Dodaj do ulubionych

KK inaczej

20.09.08, 11:44

Trudno nam sie czesto zgodzic z opornik, ktora zyje w niepolskiej
wersji KK. W Austrii jest tez ciut inaczej.
I choc wystapilam z KK, chcialabym pokazac pare optycznych roznic.

Generalnie- Sobor Watykanski II nie zostal li tylko na papierku.
Deficyt ksiezy spowodowal, ze zywa jest funkcja zonatych diakonow.
Maja oni funkcje duszpasterskie, moga udzielac niektorych
Sakramentow: chrztu, slubu, moga przewodniczyc pogrzebom.
Aktywna jest rada koscielna, a jej przewodniczacy jest prawa reka
proboszcza.
Czesto organizowane sa nie tylko pielgrzymki, ale i festyny
parafialne, agape po najwazniejszych swietach w roku.
Komunie rozdaja swieccy- takze kobiety. Dziewczynki moga byc
ministrantkami- i jest ich dzis wiecej niz chlopcow.
Nikt nie boczy sie, gdy komunie chcesz dostac do rak, co w polskim
kosciele niekoniecznie jest przyjete.
Spowiedz- w oznaczonym dniu tygodnia, i tylko poza msza, czesto
tez "na zamowienie" jako rozmowa prywatna.
Oczywiscie podatek na kosciol zalezny od dochodow- polowe mozna
zadysponowac na Caritas.
To powoduje, ze nie ma instytucji "chodzenia po koledzie"- chodza za
to kolednicy-dzieci w okresie 3ech Kroli, spiewaja i zbieraja datki
na jakis spoleczny cel.
"Gorliwosc" ksiezy z Polski, ktorzy w zwiazku z deficytem
duszpasterzy przybyli licznie do Austrii, jest czesto krytycznie
postrzegana przez proboszczy i parafian, ktorzy liberalniej
podchodza do pewnych zasad. W kosciele sw.Michala we Wiedniu odbywa
sie msza, ktorej glownym elementem jest muzyka. Obcokrajowcy i
ludzie spoza kosciola sa szczegolnie mile widziani.
Msze ekumeniczne nie sa rzadkoscia, choc od czasow BXVI odchodzi sie
coraz bardziej od tej idei.
W parafiach, gdzie jest tylko jeden ksiadz, w okresie urlopu i
niemoznosci znalezienia zastepstwa, nabozenstwo niedzielne
odprawiane jest przez swieckich. Wprawdzie bez Eucharystii, ale
parafianie i tak przychodza.
Jesli nalezysz do KK, masz automatycznie nauke religii w szkole,
tyle ze obejmuje ona po czesci rowniez religioznawstwo. Jesli nie
chcesz nauki religii, rodzice musza zlozyc wniosek- czasem jest to
proces b.zmudny.
Nie wiem, czy wiele z powyzszego w Polsce mialoby racje bytu.
Nie bo kler, ale bo narod.
Obserwuj wątek
    • honorowa.honorata Re: KK inaczej 29.09.08, 15:24
      nie widzisz absurdalności tego co wypisujesz w kazdym swoim watku , dziewczyno ?
      • kolebeczka Re: KK inaczej 29.09.08, 16:13
        honorowa.honorata napisała:

        > nie widzisz absurdalności tego co wypisujesz w kazdym swoim
        watku , dziewczyn
        > o ?



        to ze pisze o absurdach nie znaczy ze sa to absurdy,
        dziewczyno (czy jak tam?)
        moze podaj co tu akurat absurdalne?
      • kolter_hugh1 Re: KK inaczej 29.09.08, 18:47
        honorowa.honorata napisała:

        > nie widzisz absurdalności tego co wypisujesz w kazdym swoim watku , dziewczyn
        > o ?

        Poczytaj swoje posty ::))))
      • opornik4 Re: KK inaczej 30.09.08, 02:16
        honorowa.honorata napisała:

        > nie widzisz absurdalności tego co wypisujesz w kazdym swoim watku , dziewczyno ?

        W tym akurat watku (poza jednym bledem)-kolebeczka- prawde
        napisala.
    • opornik4 Re: KK inaczej 30.09.08, 02:14
      kolebeczka napisała:
      > Oczywiscie podatek na kosciol zalezny od dochodow- polowe mozna
      > zadysponowac na Caritas.

      W Niemczech odprowadza sie na zadeklarowana konfesje,
      podatek od dochodu, nie mozna przeznaczyc polowy na Caritas.
      Caritas czesc srodkow otrzymuje z Kurii,
      pozostale z odzielnych datkow.

      > "Gorliwosc" ksiezy z Polski, ktorzy w zwiazku z deficytem
      > duszpasterzy przybyli licznie do Austrii, jest czesto krytycznie
      > postrzegana przez proboszczy i parafian, ktorzy liberalniej
      > podchodza do pewnych zasad.
      Tu tez tak BYWA, tyle, ze powyzsi niewiele maja juz
      wspolnego z Kk.

      > Msze ekumeniczne nie sa rzadkoscia, choc od czasow BXVI odchodzi sie
      > coraz bardziej od tej idei.

      To NIE SA MSZE, tylko naboznstwa.
      W Kk nie ma interkomunii, czyli Eucharystii (Mszy)
      koncelebrowanej z ksiezmi innego wyznania.

      Z pozostalym sie zgadzam.
      Pozdro.
    • mala.mi74 To porównajmy z moja parafią w Polsce 01.10.08, 11:40

      > Trudno nam sie czesto zgodzic z opornik, ktora zyje w niepolskiej
      > wersji KK. W Austrii jest tez ciut inaczej.
      > I choc wystapilam z KK, chcialabym pokazac pare optycznych roznic.
      >
      > Generalnie- Sobor Watykanski II nie zostal li tylko na papierku.
      > Deficyt ksiezy spowodowal, ze zywa jest funkcja zonatych diakonow.
      > Maja oni funkcje duszpasterskie, moga udzielac niektorych
      > Sakramentow: chrztu, slubu, moga przewodniczyc pogrzebom.

      W Polsce tez takowi są(diakoni).W mojej parfaii komuni udzielaja tez
      szafarze swieccy.
      Ale to nie jest plus ,ze w Austrii jest mniej powołań na kapłanów.

      > Aktywna jest rada koscielna, a jej przewodniczacy jest prawa reka
      > proboszcza.

      Tak jak u nas.

      > Czesto organizowane sa nie tylko pielgrzymki, ale i festyny
      > parafialne, agape po najwazniejszych swietach w roku.

      Tak jak u nas w parafii. W tyym raz do roku duzy weekendowy jarmark
      parafialny. Jest nawet loteria,gdzie mozna wygrac wycieczke
      zagraniczna.

      > Komunie rozdaja swieccy- takze kobiety.

      Nie w naszej parafii,ale sasiedniej rozdaja zakonnice.U nas swieccy
      panowie.

      Dziewczynki moga byc
      > ministrantkami- i jest ich dzis wiecej niz chlopcow.

      To plus ,ze jest wiecej?
      U nas tez sa ministrantki odkad pamietam.Sama miałam takowa byc,ale
      zaangazowalam sie gdzie indziej.

      > Nikt nie boczy sie, gdy komunie chcesz dostac do rak, co w polskim
      > kosciele niekoniecznie jest przyjete.

      Bzdura. W wielu kosciolach w Polsce przyjmowalam juz komunie do
      reki, nikt sie nie boczył. Księza z punktu widzenia technicznego
      chyba nawet tak wola...
      A Ty, podejrzewam,nie jestes ekspertem w przyjmowaniu komuni..?

      > Spowiedz- w oznaczonym dniu tygodnia, i tylko poza msza, czesto
      > tez "na zamowienie" jako rozmowa prywatna.

      I nas i w czasie mszy i poza i prywatnie i w konfesjo- do wyboru.

      > Oczywiscie podatek na kosciol zalezny od dochodow- polowe mozna
      > zadysponowac na Caritas.

      Kosciól tylko dla bogatych? W Polsce chyba by to bylo smutne...

      > To powoduje, ze nie ma instytucji "chodzenia po koledzie"- chodza
      za
      > to kolednicy-dzieci w okresie 3ech Kroli, spiewaja i zbieraja
      datki
      > na jakis spoleczny cel.

      Bo jest młao ksiazy. ja lubie pogadac z ksiadzem,zwlaszcza jak
      przychodzi jakis nowy i mozna go poznac, pogadac,jakie ma plany w
      działaniu parafii itd. Szkoda tylko ,ze tak krótko...

      > "Gorliwosc" ksiezy z Polski, ktorzy w zwiazku z deficytem
      > duszpasterzy przybyli licznie do Austrii, jest czesto krytycznie
      > postrzegana przez proboszczy i parafian, ktorzy liberalniej
      > podchodza do pewnych zasad. W kosciele sw.Michala we Wiedniu
      odbywa
      > sie msza, ktorej glownym elementem jest muzyka.

      To nie msza tylko koncert?To po co taki kosciół?Nie lepiej isc do
      filharmoni?

      Obcokrajowcy i
      > ludzie spoza kosciola sa szczegolnie mile widziani.

      To tak jak u nas. Niedawno u nas chrzest i bierzmowanie przyjmowal z
      rak biskupa 20-letni chłopak z Madagaskaru. Nawet mialam ubaw bo
      biskup namolnie powtarzał "Wiliamie" przez W a nie Ł.

      > Msze ekumeniczne nie sa rzadkoscia, choc od czasow BXVI odchodzi
      sie
      > coraz bardziej od tej idei.

      Nie ma czefos takiego jak msze ekumeniczne ,tylko nabozenstwa
      ekumeniczne. Im wiecej protestantów tym czesciej powinny byc one
      organizowane-zgadzam sie.

      > W parafiach, gdzie jest tylko jeden ksiadz, w okresie urlopu i
      > niemoznosci znalezienia zastepstwa, nabozenstwo niedzielne
      > odprawiane jest przez swieckich.


      Zalezy jakie nobozentwo? No chyba nie msza????

      Wprawdzie bez Eucharystii, ale
      > parafianie i tak przychodza.

      Uff..ulzyło mi.

      > Jesli nalezysz do KK, masz automatycznie nauke religii w szkole,
      > tyle ze obejmuje ona po czesci rowniez religioznawstwo. Jesli nie
      > chcesz nauki religii, rodzice musza zlozyc wniosek- czasem jest to
      > proces b.zmudny.



      > Nie wiem, czy wiele z powyzszego w Polsce mialoby racje bytu.

      Alez ma Kosciól jest raczej jednolity jesli chodzi o sama nauke
      inaczej nie byłby Kosciołem Rrzymsko(!!) katolickim.
      A ,ze zwyczaje i warunki lokalne sa nieco rozne to normalne ,tak
      samo normalne,ze róznimy się pod wzgledem zwyczajów i warunków zycia
      z mieszkancami Chin, Filipin czy Australii.
      Sa i plusy i minusy, uwazam,ze Kosciól w Polsce ma sie akurat
      duzo,duzo lepiej niz w wiekszosci krajów Europy,gdzie katolicy mają
      praktyki utrudnione i czasem muszą dojezadzac do kosciołow wiele
      kilometrów i spowiedac sie u ksiazy,ktorych np. nie lubia.
      U nas jest wybór.
      No ale Ty przeciez nie bywajac w Kosciele jestes ekspertem w jego
      sprawach.
      Załosne....
      > Nie bo kler, ale bo narod.
      • kolebeczka Re: To porównajmy z moja parafią w Polsce 01.10.08, 13:40
        Mala.mi

        Moze umowmy sie tak
        Bzdura to to, co sie z palca wysysa, nie ma sensu, znaczenia,
        poklasku- no jak tam uwazasz. Jak na moj gust- pojecie wzgledne.
        Ten post o roznicach optycznych napisalam po 10 latach doswiadczen w
        kosciele austriackim i po 20-u w Polsce.
        Moj maz, chcac przyjac komunie do reki zostal przed oltarzem
        zestrofowany przez ksiedza w jednym z najbardziej uptodate kosciolow
        w Pniu. Byla to przedziwna sytuacja. W dloni hostia i negujaca
        twarz. Wiem, ze sa postepowe parafie w Polsce (w koncu 50 lat od S W
        II), ale jest ich stosunkowo malo. Napisalam tu o swoich
        doswiadczeniach i obserwacjach. Opornik opisala swoje, sprostowala
        moje.
        Przeszkadza Ci muzyka w kosciele?
        Kosciol-Filharmonia? Od sw.Michala we Wiedniu do wszystkich
        przybytkow sztuki zaledwie dwie minuty drogi piechota. A jednak
        komus sie chce robic inne nabozenstwa, msze, otwierac sie na
        nieznajacych jezyka, na wahajacych sie, na poszukujacych. Ale
        przeciez gdy Ci to mowie- to jakbym do sciany gadala.
        Zauwaz, ze ludzie Twojego pokroju zohydzaja tylko KK tym wahajacym
        sie.
        Jestem expertem w kwestii tylko swojej wiary. Odpowiadam za moje
        oczy, sumienie, reszte i tyle. Jak na kogos, kto wystapil- nie
        napisalam negatywnego postu. Wczoraj skasowano inny moj, gdy
        przytoczylam osiagniecie muzyczne klasztoru cystersow- post jest w
        oslej lawce. W odroznieniu od Ciebie- potrafie dostrzec plusy takze
        poza obszarem mojego wyznania.
        Jestes w odroznieniu od opornik, z ktora nie trzeba sie zgadzac, ale
        z ktora sie fajnie dyskutuje, smutnym przykladem katorzniczego
        bicza, pogmatwanego w stosunkach z ludzmi.
        Paradoks a moze bzdura, gdy chodzi o kogos, kto podobno idzie za
        nauka Jezusa. Nie sadzisz?
        Twoj jad nie ma sobie rownych na tym forum.
        Podejrzewam, ze w realu tez podobna masz aure.
        Idz w pokoju
        • mala.mi74 Re: To porównajmy z moja parafią w Polsce 01.10.08, 13:50
          Moja droga, nawet nie wiesz ,że nie wsciekasz się teraz na mnie
          tylko na samą siebie,ze ktos Cię przyłapał,zupełnie nieoczekiwanie,
          na pisaniu bzdur. Opornik nie wszysko wylapie bo jak widze jej
          znajomosc np. teologii jest dosc marna,a i w Polsce chyba dawno nie
          była na dłuzej(opornik- pozdrawiam serdecznie)
          I jesli dla Ciebie swiadkiem chrzescijanstwa i Bozej drogi jest ktos
          kto z usmiechem przytakuje kazdej bzdurze to zapewne i swiadkiem nie
          byłby dla Ciebie sam Jezus.Masz skrzywiony obraz chrzescijanstwa.
          Słowa "negujaca "twarz księdza dla mnie tez nie jest zbyt zdrowe.
          Jak ktos chce widziec gdzies zlo,zwlaszcza jak ma w tym swoj
          obsesyjny interes, to z pewnoscia je zobaczy. Czyzbym była jedyna
          osoba na forum ,ktorej Twoje wypowiedzi nie przypadają do gustu?? ;)
          A widzisz....!:)
          Post o mojej parafii napisałam tylko dla tych,ktorzy ostatnio byli
          w kosciele bardzo dawno aby ich uswiadomic jak to teraz wyglada,a
          nie aby z Tobą dyskutować, bo to jest bez sensu. Musiałabys przyznac
          się do faktow ,ze nie znasz rzeczywistosci Koscioła,a na to nie
          licze.
          • kolebeczka Re: To porównajmy z moja parafią w Polsce 01.10.08, 14:23

            Wiec Ci wyjasnie, bo jednak chcesz.
            Moj naiwny post- to nie post teologiczny, ale optyczny.
            Z perspektywy przecietnego z nawy bocznej.
            Innych zreszta na tym forum nie ma- to nie jest forum eksperckie.
            I na szczescie. Ludzie mowia tu o swoim osobistym odbieraniu wiary/
            religii, a nie o narzuconej skads tam jedynej prawdziwej formule i
            formie.
            Nie jestes jednak w mocy uswiadamiac mnie, co znaczyla wowczas
            negacja ksiedza w trakcie komunii. To stalo sie mnie, nie Tobie, 10
            lat temu. Wtedy za chiny nie sadzilam, ze kiedys wystapie z KK.
            Mojego meza pocieszalam po zajsciu slowami- sluchaj, nie ma sensu
            tym sie denerwowac- tu jest taka tradycja, dostosuj sie.

            A jeszcze co do skrzywionego obrazu chrzescijanstwa.
            Zauwaz, ze KK to nie chrzescijanstwo. Jest tylko jedna z jego form.
            Nie sadzisz, ze takze Twoje myslenie wymaga przemyslenia?
            Oczywiscie nie sadzisz.
          • opornik4 Re: To porównajmy z moja parafią w Polsce 02.10.08, 02:36
            mala.mi74 napisała:

            >Opornik nie wszysko wylapie bo jak widze jej
            > znajomosc np. teologii jest dosc marna,a i w Polsce chyba dawno
            nie
            > była na dłuzej(opornik- pozdrawiam serdecznie)

            Rowniez pozdrawiam.
            Wylapuje wszystko, ale "nie skrzywiona" katolickim
            wychowaniem i sama majaca co nieco za uszami
            - bardziej tolerancyjna jestem DLA LUDZI SPOZA KOSCIOLA.
            Z ksiezmi wadze sie ostro. Na ich szczescie, zadko w Polsce
            bywam. Moja ostatnia wizyta w Kurii katowickiej
            - wywolala trzesienie ziemi. "Moj" ksiadz z Niemiec,
            dostal za mnie po uszach od biskupa.
            Biedny, ilez mnie pozniej blagal, zabym juz nie szla
            wyjasniac sytuacji:)))

            > Słowa "negujaca "twarz księdza dla mnie tez nie jest zbyt zdrowe.

            Jak dla kogo.
            zgorsze Cie zapewne, bo powiem, ze stac mnie na bardziej
            drastyczne okreslenia.
            Nie bede sie tutaj nimi "chwalic", zeby radochy komus nie robic.

            Jednak, twierdze, iz wielu ksiezy w Polsce utracilo kontakt
            z rzeczywistoscia, jak nikt marze aby nastaly ciezkie
            dla hierarchii czasy.
            Wyludnione koscioly dobrze im zrobia.
            Bedziemy mieli wtedy kaplanow, swiadkow Chrystusa
            - nie udzielnych ksieciow.
            w Niemczech, nie moge sie przyczepic do postepowania
            ksiezy, a nawet biskupow. Sa O.K.
            Jeszcze nam New Age, przy oltarzach nie funduja,
            natomiast nie traktuja powierzonych sobie owiec, jak przyglupow.
            • mala.mi74 Re: To porównajmy z moja parafią w Polsce 02.10.08, 11:56
              opornik4 napisała:

              > mala.mi74 napisała:
              >
              > >Opornik nie wszysko wylapie bo jak widze jej
              > > znajomosc np. teologii jest dosc marna,a i w Polsce chyba dawno
              > nie
              > > była na dłuzej(opornik- pozdrawiam serdecznie)
              >
              > Rowniez pozdrawiam.
              > Wylapuje wszystko, ale "nie skrzywiona" katolickim
              > wychowaniem i sama majaca co nieco za uszami
              > - bardziej tolerancyjna jestem DLA LUDZI SPOZA KOSCIOLA.

              No nie,przepraszam,ale widze,ze troche Twoja teologia kuleje,
              Oczywiscie kazdy z nas ma pewne zalety i pewne braki, to nic zlego,
              stwierdzam tylko fakt, po tym co czytam. Mam nadzieje,ze to nie jest
              dla Ciebie obraźliwe.

              Ja tez pochodze z ateistycznej rodzinki,nawrocilam sie w wieku
              dorosłym. Mam wielu przyjaciól wsród niewierzcych ,z niektórymi jak
              nie mialam jeszcze swego domu, wiele lat mieszkalam.
              Nie mam za to tolerancji dla nietolerancji i chamstwa na tym forum.
              Przyznaję,ze do glupoty i pisanych tu czasem bzdur tez nie mam
              tolerancji. Nie wiem czy to zaleta czy wada...

              > Z ksiezmi wadze sie ostro.

              Ja tez, zerszta czesc z nich to moi starszy kuumple, to zupełnie
              zmienia postac rzeczy i nastawienie. Tudziez wymagania sa inne jak
              się kogos dobrze zna i widzi z czym na codzien ten ktos walczy,w
              jaki sposób dorastal i sie kształtował itd.


              Na ich szczescie, zadko w Polsce
              > bywam. Moja ostatnia wizyta w Kurii katowickiej
              > - wywolala trzesienie ziemi. "Moj" ksiadz z Niemiec,
              > dostal za mnie po uszach od biskupa.
              > Biedny, ilez mnie pozniej blagal, zabym juz nie szla
              > wyjasniac sytuacji:)))
              >
              > > Słowa "negujaca "twarz księdza dla mnie tez nie jest zbyt
              zdrowe.
              >
              > Jak dla kogo.
              > zgorsze Cie zapewne, bo powiem, ze stac mnie na bardziej
              > drastyczne okreslenia.
              > Nie bede sie tutaj nimi "chwalic", zeby radochy komus nie robic.

              Chodzi mi o to ,ze z czyjejs twarzy mozna przeczytac rozne rzeczy i
              źle je zinertpretowac. Pamietam jak samej mnie kiedys bolał załadek
              w koscile(ah,te swieta) i siedziałam skulona w ławce to potem mi
              znajomi mówili "ale sie poboznie modliłas!". No wlasnie-pozory
              mylą,wiec negujaca twarz ksiadza mogla byc:
              -jego codzienna ,zwyczajna twarza,
              -zmeczeniem
              -wrzodami zoładka,
              - rezultatem porannej rozmowy z proboszczem
              - reakcją na wymagajaca twarz tego ,ktory przyjmuje komunie, dla
              ktorego zdaje się najwazniejsza byla forma i jej wymuszenie a nie
              Ten ktorego przyjmuje,
              i wieloma innymi rzeczami.
              Ale jak ktos bardzo chce zobaczyc jakies zło to na pewno zobaczy...
              >
              > Jednak, twierdze, iz wielu ksiezy w Polsce utracilo kontakt
              > z rzeczywistoscia, jak nikt marze aby nastaly ciezkie
              > dla hierarchii czasy.
              > Wyludnione koscioly dobrze im zrobia.
              > Bedziemy mieli wtedy kaplanow, swiadkow Chrystusa
              > - nie udzielnych ksieciow.
              > w Niemczech, nie moge sie przyczepic do postepowania
              > ksiezy, a nawet biskupow. Sa O.K.
              > Jeszcze nam New Age, przy oltarzach nie funduja,
              > natomiast nie traktuja powierzonych sobie owiec, jak przyglupow.

              Ejze Opornik, taka byla rzeczywistosc triumfujacego Kosicoła po
              upadku komuny, juz troche lat minelo, ksieza się zmienili,przyszło
              nowe pokolenie...
              A ludzie ich czasem zbyt rozpieszczają -to akurat fakt.
              Ale czy powód do uogolnien?
              Pozdrawiam bardzo serdecznie i zycze wszystkiego naj, naj na
              dalekiej ziemi:)
              • kolebeczka Re: To porównajmy z moja parafią w Polsce 02.10.08, 12:35
                mala.mi
                na bol zoladka krople
                a na bol oczu- taaa

                Moja droga. Nie tyle, ze jestes ortodoksyjna, to ignorujesz, co
                napisalam.
                Nie mozesz przezyc mojego delikatnego pojecia "negujacy"?
                No przeciez, jesli napisze, ze ksiadz sie stawial przed oltarzem to
                mi albo usuna ten post albo Ty wpadniesz w szal, ze widze zlo, gdzie
                chce je widziec. Czy do Twojej glowy nie wejdzie wreszcie, ze nie
                poszlam wtedy na msze zeby szukac zla, ale zeby pojsc na msze?
                I do komunii po to, aby pojsc do Komunii, a nie zeby lowic ksiezy z
                negujaca twarza? Ja nie chodze do kosciolow dla ksiezy, ale poniewaz
                sa ludzmi jak wszyscy inni widze je tymi samymi oczyma.
                Mam je widziec innymi? Dlaczego? Co ma Twoj bol zoladka do ksiedza,
                ktory krecil glowa i nie chcial dac komunii mojemu mezowi? Widzisz
                jakas zbieznosc? Ja doprawdy nie.
                Dziewczyno- nie musisz byc wyrozumiala, tolerancyjna i takie tam
                trelemorele, ale przynajmniej sie tym nie chwal. Szkodzi to
                autentycznosci wiary.
              • opornik4 Re: To porównajmy z moja parafią w Polsce 03.10.08, 02:40
                mala.mi74 napisała:

                > No nie,przepraszam,ale widze,ze troche Twoja teologia kuleje,

                Sama znajomosc teologii, raczej nie.
                Jej interpretacja - juz tak.
                [a moze to nasz Kosciol nie dorosl do prawdziwego
                poznania Bozego Milosierdzia?:)]
                Moge sobie na to pozwolic, bo szara myszka jestem:)))
                Wypowiadam sie we wlasnym imieniu - nie Kosciola.
                Pozdro.

            • virus24 Re: To porównajmy z moja parafią w Polsce 03.10.08, 03:04
              A ja mogę się przyczepić do postępwamia biskupa (arcy) w Niemczech. Ja się z
              kościoła wypisałem 6 lat temu, ale moja żona płaci podatek na krk, ok 90 EUR
              miesięcznie. (Na tej bazie możesz obliczyć ile kasy brutto zarabia, dla
              pocieszenia ja zarabiam ok 30% więcej)
              Poczytaj sobie w necie jak poczyna sobie kardynał Meisner w Kolonii.

              Pozdrawiam

              • opornik4 Re: To porównajmy z moja parafią w Polsce 04.10.08, 03:05
                virus24 napisał:

                > Poczytaj sobie w necie jak poczyna sobie kardynał Meisner w
                Kolonii.

                Nie wiem o co Ci chodzi.
                Znam "linie" kard.Meisnera. Podoba mi sie.
                Osobiscie, chcialabym miec wszystkich kardynalow
                tego typu.
                Pozdro.
        • opornik4 Re: To porównajmy z moja parafią w Polsce 02.10.08, 02:24
          kolebeczka napisała:

          > Moj maz, chcac przyjac komunie do reki zostal przed oltarzem
          > zestrofowany przez ksiedza w jednym z najbardziej uptodate
          kosciolow
          > w Pniu. Byla to przedziwna sytuacja. W dloni hostia i negujaca
          > twarz.

          Jestem rogata dusza, malo pokorna owieczka.
          bylam w podobnej sytuacji i.. objechalam ksiedza w takim momencie.
          Po Eucharystii poszlam do zakrystii i jeszcze poprawilam.
          Od tej chwili, juz do byle jakiego kosciola nie szlam,
          a i to przed Msza pytalam - czy dostane komunie na reke?

          > Twoj jad nie ma sobie rownych na tym forum.
          [to do -Malej.mi-]

          Nie przesadzaj, -kolter- jest gorszy (o lewakach nie wspominajac),
          a niby Biblie zna.
          Mala.mi - jest troche ortodoksyjna, mysle, ze to wplyw
          formacji.
          Ja, to taka, bardziej "wolna katoliczka" jestem:)))
          Pozdro.
          • kolter_hugh1 Re: To porównajmy z moja parafią w Polsce 02.10.08, 17:59
            opornik4 napisała:
            > Nie przesadzaj, -kolter- jest gorszy (o lewakach nie wspominajac),
            > a niby Biblie zna.

            Co to ma do waszych pogańskich obyczaji ??
      • opornik4 Re: To porównajmy z moja parafią w Polsce 02.10.08, 02:10
        mala.mi74 napisała:
        > Sa i plusy i minusy, uwazam,ze Kosciól w Polsce ma sie akurat
        > duzo,duzo lepiej niz w wiekszosci krajów Europy,gdzie katolicy
        mają
        > praktyki utrudnione i czasem muszą dojezadzac do kosciołow wiele
        > kilometrów i spowiedac sie u ksiazy,ktorych np. nie lubia.
        > U nas jest wybór.

        Dokladnie.
        Ja mam do "moich" 50 km w jedna strone
        i Eucharystie tylko o 12:00 - dla mnie to srodek nocy.
        Teoretycznie mam jeszcze mozliwosc bywania na
        niemieckiej parafii, ale wole swojskie klimaty.
        Przy tym ( tradycyjnego Kosciola nie znalam),
        latwiej jest mi " nie nudzic sie", na modlitwach "Oazowych":
    • mala.mi74 Re: KK inaczej 01.10.08, 12:06
      Ja mam wieksze porównanie do Koscioła we Francji, w którym spędziłam
      nieco czasu. Nie wpowiedziałabym aby tam katolicy mieli lepiej.
      Ksiazy brakuje,parafie sa "martwe" ,jak ktos w tygodniu chce
      skorzystac ze spowiedzi albo isc na msze to albo musi jechac do
      jakiegos duzego miasta albo specjalnie sie na spowiedz umawiac ( i
      czesto tez daleko dojezdzac). W parafaich nie ma wspólnot,wiec nie
      ma gdzie rozwijac wiary. W takiej sytacji struktura organizacyjna
      Kosicola we Francji skupia się na duzych zorganizowanych
      wspolnotach, gdzie ludzie(rodziny) czesto mieszkaja razem w jakimś
      budynku jak np. Wspólnota Błogosławienstwa czy Chemin Neuf. Nie
      powiem aby budziło to moj zachwyt,zreszta nawet wsród nich sa na ten
      temat dyskusje.
      Jak ktos chce skorzytac z jakichs rekolekcji- niestety musi się
      wybrac do jednej ze wspolnot albo do jakiegos zgromadzenia i jechac
      tam przez pól Francji. Dla nich to wielkie swieto, u nas -
      codziennosc parafialna
      Ksiaza nie mają zdanej konkretnej formacji ani wspolnot, często wiec
      po latach czesto swidczeja albo wymyslają jakąs wlasną religie czy
      filozofie,w której parafianie wcale nie chca uczestniczyc. To jakie
      numery potrafią odstawiac parafianom-nasłuchałam się tego krocie od
      Francuzów. U nas raczej nie ma przypadku aby ksiadz zaproponował
      praktyki New Age czy postawi w czasie mszy telewizor na ołtarzu ,aby
      sie łaczyc z wszechswiatem(!)-realna opowiesc.
      Niewielu francuskich księzy powoduje ,ze Francja staje się krajem
      misyjnym,choc niewatpliwoa siłe stanowia zarowno nowe wspolnoty jak
      i nowopowstajce zgromadzenia zakonne (np. Saint Jean Communeaute).
      Zdecydowanie wole Kosciól w Polsce.

      • opornik4 Re: KK inaczej 02.10.08, 02:16
        mala.mi74 napisała:
        > W takiej sytacji struktura organizacyjna
        > Kosicola we Francji skupia się na duzych zorganizowanych
        > wspolnotach, gdzie ludzie(rodziny) czesto mieszkaja razem w jakimś
        > budynku jak np. Wspólnota Błogosławienstwa czy Chemin Neuf. Nie
        > powiem aby budziło to moj zachwyt,zreszta nawet wsród nich sa na
        ten
        > temat dyskusje.

        Znam Wspolnote Blogoslawienstw, spedzilam z nimi prawie rok.
        Odnalazlam tam korzenie naszej wiary - judaizm,
        dzieki czamu zydzi stali mi sie bardzo bliscy.
        Przerosly mnie, spartanskie warunki w jakich zyje wspolnota.
        Glodne dni daly sie zniesc, ale 14° w pomieszczeniach, zima...
        (((((((:
        • kolter_hugh1 Re: KK inaczej 02.10.08, 18:05
          opornik4 napisała:
          > Odnalazlam tam korzenie naszej wiary - judaizm,
          > dzieki czamu zydzi stali mi sie bardzo bliscy.


          638 r. - Szósty sobór w Toledo nakazuje przymusowe ochrzczenie wszystkich Żydów
          zamieszkałych w Hiszpanii.

          694 r. - Siedemnasty sobór toledański uznaje wszystkich Żydów za niewolników.
          Ich kapitały ulegają konfiskacie, zostają im też odebrane dzieci od siódmego
          roku życia wzwyż.

          1099 r. - Masakra Muzułmanów i Żydów w Jerozolimie (w tym ok. 70 000 Saracenów).
          Kronikarz Rajmund d'Aguilers pisał: "Na ulicach leżały sterty głów, rąk i stóp.
          Jedni zginęli od strzał lub zrzucono ich z wież; inni torturowani przez kilka
          dni zostali w końcu żywcem spaleni.

          XIV w. - Wybucha epidemia czarnej śmierci. Kościół wyjaśniał, że winę za ten
          stan rzeczy ponoszą Żydzi, zachęcając przy tym do napaści na nich.

          1313 r. - Sobór w Zamorze ponownie zarządza zniewolenie Żydów i pod groźbą
          ekskomuniki żąda wykonania postanowienia przez władze świeckie. Antysemickie
          dekrety kościelne będą pojawiać się aż do XIX

          1349 r. - W ponad 350 niemieckich miastach i wsiach giną niemalże wszyscy Żydzi,
          na ogół paleni żywcem. W ciągu jednego roku chrześcijanie wymordowali więcej
          Żydów niż niegdyś, w ciągu dwustu lat prześladowań, poganie wymordowali
          chrześcijan. To tylko jeden z wielu epizodów pogromów Żydów, gdyż podobne
          zdarzenia miały miejsce przez cały okres panowania chrześcijaństwa.
          • opornik4 Re: KK inaczej 03.10.08, 02:51
            kolter_hugh1 napisał:
            >
            > 638 r. - Szósty sobór w Toledo nakazuje przymusowe ochrzczenie
            wszystkich Żydów
            > zamieszkałych w Hiszpanii.
            itd, itp...

            Jan Paweł II o judaizmie

            Przemówienie do uczestników Zebrania Delegatów Krajowych Komisji
            Konferencji Episkopatów do dialogu i współpracy
            z Żydami i judaizmem


            religie.wiara.pl/wydruk.php?grupa=6&art=1157383166&dzi=1157378304&katg=


            "...więzy pomiędzy Kościołem i narodem żydowskim opierają się na
            Bożym planie Przymierza - i jako takie musiały pozostawić niezatarte
            ślady na pewnych aspektach instytucji Kościoła, szczególnie w jego
            liturgii.

            Zapewne, od pojawienia się przed dwoma tysiącami lat nowej gałązki
            na wspólnym pniu, stosunki pomiędzy obu naszymi wspólnotami były,
            jak wiemy, nacechowane brakiem zrozumienia i uczuciami wrogości.
            I jeśli począwszy od dnia rozdziału, miały miejsce nieporozumienia,
            błędy, a nawet zniewagi, obecnie chodzi o ich przezwyciężenie
            w zrozumieniu, pokoju i wzajemnym poszanowaniu.
            Straszliwe prześladowania, których ofiarą, w różnych okresach
            historii, padali Żydzi, otworzyły w końcu oczy wielu ludziom
            i wstrząsnęły sercami.

            ..Wspólne dziedzictwo duchowe jest znaczne. Można je rozważać
            samo w sobie, lecz w lepszym zrozumieniu niektórych aspektów życia
            Kościoła może nam pomóc wzięcie pod uwagę wiary i życia religijnego
            narodu żydowskiego, tak jak są one wyznawane i przeżywane
            współcześnie. Tak dzieje się w liturgii, której hebrajskie
            korzenie należy jeszcze głębiej poznać,

            ..Wreszcie nasze wspólne dziedzictwo duchowe jest szczególnie
            ważne na płaszczyźnie wiary w Jedynego Boga, Dobrego i Miłosiernego,
            który kocha ludzi i pragnie być przez nich kochany
            (por. Mdr 11, 23-26), Pana dziejów i ludzkich losów, który jest
            naszym Ojcem i który wybrał Izraela, „dobrą oliwkę, w którą
            wszczepione zostały gałązki dziczki oliwnej narodów”
            (Nostra aetate, 4; Rz 11, 17-24)."

            Wlasnie powyzsze, jest dla mnie i moich wspolbraci w wierze
            -wazne i istotne!
            • kolter_hugh1 Re: KK inaczej 03.10.08, 17:03
              opornik4 napisała:
              > Jan Paweł II o judaizmie

              Czyli sam po raz 17836728162373 udowadniasz jakim idiotyzmem jest nauka Krk o
              nieomylności watykańskich panów ::))))
      • piwi77 Re: KK inaczej 03.10.08, 07:57
        mala.mi74 napisała:

        > Ja mam wieksze porównanie do Koscioła we Francji, w którym
        > spędziłam nieco czasu.

        Niezbyt to katolicki obraz, który przytoczyłas, ale podobno po
        ostatniej wizycie Benedykta XVI, wszystko się zmieniło i
        zafascynowana osobą duchowego przewodnika, Francja wraca na
        katolickie łono.
        • piwi77 Re: KK inaczej 03.10.08, 07:59
          Byłby to kolejny papieski cud, podobny do tego od JPII, który swoją
          smiercią sprawił, że dotąd skłoceni kibice Wisły i Cracovii, od tego
          pamiętnego cudu, żyją w wielkiej przyjaźni.
        • opornik4 Re: KK inaczej 04.10.08, 03:08
          piwi77 napisał:
          >podobno po
          > ostatniej wizycie Benedykta XVI, wszystko się zmieniło i
          > zafascynowana osobą duchowego przewodnika, Francja wraca na
          > katolickie łono.

          Francja zaczela sie nawracac, jeszcze przed przyjazdem
          Benedykta XVI.
          • piwi77 Re: KK inaczej 04.10.08, 04:10
            opornik4 napisała:

            > Francja zaczela sie nawracac, jeszcze przed przyjazdem
            > Benedykta XVI.

            Bo jak cud to najlepiej z wyprzedzeniem. Coś jak niepokalane
            poczęcie, jeszcze zanim Chrystus wyrównał rachunki.
            • kolebeczka Re: KK inaczej 04.10.08, 10:56

              co to znaczy "sie nawracac?"
              Czy to: "wszystkie drogi prowadza do Rzymu"?
            • kolter_hugh1 Re: KK inaczej 04.10.08, 17:10
              piwi77 napisał:

              > opornik4 napisała:
              >
              > > Francja zaczela sie nawracac, jeszcze przed przyjazdem
              > > Benedykta XVI.
              >
              > Bo jak cud to najlepiej z wyprzedzeniem. Coś jak niepokalane
              > poczęcie, jeszcze zanim Chrystus wyrównał rachunki.

              Nie ,to raczej tak jak z tym że Maria urodziła się bez grzechu zanim jej syn ten
              grzech ponoć zwyciężył ::)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka