kolebeczka
20.09.08, 11:44
Trudno nam sie czesto zgodzic z opornik, ktora zyje w niepolskiej
wersji KK. W Austrii jest tez ciut inaczej.
I choc wystapilam z KK, chcialabym pokazac pare optycznych roznic.
Generalnie- Sobor Watykanski II nie zostal li tylko na papierku.
Deficyt ksiezy spowodowal, ze zywa jest funkcja zonatych diakonow.
Maja oni funkcje duszpasterskie, moga udzielac niektorych
Sakramentow: chrztu, slubu, moga przewodniczyc pogrzebom.
Aktywna jest rada koscielna, a jej przewodniczacy jest prawa reka
proboszcza.
Czesto organizowane sa nie tylko pielgrzymki, ale i festyny
parafialne, agape po najwazniejszych swietach w roku.
Komunie rozdaja swieccy- takze kobiety. Dziewczynki moga byc
ministrantkami- i jest ich dzis wiecej niz chlopcow.
Nikt nie boczy sie, gdy komunie chcesz dostac do rak, co w polskim
kosciele niekoniecznie jest przyjete.
Spowiedz- w oznaczonym dniu tygodnia, i tylko poza msza, czesto
tez "na zamowienie" jako rozmowa prywatna.
Oczywiscie podatek na kosciol zalezny od dochodow- polowe mozna
zadysponowac na Caritas.
To powoduje, ze nie ma instytucji "chodzenia po koledzie"- chodza za
to kolednicy-dzieci w okresie 3ech Kroli, spiewaja i zbieraja datki
na jakis spoleczny cel.
"Gorliwosc" ksiezy z Polski, ktorzy w zwiazku z deficytem
duszpasterzy przybyli licznie do Austrii, jest czesto krytycznie
postrzegana przez proboszczy i parafian, ktorzy liberalniej
podchodza do pewnych zasad. W kosciele sw.Michala we Wiedniu odbywa
sie msza, ktorej glownym elementem jest muzyka. Obcokrajowcy i
ludzie spoza kosciola sa szczegolnie mile widziani.
Msze ekumeniczne nie sa rzadkoscia, choc od czasow BXVI odchodzi sie
coraz bardziej od tej idei.
W parafiach, gdzie jest tylko jeden ksiadz, w okresie urlopu i
niemoznosci znalezienia zastepstwa, nabozenstwo niedzielne
odprawiane jest przez swieckich. Wprawdzie bez Eucharystii, ale
parafianie i tak przychodza.
Jesli nalezysz do KK, masz automatycznie nauke religii w szkole,
tyle ze obejmuje ona po czesci rowniez religioznawstwo. Jesli nie
chcesz nauki religii, rodzice musza zlozyc wniosek- czasem jest to
proces b.zmudny.
Nie wiem, czy wiele z powyzszego w Polsce mialoby racje bytu.
Nie bo kler, ale bo narod.