Dodaj do ulubionych

Glowne credo chrzescianstwa zmienione

09.02.09, 13:51
Z jakim ogromnym zdziwieniem dowiedzialem sie, ze jedno z glownych
credo wiary chrzescianskiej, to o winie zydow za zabicie Jezusa,
zostalo wycofane. Wycofane cichcem, bez robienia zbednej wrzawy, po
obradach 2 soboru watykanskiego. To to religino-polityczne credo
lezalo u podstaw prania mozgow katolikom i przygotowania ich do
dokonania gigantycznego morderstwa na swoich starszych braciach w
wierze. Kto o tym wie, ze to credo juz nie obowiazuje? Ja nic nie
wiedzialem, wiem to moja wina, bo nie bylem w Rzymie, a powinienem,
bo w tym czasie mianowalem sie jeszcze katolikiem. Mea culpa!
Obserwuj wątek
    • kolter_one Re: Glowne credo chrzescianstwa zmienione 09.02.09, 13:58
      kwirszyll napisał:
      a powinienem,
      > bo w tym czasie mianowalem sie jeszcze katolikiem. Mea culpa!

      Jedna z twej ręki żaden Żyd nie poległ ?
      Żadna synagoga nie została obsmarowana np ;gównem ?
      Nie pisałeś na elewacjach budynków ,,jude raus"

      Skoro tego nie robiłeś to ja ciebie rozgrzeszam !!
      • kwirszyll Re: Glowne credo chrzescianstwa zmienione 09.02.09, 19:49
        Mam w d-pie twoje rozgrzeszenie i rozgrzesaznie w ogole. Z takimi
        jak ty nie dyskutuje sie i nie rozmawia. Pewnych "ludzi" obchodzi
        sie duzym kolem.
        Pozdrawiam cie chamku, miej sie dobrze.
        • kolter_one Re: Glowne credo chrzescianstwa zmienione 10.02.09, 17:07
          kwirszyll napisał:

          > Mam w d-pie twoje rozgrzeszenie i rozgrzesaznie w ogole. Z takimi
          > jak ty nie dyskutuje sie i nie rozmawia. Pewnych "ludzi" obchodzi
          > sie duzym kolem.
          > Pozdrawiam cie chamku, miej sie dobrze.

          To sie wal padalcu !
    • mmujer Patrz Deklaracja "Nostra aetate nr 4"..... 09.02.09, 14:40
      ....jako oficjalny dokument Soboru Watykańskiego II. Nie było
      żadnego "cichca"
      • kwirszyll Re: Patrz Deklaracja "Nostra aetate nr 4"..... 09.02.09, 19:48
        mmujer napisał:

        > ....jako oficjalny dokument Soboru Watykańskiego II. Nie było
        > żadnego "cichca"

        Jezeli nie bylo "cichca" to tez nie naglasniano tej kwestii zbyt
        mocno. Jestem wiecej niz starannym obserwatorem roznych wydarzen na
        tym swiecie i uszlo to mojej uwagi. Widac, ze nie powtarzano tego
        tak czesto, jak to kuje sie opinie w przypadku innych spraw. Jak to
        wytlumaczyc. Domyslam sie, ogloszono, ze nie sa winni, a jednoczesnie
        opinii o braku winy zydow nie powtarzano wiecej. Co jest raz
        powiedziane, czesto jest zapominane, a wiec wsrod dobrych katolikow
        dalej pokutowalo przeswiadczenie o ich winie. Czyli ustrzelono dwie
        sprawy za jednym machem. To, ze zydzi byli winni, trabiono przez lat
        2000, i z tysiecy ambon. Efekt wiadomy.
    • irycki Jak to nie zabili? 09.02.09, 17:25
      To kto go w końcu zabił? A może to był nieszczęśliwy wypadek? Samobójstwo?
      Dam tu propozycję z Vonneguta:
      "Brakiem wszystkich opowieści o Chrystusie, (…)jest to, że Chrystus, który nie
      prezentował się zbyt okazale, był w rzeczywistości Synem Najpotężniejszej Istoty
      Wszechświata. Czytelnicy wiedzieli o tym od początku, toteż kiedy dochodzili do
      sceny ukrzyżowania, myśleli sobie to (...)
      O rany też wybrali sobie faceta do linczowania !
      Z tą myślą jak cień szła inna: są inni faceci, których można linczować. Jacy ?
      Tacy, którzy nie mają pleców. Zdarza się.

      Przybysz (...) podarował (...) nową Ewangelię. Jezus był w niej naprawdę nikim i
      stał ością w gardle wielu facetom, którzy mieli znacznie lepsze plecy niż on.
      Mimo to nadal głosił wszystkie te cudowne i zagadkowe rzeczy, które znamy z
      innych Ewangelii.
      Tak więc pewnego dnia ludzie zabawili się, przybijając go do krzyża i wkopując
      ten krzyż w ziemię. Uczestnicy linczu byli przekonani, że sprawa nie wywoła
      żadnych następstw. Czytelnik powinien być również o tym przekonany, ponieważ
      nowa Ewangelia podkreślała przy każdej okazji, że Jezus był nikim.
      I nagle, na chwilę przed śmiercią tego włóczęgi, rozwarły się niebiosa śród
      grzmotów i błyskawic i rozległ się głos Boga. Bóg powiedział ludziom, że
      adoptuje tego włóczęgę, czyniąc go swoim synem i dając mu wszystkie władze i
      przywileje Syna Stwórcy Wszechświata na wsze czasy. I powiedział Bóg, że od tej
      chwili będzie karał okrutnie każdego, kto spróbuje znęcać się nad jakimś
      biedakiem który nie ma pleców. "

      To by do mnie przemawiało...
      • kwirszyll Re: Jak to nie zabili? 09.02.09, 21:07
        Biedny ty jestes. Juz sam nie wiesz teraz w co wierzyc. 30 lat temu
        i przez dwa tysiace lat mowili klamiac- zabili. Teraz mowia, po
        soborze, twoi zwierzchnicy- nie zabili. Sam nie umiesz myslec,
        wspolczuje ci. Kiedy klamali, kiedy mowia prawda? Wisisz im na
        ustach, czekasz moze zmienia jeszcze raz wersje. Otoz Jezusa
        zamordowali rzymianie, glos doradczy przy wydawaniu wyroku miela
        arystokracja zydowska (nie narod jako jako taki!) . Tych kilku
        wspolpracujacych z rzymianami zydow (jak teraz tych kilku w iraku
        wspolpracujacych z amerykanami, jak tych kilka tysiecy polakow
        wspolpracujacych z ruskimi) mialo tyle samo wspolnego z narodem co
        ci wymienieni wyzej, czyli nic. A jednak wymordowano za niewinnosc
        miliony starszych braci w wierze. Nie wymordowal ich hitler,
        wymordowali ich w znakomitej wiekszosci chrzescianie, ktorzy, gdyby
        naprawde wierzyli, mieli obowiazek odmowienia wykonywania tego
        rodzaju polecen. Powinni byli zginac w imie swoich przekonan i
        udowodnic, ze sa ludzmi wierzacomi. A tak stali sie
        wspolpracownikami bandyty, sami stali sie mordercami.
        I nie zarzucajcie mi, ze bym robil to samo. Nie bylo mnie wtedy na
        swiecie, nie mnie dane bylo stanac przed tym wyborem, wiec nie
        gdybajcie. Albo w cos sie wierzy i do tego stosuje, albo to w co sie
        wierzy jest tylko pozorem i nie jest nic warte.
        • irycki Re: Jak to nie zabili? 10.02.09, 10:19
          kwirszyll, ty chory jesteś. Masz problem egzystencjalny związany z odejściem od
          religii to idź do psychologa. Kolter próbował(a), ja próbowałem, ale nie możemy
          Ci pomóc. Albo przeczytaj nasze posty jeszcze raz, powoli i z uwagą. Jeśli
          jednak nie radzisz sobie z kryzysem wiary, to są przecież inne religie. Możesz
          zostać muzułmaninem, buddystą lub rastafarianinem, mnie to wali.
          • kwirszyll Re: Jak to nie zabili? 10.02.09, 15:23
            Rozmieszyles mnie, dziekuje! Ja mam (mowie o sobie) wiare gdzies,
            mozesz mi wierzyc. Dla innych, ktorzy tego potrzebuje, zalecam, nic
            mi do tego. Ale zdajsie mowilismy, o tym czy zydzi zabili, czy nie
            zabili, postawe kosciola w tej sprawie, ktory oskarzal zydow przez
            lat 2000, teraz juz nie. Co masz do powiedzenia na ten temat, to
            mnie interesuje (nie wali, takich slow nie uzywam). No wiec?
            Dzieki za troske, nie jest potrzebna!
            • karbat Re: Jak to nie zabili? 10.02.09, 15:52
              Wczoraj chrzescijanom oswieconym przez Ducha Swietego , Boga -Jezusa
              zabili Zydzi , dzis wychodzi na Rzymian ... ,
              ....masz kryzys wiary tlumaczy wierzacy katolik , w prawdy swego
              kosiola .

              Kosciol glosi uniwersalne , PONADCZASOWE prawdy boskie ,-
              trudno nadzyc za zminami tych boskich ponadczasowch prawd .

              Uniweralne ponadczasowe prawdy Boskie sie zmieniaja w czasie !,
              co bylo wczoraj DOBRE , gloszone ,robione w imie tych prawd
              dzis nie jest dobre , ani madre .... jak beda te prawdy Boskie
              wygladac jutro :) .
            • karbat Re: Jak to nie zabili? 10.02.09, 15:55
              Wczoraj chrzescijanom oswieconym NATCHNIONYM przez Ducha Swietego ,
              Boga - Jezusa zabili Zydzi , dzis wychodzi na Rzymian ... .

              Uniweralne ponadczasowe prawdy Boskie objawione przez Ducha Swietego
              sie zmieniaja w czasie ! .
              co wczoraj bylo DOBRE , gloszone ,robione w imie tych prawd ,
              dzis nie jest juz dobre , ani madre .... jak beda te prawdy Boskie
              wygladac jutro :) .
          • kwirszyll Re: Jak to nie zabili? 10.02.09, 21:29
            No wiec co poza zajmowaniem sie moim zdrowiem masz do powiedzenia w
            tej sprawie. Chodzi ostatecznie o te uniwersalne, ponadczasowe
            prawdy gloszone przez (twoj?) kosciol. No wiec? Nic ci nie
            przeszkadzaja zmiany, w sprawie w ktorej polozono trupem ilesc tam
            mln niewinnych osob? Co masz do powiedzenia w tej kwestii? Nic?
            • irycki Re: Jak to nie zabili? 10.02.09, 22:12
              >Chodzi ostatecznie o te uniwersalne, ponadczasowe
              > prawdy gloszone przez (twoj?) kosciol. No wiec? Nic ci nie
              > przeszkadzaja zmiany, w sprawie w ktorej polozono trupem ilesc tam
              > mln niewinnych osob? Co masz do powiedzenia w tej kwestii? Nic?

              Jezus był postacią historyczną. Próbował wzniecić bunt i został skasowany w
              typowy dla tamtych czasów sposób przez swoich rodaków Żydów. Tak w skrócie
              wygląda prawda historyczna czy ci się to podoba czy nie. Sobory, teolodzy czy
              hipisi mogą sobie przegłosować, że zabili go Polacy czy kosmici. Nic mnie nie
              zdziwi. I powtórzę, wali mnie to. A ty weź pigułkę, albo choć zapal skręta na
              rozluźnienie.
              • kwirszyll Re: Jak to nie zabili? 10.02.09, 22:57
                Glupawy synku. Teraz rozumiem. Dalszej rozmowy z toba nie bedzie ani
                czytania twoich postow.
                • irycki Re: Jak to nie zabili? 11.02.09, 00:06
                  >Mam w d-pie twoje rozgrzeszenie i rozgrzesaznie w ogole. Z takimi
                  >jak ty nie dyskutuje sie i nie rozmawia. Pewnych "ludzi" obchodzi
                  >sie duzym kolem.Pozdrawiam cie chamku, miej sie dobrze.

                  >Biedny ty jestes. Juz sam nie wiesz teraz w co wierzyc. 30 lat temu
                  >i przez dwa tysiace lat mowili klamiac- zabili. Teraz mowia, po
                  >soborze, twoi zwierzchnicy- nie zabili. Sam nie umiesz myslec,
                  >wspolczuje ci.

                  >Glupawy synku. Teraz rozumiem. Dalszej rozmowy z toba nie bedzie ani
                  >czytania twoich postow.

                  >posluguje sie wylacznie wlasnym rozumem. Nie ulegam zadnemu >ormowaniu
                  Początkowo wyglądało to na stan maniakalno-depresyjny, ale przeszło w
                  schizofrenię paranoidalną.
                • kolter_one Re: Jak to nie zabili? 11.02.09, 13:42
                  kwirszyll napisał:

                  > Glupawy synku. Teraz rozumiem. Dalszej rozmowy z toba nie bedzie ani
                  > czytania twoich postow.

                  Napisał nie cham kwirszyll ::))
    • krytykantka07 Re: Glowne credo chrzescianstwa zmienione 11.02.09, 00:11
      Główne credo w imię poprawności politycznej musiało zostać wycofane.
      Żydzi nie tylko ponoszą winę za ukrzyżowanie Jezusa.
      Są winni wypaczenia Jego nauki, która stworzyłaby dla wszystkich
      ludzi niebo na ziemi, oraz odpowiadają za powstanie chrześcijaństwa
      jako religii neojudaistycznej oraz islamu...
      Żydzi sami przez pychę i chciwosć zgotowali innym Żydom oraz innym
      ludziom ten los.
      To z tej religii czerpali twórcy faszyzmu i komunizmu.
      Bóg, który jest prymitywny i tandetny, który wybiera prymitywnych i
      tandetnych ludzi i uważa ich za naród wybrany prowadzi do tego, że
      prymitywni i tandetni, ale wspaniali manipulatorzy w czasie
      demokracji przejmują stery rządów.
      No i mądrzy budzą sie z ręką w nocniku czyli w średniowieczu, bo
      albo szukają zaginionej arki, której nigdy nie było, albo doszukują
      sie sensu w bredniach żydowskich pt. " Apokalipsa ", której Jezus
      nie znał.
      Albo jeszcze lepiej...
      W przepowiedniach królowej Saby ( których Jezus nie czytał )i innego
      Żyda Nostradamusa szukają sensu...
      A rozwiązanie jest takie proste.
      Żydzi sami podzielili się na judaistów i chrześcijan, bo chcieli
      zatrzymać się w rozwoju.
      Tak działa w polityce podział na koalicję i opozycję.
      Jedni warci drugich.
      Jedni i drudzy pozorują pracę, a reszta kibicuje i nie widzi, że
      manipulanci i spryciarze kryją się wzajemnie i nic nie robią...
      Czy Jezus promował kult tandety czy rządy ekspertów?
      Jeśli rządy ekspertów to był przeciwko Żydom i przyszedł na świat
      jako człowiek tylko po to, aby Żydów ukarać...
      Pokazał im do czego ich wiara w tandetnego bożka prowadzi.
      Pokazał im, że wypełniając ich prawo On musi umrzeć na krzyżu.
      Dlatego Jezus powiedział: " wykonało się " gdy umierał!
      • gringo68 jest jedno Credo 11.02.09, 08:20
        czyli wyznanie wiary, nie ma "jednego z głownych"...i nie ma tam nić
        o Zydach...

        a jakbyś nie wiedział bo widać, że masz braki, Credo zaczyna się od
        słów "Wierzę w jednego Boga..."
        • kwirszyll Re: jest jedno Credo 11.02.09, 10:29
          gringo68 napisał:

          > czyli wyznanie wiary, nie ma "jednego z głownych"...i nie ma tam
          nić
          > o Zydach...
          >
          > a jakbyś nie wiedział bo widać, że masz braki, Credo zaczyna się
          od
          > słów "Wierzę w jednego Boga..."

          Nigdy nie bylem, nawet za mlodu, tak glupi aby wierzyc w "boha"
          Tak, na pewno mam luki i jestem z tego zadowolony. Tu, chodzilo mi
          jednak nie o to , co tz. wierzacy postanowili widziec jako
          swoje "credo" ale o cos, na czym katolickie naczalstwo budowalo,
          przez lat 2000, nienawisc u swoich wyznawcow do zydow.
          Wykorzystywalo to wielokrotnie do organizowania mordow na tych
          ludziach. Tak ze laskawco, nie mowmy o bzdurach, tylko o fakcie,
          ktory opisalem. Wiec co masz do powiedzenia? NIc? To sie nie wlaczaj
          i nic nie piszysz. Przepraszam, ale nie moge inaczej z ludzmi,
          ktorzy robia wszystko, by tylko nie wypowiadac sie w kwestii dla
          nich super niewygodnej, a mianowicie o tym, ze zydzi zgineli w
          morzu chrzescianstwo, wymordowani przez nich.
          • gringo68 Re: jest jedno Credo 11.02.09, 11:41
            Credo jest jedno i nie ma innego i nie ma w nim mowy o Zydach...bądź
            wdzięczny, ze poszerzyłem twoje wąziutkie horyzonty...

            a chwytliwy bełkot o mordach i Żydach zastosuj w bieżących
            forumowych seansach nienawiści do wierzących...
            • karbat Re: katoliku 11.02.09, 12:19
              kto w koncu zabil twojego Boga Jezusa , Zydi czy Rzymianie .

              Oficjalnie kosciol katolicki odcina sie dzis od smierci Jezusa z
              reki Zydow . Karmil swych wiernych przez 2 000 lat , klamstwem ? .

              Ale , aby bylo ciekawiej dzisiejszy papiez przyjmuje na lono swego
              kosciola wykletych braci lefebrystow ,gloszacych smierc Jezusa z rak
              Zydow .
              • des4 towarzyszu 11.02.09, 12:30
                twój towarzysz powyzej dostal oklep, bo nie znał elementarnych
                pojęć...i tego dotyczyła wymina zdań...

                a teraz odetchnij glęboko, wytrzyj spocone raczki i wyguglaj sobie
                Credo...

                w wasze seanse nienawiści wciagnąć się nie dam, EOT...
                • karbat Re: katoliku towarzyszu 11.02.09, 12:56
                  naprawde sadzisz ,ze Jezus Zyd z krwi i kosci ,wychowany na Torze ,
                  z rasy narodu wybranego ,umilowanego przez Boga , mowicy o milosci
                  blizniego mial na mysli kogos innego poza Zydami ? ,ciekawe .

                  Jezus bedac Bogiem , ( czy tez w 1/3 ) chcial ZMIAN wiary ,
                  obyczajow , tradycji , - danych Zydom przez Boga czyli siebie
                  samego , ciekawe .


                  • kolter_one Re: katoliku towarzyszu 11.02.09, 13:51
                    karbat napisał:

                    > naprawde sadzisz ,ze Jezus Zyd z krwi i kosci ,wychowany na Torze ,
                    > z rasy narodu wybranego ,umilowanego przez Boga , mowicy o milosci
                    > blizniego mial na mysli kogos innego poza Zydami ? ,ciekawe .

                    Jezus jak najbardziej swoje orędzie kierował do Żydów .
                    Mat 15,24
                    Lecz On odpowiedział: Jestem posłany tylko do owiec, które poginęły z domu Izraela.
                    • krytykantka07 Mateusz to oszust i prawdziwy Żyd 11.02.09, 18:16
                      Jezus słów, które do ust włożył Mu Mateusz nie mówił!
                      • kolter_one Re: Mateusz to oszust i prawdziwy Żyd 12.02.09, 18:13
                        krytykantka07 napisała:

                        > Jezus słów, które do ust włożył Mu Mateusz nie mówił!

                        Jakie prochy łykasz ?
                  • krytykantka07 Re: katoliku towarzyszu 11.02.09, 18:01
                    Jezus nie był Żydem!
                    Mówiąc o miłości bliźniego miał na myśli wszystkich a nie tylko
                    Żydów.
                    Najlepiej to pokazał w przypowieści o miłosiernym Samarytaninie.
                    To był policzek wymierzony w Żydów...
                    Jezus będąc bogiem chciał zmian wiary, obyczajów i tradycji których
                    oszuści ( Abram i Mojżesz ) nie dostali od Boga.
                    Oni je wymyślili i wplątali w to wymyślonego przez nich JHWH.
              • kolter_one Re: katoliku 11.02.09, 13:47
                karbat napisał:

                > kto w koncu zabil twojego Boga Jezusa , Zydi czy Rzymianie .

                Wyrok wykonali Rzymianie .
            • kwirszyll Re: jest jedno Credo 11.02.09, 13:20
              gringo68 napisał:

              > Credo jest jedno i nie ma innego i nie ma w nim mowy o
              Zydach...bądź
              > wdzięczny, ze poszerzyłem twoje wąziutkie horyzonty...
              >
              > a chwytliwy bełkot o mordach i Żydach zastosuj w bieżących
              > forumowych seansach nienawiści do wierzących...
              >
              No coz. Nie dac sie zdenerwowac to pierwsze. Nie chodzi mi o twoj
              belkot, powtarzam belkot "wierze , itd" Ten belkot nie ma zadnych
              uzasadnien procz twoich marzen na ktorych to zeruja ci, ktorych
              utrzymujes a oni sobie dobrze pozywaja nic nie robiac.
              Tu nie chodzi o akt nienawisci, tu chodzi o akt milosci. Przeciez
              mowisz, mowicie, ze kochanie to wasz glowny obowiazek, tak czy nie?
              Tyle, ze od tego kochania odpychanie tych, ktorzy wam sie nie
              podobaja, albo tych, ktorych wam wasi "duchowni" wskaza.
              To nie jest belkot syjonisto przypominanie, ze zabilisie 3 mln osob
              jak te murzyny w Afryce 15 lat temu. Z ta sama dzika zaciekloscia.
              A teraz idz pobelkotac sobie do "kosciola", wznies oczki do niebo,
              westchnij i czekaj az pojawi sie twoja szansa, zeby zabic jakiegos
              zyda, bo zamordowal ci chystusa.
              • gringo68 Credo towarzyszu 11.02.09, 17:17
                dostaliście oklep i daliście ciała zwoją nieznajomością tematu,
                wytrzyjcie ekran z piany, poczytajcie, poszerzcie horyzonty...

                www.kostrzynmatkikosciola.pl/viewpage.php?page_id=13
                "To nie jest belkot syjonisto przypominanie, ze zabilisie 3 mln osob
                ... westchnij i czekaj az pojawi sie twoja szansa, zeby zabic
                jakiegos zyda, bo zamordowal ci chystusa."

                to się kupy nie trzyma towarzyszu...syjoniści mordujący Żydów??? coś
                wam się popyerdoliło...

                dajcie namiary na swojego dealera, bo wasz towar nieżle kopie,
                hehe...
                • kwirszyll Re: Credo towarzyszu 11.02.09, 19:41
                  powinno byc "antysyjonisto" Teraz zrozumiesz? Jaki ze mnie
                  towarzysz? Jestem jednoosobowa partia!
    • don.kichote Re: Glowne credo chrzescianstwa zmienione 12.02.09, 18:59
      Skoro tak poruszyła Cię ta wiadomość, to jak zareagujesz na to:
      (ale zanim otworzysz, napij się zimnej wody - dla "zdrowotności"! ;-))

      wiadomosci.onet.pl/1914356,12,watykan_zmienia_podejscie_do_teorii_ewolucji,item.html
      • kwirszyll Re: Glowne credo chrzescianstwa zmienione 12.02.09, 23:21
        don.kichote napisał:

        > Skoro tak poruszyła Cię ta wiadomość, to jak zareagujesz na to:
        > (ale zanim otworzysz, napij się zimnej wody -
        dla "zdrowotności"! ;-))
        >
        > wiadomosci.onet.pl/1914356,12,watykan_zmienia_podejscie_do_teorii_ewolucji,item.html
        Dzieki za zwrocenie mojej uwagi na ten "detal". Coz, po
        przeczytaniu, dowiedzialem sie, ze i to (zdaniem watykanu) nie stoi
        w sprzecznosci z "gawedami" koscielnymi. Pisze gawedami, bo nigdy
        tych bajdul jakie oni opowiadaja swoim wiernych, nie nazwe inaczej.
        Niczym mnie nie zaskocza. Ich sztuka przystosowywania sie jej
        bezbledna. Zreszta, u nich wszystko zasadza sie na gadaniu i
        bajdurzeniu, Jedna mniej, jedna wiecej, nic to zmieni.
        • don.kichote Chyba nie ogarniasz całości 12.02.09, 23:34
          Cały smaczek tego "newsa", polega na tym, jak szybko kościół przystosowuję się
          do takich "nowinek" i tak:
          za inkwizycję, przeprosili po ok 700 latach. Galileusza, zrechabilitowano po ok.
          400 latach.
          Teorię ewolucji uznają już po ok. 140 latach. Jak tak dalej pójdzie,
          to tylko patrzeć, jak się zreflektują, że Boga nie ma?!
          • kwirszyll Chyba nie mam z ta caloscia problemu, ale 13.02.09, 00:26
            mysle, ze dosyc nieudolnie sugerujesz swoje mysli. Tak, moze masz
            racje, ze widac niby przyspiesznie, ale to nie jest pewne. Ja mysle,
            ze oni sie po prostu lepiej przystosowuja do nowych okolicznosci.
            Tak dlugo, jak nie musieli przepraszac za inkwizycje, tego nie
            robili. Stad wniosek, ze nie jest to wcale pewne iz przznaja sie do
            jakies winy, inaczej zrobiliby to nie bedac do tego zmuszeni przez
            swiat. Do wyprawy krzyzowe nie przeprosili, bo do tego nikt ich nie
            zmusza. Za wymordowanie zydow Jp2 wsunal papirek w mor placzu, jest
            tylko kwestia, co tam bylo napisane. Tego juz nie opublikowano.
            Co by nie powiedziec, nigdy nie wpadna na pomysl, zeby oswiadczyc,
            ze boga nie ma :))))). To mogloby byc samobojstwem, a oni,
            uwielbiaja dobre zycie na koszt innych. Swoja droga, cos tam niby
            dla nich robia, tylko czy summa summarum nie biora zbyt duzo?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka