lepiej sie profilaktycznie trzymaj od niego z daleka, ale nie miej
      poczucia winy,ze Ci sie podoba, raczej postaraj się o trochę
      dystansu i poczucia humoru co do własnych uczuć.
      Jak Ci bedzie cieżko to mozesz pogadać o tym ze spowiednikiem, ze
      spowiednikiem można pogadać też o problemach,nie tylko o grzechach,
      jak się komuś przyzna do takich osobistych wątpliwości i pokus to
      one jakoś cieżarowo się "rozkładają",a czasem i w ogóle znikają.
      A nie fajnie by było rozglądnąć się za kimś w Twoim wieku, na Twoim
      poziomie?
      Ejkuraczek-zdecydowanie katoliczka.
      ps. jak to nie czytasz Biblii skoro chodzisz do kościoła? Przecież
      na każdej mszy sw. jest czytana Biblia.
      • barbara47.net Re: Milość platoniczna a Biblia 24.07.08, 12:39
        Ejkuraczek Nie wiem jak to sie stalo ,ze wlasnie o nim mysle Moze
        dlatego ze od pogrzebu mzeza on najczesciej bywal u nas w domu??
        Nie wiem Ale jest jak jest Wiem ze to nierozsadne i zle swiadczy o
        mnie ale nie zmienie tego- napewno nie teraz .Nic nie wie
        ON .Natomiast moj sym zadal mi kiedyś pytanie i mnie zaskoczyl
        Mysle ,ze sym podejrzewa co sie ze mna dzieje.Jakby tego bylo malo
        dwa razy sama zadzwonilam zeby przyszedl pomogl mi w takiej drobnej
        usterce dot energii elektrycznej a moglam zamowic mechanika Lapie
        sie na tym ze jak go nie widze 2,3 dni jest mi zle Nie moge sobie
        znalezc miejsca w domu.
        Moze to i dobry pomysl zeby porozmawiac ze spowiednikiem??
        Dziekuje ejakuraczku Pozdrawiam i musze konczyc ale jeszcze tu
        zajrze, moze jutro
        Pozdrawiam pozostalych forumowiczow
        • ejkuraczek Re: Milość platoniczna a Biblia 24.07.08, 12:56
          Dlaczego źle o Tobie świadczy?
          Jesteś kobietą ,wdową ,masz dorosłego syna, potrzebujesz
          uczucia ,poczucia bezpieczeństwa, po prostu miłości, to nie jest nic
          złego ani źle o Tobie świadczącego, tylko obiekt uczuć wybrałas
          sobie nieco przypadkowo i pochopnie. A jak wyglada Twoje życie
          towarzyskie, Twój wolny czas? Może tu jest problem i powinnaś trochę
          zająć się sobą, zająć czymś czas, może właśnie Twoje emocje
          pokazują,ze warto się z kimś zaprzyjaźnić albo i zakochać, oby tylko
          we właściwym obiekcie uczuć:)
          W to uczucie lepiej nie brnąć, bo robisz krzywde i sobie i temu
          młodemu żonatemu facetowi (jeśli zacznie coś podejrzewać),może i
          Twojemu synowi ,który może stracić do Ciebie zaufanie. raczej go
          unikaj jak tylko możesz,a nie zapraszaj, bo potem jest dużo gorzej,
          no nie?
          Ze spowiednikiem (najlepiej takim w średnim wieku, bo młodzi są
          jeszcze zieloni, a starsi mogą nie zrozumieć)warto pogadać ,może
          oddramatyzuje trochę to co przeżywasz albo coś poradzi.
          Powodzenia
          • krytykantka07 Re: Milość platoniczna a Biblia 24.07.08, 13:04
            ejkuraczek napisała:

            > Ze spowiednikiem (najlepiej takim w średnim wieku, bo młodzi są
            > jeszcze zieloni, a starsi mogą nie zrozumieć)warto pogadać ,może
            > oddramatyzuje trochę to co przeżywasz albo coś poradzi.

            No i co Ty wypisujesz? Czyż nie każdy ksiądz ma powołanie od Boga i
            jednakowo myśli w tych samych sprawach? Jak możesz uważac, że świeżo
            powołani są zieloni? To właśnie oni są najmądrzejsi, bo są świeżo
            powołani. Poza tym, co ma znaczyć to rozgraniczenie? Starsi mogą nie
            zrozumieć, młodzi są zieloni, a księża w wieku spowiadających się są
            w porządku. To ma być kpina z Boga czy religia nam sie zmieniła?
            Jezus rozumiał tylko tych w swoim wieku czy wszystkich? Prawda Boża
            jest jedna i nie zależy od interpretacji przez kler !!!
            • ejkuraczek Re: Milość platoniczna a Biblia 24.07.08, 13:13
              Krytykantko,
              barbara ma poważny problem i trzeba jej pomóc,wiec chociaz raz bądż
              poważna i nie karm ludzi swoimi idiotycznymi wymysłami.
              To,że podświadomie uznajesz księży ze półbogów i jesteś ciągle
              sfrustrowana ,ze nie znajdujesz porwierdzenia w rzeczywistości to
              Twój problem.
              Spowiadam się i znam wielu księży, wiec mam trzeżwe spojrzenie na
              sprawe spowiedzi.
              barbara potrzebuje wsparcia emocjonalnego i dobrego pokierowania i
              życzę jej powodzenia.
              • krytykantka07 Re: Milość platoniczna a Biblia 24.07.08, 13:29
                Ależ moja droga w żadnym razie nie ośmieliłabym sie kpić z Barbary
                tym bardziej, że to moja imienniczka. Oczywiście, że potrzebuje
                wsparcia i pomocy, ale nie kleru tylko psychologa. Kler o którym
                mówisz to taki domorosły psycholog, który i tak niczego jej nie
                doradzi, bo się na psychologii nie zna. Dlatego zamiast do
                spowiednika powinna sie zwrócić do psychologa. Tam otrzyma wsparcie
                emocjonalne. Ja ze swej strony chętnie bym jej pomogła, ale wtedy
                Barbara musiałaby napisać o wiele wiecej niż do tej pory i obawiam
                się, że to nie byłaby rozmowa, którą można byłoby przeprowadzić na
                forum. Co do księży. To nie ja ich uznaję za półbogów tylko Ty
                zwłaszcza jak nie są zieloni albo starzy.
                Pozdrawiam. Basia.
                • majaa Re: Milość platoniczna a Biblia 24.07.08, 14:30
                  krytykantka07 napisała:

                  Oczywiście, że potrzebuje
                  > wsparcia i pomocy, ale nie kleru tylko psychologa. Kler o którym
                  > mówisz to taki domorosły psycholog, który i tak niczego jej nie
                  > doradzi, bo się na psychologii nie zna. Dlatego zamiast do
                  > spowiednika powinna sie zwrócić do psychologa. Tam otrzyma
                  wsparcie
                  > emocjonalne.

                  Czytając post Autorki nie odnoszę wrażenia, że ma Ona jakiś problem
                  natury ściśle psychologicznej. Powiedziałabym, że raczej moralnej.
                  Dlatego też rozmowa z księdzem (wiemy, że Barbara jest wierząca)
                  może pomóc Jej poradzić sobie z sytuacją.

                  Ja ze swej strony chętnie bym jej pomogła, ale wtedy
                  > Barbara musiałaby napisać o wiele wiecej niż do tej pory i obawiam
                  > się, że to nie byłaby rozmowa, którą można byłoby przeprowadzić na
                  > forum.

                  Nie wiedziałam, Basiu, że jesteś psychologiem. Jakoś ciężko mi sobie
                  to wyobrazić :(.

                  • aga-1964 Re: Milość platoniczna a Biblia 24.07.08, 14:57
                    O matko najswietsza Ile tu darmowych psychologow na forum Dobrze dla tych
                    'potrzebujacych"-;)
          • muerte2 Re: Milość platoniczna a Biblia 24.07.08, 13:31
            ejkuraczek napisała:

            tylko obiekt uczuć wybrałas
            > sobie nieco przypadkowo i pochopnie.

            Witaj, ejkuraczku. Jak zwykle przenikliwość Twoich spostrzeżeń jest porażająca.
            Jaka to nierozsądna kobieta, ta cała autorka wątku - przypadkowo i pochopnie
            wybrała sobie obiekt miłości! Przecież mogła sobie zrobić listę mężczyzn i z
            ołówkiem w reku drogą eliminacji poszczególnych kandydatur wybrać sobie
            ukochanego i się w nim dozgonnie zakochać. Przecież to takie proste...

            A jak wyglada Twoje życie
            > towarzyskie, Twój wolny czas? Może tu jest problem i powinnaś trochę
            > zająć się sobą, zająć czymś czas,

            Tutaj tez nie mogę się powstrzymać od złośliwości (związanej z Twoimi radami
            kuraczku) - najlepiej byłoby zapewne, gdyby zajęła ten swój czas czytaniem
            katechizmu albo modlitwami, ewentualnie rozmyślaniami o aniele stróżu, który
            zapewne przybrałby postać mężczyzny, w którym autorka wątku się zakochała ;-)

            > W to uczucie lepiej nie brnąć, bo robisz krzywde i sobie i temu
            > młodemu żonatemu facetowi (jeśli zacznie coś podejrzewać),może i
            > Twojemu synowi ,który może stracić do Ciebie zaufanie.

            Tu się zgadzam. Raczej cierp w milczeniu (jak prawdziwa chrześcijanka), droga
            autorko, niżbyś miała niszczyć cudze szczęście.


            > Ze spowiednikiem (najlepiej takim w średnim wieku, bo młodzi są
            > jeszcze zieloni, a starsi mogą nie zrozumieć)warto pogadać ,może
            > oddramatyzuje trochę to co przeżywasz albo coś poradzi.

            O tak! Nie ma to jak spowiednik! Najlepiej taki w średnim wieku lub w wieku
            odpowiadającym autorce wątku. Młodzi spowiednicy to niech idą odprawiać msze czy
            jakieś inne teatralne obrzędy. A staruchy też niedobre, bo co oni widzą o
            namiętnościach życia? A ten w średnim wieku oddramatyzuje, a w razie potrzeby
            nawet obrzydzi autorce wątku jej zakazaną miłość.

            Tak, dobry spowiednik jest dobry na wszystko. Od siebie dodałbym jeszcze, że w
            przedmiotowym przypadku skutek przyniosłoby zapewne okadzenie świętymi dymami
            albo lekkie pławienie w wodzie!
            • krytykantka07 Re: Milość platoniczna a Biblia 24.07.08, 13:50
              Oj czarno to widzę. Skoro autorka wątku jest taka nierozsądna jak
              Ejkuraczek sądzi, to gotowa sie jeszcze zakochać w spowiedniku.
              Ejkuraczek powinna przemyśleć swoje rady...
            • ejkuraczek Re: Milość platoniczna a Biblia 24.07.08, 13:54
              muerte2 napisał:

              > ejkuraczek napisała:
              >
              > tylko obiekt uczuć wybrałas
              > > sobie nieco przypadkowo i pochopnie.
              >
              > Witaj, ejkuraczku. Jak zwykle przenikliwość Twoich spostrzeżeń
              jest porażająca.
              > Jaka to nierozsądna kobieta, ta cała autorka wątku - przypadkowo i
              pochopnie
              > wybrała sobie obiekt miłości! Przecież mogła sobie zrobić listę
              mężczyzn i z
              > ołówkiem w reku drogą eliminacji poszczególnych kandydatur wybrać
              sobie
              > ukochanego i się w nim dozgonnie zakochać. Przecież to takie
              proste...


              Jest coś takiego jak pokora wobec własnych uczuć. Zycie
              pokazuje,ze "co z oczu to i z serca",a niektore decyzje np. seksu
              czy zamieszkania wspólnego bardzo wiążą ludzi. Mozemy panować nad
              rozwojem swoich uczuć,choc po Twoim niezrozumieniu widzę,że nie
              wszyscy:(
              Ty tego nie musisz rozumieć, barbara zrozumiła, widocznie przy niej
              jestes niedojrzały szczeniak.
              >
              > A jak wyglada Twoje życie
              > > towarzyskie, Twój wolny czas? Może tu jest problem i powinnaś
              trochę
              > > zająć się sobą, zająć czymś czas,
              >
              > Tutaj tez nie mogę się powstrzymać od złośliwości (związanej z
              Twoimi radami
              > kuraczku) - najlepiej byłoby zapewne, gdyby zajęła ten swój czas
              czytaniem
              > katechizmu albo modlitwami, ewentualnie rozmyślaniami o aniele
              stróżu, który
              > zapewne przybrałby postać mężczyzny, w którym autorka wątku się
              zakochała ;-)

              Myślałam i pisałam o poznaniu jakiegoś odpowiedniego meżczyzny przez
              barbare ewentualnie o życiu towarzyskim,przyjaźni (nasze babskie
              ploteczki;).
              Ale Ty cierpisz bez religii kolego,oj cierpisz...

              >
              > > W to uczucie lepiej nie brnąć, bo robisz krzywde i sobie i temu
              > > młodemu żonatemu facetowi (jeśli zacznie coś podejrzewać),może i
              > > Twojemu synowi ,który może stracić do Ciebie zaufanie.
              >
              > Tu się zgadzam. Raczej cierp w milczeniu (jak prawdziwa
              chrześcijanka), droga
              > autorko, niżbyś miała niszczyć cudze szczęście.

              Dlaczego w milczeniu?Przecież rozmawiamy.
              >
              >
              > > Ze spowiednikiem (najlepiej takim w średnim wieku, bo młodzi są
              > > jeszcze zieloni, a starsi mogą nie zrozumieć)warto pogadać ,może
              > > oddramatyzuje trochę to co przeżywasz albo coś poradzi.
              >
              > O tak! Nie ma to jak spowiednik! Najlepiej taki w średnim wieku
              lub w wieku
              > odpowiadającym autorce wątku. Młodzi spowiednicy to niech idą
              odprawiać msze cz
              > y
              > jakieś inne teatralne obrzędy. A staruchy też niedobre, bo co oni
              widzą o
              > namiętnościach życia? A ten w średnim wieku oddramatyzuje, a w
              razie potrzeby
              > nawet obrzydzi autorce wątku jej zakazaną miłość.
              >
              > Tak, dobry spowiednik jest dobry na wszystko. Od siebie dodałbym
              jeszcze, że w
              > przedmiotowym przypadku skutek przyniosłoby zapewne okadzenie
              świętymi dymami
              > albo lekkie pławienie w wodzie!

              Przykro mi ,ze nie odróżniasz rozmowy z żywym człowiekiem,który
              niejedne już takie historie słyszał,a moze i przeżył takie walki we
              własnym życiu, od jakiś dymów i wód, ale tak to juz jest jak się nie
              wierzy w Boga wierzy się w zabobony.
              Albo Ty jestes bardzo skrzywdzony,albo bardzo,bardzo niedojrzały.
              Ty jestes zbyt szczeniacki i wygodny żeby z Tobą o poważnych
              rzeczach rozmawiać.
              Nie dla Ciebie były moje posty ,wiec czemu sie mnie bezpodstawnie
              przczepiłeś?
              Powiedziałam Ci kiedys prawdę o Tobie i nie możesz tego przerobić?
              Twój problem.Żegnam.

              • muerte2 Re: Milość platoniczna a Biblia 24.07.08, 14:29
                ejkuraczek napisała:


                > Jest coś takiego jak pokora wobec własnych uczuć. Zycie
                > pokazuje,ze "co z oczu to i z serca",a niektore decyzje np. seksu
                > czy zamieszkania wspólnego bardzo wiążą ludzi. Mozemy panować nad
                > rozwojem swoich uczuć,choc po Twoim niezrozumieniu widzę,że nie
                > wszyscy:(

                Tak, możemy nawet zapanować nad tym, czy się w kimś zakochamy, czy nie. Że
                panować nad niektórymi odruchami lub decyzjami można - tu się zgodzę.

                > Ty tego nie musisz rozumieć, barbara zrozumiła, widocznie przy niej
                > jestes niedojrzały szczeniak.

                Ano widocznie ;-)

                >
                > Myślałam i pisałam o poznaniu jakiegoś odpowiedniego meżczyzny przez
                > barbare ewentualnie o życiu towarzyskim,przyjaźni (nasze babskie
                > ploteczki;).
                > Ale Ty cierpisz bez religii kolego,oj cierpisz...

                Oj, jak cierpię bez religii! A jeszcze bardziej cierpię (cierpiałbym), gdybym
                musiał w niej uczestniczyć. Niezmiennie Cię podziwiam za tę niewzruszoną wiarę,
                że wszystko, czego człowiekowi potrzeba to religia! Szkoda tylko, że wielki
                będzie Twój zawód, gdy się okaże, że żadnych bogów nie ma i po życiu następuje
                śmierć, a nie dalsze życie.


                > Przykro mi ,ze nie odróżniasz rozmowy z żywym człowiekiem,który
                > niejedne już takie historie słyszał,a moze i przeżył takie walki we
                > własnym życiu, od jakiś dymów i wód, ale tak to juz jest jak się nie
                > wierzy w Boga wierzy się w zabobony.

                Nie, nie, Najdroższa - to Ty wierzysz w zabobony ;-)


                > Albo Ty jestes bardzo skrzywdzony,

                Może coś szerzej - bo ciekawym Twoich opinii?

                >albo bardzo,bardzo niedojrzały.

                O, to już prędzej ;-)

                > Ty jestes zbyt szczeniacki i wygodny żeby z Tobą o poważnych
                > rzeczach rozmawiać.

                Ale przecież nie porzucisz mnie, błądzącej owieczki, i poświecisz mi swoim
                przykładem i radą? Pan Bóg by Ci tego nie darował, żeś potrzebującego odrzuciła!

                > Nie dla Ciebie były moje posty ,wiec czemu sie mnie bezpodstawnie
                > przczepiłeś?

                Przepraszam, jeżeli jestem może czasem napastliwy, ale po prostu intrygują mnie
                Twoje poglądy.

                > Powiedziałam Ci kiedys prawdę o Tobie i nie możesz tego przerobić?
                > Twój problem.Żegnam.

                Tak, wiem... pisałaś, że jestem pyszny. Zresztą ktoś mi też już mówił, że jestem
                smakowity... ups, wyrwało mi się...
                • pocoo Re: Milość platoniczna a Biblia 24.07.08, 15:04
                  muerte2 napisał:

                  Wg tego co wypisuje ejkuraczek nie grzeszę.Mam nadzieję , że mi wybaczysz kanibalizm.










                  >
                  > Tak, wiem... pisałaś, że jestem pyszny. Zresztą ktoś mi też już mówił, że jeste
                  > m
                  > smakowity... ups, wyrwało mi się...
                  Mniam , mniam , mniam...
                  • muerte2 Re: Milość platoniczna a Biblia 24.07.08, 15:31
                    pocoo napisała:

                    > muerte2 napisał:
                    >
                    > Wg tego co wypisuje ejkuraczek nie grzeszę.Mam nadzieję , że mi wybaczysz kanib
                    > alizm.
                    >
                    > Mniam , mniam , mniam...

                    zależy kogo chcesz spożyć ;-)
                    • pocoo Re: Milość platoniczna a Biblia 24.07.08, 16:05
                      muerte2 napisał:

                      > pocoo napisała:
                      >
                      > > muerte2 napisał:
                      > >
                      > > Wg tego co wypisuje ejkuraczek nie grzeszę.Mam nadzieję , że mi wybaczysz
                      > kanib
                      > > alizm.
                      > >
                      > > Mniam , mniam , mniam...
                      >
                      > zależy kogo chcesz spożyć ;-)
                      No nie!Kusiłeś ejkuraczka a liczyłam chociaż na malutki smakowity kąsek.
                      • muerte2 Re: Milość platoniczna a Biblia 24.07.08, 21:56
                        pocoo napisała:


                        > No nie!Kusiłeś ejkuraczka a liczyłam chociaż na malutki smakowity kąsek.

                        Dlaczego od razu malutki? ;-)
                        • ja.28 Re: Milość platoniczna a Biblia 28.07.08, 10:51
                          Trzeba się czasem zastanowić czy juz jest to miłosc czy tylko chwilowe
                          zauroczenie bądź fascynacja.
                          Według mnie miłosc platoniczna nie moze byc szczęsliwa. Brakowałoby mi bliskości
                          tej drugiej osoby, poza tym wiem, ze bardzo bym cierpiała wiedząc ze nic więcej
                          z tego nie bedzie A do miłosci nikogo nie mozna zmusic. Nic na siłe...
        • aga-1964 Re: Milość platoniczna a Biblia 24.07.08, 13:50
          tiaaa sluchaj'kuraczkowej' a napewno spelnią ci sie marzenia o wielkiej milości:)
          • ejkuraczek Re: Milość platoniczna a Biblia 24.07.08, 14:00
            aga-1964 napisała:

            > tiaaa sluchaj'kuraczkowej' a napewno spelnią ci sie marzenia o
            wielkiej milości
            > :)

            A jakie są twoje rady? Chętnie posłucham czegos innego oprócz
            ciagłej krytyki.Narzekac każdy głupi potrafi, dobrze gadać i zyć-
            rzadko kto.
            • aga-1964 Re: Milość platoniczna a Biblia 24.07.08, 14:05
              ejkuraczek napisała:

              > aga-1964 napisała:
              >
              > > tiaaa sluchaj'kuraczkowej' a napewno spelnią ci sie marzenia o
              > wielkiej milości
              > > :)

              Rad nie udzielam Tylko forumowi psychologowie maja talent do takich spraw:)
              >
              > A jakie są twoje rady? Chętnie posłucham czegos innego oprócz
              > ciagłej krytyki.Narzekac każdy głupi potrafi, dobrze gadać i zyć-
              > rzadko kto.
            • kolter_hugh Re: Milość platoniczna a Biblia 24.07.08, 18:09
              ejkuraczek napisała:
              > A jakie są twoje rady? Chętnie posłucham czegos innego oprócz
              > ciagłej krytyki.Narzekac każdy głupi potrafi, dobrze gadać i zyć-
              > rzadko kto.

              Ty dajesz super rady osobie wierzącej ::)))))

              ejkuraczek napisała:
              > ps. jak to nie czytasz Biblii skoro chodzisz do kościoła? Przecież
              > na każdej mszy sw. jest czytana Biblia.


              Dz 17,11
              Ci byli szlachetniejsi od Tesaloniczan, przyjęli naukę z całą gorliwością i
              codziennie badali Pisma, czy istotnie tak jest.

              2 Tym 3,16-17
              Wszelkie Pismo od Boga natchnione /jest/ i pożyteczne do nauczania, do
              przekonywania, do poprawiania, do kształcenia w sprawiedliwości - aby człowiek
              Boży był doskonały, przysposobiony do każdego dobrego czynu.
              • krytykantka07 Re: Milość platoniczna a Biblia 24.07.08, 18:13
                Ależ do tego wystarczy miłośc bliźniego, a nie gorliwośc w czytaniu
                pisma i codzienne jego badanie. Jak widać nadgorliwcy zapomnieli
                słowa Jezusa o przecedzaniu komara a połykaniu wielbłąda. Tylko
                kochając bliźnich będzie doskonały i przysposobiony do każdego
                dobrego czynu.
      • kolter_hugh Re: Milość platoniczna a Biblia 24.07.08, 17:53
        ejkuraczek napisała:
        > ps. jak to nie czytasz Biblii skoro chodzisz do kościoła? Przecież
        > na każdej mszy sw. jest czytana Biblia.

        Heh ::))))
      • kolter_hugh Re: Milość platoniczna a Biblia 24.07.08, 17:59
        ejkuraczek napisała:

        > ps. jak to nie czytasz Biblii skoro chodzisz do kościoła? Przecież
        > na każdej mszy sw. jest czytana Biblia

        Mat 15,14
        Zostawcie ich! To są ślepi przewodnicy ślepych. Lecz jeśli ślepy ślepego
        prowadzi, obaj w dół wpadną
    • kolter_hugh Re: Milość platoniczna a Biblia 24.07.08, 17:52
      barbara47.net napisała:

      > Czy miłość platoniczna, z podtekstem sekualnymi do duzo mlodszego
      > mezczyzny, o czym on nie wie, według bibli jest grzechem??( wiek
      > chyba jest bez znaczenia) Mezczyzna ten od pol roku jest w związku
      > małżeńskim po slubie kościelnym

      Wyj 20,17
      Nie będziesz pożądał domu bliźniego twego. Nie będziesz pożądał żony bliźniego
      twego, ani jego niewolnika, ani jego niewolnicy, ani jego wołu, ani jego osła,
      ani żadnej rzeczy, która należy do bliźniego twego.
      • krytykantka07 Re: Milość platoniczna a Biblia 24.07.08, 17:59
        Acha czyli nie będziesz pożądał. A dlaczego? Bo to karalne? A może z
        miłości dla swojego bliźniego?
        • kolter_hugh Re: Milość platoniczna a Biblia 24.07.08, 18:00
          krytykantka07 napisała:

          > Acha czyli nie będziesz pożądał. A dlaczego? Bo to karalne? A może z
          > miłości dla swojego bliźniego?

          Jezus kazał sobie oko wybić
          • krytykantka07 Re: Milość platoniczna a Biblia 24.07.08, 18:04
            Raczysz sobie żartować. To nie było potrzebne, jeśli kochałeś
            bliźniego.
            • kolter_hugh Re: Milość platoniczna a Biblia 24.07.08, 18:14
              krytykantka07 napisała:

              > Raczysz sobie żartować. To nie było potrzebne, jeśli kochałeś
              > bliźniego.

              Ta!!
    • marta.r.8.5 Re: Milość platoniczna a Biblia 25.07.08, 10:31
      Barbaro, Jezus powiedział, że cudzołóstwem (według 10 przykazań) nie jest tylko
      współżycie ale już myśli pożądliwe wobec drugiej osoby, jeżeli to nie jest Twój
      mąż to jest to grzech.
      Ja czasami też zmagałam się z takimi problemami gdy jest inny mężczyzna i jest
      przystojny, ale módl się do Boga, proś żeby zabierał te myśli, a jest napisane w
      Bibli tylko teraz nie pamiętam dokładnie gdzie, może znajdę potem i jeszcze raz
      Ci napiszę, żeby oddawać wszystkie myśli w posłuszeństwo Chrystusowi, poprostu
      módl się tak najlepiej głośno (bo "wiara rodzi się ze słyszenia" )coś w stylu:
      oddaję wszystkie myśli w posłuszeństwo Chrystusowi
      i proś Jego żeby zabrał od Ciebie te myśli, bo On też nie chce Cie potępić tylko
      dać szczęście, On przyszed do ludzi grzesznych, tak jak lekarz jest dla ludzi
      chorych a nie zdrowych :-)
      i może staraj się póki co ograniczyć kontakt z tym mężczyzną, tak jak Jezus
      powiedział, że "jeżeli Twoja ręka prowadzi Cie do grzechu to odetnij ją a jeżeli
      oko to wyłup je, lepiej wejsc do Królestwa Bożego bez kończyn,niż iść do piekła
      z wszystkimi kończynami..." oczywiście nie łup sobie oczu, ale jeżeli np,
      przychodzi kolega, do Twojego syna, to np wyjć z pomieszczenia, a tym bardziej
      nie przebywaj z nim sam na sam!!
      i oczywiście polecam czytanie Pisma Świętego :-) możesz zacząć np. od ewangelii
      według Św. Jana, małymi kawałkami i proś, żeby Bóg Ci tłumaczył to co czytasz :-)
      Powodzenia, będę sę modlić za Ciebie :-)
      • krytykantka07 Re: Milość platoniczna a Biblia 25.07.08, 10:35
        Marto, to dlaczego katolicy grzeszą uczynkiem, skoro modlą się do
        Boga aby zabrał grzeszne mysli? Bóg nie tylko ich nie zabiera ale
        nakazuje grzeszyc uczynkiem?
        • marta.r.8.5 Re: Milość platoniczna a Biblia 25.07.08, 10:39
          Nie wszyscy katolicy
          • krytykantka07 Re: Milość platoniczna a Biblia 25.07.08, 10:44
            Nie oszukuj się. Wszyscy grzeszą myślą, bo od tego Bóg dał im
            wyobraźnię. Pytam dlaczego grzeszą też uczynkiem i do tego taki
            pobożny kler, który mieni się pośrednikiem Boga? Dlaczego papież
            grzeszy pychą i dostojnicy kościelni - takoż?
            • marta.r.8.5 Re: Milość platoniczna a Biblia 25.07.08, 10:53
              widzisz w Piśmie Świętym jest napisane w Hebrajczyków chyba że jedynym
              pośrednikiem miedzy nami a Bogiem jest Jezus, to są tacy sami ludzie jak i my i
              tak samo grzeszni, a może jest im jeszcze ciezej bo wszyscy na nich patrza, my
              ludzie jestesmy grzeszni dlatego przyszedl Jezus, zeby nam pomoc, "z prawa" nie
              damy rady byc swieci, wczesniej bylo prawo w Izraelu, ale czlowiek swoimi silami
              nie da rady zeby byc swietym, to jest dluzszy temat, to trzeba by bylo opisac
              calą Biblię prawie tylko z Bogiem jest to mozliwe...
              • krytykantka07 Re: Milość platoniczna a Biblia 25.07.08, 10:56
                Ależ Marto, skoro wszyscy są grzeszni to skąd bierze sie
                przeswiadczenie kapłanów, że to oni są wybrani przez Boga. Jesli nie
                wolno nikogo oceniać to kto rozpętuje wojny religijne?
                • marta.r.8.5 Re: Milość platoniczna a Biblia 25.07.08, 11:25
                  wojny religijne są napewno czymś co nie jest wolą Bożą, bo On chce pokoju i
                  jedności!!
                  • krytykantka07 Re: Milość platoniczna a Biblia 25.07.08, 11:34
                    Czyli kto chce wojny i dzielenia ludzi jak nie kapłani Jezusa? A
                    gdzie są kapłani jak nie w KK?
                  • kolter_hugh Re: Milość platoniczna a Biblia 25.07.08, 14:58
                    marta.r.8.5 napisała:

                    > wojny religijne są napewno czymś co nie jest wolą Bożą, bo On chce pokoju i
                    > jedności!!

                    To dziwne bo krucjaty były domena papiestwa , które bezczelnie łże ze ich
                    papieże mocą ducha świętego są wybierani ?? to wychodzi na to że sam Bóg te
                    wojny inspirował ::))))
              • kolter_hugh Re: Milość platoniczna a Biblia 25.07.08, 14:56
                marta.r.8.5 napisała:

                > widzisz w Piśmie Świętym jest napisane w Hebrajczyków chyba że jedynym
                > pośrednikiem miedzy nami a Bogiem jest Jezus,

                Może w 1 Tymoteusza ?? o Ew Jana nie wspomnę ::)))
      • krytykantka07 Re: Milość platoniczna a Biblia 25.07.08, 10:42
        " tak jak Jezus powiedział, że "jeżeli Twoja ręka prowadzi Cie do
        grzechu to odetnij ją a jeżeli oko to wyłup je, lepiej wejsc do
        Królestwa Bożego bez kończyn,niż iść do piekła z wszystkimi
        kończynami ".

        No pięknie. Czyli Jezus wyraźnie powiedział, że czarnych owiec wsród
        kleru należy się pozbyć. Kościół Jezusowy to miało być jedno ciało,
        czyli grzeszników tam nie ma prawa być, aby wszyscy do piekła nie
        poszli dzięki wilkom w owczej skórze. A dlaczego jest tylu
        grzeszników wśród kleru i do tego ich grzechy są zamiatane pod
        Kościelny dywan?
        • marta.r.8.5 Re: Milość platoniczna a Biblia 25.07.08, 10:47
          a znasz przypowiesc o siewcy ktory zasial dobre ziarno, a w nocy przyszedl "zły"
          i zasiał złe ziarna pomiędzy dobre? a siedca powiedział żeby nie wyrywac złych
          chwastów bo można naruszyc te dobre, jak beda żniwa to zostaną wszystkie wyrwane
          i chwasty zostaną wrzucone w ogien, a dobre pojda do spichlerza...
          nie nam to osadzac
          "nie sadźcie abyscie nie byli sądzeni"
          • krytykantka07 Re: Milość platoniczna a Biblia 25.07.08, 10:51
            Tak, ostatnio ją komentowałam ;). Dotyczy tego, że samozwańczy
            przedstawiciele Boga pójdą do piekła. Jezus ostrzegał w niej przed
            Pawłem z Tarsu. A znasz opowieść o przypowieść o ziarnie, które
            padło na nieurodzajną ziemię?
          • kolter_hugh Re: Milość platoniczna a Biblia 25.07.08, 14:54
            marta.r.8.5 napisała:

            > a znasz przypowiesc o siewcy ktory zasial dobre ziarno, a w nocy przyszedl "zły
            > "
            > i zasiał złe ziarna pomiędzy dobre? a siedca powiedział żeby nie wyrywac złych
            > chwastów bo można naruszyc te dobre, jak beda żniwa to zostaną wszystkie wyrwan
            > e
            > i chwasty zostaną wrzucone w ogien, a dobre pojda do spichlerza...

            Masz rację te dobre ziarno to Jezus i apostołowie , potem przyszło odstępstwo w
            osobie Krk ::((((
            • krytykantka07 Re: Milość platoniczna a Biblia 25.07.08, 14:57
              No nie do końca. Jezus to siewca i twórca Kościoła Jezusowego, a
              nieprzyjaciel to Paweł z Tarsu twórca KK.
              • kolter_hugh Re: Milość platoniczna a Biblia 25.07.08, 15:00
                krytykantka07 napisała:

                > No nie do końca. Jezus to siewca i twórca Kościoła Jezusowego, a
                > nieprzyjaciel to Paweł z Tarsu twórca KK.

                U was też jest + 30 ??
                • krytykantka07 Re: Milość platoniczna a Biblia 25.07.08, 15:03
                  Gdzie to jest to " u was "?
                  Nie rozumiesz tej przypowieści? Jezus mówił o wilkach w owczej
                  skórze, a ta przypowieść z nią koresponduje. Tylko prawdziwa wiara
                  Jezusa mogła się obronić, a skoro się nie obroniła, to nie była
                  prawdziwa, bo nie była zrozumiała.
                  • kolter_hugh Re: Milość platoniczna a Biblia 25.07.08, 15:16
                    krytykantka07 napisała:

                    > Gdzie to jest to " u was "?

                    W Mannheim ::)))

                    Jezus mówił o wilkach w owczej
                    > skórze, a ta przypowieść z nią koresponduje.

                    O takich Wilkach
                    pl.youtube.com/watch?v=fGy65QVRNLA
                    • krytykantka07 Re: Milość platoniczna a Biblia 25.07.08, 15:22
                      Zdecyduj sie czy Mannheim ma być u was czy u mnie :P. Bo to " u
                      was " dotyczyło mnie, skoro Ty piszesz: " u was ". Co do wilków.
                      Miał być z owcą, a nie z zającem!!!
                      • kolter_hugh Re: Milość platoniczna a Biblia 25.07.08, 15:24
                        krytykantka07 napisała:

                        > Zdecyduj sie czy Mannheim ma być u was czy u mnie :P. Bo to " u
                        > was " dotyczyło mnie, skoro Ty piszesz: " u was ".

                        Dobra pomyliłem się bo jest +30,4 ::))))))

                        Co do wilków.
                        > Miał być z owcą, a nie z zającem!!!

                        Wilk to wilk ;::)P)))
                        • krytykantka07 Re: Milość platoniczna a Biblia 25.07.08, 15:30
                          Pomyliłeś się po raz drugi, bo mnie te cyfry nic nie mówią :P.
                          Co do wilka. Mniej więcej tak wyglądało polowanie na chrześcijan w
                          wydaniu Pawła. Może tylko słownictwo było inne...
                          • kolter_hugh Re: Milość platoniczna a Biblia 25.07.08, 15:37
                            krytykantka07 napisała:

                            > Pomyliłeś się po raz drugi, bo mnie te cyfry nic nie mówią :P.
                            > Co do wilka. Mniej więcej tak wyglądało polowanie na chrześcijan w
                            > wydaniu Pawła. Może tylko słownictwo było inne..

                            Polował nie Paweł a Szaweł!
                            pl.youtube.com/watch?v=HWvxTx5iCeQ&NR=1
                            • marta.r.8.5 Re: Milość platoniczna a Biblia 25.07.08, 15:42
                              Dokładnie
                              • kolter_hugh Re: Milość platoniczna a Biblia 25.07.08, 15:44
                                marta.r.8.5 napisała:

                                > Dokładnie

                                ?????
                            • krytykantka07 Re: Milość platoniczna a Biblia 25.07.08, 15:49
                              Ależ Paweł to Szaweł i nic sie nie zmieniło, bo rekiny nie zmieniają
                              swojej skóry. Szaweł był wilkiem, a Paweł wilkiem w owczej skórze.
                              Szaweł nie zniszczyłby Kościoła Jezusoiwego, Paweł Go zniszczył.
                              • marta.r.8.5 Re: Milość platoniczna a Biblia 25.07.08, 15:50
                                nie masz racji
                                • krytykantka07 Re: Milość platoniczna a Biblia 25.07.08, 15:52
                                  No to wykaż swoją rację.
                                • kolter_hugh Re: Milość platoniczna a Biblia 25.07.08, 15:55
                                  marta.r.8.5 napisała:

                                  > nie masz racji

                                  Może wyjaśnij z kim to polemizujesz ???
                                  Domyślam się że z Basią ,ale wole się upewnić !!
                              • kolter_hugh Re: Milość platoniczna a Biblia 25.07.08, 15:54
                                krytykantka07 napisała:

                                > Ależ Paweł to Szaweł i nic sie nie zmieniło, bo rekiny nie zmieniają
                                > swojej skóry. Szaweł był wilkiem, a Paweł wilkiem w owczej skórze.
                                > Szaweł nie zniszczyłby Kościoła Jezusoiwego, Paweł Go zniszczył.

                                Nic to Basiu ::))) Szaweł to wściekły na świat faryzeusz (taki dawny ksiądz
                                katolicki) Paweł to nowo narodzony uczeń Jezusa!!
                                • krytykantka07 Re: Milość platoniczna a Biblia 25.07.08, 16:00
                                  Niestety prawda jest inna. Paweł to wilk w owczej skórze. Zobaczył,
                                  że jako wilk sobie z wyznawcami Jezusa nie poradzi. Im więcej ich
                                  prześladował - tym uparciej tkwili przy nauce Jezusa. Chyba nie
                                  odmówisz Pawłowi inteligencji, skoro był faryzeuszem? Wiedział jak
                                  kręci się ten biznes.
                                  • kolter_hugh Re: Milość platoniczna a Biblia 25.07.08, 16:06
                                    krytykantka07 napisała:

                                    > Niestety prawda jest inna. Paweł to wilk w owczej skórze. Zobaczył,
                                    > że jako wilk sobie z wyznawcami Jezusa nie poradzi. Im więcej ich
                                    > prześladował - tym uparciej tkwili przy nauce Jezusa. Chyba nie
                                    > odmówisz Pawłowi inteligencji, skoro był faryzeuszem? Wiedział jak
                                    > kręci się ten biznes.

                                    Basiu czy u wa tez jest dużo chmur na niebie ::))))
                                    • krytykantka07 Re: Milość platoniczna a Biblia 25.07.08, 16:13
                                      A ile to jest " dużo " ? ;). Nie mów mi tylko że z ilości chmur na
                                      niebie można wyciągnąć wnioski w stosunku do piszącego na forum.
                                      Szybciej można powiedzieć, że ktoś bzdury pisze, bo upał mu
                                      zaszkodził ale to też nic pewnego, bo każdy ma inną odporność
                                      organizmu :P.
                                      • kolter_hugh Re: Milość platoniczna a Biblia 25.07.08, 16:16
                                        krytykantka07 napisała:

                                        > A ile to jest " dużo " ? ;). Nie mów mi tylko że z ilości chmur na
                                        > niebie można wyciągnąć wnioski w stosunku do piszącego na forum.
                                        > Szybciej można powiedzieć, że ktoś bzdury pisze, bo upał mu
                                        > zaszkodził ale to też nic pewnego, bo każdy ma inną odporność
                                        > organizmu :P.

                                        No wiesz dużo chmur mało słońca a gorąco jak diabli ::)))
                                        • krytykantka07 Re: Milość platoniczna a Biblia 25.07.08, 16:18
                                          Oj to chyba jakiś apokaliptyczny znak, że koniec świata sie
                                          zbliża ;)))
                                          • kolter_hugh Re: Milość platoniczna a Biblia 25.07.08, 16:19
                                            krytykantka07 napisała:

                                            > Oj to chyba jakiś apokaliptyczny znak, że koniec świata sie
                                            > zbliża ;)))

                                            Faktem jest ze starzy Górale mówią ze sytuacja jest napięta jak baranie jaja ::(((((
      • ejkuraczek Re: Milość platoniczna a Biblia 25.07.08, 11:49
        Marta, chyba chodzi Ci o ten fragment:

        „Słyszeliście, że powiedziano: "Nie cudzołóż". A Ja wam powiadam:
        Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu
        dopuścił cudzołóstwa” (Mt 5, 27-28).

        problem jest w tym co to znaczy "pożadliwie patrzy na kobietę".
        Raczej chodzi tu w tym fragmencie o chęć posiadania,
        zdobycia ,wykorzystania, które to uczucia pojawiają się w sercu
        ludzkim kiedy jest pragnienie cudzołostwa nie jest zaspokojone.
        Chyba nie dotyczy to jednak naszej seksulnosci jako takiej, tzn.
        jest normalne ,ze mężczyźni podobają sie kobietom i odwrotnie i że
        czasem konczy się to zauroczeniem.
        Nie demonizujmy uczuć czy seksualności jako takiej.
        ja w barbarze nie widze ,w kazdym badź razie nic ona o tym nie
        pisze, chęci zawładniecia czy wykorzystania tego chłopaka. Wrecz
        przeciwnie ona chce z tym uczuciem walczyc i to jest dla niej
        problem.
        barbara nie wszystko powiedziała no i nie jestem fachowcem w
        sprawach grzechu dlatego radze jej rozmowe z jakimś spowiednikiem,bo
        oni czesto takie rzeczy oddramatyzowują i człowiek przestaje widziec
        grzech tam gdzie go nie ma ,a widzi gdzie faktycznie jest problem
        (np. w zbytniej samotności albo egoiźmie).
        Zakochanie się nie jest grzechem,bo w takich wypadkach jak barbary
        pojawia się wbrew naszej woli. Ale może do grzechu ostatecznie
        zaprowadzić jak się nie uporzadkuje swoich uczuć w dobrą stronę (w
        stronę prawdziwego dobra drugiej osoby).

        marta.r.8.5 napisała:

        > Barbaro, Jezus powiedział, że cudzołóstwem (według 10 przykazań)
        nie jest tylko
        > współżycie ale już myśli pożądliwe wobec drugiej osoby, jeżeli to
        nie jest Twój
        > mąż to jest to grzech.
        > Ja czasami też zmagałam się z takimi problemami gdy jest inny
        mężczyzna i jest
        > przystojny, ale módl się do Boga, proś żeby zabierał te myśli, a
        jest napisane
        > w
        > Bibli tylko teraz nie pamiętam dokładnie gdzie, może znajdę potem
        i jeszcze raz
        > Ci napiszę, żeby oddawać wszystkie myśli w posłuszeństwo
        Chrystusowi, poprostu
        > módl się tak najlepiej głośno (bo "wiara rodzi się ze słyszenia" )
        coś w stylu:
        > oddaję wszystkie myśli w posłuszeństwo Chrystusowi
        > i proś Jego żeby zabrał od Ciebie te myśli, bo On też nie chce Cie
        potępić tylk
        > o
        > dać szczęście, On przyszed do ludzi grzesznych, tak jak lekarz
        jest dla ludzi
        > chorych a nie zdrowych :-)
        > i może staraj się póki co ograniczyć kontakt z tym mężczyzną, tak
        jak Jezus
        > powiedział, że "jeżeli Twoja ręka prowadzi Cie do grzechu to
        odetnij ją a jeżel
        > i
        > oko to wyłup je, lepiej wejsc do Królestwa Bożego bez kończyn,niż
        iść do piekła
        > z wszystkimi kończynami..." oczywiście nie łup sobie oczu, ale
        jeżeli np,
        > przychodzi kolega, do Twojego syna, to np wyjć z pomieszczenia, a
        tym bardziej
        > nie przebywaj z nim sam na sam!!
        > i oczywiście polecam czytanie Pisma Świętego :-) możesz zacząć np.
        od ewangelii
        > według Św. Jana, małymi kawałkami i proś, żeby Bóg Ci tłumaczył to
        co czytasz :
        > -)
        > Powodzenia, będę sę modlić za Ciebie :-)
        >
        • krytykantka07 Re: Milość platoniczna a Biblia 25.07.08, 11:55
          " Zakochanie się nie jest grzechem,bo w takich wypadkach jak barbary
          pojawia się wbrew naszej woli. Ale może do grzechu ostatecznie
          zaprowadzić jak się nie uporzadkuje swoich uczuć w dobrą stronę (w
          stronę prawdziwego dobra drugiej osoby) ".

          O tak. O tym przede wszystkim kler wie, dlatego porządkuje uczucia w
          strone drugiej osoby przez pedofilię czynem. To tak z dobroci serca.
          Albo namawia do zabicia własnego dziecka, spłodzonego wbrew
          celibatowi też z dobroci serca.
          • pytanie-o Re: Milość platoniczna a Biblia 25.07.08, 13:55
            krytykantka07 napisała:

            > " Zakochanie się nie jest grzechem,bo w takich wypadkach jak barbary
            > pojawia się wbrew naszej woli. Ale może do grzechu ostatecznie
            > zaprowadzić jak się nie uporzadkuje swoich uczuć w dobrą stronę (w
            > stronę prawdziwego dobra drugiej osoby) ".
            >
            > O tak. O tym przede wszystkim kler wie, dlatego porządkuje uczucia w
            > strone drugiej osoby przez pedofilię czynem. To tak z dobroci serca.
            > Albo namawia do zabicia własnego dziecka, spłodzonego wbrew
            > celibatowi też z dobroci serca.

            Kase tez bierze z dobroci serca
            • krytykantka07 Re: Milość platoniczna a Biblia 25.07.08, 14:02
              pytanie-o napisał:

              > Kase tez bierze z dobroci serca

              A jakżeby inaczej? Wszak łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho
              igielne niż bogaczowi wejść do królestwa niebieskiego. Ludzie nie
              mogą być zbyt bogaci, bo są grzeszni i do królestwa niebieskiego nie
              wejdą. Kleru to nie dotyczy, bo on jest wybrany przez Boga i może
              mieć mnóstwo pieniędzy, a nie zgrzeszy i do nieba pójdzie.
    • caroli_ne_86 Re: Milość platoniczna a Biblia 28.07.08, 13:02
      MIłość nie jest złem, tylko czyny z niej wynikające mogą przysporzyć cierpień drugiemu ....człowiekowi .
      Miłością platoniczną darzymy wiele osób , również osoby, które są od nas dużo starsze...[serduszko nie sługa, rozkazów nie słucha].
      Przedkładamy dobro tej osoby nad swoje ...własne ,rezygnując często ze swoich planów, marzeń jeśli tylko wejdą one w kolizję z potrzebami osoby przez nas ..kochanej
      Często sobie zadaję pytanie; dlaczego tak jest ,że na naszej drodze spotykamy Ludzi, których kochamy a z którymi nie możemy być?
      Pozdrawiam
      • barbara47.net Re: Milość platoniczna a Biblia 29.07.08, 15:39
        caroli_ne_86 napisała:

        > MIłość nie jest złem, tylko czyny z niej wynikające mogą przysporzyć cierpień d
        > rugiemu ....człowiekowi .
        > Miłością platoniczną darzymy wiele osób , również osoby, które są od nas dużo s
        > tarsze...[serduszko nie sługa, rozkazów nie słucha].


        Jesteś mlodziutką i madrą dziewczyną(( 86 to Twoj rocznik?))

        Do tego spokojna , sympatyczną bardzo miłą.
        Wielu tu piszacych min i ja powinniśmy brać przykład z takich osob jak Ty Carolinko podstawowych reguł przyzwoitego zachowania się.\
        Zadam ci taka małą zagadkę ,może odgadniesz?

        Jakie to kwiatki??

        "Początek pieści, koniec nie niewiasta,
        Całość w depresji najchętniej wyrasta."

        I drugie:

        "Czego młodzieńczy początek nie przeżył,Tego nie znajdzie Jan w swojej pamięci.Końców szukają po polach saperzy -
        A całość w głowie niejednej zakręci."

        Pozdrawiam Zycze wielu sukcesow w zyciu.
        Basia
        • caroli_ne_86 Re: Milość platoniczna a Biblia 29.07.08, 18:50
          barbara47.net napisała:

          Dziekuję za miłe słowa ..Basiu ale myślę ,ze przesadziłaś jesli chodzi o moją skromną ..osobę:)
          Poza tym na tym forum jest tak wiele osób mądrych ,ze ja sobie często przycupne w kąciku i czytając ..uczę się:)


          > Zadam ci taka małą zagadkę ,może odgadniesz?
          >
          > Jakie to kwiatki??
          >
          > "Początek pieści, koniec nie niewiasta,
          > Całość w depresji najchętniej wyrasta."
          >
          > I drugie:
          >
          > "Czego młodzieńczy początek nie przeżył,Tego nie znajdzie Jan w swojej pamięci.
          > Końców szukają po polach saperzy -
          > A całość w głowie niejednej zakręci."


          Myślę ,że chodzi o kwiatki:pierwszy to Tulipan a drugi ..Jaśmin:) Tak?

          Aha ..tak , w nicku jest mój rok urodz.:)
          Również pozdrawiam:)
    • alex33_live Re: Milość platoniczna a Biblia 29.07.08, 09:23
      Proszę przypomnij sobie Abrahama. Nie był on ani żydem, ani chrześcijaninem.

      Sura 3:67
      Abraham nie był żydem ani chrześcijaninem, lecz był szczerze wierzącym hanifem,
      całkowicie poddanym, i nie był on z liczby bałwochwalców.

      Bóg wziął go jednak sobie za przyjaciela.

      Sura 4:125
      A kto lepiej wyznaje religię aniżeli ten, kto poddał swoje oblicze Bogu, czyniąc
      przy tym dobro i postępując za tradycją religijną Abrahama, prawdziwie pobożnego
      hanifa? A Bóg wziął sobie Abrahama za przyjaciela!

      Proszę przypomnijmy sobie pewne szczegóły z życia Abrahama.

      Nauki i Przymierza 132:34-36
      Bóg nakazał Abrahamowi, i dała Sara Abrahamowi Hagar, za żonę. A dlaczego tak
      uczyniła? Bowiem takie było prawo; i wyszło wielu ludzi z Hagar. Dlatego było to
      miedzy innymi spełnieniem obietnic.
      Dlatego czy Abraham był winny?
      Zaprawdę powiadam ci, nie; bowiem ja Władca nakazałem to.

      A Jakuba pamiętasz?
      Ile miał żon?
      Ile nałożnic?
    • rom-36 Re: Milość platoniczna a Biblia 29.07.08, 11:47
      Uzywaj sobie skolko godno a nawiedzonych matron z tego forum nie
      sluchaj:)
    • rr.r [...] 29.07.08, 12:50
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • barbara47.net Re: Milość platoniczna a Biblia 29.07.08, 15:25
        rr.r napisał:

        > TAK JEST WIELKIM GRZECHEM!!! DOŚĆ JUŻ ROZBITYCH MAŁŻEŃSTW I
        > CIERPIENIA DZIECI!!! Jak Ci wogóle niewstyd mysleć o kimś kto ma
        > rodzinę??? co zabrakło wolnych ??? że Cię żonaci interesują??? CO
        > chcesz być sługą szatana???

        Moze zacznij od siebie to pouczanie bo widze ,ze przykladem dobrym niestety nie
        świecisz Pozdrawiam
    • rr.r [...] 29.07.08, 12:54
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • pablo.war Re: Milość platoniczna a Biblia 29.07.08, 15:00
      Bacz byś nie skrzywdziła swoim postepowaniem innych ludzi Reszta nie jest ważna
      Kochaj i badz kochana:)
      Pozdr
      • barbara47.net Re: Milość platoniczna a Biblia 29.07.08, 15:26
        pablo.war napisał:

        > Bacz byś nie skrzywdziła swoim postepowaniem innych ludzi Reszta nie jest ważna
        > Kochaj i badz kochana:)
        > Pozdr

        Wszystko to jest trudne 'pablo' Staram sie z tego 'wyleczyć'Czy uda mi się??Mam
        nadzieję ,ze tak
        Pozdrawiam.
        • sisi_4 Re: Milość platoniczna a Biblia 30.07.08, 13:04
          barbara47.net napisała:

          > pablo.war napisał:
          >
          > > Bacz byś nie skrzywdziła swoim postepowaniem innych ludzi Reszta nie jest
          > ważna
          > > Kochaj i badz kochana:)
          > > Pozdr
          >
          > Wszystko to jest trudne 'pablo' Staram sie z tego 'wyleczyć'Czy uda mi się??Mam
          > nadzieję ,ze tak
          > Pozdrawiam.

          Trzymam za ciebie kciuki Barbaro Powodzenia Pozdrawiam
    • jerz-ykk Re: Milość platoniczna a Biblia 30.07.08, 15:40
      Nie badz naiwna - nie sluchaj porad nawiedzonych katoliczek Rob co ci serce
      podpowiada
      • barbara47.net Re: Milość platoniczna a Biblia 09.08.08, 14:58
        jerz-ykk napisał:

        > Nie badz naiwna - nie sluchaj porad nawiedzonych katoliczek Rob co ci serce
        > podpowiada

        Dlaczego zaraz nawiedzonych??
        Robi to co uwazam za sluszne ale chetnie przeczytam to co forumowicze maja do
        powiedzenia
    • barbara47.net Re: Milość platoniczna a Biblia 09.08.08, 15:00
      rr.r n
      > zacytuj Jezusa. Nas wszystkich, którzy są ochrzczeni obowiązuje
      > Nauka Ewangeliczna Jezusa. Czyli małżeństwo - jedna zona jeden
      > mąż... Jezus nic nie nauczał jak Ty piszesz. Stary Testament to
      > stare dzieje, historia dla chrześcijan.

      Ja to wiem bo tez jestem katoliczka Ale przeciez wiesz jak czesto serce nam
      podpowiada zupelnie co innego niz rozum
      >
      >
    • ja.28 Re: Milość platoniczna a Biblia 23.08.08, 10:08
      barbara.47.net napisała:

      > Chce Wam donieść ,że uwolniłam sie od tej milości do kolegi syna
      > Czuję się wolnaPozdrawia

      z dwojga zlgo wolalabym zebys byla zakochana
      • kolter_hugh1 Re: Milość platoniczna a Biblia 26.08.08, 14:59
        ja.28 napisała:

        > barbara.47.net napisała:
        >
        > > Chce Wam donieść ,że uwolniłam sie od tej milości do kolegi syna
        > > Czuję się wolnaPozdrawia
        >
        > z dwojga zlgo wolalabym zebys byla zakochana

        Nawet moderator w ten kit nie uwierzył i jej post wyciął ::)))))
        • barbara.47.net Re: Milość platoniczna a Biblia 08.09.08, 14:25

          >
          > Nawet moderator w ten kit nie uwierzył i jej post wyciął ::)))))

          Mojego nie wyciął a co do kitu to raczej ty sie tym trudnisz bo raz piszesz ześ
          ateista a Twoje posty wskazują ześ jest SJ .
          • kolter_hugh1 Re: Milość platoniczna a Biblia 08.09.08, 14:38
            barbara.47.net napisała:
            > Mojego nie wyciął a co do kitu to raczej ty sie tym trudnisz bo raz piszesz ześ
            > ateista a Twoje posty wskazują ześ jest SJ .

            Typowe brednie kogoś kto uważa że tylko ŚJ znają biblie ::))))
            • barbara.47.net Re: Milość platoniczna a Biblia 08.09.08, 14:53
              Napewno nie tylko Katolicy rownież znają
              Tobie lepiej wychodzi pisanie postoW do takiej 'poco' ktora chce Cię na siłę w
              jakiś tam sposób'zadowoLić' to może mnie daj JUŻ spokój bo mnie nie
              interesujesz a zajmij sie tymi kobietami ktore usilnie Cie o to proszą O to
              'zadowolenie'
              • kolter_hugh1 Re: Milość platoniczna a Biblia 09.09.08, 15:33
                barbara.47.net napisała:

                > Napewno nie tylko Katolicy rownież znają

                Którzy pokaż mi ich na forum są tacy którzy wiedzą co gdzie jest ,ale nie są w
                stanie zrozumieć treści ::))))

                > Tobie lepiej wychodzi pisanie postoW do takiej 'poco' ktora chce Cię na siłę w
                > jakiś tam sposób'zadowoLić' to może mnie daj JUŻ spokój bo mnie nie
                > interesujesz a zajmij sie tymi kobietami ktore usilnie Cie o to proszą O to
                > 'zadowolenie'

                Ja wole pognębić ciebie ::))))
      • barbara.47.net Re: Milość platoniczna a Biblia 08.09.08, 14:23
        ja.28 napisała:

        > barbara.47.net napisała:
        >
        > > Chce Wam donieść ,że uwolniłam sie od tej milości do kolegi syna
        > > Czuję się wolnaPozdrawia
        >
        > z dwojga zlgo wolalabym zebys byla zakochana

        Juz jestem zakochana w starszym mężczyznie Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka